Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczystego?

26.12.08, 11:47
A jeśli nie mógł to jak to możliwe, ze się dostał bez matury na studia?
Tak sobie czasami myślę jak Go słucham.
    • psychcio Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczyst 26.12.08, 11:54
      Mógł, jeżeli takie było życzenie tow. Ministra:/

      • douglasmclloyd Nie matura, lecz chęć szczera zrobi z ciebie 12.12.09, 16:04
        premiera.
        • 4_oddech_kaczuchy Re: Nie matura, lecz chęć szczera zrobi z ciebie 21.05.10, 01:25
          douglasmclloyd napisał:

          > premiera.
          >
          --
          Nie ma rytmu, poeto ludowy.

          Nie matura, lecz chęć szczera, zrobi z ciebie PO premiera

          Teraz się zgadza.
      • zapijaczony_ryj_banowany16razy Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczyst 29.03.10, 21:22
        psychcio napisał:

        > Mógł, jeżeli takie było życzenie tow. Ministra:/
        >

        forum.gazeta.pl/forum/w,28,109061715,109061715,A_co_bedzie_jak_Komorowskiego_zastapi_Niesiolowski.html
    • wos9 Mógł mając takiego tatę. 26.12.08, 12:15
      zapijaczony.ryj napisał:

      > A jeśli nie mógł to jak to możliwe, ze się dostał bez matury na
      studia?
      > Tak sobie czasami myślę jak Go słucham.
      • piglowacki Mógł mając takiego tatę. 15.12.09, 13:13

        wos9 napisała: ...

        A ja sadzę, że to zasługa powstańczyni starachowickiej & jej wójka & … ;-)))
    • etykietka Re: Spytajmy o coś innego:) 26.12.08, 17:00
      Jak to możliwe,że dziecko , które wyrastało w domu polonistki i raczej jak sam
      twierdzi nie miało chęci by wychodzić na podwórko,(można by wtedy tłumaczyć,że
      to wpływ kolegów z podwórka) tak bardzo kaleczy język ojczysty?
      • zapijaczony_ryj Re: Spytajmy o coś innego:) 26.12.08, 17:31
        etykietka napisała:

        > Jak to możliwe,że dziecko , które wyrastało w domu polonistki i raczej jak sam
        > twierdzi nie miało chęci by wychodzić na podwórko,(można by wtedy tłumaczyć,że
        > to wpływ kolegów z podwórka) tak bardzo kaleczy język ojczysty?

        No co tTY? taki wysoko urodzony od co najmniej pięciu pokoleń w rodzinie
        "intligentnej " na podwórko?
        Do takiej robotniczej hołoty z kluczami na szyi?

        I po,co jak tam ziemia udeptana i nie mozna pod nikim łopatką dołka wykopać,
        zeby sobie nogę złamał, albo świni podłozyć się też nie da?
        • etykietka Re: Spytajmy o coś innego:) 26.12.08, 17:33
          No to skąd Kaczyńscy ten bełkot przejęli? :)
          • zapijaczony_ryj No to teraz zadałaś bardzo trudne pytanie. 26.12.08, 17:40
            etykietka napisała:

            > No to skąd Kaczyńscy ten bełkot przejęli? :)

            Myślę, ze nikt na tym Forum nie wie.
            No i nigdy nie słyszeliśmy jaką polszczyzną mówili rodzice bliźniaków.
            • etykietka Re: No to teraz zadałaś bardzo trudne pytanie. 26.12.08, 17:42
              Ja nigdy nie słyszałam żadnej wypowiedzi rodziców
            • koham.mihnika.copyright moze rodzice przebierali ich w pionierskie mundury 28.12.08, 10:02
              i kazali przed lustrem deklamowac jedynie sluszne slogany aktualnie ilustrujace
              nasilajaca sie walke klas?
              Demostenes cwiczy w jedna strone, Klony w druga. Jak powiedziec cos, czego glowa
              nie pomyslala? Jak powiedziec, gdy glowa nie pracuje, lub pracuje w inna strone/
              albo radio zza sciany wsrod gwizdow i piskow mowi co innego niz tata?
              Momomomoglii by sie zaaacinac, ale AM juz to opatentowal.
      • alistair-p Re: Spytajmy o coś innego:) 02.01.09, 13:57
        etykietka napisała:

        > Jak to możliwe,że dziecko , które wyrastało w domu polonistki i raczej jak sam
        > twierdzi nie miało chęci by wychodzić na podwórko,(można by wtedy tłumaczyć,że
        > to wpływ kolegów z podwórka) tak bardzo kaleczy język ojczysty?
        =======================
        Przypadkowo wiem :-) W domu kaczyńskich była
        p.Smoderkowa,służąca,niania,prowadziła tam dom.Pochodziła z podwołomińskiej
        wsi,a jej edukacja zatrzymała sie na 4 klasie szkoły podstawowej.Gdy
        Kaczor,którykolwiek,otwiera dziób,słyszę Smoderkową!!Takie mieli wzorce :-)
        • zapijaczony-ryj To za komuny jaśnie państwo służbę miało z rodzinn 02.01.09, 13:59
          alistair-p napisał:

          > etykietka napisała:
          >
          > > Jak to możliwe,że dziecko , które wyrastało w domu polonistki i raczej ja
          > k sam
          > > twierdzi nie miało chęci by wychodzić na podwórko,(można by wtedy tłumacz
          > yć,że
          > > to wpływ kolegów z podwórka) tak bardzo kaleczy język ojczysty?
          > =======================
          > Przypadkowo wiem :-) W domu kaczyńskich była
          > p.Smoderkowa,służąca,niania,prowadziła tam dom.Pochodziła z podwołomińskiej
          > wsi,a jej edukacja zatrzymała sie na 4 klasie szkoły podstawowej.Gdy
          > Kaczor,którykolwiek,otwiera dziób,słyszę Smoderkową!!Takie mieli wzorce :-)
          >
          >

          rodzinnej wsi?
        • wanda43 Re: Spytajmy o coś innego:) 03.01.09, 18:23
          Sugerujesz, ze mamuska co zarobila, to musiala sluzącej oddać? Mozliwe, wowczas
          zarobki nauczycieli byly baardzo male.
    • horpyna4 Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczyst 26.12.08, 17:41
      Oczywiście, że mógł zdać bez problemu. Wtedy, kiedy on zdawał, były
      bardzo duże ułatwienia. Zwolnienia z egzaminów ustnych, jeżeli
      pisemne były zdane (można ściągnąć, a nie trzeba się popisywać
      elokwencją), zwolnienia z języków obcych i historii, jeżeli się
      miało przynajmniej naciąganą czwórkę. Jeżeli nie miało się na
      dopuszczeniu zupełnie dennych ocen, to zdawało się pisemne z
      polskiego i matematyki, a potem ustny z jednego wybranego przedmiotu
      (fizyka, chemia, biologia lub geografia). I tyle.
      Dowcipkowano wtedy, że te ułatwienia są specjalnie po to, żeby
      zasłużeni towarzysze partyjni (w tym ministrowie) mogli mieć
      przynajmniej matury...
      Aha, szkołom zależało na tym, żeby jak najwięcej zdało. Bo wtedy
      zakończeniem liceum musiała być matura - nie było innej opcji.
      Tak więc podczas egzaminów pisemnych sami nauczyciele ułatwiali
      ściąganie. Podczas ustnych nie mogli tego robić jawnie (był obecny
      ktoś z zewnątrz), ale mogli przedtem ustalić z uczniami pytania.
      • zapijaczony_ryj Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczyst 26.12.08, 17:50
        horpyna4 napisała:

