Organizacje pożytku budżetowego

04.11.03, 19:54
Właściwie brakuje mi jeszcze paru konsekwentnych dalszych kroków:
podatku pogłównego, specjalnego dodatkowego opodatkowania
bezdomnych i prostytutek, może jeszcze opodatkowania działających
w szarej strefie? I może - wzorem Makuszyńskiego - podatku od
prostych pleców?
    • Gość: katarsis ZGROZA!!!RATUUUUUUNKUUUU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.03, 20:17
      Proponuję wprowadzić w końcu podatek od głupich decyzji.
      Obserwując dotychczasowe poczynania władzy - tylko w ten sposób
      będzie można załatać dziurę budżetową.

      Decyzja o opodatkowaniu organizacji pozarządowych doprowadzi do
      tego, że jedyną organizacją pozarządową stanie się Ordynacka.
      Bo to jej ludzie za dostanie się do Parlamentu Eurpejskiego -
      będą utrzymywać z pieniędzy europejskich swą organizację. Mali
      i nieposłuszni niech zdychają. Wszystko jest ok bo oficjalnie
      jest to ruch "obywatelski".

      Tak w praktyce wygląda wspieranie rozwoju społeczeństwa
      obywatelskiego w wydaniu Millera i Kwaśniewskiego.
      Upolitycznienie od głowy państwa po sprzątaczkę w fabryce.

      Kto walczył o taką Polskę?
      • Gość: tryt Re: ZGROZA!!!RATUUUUUUNKUUUU IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.11.03, 20:20
        Co chcecie?! Lud tak wybral i ma jak wybral.
      • kataryna.kataryna Re: ZGROZA!!!RATUUUUUUNKUUUU 04.11.03, 20:21
        Gość portalu: katarsis napisał(a):

        > Proponuję wprowadzić w końcu podatek od głupich decyzji.
        > Obserwując dotychczasowe poczynania władzy - tylko w ten sposób
        > będzie można załatać dziurę budżetową.
        >
        > Decyzja o opodatkowaniu organizacji pozarządowych doprowadzi do
        > tego, że jedyną organizacją pozarządową stanie się Ordynacka.
        > Bo to jej ludzie za dostanie się do Parlamentu Eurpejskiego -
        > będą utrzymywać z pieniędzy europejskich swą organizację. Mali
        > i nieposłuszni niech zdychają. Wszystko jest ok bo oficjalnie
        > jest to ruch "obywatelski".
        >
        > Tak w praktyce wygląda wspieranie rozwoju społeczeństwa
        > obywatelskiego w wydaniu Millera i Kwaśniewskiego.
        > Upolitycznienie od głowy państwa po sprzątaczkę w fabryce.
        >
        > Kto walczył o taką Polskę?



        A Pierwsza Działaczka Charytatywna milczy. Pani prezydentowa nie będzie szargać
        swojej reputacji gwiazdy kolorowych okładek i się nawet nie zająknie na ten
        temat.
        • Gość: katarsis Re: ZGROZA!!!RATUUUUUUNKUUUU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.03, 20:39

          > A Pierwsza Działaczka Charytatywna milczy. Pani prezydentowa
          nie będzie szargać
          >
          > swojej reputacji gwiazdy kolorowych okładek i się nawet nie
          zająknie na ten
          > temat.


          Bo ja wiem i pewnie Ty wiesz, że gdy chodzi o sprawy
          zasadnicze, para prezydencka ZAWSZE nabiera wody w usta.
          Próżno się spodziewać zwołania Rady Gabinetowej np. jeśli
          chodzi o sytuację w służbie zdrowia (o co sygnotariusze listu
          do prezydenta - kilkudziesięciu profesorów z uczelni medycznych
          i szpitali prosiło).

          I to jest tragedia. Mam wrażenie, że w kraju naszym można
          wybierać już tylko między fatalnym a beznadziejnym.
      • Gość: obrem I tu jest kundel pogrzebany. IP: 5.2.1R1D* / *.ym.rnc.net.cable.rogers.com 04.11.03, 21:06
        Wlasnie, ze NIKT o taka polske nie walczyl.
        Wszyscy uwierzyli, ze pokojowa ewolucja ... to je ono.
        Natomiast demokratyczna wiekszosc, malo ze przyjela
        okragly stol i konstytucje, to NADAL przyjmuje
        passywny system pomyslunku:
        1. Zadnych propozycji zmian, wszystko OK tylko wladza zla.
        2. Wrecz komunistyczna (obecnie europejska) wiara w zmiane czlowieka.
        3. Wylewanie dziecka z kapiela, krytykujac wszystko od KPN po SLD.
        4. Samorealizacja poprzez totalna negacje i obelgi.
        5. Wrecz obrzydzenie do patriotyzmu i wartosci podstawowych.
        Zadnej ochoty z korzystania z wlasnych doswiadczen historycznych,
        chocby od terminologii i tradycji poczynajac, a na wlasnym dostosowanym
        do tejze historii/doswiadczen i geografii prawie panstwowym konczac.
        6. Brak wlasnej opinii, chetnie zamienianej na ta, ktora jest podpowiadana.
        7. Mazgajstwo i rozplakanie, zadnego pozytywnego myslenia.
        Jeszcze zdziwienie, ze GW zyje z tego.
        Jeszcze sobie wybierzecie gorszych gospodarzy, zadowoleni, ze demokratycznie.
        M.
        • Gość: martin Re: I tu jest kundel pogrzebany. IP: *.client.comcast.net 04.11.03, 21:16
          Gość portalu: obrem napisał(a):

