man_sapiens
29.11.08, 11:34
Mam niemiłe wrażenie że wielcy spekulanci (JP Morgan, UniCredito, Paribas, i
diabli wiedzą kto ukryty za kulisami) wydali Polsce wojnę. Usiłują Polskę
wpędzić w kryzys, na który jesteśmy jak dotąd aż zadziwiająco odporni. To co
było (atak na Lotos, przedziwne ratingi Polski i nieracjonalne prognozy
rozwoju PNB) to, obawiam się, występy harcowników, zmasowane uderzenie dopiero
nas czeka. Spekulanci chcą kryzysu z Polsce zapewne z dwóch powodów: żeby
zmusić rząd do wypłacenia im okupu w stylu planu Paulsona i żeby zarobić na
spekulacji, prawdopodobnie spadającą wartością złotówki. Może to być nawet
działanie Rosji zainteresowanej osłabieniem Polski. Najpewniej jest to cały
sojusz napastników.
Wygrać wojnę będzie trudno. Jak w każdej wojnie ważną rolę odgrywać będą
dywersanci. Naszą bronią jest na pewno optymizm inwestorów - polskich i
zagranicznych i jednym z zadań V kolumny będzie niszczenie go.
Na razie dywersantami są media, które zamiast bić larum w obliczu ataków
wroga zajmują się kolejnymi kaprysami bachorów z Pałacu Namiestnikowskiego,
sądem nieudacznych byłych premierów nad obecnym i odkrywaniem niby umarłych
sbeków. Odwracają uwagę publiki od prawdziwego zagrożenia.
Prezydent, który początkowo wprost wypowiadał komunikaty mające wywołać panikę
na rynku chyba się pomiarkował, w każdym razie zamilkł. Oby piąta kolumną nie
został PiS z Jarosławem "Trzysta złotych" Kaczyńskim, który otwarcie
stwierdził, że liczy na kryzys w Polsce - bo spowoduje on upadek PO i
restaurację PiSu. A że przy okazji padnie gospodarka czyli nasze domowe
gospodarstwa - to "lateral damage". Czy Kaczyński opamięta się - wątpię. Żądza
do władzy zabija u niego wszelkie skrupuły, co sam otwarcie przyznaje. Widać
to po Skrzypku - nawet on wie, jak cenne jest w naszej sytuacji wejście do
strefy euro - ale wije się jak piskorz pomiędzy swoim rozsądkiem i sumieniem a
poleceniem z KC PiS "euro zablokować".
Chciałbym się mylić, ale czarno widzę...