l.george.l
01.12.08, 18:06
Odnoszę wrażenie, że Kancelaria Prezydenta sugeruje, iż słownikami języka
polskiego, które mamy na półkach możemy sobie tyłek podetrzeć.
Sądziłem, że nad definicją chama nie ma co dyskutować, ale okazuje się, że
jestem w błędzie.
www.dziennik.pl/polityka/article274156/Prezydent_pozali_sie_na_umorzenie_chama.html