          > Wlasnie, ze NIKT o taka polske nie walczyl.
          > Wszyscy uwierzyli, ze pokojowa ewolucja ... to je ono.
          > Natomiast demokratyczna wiekszosc, malo ze przyjela
          > okragly stol i konstytucje, to NADAL przyjmuje
          > passywny system pomyslunku:
          > 1. Zadnych propozycji zmian, wszystko OK tylko wladza zla.
          > 2. Wrecz komunistyczna (obecnie europejska) wiara w zmiane
          czlowieka.
          > 3. Wylewanie dziecka z kapiela, krytykujac wszystko od KPN po
          SLD.
          > 4. Samorealizacja poprzez totalna negacje i obelgi.
          > 5. Wrecz obrzydzenie do patriotyzmu i wartosci podstawowych.
          > Zadnej ochoty z korzystania z wlasnych doswiadczen
          historycznych,
          > chocby od terminologii i tradycji poczynajac, a na wlasnym
          dostosowanym
          > do tejze historii/doswiadczen i geografii prawie panstwowym
          konczac.
          > 6. Brak wlasnej opinii, chetnie zamienianej na ta, ktora jest
          podpowiadana.
          > 7. Mazgajstwo i rozplakanie, zadnego pozytywnego myslenia.
          > Jeszcze zdziwienie, ze GW zyje z tego.
          > Jeszcze sobie wybierzecie gorszych gospodarzy, zadowoleni, ze
          demokratycznie.
          > M.
          Gratuluje ! Bardzo dobre wyjasnienie i ustosunkowanie sie.
          Absolutnie sie z Toba zgadzam!
          Pozdrowienia!
        • Gość: obcy Zapomniales dodac... IP: 5.2.1R1D* / *.ym.rnc.net.cable.rogers.com 04.11.03, 21:19
          ... tej wiary w biurokracje i organizcje np Batorego.
          Nikt nie chce walczyc O SWOJE, swoja glowa, o swoje sprawy,
          bo sie gardzi sila i autorytetem.
          Pierwszy, ktory przyjdzie i zdzieli w leb ... zatem ma racje
          ogolnie akceptowana.
          Nikt nie chce tego autorytetu budowac i tej sily uzywac.
          ---bez sily nie ma nic. Kazde panstwo uzywalo na jakims etapie sily,
          bo plemiona ginely. Dzisiaj sila jest racja nie demokracja.
          Umiejetnosc oddzielenia ziarna od plew i ... uzyc tych nastepnych wyborow.
          Nie bac sie nieznajomych i oczernianych, niesmialych i prawych.
          Zachecic do prezentacji malo znanych politykow i finansowac ich.
          Glosowac za a nie przeciw.
          Odrzucic w wyborach caly okragly stol itd.
          M.
          • Gość: . To wolanie na puszczy, przyjacielu... IP: *.nott.cable.ntl.com 04.11.03, 21:26
            Niemniej podziwiam wiare i konsekwencje. Ja probowalem czynnie,
            po raz ostatni w 2000... Na terenie Polski i z Polakami. Nie
            chcieli; wola, gdy sie im gola kosc na tacy poda, niz mieliby
            sie po pieczen schylic... Tragedia tego ktaju i narodu jest, ze
            tym co w Polsce pozostali juz sie nawet nie chce chciec... A
            niby ci najlepso? Coz, mysla Wybiorcza...
            • Gość: obcy Re: To wolanie na puszczy, przyjacielu... IP: 5.2.1R1D* / *.ym.rnc.net.cable.rogers.com 04.11.03, 21:39
              Ja bym sie nie zalamywal, nic nie jest wieczne, nawet wbiorcza.
              Ale jak o tym mysle, to strach i mamona jest "motorem".
              --Strach przed nowym i nieznanym (naprzyklad politykiem, od razu
              mu sie przyglada gdzie garb rosnie i z radoscia nazywa jakos smiesznie).
              --mamona zaslepia i malo kto umie liczyc (na wlasny zysk).
              Innymi slowy tylko wysokooprocentowane i krotkoterminowe i jakos to bedzie.
              W politykow trzeba zainwestowac, nie tylko pieniadze.
              Uszanowanie.
              Piotrek.
      • Gość: tygr Re: ZGROZA!!!RATUUUUUUNKUUUU IP: *.acn.waw.pl 04.11.03, 21:26
        Gość portalu: katarsis napisał(a):

        > Proponuję wprowadzić w końcu podatek od głupich decyzji.
        > Obserwując dotychczasowe poczynania władzy - tylko w ten
        sposób
        > będzie można załatać dziurę budżetową.
        >
        > Decyzja o opodatkowaniu organizacji pozarządowych doprowadzi
        do
        > tego, że jedyną organizacją pozarządową stanie się Ordynacka.
        > Bo to jej ludzie za dostanie się do Parlamentu Eurpejskiego -
        > będą utrzymywać z pieniędzy europejskich swą organizację.
        Mali
        > i nieposłuszni niech zdychają. Wszystko jest ok bo oficjalnie
        > jest to ruch "obywatelski".
        >
        > Tak w praktyce wygląda wspieranie rozwoju społeczeństwa
        > obywatelskiego w wydaniu Millera i Kwaśniewskiego.
        > Upolitycznienie od głowy państwa po sprzątaczkę w fabryce.
        >
        > Kto walczył o taką Polskę?

        Ano właśnie kto?. Trzeba skończyć z tymi szwindlami za
        pieniądze podatnika.
        Przestań wszystko upolityczniać. Propozycja jest znakomita,
        poszedłbym dalej, wogóle powinno się zlikwidować wszelkie ulgi.
        A już darowizny w pierwszej kolejności. Cała armia pijawek
        wykorzystuje niedopracowane ustawy. Ciągle mamy doniesienia
        prasy o przestępstwach, niegospodarności organizacji
        charytatywnych.
        Jeśli będę miał ochotę to przekażę środki z własnej kieszeni z
        budżetu państwa. Jeżeli chcesz coś robić , nikt ci nie
        przeszkadza, ale nie za moje pieniądze.
    • Gość: Al Kapone Wspomagaj ale patrz na ręce pośrednika IP: 217.98.127.* 04.11.03, 20:36
      Wiele jest takich co ma własne ciepłe posady ukryte za takimi
      organizacjami.Czy się tam nic nie kradnie przeciwnie i tam jest
      pole do nadużycia.Nie twierdze że są zbyteczne przeciwnie,ale w
      polsce legną się one nad miare.
      Należy zastanowić sie nad intencją darczyńcy.
      To są czasami poczatki tworzenia przestepczosci zorganizowanej.
      ...............................................................
      Ja pomagam policjantom w ich kłopotach
      finansowych,bezinteresownie oczywiście.
      • Gość: katarsis Re: Wspomagaj ale patrz na ręce pośrednika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.03, 20:47
        Gość portalu: Al Kapone napisał(a):

        > Wiele jest takich co ma własne ciepłe posady ukryte za takimi
        > organizacjami.Czy się tam nic nie kradnie przeciwnie i tam
        jest
        > pole do nadużycia.Nie twierdze że są zbyteczne przeciwnie,ale
        w
        > polsce legną się one nad miare.
        > Należy zastanowić sie nad intencją darczyńcy.
        > To są czasami poczatki tworzenia przestepczosci
        zorganizowanej.


        Akurat ten sposób radzenia sobie z nieuczciwymi organizacjami
        pozarządowymi jest najgorszym z możliwych bo uderza we
        WSZYSTKIE ORGANIZACJE, a nie tylko w te, które są nieuczciwe.
        Gwarantuję ci także, że grono nieuczciwych jest śladowe w
        stosunku do tych, które stawiają sobie jakiś wyższy cel.

