goldenwomen77
31.12.08, 10:15
www.aferyprawa.com/index2.php?p=teksty/show&dzial=zycie&id=2508
jeden z sędziów z Sądu w Tarnowskich Górach - członek zarządu
Iustiti przyznaje, że sędzia nie ma czasu na dogłębne czytanie akt.
Wielu sędziów ponoć przyznaje, iż dopiero pisząc uzasadnienie
zauważali ważny problem prawny. Przyznają, że nie są w stanie
wystarczająco uważnie wysłuchać świadków, rozpoznać problem, wczuć
się w sytuację stron, należycie je zrozumieć i właściwie wymierzyć
sprawiedliwość. Wg sędziów dla Ministerstwa Sprawiedliwości nie jest
ważna jakość sądzenia a wyłącznie szybkość. Sędziowie mówią, że na
tle Europy jest ich dużo, ale wszystko robić muszą sami a brak jest
asystentów i wykwalifikowanej kadry sekretariatów. Podają konkretne
porównanie: że w Hiszpanii każdy sędzia ma asystenta i dziesięć osób
w sekretariacie. W tej samej Hiszpanii każda rozprawa jest
nagrywana za pomocą kamery.
Tyle, że w RP ci biadolący często słusznie sędziowie, panicznie boją
się nagrywania a także nie robią pożytku z uprawnień dotyczących
fałszowania dowodów przez prokuratorów, świadków banki, pomimo że
posiadają odpowiednie instrumenty prawne.
Pozostaje nagrywanie spraw ale tego sedziowie boją się panicznie.
Jesli nie ma sprawiedliwości w sądach to gdzie ma sie udać prosty
człowiek z zażaleniem? Pozostaje Pan Bóg ale On dostępny jest w
swerze niebieskiej.