        > Oczywiście, że mógł zdać bez problemu. Wtedy, kiedy on zdawał, były
        > bardzo duże ułatwienia. Zwolnienia z egzaminów ustnych, jeżeli
        > pisemne były zdane (można ściągnąć, a nie trzeba się popisywać
        > elokwencją), zwolnienia z języków obcych i historii, jeżeli się
        > miało przynajmniej naciąganą czwórkę. Jeżeli nie miało się na
        > dopuszczeniu zupełnie dennych ocen, to zdawało się pisemne z
        > polskiego i matematyki, a potem ustny z jednego wybranego przedmiotu
        > (fizyka, chemia, biologia lub geografia). I tyle.
        > Dowcipkowano wtedy, że te ułatwienia są specjalnie po to, żeby
        > zasłużeni towarzysze partyjni (w tym ministrowie) mogli mieć
        > przynajmniej matury...
        > Aha, szkołom zależało na tym, żeby jak najwięcej zdało. Bo wtedy
        > zakończeniem liceum musiała być matura - nie było innej opcji.
        > Tak więc podczas egzaminów pisemnych sami nauczyciele ułatwiali
        > ściąganie. Podczas ustnych nie mogli tego robić jawnie (był obecny
        > ktoś z zewnątrz), ale mogli przedtem ustalić z uczniami pytania.

        No tak, ale jeśli ktoś od urodzenia mówił "som", "bendom", "można
        powiedzić","inligencja", a na dodatek jeszcze "kupywał" zamiast kupować, to
        nawet sciągając musiał się pomylić. Nie ma siły.
        O ustnym to nawet nie miał co myśleć, chyba, ze mamusia zasiadała, albo jakaś
        ciocia w komisji.
        • wanda43 Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczyst 26.12.08, 19:25
          Dobry jesteś w wygrzebywaniu róznych różnosci, to wygrzeb do jakich ogolniakow
          uczeszczali w Wawie, i ktory w koncu ukonczyli. Podstawowke konczyli w jedynce
          zoliborskiej, to pewne. Potem poszii do ogolniaka przy Siemiradzkiego, to tez
          fakt, ale... co dalej?Skonczyc nie skoczyli, wiec gdzie robili mature? W
          wykazach absolewntow ni ma, a byc powinni, bosz to zaszczyt dla szkoly!
          • horpyna4 Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczyst 26.12.08, 19:30
            Można było zmienić szkołę nawet przed samą maturą. Znam takie
            przypadki, powody były różne.
            • wanda43 Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczyst 26.12.08, 19:36
              ale nie mozna bylo przejsc do nastepnej klasy z niedostatecznymi na swiadectwie.
              Nawet przy zmianie szkoly. Oni takich cudow dokonywali przy pomocy przyjaciela
              rodzicow tow. Kuberskiego rzuconego na odcinej oświaty.
              • koham.mihnika.copyright czy Kuberski nie byl kuratorem szkolnym w Srodmies 28.12.08, 10:07
                ciu, czy to czasy "ministrantury"?
            • zapijaczony-ryj No właśnie wyjątkowy podwójny przypadek 26.12.08, 19:42
              horpyna4 napisała:

              > Można było zmienić szkołę nawet przed samą maturą. Znam takie
              > przypadki, powody były różne.


              --I nie da się dowieść , czy bracia Kaczńscy zrobili maturę , czy nie.
              I czy jak kogoś relegowano ze szkoły to jednego, ze była odpowiedzialność
              bliżniacza
              -----------------------------------------------------
              W związku z przypadkami łamania Regulaminu, nie możesz założyć nowego wątku na
              tym forum.
              Zawdzięczam to homosiowi.
          • zapijaczony-ryj ja bym dalej jeszcze pogrzebał 26.12.08, 19:32
            wanda43 napisała:

            > Dobry jesteś w wygrzebywaniu róznych różnosci, to wygrzeb do jakich ogolniakow
            > uczeszczali w Wawie, i ktory w koncu ukonczyli. Podstawowke konczyli w jedynce
            > zoliborskiej, to pewne. Potem poszii do ogolniaka przy Siemiradzkiego, to tez
            > fakt, ale... co dalej?Skonczyc nie skoczyli, wiec gdzie robili mature? W
            > wykazach absolewntow ni ma, a byc powinni, bosz to zaszczyt dla szkoly!

            W tym "dobrym urodzeniu od pięciu pokoleń".
            Bo moze się okazać, że to to potomkowie szlachcica Sztana z Krzyżaków
            Sienkiewicza, któremu Zbyszko ( z Bogdańca, to dodatkowa informacja dla
            PiS_dogłowych, co by kumali o czym piszę)ryja obił
          • zapijaczony-ryj No to zapytam.Abiturientami jakiej szkoły są braci 26.12.08, 19:46
            wanda43 napisała:

            > Dobry jesteś w wygrzebywaniu róznych różnosci, to wygrzeb do jakich ogolniakow
            > uczeszczali w Wawie, i ktory w koncu ukonczyli. Podstawowke konczyli w jedynce
            > zoliborskiej, to pewne. Potem poszii do ogolniaka przy Siemiradzkiego, to tez
            > fakt, ale... co dalej?Skonczyc nie skoczyli, wiec gdzie robili mature? W
            > wykazach absolewntow ni ma, a byc powinni, bosz to zaszczyt dla szkoly!

            Bracia kaczyńscy?

            Czy szkoła się wstydzi, czy takiej nie ma?
          • zapijaczony.ryj dokładnie założyłen a ten temat wątek 26.12.08, 22:41
            wanda43 napisała:

            > Dobry jesteś w wygrzebywaniu róznych różnosci, to wygrzeb do jakich ogolniakow
            > uczeszczali w Wawie, i ktory w koncu ukonczyli. Podstawowke konczyli w jedynce
            > zoliborskiej, to pewne. Potem poszii do ogolniaka przy Siemiradzkiego, to tez
            > fakt, ale... co dalej?Skonczyc nie skoczyli, wiec gdzie robili mature? W
            > wykazach absolewntow ni ma, a byc powinni, bosz to zaszczyt dla szkoly!