        Poza tym wiele z nich jak np. Fundacja Rozwoju Społeczeństwa
        Obywatelskiego, Fundacja Batorego, Transparency International
        nie tylko są filarami demokracji ze swojej istoty, ale z powodu
        programów jakie prowadzą np. przeciwdziałaniu korupcji w
        Polsce.
        • Gość: . "Batory" sam jest skorumpowany - nie rob sobie zartow IP: *.nott.cable.ntl.com 04.11.03, 21:32
          z pogrzebu... A w polskiej Transparency ufam w pelni tylko...
          prof. Kaminskiemu.
      • Gość: . To da sie zalatwic ustawa - podobne przewaly byly IP: *.nott.cable.ntl.com 04.11.03, 21:30
        jeszcze w ub. roku w Wlk. Brytanii, gdy pewne charities
        przezeraly 90 pensow z kazdego otrzymanego funta: nalezy ustalic
        limit procentu datkow, jakie fundacja i inne NGO moze uzyc na
        wlasne potrzeby (lokal, place etc). Przy 10% jest i dostatnio
        dla organizacji, i bezpiecznie dla spoleczenstwa.
        • Gość: katarsis Re: To da sie zalatwic ustawa - podobne przewaly IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.03, 22:46
          Gość portalu: . napisał(a):

          > jeszcze w ub. roku w Wlk. Brytanii, gdy pewne charities
          > przezeraly 90 pensow z kazdego otrzymanego funta: nalezy
          ustalic
          > limit procentu datkow, jakie fundacja i inne NGO moze uzyc na
          > wlasne potrzeby (lokal, place etc). Przy 10% jest i dostatnio
          > dla organizacji, i bezpiecznie dla spoleczenstwa.

          Z tego co mi wiadomo to organizacje pozarządowe żyją głównie z
          projektów w przeważającej części finansowanych przez sponsorów.
          Mogą nimi być zarówno Fundacje jak i osoby prywatne czasem
          samorząd. W projektach, które dysponują publicznym groszem jest
          wręcz rozkazane, że na wydatki własne organizacji czyt.
          administracyjne nie może iść więcej niż 12% przekazywanych
          środków. Niektóre organizacje na siebiem zarabiają poprzez
          realizację zamówień ze strony samorządów. I tak np. w wielu
          krajach prowadzą one np. przytułki dla bezdomnych (nie bez
          kontroli z zewnątrz oczywiście), co okazuje się często znacznie
          tańszym rozwiązaniem niż prowadzenie tej samej placówki przez
          organ administracji państwowej. I do takiej formy organizacji
          społecznej - stawiającej na samodzielność dobrze by było by
          nasze państwo zmierzało.

          Tymczasem są tu na tym forum osoby, które są gotowe wszystkie
          organizacje zamieść pod jeden dywan. To, że pseudo-ekolodzy
          wzięli łapówki za odstąpienie od protestu, albo organizacje
          pomagające ofiarom wypadków przejadły otrzymane pieniądze nie
          jest powodem by podkopywać ideę funkcjonowanie trzeciego
          sektora. Na codzień jest tu ogrom mrówczej pracy, której nikt
          zdaje się nie widzieć. Ale to właśnie w przeważającej mierze z
          trzeciego sektora pochodzą ludzie, którzy mają jakiekolwiek
          pojęcie o tym jak pisać projekty, pozyskiwać środki od UE na
          rozwój np. wsi itd. Czy to nie paradoks, że WOŚP najlepiej
          wyposażył polskie szpitale, Akcja Humanitarna dociera do
          potrzebujących szybciej niż polski rząd, a Barka czy Monar w
          całej Europie (i na świecie) zyskują podziw za skuteczność w
          przywracaniu ludzi skreślonych przez siebie i społeczeństwo do
          normalnego życia?

          Uważam, że nie mamy najgorszego prawa w dziedzinie możliwości
          kontroli wydatków organizacji - tylko nie umiemy z niego dobrze
          korzystać. Najpierw skierować siły na dobrą egzekucję tego co
          jest, a dopiero potem mówić, że coś trzeba zmieniać bo nie
          przynosi efektów. Niech każdy swoją pracę wykonuje jak
          najlepiej.
          • Gość: obcy Popieram z wyjatkiem. IP: 5.2.1R1D* / *.ym.rnc.net.cable.rogers.com 04.11.03, 23:10
            Bardzo mi sie podoba zaangazowanie i ciekawa wypowiedz.
            I wlasciwie nie mam zastrzezen z wyjatkiem tego co najpierw.
            Oczywiscie najpierw trzeba korzystac z tego co jest, ale co innego
            korzystac a co innego odkladac na pozniej sprawy systemowe.
            Z mozliwosci ich zmian (trzeci sektor) tez nalezy korzystac
            I NIE DA SIE INACZEJ niz rownolegle i oportunistycznie.
            Nie mozna zalozyc z gory, ze skorzystamy z prawa, bo juz jest.
            Mozna miec wizje jak ma byc. Dlatego, ze matka natura
            juz dawno by spowodowala korzystanie z czegos co sie nadaje
            i jest mozliwe do skorzystania. Zatem czegos tu brakuje,
            ze niby slepi nie wiedza jak korzystac i niekorzystaja - bzdura.
            Samo prawo to tylko papier. Nic sie tu nie zmieni bo oparte jest na
            checiach a nie na interesach, prawie, czy swiadomosci.
            Ludzie Ci z trzeciego sektora musza miec poparcie, srodki
            i musza czuc, ze sa podmiotem a nie nadbudowa.
            Zostawmy moze dobre checi pieklu, bo nie tylko o kontrole chodzi
            tylko rowniez o mozliwosci jaka poszczegolne organizacje
            i ludzie rzeczywiscie posiadaja. Niech sie zajma polityka, pytanie
            bez odpowiedzi czemu tego nie robia?.
            Zalozenie, ze biurokracja jest dobra tylko sie leni
            uwazam za nieporozumienie, bo to skutek a nie przyczyna.
            To "kierowanie sily na dobra egzekucje istniejacego prawa"
            uwazam za czysta frazeologie z przemowien Gomulki.
            Same sie dzieci nie rodza, sam kierunek nie wystarczy.
            Niech Ci ludzie co maja pojecie jak pisac projekty
            maja szanse je pisac i nad tym moge podyskutowac.
            M.
            • Gość: katarsis Wyjątek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.03, 23:58
              Gość portalu: obcy napisał(a):

              >
              > Oczywiscie najpierw trzeba korzystac z tego co jest, ale co
              innego
              > korzystac a co innego odkladac na pozniej sprawy systemowe.

              Nie uważam, aby propozycja ze strony rządu odnośnie
              opodatkowania organizacji wynikała z chęci usprawnień
              systemowych. Generalnie propozycja odnosi się do chęci
              wciśnięcia jeszcze jednego ogniwa przepływu pieniędzy pomiędzy
              organizacją a obywatelem. Chodzi by w tej radosnej wymianie
              dóbr uczestniczyło jeszcze organ administracji - nie jako
              kontroler lecz udziałowiec. Zachodzę w głowę jak nasza sprytna
              władza zamierza opodatkować organizacje non-profit, które ze
              swej definicji nie mogą przynosić zysku, bo gdyby przynosiły
              musiałyby z racji ich przyniesienia i tak zapłacić podatek na
              podstawie tych przepisów, które już funkcjonują obecnie.
              Czy zamierzają znieść instytucję non-profit? A może w myśl
              nowych rozwiązań okaże się, że zarabia również ten, który
              traci.

