Strachy łóżkowe

IP: *.nott.cable.ntl.com 09.11.03, 18:21
TO JEST POLSKA WLASNIE - ZACHODNI EUROPEJCZYK WRAZ ZE SWA
PARTNERKA CHYBA BY SIE ZSIKALI ZE SMIECHU - dane warte
rozpowszechnienia w Europie, bo az trudno w nie uwierzyc:

76% kobiet i 65% mezczyzn obawia sie niepozadanej ciazy. W
dzisiejszych czasach! Czyzby to byly same nieuswiadomione
malolaty, takie po 12 lat? Latwo mozna sobie wyobrazic
ten "seks" przy niepozadanej ciazy w glowie: kobietka jest na
granicy pochwicy, a facet ma problemy ze wzwodem! I tylko
dlatego, ze zadne z nich nie mialo dotad normalnej kochanki czy
kochanka, wierza ciemniaki, ze "maja udany seks"!

W porownaniu z niepozadana ciaza strach przed AIDS jest na
drugim mniejscu: jak widac zdrowe wrzeszczace bobo bardziej
Polakom straszne, nizli potworna smiertelna choroba - oto
i "kultura zycia" pod auspicjami KK! Gratuluje Rydzykom
parafianow-pacanow! AIDS boi sie zgodnie po 50%, co swietnie
oddaje polski stosunek i do "gumki", i do zaufania co do
wiernosci partnera/partnerki.

Reszty juz nie omawiam, bo - chociazem chlop stary - to po
babsku chce mi sie plakac. Ale moze mi przejdzie, bo biznes az
sie prosi - boom Polsce grozi, boom na...burdele i profesjonalne
panienki/zigolakow.
    • Gość: Meg Re: Strachy łóżkowe IP: *.elknet.pl 09.11.03, 18:29
      Podobnie jak Ciebie zaskoczyły mnie lęki Polaków.Bardzo
      niedojrzałe wręcz prymitywne.Tylko nie zrozumiałam Ciebie w tej
      części dotyczącej Kościoła.Czy możesz to jaśniej sprecyzować?
      • Gość: . Gdyby w tym kraju istniala "cywilizacja zycia", to IP: *.nott.cable.ntl.com 09.11.03, 18:38
        kazdy by skakal z radosci przy kazdej szansie na bobusia.
        Widzisz, my tu, w Brytanii, mamy "cywilizacje smierci", bo
        aborcja jest legalna, bezplatna dla ubezpieczonych i na kazde
        zadanie, niemniej ostatnim lozkowym strachem jest tu zajscie w
        nieplanowana ciaze!!! Z aborcji sie przy tym bardzo rzadko
        korzysta: zazwyczaj male sie rodzi i po prostu jest! Na
        pierwszym miejscu jest niepewnosc, jak sie seksualnie wypadnie w
        oczach partnera i troska o swe wlasne doznania - jak to wsrod
        ludzi doroslych...
        • Gość: Pio Re: Gdyby w tym kraju istniala IP: 195.205.44.* 10.11.03, 11:04
          Gość portalu: . napisał(a):

          > kazdy by skakal z radosci przy kazdej szansie na bobusia.
          > Widzisz, my tu, w Brytanii, mamy "cywilizacje smierci", bo
          > aborcja jest legalna, bezplatna dla ubezpieczonych i na kazde
          > zadanie, niemniej ostatnim lozkowym strachem jest tu zajscie w
          > nieplanowana ciaze!!! Z aborcji sie przy tym bardzo rzadko
          > korzysta: zazwyczaj male sie rodzi i po prostu jest! Na
          > pierwszym miejscu jest niepewnosc, jak sie seksualnie wypadnie
          w
          > oczach partnera i troska o swe wlasne doznania

          Szczerze, to z takiego układu jak wymieniłeś śmiać mi się
          chce. "Jak seksualnie wypadnie się w oczach partnera" - a
          sądziłem, że to tylko Polacy mają takie koszmary.
      • Gość: msz Re: Strachy łóżkowe IP: *.sympatico.ca 10.11.03, 04:29
        Gość portalu: Meg napisał(a):

        > Podobnie jak Ciebie zaskoczyły mnie lęki Polaków.Bardzo
        > niedojrzałe wręcz prymitywne.Tylko nie zrozumiałam Ciebie w tej
        > części dotyczącej Kościoła.Czy możesz to jaśniej sprecyzować?

        To wszystko fajnie. jest rodzina, sa dzieci, i albo jest
        spoleczentwo albo zanika.

        Np w Kanadzie (czy to Zachod?) wiele mlodych malzenstw woli miec
        kota lub psa (nawet) kilka) niz dzieci. Bioro piguly i so
        wyzwolone. Z ruchania nie ma nic. No nie, jest gites sex. Ale ile
        mozna chlac? Czasami czlek lubi sie napic.

        Gdzies czytalem, ze pierwszy elecyjny byl zgorszony seksem w
        Polsce. Ze za duzo i tyle naraz.
    • Gość: Kowalski Re: Strachy łóżkowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.03, 20:04
      Gość portalu: . napisał(a):

      > TO JEST POLSKA WLASNIE - ZACHODNI EUROPEJCZYK WRAZ ZE SWA
      > PARTNERKA CHYBA BY SIE ZSIKALI ZE SMIECHU - dane warte
      > rozpowszechnienia w Europie, bo az trudno w nie uwierzyc:

      [ciach nuda]

      Uuuuaaaa ... Nuda ... Na drzewo spadaj.

      • Gość: . A co, impotencja i kloda-kochanka cie, wiesniaku, bola IP: *.nott.cable.ntl.com 09.11.03, 20:35
        • camrut ___eee, to typowy ksiadz Kowalski________________ 10.11.03, 04:37
          z ktorego parafianie, jak wiadomo czerpia swe intymne inspiracje :O)
      • Gość: do Re: Strachy łóżkowe IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.11.03, 16:38
        > Uuuuaaaa ... Nuda ... Na drzewo spadaj.

        akurat, wcale nie nuda, "swieta slowa" to sa, nie mam moze tylu lat, nie bede
        sie okreslac jak czytelnik, ktory to napisal,"stary chlop" czy jakos tak, ale
        te problemy, ciaza, grzech i takie tam sa po prostu zalosne!!!
    • oszolom.z.radia.maryja Re: Strachy łóżkowe 09.11.03, 20:45
      Martwi mnie że tak mało ludzi uznaje te sprawy robione wył dla przyjemności i
      to przed ślubem za grzech..co innego po ślubie...najbardziej martwi mnie to że
      boją się ciąży.. a to oznacza ze traktują dziecko nie jako dar Boży ale jako
      ciężar..mam nadzieję że jest to spowodowane tylko i wyłącznie trudną sytuacją
      materialną znacznego odsetka polskiego społeczeńśtwa. Są teżi inne badania w
      których większość Polek chiała mieeć więcej dzieci a za głowną przyczynę nie
      mozności spełnienia tego pragnienia jest ich sytuacja finansowa brak pracy albo
      niksa płaca itp...
      • Gość: wojtek Re: Strachy łóżkowe IP: *.ztpnet.pl 10.11.03, 10:36
        Wiązanie niskiego przyrostu naturalnego ze złą sytuacją
        materialną społeczeństwa swiadczy o niedouczeniu. Jest
        dokładnie na odwrót. Bieda = wysoki przyrost, bogactwo =
        niski. Tak w skali narodów jak i grup społecznych. Dlaeczego
        kraje "bogate" mają niski przyrost naturalny?. Gdyby z Niemiec,
        Wlk. Brytanii wyłączyć imigrantów, sytuacja demograficzna
        byłaby tragiczna.
        • oszolom.z.radia.maryja Re: Strachy łóżkowe 10.11.03, 17:46
          Gość portalu: wojtek napisał(a):

          > Wiązanie niskiego przyrostu naturalnego ze złą sytuacją
          > materialną społeczeństwa swiadczy o niedouczeniu. Jest
          > dokładnie na odwrót. Bieda = wysoki przyrost, bogactwo =
          > niski.

          - to jak w takim razie wytłumaczysz fakt ze w biednej Ukrainie jest od lat
          ujemny przyrost naturalny? To samo Rosja Bialoruś zaśw Izraelu przyrost
          naturalny jest wysoki i poizom zamożności tego państwa również wzrasta co jest
          przedmiotem zazdrości arabskich sąsiadów
          Tak w skali narodów jak i grup społecznych. Dlaeczego
          > kraje "bogate" mają niski przyrost naturalny?. Gdyby z Niemiec,
          > Wlk. Brytanii wyłączyć imigrantów, sytuacja demograficzna
          > byłaby tragiczna.
    • Gość: BG Re: Strachy łóżkowe IP: *.math.nd.edu 10.11.03, 02:20
      Ty jestes wariacki erotoman, niewyzyty stary dziad. Idz do
      burdelu.
      • camrut _____lament odrzuconego impotenta_________________ 10.11.03, 04:42
        a Ty skad wiesz???
        To lament odrzuconego impotenta, czy po prostu Duch Siety natchnal Cie
        podobnymi 'newsami'???
      • Gość: . A tobie urzneli czy nigdy nie miales? IP: *.server.ntli.net 10.11.03, 07:20
    • Gość: wojtek Re: Strachy łóżkowe IP: *.arlington-54-55rs.va.dial-access.att.net 10.11.03, 04:08
      Po upadku starej k.. omuny okazalo sie, ze wszystkie demoludy
      cierpia na zwiotczenie penisa i prochnice pochwy. Po prostu w
      ustroju sprawiedliwosci spolecznej impotencja a la miller stala
      sie standartem. I o co kopie kruszyc - komu potrzebny pomiot
      proletariatu? Im predzej wymrze lewica, tym mniej zezre cudzego,
      mniej zapaskudzi srodowisko i mniej nakradnie z Twojej kieszeni.
      Tak trzymac! T.zw. kobiety eselde zasluguja na darmowe skrobanki.
      Sam doplace, zeby ten ferment wykopac z korzeniami, zanim
      wyrosnie z tego wielki pozar, ktory wszystko zaleje ( to prawie
      dokladny cytat z mamrotania tow. wieslawa, co robil za idola
      wszystkich pijakow, zanim zrobil w gacie ).
      • camrut ________ Strachy prawicowe________________________ 10.11.03, 04:33
        Tylko, ze po upadku Solidarnosci przyszla na szczescie demokracja :))...
        a z dalszych przemian spoleczno - ustrojowych wynika, ze wszelkie dolegliwosci
        weneryczne wytepia zapruchniale, zardzewiale konserwy - ktore w ramach
        tzw. 'jedynej prawdy' za wyrocznie maja porady klechy a nie seksuologa i cala
        ars amandii, lacznie z higiena intymna na czele.

        Co do rozmnazania sie, to prawicowcom wiatr tez wieje w oczy, bo ilosc nie
        oznacza przeciez jakosc, a zwazywszy na niezgode co do dopuszczenia badan
        prenatalnych - rodza sie im zasilajace osrodki opieki 'szczesliwe' potworki
        niezdolne od dalszego rozrodu.

        A jaka edukacja seksualna??? - ano zadna, bo prosty prawicowiec mysli,ze jak
        kobiecie dac szanse na aborcje - to ona juz dzieci nie urodzi w ogole, na
        marginesie tylko oddam,ze aborcja i sterylizacja to dwa odrebne terminy (pisze
        na marginesie, bo prostego prawicowca nie mozna ze zwgledu na immanentne mu
        ograniczenia zasypywac nowymi pojeciami, bo jeszcze sobie nie poradzi)

        No i te przechwalki...prosty prawicowiec, to najczesciej biedny, sflustrowany
        prawicowiec...i o dokladaniu sie do czegokolwiek mowy byc nie moze...

        Najwiekszym lekiem takiego prawicowca jest piekna lewicowa sasiadka 'next
        door'....

        Bywa,ze z tego leku taki jeden z drugim zostanie potem ksiedzem :O)

        • Gość: ANka Camrut- dziubasku IP: *.ifn-magdeburg.de 10.11.03, 15:04
          przedstawilabym ci moje dziewczynki- gdybys byl lepszym czlowiekiem. I nie
          szerzyl tak agresywnie swojej ideologii anty..
          Sa jak najbardziej naturalne i z racji na rodzicow sadze, ze nie beda raczej
          lewicowac. Choc to wczesnie aby o tym mowic.. Nie uogolniaj glupio..
          Gdyby byly normalne ruchy propagujace antykoncepcje a nie zjadliwie
          antykoscielne- byloby zapewne inaczej.. Widac wam wlasnie na tym zalezy dla
          blizej nieujawnionych celow politycznych i w ramach zdobywania niepodzielnej
          wladzy...
          • camrut ___nie rozdawaj tak swego macierzynstwa___________ 10.11.03, 18:18
            na lewo i prawo ;O)

            Poza tym , Aniu szczytem moich ambicji nie jest poznawanie potomstwa
            wszystkich uczestnikow forum jak leci - jest co prawda pare zaprzyjaznionych
            wyjatkow, lecz ty 'mamusko' sie do niech nie zaliczasz.
            Tak to juz jest. Mam nadzieje, ze nie odbieram Ci w ten sposob jedynaj radosci
            Twojego zycia :O)

            Poza tym, jestem Ona, a nie on, o czym powinna bylas pamietac, gdyby...no
            wlasnie. Nie Twoje klopoty z pamiecia...pograzajace Cie do tego stopnia, ze
            nie potrafisz utrzymac sie przy swoich pogladach - zapominajac ciagle czym sie
            dane charakteryzuja:)).

            A co do uogolniania...no wiesz, szczegolnie przy snuciu tutaj rozwazan na
            temat tego czy jestem dobrym czlowiekiem, czy tez nie - i calej tej
            nieskladnej plataniny zdan W Twoim poscie popelnionej - oprocz tego,ze sie po
            prostu jak zwykle osmieszasz, to dalas sobie 'bonusowo' kopniaka, sama wiesz
            gdzie :O)

            Nie pozostaje wiec mi nic innego jak 'mamusce pogratulowac':O)
            • Gość: ANka Nie lubi ksiezy a sam do nich aspiruje.. IP: *.ifn-magdeburg.de 10.11.03, 18:42
              Nazwalam Cie on z premedytacja- zgadnij dlaczego..
              Pamiec nie ma tu znaczenia.. MOja jest calkiem niezla..
              NIe obawiaj sie - mojego potomstwa nie poznasz - dlaczego - patrz poprzedni post.
              A uzylam tu przykladu tylko po to by unaocznic, ze wypowiadasz sie na tematy o
              ktorych nie masz pojecia- vide - dzieci..
              Ani o tym takze jaki wplyw na ich wychowanie maja poglady polityczne rodzicow..
              Brak konkretow ani odpowiedzi na moja uwage a propos niezbednosci podrecznikow
              do osiagniecia spelnienia w zyciu erotycznym...
              Rozumiem, ze dla Ciebie jedyna radoscia i wylaczna jest mowienie o seksie w roli
              mentora. Dzieci nie sa moja jedyna radoscia - jesli to Ciebie interesuje ale na
              pewno jedna z najwazniejszych. A mam ich wiele..Tej radosci nie mozna rozdac bo
              kazdy cieszy sie swoimi.. Staraj sie dbac o lepsze ataki - jesli juz podejmujesz.
              Czemu sie martwisz o osmieszanie? Ja jakos o to sie nie martwie. Badz laskawa
              troszczyc sie o swoja ´osobowosc internetowa´.
              Poza tym dla Ciebie jestem ANka. I to ci powinno wystarczyc. Pogaduszek z Toba
              nie zaliczam do milych - lecz w pewnych wypadkach koniecznych.. Chocby dla
              zdrowej przeciwwagi.. To wszystko.
              I wroc biedactwo do konkretow..
              To jak tam - czy masz juz pelna biblioteczke? Czy oplaciles juz psychoanalitykow?
              Czy jestes przez to szczesliwszy? Pytam bo kusisz sie o wydawanie opinii i rady
              wiec mniemam, ze masz jakies niezbite dowody....
              • camrut czy ty aby nie przekladasz tu swoich zyczen:O)?! 10.11.03, 19:12
                JEsli by pamiec pozostawalaby Ci wierna, nie byloby tutaj zadnego
                przeklamania, czy niedopatrzenia a jednak...
                To, ze utozsamiasz mnie z dwoma czy nieomal wszystkimi podobnie myslacymi
                osobami na raz – tez powinno zostac kwestia roztrzygnieta...jednak raczej w
                zaciszu alkowy psychonalityka, czy innej bliskiej a ‘pomagajacej’ Ci przejsc
                przez podobne zyciowe problemy osoby.
                Uwagi te czynie jedynie w nawiazaniu do do tak czestego powolywania sie w
                twoich postach do rad tychze specjalistow, ze pomyslalby kto – ktos zapewne
                szalenie zlosliwy - ze czynisz to w sposob intencjonalny :O)
                .....
                Myslalam, ze Twoj poziom podniesie sie Anko z czasem, ale jednak...prozne
                nadzieje...no popatrz co Ty wypisujesz:

                )A uzylam tu przykladu tylko po to by unaocznic, ze wypowiadasz sie na tematy o
                )ktorych nie masz pojecia- vide - dzieci..
                ....
                A ty wszedzie o tych dzieciach...no wiesz...twoja kwokowatosc przeslania ci
                juz caly siawat. Od takich stwierdzen juz niemaly krok do uogolnien, ze tylko
                kobiety – matki beda mialy prawo wypowiadac sie na tematy dowolne – reszta –
                bron boze – niezaleznie czy sprawa dotyczy ‘ars amandi’ , edukacji
                seksualnej. czy....jak to niegdys proponowalas a co rozbawilo mnie do lez –
                aborcji

                Poki co, nie stawialas mi zadnych pyatan wrecz odwrotnie. Dowod?
                Prosze bardzo :O)
                .....
                napisalam:
                podaj mi ten przyklad w ktorym pisze, ze :
                Gość portalu: ANka napisał(a):

                > bo ´normalny wg camrut czlowiek´ potrzebuje dla spelnienia specjalnych nauk.
                >W tym dokladnego informatora na temat pozycji, wszystkich puntkow g
                >itp....:))))
                .....

