Dodaj do ulubionych

Utwórzmy forumową konisje śledzczą i wspólnie z ..

IP: *.gdynia.mm.pl 08.11.03, 17:00
sejmową wyjasnijmy tę dosyć prymitywną afere.
Korzystać będziemy z materiałow ogólnie dostępnych i pokazemy "parszywej
miejscami dziesiatce" co potrafimy.
Zapraszam wszystkich chętnych Holmesów bo uzywać będziemy metody dedukcyjnej
której był mistrzem.
Zgoda?
Obserwuj wątek
    • gini Re: Utwórzmy forumową konisje śledzczą i wspólnie 08.11.03, 17:05
      Gość portalu: Marian napisał(a):

      > sejmową wyjasnijmy tę dosyć prymitywną afere.
      > Korzystać będziemy z materiałow ogólnie dostępnych i pokazemy "parszywej
      > miejscami dziesiatce" co potrafimy.
      > Zapraszam wszystkich chętnych Holmesów bo uzywać będziemy metody dedukcyjnej
      > której był mistrzem.
      > Zgoda?

      Zgoda nie ma sprawy a co tam, od czego zaczynamy?
    • basia.basia POCZĄTEK! PODSTAWOWE FAKTY! 08.11.03, 17:30
      Niestety muszę wyjść ale to pewnie potrwa trochę to sie i ja włączę.

      1. Proponuję na początek ustalić fakty - w punktach opisać sytuację - wizyta
      Rywina u Michnika i to co ją poprzedziło, wszystko co jest bezsporne.

      2. Osoby dramatu - kto z kim, po co - też tylko potwierdzone fakty

      3. Rozwój wypadków do powołania komisji - tylko fakty

      4. J.w. - po powołaniu komisji - j.w.

      5. Może jeszcze coś

      6. A jak to będzie ustalone - drzewko wątkowe podzielić na osobne punkty
      i analizować po kolei, reasumować co jakiś czas gdy większość będzie podobnego
      zdania.

      Powodzenia

      To tylko propozycja:)
      • Gość: Marian Re: POCZĄTEK! PODSTAWOWE FAKTY! IP: *.gdynia.mm.pl 08.11.03, 17:35
        basia.basia napisała:

        > Niestety muszę wyjść ale to pewnie potrwa trochę to sie i ja włączę.
        >
        > 1. Proponuję na początek ustalić fakty - w punktach opisać sytuację - wizyta
        > Rywina u Michnika i to co ją poprzedziło, wszystko co jest bezsporne.
        >
        > 2. Osoby dramatu - kto z kim, po co - też tylko potwierdzone fakty
        >
        > 3. Rozwój wypadków do powołania komisji - tylko fakty
        >
        > 4. J.w. - po powołaniu komisji - j.w.
        >
        > 5. Może jeszcze coś
        >
        > 6. A jak to będzie ustalone - drzewko wątkowe podzielić na osobne punkty
        > i analizować po kolei, reasumować co jakiś czas gdy większość będzie
        podobnego
        > zdania.
        >
        Dzięki! BB
        Nastepne propozycje mile widziane .
      • Gość: ipln.org Re: POCZĄTEK! PODSTAWOWE FAKTY! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.03, 22:21
        Czy jest jeszcze ktoś, kto nie zna odpowiedzi na wszystkie możliwe pytania? Ma
        wątpliwości? Jesli ktoś taki jest, niech natychmiast kupi sobie globus i
        zobaczy, gdzie mieszka!
        Moim zdaniem wyjaśnienia wymaga jedynie rola Adama Michnika i ew. Aleksandra
        Kwaśniewskiego, któremu jakże nieelegancko puściły nerwy na samą myśl, że
        mógłby ponownie zostać wezwany... Jeśli prawdziwemu komuniście nerwy puszczą,
        to zawsze oznacza, że coś paskudnego się za tym kryje!
        To, co widzimy przez dziurkę od klucza zwaną Aferą Rywina, to jeden zaledwie z
        puzzli o nazwie "Polska pod rządami SLD". Ta afera to nie wyjątek, a reguła.
        Tak funkcjonuje obecnie całe państwo, wszystkie urzędy, nie wyłączając wymiaru
        sprawiedliwości. Wygrzebywać się z tego będziemy przez wieki...
      • goldenwomen jedno mnie tylko zastanawia 26.09.05, 23:54
        w komisji tej w TVP kazdy był znany jak nie z twarzy to z nazwiska a
        tu ......sami goście! prawie! co boimy sie ujawniać? to jak chcemy osadzac? po
        ciemku? dlatego nie dziwmy się że i tak komisja NICZEGO nie postanowi nikogo
        nie oskarży nikogo nie posadzi :)
    • Gość: Marian Proszę o odpowiedzi na pytania ponizej IP: *.gdynia.mm.pl 08.11.03, 19:05
      Proponuję :
      Uznać za prawdziwe to wszystko co jest istotne z punktu widzenia aferzystów i
      co Lew powiedział Michnikowi
      i
      poszukac odpowiedzi na pytania
      Kto mógł być pomysłodawcą żeby skubnąć Agore?
      Czy w biznesie propozycja Lwa jest czyms wyjatkowym?
      Czy Michnik mógl być uzyty i przez „swoich”do załatwiania zakupu Polsatu w
      inny jak „aferalny” sposób?
      Czemu własnie te a nie inne ‘ministry masowo” odwiedzały Urbana, czy na czyjeś
      polecenie czy raczej w trosce o losy GTW?
      Kto był i kto jest obecnie członkiem rady nadzorczej " Muzy"
      To tyle na razie
      czekam na rzetelne odpowiedzi na forum lub na adres homosovieticus@gazeta.pl
          • Gość: Igor wnioski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.03, 20:53
            Wydaje mi się że pomysł propozycji Rywina zrodził się w gronie trzech
            osób :Rywin,Czarzasty,Kwiatkowski.Następnie wtajemniczali reszte czyli
            Jakubowska i Nikolski.Tych dwoje było niezbędnych ze względu na zajmowane
            stanowiska.Uważam że Miller o niczym nie wiedział lub też wiedział lecz sobie
            zastrzegł że będzie się trzymać z daleka.Jednak bardziej prawdopodobne że nie
            wiedział i dowiedział się od Michnika,ale jak się dowiedział zrobił sobie
            prywatne śledztwo,na dywaniku cała grupa mu się przyznała.Ale co miał zrobić
            gdyby ich wydał wkopał by samego siebie kłamał i krył ich jak tylko mógł.
            • Gość: Marian wnioski Igora bez sprzeczności ..przyjęto IP: *.gdynia.mm.pl 08.11.03, 21:13
              Gość: Marian 08.11.2003 19:05 odpowiedz na list
              Igorze a spróbuj odpowiedzieć na moje pytania wdzięcznym będe!

              Proponuję :
              Uznać za prawdziwe to wszystko co jest istotne z punktu widzenia aferzystów i
              co Lew powiedział Michnikowi
              i
              poszukac odpowiedzi na pytania
              Kto mógł być pomysłodawcą żeby skubnąć Agore?
              Czy w biznesie propozycja Lwa jest czyms wyjatkowym?
              Czy Michnik mógl być uzyty i przez „swoich”do załatwiania zakupu Polsatu w
              inny jak „aferalny” sposób?
              Czemu własnie te a nie inne ‘ministry masowo” odwiedzały Urbana, czy na czyjeś
              polecenie czy raczej w trosce o losy GTW?
              Kto był i kto jest obecnie członkiem rady nadzorczej " Muzy"
              To tyle na razie
              czekam na rzetelne odpowiedzi na forum lub na adres homosovieticus@gazeta.pl


            • kataryna.kataryna Re: wnioski 08.11.03, 21:18
              Gość portalu: Igor napisał(a):

              > Wydaje mi się że pomysł propozycji Rywina zrodził się w gronie trzech
              > osób :Rywin,Czarzasty,Kwiatkowski.Następnie wtajemniczali reszte czyli
              > Jakubowska i Nikolski.Tych dwoje było niezbędnych ze względu na zajmowane
              > stanowiska.Uważam że Miller o niczym nie wiedział lub też wiedział lecz sobie
              > zastrzegł że będzie się trzymać z daleka.Jednak bardziej prawdopodobne że nie
              > wiedział i dowiedział się od Michnika,ale jak się dowiedział zrobił sobie
              > prywatne śledztwo,na dywaniku cała grupa mu się przyznała.Ale co miał zrobić
              > gdyby ich wydał wkopał by samego siebie kłamał i krył ich jak tylko mógł.



              Panie przewodniczący, zgłaszam zdanie odrębne w sprawie niewinności Millera.
    • kataryna.kataryna Re: Utwórzmy forumową konisje śledzczą i wspólnie 08.11.03, 20:44
      Zacząć by trzeba od odtworzenia wszystkiego co się działo, najlepiej na
      podstawie stenogramów (a tam gdzie są - dokumentów), dzień po dniu i przyjrzec
      się gdzie są sprzeczności w zeznaniach, bo zapewne w tych właśnie miejscach
      działo się coś ciekawego. Mając taki kalendarz (dzień po dniu, nie tylko te
      kilka dni przełomowych) ważnych dla sprawy dat (nie tylko lipcowych, jest
      jeszcze przecież marcowe zniknięcie "lub czasopism"), trzeba by zestawić
      zeznania różnych świadków na ten sam temat i robić porównania krzyżowe tam
      gdzie są rozbieżności - powinna się wyłonić bardzo ciekawa mieszanka.
      Przymierzam się do tego od jakiegoś czasu, bo część faktów z pierwszych
      przesłuchań mi umknęła, ale to tyle pracy, że chyba nie mam siły.
      • Gość: Marian do kataryny prosba IP: *.gdynia.mm.pl 08.11.03, 21:08

        Kataryno spróbuj odpowidzieć na poniższe pytania będzie krócej

        Gość: Marian 08.11.2003 19:05 odpowiedz na list


        Proponuję :
        Uznać za prawdziwe to wszystko co jest istotne z punktu widzenia aferzystów i
        co Lew powiedział Michnikowi
        i
        poszukac odpowiedzi na pytania
        Kto mógł być pomysłodawcą żeby skubnąć Agore?
        Czy w biznesie propozycja Lwa jest czyms wyjatkowym?
        Czy Michnik mógl być uzyty i przez „swoich”do załatwiania zakupu Polsatu w
        inny jak „aferalny” sposób?
        Czemu własnie te a nie inne ‘ministry masowo” odwiedzały Urbana, czy na czyjeś
        polecenie czy raczej w trosce o losy GTW?
        Kto był i kto jest obecnie członkiem rady nadzorczej " Muzy"
        To tyle na razie
        czekam na rzetelne odpowiedzi na forum lub na adres homosovieticus@gazeta.pl


