cremus
30.12.08, 18:41
A tak Kaczaszwili podskakiwał,
a tak wykrzykując walczył i uikał ostrzałów,
a takim był gruzińskim Napoleonem,
a tu proszę,
"..."Człowiekiem Roku" na Gruzji został Prezydent Litwy Valdas
Adamkus dzięki któremu, jak podkreślono,
został powstrzymany przelew krwi i w Gruzji zapanował względny
spokój. Dopiero na drugim miejscu uplasował się LechKacz za jak
podano wspieranie wysiłków Adamkusa na rzecz pokoju...".
PS.
Jednym zdaniem przez Gruzinów ktoś został zrobiony
w przysłowiowy balon.