                Ale spokojnie. Jak Cie znam, to dobiero poczatek, im bardziej bedziemy sie
                zaglebiac, tym z Twoja konsekwencja bedzie coraz gorzej ...az mi wstyd
                wspominac wobec powyzszego o twojej pamieci :O)....
                .....
                JEsli nie zyczysz sobie okreslania Cie jakimikolwiek zdrobnieniami....czy tez
                mowiacymi cokolwiek duzo ‘uproszczeniami’ – postaraj sie nie zaczynac w ten
                sposob z druga osoba dyskusji....moze i przykrych zaskoczen bedziesz wtedy
                miala mniej.
                Trudno mi odniesc sie do calej tej – badz co badz dosc ciekawej – pod kontem
                interpretacyjnym - reszty :O)
                Jestem juz prawie pewna, ze przyklejasz mi swoje latki .... no wiesz, a fuj:O)

                ps..a propos konsekwencji i spojnosci myslenia - gdzie napisalam,ze aspiruje
                do ksiezy - no wiesz...nie wiedzialam,ze puszcza Ci nerwy tak tak szybko?
                • Gość: ANka Camrut- krotko- i konkretnie -jak potrawisz IP: *.ifn-magdeburg.de 10.11.03, 19:27
                  i zejdz ze mnie- POPROSZE. Jesli nie bedzie argumentow-jesli nie potrafisz, nie
                  ma sensu kontynuowac tej dyskusji. A skoro to poruszylismy - to co sadzisz o
                  danych procentowych? Zauwaz moje pytanie na dole (do autora tekstu)?
                  Czy mozna opierac sie na danych i dyskutowac skoro nie wiadomo jak liczony jest
                  ten procent? Jak wygladala ankieta? Czy mozna na takiej podstawie cokolwiek
                  wnioskowac? Podobno masz zaciecie naukowe (jesli mnie pamiec nie myli czytalam
                  cos z nickiem Camrut pt- przestawie ....na konferencji-czy sympozjum) nic Cie
                  nie zaniepokoilo? A moze sama to splodzilas i nie chcesz odpowiedziec konkretnie...
                  • Gość: ANka Poki co odpowiedz twoja 19.12 IP: *.ifn-magdeburg.de 10.11.03, 19:31
                    Moje pytania
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=8991952&a=900915018.36
                    Szkoda czasu. Nie umiesz dyskutowac przy pomocy argumentow- Najwyrazniej Ci ich
                    zabraklo..
                    Dobranoc...
                    • camrut Poki co zdawac sie moze, ze gubisz gdzies odpowied 10.11.03, 20:10
                      Poki co zdawac sie moze, ze gubisz gdzies moje odpowiedzi. NO rozejrzyj sie
                      tylko w kolo....podpisuje sie camrut, pamietasz :)))???
                      ....
                      Czy jeszcze w czyms pania uswiadomic :O)?
                  • camrut _____W czterech zdaniach moze byc :O)?____________ 10.11.03, 20:06
                    Sprawa pierwsza, o czym powinnas wiedziec - nie jestem autorka powyzszego
                    tekstu - za mialki on jak dla mnie :O).

                    Sprawa druga - i tu bije sie w piers - za pierwszym razem nie potraktowalam
                    pyania powaznie, podchodzac do niego z przymrozeniem oka, bo dla mnie sprawa
                    wydawala sie oczywista i sadzilam, ze dla ciebie tez takowa wic powinna
                    zadnej - tu tajemnicy nie widze.

                    Srawa trzecia - sama ankieta - z tego co na pierwszy rzut oka wlasnie widac,
                    to to,ze suma punkowa (poszczegolne procenty skladajace sie na wypowiedzi) nie
                    wyjdzie tu w zadnym wypadku rowna 100 - bo po prostu nie musi :O) - dzieje sie
                    tak wtedy, gdy respondenci moga odpowiadac na kilka pytan i wybrac kilka opcji
                    ankietowych podczas jednego badania; setka wychodzi tylko przy rozwazaniu
                    jednego,pytania i mozliosci udzielenia na nie jednej odpowiedzi - jakby co
                    proponuje zajezec na strony OBOP - to czesta praktyka robienia badan

                    I sprawa czwarta - fundamentalna w koncu - przeciez to nie ja zaczelam ten
                    jakze 'wstrzasajacy' dialog:O) - dlatego nie rozumiem, skad ta prosba o danie
                    ci spokoju...doprawdy, Anka... no wez ze sie zastanow :O)
                    • Gość: ANka Re: _____W czterech zdaniach moze byc :O)?_______ IP: *.ifn-magdeburg.de 10.11.03, 20:38
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=8991952&a=8999613
                      i zajrzyj do tekstu tego komu przyklaskujesz, a czyja wypowiedz oczerniasz..
                      to a propos- kto zaczal dyskusje..
                      Co do innych danych to jezeli na wykresach przestawia sie dane procentowe bez
                      komentarza to zawsze calosc wynosi 100%. Procenty zawsze odnosza sie do jakiejs
                      calosci. Domyslam sie ze osoby odpowiadaly na ankiete z wieksza liczba pytan niz
                      jedno - ale to nic nie zmienia.. To nie sa praktyki OBOP- u z cala pewnoscia
                      tylko niestety- brak wyjasnien ze strony tego kto te dane zamieszczal.
                      Jezeli nawet osoby odpowiadaly twierdzaco na dwa czy wiecej pytan to i tak kazda
                      z tych odpowiedzi musi byc takim samym procentem wszystkich odpowiedzi. Jezeli
                      liczone to bylo inaczej- nalezy to uzasadnic i wyjasnic.. Przykro mi - ale
                      niestety tu zaciecie naukowe sie nie przydalo...
                      Za pierwszym razem - twierdzilas, ze nie postawilam pytan. A juz postawilam
                      I na tym koncze wyjasnienia.. Wiecej mi sie nie chce- sorry...
                      • camrut Re: _____W czterech zdaniach moze byc :O)?_______ 10.11.03, 21:03
                        Skoro na niego odpisalam, oznacza to tyle,ze zajrzalam, mozesz byc pewna:O)

                        Zgadzam sie z autorem posta. Wyniki badan sa smutne i zastanawiajace zarazem -
                        do czego to doszlo,zeby ludzie bali sie 'najwiekszego na swiecie' szczescia???
                        I jak ma wobec powyzszego ksztaltowac sie rodzina ???
                        A coz...w tym to dalece zenujace, ze dorosli ludzie nie potrafia rozwiazac
                        tego problemu, co wynika jasno ze skali w jakiej odbija sie on w ich lekach i
                        przekonuje zarazem o niklej swiadomosci na ten temat.

                        Kto z nas zaczal ta wzajemna wymiane zdan - ano popatrz, gdzie pierwsza
                        podpisalas sie pod moim postem...pomyslec by mozna,ze ta mysl cie przeraza
                        sama w sobie :O)
                        ....
                        Zapewniam cie,ze z ankieta wszystko ok - jak na moje zaciecie naukowe:O)))).

                        Wytlumaczylam ci juz co i jak , a drugi raz zatrzymywac sie nad czyms tak
                        prozaicznym i po raz enty tlumaczyc jak tej krowie na rowie - sil mie nie
                        staje - ale checi przede wszystkim tez.

                        Mi mozesz nie wierzyc - masz prawo:O) - nawet sie nie obraze, wiesz :O) - ale
                        widzac, ze atrykul cie zafrapowal, odsylam do pracowni i stron OBOPU ;)) po
                        raz kolejny za autora tekstu, ktory nie dopelnil obowiazkow tlumaczyc mi sie
                        nie chce.

                        Zreszta, watpie, czy przyniosloby to jakis sens. Moglabym podwazyc tu i teraz
                        twoje kompetencje - jakiekolwiek - bo dlaczego by nie , ot tak w ramach
                        odbicia pileczki...tylko wiesz co??? - wcale a wcale mi sie nie chce :))

                        taaaaki ze mnie szczesliwy czlowiek, ze tak latwa i wydumana satyfakca sie nie
                        zadowalam :O)

                        Poza tym, nadal nie rozumiem, dlaczego przypisujesz mi niedociagniecia
                        popelnione - powtarzam - przez autora tekstu...nie sadzisz,ze to ciekawe,
                        Anka :O)???

                        W pierszym poscie poczynilas twierdzenie Anka. Pytanie konczy sie znakiem
                        zapytania i odpowiednia konstrukcja skladniowa zadania :O)
                        Anyway - Your apology has been accepted :O))
                        • Gość: ANka Nie trzeba odsylac - trzeba wiedzec co wyjasniac IP: *.ifn-magdeburg.de 10.11.03, 21:18
                          A ty najwyrazniej nie potrafisz. Juz mowilam - w kazdym przypadku jesli nie ma
                          wyjasnien wartosc wypowiedzi na punkt a i punkt b. tej samej ankiety musi byc
                          jednakowa w stos. do wszystkich wypowiedzi. Jesli jest inaczej a dane nie rowne
                          sa 100% to sie to wyjasnia. Inaczej badanie nie ma zadnej wymiernej wartosci, a
                          glos osobow ktore udzielily odpowiedzi na wiecej punktow jest wart wiecej
                          procent. Ja nie przyjmuje tego co narysowano na obrazku jesli nie ma to sensu.
                          Zaden naukowiec nie zamiesci tak danych. Tak sie sklada, ze to POWINNO BYC
                          zamieszczone. I taki jest fakt. Wiec zaciecia nie starczylo- Krowy sobie daruj.
                          Spodziewalam sie. To tez juz bylo. Jak mowilam - gdy sa argumenty robisz sie
                          agresywna.
                          Smutne jest to ze popieralas tekst kogos, kto nazwal inna osobe impotentem.
                          Jezeli w twoim mniemaniu nazwanie kogos w ten sposob nie jest obrazliwe to dzis
                          nadaje ci tytul impotentki w zakresie przedstawiania danych naukowych, w
                          zakresie umiejetnosci dyskusji i w zakresie poczucia humoru...
                          A moje kwalifikacje mozesz probowac podwazac dlugo i namietnie. Wiesz jak mnie
                          to obchodzi? Interesuje mnie dyskusja i fakty a nie to co mozesz sobie wyobrazac
                          na temat mojej osoby. A to tez juz bylo...
                          NO to pass..Chyba jednak wrocic - kiedys sie nie uda...
                          • camrut Wyjasnienia nie docieraja - a co z tym pass'em:O) 10.11.03, 21:47
                            Anka, rece opadaja.

                            Juz ci pisalam - zamiast sie tu motac, zajrzyj na strony pracowni. Badania nie
                            musza, ba nawet nie moga czasami sie sumowac do 100% :)) bo to zalezy od
                            metody ich przeprowadzania. Poki co jak widac, na wlasny uzytek zatykasz udszy
                            i zwiewasz w przekonaniu, ze im dalej uciekniesz, tym uratujesz swoja racje -
                            no wiesz...to dziecinne - idzze na strony OBOP- u i na swoj wlasny uzytek
                            dowiedz sie o rodzaju metody i przprowadzonej podlug niej proby.

                            No chynba, ze ty wolisz nogi za pas i fiuuuu....ale - kazdy ma swe ulubione
                            sporty.

                            Co do naukowca, to nie wiem, czy autor tekstu nim jest, sprobuj zapytac :O) -
                            tylko dlaczego pytasz na milosc boska o to mnie :O)???

                            CO to imoptencji no wiesz... za takie traktuje rownie mialkie jak twoj
                            komentarze :O). Jest jedna zasada - Zeby mnie obrazic, musialabys przedstawiac
                            soba jakis poziom i wartosc, przynajmniej rowna mojej - byla by taka szansa,
                            potencjalnie, rzecz jasna...ale ty...Anka, daj spokoj...i ta tytularna
                            maniera...jakie to male, feee...

                            Anka - podajze tu jeden fragment w ktorym cos zozgrywasz argumentami a nie
                            rozpedzonym wrzaskiem najezonej baby, co :O)???


                            • Gość: ANka Uzylam tylko zastosowanej przez ciebie formy. IP: *.ifn-magdeburg.de 10.11.03, 22:52
                              w kwestii impotencji. W zadnym miejscu nie wypowiadam sie tu akurat jako
                              ´najezona baba´ raczej - staram sie byc ironiczna czy dowcipna- co tez moglo mi
                              nie zawsze wyjsc. Wszystko co pisze jest tu wlasnie uzasadnieniem bo odnosze sie
                              - do jakze waznej metody badawczej. Chyba, ze dla ciebie jest ona nieistotna w
                              dyskusji. Nie zatykam uszu- podalam Ci wyjasnienie swoje - oczekiwalam twojego
                              konkretnego a ma sie nijak do tego co mowilam. Po co mam wchodzic na strone
                              OBOP-u ? Nie jestem dziennikarka. Ty sie tym interesujesz- wiesz jak jest skoro
                              sie wypowiadasz to wyjasnij matematycznie jak z rownowaznych procentowo wpisow
                              robi sie ich wiecej niz 100%. Tej metody mi tu nie przedstawiono (a jestem
                              rozpuszczona - wiesz - jako naukowiec) i pozwalam sobie na wymaganie takiej
                              legendy i opisu metody. Czy to nazywasz niekompetencja?
                              To wszystko co mam Ci na dzis do powiedzenia. I tak powiedzialam juz za duzo.
                              • camrut ___Jak widac nie kazdemu ona sluzy________________ 10.11.03, 23:05
                                Anka, o impotencji sama przytoczylas fragment - ktory skierowany byl do kogos
                                innego - a przyjmujac go jakby umyslnie na swoje barki - tak tez mozna, tylko
                                po co - piszesz dalej,ze skoro tak, i w twoim mniemaniu to impotencja moze
                                mnie urazic najbardziej :O) (hihihiihihihihi) - to ty teraz mi ja zarzucisz...

                                wiec jak to sie ma do najezonej baby, he???

                                A jako jak sie nazywasz sama' naukowca' - coz kazdy ma takie swoje ulubione
                                slowko :O) - odsylam cie tym gorecej do zrodel, co nie powinno dla badacza byc
                                niczym obrazliwym, gdyz dalej usprawiedliwiac i tlumaczyc autora mi sie nie
                                chce.

                                Wiesz, jako,ze nim nie jestem, po prostu nie czuje sie w obowiazku i,
                                zwyczajnie po ludzku trzeci raz mi sie nie chce :O)
                                • Gość: KULKI Re: ___Jak widac nie kazdemu ona sluzy______n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.03, 20:23
              • Gość: ANka Niestety swietnie wiesz, ze IP: *.ifn-magdeburg.de 10.11.03, 19:21
                aborcja nie jest dla organizmu kobiety obojetna. Poza tym w wielu przypadkach
                dla jej psychiki.. (nie tylko ze wzgledu na hormony).
                Dlaczego nie walczysz o naciski na edukacje - na badania prenatalne a wciaz
                trujesz o aborcji?
                POwiem Ci - bo z edukacja byloby latwo niezaleznie od systemu. A Twoja osobowosc
                polityczna nie mialaby wowczas uzasadnienia..Latwiej dlatego atakowac ludzi
                wierzacych (ktorzy nota bene i za komuny byli atakowani i tepieni).
                Dla wlasnych potrzeb tworzycie mit powszechnego w spoleczenstwie wyznawania
                kreacjonizmu i rozpowszechniacie tym podobne bzdury.. Podczas, gdy wielu ksiezy
                wogole nie wdaje sie w polemiki na temat ewolucji..
                Ile zas procent naszego spoleczenstwa to ksieza?
                Pomysl lepiej o narkomanach, o dzieciakach pozbawionych motywacji, dla ktorych
                seks jest tylko pozlacanym papierkiem na jeden raz, (za kazdym razem musi byc
                inaczej- bo brak doznan).
                I po co wypowiadasz obrazliwe teorie na temat rodzacych sie potworkow? Sadzisz
                ze diagnostyka prenatalna uchroni Cie przed mozliwoscia ujawnienia sie wszelkiej
                wady genetycznej w chwili obecnej? Jezeli to testuje sie na wystepowanie paru -
                powszechniej wystepujacych chorob.. A wiesz co mysla po takich wpisach rodzice
                dzieci, ktore urodzily sie z wadami?
                To odnies sie teraz tak odwaznie do tego co napisalam o twoich wartosciach jako
                czlowieka...
                • camrut ____Zgadza sie, dlatego zabieram glos:O)__________ 10.11.03, 20:43
                  Piszesz bzdury -to w odpowiedzi na twoj post.