            Ale przyszedł PiS moderator i wyciął.
            A to naprawdę temat który zasługuje na wyjaśnienie
          • ayran Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczyst 28.12.08, 11:53
            Jarosław:
            Uczęszczał początkowo do XLI Liceum Ogólnokształcącego im. Joachima Lelewela w
            Warszawie, ukończył w 1967 XXXIII Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika
            w tym mieście.

            Lech:
            Uczęszczał do XLI Liceum Ogólnokształcącego im. J. Lelewela w Warszawie,
            ukończył XXXIX Liceum Ogólnokształcące im. Lotnictwa Polskiego na Bielanach (1967).


            Informacje za wikipedią.

            A więc nie dziwi brak informacji o braciach na stronie LO Lelewela:
            lelewel.beep.pl/index.php?pole=7_absolw
            Strona LO Kopernika w ogóle nie zawiera informacji o absolwentach:
            www.kopernik.edu.pl/polish/absolvenci.htm
            Natomiast strona LO im. Lotnictwa Polskiego w ogóle nie działa:
            www.lo39.waw.ids.pl/
            • wanda43 Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczyst 28.12.08, 21:44
              Jakies 2 -3 lata temu temat był wałkowany na forum i wsrod uczniow ktorejs z
              tych szkol jeden z nich byl, ale nie wsrod absolwentow.
              • zapijaczony-ryj Czy to znaczy, ze żadna szkoła w Warszawie nie 03.01.09, 18:13
                wanda43 napisała:

                > Jakies 2 -3 lata temu temat był wałkowany na forum i wsrod uczniow ktorejs z
                > tych szkol jeden z nich byl, ale nie wsrod absolwentow.

                może się poszczycić takimi absolwentami ? Wszak obaj objęli njwyższe stanowiska
                państwowe. To powód do dumy kazdej szkoły?
        • koham.mihnika.copyright Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczyst 28.12.08, 10:06
          zapijaczony_ryj napisał:




          >
          > No tak, ale jeśli ktoś od urodzenia mówił "som", "bendom", "można
          > powiedzić","inligencja", a na dodatek jeszcze "kupywał" zamiast kupować, to
          > nawet sciągając musiał się pomylić. Nie ma siły.

          skad przekonanie, ze kupywal odnosi sie do formy handlu?
          Mnie to pachnie czym innym.
          • zapijaczony_ryj Znaczy, że jak zjadł "obiat'to na deser miał"japko 14.12.09, 21:03
            koham.mihnika.copyright napisał:
            >
            > skad przekonanie, ze kupywal odnosi sie do formy handlu?
            > Mnie to pachnie czym innym.
            >
            >
      • bardu Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczyst 15.12.09, 00:58
        > to zdawało się pisemne z
        > polskiego i matematyki, a potem ustny z jednego wybranego przedmiotu
        > (fizyka, chemia, biologia lub geografia). I tyle.
        Z tego co pamiętam to historia i język obcy były też obowiązkowe.
        • horpyna4 Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczyst 15.12.09, 09:40
          Z historii było zwolnienie, jeżeli miało się czwórkę w dwóch
          ostatnich latach, lub piątkę w ostatnim roku. Z języka obcego
          również. I wiem to bardzo dobrze, zdawałam maturę rok przed nimi.

          A stopnie na zakończenie roku bywały nieźle naciągane.
    • bubba49 Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę.małą 26.12.08, 17:47
      • etykietka Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę.małą 26.12.08, 17:50
        A z małą można było iść na studia?:(
        • zapijaczony_ryj Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę.małą 26.12.08, 17:53
          etykietka napisała:

          > A z małą można było iść na studia?:(

          No , nie mała to była za pokolenia moich rodziców. Wtedy już nie było.
          No, ale za pokolenia moich i kaczych rodziców to i studia można było zrobić w
          kilka miesięcy.
          np na Wyzszej Szkole Nauk Społeczych przy KCPZPR
          • remez2 Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę.małą 26.12.08, 19:01
            Była szkołą wyższą, w której kształcono przyszłe kadry partyjne i pracowników
            naukowych w duchu założeń marksizmu i w oparciu o sprawdzone wzory radzieckie.
            > No, ale za pokolenia moich i kaczych rodziców to i studia można było zrobić w
            > kilka miesięcy.
            > np na Wyzszej Szkole Nauk Społeczych przy KCPZPR
            Faktycznie w kilka miesięcy?
            • etykietka Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę.małą 26.12.08, 19:03
              Pewnie! I to nie chodząc:)
              • remez2 Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę.małą 26.12.08, 19:09
                etykietka napisała:

                > Pewnie! I to nie chodząc:)
                To po co uczelnia? Nie wystarczyło napisać - np. dr Jarosław K.
                • etykietka Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę.małą 26.12.08, 19:17
                  No a jak może istnieć dyplom bez uczelni?
                • horpyna4 Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę.małą 26.12.08, 19:25
                  Akurat doktorat można było mieć bez studiów. Był taki znany w tamtych
                  czasach przypadek - laborantka, specjalistka chyba od parazytologii,
                  obroniła pracę doktorską. Po prostu jakieś jej opracowanie było na
                  niezłym poziomie, a ktoś się doczytał w przepisach, że do doktoratu
                  nie jest wymagane magisterium (a może też i matura, nie pamiętam
                  dokładnie). Nie było sformułowania takiego wymogu, pewnie dlatego,
                  że wydawał się oczywisty.
                  • zapijaczony.ryj Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę.małą 26.12.08, 20:05
                    horpyna4 napisała:

                    > Akurat doktorat można było mieć bez studiów. Był taki znany w tamtych
                    > czasach przypadek - laborantka, specjalistka chyba od parazytologii,
                    > obroniła pracę doktorską. Po prostu jakieś jej opracowanie było na
                    > niezłym poziomie, a ktoś się doczytał w przepisach, że do doktoratu
                    > nie jest wymagane magisterium (a może też i matura, nie pamiętam
                    > dokładnie). Nie było sformułowania takiego wymogu, pewnie dlatego,
                    > że wydawał się oczywisty.

                    Ale jak to się ma do poziomu "orła dwugłowego". Przecież to najzwyczajniej
                    inaczej sprawny, albo chory
                    • horpyna4 Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę.małą 26.12.08, 21:57
                      Piszę tylko o teoretycznej możliwości uzyskania tytułu doktora bez
                      posiadania wyższego wykształcenia. Ale tym bardziej nie pasuje to do
                      omawianego dwugłowego przypadku, bo trzeba było wykazać się naprawdę
                      dużą wiedzą.
            • zapijaczony-ryj Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę.małą 26.12.08, 19:18
              remez2 napisał:

              > Była szkołą wyższą, w której kształcono przyszłe kadry partyjne i pracowników
              > naukowych w duchu założeń marksizmu i w oparciu o sprawdzone wzory radzieckie.
              > > No, ale za pokolenia moich i kaczych rodziców to i studia można było zrob
              > ić w
              > > kilka miesięcy.
              > > np na Wyzszej Szkole Nauk Społeczych przy KCPZPR
              > Faktycznie w kilka miesięcy?

