Titkow:Michnik prosił o odsunięcie decyzji ws.a...

IP: *.aster.pl / 10.71.4.* 06.11.03, 16:33
"GW" podała: "okazuje się, że to jest prawda co mówią na
mieście, że ty rządzisz tym krajem" - powiedział Titkow.
Od Titkowa wiem, że nie powiedział "ty", lecz "Ty".
    • kataryna.kataryna Re: Titkow:Michnik prosił o odsunięcie decyzji ws 06.11.03, 22:17
      Titkow zadał kolejny cios Jakubowskiej. Szkoda tylko, że bez
      względu na to jaki obraz się wyłoni z zeznań świadków, SLD ma
      wystarczającą ilość głosów, żeby przegłosować, że białe jest
      czarne.
      • strajker Re: Titkow:Michnik prosił o odsunięcie decyzji ws 06.11.03, 22:42
        Właśnie- i to jest w tym wszystkim najgorsze; a mają też swoją telewizję,
        która codziennie urabia Polaków. Rokita jest bardzo naiwny mówiąc, że
        publiczne potępienie bohaterów afery Rywina to 3/4 sukcesu, bo wspomniana
        telewizja kolesi jak zwykle wszystko ustawi tak, żeby jak mówi szanowny pan
        Andrzej Kwiatkowski- 'pasztet' afery Rywina- pokazać jako polityczną hucpę na
        sojusz lewicy demokratycznej
        • strajker Re: Titkow:Michnik prosił o odsunięcie decyzji ws 06.11.03, 22:47
          ... dlatego jedyną szansą na ostateczne pogrążenie tej sitwy jest konkretny
          wyrok w sądzie; jeśli go nie będzie ludzie o wszystkim zapomną, a telewizja
          skutecznie im wmówi, że afera Rywina była bezczelnym atakiem na sld
      • gini Re: Titkow:Michnik prosił o odsunięcie decyzji ws 06.11.03, 23:57
        kataryna.kataryna napisała:

        > Titkow zadał kolejny cios Jakubowskiej. Szkoda tylko, że bez
        > względu na to jaki obraz się wyłoni z zeznań świadków, SLD ma
        > wystarczającą ilość głosów, żeby przegłosować, że białe jest
        > czarne.
        *****
        Kataryno, to wali tylko w Michnika , samo to, ze to premier dzwoni, do niego....
        Zeznania Rpaczynskiej, ze Michnik jej sluzyl za listonosza.To jest zenujace...
        Tu widac jak na dloni powiazania biznesu i polityki...
        Tu widac jak sie zalatwia ustawy,ustawy dla jednej firmy.Bo Wandzia przeciez
        powiedziala, ze wsystkie prawie dokumenty splywaly jedynie do Agory. tyle, ze
        gdzies tam nastapil konflikt interesow cos nie wypalilo wiec sie ujawnilo
        nagranie, i co i raz przypomina sie sobie cos nowego.
        Pisze sie, ze bilingi zna sie z wlasnej gazety...
        Pozdrawiam
    • Gość: Jagnieszka Hopak Na Dywanie W Pałacu? IP: *.aster.pl / 10.71.4.* 06.11.03, 22:44
      Przed chwilą w telewizorze (publicznym - więc pewnie podróba...)
      pokazali, jak nasz Pan Prezydent na konferencji prasowej
      strasznie wkurzył się na jakiegoś bezczelnego pismaka i
      zaproponował - mam to na kasecie! - że jeśli ów pismak chce
      widowiska (czytaj: przesłuchania Głowy Państwa przez Komissyę),
      to On, Pan Brezydent, zaraz mu odtańczy hopaka na dywanie.
      To co, wszyscy niby mieliby być równi wobec prawa? Nawet Pan
      Prezydent? Nawet - przepraszam za śmiałość - sam Pan Redaktor?
      Daj Boże dożyć, ale na wszelki wypadek ja Na Kolana padłam!!!
      • basia.basia Re: Hopak Na Dywanie W Pałacu? 06.11.03, 22:48
        Gość portalu: Jagnieszka napisał(a):

        > Przed chwilą w telewizorze (publicznym - więc pewnie podróba...)
        > pokazali, jak nasz Pan Prezydent na konferencji prasowej
        > strasznie wkurzył się na jakiegoś bezczelnego pismaka i
        > zaproponował - mam to na kasecie! - że jeśli ów pismak chce
        > widowiska (czytaj: przesłuchania Głowy Państwa przez Komissyę),
        > to On, Pan Brezydent, zaraz mu odtańczy hopaka na dywanie.

        I co ten pismak???????????
        Nie poprosił? Pewnie nie, bo byś napisała.
        Wielka szkoda;)

        > To co, wszyscy niby mieliby być równi wobec prawa? Nawet Pan
        > Prezydent? Nawet - przepraszam za śmiałość - sam Pan Redaktor?
        > Daj Boże dożyć, ale na wszelki wypadek ja Na Kolana padłam!!!
      • Gość: GoniącyPielęgniarz Ręka rękę myje IP: *.clean4all.com 06.11.03, 23:17
        Widzę, że Aleksandrowi nerwy puszczają z każdym kolejnym dniem. Ale w sumie nie
        ma się co dziwić. Jak zeznaje I Redaktor, to zawsze może powiedzieć, żeby
        swołocz dała sobie luzu, bo on i tak nie ma zamiaru nic powiedzieć. Ale jak
        miałby zeznawać Majestat, to już takiej możliwości nie ma. A przecież SLDowcy
        chętnie powieźliby przy okazji I Redaktora, a Majestat pewnie nie chciałby,
        żeby jego nogą zagrać głową jego przyjaciela w piłkę. Tym bardziej, że noga
        czasami nie domaga, co mieliśmy okazję zauważyć. O obawie o inne części ciała
        Majestatu to już nawet nie wspominam, bo to jest oczywiste. Ręka rękę myje.
        • kataryna.kataryna Re: Ręka rękę myje 06.11.03, 23:27
          Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