              > Z mozliwosci ich zmian (trzeci sektor) tez nalezy korzystac
              > I NIE DA SIE INACZEJ niz rownolegle i oportunistycznie.
              > Nie mozna zalozyc z gory, ze skorzystamy z prawa, bo juz
              jest.

              Tu akurat nie mówię o jakichś abstraktach tylko konkretnych
              narzędziach prawnych i skarbowych. Nie rozwijam tego tematu
              tylko dlatego, że nie uważam by jakiś uczestnik forum był tym
              głębiej zainteresowany.

              > Ludzie Ci z trzeciego sektora musza miec poparcie, srodki
              > i musza czuc, ze sa podmiotem a nie nadbudowa.

              No właśnie. Muszą czuć ale jakoś tej miłości ze strony rządu
              nie czują. Dlaczego? Bo w pewnym przyjętym modelu rządzenia są
              odbierani jako niebezpieczna konkurencja (są oczywiście
              wyjątki), a nie jako bardzo przydatny pomocnik. Nie wspominam
              już o tym jaki to model głupi i zacofany.

              > Zostawmy moze dobre checi pieklu, bo nie tylko o kontrole
              chodzi
              > tylko rowniez o mozliwosci jaka poszczegolne organizacje
              > i ludzie rzeczywiscie posiadaja.
              Niech sie zajma polityka, pytanie
              > bez odpowiedzi czemu tego nie robia?.

              Organizacje nie mogą się zajmować polityką bo z trzeciego
              sektora przepłynęły by do rządu. A to zaprzeczyło by ich idei.
              Organizacje mogą np. walczyć i pomagać wypracowywać pewne
              standardy, ale biorąc czynny udział w polityce (vide:
              Ordynacka) tracą status NGO's.

              > Zalozenie, ze biurokracja jest dobra tylko sie leni
              > uwazam za nieporozumienie, bo to skutek a nie przyczyna.
              > To "kierowanie sily na dobra egzekucje istniejacego prawa"
              > uwazam za czysta frazeologie z przemowien Gomulki.

              Stawiając cele i wypracowując sposoby ich realizacji, każdy
              uczestnik dyskusji może zostać posądzony o naszpikowanie
              wypowiedzi frazesami. Chodzi tu o proste stosowanie
              zasad: 'przede wszystkim nie szkodzić' lub pracuj jak umiesz
              najlepiej.

              > Same sie dzieci nie rodza, sam kierunek nie wystarczy.
              > Niech Ci ludzie co maja pojecie jak pisac projekty
              > maja szanse je pisac i nad tym moge podyskutowac.
              > M.

              No własnie. Czy nadal będą mieli takie same szanse?
              Zdaje mi się, że podejście rządu w tej sprawie jest takie:
              taksówkarze biadolą, organizacje biadolą, a jak im przywalimy
              to i tak sobie poradzą. Poprostu będą musieli.
              • Gość: obcy Dziekuje IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.11.03, 00:43
                Gość portalu: katarsis napisał(a):

                > Nie uważam, aby propozycja ze strony rządu odnośnie
                > opodatkowania organizacji wynikała z chęci usprawnień
                > systemowych.
                ---nieporozumienie. Moja wina, choc pisalem, ze sie zgadzam.
                JA NIE MIALEM RZADU NA MYSLI TYLKO NAS - OBYWATELI.
                Z naszego punktu widzenia przyznaje Ci 100% racji.
                Z zasady nie powinno sie sciagac podatkow w ten sposob.
                ...
                > Tu akurat nie mówię o jakichś abstraktach tylko konkretnych
                > narzędziach prawnych i skarbowych. Nie rozwijam tego tematu
                > tylko dlatego, że nie uważam by jakiś uczestnik forum był tym
                > głębiej zainteresowany.
                ---dalej zgoda.

                > > Ludzie Ci z trzeciego sektora musza miec poparcie, srodki
                > > i musza czuc, ze sa podmiotem a nie nadbudowa.
                >
                > No właśnie. Muszą czuć ale jakoś tej miłości ze strony rządu
                > nie czują. Dlaczego? Bo w pewnym przyjętym modelu rządzenia są
                > odbierani jako niebezpieczna konkurencja (są oczywiście
                > wyjątki), a nie jako bardzo przydatny pomocnik. Nie wspominam
                > już o tym jaki to model głupi i zacofany.
                ---chodzi o to, ze sa to ludzie, ktorzy stanowia wykwalifikowany
                material na politykow, a co najwazniejsze, ze wiekszosc z nich
                to ludzie, ktorych dzialalnosc mozna zweryfikowac i nie sa
                czescia skorumpowanego GTW.


                > Organizacje nie mogą się zajmować polityką bo z trzeciego
                > sektora przepłynęły by do rządu.
                ---i o to chodzi, bo to jedyne zrodlo politykow. Znasz inne?
                caly czas licza sie istniejace uklady, znajomosci i poreczenia
                obecnych politykow. NIE MA innej szkoly politykow.
                Skad sie ma wziasc opozycja?

                > A to zaprzeczyło by ich idei.
                > Organizacje mogą np. walczyć i pomagać wypracowywać pewne
                > standardy, ale biorąc czynny udział w polityce (vide:
                > Ordynacka) tracą status NGO's.
                ---to potwierdza co pisalem. Trzeba nowych ludzi i trzeba ich do
                tego zachecic na ile to tylko mozliwe. Niech ta scena polityczna
                zyje. Oczywiscie nie mozna byc i tu i tu. W kazdym razie tu jest
                potencjal gdzie mozna szukac zawodowcow, ale sa to ludzie czynu
                a porzadnych ludzi sie w Polsce niszczy pomowieniami i klamstwem.
                Chodzi mi o to, zeby wsrod tych ludzi szukac potencjalnych
                politykow na przyszlosc.

                > Stawiając cele i wypracowując sposoby ich realizacji, każdy
                > uczestnik dyskusji może zostać posądzony o naszpikowanie
                > wypowiedzi frazesami. Chodzi tu o proste stosowanie
                > zasad: 'przede wszystkim nie szkodzić' lub pracuj jak umiesz
                > najlepiej.
                ---frazesy frazesami a zyc trzeba.