              Tego dokładnie nie pamiętam, ale znałem tą uczelnię z czasów późniejszych gdyż
              prowadziłem tak roboty remontowe jako przedstawiciel,czyli tzw kierownik jednej
              ze spółdzielni pracy.
              I jak to między ludzmi w owych czasach nieraz się z tymi z WSNSUu (nadzór)
              wypiło i nie o jednym rozmawiało.
              Zresztą widziałem taki dyplom WSNS z tytułem magistra.
              Format olbrzymi, o ile dobrze pamiętam, to jeden karton formatu minimum A3.Tym z
              PiS_dogłowiem wyjaśniam to 420 na 297 mm.

              I było tam naPiSane, że ukończył i jest magister . I takie duze poddpisy na pół
              strony
              • koham.mihnika.copyright jakbys wiecej wypil ito z wyzszym kierownikiem 28.12.08, 10:17
                to TEZ bys byl doktorem albo i profesorem jakims. I moglbys na podworko nie
                wychodzic. Zmarnowales zyciowa okazje.
                Po kolorowej wodce moglbys np. spelnic wymogi podstawowe do czlonkostwa PiS.
    • alfa.alfa Do dziś nie ustalona jaki język jest ojczystym dla 26.12.08, 22:47
      Donalda Kastro
      • mariner4 [...] 27.12.08, 09:06
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • zapijaczony-ryj Re: Do dziś nie ustalona jaki język jest ojczysty 27.12.08, 20:38
        alfa.alfa napisał:

        > Donalda Kastro

        Jest to na pewno język całkowicie obcy dla Jarosława Kaczyńskiego.
        I nawet lata spędzone w Klarysewie na nauce j.polskiego tego nie zmienią.
        Intligent pozostanie na zawsze intligentem-można powiedzić
    • dr.krisk Oczywiście!! Z wolskiego. 26.12.08, 23:16
      Zdał wyśmienicie. Także prezentacja ustna wypadła znakomicie, jak na
      wolską intligencjem przystoi.
      • pies_na_czarnych Re: Oczywiście!! Z wolskiego. 28.12.08, 10:10
        dr.krisk napisał:

        > Zdał wyśmienicie. Także prezentacja ustna wypadła znakomicie, jak
        na
        > wolską intligencjem przystoi.


        Z wolskiego zdawal rowniez retoryke na studiach prawniczych.
        Wydaje mi sie, ze mamusia musiala ostro dawac... :)
        • moszegiertych Re: Oczywiście!! Z wolskiego. 02.01.09, 13:25
          pies_na_czarnych napisała:

          > dr.krisk napisał:
          >
          > > Zdał wyśmienicie. Także prezentacja ustna wypadła znakomicie, jak
          > na
          > > wolską intligencjem przystoi.
          >
          >
          > Z wolskiego zdawal rowniez retoryke na studiach prawniczych.
          > Wydaje mi sie, ze mamusia musiala ostro dawac... :)
          >
          >
          Fakt w wolskim to bije nawet brata na głowe
        • zapijaczony-ryj Re: Oczywiście!! Z wolskiego. 03.01.09, 18:10
          pies_na_czarnych napisała:

          > dr.krisk napisał:
          >
          > > Zdał wyśmienicie. Także prezentacja ustna wypadła znakomicie, jak
          > na
          > > wolską intligencjem przystoi.
          >
          >
          > Z wolskiego zdawal rowniez retoryke na studiach prawniczych.
          > Wydaje mi sie, ze mamusia musiala ostro dawac... :)
          >
          >

          Oczywiście masz na myśli "w łapę"?
    • 1normalnyczlowiek Nie żartuj!To niemożliwe!!! :))) 26.12.08, 23:30
      zapijaczony.ryj napisał: Tak sobie czasami myślę

      ---> Dlaczego tyle prymitywów, które sądzą, że za kradzione można wszystko kupić ... także dobre imię, łazi po tym świecie???
      Taka jest prawda o nich:
      "W pokoju, w którym ojciec miał gabinet, mieszkał wcześniej Gałczyński. Gdy drzwi tajemniczo skrzypnęły, mówiło się: "O, Gałczyński przyszedł". Nad nami mieszkał Mrożek, który wybrał imię dla mojej siostry, nad nim Szymborska, której nasikałem na kanapę, mając półtora roku, a obok Kisielewski z synami."
      kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,55443,479630.html
      czy taka:
      "Rezolucja, podpisana wówczas m.in. przez Szymborską, ukazała się w chwili, gdy skazani oczekiwali na wykonanie wyroku w celach śmierci... Była w tak zwanym "dobrym towarzystwie", albowiem złowieszczą rezolucję podpisali z nią m.in.: Adam Włodek (jej pierwszy mąż), Kornel Filipowicz (jej mąż następny), peerelowski pseudoliterat Władysław Machejek (w czasie okupacji współpracował z hitlerowską prasą gadzinową, po wojnie był oficerem UB), obecny autorytet z kręgów "Tygodnika Powszechnego" Jan Błoński...
      Pod "Apelem Krakowskim" także są doborowe nazwiska. Oprócz Szymborskiej jest bowiem publicysta Bruno Miecugow (w 1953 r. był to "B. Miecugow"), prof. Hieronim Kubiak (w schyłkowej epoce PRL - członek Biura Politycznego KC PZPR), prof. Jerzy Pomianowski (który karierę polityczną zaczynał jeszcze przed wojną, w młodzieżówce Komunistycznej Partii Polski), prof. Andrzej Romanowski (zagorzały przeciwnik lustracji, który w "Gazecie Wyborczej" przejął tę działkę po Lesławie Maleszce). I niejako dla ozdoby - prof. Aleksander Fiut...
      Na forum internetowym "Gazety Wyborczej" ktoś się wpisał, że "to znowu ci sami ludzie, którzy na każde wezwanie GW przybiegają i merdają ogonami..."."
      www.polskiejutro.com/art.php?m=w&p=3923&id=25942
      ???
      • x2468 Re: Nie żartuj!To niemożliwe!!! :))) 28.12.08, 09:13
        Napisz jeszcze dlaczego mylisz watki?Czyzby stan upojenia winem mszalnym?
        • normalnyczlowiek1 No jak tam?Minął ci stan uPOjenia?Znalazłeś wątek? 11.12.09, 21:17
          x2468 napisał: Napisz jeszcze dlaczego mylisz watki? Czyzby stan upojenia winem
          mszalnym?
    • mmikki Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczyst 28.12.08, 12:23
      mógł - ale tylko za komuny
      komuna swoim nie takie rzeczy załatwiała
      • x2468 Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczyst 28.12.08, 12:31
        mmikki napisał:

        > mógł - ale tylko za komuny
        > komuna swoim nie takie rzeczy załatwiała

        Organizacja mogla wiele.Lub po chlopsku.Matura za kura.
    • cloclo80 [...] 02.01.09, 13:36
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • lech.niedzielski Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczyst 02.01.09, 14:22
        cloclo80 napisał:

