Gość: mobutu
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
06.11.03, 08:38
Przyznam, ze jestem zaskoczony.
Tuz po polnocy dzisiaj zamiescilem post z zapytaniem "Kim jest kataryna",
zapytaniem szczerym, bo nie wiem kim jest.
Zaintrygowala mnie obecnosc kataryny w bardzo wielu dyskusjach a to jako
autorki wlasnych postow, a to jako obiektu ataku czy adoracji intelektualnej.
Dzi ten post znikl.
Dlaczego?
Co w nim bylo zlego?
Nie padlo ani jedno przeklenstwo, ani jeden epitet - najzwyczajniej
zapytalem, czy to jest ktos wartosciowy czy moze ktos niezyczliwy swiatu (bo
przez niektorych forumowiczow byla atakowana jakby byla kims okropnym).
Zapytalem czy jej wywody sa w ocenie bywalcow forum cokolwiek warte, jako ze
nie mialem czasu sie w nie wczytac, choc ich pelno wszedzie.
I zapytalem czy spietrzone wokol kataryny polemiki oznaczaja, ze jest to
ktos wybitnyintelektualnie, czy moze wrecz przeciwnie.
I co sie stalo?
Cenzura "Gazety" uznala wszystkie te pytania za zbyt dociekliwe, zagrazajace
bytowi forum badz lamiace netykiete - wyciela ten post z korzeniami.
Pieknie.
Mam wiec pytanie do cenzorow z Gazety: Czy konczyliscie Szkole Mistrzostwa
Cenzorskiego Jana Glowczyka, czy moze braliscie fakultety cenzorskie u
Jerzego Lukaszewicza, bo standard prewencji macie porownywalny do
wspomnianych mistrzow?
Oni tez uwazali fakt pytania o cokolwiek za niebezpieczny dla obronnosci
kraju.
Roznica moze tylko taka, ze tamci za pytania wsadzali do wiezienia, a wy
(poki co) jedynie sie kompromitujecie.