                > > Same sie dzieci nie rodza, sam kierunek nie wystarczy.
                > > Niech Ci ludzie co maja pojecie jak pisac projekty
                > > maja szanse je pisac i nad tym moge podyskutowac.
                > > M.
                >
                > No własnie. Czy nadal będą mieli takie same szanse?
                > Zdaje mi się, że podejście rządu w tej sprawie jest takie:
                > taksówkarze biadolą, organizacje biadolą, a jak im przywalimy
                > to i tak sobie poradzą. Poprostu będą musieli.
                ---masz racje. Taki jest obecny rzad. Takie realia.
                Szukam poprostu drogi wyjscia, a podatki to sprawa dluga.
                Generalnie to na forum niewiele wymyslimy ale szukac trzeba,
                ja traktuje to bardziej jak obowiazek. Lubie liniowy podatek,
                lubie podatek od wzbogacenia i stanu posiadania. Nie lubie
                podatku jako kary za dobre gospodarowanie i nielubie jak sie
                opodatkowuje biednych, bo rynek umiera oraz bogatych bo uciekaja
                za granice inwestycje. To co proponuje rzad to horror jak by na
                to nie patrzec. Tym bardziej potrzebujemy nowych politykow,
                nowego spojzenia i nowych ambitnych ludzi - tego brakuje.
                JAK DAC IM SZANSE? JAK NOWYCH ZAUWAZAC I NIE NISZCZYC?
                Czuje sie na silach sam napisac konstytucje, nie czuje sie na
                silach dokonac zamachu stanu i dac jej szanse.
                Zatem rozmawiamy o dostepnych mechanizmach i prosze spojzyj pod
                tym katem na wykwalifikowana trzecia sile. Jak ja uruchomic.
                Narazie to choc te pieniadze z unii sa bardzo male w porownaniu
                z rzeczywistymi i potencjalnymi pieniedzmi z budzetu, bardziej
                sie przejmuje scena polityczna niz tym czy cos dostaniemy czy
                nie. W koncu to tak jak 100:1, choc ze wzgledow morale bardzo
                wazne zebysmy umieli je wykorzystac. Wole zarobione euro niz
                100 podarowanego.
                Moje uszanowanie.
                M.
    • Gość: mee... Re: co w takim razie z burdelami... IP: *.proxy.aol.com 04.11.03, 20:45
      ...z tego wynika jasno ..,ze rzad don millera powinien zostac
      opodatkowany...bo ten rzad to zadna ..organizacja pozytku
      publicznego...chyba ...,ze przeglosuja w sejmie ...,ze sa
      oraganizacja pozytku publicznego...
    • Gość: martin Re: Organizacje pożytku budżetowego IP: *.client.comcast.net 04.11.03, 21:14
      Nie jestem zaskoczony, chociaz nie JESTEM Wiedzialem ze tp
      debile idioci, zlodzieje, itd. Ale , ze az tacy ...W JAKIM WY
      KIERUNKU ZDAZACIE POLACY?????????? Nie dosc ze kradziez majatku
      kraju odbywa sie za przyzwoleniem narodu- kto wybral SLD? ah...
      szkoda mojego pisania. SYFEK W POLSCE I TO CORAZ WIEKSZY!
    • Gość: Kuba Re: Organizacje pożytku budżetowego IP: *.podkowa-lesna.sdi.tpnet.pl 04.11.03, 22:31
      Mnie nasuwaja sie nastepujace uwagi:
      1. brak zrozumienia roli i zasad funckjonowania organizacji
      pozarzadowych, jaki przejawia rzad i parlament sa karygodne i
      dyskredytujace dla nich
      2. zniszczenie z trudem budowanego od 1989 roku spoleczenstwa
      obywatelskiego bedzie, obok zawlaszczania panstwa i powrotu do
      metod rodem z prl, najwieksza wina SLD i Leszka Millera
      3. szkoda ze nikt w tym rzadzie nie pamieta Okraglego Stolu i
      ustawy o stowarzyszeniach i jej ducha. Wielka szkoda
      4. ostatnia juz uwaga - dlaczego Hausner, wczesniej taki glosny
      socjolog pisal o miekkim panstwie, krytykowal rzad, a teraz
      proponuje takie glupoty? Co sie stalo Panie Ministrze?
      • Gość: robol Re: Organizacje pożytku budżetowego IP: *.acn.waw.pl 05.11.03, 08:15
        Gość portalu: Kuba napisał(a):

        > Mnie nasuwaja sie nastepujace uwagi:
        > 1. brak zrozumienia roli i zasad funckjonowania organizacji
        > pozarzadowych, jaki przejawia rzad i parlament sa karygodne i
        > dyskredytujace dla nich
        > 2. zniszczenie z trudem budowanego od 1989 roku spoleczenstwa
        > obywatelskiego bedzie, obok zawlaszczania panstwa i powrotu
        do
        > metod rodem z prl, najwieksza wina SLD i Leszka Millera
        > 3. szkoda ze nikt w tym rzadzie nie pamieta Okraglego Stolu i
        > ustawy o stowarzyszeniach i jej ducha. Wielka szkoda
        > 4. ostatnia juz uwaga - dlaczego Hausner, wczesniej taki
        glosny
        > socjolog pisal o miekkim panstwie, krytykowal rzad, a teraz
        > proponuje takie glupoty? Co sie stalo Panie Ministrze?

        Praktyka dowiodła, że organizacje pozarządowe przechwytują
        pieniądze podatnika. Robią jakieś tam działania pozorne aby
        ukryć swe prawdziwe oblicze. Przecież wszyscy wiedzą, że w
        takich organizacjach zatrudnia się tylko "swoich", płaci się
        swoim wygórowane pensje, tworzy się fikcyjne ekspertyzy , też
        tylko robią to "swoi", itd.
        Ciągle prasa donosi o przekrętach organizacji niby
        charytatywnych.
        Myśmy już ćwiczyli takie społeczeństwo obywatelskie ( sami
        swoi).
        Trzeba tej hydrze uciąć głowę. Powinno się zdecydowanie
        wyeliminować wszelkie ulgi podatkowe na darowizny.
        Jeżeli ktoś chce działać na rzecz innych, proszę bardzo, jest
        WOLONTARIAT. Jeżeli chce wesprzeć jakąś organizację
        charytatywną niech przekaże środki z własnej kieszeni a nie z
        kieszeni podatnika. To jest jedna wielka obłuda ten krzyk w
        obronie ulgi podatkowej od darowizn. Krzyczą ci którzy niezły
        interes mają kosztem społeczeństwa, oczywiście wysuwając
        argumenty z piekła rodem.
        Najlepiej przywoływać straszk komuny, wypisując kretyńskie
        zaklęcia.


        • Gość: jii Re: Organizacje pożytku budżetowego IP: *.im.pwr.wroc.pl 05.11.03, 09:52
          > Trzeba tej hydrze uciąć głowę. Powinno się zdecydowanie
          > wyeliminować wszelkie ulgi podatkowe na darowizny.
          > Jeżeli ktoś chce działać na rzecz innych, proszę bardzo, jest
          > WOLONTARIAT. Jeżeli chce wesprzeć jakąś organizację
          > charytatywną niech przekaże środki z własnej kieszeni a nie z
          > kieszeni podatnika

          wolontariat to polawa sukcesu. potrzbna sa tez pienidze - np na onbiady dla
          dzieci. Mysle, ze to jest jasne.