        > Ludzie którzy od dziecka posługują się yddish mają problemy.
        Kaczyńscy nie są w
        > yjątkami.
        Ja nie mam, bo oprócz idisz posługuję się hebrajskim.
        Lejzor Niedzielstein.
    • lackzadek Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczyst 04.01.09, 18:34
      zapijaczony.ryj napisał:

      > A jeśli nie mógł to jak to możliwe, ze się dostał bez matury na studia?
      > Tak sobie czasami myślę jak Go słucham.
      A swoją drogą, żeby uzyskać tytuł doktora jakiejkolwiek z nauk, obligatoryjnie trzeba mieć zdany egzamin Państwowy z jakiegoś obcego
      języka. Hę?
      • the.idiota.pl Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczyst 06.01.09, 19:22
        lackzadek napisał:

        > zapijaczony.ryj napisał:
        >
        > > A jeśli nie mógł to jak to możliwe, ze się dostał bez matury na studia?
        > > Tak sobie czasami myślę jak Go słucham.
        > A swoją drogą, żeby uzyskać tytuł doktora jakiejkolwiek z nauk, obligatoryjnie
        > trzeba mieć zdany egzamin Państwowy z jakiegoś obcego
        > języka. Hę?

        A Wolski to ojczystym w Polsce jest językiem, czy obcym?
      • zapijaczony_ryj A Wol 14.12.09, 21:05
        ski, to nie Obcy?lackzadek napisał:

        > zapijaczony.ryj napisał:
        >
        > > A jeśli nie mógł to jak to możliwe, ze się dostał bez matury na studia?
        > > Tak sobie czasami myślę jak Go słucham.
        > A swoją drogą, żeby uzyskać tytuł doktora jakiejkolwiek z nauk, obligatoryjnie
        > trzeba mieć zdany egzamin Państwowy z jakiegoś obcego
        > języka. Hę?
    • kon.by.sie.usrnial a Lech? 06.01.09, 19:29
      w szkole Lechowi K. groziła pała z polskiego. Ostatecznie dostał
      promocję do następnej klasy, ale został przeniesiony do innej szkoły.
      Okazuje się, że już wtedy układ czychał na naszego dzielnego Lecha.
      Twierdzi, że go wyrzucono ze szkoły, bo rodzice nie chcieli zapłacić
      łapówki:

      "W X klasie Leszkowi groziła dwója z polskiego. Zdał, ale
      przeniesiono go do innej szkoły. Lech sugeruje, że wyrzucono go, bo
      jego rodzice nie dawali łapówek. Marka Maldisa też wyrzucono: –
      Nigdy nie słyszałem o łapówkach w Lelewelu. Wyrzucono mnie, bo byłem
      łobuziakiem. Jeśli chodzi o Leszka, to była sprawa ambicjonalna
      między dwiema polonistkami – naszą nauczycielką a mamą Braci. Ona
      często przygotowywała do matury dzieci znajomych. A tu syn – dwója z
      polskiego."

      ha, ha, znając jego 'ploszczyznem', miłosiernie powstrzymam się od
      dalszego komentarza.
      www.polityka.pl/bracia-kaczynscy-co-zostalo-z-ksiezyca/Text01,1455,212483,18/
      • zapijaczony-ryj Re: a Lech? 24.06.09, 03:00
        kon.by.sie.usrnial napisał:

        > w szkole Lechowi K. groziła pała z polskiego. Ostatecznie dostał
        > promocję do następnej klasy, ale został przeniesiony do innej szkoły.
        > Okazuje się, że już wtedy układ czychał na naszego dzielnego Lecha.
        > Twierdzi, że go wyrzucono ze szkoły, bo rodzice nie chcieli zapłacić
        > łapówki:
        >
        > "W X klasie Leszkowi groziła dwója z polskiego. Zdał, ale
        > przeniesiono go do innej szkoły. Lech sugeruje, że wyrzucono go, bo
        > jego rodzice nie dawali łapówek. Marka Maldisa też wyrzucono: –
        > Nigdy nie słyszałem o łapówkach w Lelewelu. Wyrzucono mnie, bo byłem
        > łobuziakiem. Jeśli chodzi o Leszka, to była sprawa ambicjonalna
        > między dwiema polonistkami – naszą nauczycielką a mamą Braci. Ona
        > często przygotowywała do matury dzieci znajomych. A tu syn – dwója z
        > polskiego."
        >
        > ha, ha, znając jego 'ploszczyznem', miłosiernie powstrzymam się od
        > dalszego komentarza.
        > www.polityka.pl/bracia-kaczynscy-co-zostalo-z-ksiezyca/Text01,1455,212483,18/
        >

        no, no, to takie klocki?
      • douglasmclloyd Re: a Lech? 12.12.09, 16:02
        kon.by.sie.usrnial napisał:

        > w szkole Lechowi K. groziła pała z polskiego. Ostatecznie dostał
        > promocję do następnej klasy, ale został przeniesiony do innej szkoły.
        > Okazuje się, że już wtedy układ czychał na naszego dzielnego Lecha.
        > Twierdzi, że go wyrzucono ze szkoły, bo rodzice nie chcieli zapłacić
        > łapówki:
        >
        > "W X klasie Leszkowi groziła dwója z polskiego. Zdał, ale
        > przeniesiono go do innej szkoły. Lech sugeruje, że wyrzucono go, bo
        > jego rodzice nie dawali łapówek. Marka Maldisa też wyrzucono: –
        > Nigdy nie słyszałem o łapówkach w Lelewelu. Wyrzucono mnie, bo byłem
        > łobuziakiem. Jeśli chodzi o Leszka, to była sprawa ambicjonalna
        > między dwiema polonistkami – naszą nauczycielką a mamą Braci. Ona
        > często przygotowywała do matury dzieci znajomych. A tu syn – dwója z
        > polskiego."
        >
        > ha, ha, znając jego 'ploszczyznem', miłosiernie powstrzymam się od
        > dalszego komentarza.
        > www.polityka.pl/bracia-kaczynscy-co-zostalo-z-ksiezyca/Text01,1455,212483,18/
        >

        I toto zostało profesorem?! Chyba ze względu na biegłe poługiwanie się językiem
        angielskim.
    • ave.duce Re: Nie "czy" mógł, tylko "jak" mógł ;) 17.01.09, 20:24
      Nie wiem.

      :p
      • inna57 Re: Nie "czy" mógł, tylko "jak" mógł ;) 18.02.09, 20:59
        Albina załatwiła synalkom, obaj nie byli orłami, na studia też dostali się z tzw
        listy nauczycielskiej
      • zapijaczony_ryj Re: Nie "czy" mógł, tylko "jak" mógł ;) 11.12.09, 20:52
        ave.duce napisała:

        > Nie wiem.
        >
        > :p

        Ja też!
    • normalnyczlowiek1 Bardziej się oburzaj,że takie przygłupy jak Nowak 11.12.09, 21:12
      zapijaczony.ryj napisał: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczystego.

