bernardo
23.12.08, 08:09
www.blogmedia24.pl/node/6583
To już XVII finał Orkiestry Jerzego Owsiaka. Owsiak znalazł sposób
na życie, szpitale dostają trochę sprzętu, młodzież jest szkolona z
ratownictwa, a ludzie wrzucając 5 złotych do puszki czują, że
właśnie uratowali całą polską służbę zdrowia. Latem robiony jest
największy plenerowy festiwal w Europie, a dodatkowo Balcerowicz z
Lisem i Żakowskim mogą trochę pobrylować. Owsiak niewątpliwie
odniósł sukces - gratulacje. Sam, gdy jacyś wolontariusze dopadną
mnie na ulicy, karnie wrzucam drobne do puszki.
Wszyscy kochają Owsiaka
Wszystko więc cacy, telewizje mają szoł przez cały dzień i kilka
newsów przed, po i w trakcie, politycy przypną sobie serduszka i
pobiegną do telewizora (w radiu nie widać), różne zespoły wystąpią
tu i tam, Owsiak usłyszy 200.000 razy jaki jest wspaniały i jak
wszyscy go kochają.
Ale jest jednak coś co mnie w tym wszystkim wkurza, to pewien
fałszywy ton, by nie powiedzieć wprost fałsz który wyziera zza
medialnej zasłony. Jest to gruba przesada otaczająca tę akcję ze
wszystkich stron i straszne jej napompowanie. I o tym jest ten
tekst - pomijam wszelkie inne wątki takie jak przekaz akcji, czy
osoba samego Owsiaka ze słynnym hasłem „róbta co chceta".
Rozentuzjazmowane prezenterki TiVi
Gdy patrzę na rozentuzjazmowane prezenterki TV i słucham rozlicznych
wypowiedzi dziennikarzy i równie jak prezenterki rozentuzjazmowanych
polityków, samorządowców, dyrektorów szpitali, policjantów, a przede
wszystkim wolontariuszy i pracowników fundacji to odnoszę wrażenie,
że sam Owsiak jest w stanie uratować całą polską służbę zdrowia, a
bez niego wszystko się zawali. Coś mniej więcej jak Kloss i Czterej
Pancerni razem wzięci. Ze trzy takie czołgi i ze dwóch Klossów a
pokonalibyśmy Niemców sami nawet, no może jeszcze z dodatkiem
Standartenführera Stirlitz'a, który wie, ale nie wie czy centrala
wie. Więc jeszcze ze dwóch Owsiaków a białe miasteczka, szczyty,
ewakuacje szpitali itd. będą tylko sennymi wspomnieniami.
Ile naprawdę kosztuje finał?
Zawsze też się zastanawiałem ile kosztuje sam finał. Te wszystkie
wozy transmisyjne, studia, operatorzy, kamery itd. Myślałem że nawet
jeżeli kosztuje dużo, to przynajmniej coś się zbierze i pieniądze
które w inny sposób nie trafiłyby do służby zdrowia, tak jednak
trafiają, a przecież za transmisje płaci telewizja, więc niby
wszystko jest w porządku...
Fundacja zebrała od początku działalności ok. 350 mln zł. Przekazała
sprzęt 650 szpitalom. Brzmi imponująco. Na oddziałach pediatrycznych
można znaleźć serduszka WOŚP przyklejone do różnych urządzeń. Jakie
jednak jest praktyczne znaczenie tej całej akcji? Orkiestra działa
globalnie trzeba więc i na nią patrzeć globalnie, zwłaszcza w
kontekście robionej wokół niej propagandy i osoby Owsiaka - herosa i
zbawcy.
Liczby
350.000.000 zł zebrane przez WOŚP/ 650 obdarowanych szpitali / 10
lat (te pierwsze lata były latami rozruchowymi fundacji więc je
pomijam) / 12 miesięcy w roku = UWAGA, UWAGA, uzyskujemy 4500 zł
miesięcznie na każdy obdarowany szpital przez 10 lat. Za 4500 można
zatrudnić jednego lekarza. Zawsze coś. Choć w perspektywie
szpitalnego budżetu jest to kwota zaniedbywalna.