        • gini Re: do Mariana prosba 08.11.03, 21:23
          Gość portalu: Marian napisał(a):

          >
          > Kataryno spróbuj odpowidzieć na poniższe pytania będzie krócej
          >
          > Gość: Marian 08.11.2003 19:05 odpowiedz na list
          >
          >
          > Proponuję :
          > Uznać za prawdziwe to wszystko co jest istotne z punktu widzenia aferzystów i
          > co Lew powiedział Michnikowi
          > i
          > poszukac odpowiedzi na pytania
          > Kto mógł być pomysłodawcą żeby skubnąć Agore?
          > Czy w biznesie propozycja Lwa jest czyms wyjatkowym?
          > Czy Michnik mógl być uzyty i przez „swoich”do załatwiania zakupu Po
          > lsatu w
          > inny jak „aferalny” sposób?
          > Czemu własnie te a nie inne ‘ministry masowo” odwiedzały Urbana, cz
          > y na czyjeś
          > polecenie czy raczej w trosce o losy GTW?
          > Kto był i kto jest obecnie członkiem rady nadzorczej " Muzy"
          > To tyle na razie
          > czekam na rzetelne odpowiedzi na forum lub na adres homosovieticus@gazeta.pl
          >
          >
          A ja proponuje skoro mamy zaczynac wszystko od nowa nie wylaczac Michnika i
          Agory z kregu podejrzanych.
          Klamali tyle razy, ze trzeba rowniez ich wziasc pod lupe.
          Dlaczego zakladac, ze Agora jest czysta w tej sprawie?
          Czy tylko dlatego, ze po pol roku ujawnila sprawe i teraz jak sie przycisnie to
          ujawnia dalej po kawalku, na zasadzie przypomnialem sobie?
      • gini Re:A moze najpierw kalendarium? 08.11.03, 21:27
        Zacznijmy od tego , od ktorego dnia zaczynamy i wyszperajmy co kto na ten temat
        mowil.Kazdy moze wziasc na tapete jedna osobe.
        Ja rezerwuje dla siebie pania Wande, bo jestem do niej bardzo przywiazana.
        Co Wy na to Wysoka Komisyjo Forumowa?
          • Gość: Marian Re do Znika prośba IP: *.gdynia.mm.pl 08.11.03, 22:20
            ok!
            jak skonczysz to spróbuj odpowiedzieć pytania poniżej
            Proponuję :
            Uznać za prawdziwe to wszystko co jest istotne z punktu widzenia aferzystów i
            co Lew powiedział Michnikowi
            i
            poszukac odpowiedzi na pytania
            Kto mógł być pomysłodawcą żeby skubnąć Agore?
            Czy w biznesie propozycja Lwa jest czyms wyjatkowym?
            Czy Michnik mógl być uzyty i przez „swoich”do załatwiania zakupu Polsatu w
            inny jak „aferalny” sposób?
            Czemu własnie te a nie inne ‘ministry masowo” odwiedzały Urbana, czy na czyjeś
            polecenie czy raczej w trosce o losy GTW?
            Kto był i kto jest obecnie członkiem rady nadzorczej " Muzy"
            To tyle na razie
            czekam na rzetelne odpowiedzi na forum lub na adres homosovieticus@gazeta.pl
            skonczysz spróbuj odpowiedziec na moje pytania
          • Gość: Heniek Re: Zgłaszam swoją gotowość w pracach komisji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.03, 23:02
            Przy pracy weżcie po uwagę, jako i ja biorę, niespotykane chyba nigdzie poza
            Ministerstwem Kultury bałaganiarstwo, brak jakichkolwiek standartów w pracy o
            charakterze administracyjnym, organizacyjnym. Dochodzi do tego alternatywna
            kobieta, czyli Celiński no i ten nowy, wysoki od imprezowania, co oficjalnie
            zabrzmiało tak: Pan minister odnawiał przez te dni kontakty w środowiskach
            twórczych. Pamiętacie, Szanowni, niedawny numer ze zgubieniem kasy ZASP-u i
            teksty starego i nowego I-go Sekretarza tej instytucji na ten temat. (Tym
            zajmował się księgowy, ja mu ufałem, ja się na akcjach nie znam, chciał
            najlepiej - a każdy przedszkolak wiedział, że stocznia w Szczecinie pada).
            Mój wstępny wniosek , a jednak końcowy - skasować Ministerstwo Kultury, odebrać
            im szkoły natychmiast, bo szkodzą tam straszliwie a prawie nikt o tym nie wie.
            Do inicjatywy się podłączę, teraz parę godzin to i owo przepatrzę w tej
            sprawie. Powodzenia
            • Gość: Mariam Re: Witamy Heńka IP: *.gdynia.mm.pl 08.11.03, 23:11
              Dziękuje, że się wlaczasz do prac komisji sprubuj ustosunkowac się do
              poniższego
              Proponuję :
              Uznać za prawdziwe to wszystko co jest istotne z punktu widzenia aferzystów i
              co Lew powiedział Michnikowi
              i
              poszukac odpowiedzi na pytania
              Kto mógł być pomysłodawcą żeby skubnąć Agore?
              Czy w biznesie propozycja Lwa jest czyms wyjatkowym?
              Czy Michnik mógl być uzyty i przez „swoich”do załatwiania zakupu Polsatu w
              inny jak „aferalny” sposób?
              Czemu własnie te a nie inne ‘ministry masowo” odwiedzały Urbana, czy na czyjeś
              polecenie czy raczej w trosce o losy GTW?
              Kto był i kto jest obecnie członkiem rady nadzorczej " Muzy"
              To tyle na razie
              czekam na rzetelne odpowiedzi na forum lub na adres homosovieticus@gazeta.pl
              • kataryna.kataryna Re: Pierwsze wnioski proszę o weryfikację 08.11.03, 23:30
                Gość portalu: Marian napisał(a):

                > Pierwsze wnioski
                > Rywina wysłał Robert a Roberta namówił do tego Włodek.
                > Olka jest narzędziem i nie wiedziała o zamiarze propozycji łapówki
                > skierowanej do Wandy 15-stego lipca.Potem
                > krokami jej kieruje włodek.



                Nie zgadzam się. Po pierwsze, Robert byłby skończonym idiotą wysyłając po 17
                baniek Rywina bez uprzedniego zagwarantowania sobie, że ma kim zrealizować
                umowę. Po drugie, Olka musiałaby być skończoną idiotką jeśli do tej pory się w
                tym nie zorientowała i pozwala się topić za cudze grzechy.
                • Gość: Marian Re: Pierwsze wnioski proszę o weryfikację IP: *.gdynia.mm.pl 08.11.03, 23:37
                  Nie zgadzam się. Po pierwsze, Robert byłby skończonym idiotą wysyłając po 17
                  > baniek Rywina bez uprzedniego zagwarantowania sobie, że ma kim zrealizować
                  > umowę. Po drugie, Olka musiałaby być skończoną idiotką jeśli do tej pory się
                  w
                  > tym nie zorientowała i pozwala się topić za cudze grzechy.


                  ad 1 a od czego czarzasty sekretarz on od realizacji
                  ad 2 to typ aktywny nie skory do refleksji uwierzyła że Lew polował sam
                  • kataryna.kataryna Re: Pierwsze wnioski proszę o weryfikację 08.11.03, 23:40
                    Gość portalu: Marian napisał(a):

                    > Nie zgadzam się. Po pierwsze, Robert byłby skończonym idiotą wysyłając po 17
                    > > baniek Rywina bez uprzedniego zagwarantowania sobie, że ma kim zrealizować
                    >
                    > > umowę. Po drugie, Olka musiałaby być skończoną idiotką jeśli do tej pory s
                    > ię
                    > w
                    > > tym nie zorientowała i pozwala się topić za cudze grzechy.
                    >
                    >
                    > ad 1 a od czego czarzasty sekretarz on od realizacji



                    Formalnie ustawa była Olki. Licząc tylko na nieformalne wpływy Czarzastego
                    Robert mógł się bardzo przeliczyć.


                    > ad 2 to typ aktywny nie skory do refleksji uwierzyła że Lew polował sam



                    To w imię czego teraz kłamie na potęgę?
                  • Gość: Marian Re: do marka IP: *.gdynia.mm.pl 08.11.03, 23:56
                    robert z rywinem lub robert z włodkiem/ zgoda
                    słynne czy ja wygladam na osobe ktora mozna wykorzystać wskazuke na
                    pomysłodawców robert-włodek, dwaj przyjaciele z boiska był taki artykół o tej
                    dwójce
                    werbowali czy wykorzystali olkę i lecha, uwazam ze wykorzystali wykaż nie
                    możliwosc takiej tezy!
                • gini Re: Uwaga uwaga kalendarium 08.11.03, 23:43
                  11-go lipca dochodzi nowy gracz Rywin
                  15-go lipca dzwonia w sprawie zdjecia niekorzystnej autopoprawki
                  18-go lipca Jakubowska w sejmie oglasza, ze autopoprawka nie stanie 23 na
                  posiedzeniu rzadu
                  18-go wieczorem Adas leci do premiera z notatka Rapaczynskiej
                  22=go Adas rano nagrywa Rywina
                  22-go wieczorem Adas leci z kaseta do Millera
                  23-go autopoprawka przyjeta przez rzad w ksztalcie korzystnym dla Agory

                  Nikt nie idzie do prokuratora, nikt nie szuka GTW nastepuje cisza na pol roku .
                  Wszyscy trzej panowie bawia sie u pana prezydenta
                    • gini Re: Uwaga uwaga kalendarium 08.11.03, 23:53
                      Gość portalu: Marek napisał(a):

                      > Nie wydaje mi się zebyśmy oglądali ten sam film.
                      A musimy ogladac te same filmy?
                      Jestesmy czlonkami jednej i tej samej komisji.
                      Moze pan komisjant Marek skomentowac kalendarium?Czy zostane wykluczona z
                      komisji.
                      • Gość: Marek Re: Uwaga uwaga kalendarium IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.03, 00:01
                        Przepraszam nie denerwuj się od razu.Przecież 23 lipca autopoprawka jest
                        niekorzystna dla Agory, korzystne zapisy były 22 lipca o godzinie 12 z
                        groszami ale po konfrontacji u Millera sprawa się rypła i na następny dzień
                        wchodzi na rząd autopoprawka o takim samym brzmieniu jaki e miała 5 lipca .Po
                        drugie po co nagrywają Rywina skoro jest ich graczem.
                        • gini Re: Uwaga uwaga kalendarium 09.11.03, 00:56
                          Gość portalu: Marek napisał(a):