      ---> ... Halicki, Karpiniuk, P.Olszewski, Węgrzyn... zdały matury - jakim cudem
      i to w późniejszych przecież czasach!!!

      ... Tak sobie czasami myślę jak ich słucham.
      • kum.z.antalowki Bardziej mnie śmieszy, że taki przygłup jak n 12.12.09, 15:42
        normalnyczlowiek1 napisał:

        >
        > ... Tak sobie czasami myślę...
        >

        óomatko, on klikanie na "kopiuj", "wklej" nazywa myśleniem
    • boblebowsky Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczyst 11.12.09, 21:21
      Kolega po fachu pacia, tylko taki na szczeblu licealnym pewnie załatwił sprawę:))
    • douglasmclloyd W tej hisotorii główną rolę też odegrał pączek nt 12.12.09, 15:58
    • prezduren [...] 12.12.09, 16:07
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • m.c.hrabia Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczyst 12.12.09, 18:15
      Nie mógł.
      ale "zdał"
      nic nowego.
      • ruski99 Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczyst 12.12.09, 18:21
        Jarkacz oblał na ustnym.. Ziober zero był świadkiem.
    • man_sapiens Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczyst 12.12.09, 18:24
      Skoro jego brat dostał habilitację mając zero koma zero dorobku naukowego, to
      czemu Jarosław "300zł" nie mógłby dostać świadectwa maturalnego? (świadomie nie
      piszę "zdać egzamin maturalny").
    • kum.z.antalowki Chodził do 33 LO na Woli, u zbiegu Bema i Wolskiej 13.12.09, 23:26
      A po wolsku to on, jak każdy słyszał, umi śpiewajomco

      Kto nie słyszał, niech posłucha. Kto zapomniał, niech sobie przypomni.

      video.i123.pl/filmy/1402/Hymn_IV_RP__spiewa_Jaroslaw_Kaczynski
      • blind_as_a_bat Re: Chodził do 33 LO na Woli, u zbiegu Bema i Wol 13.12.09, 23:32
        Nie do Lelewela przypadkiem jeden, drugi do DWLOTU.
        • kum.z.antalowki Re: Chodził do 33 LO na Woli, u zbiegu Bema i Wol 14.12.09, 02:48
          Z tego co wygrzebałem w Internecie, to obaj najpierw chodzili do Lelewela. Bo
          Lelewel był wtedy jeszcze na Żoliborzu, na Siemiradzkiego, kilka kroków od ich
          domu.
          A w 1966, gdy byli w przedostatniej klasie liceum - obu ich wywalono.
          Nigdzie się nie mogę doczytać - co tak naprawdę przeskrobali. Ani czemu obu.
          Może gdyby dotrzeć przez "naszą klasę" do kolegów czegoś by się można
          dowiedzieć... To musiała być jakaś duża chryja, która oparła się o kuratorium.
          Kuratorem wówczas był Jerzy Kuberski. Facet bardzo mocny partyjnie. W efekcie
          ich rozdzielono, ale obaj trafili do prestiżowych liceów.
          Jarosław - na Bema, do XXXIII LO im. Kopernika.
          Lech do - jak piszesz - "dewulotu". To była szkoła specyficzna, półwojskowa. Z
          drylem i dyscypliną. Zbudowana na terenie dawnego lotniska na Bielanach, m.in.
          za składki żołnierzy i pracowników Wojsk Lotniczych i OPK. Ogrodzona. Z dużym
          internatem, własnymi obiektami sportowymi i domem mieszkalnym dla peracowników.
          Oficjalnie to liceum się nazywało chyba "Ośrodek Szkolno-Wychowawczy Dowództwa
          Wojsk Lotniczych" i było przeznaczone dla dzieci personelu lotnisk polowych i z
          tzw "zielonych garnizonow".
          Jeżeli wywalony z Lelewela Lech tam trafił, to musiała zadziałać silna
          protekcja. Kto pamięta tamte czasy zdaje sobie sprawę, że tak jak pod osłoną
          służb specjalnych było całe środowisko Wojsk Lotniczych, tak i - niewątpliwie -
          elitarna szkoła dla dzieci oficerów.
          Coś musiało być, bo w wywiadzie opublikowanym w Newsweeku z 30 kwietnia 2006
          roku prezydent Lech Kaczyński wspominał:
          “Życie według ustalonego odgórnie rytmu - to nie jest mój styl. Sam jestem
          raczej luzakiem. Cenię sobie momenty, kiedy mogę się trochę poobijać... A w
          dziesiątej klasie, kiedy przeniesiono mnie do Liceum Dywizjonu Wojsk
          Lotniczych... chodziłem palić z tzw. klopowym towarzystwem w szkolnej łazience.”
          Co on ściemnia o "Liceum Dywizjonu Wojsk Lotniczych"?
          Zapomniał jak się nazywała szkoła, gdy do niej chodził? Nazwę na XXXIX LO im
          Lotnictwa Polskiego zmieniono dopiero chyba w 1993 roku.
          Mogę się mylić o rok w tę, lub w tamtą. Ale Lech maturę robił w 1967. A był to
          rok szczególny, który zwłaszcza w instytucjach wojskowych był rokiem pamiętnym.
          Rokiem czystek.
          Wychowanie w tej atmosferze mogło rzutować później zarówno na bierną (czy wręcz
          oportunistyczną) postawę studenta 1 roku prawa w Marcu '68, jak i na trwające do
          dziś antypatie polityczne...
          • wanda43 Re: Chodził do 33 LO na Woli, u zbiegu Bema i Wol 14.12.09, 08:29
            Dziwne, ze nie odezywa sie nikt, kto w tamtym okresie chodzil z nimi do ktorejs
            ze szkol, zdawal mature, studiowal?
      • x2468 Re: Chodził do 33 LO na Woli, u zbiegu Bema i Wol 13.12.09, 23:43
        "Jak to możliwe,że dziecko , które wyrastało w domu polonistki i raczej jak sam
        twierdzi nie miało chęci by wychodzić na podwórko,(można by wtedy tłumaczyć,że
        to wpływ kolegów z podwórka) tak bardzo kaleczy język ojczysty?"
        Moze w domu Rajmundowicze rozmawiali w innym jezyku?
        --
        • blind_as_a_bat Taka z niej była polonistka, 13.12.09, 23:49
          jak z Lecha profesor, a z Jarosława genialny strateg.
          • zapijaczony_ryj Re: Taka z niej była polonistka, 15.12.09, 10:01
            blind_as_a_bat napisał:

            > jak z Lecha profesor, a z Jarosława genialny strateg.