                  Ciekawi mnie tylko jedno, rozjezdzasz sie z myslami moich postow swiadomie,
                  czy przez zwykla nieuwage???
                  nigdy nie frapowala mnie aborcja sama w sobie i nigdy tez nie wypisywalam o
                  niej jak o sposobie na zycie
                  Wystarczy odniesc sie ona do tego co pisze... i to nawet w tym watku.

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=8991952&a=9010301
                  W obliczu powyzszego – Twoja wypowiedz jak widzisz nie ma sensu. To
                  zwolennicy raczej przeciwni moim pogladom sprowadzaja kobiety, czy wrecz
                  rodziny cale do poziomu instrumentalnego nakazujac im co robic – co jest dla
                  nich dobre a co zle. Moralizatorstwo to takze tani wynalazek przeciwnej mi
                  strony, znajdziesz go tam ‘na peczki’.

                  Nigdy tez nie pisalam o tym,ze aborcja jest obojetna dla kobiety, wrecz
                  przeciwnie. Tym bardziej uwazam sprawe za delikatna i dramatyczna sama w
                  sobie – wiekszy stres fundowany kobiecie przez chcacych ja nawrocic na jedyna
                  prawde i w razie odmienosci zdan skazac na grzech smiertelny plotac o
                  mordowaniu zygoty – nie uwazam za potrzebny, wrecz przeciwnie.

                  O edukacji napisalam juz wczesniej, wiec wystarczy przeczytac,ba malo tego
                  pisze nawet o zplodnieniach in vitro- odsylam Cie w linku to tekstu na tym
                  forum. Anka, nie da sie prowadzic dyskusji, jeli bedziesz uciekala przed moimi
                  postami jak...niech no posluze sie trafna analogia ...diabel przed swiecona
                  woda:O)

                  I prosze, nie wyjezdzaj mi z PRL’em, kiedy pisze o prawach ludzi do
                  decydowania o ich zyciu, bo poczyniony rozjazd – ustawia cie w pozycji
                  szpagatowej – i takiej ekwilibrystyki sama nie udzwigniesz:))

                  Ejze, ejze mit kreacjonizmu???? no wiesz...przeciez ‘sama wiesz kto – uwaza
                  Boga za ‘naczelnego’ kreatora swiata...przypisanie mi powyzszego to istne
                  pomieszanie z poplataniem :O)

                  A co do ksiezy, jak mysllisz ilu z nich potrzeba do zaszczucia ludzi jedyna
                  obowiazujaca prawda???

                  Poki co jestem gotowa na kompromis – dam im swiety spokoj, jesli oni (w calej
                  swej masie KK) ogranicza sie do dydaktyki swej dziatwy, dajac reszcie
                  sposobnosc organizowania sobie zycia podlug jej watrosci – co jest zdaje sie
                  podstawa harmonijnego rozwoju spoleczenstwa :O) – przeciez wymagac
                  konkretnych zachowan (swiatopogladowych) nalezy od swojej trzodki – i li tylko
                  jej, nieprawdaz :O)???

                  JEstem wiec za tym, by katoliczki, jesli uznaja to za sluszne i zgodne z ich
                  wiara – nie poddawaly sie aborcji, skoro ta mysl je uszczesliwia, ALE wymagam
                  tez by katolicy nie – katolikom w kwestiach swiatopogladowych pozwalali na
                  podobny komfort decydowania o swoim losie. I tyle.

                  A gdy juz chodzi ci o konkretne wpisy na forum – porownaj je z poprzedzajacym
                  postem kazdego z moich adwersarzy.
                  Oni sami wyznaczaja sobie poprzeczke – ja tylko probujac dotrzec do jednego/
                  jednej z drugim/druga - nawiazuje do ich poziomu
                  • Gość: ANka Pass- nie da sie z toba dyskutowac IP: *.ifn-magdeburg.de 10.11.03, 21:06
                    I zmartwie cie - niekatoliczkom.. W dodatku biologom.
                    Mam nadzieje ze uznasz to za swoje zwyciestwo...
                    Mowlismy juz o tym, ze w przypadku wad plodu i zagrozenia zycia aborcja jest
                    mozliwa i to dzis i w POlsce.. Poza tym to nie jest temat o aborcji. To jest
                    natomiast temat przy ktorym mialysmy rozne poglady.. Ja twierdzilam, ze walka
                    przy pomocy radosnych Langenortow o aborcje w Polsce byla zabiegiem politycznym
                    SLD (nadal tak twierdze) Twierdze ze najwazniejsza sprawa w kwestii rodziny jest
                    propagowanie zdrowej antykoncepcji i poszanowanie wartosci rodzinnych, takich
                    jak szacunek partnerow i wlasciwe traktowanie dzieci z uwzglednieniem ich praw.
                    O to wszystko mozna walczyc w inny sposob niz popierajac chamskie wypowiedzi na
                    temat Papieza. Nie widzialam bys kiedykolwiek wypowiadala sie krytycznie na
                    temat tych wypowiedzi. A Papiez oprocz funkcji jest osoba.
                    Nie wiem co cie frapuje. Z tego co piszesz - wynika co innego.
                    O zaplodnieniach in vitro i ja pisalam - i nie zmienilam zdania w tej kwestii. I
                    pewno je znasz skoro w tym watku sie udzielalas.
                    Z PRL-em a raczej lewica (co dla mnie ma wiele wspolnego) wyjechalas ty pierwsza
                    - tu w tym watku.
                    Cokolwiek bysmy nie mowily ja uwazam, ze zmiana ustawy moze prowadzic do
                    niedoceniania np niekorzystnych dla kobiety spraw zwiazanych z aborcja- a ty do
                    zmiany tej ustawy - w chwili gdy naprawde jest tysiace innych problemow- chocby
                    w sluzbie zdrowia i opiece nad dziecmi chorymi i kobietami ciezarnymi- nawolujesz.
                    Jako przyklad podawalam Ci LItwe- gdzie lekarze i pielegniarki zobowiazani sa i
                    faktycznie udzielaja i pogadanek i niemalze calych wykladow uswiadamiajacych a
                    mimo to czestosc przeprowadzania zabiegow aborcji u mlodych dziewczat
                    (bynajmniej nie biednych czy z marginesu - jak sadzisz) jest olbrzymia.. Nie
                    mowie tego TYLKO na przykladzie statystyk. Moja aktualna wspollokatorka
                    pracowala przez pare lat w szpitalu.
                    Moze byc tysiace ksiezy- jesli kaza Ci zabijac to tego nie zrobisz. Jesli ksiadz
                    przychodzi pijany do kosciola to ludzie to zauwazaja. Ale jesli mowi madrze i
                    zyje madrze - to tez.. I takie sa fakty.
                    Jezeli o mnie chodzi to powiem Ci po prostu. Jako niekatoliczka- uwazam, ze
                    zmiana ustawy w tej chwili nie ma sensu. Niestety poniewaz bronie katolikow i
                    oburza mnie powszechne tu skierowane do katolikow chamstwo to uznalas
                    automatyczne, ze jestem katoliczka. Nie wiem komu dasz spokoj. Ja bede wytrwale
                    z kolei bronic takiego systemu prawnego i takiej edukacji, ktora zgodnie z
                    aktualnym stanem wiedzy jest najlepsza dla rozwoju zdrowego mlodego pokolenia. A
                    niestety nie jest nim (o czym nie wiesz byc moze) serwowanie mlodym ludziom np
                    gotowych definicji, lub pokazywanie genitaliow na krzyzu....I to niezaleznie,
                    czy pochodza z rodzin katolickich czy nie. Po prostu nie musza dzielic czyichs
                    frustracji.. Zanim nie poznaja piekna tego swiata..
                    I na wiecej dyskusji z toba nie mam sily - sorry.. Moze kiedys gdy nie bedziesz
                    popierac tych agresywnych i chamskich....
                    • kataryna.kataryna Do ANki 10.11.03, 21:28
                      ANko, czytam ten wątek, pamiętam też Twoje wypowiedzi z
                      dyskusji "langenortowych" i jestem pod wrażeniem. Niewiele osób jest w stanie w
                      takich dyskusjach opuścić ideologiczne okopy a Ty potrafisz o tym rozmawiać bez
                      zaprzęgania w to ideologii. Bardzo mi się podoba to co piszesz, Twoje córki
                      mają dużo szczęścia, że taka mądra mama im się trafiła. Pozdrawiam.
                      • camrut Re: Do ANki 10.11.03, 21:50
                        kataryna, dajze spokoj tym maminym wsparciom i wykaz ten brak ideologii...u
                        Anki rzecz jasna
                        • kataryna.kataryna Re: Do ANki 10.11.03, 21:57
                          camrut napisała:

                          > kataryna, dajze spokoj tym maminym wsparciom i wykaz ten brak ideologii...u
                          > Anki rzecz jasna


                          A po co? Jeśli tego sama nie widzisz to ja Ci dostrzec nie pomogę.

                          • camrut Re: Do ANki 10.11.03, 22:05
                            > A po co? Jeśli tego sama nie widzisz to ja Ci dostrzec nie pomogę.
                            ....

                            jesli tak maja wygladac twoje uzasadnienia, to fakt - racje ci przyznac
                            musze :O)
                            • kataryna.kataryna Re: Do ANki 10.11.03, 22:06
                              camrut napisała:

                              > > A po co? Jeśli tego sama nie widzisz to ja Ci dostrzec nie pomogę.
                              > ....
                              >
                              > jesli tak maja wygladac twoje uzasadnienia, to fakt - racje ci przyznac
                              > musze :O)


                              To nie było uzasadnienie.
                              • camrut Re: Do ANki 10.11.03, 22:11
                                ok:O) - mozna i tak:
                                Zatem, jesli tak maja wygladac twoje odpowiedzi, ktore nie sa uzasadnieniami
                                gloszonych przez ciebie forumowych wypowiedzi, to fakt, racje ci przyznac
                                musze :O))
                                • kataryna.kataryna Re: Do ANki 10.11.03, 22:16
                                  camrut napisała:

                                  > ok:O) - mozna i tak:
                                  > Zatem, jesli tak maja wygladac twoje odpowiedzi, ktore nie sa uzasadnieniami
                                  > gloszonych przez ciebie forumowych wypowiedzi, to fakt, racje ci przyznac
                                  > musze :O))



                                  To nie był głos w dyskusji tylko całkiem prywatny komentarz do ANki. Nie widzę
                                  potrzeby uzasadniania Tobie tego co powiedziałam ANce na temat jej postów.
                                  Jeśli już postanowiłaś się nie zgodzić z moją uwagą do niej, to może raczej
                                  sama powinnaś przedstawić argumenty a nie domagać się ode mnie wykazania braku
                                  czegoś tam w postach ANki.
                                  • camrut Re: Do ANki 10.11.03, 22:27
                                    kataryno, mozna by uwazac, ze jesli ktos wypowiada sie na jakis temat -
                                    wchodzac przy tym w juz prowadzony dialog - z racji powyzszego zdanie swoje,
                                    ktore jako komentarz - zalicza sie juz de facto do glosu w dyskusji - ( w
                                    koncu uwagi nie poczynilas gdzies w innymi, a ustronym miejscu, tudziez w
                                    trakcie prywatnej korespondencji - a tu wmiejscu i czasie dla dyskusji owej
                                    wlasciwym i do niej odnoszacym sie) - wydawac by sie moglo , iz o ile do swego
                                    zdania w jakikolwiek sposob przywiazanym jest, wynika ono z jego
                                    wczesniejszych przemyslen i stanowi efekt 'przetrawienia' sprawy... wowczas
                                    ten ktos nie powinien miec klopotow z 'uzasadnieniem'....
                                    ale jak widac...roznie to bywa.

                                    kataryno, jesli nie czujesz sie w 'nastroju' odpowiadac na pytania...dlaczego
                                    dalej uczestniczysz w tej wymianie zdan :O)???
                                    • kataryna.kataryna Re: Do ANki 10.11.03, 22:35
                                      camrut napisała:

                                      > kataryno, mozna by uwazac, ze jesli ktos wypowiada sie na jakis temat -
                                      > wchodzac przy tym w juz prowadzony dialog - z racji powyzszego zdanie swoje,
                                      > ktore jako komentarz - zalicza sie juz de facto do glosu w dyskusji - ( w
                                      > koncu uwagi nie poczynilas gdzies w innymi, a ustronym miejscu, tudziez w
                                      > trakcie prywatnej korespondencji - a tu wmiejscu i czasie dla dyskusji owej
                                      > wlasciwym i do niej odnoszacym sie) - wydawac by sie moglo , iz o ile do
                                      swego
                                      > zdania w jakikolwiek sposob przywiazanym jest, wynika ono z jego
                                      > wczesniejszych przemyslen i stanowi efekt 'przetrawienia' sprawy... wowczas
                                      > ten ktos nie powinien miec klopotow z 'uzasadnieniem'....
                                      > ale jak widac...roznie to bywa.
                                      >
                                      > kataryno, jesli nie czujesz sie w 'nastroju' odpowiadac na pytania...dlaczego
                                      > dalej uczestniczysz w tej wymianie zdan :O)???



                                      Po pierwsze, nie znam ANki i jedyną dostępna mi formą komunikacji z nią jest
                                      forum a nie widzę sensu zakładać osobnego wątku, żeby jej jedno zdanie
                                      powiedzieć. Po drugie, nie dalej jak wczoraj wtrąciłaś się w wątek o akcjach
                                      Michnika, żeby się obszernie wypowiedzieć na mój temat więc nie sądzę, żebyś
                                      była właściwą osobą do pouczania mnie w sprawach forumowego savoir-vivre'u. Ja
                                      w przeciwieństwie do Ciebie nie odezwałam się do ANki, żeby kogoś obgadać. Czy
                                      to jest wystarczające wyjasnienie dlaczego się odezwałam do ANki i dlaczego nie
                                      zamierzam się przed Tobą tłumaczyć z tego co jej powiedziałam?
                                      • Gość: ANka Wydawac by sie moglo, ze Camrut jest zazdrosna IP: *.ifn-magdeburg.de 10.11.03, 22:41
                                        o to, ze nie moze sobie rozpracowywac moich wypowiedzi w samotnosci :)
                                        Swoja droga Kataryno - jesli naprawde czytalas to wiesz, ze to bedzie dalej juz
                                        tylko odniesienie do komentarza, komentarza, komentarza twojej pierwszej
                                        wypowiedzi i zanim sie obejrzysz, dojdziesz do wniosku, ze mowilas cos, czego w
                                        zyciu nie powiedzialas, a przy pomocy Camrut - znajda sie na to ´niezbite
                                        dowody´ :)))
                                        Ja tam nie wiem - ale juz nie mam do tego sily..
                                        Internet jest ciekawym medium - ale bez przesady...
                                        • camrut no wiesz, a co ty tu robisz - 'pomiedzy' :O)??? 10.11.03, 22:49
                                          no comments n/t
                                        • kataryna.kataryna Re: Wydawac by sie moglo, ze Camrut jest zazdrosn 10.11.03, 22:50
                                          Gość portalu: ANka napisał(a):

                                          > o to, ze nie moze sobie rozpracowywac moich wypowiedzi w samotnosci :)
                                          > Swoja droga Kataryno - jesli naprawde czytalas to wiesz, ze to bedzie dalej
                                          juz
                                          > tylko odniesienie do komentarza, komentarza, komentarza twojej pierwszej
                                          > wypowiedzi i zanim sie obejrzysz, dojdziesz do wniosku, ze mowilas cos, czego
                                          w
                                          > zyciu nie powiedzialas, a przy pomocy Camrut - znajda sie na to ´niezbite
                                          > dowody´ :)))
                                          > Ja tam nie wiem - ale juz nie mam do tego sily..
                                          > Internet jest ciekawym medium - ale bez przesady...



                                          Tak, bez przesady. Naprawdę podziwiam z jakim spokojem mówisz to co masz do
                                          powiedzenia, to wcale nie takie łatwe, zwłaszcza w dyskusjach gdzie zazwyczaj
                                          jest strona katolicka i strona "postępowa" a obie ostrzeliwują się ze swoich
                                          pozycji bez zbytnich subtelności, rzadko się słuchając. Mi brakuje
                                          cierpliwości, poza tym źle znoszę dyskusje gdzie główną bronią jest
                                          ostentacyjnie demonstrowana pogarda dla adwersarza i cała para idzie w
                                          ugodzenie go możliwie najboleśniej, zamiast w zrozumienie i przekonanie.
                                          Dlatego tak przyjemnie sie czyta wypowiedzi takie jak Twoje, spokój i argumenty
                                          zamiast negatywnych emocji. Pozdrawiam.
                                        • Gość: bratek Re: Wydawac by sie moglo, ze Camrut jest zazdrosn IP: *.biaman.pl 10.11.03, 22:54
                                          W istocie to ja jestem zazdrosny. Muszę ścigać Katarynę po różnych wątkach,
                                          żeby dowiedzieć się, co myśli o sprawie zaczętej przed dwoma godzinami, a
                                          znajduję ją, jak sobie miło gawędzi z kim innym. Szlag by mnie trafił, gdyby
                                          nie to, że nigdy przenigdy nie kierują mną negatywne emocje (no chyba że
                                          rozmawiam z Marcią, ale to się rozumie samo przez się).
                                          No więc jak, Kataryna? Widziałaś Ją?
                                          • kataryna.kataryna Re: Wydawac by sie moglo, ze Camrut jest zazdrosn 10.11.03, 23:01
                                            Gość portalu: bratek napisał(a):

                                            > W istocie to ja jestem zazdrosny. Muszę ścigać Katarynę po różnych wątkach,
                                            > żeby dowiedzieć się, co myśli o sprawie zaczętej przed dwoma godzinami, a
                                            > znajduję ją, jak sobie miło gawędzi z kim innym. Szlag by mnie trafił, gdyby
                                            > nie to, że nigdy przenigdy nie kierują mną negatywne emocje (no chyba że
                                            > rozmawiam z Marcią, ale to się rozumie samo przez się).
                                            > No więc jak, Kataryna? Widziałaś Ją?



                                            Nie. Mam zepsuty telewizor.
                                            • Gość: plan e Re: Wydawac by sie moglo, ze Camrut jest zazdrosn IP: *.biaman.pl 10.11.03, 23:06
                                              :)))
                                      • camrut Re: Do ANki 10.11.03, 22:46
                                        Wielce szanowna kataryno, od wywracania kota ogonem:O)

                                        Pomyslec by mozna, ze dyskusje na forum o ile nie tocza sie na priv'ach, tocza
                                        sie zyciem 'ogolnodostepnym' :O) - poza tym, czy za wytlumaczenie dostateczne
                                        wystarczy zaproszenie mnie do tej rozmowy, prze jednego z jej
                                        uczestnikow :))???
                                        ....

                                        A co do calej reszty, przeciez ci powyzej napisalam,ze tak tez mozna - wielce
                                        to burzacym pewniwn porzadek zachowaniem nie bedzie:O)
                                        • kataryna.kataryna Re: Do ANki 10.11.03, 22:56
                                          camrut napisała:

                                          > Wielce szanowna kataryno, od wywracania kota ogonem:O)
                                          >
                                          > Pomyslec by mozna, ze dyskusje na forum o ile nie tocza sie na priv'ach,
                                          tocza
                                          > sie zyciem 'ogolnodostepnym' :O) - poza tym, czy za wytlumaczenie dostateczne
                                          > wystarczy zaproszenie mnie do tej rozmowy, prze jednego z jej
                                          > uczestnikow :))???
                                          > ....



                                          Niepotrzebnie się tłumaczysz bo ja Ci niczego nie zarzucam, próbuję tylko
                                          wyjaśnić, że Twoje pretensje do mnie są nieuzasadnione, zważywszy choćby na
                                          Twoje wczorajsze wypowiedzi w innym wątku, na temat inny niż ten któremu był
                                          poświęcony. Więc jakby nie masz prawa oczekiwać ode mnie czegoś, czego sama nie
                                          przestrzegasz. Ty się tam wtrąciłaś obok tematu i personalnie, ja tu, też obok
                                          tematu i też personalnie. Jedyna różnica, że Ty pisałaś o kimś a ja do kogoś.



                                          > A co do calej reszty, przeciez ci powyzej napisalam,ze tak tez mozna - wielce
                                          > to burzacym pewniwn porzadek zachowaniem nie bedzie:O)


                                          No właśnie.
                                          • camrut Re: Do ANki 10.11.03, 22:58
                                            zwazywszy na przekrecenie calkowite pierwszej czesci zdania druga, tym
                                            bardziej moja - zgadzam sie wybornie :O)
                                          • Gość: ja Do IP: *.biaman.pl 10.11.03, 22:58
                                            popieram. Nie powiem, kogo, a sami nie zgadniecie.
                                    • Gość: franek Re: Do camrut IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.03, 22:43
                                      Jezyk, ktorego uzywasz swiadczy o tym, iz masz duze kompleksy.
                                      Ich powodem jest zapewne twoje pochodzenie.
                                      Niestety dziecinko, inteligencja przychodzi dopiero w trzecim pokoleniu.
                                      A u ciebie te kompleksy az swiszcza! Tym jezykiem nie nadrobisz niektorych
                                      brakow.
                                      • kataryna.kataryna Re: Do camrut 13.11.03, 22:54
                                        Gość portalu: franek napisał(a):

                                        > Jezyk, ktorego uzywasz swiadczy o tym, iz masz duze kompleksy.
                                        > Ich powodem jest zapewne twoje pochodzenie.
                                        > Niestety dziecinko, inteligencja przychodzi dopiero w trzecim pokoleniu.
                                        > A u ciebie te kompleksy az swiszcza! Tym jezykiem nie nadrobisz niektorych
                                        > brakow.



                                        Oj Franek, to się doigrałeś :)
                                        Zaraz Ci się oberwie :)

                                        • bratek4 Niech moc będzie z Tobą ! 13.11.03, 23:18
                                          kataryna.kataryna napisała:

                                          > Gość portalu: franek napisał(a):
                                          >
                                          > > Jezyk, ktorego uzywasz swiadczy o tym, iz masz duze kompleksy.
                                          > > Ich powodem jest zapewne twoje pochodzenie.
                                          > > Niestety dziecinko, inteligencja przychodzi dopiero w trzecim pokoleniu.
                                          > > A u ciebie te kompleksy az swiszcza! Tym jezykiem nie nadrobisz niektorych
                                          >
                                          > > brakow.
                                          >
                                          >
                                          >
                                          > Oj Franek, to się doigrałeś :)
                                          > Zaraz Ci się oberwie :)
                                          >
                                          -----
                                          “Powiedz mu, że wiem, że on wie i chcę, żeby on wiedział, że ja wiem”
                                          Uma Thurman
                                          • sztajmes [...] 13.11.03, 23:20
                                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                          • the-end Re: Niech moc będzie z Tobą ! 14.11.03, 00:04
                                            A ja tez wiem, ze ty wiesz, sorki ale bogiem nie jestestes.
                                            Chociaz tutaj masz duze prawa, ale nie kasuj end-a!!!
                                            • bratek4 Re: Niech moc będzie z Tobą ! 14.11.03, 08:23
                                              the-end napisał:

                                              > Chociaz tutaj masz duze prawa, ale nie kasuj end-a!!!

                                              Zastanowię się nad twoją prośbą, ale niczego nie obiecuję.
                                              • the-end Dzieki bratku! 14.11.03, 21:43
                                                To nawet dobrze brzmi!
                                        • the-end Re: Do katarynki 13.11.03, 23:54
                                          Znam to nawiedzone dziewcze, ktore zwie sie camrut.
                                          I katarynko nie obawiaj sie, znam jej mozliwosci intelektualne!
                                          Gdzie jej do Ciebie czy do ANki???!!!
                                          To jest tylko prfzerost formy nad trescia niestety!
                                          Pozdrawiam serdecznie,
                                          end
                                        • camrut Re: Do camrut 14.11.03, 06:46
                                          Czy ty aby Wielce Szanowna Kataryno, z wielkim oburzeniem odnoszaca sie do
                                          kazdego nietaktu popelnionego na forum nie czerpiesz tu aby tak malej
                                          satysfakcji z racji popelnianych przez 'pieski forumowe' atakow na moja
                                          osobe ??? - i to jakich atakow! - no popatrz sama :O))toz to byloby dopiero
                                          faux-pas :O))

                                          spodziewac sie mozna,ze autorow przepelnia duma :O)) .....hmmm...czy wiec i
                                          Ciebie postawic w jednym rzedzie z wyzej wspomnainymi :O)???
                                          • kataryna.kataryna Re: Do camrut 14.11.03, 10:15
                                            camrut napisała:

                                            > Czy ty aby Wielce Szanowna Kataryno, z wielkim oburzeniem odnoszaca sie do
                                            > kazdego nietaktu popelnionego na forum nie czerpiesz tu aby tak malej
                                            > satysfakcji z racji popelnianych przez 'pieski forumowe' atakow na moja
                                            > osobe ??? - i to jakich atakow! - no popatrz sama :O))toz to byloby dopiero
                                            > faux-pas :O))



                                            Czy to pytanie odnosi się do mojej uwagi do Franka? Nie znam
                                            definicji "forumowego pieska". Jeśli do nazwania "forumowym pieskiem" wystarcza
                                            Ci to, że użył w stosunku do Ciebie, jak powiedziałby Lew Andowski, argumentum
                                            ad personam, w tym przypadku musisz jednak chyba przyznać, że jako osoba często
                                            stosująca podobne chwyty sama również tę definicję "pieska forumowego"
                                            wypełniasz.

                                            Jeśli widzę jakąś niekonsekwencję, to raczej Twoją, nagle przeszkadzają Ci u
                                            innych chwyty jakie sama często stosujesz. Ale pewnie sądzisz, że jak Ty komuś
                                            o nim coś mówisz to jest to merytoryczne a jak ktoś zrobi to samo w stosunku do
                                            Ciebie, to jest to pieskoforumowe poszczekiwanie.


                                            > spodziewac sie mozna,ze autorow przepelnia duma :O))


                                            Myślę, że znasz to uczucie lepiej ode mnie. Przepełnia?


                                            .....hmmm...czy wiec i
                                            > Ciebie postawic w jednym rzedzie z wyzej wspomnainymi :O)???


                                            Być może mnie też, ale chyba jednak siebie przede wszystkim, pisałam już
                                            dlaczego.
                                            • camrut Re: Do camrut 14.11.03, 11:40

                                              > Czy to pytanie odnosi się do mojej uwagi do Franka? Nie znam
                                              > definicji "forumowego pieska". Jeśli do nazwania "forumowym pieskiem"
                                              >wystarcza Ci to, że użył w stosunku do Ciebie, jak powiedziałby Lew Andowski,
                                              >argumentum
                                              > ad personam, w tym przypadku musisz jednak chyba przyznać, że jako osoba
                                              >często stosująca podobne chwyty sama również tę definicję "pieska forumowego"
                                              > wypełniasz.
                                              >
                                              > Jeśli widzę jakąś niekonsekwencję, to raczej Twoją, nagle przeszkadzają Ci u
                                              > innych chwyty jakie sama często stosujesz

                                              ......
                                              Jestes konsekwentnie nikonsekwentna kataryno :O)
                                              Nie pytam o ‘forumowe pieski’ (kupa uwieszajace sie na adwersarzu, rzadko w
                                              pojedynke:)) – a o Twoja wiele mowiaca aprobate tyczaca sie upodoban pewnych
                                              co do obrzucania innych niewybrednymi epitetami – pytam, bo zdawac by sie
                                              moglo, ze dbajac o swoj forumowy wizerunek – wydajesz sie byc wielce wzburzona
                                              kazdym takim ‘malym’ zagraniem....sprowadzajacym dyskusje i do poziomu
                                              wiadomego....a tu ...i prosze....okazuje sie ze jak zawsze obowiazuje zasada :
                                              zalezy kto kogo :O)
                                              Miej to nastepnym razem kataryno w pamieci, kiedy zarzucac komus bedziesz w
                                              swym swietym oburzeniu niegodne postepowanie:))

                                              Odnosze sie zarowno do Franka jak i innych chetnie i z radoscia tu przez
                                              Ciebie popartych i po psich głowkach poglaskanych,niejako w odpowiedzi na te
                                              mizerne ataki i rzecz oczywista, ze o argumenty ad personam idzie, a o coz to
                                              innego????

                                              I pokaz mi w koncu kataryno, gdzie ja kogo atakuje ad personam - nie w
                                              odpowiedzi na wczesniejszy, do mnie skierowany post? - to by nam duzo
                                              ulatwilo, niesadzisz :O)???

                                              ....
                                              >Ale pewnie sądzisz, że jak Ty komuś
                                              > o nim coś mówisz to jest to merytoryczne a jak ktoś zrobi to samo w stosunku
                                              >do Ciebie, to jest to pieskoforumowe poszczekiwanie.
                                              .....

                                              Kataryno, zebysmy mialy swiadomosc o czym dyskutujemy :)) - ktory fragment
                                              jakiegokolwiek z ponizszych frankowych zdan traktujesz za merytoryczny:O)???
                                              W miare Twoich mozliwosci, oczekuje tejze jakze frapujacej, szczegolnie na tym
                                              etapie i tym forum odpowiedzi :))

                                              franek napisal:
                                              >Jezyk, ktorego uzywasz swiadczy o tym, iz masz duze kompleksy.
                                              >Ich powodem jest zapewne twoje pochodzenie.
                                              >Niestety dziecinko, inteligencja przychodzi dopiero w trzecim pokoleniu.
                                              >A u ciebie te kompleksy az swiszcza! Tym jezykiem nie nadrobisz niektorych
                                              >brakow


                                              W koncu pytasz mnie czy znam uczucie przepelnianienia duma(...) - JAsne
                                              kataryno,ze znam, jak kazdy spelniony w zyciu czlowiek Ale nie sadzisz chyba,
                                              ze ja owa dume odnosze do o zgrozo (!) forum?!KAtaryno,czy aby przypadkiem ty
                                              nie:)) ???...
                                              ...
                                              .....hmmm...czy wiec i
                                              > > Ciebie postawic w jednym rzedzie z wyzej wspomnainymi :O)???
                                              >
                                              >
                                              > Być może mnie też, ale chyba jednak siebie przede wszystkim, pisałam już
                                              > dlaczego
                                              ....

                                              No wiesz, razem wszyscy w jednym rzedzie??? Ciekawe co na to 'glowni
                                              zainteresowani' :O))
                                              • kataryna.kataryna Re: Do camrut 14.11.03, 14:22
                                                camrut napisała:

                                                ) ) Czy to pytanie odnosi się do mojej uwagi do Franka? Nie znam
                                                ) ) definicji "forumowego pieska". Jeśli do nazwania "forumowym pieskiem"
                                                ) )wystarcza Ci to, że użył w stosunku do Ciebie, jak powiedziałby Lew Andowsk
                                                ) i,
                                                ) )argumentum
                                                ) ) ad personam, w tym przypadku musisz jednak chyba przyznać, że jako osoba
                                                ) )często stosująca podobne chwyty sama również tę definicję "pieska forumoweg
                                                ) o"
                                                ) ) wypełniasz.
                                                ) )
                                                ) ) Jeśli widzę jakąś niekonsekwencję, to raczej Twoją, nagle przeszkadzają Ci
                                                ) u
                                                ) ) innych chwyty jakie sama często stosujesz
                                                )
                                                ) ......
                                                ) Jestes konsekwentnie nikonsekwentna kataryno :O)
                                                ) Nie pytam o ‘forumowe pieski’ (kupa uwieszajace sie na adwersarzu,
                                                ) rzadko w
                                                ) pojedynke:))



                                                Wiem o co pytasz. Nie wiem tylko dlaczego Cię dziwi, że zanim odpowiem (lub
                                                nie) na pytanie o swoją aprobatę dla "forumowych piesków", chcę się upewnić o
                                                jakim zjawisku mówisz. I słusznie zapytałam, bo Twojej definicji "forumowych
                                                piesków" Franek nie spełnia, po pierwsze nie uwiesił się, po drugie zaatakował
                                                sam. Szczerze powiedziawszy myślałam, że mówiąc o pieskach masz raczej na myśli
                                                podgryzanie, dlatego się dziwiłam, że swojego wkładu w pieskowatość forum nie
                                                dostrzegasz.


                                                – a o Twoja wiele mowiaca aprobate tyczaca sie upodoban pewn
                                                ) ych
                                                ) co do obrzucania innych niewybrednymi epitetami –



                                                A ta moja wiele mówiąca aprobata to gdzie?


                                                pytam, bo zdawac by sie
                                                )
                                                ) moglo, ze dbajac o swoj forumowy wizerunek – wydajesz sie byc wielce wzbu
                                                ) rzona
                                                ) kazdym takim ‘malym’ zagraniem....sprowadzajacym dyskusje i do pozi
                                                ) omu
                                                ) wiadomego....



                                                Zgadzam się. "Zdawać by się mogło" i "wydaję się". Niewiele rzeczy mnie tu
                                                wzburza, a jeszcze mniej wzburza mnie wielce. Chociaż wiele mnie bardzo drażni.
                                                Tak czy owak, nie sądzę, żebym jakoś często reagowała na małe zagrania. Mam
                                                wrażenie, że wiele moich cech i zachowań funkcjonuje w Twojej głowie.


                                                a tu ...i prosze....okazuje sie ze jak zawsze obowiazuje zasada :
                                                ) zalezy kto kogo :O)



                                                Zgadzam się. Także w tym wątku. Dopóki Ty sobie używałaś na innych, wszystko
                                                było OK ale jak się zjawił Franek i potraktował Cię tak jak sama często
                                                traktujesz innych zapałałaś świętym oburzeniem. Zależy kto kogo? A
                                                najśmieszniejsze jest to, że teraz masz do mnie pretensje, że nie staję w
                                                obronie, jakbyś nie pamiętała, że kilka dni temu nie wtrąciłam się w Twoje
                                                obgadywanie mnie z Marcee, i nie zauważyła, że rzadko się odszczekuję jak sama
                                                jestem atakowana (a jestem atakowana dość regularnie i czasami w o wiele
                                                gorszej formie niż Ty przez Franka). Nie rozumiem skąd pomysł, że nagle rzucę
                                                się w Twojej obronie na Franka, przecież jak przejrzysz ten wątek to sama chyba
                                                dostrzeżesz swój znaczny wkład w formę tej dyskusji. Sama nie przebierasz w
                                                środkach więc nie miej pretensji, że ktoś się dostosował. A ktoś inny nie
                                                ingerował.


                                                ) Miej to nastepnym razem kataryno w pamieci, kiedy zarzucac komus bedziesz w
                                                ) swym swietym oburzeniu niegodne postepowanie:))


                                                Co mam mieć w pamięci? Że Cię nie broniłam przed Frankiem? Czy Franek Cię
                                                skrzywdził? Czy można skrzywdzić boksera dając mu klapsa gołą ręką? Więc co mi
                                                konkretnie zarzucasz, bo chyba nie to, że nie stanęłam w obronie krzywdzonej i
                                                bezbronnej? Więc co? Że nie powiedziałam Frankowi, że nieładnie odzywać się do
                                                kogoś w podobny sposób jak ten ktoś odzywa się do innych? Podaj choć jeden
                                                powód dla którego uważasz, że to akurat ja, akurat w Twojej obronie, i akurat w
                                                tak prowadzonej wcześniej dyskusji powinnam wystapić?


                                                ) Odnosze sie zarowno do Franka jak i innych chetnie i z radoscia tu przez
                                                ) Ciebie popartych i po psich głowkach poglaskanych,niejako w odpowiedzi na te
                                                ) mizerne ataki i rzecz oczywista, ze o argumenty ad personam idzie, a o coz to
                                                ) innego????


                                                Czy Ty czasami nie przesadzasz? Gdzie to chętne i z radością poparcie i po
                                                główkach pogłaskanie? Ależ Ty przepełniasz znaczeniem moje niewinne "Oj Franek,
                                                to się doigrałeś :) Zaraz Ci się oberwie :)"! Bo chyba zauważyłaś, że moja
                                                rozmowa z the-endem była zupełnie obok Ciebie. Masz mnie za świętą, która bez
                                                względu na to co powiedziałaś innym w tym wątku, i co powiedziałaś na mój
                                                temat, jak tylko zobaczy cień ataku na Ciebie natychmiast przestanie się
                                                odzywać do atakujących. Albo ich skontruje w Twojej obronie?


                                                ) I pokaz mi w koncu kataryno, gdzie ja kogo atakuje ad personam - nie w
                                                ) odpowiedzi na wczesniejszy, do mnie skierowany post? - to by nam duzo
                                                ) ulatwilo, niesadzisz :O)???


                                                Tylko z tego wątku? Poczytaj sobie swoją rozmowę z ANką, choćby o alkowie
                                                psychoanalityka (chociaż możliwe, że ta alkowa to jakaś pomyłka i kozetkę
                                                miałaś na myśli a nie sypialnię psychoanalityka). Albo ten kawałek, mój
                                                ulubiony "Zeby mnie obrazic, musialabys przedstawiac soba jakis poziom i
                                                wartosc, przynajmniej rowna mojej - byla by taka szansa,
                                                potencjalnie, rzecz jasna...ale ty...Anka, daj spokoj" - jak można to
                                                sparafrazować? "ANka, nie przedstawiasz sobą żadnego poziomu i wartości"?
                                                Przyznam, że ten kawałek przeczytałam z zażenowaniem, naprawdę musisz ten swój
                                                poziom i wartość ogłaszać? Obawiasz się, że ktoś może nie zauważyć? Od razu mi
                                                się skojarzyło z poprzeczką etyczną SLD o której Wenderlich mówi tym częściej i
                                                głośniej, im mniej ją widać.


                                                ) ....
                                                ) )Ale pewnie sądzisz, że jak Ty komuś
                                                ) ) o nim coś mówisz to jest to merytoryczne a jak ktoś zrobi to samo w stosun
                                                ) ku
                                                ) )do Ciebie, to jest to pieskoforumowe poszczekiwanie.
                                                ) .....
                                                )
                                                ) Kataryno, zebysmy mialy swiadomosc o czym dyskutujemy :)) - ktory fragment
                                                ) jakiegokolwiek z ponizszych frankowych zdan traktujesz za merytoryczny:O)???
                                                ) W miare Twoich mozliwosci, oczekuje tejze jakze frapujacej, szczegolnie na
                                                tym
                                                ) etapie i tym forum odpowiedzi :))



                                                Chyba nie zrozumiałaś bo oczekujesz udowodnienia tezy, której nie postawiłam.

                                                "Jeśli widzę jakąś niekonsekwencję, to raczej Twoją, nagle przeszkadzają Ci u
                                                innych chwyty jakie sama często stosujesz. Ale pewnie sądzisz, że jak Ty komuś
                                                o nim coś mówisz to jest to merytoryczne a jak ktoś zrobi to samo w stosunku do
                                                Ciebie, to jest to pieskoforumowe poszczekiwanie."

                                                Jak widzisz, nie powiedziałam, że wypowiedź Franka była merytoryczna. Miała
                                                taki sam charakter jak niektóre Twoje wypowiedzi do i o forumowiczach. To
                                                powiedziałam. I jeszcze to, że prawdopodobnie to podobieństwo Ci umyka bo
                                                wszystko co mówisz innym masz za uwagi merytoryczne. Teraz lepiej? Zastanawiam
                                                się skąd Ty wyciągasz te interprpetacje, może powinnaś czytać uważniej bo
                                                kolejny raz tłumaczę się z tego co sobie do mojego tekstu sama dopowiedziałaś.
                                                Wierz mi, gdybym chciała coś powiedzieć to bym to powiedziała, nie musisz
                                                twórczo uzupełniać moich wypowiedzi. Chyba, że robisz to świadomie.




                                                ) W koncu pytasz mnie czy znam uczucie przepelnianienia duma(...) - JAsne
                                                ) kataryno,ze znam, jak kazdy spelniony w zyciu czlowiek Ale nie sadzisz chyba,
                                                ) ze ja owa dume odnosze do o zgrozo (!) forum?!KAtaryno,czy aby przypadkiem ty
                                                ) nie:)) ???...


                                                Znowu nieporozumienie. Mowa była o dumie autora z postu mającego charakter
                                                ataku, czyż nie? Z obserwacji dyskusji w tym wątku i nie tylko, wydawało mi
                                                się, że w konkurencji ataków na innych dyskutantów mam o wiele mniejsze
                                                doświadczenie niż Ty, więc jeśli taki atak może być źródłem dumy (co zresztą
                                                było Twoją sugestią, jesli pamiętasz) to z pewnością jako bardziej aktywna w
                                                tym względzie, musisz to uczucie znać lepiej ode mnie. Cieszę się, że znasz
                                                uczucie dumy i spełnienia, nawet jestem gotowa zapomnieć jak bardzo wykręciłaś
                                                moją wypowiedź, żeby dać sobie pretekst do pochwalenia się tym. Przypominam, że
                                                to Ty pisałaś o dumie autora, myślałam, że na podstawie swoich doświadczeń,
                                                więc ten Twój return z ostatniego zdania był autowy.


                                                ) .....hmmm...czy wiec i
                                                ) ) ) Ciebie p
                                                • kataryna.kataryna Re: Do camrut - cd. 14.11.03, 14:25
                                                  > .....hmmm...czy wiec i
                                                  > > > Ciebie postawic w jednym rzedzie z wyzej wspomnainymi :O)???
                                                  > >
                                                  > >
                                                  > > Być może mnie też, ale chyba jednak siebie przede wszystkim, pisałam już
                                                  > > dlaczego
                                                  > ....
                                                  >
                                                  > No wiesz, razem wszyscy w jednym rzedzie??? Ciekawe co na to 'glowni
                                                  > zainteresowani' :O))



                                                  Ciekawe.
                                                  Nie wiem co znaczy ten znaczek na końcu ale też go wstawię :o))
                                                  • the-end Rola forumowego pieska??? 14.11.03, 21:54
                                                    Katarynko, Ty jak i Kamila(?) znaja moje wczesniejsze posty.
                                                    Camrut zwlaszcza z czasow millerowego stateczku ktory zwal sie langenort.
                                                    Tak wiec jej teksty sa pozbawione jakiegokolwiek sensu.
                                                    Jeszcze raz mowie, to jest diagnoza: to dziewcze(?) jest strasznie
                                                    zakompleksione... I wcale sie nie dziwie!
                                                    Pozdrawiam goraco,
                                                    end
                                                  • camrut Re: Do camrut - cd. 15.11.03, 01:22
                                                    > Ciekawe.
                                                    > Nie wiem co znaczy ten znaczek na końcu ale też go wstawię :o))
                                                    .....

                                                    I niechze ta twa mysl ostatnia stanie sie mysla przewodnia oddajaca klimat
                                                    wypowiadanych przez ciebie racji. W koncu do czego jak do czego, ale do
                                                    wlasnego zdania winno sie byc przekonanym:))


                                                  • kataryna.kataryna Re: Do camrut - cd. 16.11.03, 15:30
                                                    camrut napisała:

                                                    > > Ciekawe.
                                                    > > Nie wiem co znaczy ten znaczek na końcu ale też go wstawię :o))
                                                    > .....
                                                    >
                                                    > I niechze ta twa mysl ostatnia stanie sie mysla przewodnia oddajaca klimat
                                                    > wypowiadanych przez ciebie racji. W koncu do czego jak do czego, ale do
                                                    > wlasnego zdania winno sie byc przekonanym:))



                                                    Ostatnia myśl stanie się myślą przewodnią oddającą klimat wypowiadanych
                                                    racji :)))))))


                                                    To je vyborne :)
                                                    I jak oddaje klimat wypowiadanych przez Ciebie racji :)


                                                  • camrut Re: Do camrut - cd. 16.11.03, 18:21
                                                    Hmmmm...'chyba' kataryno nie zrozumialas....

                                                    :O)

                                                    ps. napisalabym,ze 'odwrocilas kota ogonem' ale skoro odrzegnujesz sie od
                                                    umyslnego 'rozjezdzania'...na postach wiec...pozostaje...

                                                    Ale to juz nazbyt oczywiste, wiec sobie daruje :))
                                                  • camrut Re: Do camrut - cd 16.11.03, 18:23
                                                    Hmmmm...'chyba' kataryno nie zrozumialas....

                                                    :O)

                                                    ps. napisalabym,ze 'odwrocilas kota ogonem' ale skoro odzegnujesz sie od
                                                    umyslnego 'rozjezdzania'...na postach wiec...pozostaje...

                                                    Ale to juz nazbyt oczywiste, wiec sobie daruje :))

                                                    ps. a to zanim mi wytkniesz literowke:))
                                                  • camrut Re: Do camrut - cd 16.11.03, 18:23
                                                    Hmmmm...'chyba' kataryno nie zrozumialas....

                                                    :O)

                                                    ps. napisalabym,ze 'odwrocilas kota ogonem' ale skoro odzegnujesz sie od
                                                    umyslnego 'rozjezdzania'...na postach wiec...pozostaje...

                                                    Ale to juz nazbyt oczywiste, wiec sobie daruje :))

                                                    ps. a to zanim mi wytkniesz literowke:))
                                                  • kataryna.kataryna Re: Do camrut - cd 16.11.03, 18:57
                                                    camrut napisała:

                                                    > Hmmmm...'chyba' kataryno nie zrozumialas....



                                                    Nie jest tak źle, przebiłam się bez trudu przez wyrafinowaną formę do dość
                                                    oczywistej treści. Ubawiła mnie po prostu nieporadność ciosu. A uśmiechałam się
                                                    do niezwykłej urody zdania, a nie dlatego, że się nie zorientowałam, że to miał
                                                    być przytyk.


                                                    > ps. napisalabym,ze 'odwrocilas kota ogonem' ale skoro odzegnujesz sie od
                                                    > umyslnego 'rozjezdzania'...na postach wiec...pozostaje...


                                                    Słusznie, bo mogłabym poprosić o uzasadnienie i miałabyś kłopot z odpowiedzią.


                                                    > Ale to juz nazbyt oczywiste, wiec sobie daruje :))
                                                    >
                                                    > ps. a to zanim mi wytkniesz literowke:))


                                                    A po co miałabym Ci wytykać literówkę?
                                      • camrut Re: Do camrut 14.11.03, 06:31
                                        > Jezyk, ktorego uzywasz swiadczy o tym, iz masz duze kompleksy.
                                        > Ich powodem jest zapewne twoje pochodzenie.
                                        > Niestety dziecinko, inteligencja przychodzi dopiero w trzecim pokoleniu.
                                        > A u ciebie te kompleksy az swiszcza! Tym jezykiem nie nadrobisz niektorych
                                        > brakow.
                                        .....
                                        Franek - ani jednej merytorycznej wypowiedzi za to na trzy wypocone przez
                                        Ciebie zdania w kazdym z nich probujesz mnie obrazic :))

                                        Myslisz,ze to przez te swiszczace Ci nad uchem kompleksy, Franek??? A moze cos
                                        o sobie chciales po prostu napisac :O)???

                      • Gość: ANka Dzieki Kataryno IP: *.ifn-magdeburg.de 10.11.03, 21:52
                        Miod na moje serce tym bardziej, ze mowi to ´osobowosc internetowa´, ktora cenie
                        za owo poczucie humoru - trafne i we wlasciwym miejscu. NIemniej mam sobie wiele
                        do zarzucenia w kwestii madrosci, a i tej matczynej.. NO ale zawsze jest
                        nadzieja na lepiej :)
                        Pozdrowienia - serdeczne :)
                        • the-end Re: Dzieki Kataryno 14.11.03, 00:11
                          Ja sie przylaczam, chociaz nie mam nic sobie do zarzucenia jezeli chodzi o
                          uczucia ojcowskie.
                          Katarynko, moze wroce na to forum w calej okazalosci!
                          W koncu nie ukrywam kim jestem! A kilka tysiecy postow tu wrzucilem!
                          Pozdrawiam,
                          • kataryna.kataryna Re: Dzieki Kataryno 14.11.03, 00:13
                            the-end napisał:

                            > Ja sie przylaczam, chociaz nie mam nic sobie do zarzucenia jezeli chodzi o
                            > uczucia ojcowskie.
                            > Katarynko, moze wroce na to forum w calej okazalosci!
                            > W koncu nie ukrywam kim jestem! A kilka tysiecy postow tu wrzucilem!
                            > Pozdrawiam,


                            Znaczy, że my się znamy?
                            Na wszelki wypadek pozdrawiam :)
                            • the-end Re: Dzieki Kataryno 14.11.03, 00:34
                              Ja na wszelki wypadek pozdrawiam goraco:))
                              I jezeli wroce na forum, to w duzej mierze dzieki Twojej Osobie,
                              Pozdrawiam,
                              • kataryna.kataryna Re: Dzieki Kataryno 14.11.03, 00:36
                                the-end napisał:

                                > Ja na wszelki wypadek pozdrawiam goraco:))
                                > I jezeli wroce na forum, to w duzej mierze dzieki Twojej Osobie,
                                > Pozdrawiam,


                                Rzuć przynajmniej jakiś trop :)
                                • Gość: end Re: Dzieki Kataryno IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.03, 00:48
                                  Jaki trop???
                                  Jest wyszukiwarka, i mysle ze tobie w przeciwienstwie do camili nie jest za
                                  bardzo potrzebna!
                                  Jestem lotnym, koncowym zwierzakiem,
                                  Pozdrawiam,
                                  Ps.Milo sie z toba gada, tak swoja droga, bo kiedys unikalas...
                    • camrut ______w twoim obliczu i mnie rece opadaja:O)______ 10.11.03, 22:04
                      Zadne to dla mnie zmartwienie, ze nie jestes katoliczka, ani pociecha - bo
                      niby z czego tu czerpac satysfakce - rzecz idzie o tgwoje poglady, kwestie ich
                      uzasadniania, tudziez braku uzasadnien i tyle.

                      Na tym polu raczej czuje sie zawiedziona - choc przyznanie mi zdania przy
                      zalozeniu generalnym:O) - napawa mnie optymizmem.

                      Nie o langenorcie tu dyskusja, ni o LPR'rze tym razem, ani wszystkich tych
                      poboczynych dawno juz walkowanych watkach ani o papiezu.
                      Sprawa i tak jest dosc obszerna, by nie musiec ' z mila checia', jak sadze ja
                      rozmywac - tylko pojawia sie pytanie - po co?

                      Chesz przeprowadzic ze mna rozbior poszczegolnych mych wypowiedzi na czynniki
                      pierwsze??? co im przyswiecalo, jaki byl cel itp???
                      Jesli tak wielce cie to frapuje, czymam za slowo i zachecam do zalozenia
                      watku, w ktorym bedziemy dyskutowac do woli - ALE - co wydac sie moze w
                      obliczu takiej dyskutantki jak ty problemem nie lada , zastrzegam(!) - na
                      temat.

                      Przeciez przyznalas mi racje, wiec w zasadzie - kwestie glowne zostaly
                      roztrzygniete.

                      W programach edukacji seksualnych - nie ma serwowania jak piszesz mlodym
                      ludziom genitaliow na krzyzu (w czym jak widac nie orientujesz sie zbyt
                      dobrze) - to moga zobaczyc w ramach tak popieranej przez ciebie samoedukacji
                      • Gość: ANka Jesli rzecz o moich to i o twoich pogladach IP: *.ifn-magdeburg.de 10.11.03, 22:36
                        wiec nie maja ci czemu rece opadac. stad uwagi do formy naszej dyskusji
                        poprzedniej- w taki a nie inny sposob w duzej mierze prowadzonej przez ciebie.
                        Poniewaz jak pamietasz lub nie - wystepowal tam tez nick Longer- wiec niejako
                        bylam otoczona przez osoby w podobny sposob mnie atakujace. Tymczasem ja nie
                        dyskutuje nawet o samych pogladach tylko o tym jak w praktyce probujesz je
                        przekazywac. I o ich konsekwencjach dla innych, ktore ja widze inaczej niz ty.
                        To w pierwszej kolejnosci. Moje teksty sa w calosci uzasadnieniami. bo czym
                        innym moga byc skoro w kazdym z nich musze sie bronic przed atakami. Co mnie
                        frapuje? Gdzie to napisalam? Mam po prostu inne zdanie. Nie mysle o samoedukacji
                        a zgadzam sie zgrubsza z tezami na temat tego, ze inny jest i powinien byc zasob
                        wiedzy przedszkolakow i uczniow liceum na temat pozycia partnerskiego a rowniez
                        inne jego przedstawienie. Ale to wszystko. Wcale nie uwazam, ze ma byc do tego
                        oddzielny program - ty go nie przestawiasz. Watku nie stworze, bo poki co
                        uwazam, ze to sprawa znacznie powazniejsza niz jednodniowa dyskusja. Poza tym
                        musze miec podstawy do chocby nadzieji, ze jakiekolwiek moje argumenty zostana
                        wysluchane i zrozumiane. W przeciwnym razie szkoda mi czasu. Rownie dobrze i to
                        samo moge realizowac w praktyce- i chyba tak wole. Jak chcesz stworz taki watek
                        sama- dotad tego nie zrobilas- a to tez o czyms jeszcze swiadczy (chyba?).
                        Poza taki program powinien byc przygotowywany - tak uwazam przez srodowisko
                        interdyscyplinarne, a wiec neurofizjologow, psychologow, metodykow itd.. nIe
                        moze to byc grupa zlozona z np wyzwolonych artystow czy bojownikow o akceptacje
                        malzenstw i adopcje dzieci przez pary homo.. To wydaje sie oczywiste - ale nie
                        wiem czy jednakowo dla ciebie. Niestety ludzie o agresywnych pogladach np
                        antyklerykalnych moim zdaniem tez nie powinni brac w tym udzialu..
                        ´Rozbior´ twoich wypowiedzi bynajmniej nie jest az tak pasjonujacy- co wyszukana
                        forma atakow na dyskutanta, ktora w nich stosujesz. A to co innego.
                        Poza tym jak to widac to ty i wylacznie ty bazujesz na rozbiorze wypowiedzi
                        osoby z ktora dyskutujesz. A to wydaje sie malo pasjonujace- zwlaszcza analiza
                        wlasnych wypowiedzi w jedynej (podkreslam) mozliwej formie przetworzenia jej
                        przez twoja szczegolna percepcje.. to w skrocie - gwoli wyjasnienia. Wiecej nie
                        bede.
                        Racji w zadnych kwestiach glownych nie przyznawalam - jestes, co juz wiem,
                        aspirantka do mistrzyni w przekrecaniu i wlasciwej sobie interpretacji
                        wypowiedzi. Zawsze tak aby pograzyc przeciwnika. Obojetnie czy masz do tego
                        podstawy czy nie.. NIestety ta forma zabawy mnie nudzi..
                        Jezeli programy edukacji seksualnej przygotowywalby ktos z takim podejsciem do
                        dyskutantow to wierz mi - pewno nie tylko ja ale wielu mialo by powaznie
                        zastrzezenia co do ich wartosci metodycznej..
                        I teraz - wybacz pasuje - ale naprawde..
                        Moze zaloz ten watek. Zobacze wowczas jak dyskutujesz z innymi...
                        • camrut ___przenikliwosc niezmierzona_____________________ 10.11.03, 22:57
                          Anka, ty masz jak widze jakies niepoukladane sprawy i stare zazylosci -
                          wzywasz tu postaci, ktorych nie ma - fizycznie na tym forum i to w watku na
                          temat sadazu OBOP - u....
                          ....
                          nie uzasadniasz tu niczego, tylko jak piszesz - nastawiona na atak wyrzucasz
                          jakies nabrzmiale czasem pretensje - tylko do kogo???

                          Najpierw do autora artykulu, potem to dyskutantow wszystkich twych niemalze
                          watkow na tym forum...Anka, opamietaj sie :O)

                          Jesli targa toba jakas mysl, ze poddajesz sie bezwiednie tajnej, skrytej i
                          podstepnej manipulacji - nic bardziej mylnego - twoja 'sila sa twoje teksty'

                          :O)
                      • the-end A mi camrut i rece i nogi! 14.11.03, 00:17
                        Potrafisz wszystko odwrocic do gory nogami.
                        Ale to nie znaczy, ze nalezysz do inteligencji sloneczko moje.
                        Ty jestes tylko malym prymitywkiem, ktore aspiruje do roli inteligenta.
                        Twoje wnuki dopiero beda mogly mowic ze sa pochodzenia inteligenckiego!!!
                        Takze ta twoja postepowosc intelgencji ci nie przysporzy!
                        • camrut a powinna glowa - gdyby byla na swoim miejscu :O) 14.11.03, 07:28
                          the-end napisał:

                          > Potrafisz wszystko odwrocic do gory nogami.
                          > Ale to nie znaczy, ze nalezysz do inteligencji sloneczko moje.
                          > Ty jestes tylko malym prymitywkiem, ktore aspiruje do roli inteligenta.
                          > Twoje wnuki dopiero beda mogly mowic ze sa pochodzenia inteligenckiego!!!
                          > Takze ta twoja postepowosc intelgencji ci nie przysporzy!
                          .....

                          End, gdybys byl powaznym dyskutanten a nie pieskiem forumowym, ktory tu
                          przybiegl nieco 'nie w czas':)) Ance z odsiecza (jak zapewne te swoje
                          niezwyklej - powtorze - niezwyklej (!!!) wagi intelektualnej wystapienie
                          traktujesz) - zapytalabym moze w przyplywie dobrego humoru gdzie tu poczules
                          sie do 'gory nogami wywrocony'... tudziez w ktorym momencie Ance taki stan
                          przypisujesz :)))

                          Ale jak widac po twoim wystapieniu niewiele sie mozna po takim "end'zie"
                          spodziewac, bo tys glupek – doprawdy 'skonczony':O))

                          Na dodatek pograzyles jeszcze bedziej Anke - przybywajac z odsiecza tej
                          ktorej jak sam zapewne uznales byla potrzebana, deklasujac tym samym ja
                          sama :O)) - z zamiarem 'swietej zemsty', obrazenia mnie, czy czegos tam
                          jeszcze - czego nie wiem, bo z natury niskie pobudki sa mi obce :O) –
                          hmmm...pomyslec by mozna, ze gdybym gustowala w pograzaniu kogokolwiek i
                          czerpala z tego przyjemnosc prawdziwa moglabym sie poczuc takim obrotem spraw
                          zobowiazana :O)))

                          A przy okazji wykazales sie tu swymi inspiracjami, planami na przyszlosc,
                          eksperymentowaniem z "postepowoscia" i znajomoscia astronomii jak widze... po
                          ktotkim namysle stosownym do chwili, stwierdzam ze z tymi wnukami to
                          przechwalki – taka glupota obciazysz swych nastepcow do dziesiatego
                          pokolenia:O))

                          ps. Panie ‘skonczony’ – moge zapewnic ze swej strony, ze nie tylko sie nie
                          znamy – ale z duza doza prawdopodobienstwa graniczacego z pewnoscia smiem
                          stwierdzic, ze na takie ‘inspiracje’, jakkolwiek bylyby one
                          nie _’skonczone’ :)) pana po prostu nie stac :O))



                          • the-end Tylko Kamilko potwierdzasz diagnoze! 14.11.03, 22:13
                            Kompleksy, kompleksy, kompleksy...
                            Pewnych rzeczy nie nadrobisz, nie masz szans, ale staraj sie!
                            • camrut Zwazywszy na kolejnosc tematow postow :))... 15.11.03, 01:27
                              the-end napisał:

                              > Kompleksy, kompleksy, kompleksy...
                              > Pewnych rzeczy nie nadrobisz, nie masz szans, ale staraj sie!
                              .....

                              End - to co ty tu chciales nadrobic:))???
      • Gość: . Jasne, bo katoliczki topia swoj pomiot w wannie i IP: *.server.ntli.net 10.11.03, 07:22
        grzebia po chrzescijansku w beczkach po kapuscie. Amen.
        • camrut jak powszechnie wiadomo 10.11.03, 07:40
          dzieci rodza sie w kapuscie - co nie jest sprzeczne z doktryna KK
          • Gość: portalowicz Re: jak powszechnie wiadomo IP: 195.205.44.* 10.11.03, 11:08
            Tak jak i ty.
            • camrut Re: jak powszechnie wiadomo 10.11.03, 18:21
              Gość portalu: portalowicz napisał(a):

              > Tak jak i ty.
              ....
              No i widzisz - sam potwierdzasz to co napisalam. Zatem Ty tez wierzysz, ze
              dzieci przychodza na swiat w kapuscie.


          • Gość: ANka A katolicy nie umieja sie kochac IP: *.ifn-magdeburg.de 10.11.03, 15:06
            bo ´normalny wg camrut czlowiek´ potrzebuje dla spelnienia specjalnych nauk. W
            tym dokladnego informatora na temat pozycji, wszystkich puntkow g itp....:))))
            • camrut _To dosc frapujacy jak na Ciebie wnniosek :O)_____ 10.11.03, 18:41
              podaj mi ten przyklad w ktorym pisze, ze :

              Gość portalu: ANka napisał(a):

              > bo ´normalny wg camrut czlowiek´ potrzebuje dla spelnienia specjalnych nauk.
              >W tym dokladnego informatora na temat pozycji, wszystkich puntkow g
              >itp....:))))
              .....
              nie ma to jak uporzadkowac mysli, nieprawdaz :O) - a pisze to odnosnie Twojej
              uwagi co do 'glupiego uogolniania'...pomyslaby kto, ze przypisujesz mi swoje
              przywary :o)?!


              • Gość: ANka Masz doswiadczenia w kwestii dzieci IP: *.ifn-magdeburg.de 10.11.03, 18:46
                pismaku? Co daje Ci prawo obrazania innych? Co innego pisac o swoich
                doswiadczeniach a co innego szukac przyczyn. Dyskutuj argumentami- podobno
                potrafisz?
                Nie widzisz ironii? Ilu znasz katolikow skoro na ich temat sie wypowiadasz? Ile
                dzieci katolikow poznalas? Co wiesz o dzieciach ludzi z tradycjami?
                • camrut __pomyslec by mozna, ze bez dzieci ani rusz :O)__ 10.11.03, 19:51

                  Robisz sie strasznie roszczeniowa i jakas taka wulgarna...moze przez to nie
                  zauwazylas, ze nikogo osobiscie nie obrazam, natomiast dyskutuje o przywarach
                  konkretnej grupy – wytykajac jej co blizsze zyciu codziennemu przewiny –
                  szczegolnie te grupy aspiracje, ktore ograniczaja swobody obywatelskie
                  (rozumiane tak w ramach powszechnie obowiazujacego prawa) – ALE- nie czyniac
                  tego li tylko w stosunku do grona swoich wspolwyznawcow, lecz majac ambicje
                  dyrygowania ogolem – co zakrawa na ignoracje, ale moze co wazniejsze zapedy -
                  totalitarne.

                  Gdyby nie tacy jak ja – a swiat mialby sie skladac tylko z poboznych niczego
                  nie kwestionujacych parafian – do dzis dzien niemozliwym byloby
                  przeszczepianie narzadow, czy transwuzje krwi.

                  A ja – mimo iz zarzyucasz mi w swietym twym niezmierzonym gniewie lekcewazacy
                  stosunek do rodziny – przeciwnie, bronie jej swiadomego statusu.

                  Jestem za edukacja seksualna, jako, ze wbrew temu, co chcialabys tu sprzedac
                  naiwnie – rzecz nie zasadza sie tylko na pozycjach seksualnych – (juz to
                  widze, jak wyobrazasz sobie z rumiencami na twych oburzonych licah, jak
                  przedstawiam przedszkolakom podrecznik kamasutry tylko ze zwierzatkami w roli
                  glownej zamiast ludzi – czyniac z nich zwyrodnionych seksualnych egzaltow).
                  Moze i gdyby sprawa tak sie jawila, byloby ci paradoksalnie latwiej sobie
                  zycie poukladac - na zasadzie prostej polaryzacji – ale niestety, zycie
                  dwukolorowym nie jest.

                  ZAmin wiec ruszysz w swoj swiety boj, przeczytaj spokojnie, bo skoro jak
                  piszesz – masz dzieci – to w twoim interesie lezy, by dziecko wiedzialo w
                  ramach swoich mozliwosci rozwojowych, mentalnych jak ma rozumiec swiat, ten
                  najblizszy jemu samemu, jak sie przed nim bronic.

                  Edukacja seksualna w innym wymiarze jest kierowana do dzieci w innym do ludzi
                  doroslych i mlodziezy, chociaz to powinnas wiedziec na milosc boska!

                  w przypadku dzieci – kladzie sie nacisk na sfere ich nietyklanosci, lagodnego
                  i profesjonalnego wytlumaczenia jak powinny sie zachowac w okreslonych
                  sytuacjach, tak aby dac i szanse obrony przed mozliwa agresja i wykorzystaniem
                  ze strony doroslych.

                  Inny poziom jest zarezerwowany dla mlodziezy – gdzie uwaga ich powinna byc
                  skierowana na poziom mozliwych konsekwencji konkretnych zachowan seksualnych –
                  chodzi tu m.in. o czas rozpoczecia inicjacji seksualnej, osiagniecie pewnej
                  dojrzalaosci emocjonalnej i dostarczanie informacji jak w swiecie erotyki
                  dzialac swiadomie – a wiec i kwestie zabezpieczenia przed mozliwymi chorobami,
                  jak i niechciana ciaza.
                  ZAjecia te obejmuja rowniez wyklady o zyciu w rodzinie, maja charakter
                  przygotowujacy i zwracaja uwage na konkretne problemy podajac obraz typowych
                  zachowan – mowi sie o miloasci, problemie przemocy w rodzinie, potrzebie
                  zaufania i wsparcia.
                  - co w tym strasznego???

                  U ludzi doroslych, sprawa ta wyglada zupelnie inaczej, wiekszosc ma juz
                  konkretnych partnerow, swoje zycie chce przezyc radosnie i szczesliwie –
                  wliczajac to pozycie seksuale – ale tez wieksza uwage przyklada sie do
                  planowania rodziny – i wybrania konkretnego po temu czasu – lub gdy rodzina
                  juz uksztaltowana zabezpieczenia sie przed dalszym potomstwem.

                  I tu dalej edukacja seksualna zahacza o kwestie zdowotne i normalne stany
                  osiagania kolejnych etapow dojrzalosci seksualnej – wraz z okresem
                  przekwitania itp.

                  Czy jest w tym cos strasznego???
                  Widzisz tu jakiegos potwora???
                  .....
                  Jestem za aborcja – gdyz zlepek kilkukomorkowy nie jest dlla mnie czlowiekiem -
                  a kwestia czlowieka w calym problemie jest dla mnie najistotniejsza – przy
                  czym co podkreslam uznaje kobiete wbrew niektorym za czlowieka sensu
                  stricto :O) – tak wiec jej racje stanowia dla mnie jedyny pierwszorzedny
                  priorytet w tej sprawie. DAlej jest decyzja obojga malzonkow, itp.

                  Popieram zaplodninia in vitro, ktorych kosciol nie dopuszcza, z powodow
                  podobnych jak przy wspomianej kwestii powyzej. Kazdy czlowiek ma prawo
                  decydowac do stanowienia o swoim losie – w co wliczam chec posiadania dzieci,
                  czy tez jej brak

                  itd, itp.

                  Co do katolikow – to juz gdzies pisalam – tym ktorzy wyobrazaja mnie sobie
                  spluwajaca na widok kazdego mijanego na ulicy katolika prze lewe ramie –
                  sprawie najwyzszy zawod – w kraju takim jak Polska musialabym sie swoja droga
                  zapluc na smierc :O)

                  W mojej rodzinie trafilo sie kilku takowych a i rodzina, zapewniam z
                  tradycjami :))– co jednak nie przeszkadza nam dyskutowac na tematy powyzsze –
                  i tu roznic pomiedzy nami – znow zapewne przy oslupieniu niektorych – nie ma.

                  Rzecz nie w tym, czy ktos jest katolikiem, czy nie – ale o koltunerie
                  i ‘skurwiona moralnosc’ idzie.
                  • Gość: ANka Ok IP: *.ifn-magdeburg.de 10.11.03, 20:31
                    nie obawiaj sie o moje dzieci. Jestem biologiem. Ale uwaga- mam inne zdanie na
                    temat koniecznosci wprowadzania specjalnych zajec o ktorych mowisz. Generalnie
                    masz racje- ale - przyjzyj sie temu co dzieje sie w innych krajach Europy? Po co
                    odrebne zajecia - nie wiadomo przez jakich specjalistow wykladane? Chcesz je
                    narzucic w ramach obowiazku? Przeciez kazdy swobodnie myslacy czlowiek (a
                    zapewniam Cie - jak najbardziej i katolik) ma dostep do filmikow edukacyjnych
                    jak chociazby ´Bylo sobie zycie´. Przeciez ten filmik byl puszczany w polskiej
                    telewizji? Czy uwazasz, naprawde ze w szkolach zachodnich jest wiecej takiej
                    edukacji? Takiej na sile- jak to sobie wyobrazasz?
                    Moje dzieci chodza do szkoly francuskiej.. Jezeli o to sie martwisz.. Maja
                    dostep i do religii - na zyczenie i do normalnego programu - jak najbardziej
                    zgodnego z oficjalnym programem wymaganym przez minsterstwo edukacji we Francji.
                    I co - uwazasz ze tam jest tego o czym piszesz wiecej? NIe potrafisz sie
                    powstrzymac od uwag na moj temat- Robie to dla Ciebie - bo najwyrazniej masz
                    ochote podyskutowac. Spluwasz na katolikow- chocby w tekstach, ktore piszesz.. I
                    nie zrobilas tego raz. Krzywdzisz ludzi, ktorym np urodzily sie chore dzieci a
                    moze wlasnien nie mieli na to wplywu i badania niewiele by tu pomogly, albo
                    wrecz nie pomogly... Sadzisz, ze takim agresywnym podejsciem cos uzyskasz?
                    Wyobraz sobie ze sa ludzie, poslugujacy sie subtelnym poczuciem humoru, nie
                    zapominajacym np o krytycznej obserwacji przy tym.. w tekstach podpisywanych
                    nickiem Camrut takiej subtelnosci nie udalo mi sie dostrzec. NIe wiem - moze
                    inni. Znam jednak kogos - conajmniej dwie osoby, ktore dostrzegly to co ja. Masz
                    przyklad na gorze - wsrod wlasnych komentarzy- gdy wypowiadasz sie o osobie
                    Kowalskiego. Ty i twoj przedmowca jestescie wulgarni. On nie.
                    Chcesz link- czy sama jestes w stanie wrocic do tej wypowiedzi? A moze jej tu
                    nie ma?
                    O moje rumience sie nie martw. Postaram sie o to by ich nie zabraklo nawet gdy
                    bede miala 50 lat.. Gorzej z toba ( i powinnam dodac, gdy jako stara zuzyta
                    pudernica....) spojrz jak wyglada ta dyskusja...:)
                    Co do reszty to wyobraz sobie ze wyklady na temat roznych istotnych czynnikow w
                    wychowaniu dzieci miewam co miesiac.. Jako neurofizjolog takimi tematami sie
                    interesuje...
                    Naprawde jesli sie chce to mozna. Tobie najwyrazniej nie zalezy na takiej
                    skutecznej krytyce, lecz na walce politycznej bo atakujac zgryzliwie nie mozesz
                    spodziewac sie prawdziwej dyskusji.. Atakowanie personalne nie jest Ci obce..
                    niestety.
                    Najgorzej jest, gdy atakuje sie argumentami.. Wtedy wlasnie atakujesz osobe. To
                    co Cie ostatnio najbardziej zdenerwowalo, i sklonilo do atakow i dyskusji na
                    temat mojego wyksztalcenia, urody, meza- to byl fakt, ze nie zgadzam sie z Toba
                    w kwestii definicji zarodka- pt zlepek komorek...
                    Jak widzisz genetycznie niewiele roznimi sie od muchy.. A cos w tych roznicach
                    jest, ktore czyni nas czlowiekiem.. Przemysl to sobie.
                    Katolicyzm w Polsce jest od dawna i jakos nie bylo problemu nigdy z
                    transplantacjami.. Na pewno nie dzieki komunistom.. To jest niestety kiepski
                    argument. Teraz slabnie z racji na konsumpcyjne podejscie do zycia ale to nie ma
                    nic wspolnego z dzialaniami radykalnego feminizmu.
                    Jezeli chcesz wiedziec to jak Ty i tobie podobni osobnicy beda dzialac w ten
                    sposob to mnie na ten przyklad w moich przekonaniach - jak najbardziej
                    utwierdzaja- a wiem , przy okazji, ze nie tylko mnie..
                    Nie badz smieszna - nie razi mnie ani kamasutra, ani obrazy z gejszami. Wrecz
                    przeciwnie.. W dodatku moge Ci zrobic przykrosc tym ze zadna ze mnie katoliczka.
                    Niestety to co mowisz znacznie odbiega do tego co widac tu na forum..
                    • camrut _________Wow :O)__________________________________ 10.11.03, 21:36
                      Ejze – nie obawiam sie o nie wcale – w zasadzie nic mi do nich – to zadanie
                      kazdej matki by dbac O WLASNE DZIECI, nieprawdaz???
                      To z jakim uposazeniem wypuscisz je w swiat – to w zasadzie, niestety do
                      pewnego etapu twoja sprawa.
                      To jak je przygotujesz do udzialu w zyciu tez. Ale i skutki twoich wyborow
                      przyjdzie ci spijac....niestety juz z udzialem twoich corek...oby nie byly one
                      gorzkie.

                      Co do zajec – nie mozna swoimi watpliwosciami co do kmpetencji potencjalnych
                      wykladowcow szachowac samej idei
                      To tak, jakby zakazac przeprowadzania transfuzji krwi (ze bede sie trzymac raz
                      przeciewzietego przykladu) w oparciu o swoje nie – zweryfikowane jeszcze a
                      potencjalne przeciez leki ( poki co takich zajec nie ma)

                      To juz nas, doroslych problem, jak skonstruowac je tak, by przyczynily sie one
                      nam wszystkim dobrze, jako,ze tu o nasze dzieci chodzi i rozwiazywaniem
                      niepotrzebnych mogacych nas spotkac problemow – i nie zakladajmy z gory, ze do
                      tego zadania wyznaczy sie samych patologicznych opiekunow i nauczycieli – bo
                      ich nawet liczebnie w srodowisku, biorac pod uwage udzial procentowy jest
                      mniej:O))

                      Tak wiec obawy sa tym bardziej nieuzasadnione, im bardziej oczywistym jest, ze
                      do tego typu zajec potrzebne sa osoby ze specjalnymi predyspozycjami, z
                      nalezytym wyksztalceniem w dziedzinie i kompetencjami a zakladac, ze
                      przyjmujemy do roboty pierwsza lepsza napotkana postac z ulicy czyni sie
                      argument juz sam w sobie niepowaznym (...)

                      Naszym zadaniem jest wiec ustalenie kryteriow i dbanie o poziom zajec, jak i
                      wykladowcow.

                      Skrajnie nieodpowiedzialnym natomiast, jest ujecie sprawy, tak jak ty to
                      probujesz tutaj sprzedac. Argument, ze kazdy cos tam oglada, nawet edukacyjne
                      filmiki – i sam, w ramach swego samodzielnego myslenia wyciaga odpowiwedni
                      komentarz - jawi sie jak jakas potwora!

                      Co z tak opiewana przez ciebie odpowiedzialnaoscia??? Jaka pewnosc, ze dziecko
                      odbierze film, chocby najdokladniej i a najlepszymi intencjami klecony –
                      wlasciwie???

                      Dlaczego zrzucac to tak nieodpowiedzialnie na barki ‘samoedukacji’??? Co by
                      bylo, gdybysmy sie tak samoedukowali na lekarzy, pilotoew samolotow
                      pasazerskich itp??? – przeciez kazdy ma tam jakis samodzielny oglad sprawy i
                      jakos tam po swojemu mysli...

                      No wiesz...jak dla mnie wizja samoedukowania nie jest zadna alternatywa.

                      Co do pisanych przeze mnie tekstow, pozbadz sie tego hipokryzji i spojrz na
                      post mojego adwersarza. Jakos nie zdajesz sie zauwazac, na jaki ton byl on
                      odpowiedzia – a i ocena wulgarnosci jak widac skrajnie sie u ciebie
                      relatywizuje.
                      Coz tak tez mozna.

                      A propos – znajdz mi w rozmowie z toba, choc jeden obrazajacy cie i z
                      pejoratywnym zacieciem zwrot w twoja strone, co :O)?

                      A co zlego w rumiencach???
                      CZy ty aby cos wpominasz o pudernicach, o moja ty nieobrzucajaca innych,
                      he :O)))???

                      Anka napisala:
                      )Generalnie
                      ) masz racje-

                      .....
                      I tu mnie zaniepokoilas :O))

        • Gość: ANka Panie lawniku... IP: *.ifn-magdeburg.de 10.11.03, 15:11
          juz sie popisales domniemaniami na temat ojca w Niemczech. Czyzbys byl kobieta?
          Nie uogolniaj.. Nie wiesz jak wiele osob ranisz i o ilu nie masz pojecia..
          Brak edukacji to nie jest sprawa religii. Brak edukacji to kwestia karygodnego
          zaniedbania rzadow!!!!
          Gdyby miala tu znaczenie religia to Polacy nie bali by sie prezerwatyw.. A boja
          sie ich bo boja sie STRASZLIWEGO WIDMA IMPOTENCJI. I wiesz co robaczku? Ktos kto
          kocha naprawde- a do tego zacheca wiara choc nie trzeba do tego wiary nie obawia
          sie o impotencje.....Wiec wasze wywody kompletnie nie trzymaja sie kupy..Przykro mi
          • Gość: ANka Wiec w sumie IP: *.ifn-magdeburg.de 10.11.03, 15:17
            Boja sie tego samego co w UK. Ztymze jest to ukierunkowane na prezerwatywe, a w
            przedluzeniu tejze na lek przed zajsciem w ciaze- co jest oczywiste..
            Pigulki sa zawodne- co juz wiele Polek i nie tylko przecwiczylo a zwlaszcza gdy
            nie jest sie zbyt solidnym i uporzadkowanym...
            Wkladki powoduja czasem wieksze krawienia miesiaczkowe i nie kazdy sobie moze na
            nie pozwolic.. Proste- wrecz banalne..
            Dla nieuporzadkowanych i dla mlodziezy pozostaja wiec prezerwatywy- ktorych sie
            mlodzi chlopcy (ale nie tylko oni bo i starsze pokolenia) lekaja prawdopodobnie
            z powodow, ktore wymienilam. Niewiedzy tez w tym troche jest i braku dyscypliny
            w przypadku pigulek ze strony kobiet oraz braku zaufania partnerow do siebie..
            To zas nie ma nic wspolnego z jakimkolwiek kosciolem.. Zajmijcie sie wiec
            wreszcie konkretami....
          • Gość: Krzys52 Krecisz ANka jak typowy Krypto-Katol IP: *.proxy.aol.com 11.11.03, 03:54
            Brak edukacji to nie jest sprawa religii. Brak edukacji to kwestia karygodnego
            zaniedbania rzadow!!!!
            .
            ::
            No popatrz, do swiat daleko a Ty juz sie z choinki urwalas.
            Od dawna tam siedzisz, w tej Danii czy Niemczech? Zapomnialas juz ze w Polsce
            to jest jednak sprawa religii. To juz nie pamietasz jak wygrazal kler tym co
            edukacje seksualna chcieli wprowadzic a skonczylo sie na "zrodle
            zapieczetowanym" oraz podobnych kretynizmach? W Polsce, w odroznieniu od Danii,
            czy gdzie tam sobie cieplo siedzisz i cierpisz na zanik pamieci, to jest sprawa
            religii, a nie rzadu. Nawet religie do szkol wprowadzil minister edukacji a nie
            owczesny rzad i NIKT nie odwazyl sie podskoczyc temu ministrowi, ktory byl
            czlowiekiem kk. Przypominasz mi kolezanke mojej tesciowej ktora, przyjechawszy
            w latach 60-ch z Angli, bardzo oburzona byla na rzad polski gdyz na postoju
            czakala jakies 20 minut na taxowke - " a co na to polski rzad" - spytala
            poirytowana.
            .
            Siedzisz sobie w tej Danii, w ktorej wszystko jest poustawiane jak nalezy a
            gdyby podsumowac Twoje poglady to najbardziej podoba Ci sie to wszystko co
            aktualnie w Polsce. Przykladzik: o godz. 19:21 naskakujesz na Kamile, ze ona o
            aborcji ciagle zamiast o m.in. edukacji. Gdy jednak ta zaczyna o koniecznosci
            edukacji to Ty. o godz. 20:31, juz masz nowe obiekcje - co do owej edukacji,
            jak raz. Zupelnie jakbym jakiegos polskiego biskupa sluchal, caly czas zbijanie
            tematu na mniej istotny boczny tor.
            Czy ja Tobie nie powiedzialem juz kiedys, ze jestes forumowy krypto-katol. Tu
            bylo i jest wiecej takich ktorzy uprawiaja podobne gierki z pozycji majacych
            wygladac na neutralne. By wygladac wiarygodniej i zbijac z pantalyku polemistow
            drugiej strony.
            Tematem tego watku sa przerozne problemy oraz radosci seksualne doswiadczane
            przez ankietowanego Polaka plci obojga. Skup sie wiec moze na tym i interpretuj
            jak chcesz ale te ankiete moze.
            Pomoge Ci, przy okazji. Jesli przeprowadzana jest ankieta nt. preferowanych
            owocow to 70% moze lubic gruszki, 70% moze lubic jablka, 70% moze lubic
            sliwki... co nie znaczy ze wymienione owoce preferuje 280% ankietowanych.
            .
            K.P.
            .
            PS....Podzielam obserwacje i wnioski Goscia oraz Kamili. Jako pierwszy
            niewlasciwie zachowal Pio. Kowalski byl drugi.