                          > Przepraszam nie denerwuj się od razu.Przecież 23 lipca autopoprawka jest
                          > niekorzystna dla Agory, korzystne zapisy były 22 lipca o godzinie 12 z
                          > groszami ale po konfrontacji u Millera sprawa się rypła i na następny dzień
                          > wchodzi na rząd autopoprawka o takim samym brzmieniu jaki e miała 5 lipca .Po
                          > drugie po co nagrywają Rywina skoro jest ich graczem.
                          ******
                          Jest korzystna, co juz wykazalam.
                          A po co nagrywaja Rywina to dobre pytanie, i dlaczego nie przekazuja nagrania
                          prokuratorowi tylko leca z nim do Millera , i Miller tez milczy.Tylko,ze to
                          Adas ma kasete a nie Miller.
                          Dlaczego dzis Adas sie upiera, ze nie bylo na kasecie nazwiska Millera, ba
                          bajki opowiada, ze kasety nie sluchal.
                          Po co sie nagrywa ludzi?W dwoch celach zdaje sie.Albo aby im cos udowodnic,
                          albo po to by delikatnie mowiac by wywierac na nich presje przez jakies pol
                          roku.
                          • Gość: GoniącyPielęgniarz Gini, chyba trochę przesadziłaś :) IP: *.clean4all.com 09.11.03, 01:23
                            Nagranie Rywina było rzeczą oczywistą, jeżeli chcieli mieć dowód. Dlaczego nie
                            pobiegli do prokuratury? Nie chciałbym się stawiać w ich sytuacji, bo to nie
                            moje buty, ale ja, mając do dyspozycji gazetę, też bym to wolał opublikować.
                            Naprawdę masz aż takie zaufanie do prokuratury w Polsce?
                            Nie wiem też, jak to jest z tym upieraniem się z nazwiskiem Millera w nagraniu.
                            Na tym dyktafonie, który nie był zepsuty, tego nie słychać, więc czy by Michnik
                            to przesłuchiwał czy nie, to w tej sprawie nie robi to żadnej różnicy. Chociaż
                            ja też nie wierzę, że ani on, ani Miller tego nie słuchali. Zresztą Michnik od
                            samego początku twierdził, że chciał właśnie mieć nagrane to, jak Rywin się
                            powołuje na Millera. W notatce to zresztą było. A afera z tym, czy nazwisko
                            padło wprost w czsie rozmowy, to tylko nowy temat zastępczy, bo przecież dla
                            wszystkich było oczywiste, że Rywin się powołuje na Millera.

                            A co do półrocznej zwłoki to jest to oczywiście bardzo ciekawy temat. To, co
                            się działo między sierpniem a grudniem to najbardziej chyba tajemniczy okres w
                            całej sprawie. No, ale to temat nie na dzisiaj. Trzeba iść spać.
                  • kataryna.kataryna Re: Uwaga uwaga kalendarium - uzupełnienie 08.11.03, 23:58
                    gini napisała:


                    25 marca - znikają "lub czasopisma"
                    19-go czerwca Jakubowska wysyła kurierem Millerowi, który nic nie wie, notatkę
                    11-go lipca dochodzi nowy gracz Rywin
                    15-go lipca intensywne rozmowy Robert-Lew-Olka-Włodek-Nikowlski
                    15-go lipca dzwonia w sprawie zdjecia niekorzystnej autopoprawki
                    17-go lipca Michnik mówi Szymczysze o hipotetycznej propozycji korupcyjnej
                    18-go lipca Jakubowska w sejmie oglasza, ze autopoprawka nie stanie 23 na
                    posiedzeniu rzadu, tego samego dnia
                    18-go wieczorem Adas leci do premiera z notatka Rapaczynskiej, Miller proponuje
                    konfrontację
                    22-go Adas rano nagrywa Rywina
                    22-go o godz. 12.16 postaje autopoprawka pod Agorę
                    22-go o godz. 18.00 postaje autopoprawka antyagorowa
                    22-go wieczorem Adas leci z kaseta do Millera
                    22-go Michnik dzwoni do Kwaśniewskiego (przed lub po konfrontacji)
                    22-go po konfrontacji Łuczywo dostaje nową wersję autopoprawki
                    noc z 22/23-go powstaje antyagorowa wersja autopoprawki
                    23-go rano Łuczywo ponownie dostaje tę samą wersję autopoprawki co po
                    konforntacji, próbuje rozmawiać o niej ze spławiającą ją Jakubowską
                    23-go autopoprawka przyjeta przez rzad w ksztalcie niekorzystnym dla Agory
                    30-go lipca Michnik u Kwasniewskiego w Juracie


                    >
                    > Nikt nie idzie do prokuratora, nikt nie szuka GTW nastepuje cisza na pol
                    roku .
                    > Wszyscy trzej panowie bawia sie u pana prezydenta
                    • gini Re: Uwaga uwaga kalendarium - uzupełnienie 09.11.03, 00:05
                      kataryna.kataryna napisała:

                      > gini napisała:
                      >
                      >
                      > 25 marca - znikają "lub czasopisma"
                      > 19-go czerwca Jakubowska wysyła kurierem Millerowi, który nic nie wie, notatkę
                      > 11-go lipca dochodzi nowy gracz Rywin
                      > 15-go lipca intensywne rozmowy Robert-Lew-Olka-Włodek-Nikowlski
                      > 15-go lipca dzwonia w sprawie zdjecia niekorzystnej autopoprawki
                      > 17-go lipca Michnik mówi Szymczysze o hipotetycznej propozycji korupcyjnej
                      > 18-go lipca Jakubowska w sejmie oglasza, ze autopoprawka nie stanie 23 na
                      > posiedzeniu rzadu, tego samego dnia
                      > 18-go wieczorem Adas leci do premiera z notatka Rapaczynskiej, Miller
                      proponuje
                      >
                      > konfrontację
                      > 22-go Adas rano nagrywa Rywina
                      > 22-go o godz. 12.16 postaje autopoprawka pod Agorę
                      > 22-go o godz. 18.00 postaje autopoprawka antyagorowa
                      > 22-go wieczorem Adas leci z kaseta do Millera
                      > 22-go Michnik dzwoni do Kwaśniewskiego (przed lub po konfrontacji)
                      > 22-go po konfrontacji Łuczywo dostaje nową wersję autopoprawki
                      > noc z 22/23-go powstaje antyagorowa wersja autopoprawki
                      > 23-go rano Łuczywo ponownie dostaje tę samą wersję autopoprawki co po
                      >
                      konforntacji, próbuje rozmawiać o niej ze spławiającą ją Jakubowską
                      23-go autopoprawka przyjeta przez rzad w ksztalcie niekorzystnym dla Agory
                      O tu sie nie zgodze Kataryno autopoprawka z 23-go byla korzystna dla Agory.
                      Pisala o tym Wandzia w liscie do Millera, czego sie tak gorliwie wypierala,
                      mowil o tym Adas.
                      Mam kwity Kataryno, wiec nie krec, .
                      Co do Jakubowskiej nie musiala wiedziec ,ze 22 -go Rywin nagral jakas kasete.


                      30-go lipca Michnik u Kwasniewskiego w Juracie
                      >
                      >
                      > >
                      > > Nikt nie idzie do prokuratora, nikt nie szuka GTW nastepuje cisza na pol
                      > roku .
                      > > Wszyscy trzej panowie bawia sie u pana prezydenta
                      • kataryna.kataryna Re: Uwaga uwaga kalendarium - uzupełnienie 09.11.03, 00:09
                        gini napisała:


                        > O tu sie nie zgodze Kataryno autopoprawka z 23-go byla korzystna dla Agory.
                        > Pisala o tym Wandzia w liscie do Millera, czego sie tak gorliwie wypierala,
                        > mowil o tym Adas.
                        > Mam kwity Kataryno, wiec nie krec, .



                        To wyciągaj kwity :)
                        I jeszcze wytłumacz po co Agora rozpętała taką zadymę, żeby uwalić korzystną
                        dla siebie ustawę.


                        > Co do Jakubowskiej nie musiala wiedziec ,ze 22 -go Rywin nagral jakas kasete.


                        Tego kawałka nie rozumiem.
                      • gini Re: Uwaga uwaga kalendarium - uzupełnienie 09.11.03, 00:09
                        Szanowny Panie Premierze! Raz jeszcze prywatne media skupione w Polskiej
                        Konfederacji Pracodawców Prywatnych proszą pana premiera o pilne spotkanie w
                        sprawie nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji. Prace nad ostateczną
                        wersją nowelizacji mają zostać zakończone podczas najbliższego posiedzenia
                        Komisji Kultury i Środków Przekazu Sejmu RP 21 listopada 2002 r. A jest to
                        ciągle wersja bardzo odbiegająca od uzgodnionego dzięki panu premierowi
                        kompromisu i późniejszej rządowej autopoprawki. Obawiamy się, że bez rozmowy z
                        panem premierem sprawa może zostać przesądzona wbrew intencjom rządu. Stąd
                        kolejna prośba o możliwość osobistej rozmowy przedstawicieli mediów prywatnych".
                        *******
                        Kataryno nie wierze, ze bedziesz wykrecac kota ogobem jak Rapaczynska .
                        Tu stoi jak byk napisane, ze z autopoprawki byli zadowoleni.
                        • gini Re: Uwaga uwaga kalendarium - uzupełnienie 09.11.03, 00:12
                          PAP) 21-10-2003, ostatnia aktualizacja 21-10-2003 15:19

                          21.10.Warszawa (PAP) - Redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" Adam Michnik
                          powiedział we wtorek przed komisją śledczą, że po 23 lipca 2002 roku był
                          przekonany, że Agora jest usatysfakcjonowana kształtem autopoprawki do ustawy o
                          rtv

                          Jan Rokita (PO) dociekał, dlaczego po 23 lipca 2002 roku, kiedy nastąpiły
                          zmiany w tekście ustawy (rząd przyjął autopoprawkę do projektu ustawy o rtv -
                          PAP), Adam Michnik nie uznał za stosowne po raz kolejny zapytać premiera "o co
                          tu chodzi"

                          "Nikt mnie o to nie poprosił, nikt mi nie zasygnalizował, że jest coś nie tak" -
                          odparł redaktor naczelny "GW". Podkreślił, że w tej sprawie występował
                          wyłącznie "jako listonosz"