            Niestety wygląda na to, ze masz rację. Dobrze, ze choć na wsi nie nauczała tylko
            w Warszawie gdzie dzieci w domu i na podwórku miały szansę poprawiać jej polszczyznę
            • blind_as_a_bat Re: Taka z niej była polonistka, 15.12.09, 22:57
              W Warszawie to ona pracowała w IBL. Nieciekawe miejsce w tamtych czasach.
    • elena4 Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczyst 14.12.09, 21:26
      Polskie piekieko.
      Suchajcie milusińscy.
      Ja już mam 40 i dziesięc i mogę z całą odpowiedzialnoscią powiedziec, ze wszyscy
      z was no, moze oprócz tych co Kaczorów bronią, wszyscy, którzy zyliscie w
      komunie i uczyliscie się w komunie, oraz wasi rodzice, ani matury ani wejścia na
      uniwersytet nie zostawiliście przypadkowi. Jak to się odbywało, kazdy wie, no
      nie? Chociaż ja rozumiem, ze to bardzo głęboko prywatna, wręcz intymna wiedza.
      • zapijaczony_ryj_banowany12razy Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczyst 14.12.09, 21:36
        naczy intligentni inaczej, czy coelena4 napisała:

        > Polskie piekieko.
        > Suchajcie milusińscy.
        > Ja już mam 40 i dziesięc i mogę z całą odpowiedzialnoscią powiedziec, ze wszysc
        > y
        > z was no, moze oprócz tych co Kaczorów bronią, wszyscy, którzy zyliscie w
        > komunie i uczyliscie się w komunie, oraz wasi rodzice, ani matury ani wejścia n
        > a
        > uniwersytet nie zostawiliście przypadkowi. Jak to się odbywało, kazdy wie, no
        > nie? Chociaż ja rozumiem, ze to bardzo głęboko prywatna, wręcz intymna wiedza.

        z
        • elena4 Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczyst 14.12.09, 21:45
          Hehehehe. Niekoniecznie.
          • zapijaczony_ryj_banowany12razy Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczyst 14.12.09, 21:48
            ze wybrałby obiad przed obiatem i jabłko przed japkiem?elena4 napisała:

            > Hehehehe. Niekoniecznie.
            >

            Uważąsz,
            • elena4 Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczyst 14.12.09, 21:55
              A jąkże.
      • wariant_b Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczyst 14.12.09, 22:35
        elena4 napisała:
        > ... ani matury ani wejścia na uniwersytet nie zostawiliście
        > przypadkowi. Jak to się odbywało, kazdy wie, no nie?


        No to nakryłaś bliźniaków i mamuśkę.
        Tyle, że to tajemnica poliszynela i wszyscy o tym od dawna wiedzą.
        • elena4 Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczyst 14.12.09, 22:52
          Zapomniał wół jak cielęciem był, cholera.
          Będa rozliczac akurat tych dwóch. Sami siebie rozliczajcie i przypomnijcie sobie
          jak było.
          • wariant_b Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczyst 14.12.09, 23:35
            elena4 napisała:
            > Sami siebie rozliczajcie i przypomnijcie sobie jak było.

            Koło fajnej dziewczyny siedziałem, więc za wiele nie pamiętam.
            Coś tam trzeba było porozwiązywać, jak to na matematyce. Banał.

            Matura też bez większych emocji - tylko z fizykiem się na ustnej
            pokłóciłem i musiałem go potem przepraszać.

            Nie, wydaje mi się, że wspomnienia bliźniaków byłyby ciekawsze.
            • elena4 Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczyst 14.12.09, 23:53
              W 54?
              • wariant_b Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczyst 15.12.09, 00:10
                elena4 napisała:
                > W 54?

                Przed czy po Chrystusie?
                • elena4 Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczyst 15.12.09, 00:11
                  wedle uznania.
                  • wariant_b Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczyst 15.12.09, 00:24
                    elena4 napisała:
                    > wedle uznania.

                    Uznania raczej nie wzbudzasz.
                    Więc może każdemu według potrzeb?
                    • elena4 Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczyst 15.12.09, 12:00
                      No jasne, że nie wzbudzam.
                      Nikt nie lubi jak mu ktoś inny jego własne sumienie piórkiem drażni.

                      • wariant_b Re: Czy Jarkacz mógł zdać maturę z języka ojczyst 15.12.09, 20:20
                        elena4 napisała:
                        > Nikt nie lubi jak mu ktoś inny jego własne sumienie piórkiem drażni.

                        Ja chyba polubię!
                        Miękkie są piórka ptaszka kiwi.
      • dr.krisk Masz absolutną rację! 14.12.09, 23:07
        elena4 napisała:

        , wszyscy, którzy zyliscie w
        > komunie i uczyliscie się w komunie, oraz wasi rodzice, ani matury
        ani wejścia n
        > a
        > uniwersytet nie zostawiliście przypadkowi.
        Rzeczywiście - nie zostawiłem tego przypadkowi. Po prostu
        przygotowałem się porządnie zarówno do matury, jak tez do egzaminu
        na uczelnię. I tyle.
        Zapewne Mamrotek i Bulgotek zastosowali inna taktykę.
        • elena4 Re: Masz absolutną rację! 14.12.09, 23:19
          Ta, kuźwa. Teraz to wszyscy kryształowi.
          • ave.duce Re: Masz absolutną rację! 15.12.09, 11:44
            Z Tobą na czele.

            :p
            • elena4 Re: Masz absolutną rację! 15.12.09, 12:14
              Możesz mi wmówic wiele rzeczy, ale nie to, że jestem hipokrytką.
              • ave.duce Re: Masz absolutną rację! 15.12.09, 13:01
                To dlaczego TY innym chcesz to wmówić?

                Wiesz, kim byli, co robili, JAK robili, że ich oceniasz wg swojego widzimisię?
                Kto dał Ci takie prawo?

                :p
                • elena4 Re: Masz absolutną rację! 15.12.09, 13:20
                  Oceniajac, krytykując innych, dajesz prawo innym do oceny i krytyki siebie
                  samego.
                  • ave.duce Re: Masz absolutną rację! 15.12.09, 13:33
                    Oceny czego? Krytyki czego?
                    Moich POSTÓW > proszę bardzo.