Za 350 mln można by wykupić długi np. jednego szpitala w Gorzowie i
jeszcze parę złotych by zostało.
Budżet Centrum Zdrowia Dziecka wynosi ok. 250 mln. zł rocznie,
zostałoby jeszcze całe 100 mln na rok następny.
Budżet NFZetu na 2008 wynosi ok. 50 mld zł, a przecież to nie jedyne
źródło pieniędzy dla służby zdrowia. Przychody z działalności
statutowej WOŚP wyniosły zaś w 2007 roku ok. 35 mln zł - więc udział
WOŚP tylko w stosunku do samego NFZetu (nie licząc wszelkiego
pozostałego finansowania które również pochodzi głównie z budżetu)
wynosi ok. 0,07 procenta (a biorąc pod uwagę wszelkie pieniądze
służby zdrowia - mniej). 0,7 promila - wsiadać za kółko nie można,
przynajmniej w Polsce. Cała ta kwota pozwoliłaby na funkcjonowanie
polskiej służby zdrowia przez mniej niż 6 godzin w ciągu roku. To
jest realny udział Owsiaka w finansowaniu służby zdrowia.
Ktoś może postawić mi zarzut że przecież WOŚP nie jest od
zastępowania państwa w finansowaniu służby zdrowia. Ależ oczywiście,
że nie jest. Jak na charytatywną fundację wynik WOŚP jest naprawdę
świetny. Tylko po co robić z Owsiaka zbawcę polskiej służby zdrowia?
Po co pompować i nadymać? Po co wygadywać bzdury? Dlaczego brak
rzetelnych informacji w mediach?
Kryzys (ale nie Brygada - bo ta gra dla PO)
Dziś jednak coś się zmieniło. Zbiesili się sponsorzy. Nagle do
opinii publicznej dotarło, że te wszystkie sztuczne ognie, sceny,
bajery, lasery nie są za darmo, że to jednak kosztuje i to całkiem
sporo. We Wrocławiu miało kosztować podobno ok. 100.000 złotych, a
pieniądze się nie znalazły. Miast wojewódzkich mamy 16, a starych
wojewódzkich 49. Powiatów ponad 300 a gmin ponad 3000. Gdy się
doliczy do tego koszty transmisji telewizyjnych i organizacji całej
tej imprezy, że o Przystanku Woodstock nie wspomnę, to może się
okazać że 1 złotówka zebrana przez Orkiestrę jest najdroższą
charytatywną złotówką nie tylko między Odrą i Bugiem, ale nawet na
całej Drodze Mlecznej a może i w jednej galaktyce dalej. Może nawet
1 złotówka kosztuje więcej niż sama jest warta? Czy kiedyś ktoś się
pokusi i oszacuje te wszystkie niewidoczne na pierwszy rzut oka
koszty?
Funkcjonariusz telewizora?
Kryzys zajrzał w oczy Owsiakowi. Media zaczęły alarmować, to tu to
tam zabrakło pieniędzy na fetę. Może warto zadać sobie pytanie czy
bez wielkiej fety, transmisji, nadymania i lansowania to wszystko w
ogóle może funkcjonować? Może media są niezbędne i niezastąpione w
tym wszystkim? Może bez telewizji i rozentuzjazmowanych prezenterek
to wszystko nie będzie działać? Może dzisiaj Owsiak to już tylko
medialna wydmuszka, funkcjonariusz telewizora? Może pora by
Orkiestra zagrała sama, bez fałszujących tonów TVN czy TVP, bez
światełka do nieba, bez horrendalnych kosztów? Czy to możliwe?
Jeżeli nie, to Owsiak jest zbędny, zamiast Owsiaka wystarczy
dziennikarz roku, parę rozentuzjazmowanych prezenterek, a zamiast
lekarstw i lekarzy chorym wstawi się do sal telewizory, żeby
przypadkiem nie przeoczyli jak jest cudownie. Oczywiście jeśli
wrzucą pieniążek do automatu uruchamiającego telewizor.
Notka powstała zainspirowana idiotycznym zdaniem podobno
sarkastycznego tekstu Magdy Hartman z Pardonu („Polska służba
zdrowia, w dużej mierze zależna od Jerzego Owsiaka, może się całkiem
posypać.").