nonno1
05.12.08, 12:33
Gdzie się nie uda, tam klapa, zagrożenie lub śmiech. Nawet w Korei powietrze
zrobiło turbulencje, żeby raczej wracał i zobaczył się z Sarkozym.
Najgorszy pech jednak przynosi nam wetując ustawy, które mają choć trochę
poprawić Polskę. Nie! Musi zostać po staremu, tj. źle.
Jak Jonasz, to pech!