                    :p
                    • elena4 Re: Masz absolutną rację! 15.12.09, 13:45
                      No to może inaczej.
                      Rzucanie cienia na czyjes osiągnięcia może spowodowac efekt bumerangu.
                      • dr.krisk A jakie "osiągnięcia " masz na myśli?? 15.12.09, 17:53
                        elena4 napisała:

                        > No to może inaczej.
                        > Rzucanie cienia na czyjes osiągnięcia
                        Zdanie matury bez dobrej znajomości języka ojczystego, uzyskanie
                        stopnia doktora bez znajomości obcych języków oraz dorobku
                        naukowego - to faktycznie osiągnięcie!!!
                        Ja biedny tak nie umiałem - musiałem się tego wszystkiego w mozole i
                        pocie czoła nauczyć :(((
                        • elena4 Re: A jakie "osiągnięcia " masz na myśli?? 15.12.09, 17:58
                          tak?
                          A ja sie tego tak mimochodem uczę.
                          • dr.krisk Re: A jakie "osiągnięcia " masz na myśli?? 15.12.09, 18:21
                            No wiesz - nie każdy jest taki zdolny. Ja dość mało lotny jestem, to
                            i uczyć się muszę długo....
                            • elena4 Re: A jakie "osiągnięcia " masz na myśli?? 15.12.09, 20:46
                              No i było sie tak męczyc, biedactwo?
                              • dr.krisk Ale ja to lubię :) 15.12.09, 21:46
                                No i nie muszę tak jak ty, kibli za granicą czyścić.
                                • elena4 Re: Ale ja to lubię :) 15.12.09, 21:54
                                  Hehehehe.
                                  Ale czegos ci brak, bo cały czas porównujesz i czerpiesz radosc z tego,
                                  że ktoś, gdzieś jest gorszy od ciebie. Tak, jakbyś starał sie ukryc kompleksy.
                                  • dr.krisk ?????? 15.12.09, 22:42
                                    elena4 napisała:

                                    > Hehehehe.
                                    > Ale czegos ci brak, bo cały czas porównujesz i czerpiesz radosc z
                                    tego,
                                    > że ktoś, gdzieś jest gorszy od ciebie.
                                    A gdzie to ja robię??? Prosze o stosowny cytat.
                                    • ave.duce Re: ?????? 16.12.09, 20:00
                                      Czekaj tatka latka.

                                      :p
                      • ave.duce Re: Masz absolutną rację! 16.12.09, 12:57
                        Czyje osiągnięcia masz na myśli?

                        :p
                        • elena4 Re: Masz absolutną rację! 16.12.09, 13:00
                          Słuchaj.
                          Jesli tym sposobem będziemy ,myslec, to w tym kraju osiągnięcia ma moze trzy,
                          może cztery osoby......
                          A przecież jest multum takich, którzy jakies tam swoje osiągnięcia mają i sie
                          cieszą.
                          • ave.duce Re: Masz absolutną rację! 16.12.09, 13:11
                            elena4 napisała:

                            > Słuchaj.
                            > Jesli tym sposobem będziemy ,myslec, to w tym kraju osiągnięcia ma moze trzy,
                            > może cztery osoby......

                            Jakim sposobem? Nie czumam.
                            Wracam do pytania: o czyje osiągnięcia KONKRETNIE Ci chodziło?

                            > A przecież jest multum takich, którzy jakies tam swoje osiągnięcia mają i sie
                            > cieszą.

                            Ja mam i się cieszę. Znam wiele osób w takiej samej sytuacji. Ale są to osoby PRYWATNE. Wyczuwasz różnicę?

                            :p
                            • elena4 Re: Masz absolutną rację! 16.12.09, 20:07
                              Jezu. I na forum dołujesz innych?
                              No bo ja to normalna, przecietna Polka jestem.
                              I widzę, np w porównaniu z prof z PE lub posłanką z PE wielka różnicę na korzyśc
                              Jarka, hehehehe.
                              • ave.duce Re: Masz absolutną rację! 16.12.09, 20:37
                                Dołuję? Jakiś przykład może?
                                Każdy widzi to, na co zasługuje.

                                ps. kto to są "inni"?

                                :p
                                • ave.duce Re: Masz absolutną rację! 17.12.09, 18:02
                                  No nie! Chyba nie chcesz w takim momencie wykręcić się sprzątaniem?

                                  :p
                                  • elena4 Re: Masz absolutną rację! 17.12.09, 18:08
                                    No faakt. Przelecialam watek i akurat ciebie czepiajacej się Jarka nie
                                    dostrzeglam. Ty sie jedynie do mnie przypięłaś.
                                    Nie zaczynaj ze sprzataniem o tak dziwnej porze. Jeszcze mi tylko zrobienie
                                    kolacji państwu zostało, tak, ze jestem prawie wolna.
    • elena4 Re: Ale ja to lubię :) 16.12.09, 20:14
      Pojawiasz się i znikasz i znikasz i znikasz, tra la la, tra la la.
    • elena4 Re: Masz absolutną rację! 16.12.09, 20:23
      Własnie te normalne czyszczą, hehehe.
      • zapijaczony_ryj Myślę, ze poranna kawka ma rację to ówczesny układ 17.12.09, 10:51
        cytuję kawkę
        "Kaczyńscy zdali maturę z języka naszego polskiego.
        Dochodzi do wniosku, że musiał być jakiś układ bo przecież z tym zasobem
        słownikowym, z tą budową zdań, z niechlujstwem językowym normalnie nie było
        możliwości.
        Każdy maturzysta o ichnim poziomie przepadłby w przedbiegach - po prostu nie
        byłby dopuszczony do matury.
        Ale to były dawne czasy - z lat sześćdziesiątych. Pół wieku temu.
        Wtedy ten mechanizm zadziałał i działa teraz - w czasach nieodległych.
        Jakim sposobem Lech Kaczyński otrzymał tytuł profesora - bez żadnego dorobku
        naukowego, bez znajomości języka obcego, bez poprowadzonych doktorów, bez
        wystąpień na sympozjach i bez cytowań.
        I ci ludzie na Uniwersytecie Gdańskim, którzy podpisali się pod tą nominacją
        żyją do dziś.
        Profesor Roszak - łacinnik, polonista i germanista z Liceum w Kamieniu
        Pomorskim takiego kopnąłby w dooopę.
        A ci mu zatwierdzili.
        Naukowcy na usługach układu? Tylko dwóch było przeciw, tylko dwóch nie bało
        się wychylić i zaprotestować przeciw obniżaniu rangi uczelni i nauki polskiej.
        Matura, doktorat, docentura i profesura?
        Nie wstyd wam teraz patrząc i słuchając tych obydwu? "
        • kum.z.antalowki Dowodem na to, że ma rację jest gruby Kamiński 19.12.09, 15:45
          absolwent liceum im. Zygmunta Modzelewskiego, elitarnego, dla dzieci
          dyplomatów (niejasna sprawa, czy ukończyl je z maturą, czy tylko ze świadectwem
          ukończenia), ex NOP-owiec, który w kręgach PiS-owsko - kancelaryjnych robi za
          intelektualistę. A w każdym razie - poziomem od doktoryzowanych b-ci K. jakos
          specjalnie się nie rózni. A jeżeli - to na plus.
          • horpyna4 Re: Dowodem na to, że ma rację jest gruby Kamińsk 19.12.09, 15:53
            Akurat gruby Kamiński był dość dobrym uczniem w liceum, chyba
            traktował naukę poważnie. A liceum, o którym piszesz, wcale nie jest
            elitarne.
    • zapijaczony_ryj W racam do wątku bo dzisiejszy moderator jest jak 29.03.10, 21:16
      zapijaczony.ryj napisał:

      > A jeśli nie mógł to jak to możliwe, ze się dostał bez matury na studia?
      > Tak sobie czasami myślę jak Go słucham.

      jest!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja