silesius.monachijski7
05.01.09, 23:34
Kiedy sie tego komuszka w "teraz my" ogadalo i sluchalo, to rece opadaly;
wogole zadnej refleksji nad faktem zagrabienia przez komunistow mienia
koscielnego i przesladowania Kosciola po wojnie; staremu komuchowi nawet slowo
"przepraszam" za te zbrodnie nie przeszlo przez usta; bedacy na pasku Waltera,
niejaki ks. Sowa calkiem niekumaty w temacie (gdyby rzeczywisie znal prawo
kanoniczne i ustalenia komisji wspolnej, toby takich idiotymow nie plotl; ale
coz: z Holownia sa na zoldzi Waltera, wiec "nie chce a musi"); jedyny - poza
probujacym argumentowac mecenasem -, ktory zwrocil uwage na to, co istotne,
byl Czuma; ale i on - widzac, o co w tej szopce chodzi (o dokopanie
Kosciolowi, w czym aktywny udzial bral Sowa) w koncu machnal reka na ten
zalosny spektakl; naprawde zenada