          > Widzę, że Aleksandrowi nerwy puszczają z każdym kolejnym dniem. Ale w sumie
          nie
          >
          > ma się co dziwić. Jak zeznaje I Redaktor, to zawsze może powiedzieć, żeby
          > swołocz dała sobie luzu, bo on i tak nie ma zamiaru nic powiedzieć. Ale jak
          > miałby zeznawać Majestat, to już takiej możliwości nie ma. A przecież SLDowcy
          > chętnie powieźliby przy okazji I Redaktora, a Majestat pewnie nie chciałby,
          > żeby jego nogą zagrać głową jego przyjaciela w piłkę. Tym bardziej, że noga
          > czasami nie domaga, co mieliśmy okazję zauważyć. O obawie o inne części ciała
          > Majestatu to już nawet nie wspominam, bo to jest oczywiste. Ręka rękę myje.




          I w ten oto sposób jedynym, który jeszcze trzyma to państwo w ryzach jest
          Rokita. Gdyby nie perspektywa spotkania z nim, prezydent mógłby się dzisiaj na
          radzie gabinetowej pożreć z premierem o wybory do Parlamentu Europejskiego, dać
          dwóję na szynach za przygotowania do akcesji, apelować o zmiany w rządzie,
          pieklić się o to, że wszystko do dupy. A co mamy? Pełna zgoda i porozumienie bo
          Majestat panicznie się boi, że go ludzie Leszka mogą przed Rokitą postawić.
          • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Ręka rękę myje IP: *.clean4all.com 06.11.03, 23:48
            >Gdyby nie perspektywa spotkania z nim, prezydent mógłby się dzisiaj na
            >radzie gabinetowej pożreć z premierem o wybory do Parlamentu Europejskiego,
            >dać dwóję na szynach za przygotowania do akcesji, apelować o zmiany w rządzie,
            >pieklić się o to, że wszystko do dupy. A co mamy? Pełna zgoda i porozumienie
            >bo Majestat panicznie się boi, że go ludzie Leszka mogą przed Rokitą postawić.

            I Majestat był w podwójnie trudnej sytuacji, bo jakby Miller przed zeznaniami
            sypnął dodatkowo jakimiś kwitami, to Majestat mógłby nie nadążyć z ich
            zbieraniem z podłogi. I przy okazji Adaś by mógł oberwać, co byłoby wskazane w
            kontekście ostatnich zawirowań wokół kręgów rządowych w sprawie Rywina. I kto
            by znów się okazał najsprytniejszy w całym towarzystwie :)?
            Tam chyba musiało chodzić o coś więcej niż tylko ewentualny prezydentowy lament
            nad zmianami. Bo to byłby przecież tylko żałosny lament i nic więcej. Ciekawe
            jak tam sprawa z Ordynacką :)
          • Gość: vortex Re: Ręka rękę myje IP: 130.76.42.* 07.11.03, 19:37
            kataryna.kataryna napisała:

            > Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):
            >
            > > Widzę, że Aleksandrowi nerwy puszczają z każdym kolejnym
            dniem. Ale w sumi
            > e
            > nie
            > >
            > > ma się co dziwić. Jak zeznaje I Redaktor, to zawsze może
            powiedzieć, żeby
            > > swołocz dała sobie luzu, bo on i tak nie ma zamiaru nic
            powiedzieć. Ale ja
            > k
            > > miałby zeznawać Majestat, to już takiej możliwości nie ma. A
            przecież SLDo
            > wcy
            > > chętnie powieźliby przy okazji I Redaktora, a Majestat
            pewnie nie chciałby
            > ,
            > > żeby jego nogą zagrać głową jego przyjaciela w piłkę. Tym
            bardziej, że nog
            > a
            > > czasami nie domaga, co mieliśmy okazję zauważyć. O obawie o
            inne części ci
            > ała
            > > Majestatu to już nawet nie wspominam, bo to jest oczywiste.
            Ręka rękę myje
            > .
            >
            >
            >
            >
            > I w ten oto sposób jedynym, który jeszcze trzyma to państwo w
            ryzach jest
            > Rokita. Gdyby nie perspektywa spotkania z nim, prezydent
            mógłby się dzisiaj na
            > radzie gabinetowej pożreć z premierem o wybory do Parlamentu
            Europejskiego, dać
            >
            > dwóję na szynach za przygotowania do akcesji, apelować o
            zmiany w rządzie,
            > pieklić się o to, że wszystko do dupy. A co mamy? Pełna zgoda
            i porozumienie bo
            >
            > Majestat panicznie się boi, że go ludzie Leszka mogą przed
            Rokitą postawić.

            Ale Leszek tez jest w tej sprawie umoczony wiec trudno
            przypuscic zeby chcial ulatwic Komisji wyjasnienie afery
            poprzez postawienie magistra przed Rokita...
        • Gość: Jagnieszka Pierwszy Redaktor IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.11.03, 01:43
          Pierwszy Redaktor? Redaktor Generalny? Piękne! Super!
          Jeśli nie ma Pan nic przeciwko, będę ten śliczny tytuł rozpowszechniała.
          :-)
          • Gość: GoniącyPielęgniarz Redaktor Generalny IP: *.clean4all.com 07.11.03, 10:36
            To byłby chyba najlepszy tytuł. Odnosiłoby się to zarówno do przekonań
            czcigodnego RG o własnej wyższości nad innymi, jak i do znaczenia bardziej
            przyziemnego (np. wycięcie pytań przez Paradowską w "Polityce" po telefonie RG
            Michnika).
Pełna wersja