                          "Czy po 23 lipca były jakieś prośby ze strony Agory o interwencję żeby coś
                          zmienić?" - pytał poseł PO. "Nikt się do mnie z kierownictwa Agory w sprawie
                          jakichkolwiek działań z mojej strony nie zgłaszał" - odpowiedział Michnik

                          "Czyli po 23 miał pan przekonanie, że kierownictwo Agory jest
                          usatysfakcjonowane?" - dociekał Rokita. "Tak. Co nie świadczy o mnie dobrze" -
                          odparł redaktor naczelny "Wyborczej"

                          Wtedy byli zadowoleni a teraz nie sa-ciekawe.
                          • basia.basia Re: Uwaga uwaga kalendarium - uzupełnienie 09.11.03, 19:52
                            gini napisała:

                            > PAP) 21-10-2003, ostatnia aktualizacja 21-10-2003 15:19
                            >
                            > 21.10.Warszawa (PAP) - Redaktor naczelny "Gazety Wyborczej" Adam Michnik
                            > powiedział we wtorek przed komisją śledczą, że po 23 lipca 2002 roku był
                            > przekonany, że Agora jest usatysfakcjonowana kształtem autopoprawki do
                            ustawy o
                            >
                            > rtv
                            >
                            > Jan Rokita (PO) dociekał, dlaczego po 23 lipca 2002 roku, kiedy nastąpiły
                            > zmiany w tekście ustawy (rząd przyjął autopoprawkę do projektu ustawy o rtv -

                            > PAP), Adam Michnik nie uznał za stosowne po raz kolejny zapytać premiera "o
                            co
                            > tu chodzi"
                            >
                            > "Nikt mnie o to nie poprosił, nikt mi nie zasygnalizował, że jest coś nie
                            tak"
                            > -
                            > odparł redaktor naczelny "GW". Podkreślił, że w tej sprawie występował
                            > wyłącznie "jako listonosz"
                            >
                            > "Czy po 23 lipca były jakieś prośby ze strony Agory o interwencję żeby coś
                            > zmienić?" - pytał poseł PO. "Nikt się do mnie z kierownictwa Agory w sprawie
                            > jakichkolwiek działań z mojej strony nie zgłaszał" - odpowiedział Michnik
                            >
                            > "Czyli po 23 miał pan przekonanie, że kierownictwo Agory jest
                            > usatysfakcjonowane?" - dociekał Rokita. "Tak. Co nie świadczy o mnie
                            dobrze" -
                            > odparł redaktor naczelny "Wyborczej"
                            >
                            > Wtedy byli zadowoleni a teraz nie sa-ciekawe.

                            Tak. Masz rację, że coś tu nie gra.
                            Upierasz się, że 23. lipca autopoprawka została przyjęta w wersji korzystnej
                            dla Agory. Ma to potwierdzać ten fragament przesłuchania - już nikt nie
                            posyłał listonosza Michnika do premiera, żeby interweniował. Michnik myślał,
                            że wszystko gra. List "pochwalny", wg Lewandowskiego, konfederacji pracodawców
                            również o tym ma świadczyć - ktoś gmera w auopoprawce, z której byli
                            zadowoleni. Także Jakubowska utrzymuje, że wszystko grało i podpierała się
                            nawet opinią (a raczej jej częścią) Niemczyckiego. Ale w tej części, której
                            nie raczyła zacytować były jakieś wybrzydzania. To było może tak, że klamka
                            zapadła i się pogodzili, że musi być jak jest i nie dadzą sobie już nic z tego
                            odebrać.
                            Ale w ostatnim czasie wyszło na jaw, że 20. lipca rozmawiając z premierem
                            Michnik miał jakieś zastrzeżenia ale ponieważ nie rozumie większości spraw
                            związanych z auotoprawką (sam mówi, że dla niego jasna jest tylko sprawa
                            przepisów antykoncentracyjnych) to się posłużył obrazową opowiastką Heleny
                            Łuczywo o dozorcy więziennym. A to chodzi o sprawę delegacji: czy o wydaniu
                            koncesji decyduje UOKiK czy deleguje częśc swoich uprawnień na KRRiT.
                            Po tej rozmowie ten przepis został poprawiony zgodnie z wolą nadawców ale
                            w nocy z 22. na 23. lipca wrócił!!!
                            Odniosłam wrażenie, że oni wszyscy nie udawali, że dopiero teraz się
                            dowiedzieli, że ten punkt się tam znalazł. Mnie się wydaje, że nie kłamią.
                            Że konfrontacja Łuczywo z jakubowską dopiero to wydobyła i że ta cała kołomyja
                            z grubym i cienkim dokumentem - który to był ten, który Jakubowska wręczyła
                            Łuczywo i jej kręcenie oraz zasłananie się niepamięcią miało służyć ukryciu
                            temu, że oszukała Agorę, nadawców i premiera. Bo to oszustwo, to była zemsta
                            za niezapłacenie forsy. Ona dała Łuczywo dokument bez tej delegacji ale jakoś
                            dziwnie nie mogła rozpoznać tej wersji, bo następnego dnia zatwierdzona
                            została wersja z delegacją. Nie jestem pewna czy to jest możliwe, że przez
                            cały ten czas nikt się nie zorientował, że w tej całej autopoprawce jest taki
                            ledwie zauważalny przepisik, który rujnuje wszystkie uzgodnienia, bo niby
                            wszystko jest O`K ale ostateczną zgodę wydaje KRRiT i nie musi jej uzasadniać
                            i to jest niezaskarżalne.

                            Z drugiej strony pamietam, że Michnik powiedział coś takiego, że jemu różni
                            tacy co się znają na rzeczy klarowali, że cały ten szum o przepisy
                            antykoncentracyjne to jest taka zasłona dymna mająca ukryć coś, co jest o
                            wiele ważniejsze. No to jak mądrzy ludzie wiedzieli co w trawie piszczy to nie
                            zauważyli, że Jakubowska wstawiła tego dozorcę?


                        • kataryna.kataryna Re: Uwaga uwaga kalendarium - uzupełnienie 09.11.03, 00:21
                          gini napisała:

                          > Szanowny Panie Premierze! Raz jeszcze prywatne media skupione w Polskiej
                          > Konfederacji Pracodawców Prywatnych proszą pana premiera o pilne spotkanie w
                          > sprawie nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji. Prace nad ostateczną
                          > wersją nowelizacji mają zostać zakończone podczas najbliższego posiedzenia
                          > Komisji Kultury i Środków Przekazu Sejmu RP 21 listopada 2002 r. A jest to
                          > ciągle wersja bardzo odbiegająca od uzgodnionego dzięki panu premierowi
                          > kompromisu i późniejszej rządowej autopoprawki. Obawiamy się, że bez rozmowy
                          z
                          > panem premierem sprawa może zostać przesądzona wbrew intencjom rządu. Stąd
                          > kolejna prośba o możliwość osobistej rozmowy przedstawicieli mediów
                          prywatnych"
                          > .
                          > *******
                          > Kataryno nie wierze, ze bedziesz wykrecac kota ogobem jak Rapaczynska .
                          > Tu stoi jak byk napisane, ze z autopoprawki byli zadowoleni.



                          Kilka rzeczy tu może wchodzić w grę. Jedna to zwykła kurtuazja, gdybym pisała
                          do premiera i bardzo chciała, żeby pomógł to też bym mu słodziła. Być może
                          Agora uznała, że skoro autopoprawka rządowa jest jaka jest, to teraz jedyne co
                          mają jeszcze do wygrania to to, żeby z Sejmu nie wyszła jeszcze gorsza. Na
                          różnych etapach przedefiniowujesz sobie cele, zwłaszcza jeśli stare są już
                          nierealne.

                          Druga sprawa, jeśli był to dalszy ciąg negocjacji, dlaczego załatwiała to
                          Rapaczyńska listownie a nie Michnik osobiście, skoro już wczesniej okazało się,
                          że Michnik ma na Millera wpływ a Rapaczyńska nie?

                          Przypomniały mi się przy okazji słowa Rywina:

                          "Władza im daje gwarancje, że to będzie przeprowadzone. A jak nie, to bierzesz
                          jak gdyby sam na siebie ryzyko, jakie będą walki i w Sejmie, i w Senacie."

                          I tak jakby właśnie ten scenariusz się realizował.


                          • gini Re: Uwaga uwaga kalendarium - uzupełnienie 09.11.03, 00:37
                            kataryna.kataryna napisała:

                            > gini napisała:
                            >
                            > > Szanowny Panie Premierze! Raz jeszcze prywatne media skupione w Polskiej
                            > > Konfederacji Pracodawców Prywatnych proszą pana premiera o pilne spotkanie
                            > w
                            > > sprawie nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji. Prace nad ostateczną
                            > > wersją nowelizacji mają zostać zakończone podczas najbliższego posiedzenia
                            >
                            > > Komisji Kultury i Środków Przekazu Sejmu RP 21 listopada 2002 r. A jest to
                            >
                            > > ciągle wersja bardzo odbiegająca od uzgodnionego dzięki panu premierowi
                            > > kompromisu i późniejszej rządowej autopoprawki. Obawiamy się, że bez rozmo
                            > wy
                            > z
                            > > panem premierem sprawa może zostać przesądzona wbrew intencjom rządu. Stąd
                            >
                            > > kolejna prośba o możliwość osobistej rozmowy przedstawicieli mediów
                            > prywatnych"
                            > > .
                            > > *******
                            > > Kataryno nie wierze, ze bedziesz wykrecac kota ogobem jak Rapaczynska .
                            > > Tu stoi jak byk napisane, ze z autopoprawki byli zadowoleni.
                            >
                            >
                            >
                            > Kilka rzeczy tu może wchodzić w grę. Jedna to zwykła kurtuazja, gdybym pisała
                            > do premiera i bardzo chciała, żeby pomógł to też bym mu słodziła. Być może
                            > Agora uznała, że skoro autopoprawka rządowa jest jaka jest, to teraz jedyne
                            co
                            > mają jeszcze do wygrania to to, żeby z Sejmu nie wyszła jeszcze gorsza.

                            *****
                            No tak wczesniej latali bili , zdejmowali bo przeciez ta z 16*go to nie byla
                            pierwsza zdjeta poprawka, te z 9-go tez zdjeli Rapaczynska pisala do
                            Dabrowskiego w tej sprawie.
                            Wiec gdyby ta z 23-go im nie pasowala to robiliby wszystko zeby ja zdjac,ale
                            zrobili wszystko zeby przeszla, i nikt nie kwestionowal, ze jest zla co
                            przyznal sam Michnik.
                            Tlumaczenie?A wtedy bylismy glupi czy cos takiego, co juz jest zalosne samo w
                            sobie, jak powtarzanie przez Rapaczynska, ze jest naiwna.
                            Kon by sie usmial.

