porannakawa20
18.12.08, 22:16
Czy źródłem przecieku w aferze gruntowej mógł być prezydent?
"To istotny wątek badany w tym śledztwie przez warszawską prokuraturę" - mówi minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski.
I zaleca cierpliwość, bo wątek ten musi być sprawdzony.
Poseł PiS Jacek Kurski już teraz wie, że to bzdura wyssana z palca. A sam prezydent nazywa ją absurdem.
Na przełomie czerwca i lipca 2007 roku, a więc na klika dni przed akcją CBA w resorcie rolnictwa, odbyło się niezwykłe spotkanie.
W spotkaniu uczestniczyli trójmiejski prawnik Adam Jedliński, jedna z kluczowych postaci afery gruntowej Ryszard Krauze oraz prezydent Lech Kaczyński. Niewykluczone, że właśnie wtedy, w tym wąskim gronie, prezydent mógł mówić o planowanych zmianach w rządzie.
Pięknie QrVa pieknie!