          Jezeli ktos chce wespprzec jakas organizacje chrytatywna z wlasnej kieszeni to
          panstwo nie powinno zabierac mu czesci tej pomocy, prawda?

          Poza tym - spora czesc fundusz, z ktorych oraganizacje robia dobre rzeczy
          pochodzi w Zachodu. Duza ich czesc zostranie anulowana, bo powszechnie
          przyjmuje sie zasade, ze organizacje zagraniczne nie dotuja innych organizacji,
          jesli opieniadze te mialyby zasilic budzet innego panstwa. Czy rzad wie o tez
          zasadzie tym?

          Poza tym skonczy sie to tak, ze bedzi kilka duzych, bogatych organizacji (tych,
          wlasnie, ktore zarabiaja, bo bedzie je stac np. na ksiegowa), a reszta malych
          organizacji dzialjacych w oparciu o mniejsze budzety i w mienjszych
          spolecznoscia po prostu moze zniknac. Z czego tu sie cieszyc?

          Takze nie wyeliminujemy organizacji-oszustow tylko wueliminujemu organizacje
          ubogie.

          A co do fundacji HELP, ktora wyludzala kase za wypadki, to jest to po prostu
          wina debilnago prawa - kto to widzial, zeby sad rozdawal forse na prawo i lewo
          kazdemu, kto sie zglosi??? Niezrozumienie zasad dzialania spoleczentwa
          obywatelskiego przez nasze wladze jest przerazajace.
        • Gość: oszołomobójca ROBOLOM SMIERC IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.03, 14:45
          > Praktyka dowiodła, że organizacje pozarządowe przechwytują
          > pieniądze podatnika. Robią jakieś tam działania pozorne aby
          > ukryć swe prawdziwe oblicze.

          Zwlaszcza te dzialania pozorne sa przerazajace: tysiace glodnych dzieci
          nakarmionych (PAH), tysiace stypendiow dla naukowcow wyplacone (FNP), zachowana
          lokalna tozsamosc kulturowa (rozne stowarzyszenia folklorystyczne) a nawet
          bedace wlasnoscia organizacji rezerwaty przyrody (OTOP, Klub Przyrodnikow) w
          ktorych dziedzictwo przyrodnicze naszego kraju jest lepiej chronione niz w
          sasiadujacych rezerwatach panstwowych (kto nie wierzy, niech pojedzie do Owczar
          nad Odra, ziemia lubuska). Nawet bezdomni maja gdzie spac. Komu to
          przeszkadza ? Czy istnieja naprawde silne argumenty, w imie ktorych mielibysmy
          z tego zrezygnowac ? Niech panstwo zagwarantuje ze te wszystkie zadania w 100 %
          (!!) przejmie i utrzyma tak jak do tej pory, ZA MNIEJSZE PIENIADZE. Niestety
          akurat te same zadania realizowane przez NGO'sy sa znacznie tansze niz przez
          analogiczne agendy panstwowe. I jedno i drugie jest potrzebne i powinno
          wspolpracowac, nie tracac jednak sprzed oczu statutowych celow danej
          organizacji czy urzedu

          > Przecież wszyscy wiedzą, że w
          > takich organizacjach zatrudnia się tylko "swoich", płaci się
          > swoim wygórowane pensje, tworzy się fikcyjne ekspertyzy , też
          > tylko robią to "swoi", itd.

          Ja nie wiem. Organizacje pozarzadowe dzialaja na calym swiecie i to sie
          sprawdza. A tych co robia przekrety sie zamyka do pierdla (to chyba zadanie dla
          policji !) - ale nie w Polsce.

          > Ciągle prasa donosi o przekrętach organizacji niby
          > charytatywnych.

          Ale tez donosi o sukcesach tych ktore nie robily przekretow. Czy warto niszczyc
          te ktore przekretow nie robia

          > Jeżeli ktoś chce działać na rzecz innych, proszę bardzo, jest
          > WOLONTARIAT.

          wolontariat to nie wszystko. Wolontariat to dobra zabawa od czasu do czasu, ale
          nie da sie prowadzic naprawde duzych i kosztownych programow nie spedzajac nad
          nimi po 24 godziny na dobe (w Ministerstwie, ktorego dochody nie sa
          opodatkowane, ludzie wychodza z roboty o 15.00). Poniewaz doba nie ma juz
          wiecej godzin, wiec wychodzi ze nie da sie pracowac gdzie indziej. A wiec
          organizacje MUSZA zatrudniac ludzi na etatach. Ich pensje sa normalnie
          opodatkowane (zawsze byly) tak jak pensje wszystkich innych ludzi w kraju z
          hutnikami i ministrami wlacznie (choc nie rolnikami i poslami :-)) i nikt tego
          nie kwestionuje. Dlaczego - bo to DOCHODY OSOB (pracownikow organizacji) a nie
          samych ORGANIZACJI. Rozdzielmy te dwie rozne rzeczy i skupmy sie na tym drugim.
          Wlasnie tego drugiego cala sprawa dotyczy

          Jeżeli chce wesprzeć jakąś organizację
          > charytatywną niech przekaże środki z własnej kieszeni

          Ale czemu go do tego nie zachecic ulga podatkowa. Panstwo nie robi łaski ze
          pozwala dawac na NGO-sy ludzim ktorzy maja kase. Panstwo powinno do tego
          zachecac.
    • Gość: RTG Re: Organizacje pożytku budżetowego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.03, 23:44
      ... czas na postawienie kos na sztorc... bez powstania nie
      odgonimy kolesi od złoba...
      pozdr. RTG
    • Gość: over Re: Organizacje pożytku budżetowego IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 05.11.03, 06:55
      Sejm przyjął Ustawę o pożytku publicznym i wolontariacie z
      wielkim szumem medialnym jak dobrze będzie NGO w naszym kraju po
      wejściu Ustawy.
      Prawda jest zupełnie inna choć Ustawa sama w sobie nie jest zła.
      Ustawa wchodzi w życie od 01.01.04 co to oznacza , że środki
      publiczne na zadania mogą otrzymywać organizacje pożytku
      publicznego.
      Tylko , że do tego terminu tych organizacji nie będzie.
      Rada Pożytku jest jeszcze nie wybrana poza tym tryb uzyskania
      tego certyfikatu jest dość skomplikowany praktycznie z
      uzyskaniem wpisu KRS około minimum 6-mcy.
      Organizacje które prowadzą placówki stacjonarne na zasadzie
      zlecenia zadań przez administrację samorządową lub rządową mogą
      od 01.01.04 zostać bez środków na utrzymanie placówek.
      Wystarczyło wprowadzić okres przystosowawczy do nowych przepisów
      do końca roku 2004 i nie byłoby pata.
      Ale rządowi jak w wielu sprawach zabrakło wyobrażni i dobrej
      woli.
      pozdr. over
    • Gość: realista Re: Organizacje pożytku budżetowego IP: 82.144.195.* 05.11.03, 10:28
      Przecież to jest bardzo proste:
      - od obiadów dla biednych dzieci nie ma opodatkowania,
      - od pensji prezesa i jego Mercedesa - jest podatek.
      Wielki krzyk na ten temat przypomina mi za bardzo (zapewne
      nieopodatkoweane) nagrody p. Parysa za jego
      działalność "charytatywną" w fundacji. I dlatego ci prezesi
      podnoszą taki krzyk na zmiany zasad.
      • Gość: oszołomobójca ODPOWIEDZ REALISCIE IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.03, 11:30
        Gość portalu: realista napisał(a):

        > Przecież to jest bardzo proste:
        > - od obiadów dla biednych dzieci nie ma opodatkowania,
        > - od pensji prezesa i jego Mercedesa - jest podatek.
        > Wielki krzyk na ten temat przypomina mi za bardzo (zapewne
        > nieopodatkoweane) nagrody p. Parysa za jego
        > działalność "charytatywną" w fundacji. I dlatego ci prezesi
        > podnoszą taki krzyk na zmiany zasad.

        NIEPRAWDA. Nie wiesz o co chodzi ! Dochody osob fizycznych
        zawsze byly i sa opodatkowane - i premie i nagrody i pensje
        prezesow organizacji pozarzadowych. Bo to nie sa dochody
        organizacji tylko dochody tych prezesow.

        Natomiast rzad chce polozyc lape na dochodach ORGANIZACJI - to
        jest na tym co WPLYWA Z ZEWNATRZ do organizacji (dotacje
        panstwowe, sponsoring prywatny, skladki czlonkowskie). Wlasnie
        to ma zostac opodatkowane - to znaczy jak organizacja zbiera
        skladki czy kweste na rynku - od tego ma zaplacic podatek,
        zreszta niezaleznie od tego na co te pieniadze mialyby zostac
        wydane. A wiec obiady dla biednych dzieci bedzie mozna
        sfinansowac z tego co zostanie po odprowadzeniu podatku. A jak
        organizacja zaplaci swojemu prezesowi wysoka pensje, premie i
        kupi Mercedesa (popatrzcie na pania Ochojska jak sie dochapala :-
        )) to ten prezes zaplaci (jako prezes a nie jako organizacja)
        podatek dochodowy niezaleznie od wczesniejszego opodatkowania
        tej samej organizacji !! Dwa razy opodatkowane te same pieniadze

        Zreszta w organizacjach i fundacjach ktore maja prawdziwie
        niezalezny od zarządu organ kontrolny (Rade Programowa, Rade
        Nadzorcza) nie doszloby do takich przekretow jak z panem
        Parysem. Osobiscie znam (i naleze) do takiej organizacji
        zajmujacej sie ochrona przyrody, gdzie w bardzo chudym finansowo
        roku prezes przez rok nie dostawal pensji - a wszystkie projekty
        byly realizowane normalnym trybem. W panstwowej firmie w stanie
        upadlosci wysprzedano by dawno wszystko i zaorano - zeby tylko
        bylo na "godna" pensje dla syndyka

        A pomysl ograniczenia darowizny mozliwej do odpisu jest pomyslem
        szatanskim. Przeciez powinno sie nadzianych sponsorow zachecac
        do JAK NAJSZERSZEGO (bez ograniczen !) finansowania organizacji
        wyreczajacych nieudolne panstwo. A taka zacheta sa ulgi
        podatkowe.
    • Gość: ter Re: CZY TO TAKIE TRUDNE DO ZROZUMIENIA IP: *.acn.waw.pl 05.11.03, 13:12
      Wszyscy zapiekli przeciwnicy opodatkowania dochodów organizacji
      pozarządowych opierają swoje argumenty na błędnych założeniach.
      Zakładają, że państwo które przecież ma zadanie konstytucyjne
      ochronę bezpieczeństwa obywatela ( socjalnego, zdrowotnego ,
      bezpośredniego, intelektualnego, itd.) nie jest w stanie tego
      realizować.
      Tu częściowa zgoda, dlatego na całym świecie istnieje coś
      takiego jak darczyńcy, wolontariusze, itd.
      Ale nie można wypisywać bzdur, że państwo jest nieudolne w
      związku z tym środki budżetowe powinny być przekazywane do
      organizacji pozarządowych. Nie ma żadnych przesłanek, że
      pieniądze w tych organizacjach zostaną dobrze wykorzystane,
      wprost przeciwnie. Nagminne są nadużycia i oszustwa.
      Państwo dopracowało się określonych procedur kontrolnych i
      mniejsze są szanse na oszustwa.
      Moim zdaniem powinno się bezwzględnie zlikwidować ulgi na
      darowizny.
      Jest to absurdalne rozwiązanie. Ustawodawca założył, że ludzie
      są tylko dobrzy i wiedzą najlepiej kogo wspierać. Nic z tych
      rzeczy, jest to początek łańcucha nadużyć i oszustwa.
      Przekazuję kasę organizacji X ale delikatnie nadmieniam,że
      mają zatrudnić Panią Y z pensją Z lub mają zrobić to i owo.
      Często żąda się zaświadczenia o wyższej przekazanej kwocie,
      który ksiądz odmówi?, kto to kontroluje, itd, itd.
      Opodatkowanie powinno być powszechne i obejmować
      wszystkich ( osoby fizyczne, prawne) bez wyjątku.
      Najwięcej krzyczą ci którzy poczuli smak łatwego pieniądza.
      • Gość: oszołomobójca TAK, TO TRUDNE DO ZROZUMIENIA IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.03, 14:57
        > Tu częściowa zgoda, dlatego na całym świecie istnieje coś
        > takiego jak darczyńcy, wolontariusze, itd.
        > Ale nie można wypisywać bzdur, że państwo jest nieudolne w
        > związku z tym środki budżetowe powinny być przekazywane do
        > organizacji pozarządowych. Nie ma żadnych przesłanek, że
        > pieniądze w tych organizacjach zostaną dobrze wykorzystane,
        > wprost przeciwnie. Nagminne są nadużycia i oszustwa.

        Ale tez w tysiacach organizacji sa dobrze wykorzystywane. Chodzi o to ze robia
        one wspaniala robote w tysiacach dziedzin, ktorej efekty widzimy dookola.
        Najwieksze przekrety robia akurat pseudoorganizacje zwiazane z rzadem lub
        samorzadami, tzw. GONGO (Governmental Non-Governmental Organisations - rzadowe
        organizacje pozarzadowe :-)) One sa znane z pozornych dzialan, najlepszych
        pensji i najwiekszego marnowania kasy - glownie z dotacji panstwowych, bo pocoz
        by mialy zawracac sobie glowe jakims szukaniem sponsorow prywatnych czy
        zbieraniem skladek czlonkowskich (nikt by zreszta do nich nie wplacil :-))
        Formalnie niezalezne, a naprawde u zloba. Fakt, w nie by tez ow przepis
        uderzyl, ale po co rozbijac dzialalnosc tych dobrych ?