            • Gość: ANka To nie sa zmienne calkowicie niezalezne.. IP: *.ifn-magdeburg.de 11.11.03, 14:10
              gdyby piszacy mial do wyboru pytania:
              Lubie gruszki, sliwki, jablka
              Lubie gruszki nie sliwki ani nie jablka itd..
              wtedy taka ankieta bylaby bardziej wiarygodna...
              Jezeli az 30 procent aniektowanych uwaza, ze nie ma zadnych konkretnych powodow
              swoich obaw, to rownie dobrze moglo postawic krzyzyk przy obawie przed ciaza bo
              takie pytanie bylo pierwsze w ankiecie...
              Mozliwosci interpretacji jest wiele. Dlatego pytam o metode..
              Zapewne znalezli sie osobnicy wymieniajacy 1 przyczyne i tacy ktorzy wymienili
              ponad 10. A wtedy wartosc glosu - ankiety jest niejednakowa.. Stad moje uwagi.
              Co do Danii to pozostawie to bez komentarza - zreszta to moj ostatni komentarz..
              Podobnie jak twoje ostatnie zdanie. Jezeli zalozyc, to co mowisz - tzn ankiete z
              wieloma pytaniami i nieokreslona liczba koniecznych glosow to oprocz problemu
              ktory wymienilam jasno widac ze przynajmniej ok 20% badanych to osoby bojace sie
              i AIDS i ciazy (nie wiadomo czego bardziej) - krotko mowiac mozna podejrzewac,
              nie bedace w stalych zwiazkach. Rownie dobrze mozliwy jest scenariusz -wszystkie
              50% badanych nie jest w stalych zwiazkach i boi sie jednoczesnie i AIDS i ciazy.
              A to akurat nie jest nic dziwnego bo nawet, gdyby byla najbardziej
              nieprawdopodobna - moga sie jej obawiac... A skoro sa poza tym szczesliwi i
              zadowoleni z seksu - wszytko jest jak nalezy...
              proste.
              Niestety metody badawcze sa niezmiernie wazne przy interpretacji....
              Mojej dyskusji z ´Kamila´ i toba - kontynouwac nie bede. Dobrze ci zrobi
              odnoszenie sie nie do osob a do poruszanego tematu...Tak sadze. ale pewno mnie
              nie posluchasz.
              Odezwalam sie wylacznie z uwagi na Swieto Niepodleglosci, dlatego ze w duzym
              stopniu mieszkam tez w kraju i dlatego, ze zalezy mi na tym jak wychowywani beda
              przyszli Polacy.. wlasnie dlatego bede walczyc o to aby do glosu nie dochodzily
              jednostki agresywne i nadmiernie rozpolitykowane czy przeideologizowane-
              obojetnie w jakim kierunku.. Niestety z waszych wypowiedzi sadzac- wy sie
              wlasnie do takich zaliczacie....
              Co do krypto, pseudo - itd- tez bez komentarza... To tylko dowody wlasnie na to
              co napisalam w poprzednim zdaniu....
              • Gość: Krzys52 Jak dla kogo, bo respondentowi nie robi roznicy IP: *.proxy.aol.com 11.11.03, 16:14
                na ile logicznie wypadnie w skali makro. On napisze, ze zadne konkretne
                przyczyny i jednoczesnie napisze ze obawa przed ciaza oraz AIDS, przy czym nic
                nie stoi na przeszkodzie by bac sie obydwu na raz i jeszcze czegos na dodatek.
                W tego rodzaju ankietach ankieter nie moze miec ambicji ksiegowego - winien
                zaprezentowac odpowiedzi respondentow, bez wzgledu na ich niekonsekwencje
                (nawiasem mowiac jest ona tu marginalna).
                .
                Wczesniej jednak wybrzydzalas na otwierajacy wypowiedzi komentarz Goscia. Moze
                skup sie na nim raz jeszcze, albo sprobuj przynajmniej, zamiast skakac sobie po
                tematach niczym zabka wesola. Co nie podoba ci sie w interpretacji Goscia,
                ktory natrzasa sie z tych obaw przed ciaza w "cywilizacji zycia"? Ponadto,
                jesli przyjac, ze zarowno obawy jak i ich skala sa rzeczywiste to ma racje
                Gosc, ze lepiej by ci ludzie zarzucili raczej seks niz zyli w ciaglym stresie.
                Tu niedawno byla dyskusja na temat kretynskiej wypowiedzi Watykanu nt.
                skutecznosci bariery jaka HIV-owi stawia kondom. Ex cathedra uznali katabasy ze
                nie stawia - wbrew wszelkim naukowym badaniom i dowodom. Jesli wynikiem
                wbijania w leb takich oto kretynizmow parafianom nie uzywaja oni prezerwatyw i
                trzesa sie przed ciaza, to juz masz oczywisty zwiazek seksualnych problemow z
                religia. Zwiazek ktory wczesniej kwestionujesz.
                Odnies sie wiec moze raz jeszcze do obserwacji Goscia bo przynudzasz
                kochaniutka niemozebnie a przy tym nic konkretnego nie mowisz. Oczywiscie
                zbijasz z pantalyku osoby nie przygotowane na twoj fenomen. A ze
                jestes "special" - nie ulega watpliwosci.
                .
                K.P.
                .
                PS...Jestes bardzo smieszna w tych nadetych pozach swietosci obrazonej, wiec
                moze daruj je sobie.
        • Gość: end Kropki lubie!!! IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.03, 01:06
          Ale te kropki nie moga byc tak kategoryczne!
          To jest tylko wina braku edukacji sexualnej?!
          A co ty kropek na to?
          Ps. Ja mysle, moze sie myle ale takie beczki mozna spotkac i w Holandii!
          To zalezy od wielu czynnikow!
          Czy kropka/kropek sie zgodzi?
        • Gość: end Kropek, a jak to jest w uk na przyklad? IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.03, 01:12
          Bo ja wiem, ze tam tez rozne przypadki...
          Czy mozesz nam przedstwic jakies dane kompletne i kompetentne?
    • Gość: chamerykon Re: Strachy łóżkowe niemytych i przepalonych IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 10.11.03, 06:16
      Ciekawe co mowia Polki o swoich egoistycznych, cuchnacych
      brutalnych partnerach uzywajacych kobiety zamiast samogwaltu.
      • Gość: ANka Jaloux IP: *.ifn-magdeburg.de 10.11.03, 15:28
        Miales polskiego partnera? Czy wiesz to z gazet?
    • marcepanna Re: Strachy łóżkowe O BANIU SIE CIAZY 10.11.03, 08:13
      Nie mam ochoty rozwodzic sie dlugo jednakze strach kobiety przed ciaza jako
      taki jest i zawsze bedzie
      kobiety zawsze boja sie ciazy -niezaleznie czy wspolzyja seksualnie czy nie
      • Gość: Gosciu Re: Strachy łóżkowe ?????????????? IP: 195.85.227.* 10.11.03, 08:38
        Ależ to wspaniałe wyniki. W kraju w którym wszyscy nauczyli się
        narzekać na wszystko (co widać też na tym forum) przyznanie się
        większości że jest im dobrze w łóżku - toż to jakiś ewenement...
        Brawo Polacy !!!
      • norepinefryna Re: Strachy łóżkowe O BANIU SIE CIAZY 10.11.03, 09:45
        Czy ja dobrze widze? jak mozna bac sie ciazy niewspolzyjac plciowo?
        • Gość: libiazak prawda pod znakiem...???? IP: *.net.suport.pl 10.11.03, 15:06
          dla mnie to ta sonda stoi pod znakiem zapytania co do
          prawdomówności naszych kochanych rodaków, to tak jak coś w tym
          stylu..."diabła ma za skórą a modli sie pod figórą"
    • nbf Sin :] 10.11.03, 15:38
      Najzabawniejsza odpowiedzia jest "poczucie grzechu". Ciekawe czy sonda
      zawierala gotowe odpowiedzi czy jest ona stworzona przez ankietowanych.
      • Gość: ANka Pytanie do autorow tekstu - przez dociekliwosc IP: *.ifn-magdeburg.de 10.11.03, 15:48
        Do czego odnosza sie te dane procentowe? Jak to jest ze suma przekracza znacznie
        100% ? to b. ciekawe dane.. Niestety brak takiej legendy na zamieszczonym grafie..
        Chyba powinno to byc jakos wyjasnione..
        • Gość: end Re: Pytanie do autorow tekstu - przez dociekliwos IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.03, 01:09
          To tylko taka mala, kolejna pomylka...
    • Gość: Daniel Re: Strachy łóżkowe IP: *.magma-net.pl 10.11.03, 15:59
      Dobrym ruchaczom nie jest potrzebne łóżko! Niektórym wystarcza
      biurko senatora Unii Pracy. Przykładem niech będą:
      wiceprzewodniczący jednej z rad wojewódzkich UP (też członek rady
      Krajowej!) z sekretarką (też czlonkiem Rady Krajowej Unii Pracy).
      Zabawa byłaby przednia, gdyby nie dodatkowy klucz od biura w
      rękach żony wice...wojewody teraz!
      Panie Wojewodo, niech pan sprawdza żonie posiadane klucze, bo we
      Wrocławiu żona też może chwycić koleżankę Małgosię...
    • oszolom.z.radia.maryja Piszcie po kolei! gdzie jest ostatni wpis? 10.11.03, 21:49
      Pogubić sie tu można!
      • bratek4 odpowiedź 10.11.03, 22:32
        oszolom.z.radia.maryja napisał:

        > Pogubić sie tu można!

        I tak się nie połapiesz, nawet jeśli ustalisz kolejność. I sam sobie odpowiedz,
        dlaczego nie możesz zrozumieć. Albo zapytaj w partii.
    • marcepanna TEN WATEK TO STERTA GOWIEN 10.11.03, 22:51
      Po pierwsze pigulek antykoncepcyjnych w Polsce w brod!
      czesc z nich refundowana pzrez NFZ tak ze spokojnie mozna kupic
      nikt sie nizcego nie boi
      skrobanke mozna sobie zrobic tylko ze to drozsza duzo impreza
      a kobieta zawsze ma w sobie mniejszy lub wiekszy lek pzred ciaza
      i tyle
      • Gość: bratek Re: TEN WATEK TO STERTA GOWIEN IP: *.biaman.pl 10.11.03, 22:55
        Nigdy nie podejrzewałem pinczerka Marcii o zdolności samokrytyczne, a tu,
        proszę bardzo, jakie zaskoczenie.
        • marcepanna Re: TEN WATEK TO STERTA GOWIEN 10.11.03, 23:00
          czyli chodzi ci o to ze sie wreszcie przekonales do mnie?
          • maksimum Re: TEN WATEK TO STERTA GOWIEN 11.11.03, 07:23
            marcepanna napisała:

            > czyli chodzi ci o to ze sie wreszcie przekonales do mnie?

            Absolutnie.On ma chamski sposob bycia,a Ty kultura wypowiedzi go zaskoczylas.
            • kataryna.kataryna Re: TEN WATEK TO STERTA GOWIEN 11.11.03, 10:15
              maksimum napisał:

              > marcepanna napisała:
              >
              > > czyli chodzi ci o to ze sie wreszcie przekonales do mnie?
              >
              > Absolutnie.On ma chamski sposob bycia,a Ty kultura wypowiedzi go zaskoczylas.



              Ta kultura szczególnie bije po oczach w temacie posta Marcee.
              • marcepanna Re: TEN WATEK TO STERTA GOWIEN 11.11.03, 14:04
                Najwazniejsze Kataryno ze TRESC mojego postu jest tresciwa czyli zadnej sciemy
                tam nie ma. Moglabym zatytulowac post STRACH PRZED LATANIEM i duzo obszerniej i
                odwazniej napisac ale po co sie wysilac skoro mozna sie nie wysilac?
                Erice Jong zostawiam do poczytania Snafcom literatury swiatowej czyli Panu
                Bratkowi
                • marcepanna zreszta ja sie tylko dla Maksa wysilam 11.11.03, 14:08
                  dla nikogo wiecej mnie sie nie chce, nawet dla Fizyka ktory mnie uwielbial i
                  dedykowal mnie swoje niektore posty
                  swoja droga caly czas mysle zeby otwozryc cos dla Feezyka ale moze Maks by sie
                  wsciekl na mnie jak za tego Komentatora
              • maksimum TEN WATEK TO STERTA GLOWNYCH ZALOZEN ETYCZNYCH 11.11.03, 20:05
                kataryna.kataryna napisała:

                > maksimum napisał:
                >
                > > marcepanna napisała:
                > >
                > > > czyli chodzi ci o to ze sie wreszcie przekonales do mnie?
                > >
                > > Absolutnie.On ma chamski sposob bycia,a Ty kultura wypowiedzi go zaskoczyl
                > as.
                >
                >
                >
                > Ta kultura szczególnie bije po oczach w temacie posta Marcee.

                Rzeczywiscie,nie wyglada to imponujaco przy qu.... pana kwiatka,ale zwraca na
                siebie uwage i umie stac przy swoim.
            • Gość: bratek o mitomanii IP: *.biaman.pl 11.11.03, 10:24
              Cześć imigrancie. Faktycznie: zaskoczyła mnie swoją kulturą wypowiedzi.
              Zaskakuje nią raz po raz.
              • marcepanna Re: o mitomanii 11.11.03, 14:23
                a jak MAks wreszcie do mnie przyleci zaraz wezme go na Stara BAsn czyli nowy
                film Hofmana
                on wciaz tylko te amerykanizmy i amerykanizmy
                niech tez sie odprezy w innym swiecie

                o teraz leci np Pan Tadeusz Wajdy
                i klawo sie oglada i cudownie sie zatracic na chwilke mala w takiej fantazji,
                zreszta ja sie nie wstydze swoich gustow

                moze kupic Maksowi to na DVD? teraz Szapolowska mowi o Peterburku ...BOSKIE...i
                nie moge skonczyc swojej mysli

                wyczhhhhhhhaaa...

                hm, wiesz, jestem pewna ze ....eee no jakby to powiedziec
                lubie fantazyjne kochanie a do tego potzrebna wyobraznia, cos co podobne do
                takiej literatury jak Sienkiewicz wlasnie








                • Gość: bratek o panu tadeuszu IP: *.biaman.pl 14.11.03, 00:26
                  "Pan Tadeusz" jest świetny. "Ogniem i mieczem", a zapewne i "Stara baśń" przy
                  niej wysiadają.
                  • marcepanna Re: o panu tadeuszu 14.11.03, 00:29
                    raczej przy NIM
          • bratek4 powolutku 11.11.03, 11:05
            marcepanna napisała:

            > czyli chodzi ci o to ze sie wreszcie przekonales do mnie?

            Powoli się przekonuję. Nie wiem jeszcze, gdzie cię będziemy trzymać, bo nie
            lubimy zapachu sierści, ale mamy niewielki ogródek, więc może tam? :)
    • Gość: Moralista Re: Strachy łóżkowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.03, 06:43
      Przeprowadźcie taki sondaż wśród kleru. Jurne chłopy z dużą
      forsą (nie ma dla nich kas fiskalnych!!) i prowadzą ciekawe
      życie (podwójne) te kochanki, te agencje towarzyskie. I
      opublikujcie bez pruderii.
      • oszolom.z.radia.maryja Re: Strachy łóżkowe 11.11.03, 16:31
        Gość portalu: Moralista napisał(a):

        > Przeprowadźcie taki sondaż wśród kleru. Jurne chłopy z dużą
        > forsą (nie ma dla nich kas fiskalnych!!) i prowadzą ciekawe
        > życie (podwójne) te kochanki, te agencje towarzyskie. I
        > opublikujcie bez pruderii.

        - zamieszkaj z zakonnikami w obojętnie w jakim klasztorze przez chociażby
        miesiąc a przekonasz się ze twoje opinie dalece rozmijają sie z
        rzeczywistościa. mniej czytania NIE czy Faktów i Mitów a więcej krytycyzmu i
        chęci werifikacji bezmyślnie powtarzanych plotek
        • oszolom.z.radja.maryja Re: Strachy łóżkowe 11.11.03, 18:50
          1. kase oddaje sie opatowi
          2. do opata przychodza panny (albo panowie hihihi)
          3. a nam zostaje tylko wlkasne towarzystwo
    • Gość: Ala Re: Strachy łóżkowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 19:16
      Ty drogi Wschodnioeuropejczyku zamiast głosić tyrady o naszej- Polaków -
      ułomności , lepiej poczytałbyś sobie coś o antykoncepcji. Dowiedziałbyś się
      może, że nie ma metody zapobiegania ciąży dającej 100% pewności. Obawa, że ze
      zbliżenia z partnerem nie przewidzianym do zbudowania trwałego związku kobieta
      zajdzie w ciążę jest jak najbardziej na miejscu. Gdyby o to bało się 100%
      nastolatków to nie mielibyśmy tzw.wpadek i niechcianych dzieci. I nie pisz
      Światowcu o zacofaniu i głupocie parafian- gdybyś umiał wyciągać wnioski z
      takich danych to zauważyłbyś, że tylko 10% kobiet i 10% mężczyzn obawia się
      że zgrzeszy.
      • Gość: D-r-39 Re: Strachy łóżkowe - czy grzech śmiertelny?????? IP: *.net.autocom.pl 20.12.03, 20:39
        Pierdolicie Kumo! Nic ino grzech - a przyjemnośc to już się nie liczy .Wszystko
        tylko w celu prokreacji?.I to jeszcze po ciemku pod pierzyną i w długiej nocnej
        koszuli.A to znacie ? :,,Bardzo dobra to zasada / Tak mawiała stara Niania /
        Lepiej ciupciać bez miłości / Niż miłować bez ciupciania "/.A najlepiej to od
        tyłu, bo to po katolicku , gdyż bliżej krzyża , a poza tym to dzieci się
        grzmotu nie będą bały.Pozdrowienia .Życzę miłego ciupciania.Hej!!!!!!!!
Pełna wersja