Dlaczego Nałęcz jest za nie wzywaniem Prezydenta..

IP: *.gdynia.mm.pl 05.11.03, 09:03
przed komisję sledzcza.
Własnie słucham programu tokfm z "moderatorką Gawryluk" -podobno
dziennikarką- która ze swoimi goścmi stara się odpowiedzieć na pytanie czy
wezwanie prezydenta "przez SLD" wynika z chęci przyszpilenia za jednym
zamachem i Michnika (moze klamał?)i Prezydenta "uwikłanego" w aferę Rywina.
Moim zdaniem Miller jeszcze nie poddał się i zmierza dalej do Pałacu
Prezydenckiego.Prezydent przed komisją to plama na niewinnym obliczu pani
Joli.. i nici z kandydowania na wysoki urzad.
Stwarza to szansę "ludziom z ordynackiej" z ich premierem
Czarzastym.Wszystko to po to żeby po wejsciu - nawet byle jakim- Polski do UE
dawne PZPR nie utraciło wpływów w Kraju.
No i co Wy na to?
    • indris Nałęcz a prezydenci 05.11.03, 09:47
      Nałęcz ma jakiś specjalny stosunek do urzędu prezydenckiego jako takiego -
      określibym ten stosunek jako szczególny szacunek, prawie że kult. Przypomnę tu
      zapomniany nieco przypadek idiotycznego projektu ustawy o stanowisku
      dożywotniego senatora dla byłych prezydentów. Projekt został zgłoszony na
      początku 1996, po wyborczej przegranej Wałęsy na jesieni 1995 i był oczywiście
      pomyślany jako osłoda dla Wałęsy. Otóż tego projektu w imieniu klubu Unii
      Pracy bronił (idiotycznie zresztą) właśnie Nałęcz. I odniosłem wrażenie, że
      robił to szczerze.
      • Gość: Marian Re: Nałęcz a prezydenci IP: *.gdynia.mm.pl 05.11.03, 10:20
        indris napisał:

        > Nałęcz ma jakiś specjalny stosunek do urzędu prezydenckiego jako takiego -
        > określibym ten stosunek jako szczególny szacunek, prawie że kult. Przypomnę
        tu
        > zapomniany nieco przypadek idiotycznego projektu ustawy o stanowisku
        > dożywotniego senatora dla byłych prezydentów. Projekt został zgłoszony na
        > początku 1996, po wyborczej przegranej Wałęsy na jesieni 1995 i był
        oczywiście
        > pomyślany jako osłoda dla Wałęsy. Otóż tego projektu w imieniu klubu Unii
        > Pracy bronił (idiotycznie zresztą) właśnie Nałęcz. I odniosłem wrażenie, że
        > robił to szczerze.


        Wynika z powyższego, że Nałęcz wysoko bardzo ceni sobie prezydencki urząd.
        Jest człowiekiem ambitnym ,wystarczajaco inteligentnym żeby nie myslec o takim
        urzędzie jako doskonałym miejscu dla siebie.
        Może to tłumaczyc jego przeszłe i obecne zachowanie.
        Któtko mowiac służąc kazdej władzy, słuzy nam wszystkim, a więc" Nałecz na
        Prezydenta"
        Co Wy na to ?
        • Gość: M Re: Nałęcz a prezydenci IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 05.11.03, 14:10
          P.Szymczycha w RMF-FM powiedział "Ta komisja jest to zabawa w sprawiedliwość"
          Trafnie to ujął.
          • Gość: Marian Re: Nałęcz a prezydenci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.03, 14:18
            Gość portalu: M napisał(a):

            > P.Szymczycha w RMF-FM powiedział "Ta komisja jest to zabawa w
            sprawiedliwość"
            > Trafnie to ujął.

            Miał rację mówiąc ,że to zabawa.
            Srawiedliwość toooo bardzo zzzzzzzzzzzzłożone pojęcie.
Pełna wersja