                            Na
                            > różnych etapach przedefiniowujesz sobie cele, zwłaszcza jeśli stare są już
                            > nierealne.
                            >******
                            Patrz wyzej.W lipcu byla dobra w dniu pisania listu dobra a dzis jest zla.
                            Ja w przeciwienstwie do pani Rapaczynskiej naiwna nie jestem.

                            > Druga sprawa, jeśli był to dalszy ciąg negocjacji, dlaczego załatwiała to
                            > Rapaczyńska listownie a nie Michnik osobiście, skoro już wczesniej okazało
                            się,
                            >
                            > że Michnik ma na Millera wpływ a Rapaczyńska nie?
                            > ******
                            Dlatego, ze w list jest pisany w imieniu nadawcow.
                            >
                            Przypomniały mi się przy okazji słowa Rywina:
                            >
                            > "Władza im daje gwarancje, że to będzie przeprowadzone. A jak nie, to
                            bierzesz
                            > jak gdyby sam na siebie ryzyko, jakie będą walki i w Sejmie, i w Senacie."
                            >
                            > I tak jakby właśnie ten scenariusz się realizował.
                            >
                            > *******
                            To co mowil Rywin znam z kasety i z odpisu.Szkoda tylko , ze Michnik trzymal
                            pol roku kasete i jej nie wysluchal, ale dla Ciebie Katarynko to normalka.
                            • kataryna.kataryna Re: Uwaga uwaga kalendarium - uzupełnienie 09.11.03, 00:41
                              gini napisała:

                              > kataryna.kataryna napisała:
                              >
                              > > gini napisała:
                              > >
                              > > > Szanowny Panie Premierze! Raz jeszcze prywatne media skupione w Polsk
                              > iej
                              > > > Konfederacji Pracodawców Prywatnych proszą pana premiera o pilne spot
                              > kanie
                              > > w
                              > > > sprawie nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji. Prace nad ostate
                              > czną
                              > > > wersją nowelizacji mają zostać zakończone podczas najbliższego posied
                              > zenia
                              > >
                              > > > Komisji Kultury i Środków Przekazu Sejmu RP 21 listopada 2002 r. A je
                              > st to
                              > >
                              > > > ciągle wersja bardzo odbiegająca od uzgodnionego dzięki panu premiero
                              > wi
                              > > > kompromisu i późniejszej rządowej autopoprawki. Obawiamy się, że bez
                              > rozmo
                              > > wy
                              > > z
                              > > > panem premierem sprawa może zostać przesądzona wbrew intencjom rządu.
                              > Stąd
                              > >
                              > > > kolejna prośba o możliwość osobistej rozmowy przedstawicieli mediów
                              > > prywatnych"
                              > > > .
                              > > > *******
                              > > > Kataryno nie wierze, ze bedziesz wykrecac kota ogobem jak Rapaczynska
                              > .
                              > > > Tu stoi jak byk napisane, ze z autopoprawki byli zadowoleni.
                              > >
                              > >
                              > >
                              > > Kilka rzeczy tu może wchodzić w grę. Jedna to zwykła kurtuazja, gdybym pis
                              > ała
                              > > do premiera i bardzo chciała, żeby pomógł to też bym mu słodziła. Być może
                              >
                              > > Agora uznała, że skoro autopoprawka rządowa jest jaka jest, to teraz jedyn
                              > e
                              > co
                              > > mają jeszcze do wygrania to to, żeby z Sejmu nie wyszła jeszcze gorsza.
                              >
                              > *****
                              > No tak wczesniej latali bili , zdejmowali bo przeciez ta z 16*go to nie byla
                              > pierwsza zdjeta poprawka, te z 9-go tez zdjeli Rapaczynska pisala do
                              > Dabrowskiego w tej sprawie.
                              > Wiec gdyby ta z 23-go im nie pasowala to robiliby wszystko zeby ja zdjac,ale
                              > zrobili wszystko zeby przeszla, i nikt nie kwestionowal, ze jest zla co
                              > przyznal sam Michnik.
                              > Tlumaczenie?A wtedy bylismy glupi czy cos takiego, co juz jest zalosne samo w
                              > sobie, jak powtarzanie przez Rapaczynska, ze jest naiwna.
                              > Kon by sie usmial.
                              >
                              > Na
                              > > różnych etapach przedefiniowujesz sobie cele, zwłaszcza jeśli stare są już
                              >
                              > > nierealne.
                              > >******
                              > Patrz wyzej.W lipcu byla dobra w dniu pisania listu dobra a dzis jest zla.
                              > Ja w przeciwienstwie do pani Rapaczynskiej naiwna nie jestem.
                              >
                              > > Druga sprawa, jeśli był to dalszy ciąg negocjacji, dlaczego załatwiała to
                              > > Rapaczyńska listownie a nie Michnik osobiście, skoro już wczesniej okazało
                              >
                              > się,
                              > >
                              > > że Michnik ma na Millera wpływ a Rapaczyńska nie?
                              > > ******
                              > Dlatego, ze w list jest pisany w imieniu nadawcow.
                              > >
                              > Przypomniały mi się przy okazji słowa Rywina:
                              > >
                              > > "Władza im daje gwarancje, że to będzie przeprowadzone. A jak nie, to
                              > bierzesz
                              > > jak gdyby sam na siebie ryzyko, jakie będą walki i w Sejmie, i w Senacie."
                              >
                              > >
                              > > I tak jakby właśnie ten scenariusz się realizował.
                              > >
                              > > *******
                              > To co mowil Rywin znam z kasety i z odpisu.Szkoda tylko , ze Michnik trzymal
                              > pol roku kasete i jej nie wysluchal, ale dla Ciebie Katarynko to normalka.



                              Nie wiem jaki sens rozmawiać jak zamierzasz to kwitować tak jak w ostatnim
                              zdaniu. Nie mam ochoty służyć Ci za substytut Rapaczyńskiej, o Michniku już
                              tyle napisałam, o nieprzesłuchanej kasecie też, że ten komentarz, że to dla
                              mnie normalka świadczy chyba tylko o tym, że chcesz ze mnie na siłę zrobić
                              adwokata Agory a nie mam na to ochoty. Podobnie jak na tłumaczenie się z
                              nieswoich przekonań.
                              • gini Re: Na dobranoc 09.11.03, 00:49
                                .> Nie wiem jaki sens rozmawiać jak zamierzasz to kwitować tak jak w ostatnim
                                > zdaniu. Nie mam ochoty służyć Ci za substytut Rapaczyńskiej, o Michniku już
                                > tyle napisałam, o nieprzesłuchanej kasecie też, że ten komentarz, że to dla
                                > mnie normalka świadczy chyba tylko o tym, że chcesz ze mnie na siłę zrobić
                                > adwokata Agory a nie mam na to ochoty. Podobnie jak na tłumaczenie się z
                                > nieswoich przekonań.

                                Kataryno , ja adwokata Agory z Ciebie nie robie.Ty sie swoimi postami sama
                                obsadzilas w tej roli.Nie jest to tylko moje spostrzezenie.
                                Dobranoc
                        • gini Re: Komisjancie Marku 09.11.03, 00:17
                          Gość portalu: Marek napisał(a):

                          > Wanda napisała o w liście do premiera że,, kompromis który uzgodnili 26
                          > czerwca" to poseł Lewandowski tak to odczytuje.A prawniczka Agory wyraznie
                          > zeznawała że te przepisy sa niekorzystne dla Agory.

                          A jest to
                          ciągle wersja bardzo odbiegająca od uzgodnionego dzięki panu premierowi
                          kompromisu i późniejszej rządowej autopoprawki. ..

                          Tu macie jedno zdanie z tego listu skoro ciezko jest przeczytac ze zrozumieniem
                          kilka zdan.
                          Prosze czytac uwaznie bo ja nie mam tyle cierpliwosci co posel Lewandowski moge
                          wpasc w paranoje.
                          • gini Re: A nie odwrotnie?? 09.11.03, 01:09
                            Gość portalu: Zinka napisał(a):

                            > Może Miller powiedział Jakubowskiej o konfrontacji a ona pobiegła do GTW i
                            > szybko zmienili ustawe

                            Nie odwrotnie bo ponoc jak podala Kataryna Jakubowska sie migala.
                            Pewnie w koncu cos jej nakazal i ktos wprowadzil w tym dniu te autopoprawke, bo
                            na komisji 18=go Jakubowska zapowiadala, ze nie bedzie .
                        • gini Re: kobity nie kłoccie się pracujmy! 09.11.03, 00:18
                          Gość portalu: Marian napisał(a):

                          > kalendarium proponuje uzywać jako narzędzie wykluczajace poprawność jakiejs
                          > tezy a nie jako punkt wyjscia.
                          > Co wynika z kalendarium no powiedzcie!

                          No wlasnie czekam na wnioski.
    • Gość: GoniącyPielęgniarz Trochę o samym początku IP: *.clean4all.com 09.11.03, 00:15
      Ok, dużo tutaj było hipotez, to i ja dorzucę jedną. Przynajmniej o samym
      początku i roli Millera.

      Ustawa była przewidziana od dawna, więc sam fakt jej zaistnienia nie był
      zaskoczeniem. Znane były też plany Agory co do chęci kupna tv (o tym ludzie na
      górze musieli wiedzieć jeszcze zanim pojawił się pomysł kupna konkretnej
      stacji - Polsatu). Przy okazji nowej ustawy postanowiono więc zablokować Agorę.
      Powody są oczywiste, gdy weźmiemy pod uwagę, jaka opcja robi ustawę. Próbują
      przepchnąć ustawę, ale jest straszne ciśnienie wewnątrz kraju, jak i na
      zewnątrz, więc trzeba ustąpić. Miller zapowiada kompromis. Wtedy pojawia się
      pomysł zagrania z Agorą. Nie wiadomo tylko, czy to chodziło o samą łapówkę, czy
      o chęć posiadania kwitów na Agorę (Rywin chciał mieć to na piśmie), czy może o
      jedno i drugie.

      Kto posłał Rywina.
      Ja zakładam, że była to robota Kwiatkowskiego, Czarzastego i może Jakubowskiej.
      Zresztą mogły brać w tym jeszcze udział osoby, o których nigdy nie mówiono przy
      całej sprawie. Czy Miller też wysyłał? Niekoniecznie, przynajmniej w sensie
      dosłownym. Fragment rozmowy Rywin-Michnik:

      M.: Powiedz mi, czy ty to wiążesz w jakikolwiek sposób z wewnętrznymi
      podziałami w towarzystwie?
      R.: Moim zdaniem, Miller czuje się słaby w tej chwili. Potrzebuje jakiegoś
      oparcia. Nie wiem, może zaczyna się czegoś bać. Nie sądzę, żeby to był
      oryginalny jego pomysł. Myślę, że ktoś jego na to namówił.

      I teraz. Miller jest co raz słabszy, bo poparcie społeczne spada, gruszki nie
      rosną, a w związku z tym aktyw niezadowolony. Buldogi pod dywanem, jednym
      słowem. Miller mógłby się nie zgodzić, żeby doić Michnika, ale w takiej
      sytuacji nie ma wyjścia, w końcu władzę w partii chciałby zachować. Godząc się
      na to, zdobywa przychylność części aktywu wewnątrz. To jest to "oparcie", o
      którym mówi Rywin. Daje im więc wolną rękę, czym zdobywa ich uznanie, ale
      jednocześnie mówi, że działają na własną rękę i w razie czego on się wypiera
      wszystkiego. Nie chce znać szczegółow. A Rywin oczywiście trochę blefuje, że to
      sam Miller, bo on sam też przecież nie musi dokładnie znać sytuacji. Jemu mogli
      powiedzieć, że Miller też w tym jest.

            • gini Re: czy wandę oburzyła prowizja od polsatu 09.11.03, 00:43
              Gość portalu: Marian napisał(a):

              > lub inaczej czy Agorę mogła oburzyc propozycja Lwa "Ustawa za Łapówke"
              > a moze wanda poszła zapytac się Adama co robic z ta propozycja czy jej
              > przyjecie jest bezpieczne?

              Poseł Jan Rokita:

              Czy nie przyszło pani do głowy, że skoro Michnik ma rozmawiać z Millerem w
              sprawie zdjęcia tego z porządku dziennego, to przy okazji też powinien
              Millerowi powiedzieć o tym, że ktoś chce wziąć pieniądze za ten tekst?

              Pani Wanda Rapaczyńska:

              Nie, bo myśmy doszli... myśmy 15 nie mieli pojęcia, co zrobić. Myśmy tam
              siedzieli, smędzili do siebie, szeptali na tych tarasach. Myśmy dopiero 17
              doszli do tego, że trzeba z premierem porozmawiać. No przecież ja mogę
              powiedzieć o sobie: ja w pierwszej chwili... ja wszystko biorę dosłownie w
              pierwszej chwili, więc przekaz Rywina też w pierwszej chwili wzięłam dosłownie.
              Nam zabrało 2 dni, żeby...

              Poseł Jan Rokita:

              Co znaczy, że pani go wzięła dosłownie?

              Pani Wanda Rapaczyńska:

              Proszę?

              Poseł Jan Rokita:

              Co znaczy, że pani go wzięła dosłownie?

              Pani Wanda Rapaczyńska:

              To znaczy, że potraktowałam to, co on mi powiedział, jako prawdę. O godz.
              11.30, jak mi powiedział, że przysyła go premier z taką ofertą, to o 11.30... I
              dlatego ja się tak przeraziłam.

              Poseł Jan Rokita:

              Pani prezes, no na litość boską, to jak pani mogła w sytuacji, kiedy pani
              potraktowała to jako prawdę, że to jednak z Millerem jest uzgodnione, jak pani
              mogła wpaść na pomysł parę godzin później, żeby u tego samego Millera Michnik
              interweniował w sprawie tej poprawki? Już nic nie rozumiem.

              Pani Wanda Rapaczyńska:

              Panie pośle, ja miałam wrażenie, że pana nie interesują moje zeznania. No, ja
              mówiłam, ja w pierwszej chwili powiedziałam, że wzięłam to dosłownie, w
              pierwszej chwili. Co to jest chwila?

              Poseł Jan Rokita:

              Aha, a potem pani uznała, że...

              Pani Wanda Rapaczyńska:

              Nie, potem siedziałam i godzinami żeśmy to tłukli i zastanawiali się nad tym, i
              żeśmy to wykluczyli, sprawdzając to, a 17 postanowiliśmy, znaczy, ustaliliśmy
              wspólnie, że trzeba z premierem o tym porozmawiać, i Adam z nim porozmawiał 18.

              Poseł Jan Rokita:

              Tak...

              Bo rozumiem, że ta myśl o tym, że należy porozmawiać z premierem, zrodziła się
              dopiero 2 dni później, tak? Czemu?

              Pani Wanda Rapaczyńska:

              Tak jest. Dlaczego? Bo... Nie wiem, jak odpowiedzieć. No, nie wiedzieliśmy, co
              zrobić. Trzeba było dojść, jakby pomyśleć o tym, czy to jest prawda, prawda?
              Czy to jest możliwe? O, finis Poloniae! - premier przysyła z ofertą korupcyjną.
              Przecież moim zdaniem Adam Michnik państwu mówił, że 16 rozmawiał, dopytywał
              się, sprawdzał, próbował... Próbowaliśmy zbudować sobie punkt widzenia, czy
              mamy sobie podciąć żyły, bo że tak powiem, jest koniec państwa polskiego, czy
              istnieje jakaś inna wersja wydarzeń.

              No i żeśmy 17 doszli do tego, jak to zrobić, żeby to zweryfikować:

              mądrze, głupio, ale taki był rozwój wypadków.

              Poseł Jan Rokita:

              Ale jak człowiek jest kompletnie zdezorientowany i nie wie, co ma robić w
              sprawie tej ustawy, to nim nie podejmie tych decyzji ostatecznych, które
              państwo podjęli 17, to nie robi nic. A tymczasem państwo 15 żadnych wątpliwości
              nie mieli na ten temat, że o tej ustawie należy z Millerem rozmawiać. Tego nie
              jestem w stanie pojąć, proszę mi wybaczyć.

              Pani Wanda Rapaczyńska:

              Ale to bardzo proste, panie pośle.

              Poseł Jan Rokita:

              Jakiegoś psychologia pan marszałek musi tu wezwać. Ja tego nie rozumiem.




              • basia.basia Tutaj co zauważyłam ... 09.11.03, 19:11
                gini napisała:

                > Gość portalu: Marian napisał(a):
                >
                > > lub inaczej czy Agorę mogła oburzyc propozycja Lwa "Ustawa za Łapówke"
                > > a moze wanda poszła zapytac się Adama co robic z ta propozycja czy jej
                > > przyjecie jest bezpieczne?
                >
                > Poseł Jan Rokita:
                >
                > Czy nie przyszło pani do głowy, że skoro Michnik ma rozmawiać z Millerem w
                > sprawie zdjęcia tego z porządku dziennego, to przy okazji też powinien
                > Millerowi powiedzieć o tym, że ktoś chce wziąć pieniądze za ten tekst?
                >
                > Pani Wanda Rapaczyńska:
                >
                > Nie, bo myśmy doszli...

                Ona się tutaj zagalopowała! Ale wyhamowała!
                Titkow powiedział, że ona wsadziła głowę do gabinetu Michnika i go
                wywołała i nie było go 10 min. Oni musieli wtedy ustalić, że jak Michnik
                będzie dzwonił do Millera, żeby jeszcze raz rozważył - czytaj opóźnił
                zatwierdzanie atuopoprawki - to nie wspomni o wizycie Rywina u Wandy.
                A dlaczego? Raz - nie był sam. A drugie - oni byli wtedy pewni, że Miller
                maczał w tym paluchy.


                myśmy 15 nie mieli pojęcia, co zrobić. Myśmy tam
                > siedzieli, smędzili do siebie, szeptali na tych tarasach. Myśmy dopiero 17
                > doszli do tego, że trzeba z premierem porozmawiać. No przecież ja mogę
                > powiedzieć o sobie: ja w pierwszej chwili... ja wszystko biorę dosłownie w
                > pierwszej chwili, więc przekaz Rywina też w pierwszej chwili wzięłam
                dosłownie.
                >
                > Nam zabrało 2 dni, żeby...
                >
                > Poseł Jan Rokita:
                >
                > Co znaczy, że pani go wzięła dosłownie?
                >
                > Pani Wanda Rapaczyńska:
                >
                > Proszę?
                >
                > Poseł Jan Rokita:
                >
                > Co znaczy, że pani go wzięła dosłownie?
                >
                > Pani Wanda Rapaczyńska:
                >
                > To znaczy, że potraktowałam to, co on mi powiedział, jako prawdę. O godz.
                > 11.30, jak mi powiedział, że przysyła go premier z taką ofertą, to o
                11.30... I
                >
                > dlatego ja się tak przeraziłam.
                >
                > Poseł Jan Rokita:
                >
                > Pani prezes, no na litość boską, to jak pani mogła w sytuacji, kiedy pani
                > potraktowała to jako prawdę, że to jednak z Millerem jest uzgodnione, jak
                pani
                > mogła wpaść na pomysł parę godzin później, żeby u tego samego Millera
                Michnik
                > interweniował w sprawie tej poprawki? Już nic nie rozumiem.
                >
                > Pani Wanda Rapaczyńska:
                >
                > Panie pośle, ja miałam wrażenie, że pana nie interesują moje zeznania. No,
                ja
                > mówiłam, ja w pierwszej chwili powiedziałam, że wzięłam to dosłownie, w
                > pierwszej chwili. Co to jest chwila?
                >
                > Poseł Jan Rokita:
                >
                > Aha, a potem pani uznała, że...
                >
                > Pani Wanda Rapaczyńska:
                >
                > Nie, potem siedziałam i godzinami żeśmy to tłukli i zastanawiali się nad
                tym, i
                >
                > żeśmy to wykluczyli, sprawdzając to,

                Ciekawe jak tłukli to godzinami, to jaki był ich toko rozumowania?
                Że im wyszło, że premier niewinny?

                a 17 postanowiliśmy, znaczy, ustaliliśmy
                > wspólnie, że trzeba z premierem o tym porozmawiać, i Adam z nim porozmawiał
                18.
                >
                > Poseł Jan Rokita:
                >
                > Tak...
                >
                > Bo rozumiem, że ta myśl o tym, że należy porozmawiać z premierem, zrodziła
                się
                > dopiero 2 dni później, tak? Czemu?
                >
                > Pani Wanda Rapaczyńska:
                >
                > Tak jest. Dlaczego? Bo... Nie wiem, jak odpowiedzieć. No, nie wiedzieliśmy,
                co
                > zrobić. Trzeba było dojść, jakby pomyśleć o tym, czy to jest prawda, prawda?
                > Czy to jest możliwe? O, finis Poloniae! - premier przysyła z ofertą
                korupcyjną.
                >
                > Przecież moim zdaniem Adam Michnik państwu mówił, że 16 rozmawiał, dopytywał
                > się, sprawdzał, próbował... Próbowaliśmy zbudować sobie punkt widzenia, czy
                > mamy sobie podciąć żyły, bo że tak powiem, jest koniec państwa polskiego,
                czy
                > istnieje jakaś inna wersja wydarzeń.
                >
                > No i żeśmy 17 doszli do tego, jak to zrobić, żeby to zweryfikować:
                >
                > mądrze, głupio, ale taki był rozwój wypadków.
                >
                > Poseł Jan Rokita:
                >
                > Ale jak człowiek jest kompletnie zdezorientowany i nie wie, co ma robić w
                > sprawie tej ustawy, to nim nie podejmie tych decyzji ostatecznych, które
                > państwo podjęli 17, to nie robi nic. A tymczasem państwo 15 żadnych
                wątpliwości
                >
                > nie mieli na ten temat, że o tej ustawie należy z Millerem rozmawiać. Tego
                nie
                > jestem w stanie pojąć, proszę mi wybaczyć.

                Bo się Rokito nie znasz na biznesie! Bo czy Rywin był czy nie był, czy Miller
                maczał paluchy czy nie to trzeba było sprawę do przodu popychać i jeśli się
                kłoda pojawiła to trzeba było ją ominąć. Jakubowska zadzwoniła i powiedziała,
                że premier postanowił następnego dnia sprawę zakończyć a autopoprawk wymaga
                poprawki. Ciekawa jestem czy jak panie rozmawiały to czy Jakuboska powiedziała
                Rapaczyńskiej o co chodzi konkretnie? Nie pamiętam zeznań w tym szczególe.

                >
                > Pani Wanda Rapaczyńska:
                >
                > Ale to bardzo proste, panie pośle.
                >
                > Poseł Jan Rokita:
                >
                > Jakiegoś psychologia pan marszałek musi tu wezwać. Ja tego nie rozumiem.
                >
      • Gość: franek Re: Trochę o samym początku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.03, 00:38
        Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

        > Kto posłał Rywina.
        > Ja zakładam, że była to robota Kwiatkowskiego, Czarzastego i może
        Jakubowskiej.
        >
        > Zresztą mogły brać w tym jeszcze udział osoby, o których nigdy nie mówiono
        przy
        >
        > całej sprawie. Czy Miller też wysyłał? Niekoniecznie, przynajmniej w sensie
        > dosłownym.

        1. O roli Jakubowskiej to ja akurat jestem przekonany, nie mogę sie więc
        zgodzić z kwantyfikatorem "może".
        2. I ja sądzę, że może wchodzić w grę trochę osób, o których w ogóle się nie
        mówiło, a także ci, o których mówi się mało, np. Nikolski.
        3. Ja też nie jestem przekonany co do udziału Millera w spisku. Myślę, że o
        sprawie się dowiedział w trakcie i wyraził ciche przyzwolenie, w każdym razie
        nie protetstował. Ale uważam za możliwą też wersję, że długo nic nie wiedział.
        W końcu się dowiedzieć musiał, nie wiem kiedy. Ale moim zdaniem główną postacią
        nie był.

        > I teraz. Miller jest co raz słabszy, bo poparcie społeczne spada, gruszki nie
        > rosną, a w związku z tym aktyw niezadowolony. Buldogi pod dywanem, jednym
        > słowem. Miller mógłby się nie zgodzić, żeby doić Michnika, ale w takiej
        > sytuacji nie ma wyjścia, w końcu władzę w partii chciałby zachować. Godząc
        się
        > na to, zdobywa przychylność części aktywu wewnątrz. To jest to "oparcie", o
        > którym mówi Rywin.

        Tu się nie zgadzam. Godząc się na grę z Michnikiem żadnego aktywu Miller
        zdobywać nie mógł, bo moim zdaniem sprawa nie mogła być szeroko znana w partii,
        wśród zwykłych członków - przecież to byłoby samobójstwo dla GTW, absolutny
        brak wyobraźni. W to nie wierzę, myślę, że oni nikogo w sprawę nie
        wtajemniczali (ewentualnie w pewnym momencie z pewnych, nieznanych, przyczyn -
        Millera).
        • Gość: zinka Re: Trochę o samym początku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.03, 00:44
          Wezcie też pod uwagę to że do Rapaczynskiej Rywin wyraznie mówi że przychodzi
          w imieniu Millera a już do Michnika bardziej delikatnie czy to nie świadczy o
          tym że ktoś mu zabronił tak bezpośrednio się na niego powoływać.A co do 22 to
          Miller mógł komus opowiedzieć o konfrontacji i dlatego zmieniono ustawe na inną
        • kataryna.kataryna Re: Trochę o samym początku 09.11.03, 00:50
          Gość portalu: franek napisał(a):

          > Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):
          >
          > > Kto posłał Rywina.
          > > Ja zakładam, że była to robota Kwiatkowskiego, Czarzastego i może
          > Jakubowskiej.
          > >
          > > Zresztą mogły brać w tym jeszcze udział osoby, o których nigdy nie mówiono
          >
          > przy
          > >
          > > całej sprawie. Czy Miller też wysyłał? Niekoniecznie, przynajmniej w sensi
          > e
          > > dosłownym.
          >
          > 1. O roli Jakubowskiej to ja akurat jestem przekonany, nie mogę sie więc
          > zgodzić z kwantyfikatorem "może".
          > 2. I ja sądzę, że może wchodzić w grę trochę osób, o których w ogóle się nie
          > mówiło, a także ci, o których mówi się mało, np. Nikolski.
          > 3. Ja też nie jestem przekonany co do udziału Millera w spisku. Myślę, że o
          > sprawie się dowiedział w trakcie i wyraził ciche przyzwolenie, w każdym razie
          > nie protetstował. Ale uważam za możliwą też wersję, że długo nic nie
          wiedział.
          > W końcu się dowiedzieć musiał, nie wiem kiedy. Ale moim zdaniem główną
          postacią
          >
          > nie był.
          >
          > > I teraz. Miller jest co raz słabszy, bo poparcie społeczne spada, gruszki
          > nie
          > > rosną, a w związku z tym aktyw niezadowolony. Buldogi pod dywanem, jednym
          > > słowem. Miller mógłby się nie zgodzić, żeby doić Michnika, ale w takiej
          > > sytuacji nie ma wyjścia, w końcu władzę w partii chciałby zachować. Godząc
          >
          > się
          > > na to, zdobywa przychylność części aktywu wewnątrz. To jest to "oparcie",
          > o
          > > którym mówi Rywin.
          >
          > Tu się nie zgadzam. Godząc się na grę z Michnikiem żadnego aktywu Miller
          > zdobywać nie mógł, bo moim zdaniem sprawa nie mogła być szeroko znana w
          partii,
          >
          > wśród zwykłych członków - przecież to byłoby samobójstwo dla GTW, absolutny
          > brak wyobraźni. W to nie wierzę, myślę, że oni nikogo w sprawę nie
          > wtajemniczali (ewentualnie w pewnym momencie z pewnych, nieznanych, przyczyn -

          > Millera).



          Wrzucam linka do posta Panidalloway z innego wątku. To tak a propos Millera:


          www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=8978097&a=8983569
        • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Trochę o samym początku IP: *.clean4all.com 09.11.03, 00:52
          Gość portalu: franek napisał:

          >Tu się nie zgadzam. Godząc się na grę z Michnikiem żadnego aktywu Miller
          >zdobywać nie mógł, bo moim zdaniem sprawa nie mogła być szeroko znana w
          >partii, wśród zwykłych członków - przecież to byłoby samobójstwo dla GTW,
          >absolutny brak wyobraźni. W to nie wierzę, myślę, że oni nikogo w sprawę nie
          >wtajemniczali (ewentualnie w pewnym momencie z pewnych, nieznanych, przyczyn -
          >Millera).

          Ale przecież w partii są frakcje. Nie jest tak, że każdy gra na własną rękę.
          Wystarczy więc, że osoby wpływowe z danej frakcji powiedzą, że teraz gramy tak
          i tak, więc tak będą grali. O kogo tutaj mogło chodzić? Tutaj trzeba by dobrze
          się orientować w podziałach w towarzystwie. Jeżeli Kwiatkowski i Czarzasty
          stanowią jakąś tam część pewnej frakcji, powiedzmy młode wilki, to pewnie
          Millerowi zależałoby na ich przychylności. Czy to chodziło o Ordynacką? To jest
          pytanie! Przecież Czarzasty jest tam ważną osobą. W końcu był w trzyosobowej
          delegacji na ostatnich spotkaniach w pałacach. A Ordynacka może i ma część
          ludzi na szczycie stowarzyszenia niezwiązanych aż tak silnie z układami
          wewnątrz SLD, ale przecież tutaj mogło chodzić o tych głównych graczy
          wewnątrzpartyjnych z Ordynackiej. A tam Czarzasty jest jednym z
          najważniejszych. No i Kwiatkowski oczywiście.
    • Gość: GoniącyPielęgniarz Z innej beczki IP: *.clean4all.com 09.11.03, 15:38
      Wie ktoś może, co się działo z ustawą między wakacjami a końcem roku? Bo o tym
      okresie w ogóle jakoś mało się mówi. Nie tylko w kontekście samej pracy nad
      ustawą, ale i wszystkim wokół propozycji Rywina. Wszyscy wiedzą, bo Michnik
      rozpowiada i żadnych tajemniczych ruchów? Dlaczego Michnik rozpowiada?
      • Gość: Marian Re: Z innej beczki IP: *.gdynia.mm.pl 09.11.03, 15:54
        Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

        > Wie ktoś może, co się działo z ustawą między wakacjami a końcem roku? Bo o
        tym
        > okresie w ogóle jakoś mało się mówi. Nie tylko w kontekście samej pracy nad
        > ustawą, ale i wszystkim wokół propozycji Rywina. Wszyscy wiedzą, bo Michnik
        > rozpowiada i żadnych tajemniczych ruchów? Dlaczego Michnik rozpowiada?


        Mysle "że pali głupa"
        szuka jak mówił mocodawców lwa i jednoczesnie daje GTW sygnał, że nie popuści
        daje też czas żeby grupa w ramach zadoścuczynienia za darmo zrobiła przyjazną
        Agorze ustawę.
        Popraw jak cosik poplątałem
            • gini Re: A co z Zarebskim? 09.11.03, 16:17
              Gość portalu: Marian napisał(a):

              > gini napisała:
              >
              > > W koncu od poczatku jest w to zamieszany a nikt go nie tarmosi i nikt go n
              > a
              > > sile do GTW nie zapisuje.
              > > Jak to sie stalo, ze on taki ok?
              >
              > Zarebski
              >
              > w tej sprawie nie żyje.
              ******
              No i to mnie strasznie ciekawi , nie wiesz dlaczego?
        • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Z innej beczki IP: *.clean4all.com 09.11.03, 16:15
          Ha! I tutaj się zgadzamy. Michnik mógł użyć tego jako formy nacisku (żeby nie
          powiedzieć szantażu, bo mógłbym zostać posądzony o szaleństwo, zarzucając takie
          metody Michnikowi). Pisał już o tym Wildstein.


          www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_031024/publicystyka/publicystyka_a_11.html


          Ale pójdźmy dalej. Oto fragment artykułu z Rzepy:

          "Lew Rywin, główny bohater afery, nie chciał z nami rozmawiać. - Po
          konsultacjach z prawnikami zdecydowałem, że zacznę mówić dopiero w
          prokuraturze - powiedział nam przez telefon.

          Udało nam się jednak dotrzeć do ludzi, którzy cały czas mają bliski kontakt z
          Rywinem. Linia obrony, jaką im przedstawił, jest następująca: cała historia
          wydarzyła się w gronie znajomych, których już wcześniej łączyły zarówno
          interesy, jak i zażyłość towarzyska. Dlatego Rywin czuje się przez nich
          oszukany. Zwłaszcza że, jak uważał, sprawa miała pozostać w tajemnicy, bo tak -
          jego zdaniem - ustalono w trakcie konfrontacji u premiera, w której brali
          udział: on, Adam Michnik i Leszek Miller."

          Czy to możliwe, że były takie ustalenia? To by znaczyło, że Lew wypadł z gry
          zaraz po konfrontacji, a nagranie służyło do czego innego. Dlaczego więc to
          opublikowano w grudniu? Może sprawa nabrała zbyt dużego rozgłosu i Michnik bał
          się, że pomimo tego, że prawie nikt tego tematu nie podjął w mediach, to jednak
          ryzyko zawsze istnieje. A to by strasznie zaszkodziło Agorze i GW. Pierwszym
          sygnałem do takiego scenariusza mogła być ta notka we Wprost i pytania Olejnik
          w "Kropce nad i".

          To tylko kolejna hipoteza.
          • Gość: Marian Re: Z innej beczki IP: *.gdynia.mm.pl 09.11.03, 16:24
            Ale pójdźmy dalej. Oto fragment artykułu z Rzepy:
            >
            > "Lew Rywin, główny bohater afery, nie chciał z nami rozmawiać. - Po
            > konsultacjach z prawnikami zdecydowałem, że zacznę mówić dopiero w
            > prokuraturze - powiedział nam przez telefon.
            >
            > Udało nam się jednak dotrzeć do ludzi, którzy cały czas mają bliski kontakt
            z
            > Rywinem. Linia obrony, jaką im przedstawił, jest następująca: cała historia
            > wydarzyła się w gronie znajomych, których już wcześniej łączyły zarówno
            > interesy, jak i zażyłość towarzyska. Dlatego Rywin czuje się przez nich
            > oszukany. Zwłaszcza że, jak uważał, sprawa miała pozostać w tajemnicy, bo
            tak -
            >
            > jego zdaniem - ustalono w trakcie konfrontacji u premiera, w której brali
            > udział: on, Adam Michnik i Leszek Miller."
            >
            > Czy to możliwe, że były takie ustalenia? To by znaczyło, że Lew wypadł z gry
            > zaraz po konfrontacji, a nagranie służyło do czego innego. Dlaczego więc to
            > opublikowano w grudniu? Może sprawa nabrała zbyt dużego rozgłosu i Michnik
            bał
            > się, że pomimo tego, że prawie nikt tego tematu nie podjął w mediach, to
            jednak
            >
            > ryzyko zawsze istnieje. A to by strasznie zaszkodziło Agorze i GW. Pierwszym
            > sygnałem do takiego scenariusza mogła być ta notka we Wprost i pytania
            Olejnik
            > w "Kropce nad i".
            >
            > To tylko kolejna hipoteza.

            A o politycznych motywach michnika nie myslisz.
            Może pozwolono zatrzymac leszka w marszu do pałacu?
              • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Z innej beczki IP: *.clean4all.com 09.11.03, 16:52
                Nawet gdyby przyjąć, że Michnik chciał zatrzymać Millera w drodze do Pałacu,
                chociaż ja jakoś nie widzę szans na to, aby Miller mógł zostać wybrany, to
                nasuwają się dwa punkty do dyskusji:

                1) To było zaraz po wyborach samorządowych, gdzie górował Kaczyński i pewne
                było to, że on będzie głównym kandydatem prawicy na prezydenta w 2005r. Czy
                Michnikowi pasowałby taki prezydent? Bo przecież afera Rywina uderza nie tylko
                w samego Millera, al także w całe SLD. A prezydentura będzie się rozgrywać
                pomiędzy kandydatem SLD a kimś z PiS lub PO.

                2) Taki motyw publikacji nie świadczyłby dobrze o Michniku.
                • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Z innej beczki. Do Mariana. IP: *.clean4all.com 09.11.03, 17:12
                  Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał:

                  ɭ) To było zaraz po wyborach samorządowych, gdzie górował Kaczyński i pewne
                  >było to, że on będzie głównym kandydatem prawicy na prezydenta w 2005r. Czy
                  >Michnikowi pasowałby taki prezydent? Bo przecież afera Rywina uderza nie tylko
                  >w samego Millera, al także w całe SLD. A prezydentura będzie się rozgrywać
                  >pomiędzy kandydatem SLD a kimś z PiS lub PO.

                  Ale idąc tym tropem, który wskazałeś, można wysnuć inną hipotezę. Nie wiem
                  tylko, czy to nie za duża fantazja. Michnik, osłabiając Millera i całe SLD,
                  otwiera drogę do prezydentury dla kandydata z "zewnątrz", którego byłby gotów
                  porzeć elektorat lewicy i centrum. Czy jest taki kandydat czy raczej kandydatka
                  dzisiaj :)? To chyba pytanie retoryczne. Przecież Michnik mógłby nie pojąć, jak
                  mogłoby rządzić PiS(między innymi) i jednocześnie Kaczyński w Pałacu. Czy to
                  byłby plan uknuty z Olkiem? Czy kontynuacja dynastii Kwaśniewskich w Pałacu
                  jest czymś, co zadowala Michnika? Oj, chyba się zapędziłem w tych hipotezach :)
                  • Gość: mARIAN Re: Z innej beczki.DO / LATAJACEGO p.. IP: *.gdynia.mm.pl 09.11.03, 17:34
                    Ale idąc tym tropem, który wskazałeś, można wysnuć inną hipotezę. Nie wiem
                    > tylko, czy to nie za duża fantazja. Michnik, osłabiając Millera i całe SLD,
                    > otwiera drogę do prezydentury dla kandydata z "zewnątrz", którego byłby
                    gotów
                    > porzeć elektorat lewicy i centrum. Czy jest taki kandydat czy raczej
                    kandydatka
                    >
                    > dzisiaj :)? To chyba pytanie retoryczne. Przecież Michnik mógłby nie pojąć,
                    jak
                    >
                    > mogłoby rządzić PiS(między innymi) i jednocześnie Kaczyński w Pałacu. Czy to
                    > byłby plan uknuty z Olkiem? Czy kontynuacja dynastii Kwaśniewskich w Pałacu
                    > jest czymś, co zadowala Michnika? Oj, chyba się zapędziłem w tych
                    hipotezach :)


                    Może nie?
                    Urban przywalał Olkowi dawniej a teraz MIllerowi.Panie Miller Panu juz ...
                    Znaczyć to może, że ten Miller nie jest wiarygodny w oczach swoich. On ma
                    jakieś nacjonalistyczne ciągoty a może nawet odchylenia jakby powiedzial JWS
                    Jesli tak to Włodzio i ten odłam ordynackiej jest bez szans. Ot co!

                    Powiedz mi KOCHANKU CZY ZDANIEM TWOIM MOŻLIWE JEST ŻE aGORA MA DOŚĆ WARIATA
                    aDAMA. PRZEMYSL I ODPOWIEDZ.
                    • Gość: GoniącyPielęgniarz Marian, mamy weekend IP: *.clean4all.com 09.11.03, 18:06
                      i mógłbyś w związku z tym nie wyrzucać aż takich skrótów myślowych, bo się nie
                      połapałem w czym rzecz. Sugerujesz, że wszyscy chcą się Millera pozbyć? A ta
                      Ordynacka? Dlatego Rywin powoływał się na Millera, bo mu kazali? Wyjaśnij, bo
                      nie kumam.

                      A co do Agory to nie mam pojęcia. Może już i nadszedł czas na Michnika? Może i
                      przekroczył granicę, co nie wprawia pewnie w zachwyt włodarzy. Ale naprawdę nie
                      mam pojęcia.
                      • Gość: Marian Re: Marian, mamy weekend no i b. dobrze! IP: *.gdynia.mm.pl 09.11.03, 18:14
                        Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

                        > i mógłbyś w związku z tym nie wyrzucać aż takich skrótów myślowych, bo się
                        nie
                        > połapałem w czym rzecz. Sugerujesz, że wszyscy chcą się Millera pozbyć? A ta
                        > Ordynacka? Dlatego Rywin powoływał się na Millera, bo mu kazali? Wyjaśnij,
                        bo
                        > nie kumam.
                        >
                        > A co do Agory to nie mam pojęcia. Może już i nadszedł czas na Michnika? Może
                        i
                        > przekroczył granicę, co nie wprawia pewnie w zachwyt włodarzy. Ale naprawdę
                        nie
                        >
                        > mam pojęcia.
                        Tak wszyscy chca sie pozbyc szefa partii która ma się odrodzic! ok!
                        i włodarza michnika tez wszyscy .nawet wałesa he he.Kumasz!nie zwariowałem
                        tylko szaleje nieszkodliwie, przecieżes pielęgniarz.
                        idziemy dalej po nas okruchy i kawały prawdy