kon.by.sie.usrnial
04.12.08, 12:25
w szkole Lechowi K. groziła pała z polskiego. Ostatecznie dostał
promocję do następnej klasy, ale został przeniesiony do innej szkoły.
Okazuje się, że już wtedy układ czychał na naszego dzielnego Lecha.
Twierdzi, że go wyrzucono ze szkoły, bo rodzice nie chcieli zapłacić
łapówki:
"W X klasie Leszkowi groziła dwója z polskiego. Zdał, ale
przeniesiono go do innej szkoły. Lech sugeruje, że wyrzucono go, bo
jego rodzice nie dawali łapówek. Marka Maldisa też wyrzucono: –
Nigdy nie słyszałem o łapówkach w Lelewelu. Wyrzucono mnie, bo byłem
łobuziakiem. Jeśli chodzi o Leszka, to była sprawa ambicjonalna
między dwiema polonistkami – naszą nauczycielką a mamą Braci. Ona
często przygotowywała do matury dzieci znajomych. A tu syn – dwója z
polskiego."
ha, ha, znając jego 'ploszczyznem', miłosiernie powstrzymam się od
dalszego komentarza.
www.polityka.pl/bracia-kaczynscy-co-zostalo-z-ksiezyca/Text01,1455,212483,18/