frank_drebin
30.11.08, 11:38
czy czysto technicznie. Sad lustracyjny jeszcze politycznie poprawnej III RP
powzial byl wiadomosc, ze facet nie zyje. Skad byl powzial te informacje ? Nie
sadze, zeby sedziowie latali za kims do domu i sprawdzali czy tam mieszka.
Jest duzo prostszy sposob sady maja dostep do bazy danych PESEL:
"Art. 44h. 1. Dane ze zbiorów meldunkowych, zbioru PESEL oraz ewidencji
wydanych i utraconych dowodów osobistych udostępnia się, o ile są one
niezbędne do realizacji ich ustawowych zadań, następującym podmiotom:
1) organom administracji publicznej, sądom, prokuraturze;"
www.mswia.gov.pl/index.php?dzial=57&id=1686
Jakis urzednik sadowy lub nawet sam sedzia wszedl do ww. systemu i sprawdzil a
tam, ze facet nie zyje i kropka.
Niby tu sie wszystko konczy tyle, ze powstaje pytanie kto "usmiercil" Graczyka
w bazie PESEL ????