        Skutkiem opodatkowania dochodow NGO'sow bedzie WYCOFANIE SIE ZAGRANICZNYCH
        SPONSOROW, ktorzy daja duza kase w 100 % NA DZIALALNOSC STATUTOWA a nie do
        budzetu panstwa polskiego !

        > Przekazuję kasę organizacji X ale delikatnie nadmieniam,że
        > mają zatrudnić Panią Y z pensją

        Jesli za taka cene organizacja zrobi cos pozytecznego co nie ma akurat
        problemu. przeciez pensja Pani Y zostanie i tak normalnie opodatkowana jako
        dochod tej Pani. Zawsze mozna odmowic - po co przyjmowac dotacje, ktorej i tak
        nie mozna zuzyc na cele statutowe bo od razu trzeba kogos zatrudnic i te
        pieniadze wydac na pensje - bzdura !
      • Gość: lajkonik NO WLASNIE, NASTEPNE POLE DLA LAPOWKARZY IP: *.aster.pl / 10.65.0.* 05.11.03, 15:40
        TEMPAKU, TEMPAKU, TEMPAKU, TEMPAKU
    • Gość: Oizdob Coraz mniej rozumiem IP: *.uza2sr.wu-wien.ac.at 05.11.03, 13:14
      Od jakiegos czasu przebywam w Austrii na stypendium i z tych czy
      innych powodow mam mniej czasu na przygladanie sie sytuacji w
      Polsce. W sumie moge powiedziec ze dochodza do mnie skrawki typu
      Euro > 4.7 (o zgrozo) lub wlasnie ten artykol.

      Na wstepie musze zaznaczyc ze jestem osoba pogladow liberalnych
      (by nikogo nie zdziwil ton wypowiedzi).

      No jak to jest? Czemu wplacam na NGO? Poniewaz uwazam ze Panstwo
      nie jest w stanie w danej swerze zapewnic poprawnej
      dzialalnosci. Nie pisze tutaj ze Panstwo "ma obowiazek" cos
      zrobic po prostu tego nie robi. Dlatego zamiast panstwu place
      NGO by wykonal odpowiednie prace. Mozna to rozwazac jako swego
      rodzaju podatek (np. jesli bylaby to budowa placu zabaw na moim
      osiedlu to bylby to podatek lokalny).

      Dlatego:
      - Czemu to mialbym placic jeszcze raz podatek? (ograniczenie
      odpisu do 350 PLN)

      - Czemu organizacja, ktora dziala, w zalozeniu, dla dobra
      publicznego a nie dla swojego zysku (krotko mowiac wykonuje
      funkcje najczesciej przypisywane Panstwu) mialaby placic podatek?

      Idac taka logika proponuje nalozyc podatek na dochody panstwa,
      pozostaje kwestia kto mialby byc beneficjentem.

      Jesli ktos ma wiedze by odpowiedzec mi na te pytania, lub wie o
      co tu na prawde chodzi niech napisze.

      Pozdrawiam
    • Gość: wraszawka AKCYZE OD GLUPOTY MOZE KTOS WPROWADZI IP: *.aster.pl / 10.65.0.* 05.11.03, 14:17
      Zapewne znikna wtedy polskie problemy budzetowe. Niech wynosi on
      np 5% rocznych dochodow. Diety poselskie tez powinny podlegac
      temu podatkowi ale w wysokosci 50 %. Moze wtedy ci ludzie troche
      by zmadrzeli.
    • Gość: oszołomobójca wydatkowanie przez panstwo i organizacje IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.03, 15:11
      Jak naukowiec na uniwersytecie zdobedzie na swoje badania grant
      z Komitetu Badan Naukowych, uniwersytet zabiera mu 30 % narzutu
      na "koszty posrednie" - pensje dla pani Wiesi itp. No,
      generalnie obsluga finansowa grantu. Trudno zeby pani Wiesia
      pracowala za darmo, ale 30 % ??? Tak wydaje kase panstwo.

      Tymczasem organizacje biora nieraz na koszty posrednie z
      panstwowych grantow 5 % albo i mniej ! Moja organizacja (nie
      jestem jej pracownikiem, zaznaczam - tylko wolontariuszem)
      dostala kase na projekt ktorego jestem kierownikiem - 20 000 PLN
      i z tego na koszty posrednie wzielismy... 100 PLN. Wynagrodzen
      zadnych - te utrzymuje sie (jesli sa) czesto ze skladek
      czlonkowskich albo dotacji niecelowych od sponsorow prywatnych.
      Tak wydaja kase organizacje.

      P.S. Te pierwsza sytuacje to tez opisuje z autopsji
    • Gość: spec Pomogę załatwić IP: *.elartnet.pl 05.11.03, 15:28
      ...Według rządowego projektu za rok podatek zostanie nałożony na
      wszystkie, które nie dostaną specjalnego statusu....

      Mam wejścia ( i wyjścia ). Pomogę załatwić specjaly status.
      • Gość: oszołomobójca Re: Pomogę załatwić IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.03, 15:36
        Gość portalu: spec napisał(a):

        > ...Według rządowego projektu za rok podatek zostanie nałożony
        na
        > wszystkie, które nie dostaną specjalnego statusu....
        >
        > Mam wejścia ( i wyjścia ). Pomogę załatwić specjaly status.

        Za ile ? :-)))
    • Gość: oszołomobójca Re: Organizacje pożytku budżetowego IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.03, 15:34
      Ale tez z drugiej strony trzeba pamietac - organizacje nie
      majace niezaleznego organu kontroli - tj. Walnego Zgromadzenia
      Czlonkow, Rady Nadzorczej czy Rady Programowej nie powinny
      dostawac ANI GROSZA z panstwowej kasy.
      Osoby z "gremium kontrolnego" rzecz jasna nie powinny byc
      zatrudniane.

      Co innego z kasa od sponsorow prywatnych.

      Wlasnie tak bylo z "organizacjami pomocy ofiarom wypadkow" ktore
      przejmowaly zasadzane przez sądy nawiazki dla ofiar i wsio do
      kieszeni. Byl tylko zarząd i sekretariat, zadnego czlonkostwa
      czy rad programowych. Organizacje te powstaly dla ciagniecia
      kasy.

      To nie jest duzy i trudny do uniesienia wymog. Tak mi sie wydaje.
    • Gość: lajkonik KOLEJNY LAPOWKARSKI PRZEPIS IP: *.aster.pl / 10.65.0.* 05.11.03, 15:39
      Urzednik uznaniowo bedzie decydowal ktora fundacja ma zaplacic
      podatek a ktora nie. Brawo poslowie ale na prawie ktore wy
      tworzycie to sie nie znacie.
    • Gość: mdab Obecny rząd to naprawdę kupa złodziei IP: *.tarchomin.pl 05.11.03, 16:12
Inne wątki na temat:
Pełna wersja