haen1950
01.12.08, 13:43
Obaj mają niewielkie szanse, bo Polska jest za duża na tą funkcję.
Potrzebny jest ktoś z mniejszego państwa - mniej zaangażowanego w
wojaczkę, bardziej neutralnego.
Ale z nich dwóch bezwzględnie obstawiam Sikorskiego. Tam decydują
ministrowie obrony, potem spraw zagranicznych. Sikorski jest z nimi
wszystkimi w bieżącym kontakcie i może się promować do woli po
cichu. Jeżeli oczywiście ma takie plany.
Z tych samych powodów, pozostawania na marginesie wielkiej polityki,
Oluś nie ma wielkich szans. No i we właściwym momencie pokazane
zostaną jego słabości. Jakoś nie wyobrażam sobie genseka NATO
pakującego się po pijaku do bagażnika samochodu. A takie ekscesy
ciągle są z nim aktualne. Facet ma słabą głowę.