Nałęcz - "Szymczycha jak wiejski wesołek"

10.11.03, 13:06
Nałęcz wziął sobie do serca apel komisji o bronienie jej autorytetu i broni.
Prezydenta. Wypowiedź o tańczeniu była świetnym żartem, którego ponuracy nie
docenili, prezydenta nie ma po co wzywać, a nawet gdyby było po co to nie
można. Ciekawe czy Nałęcz zauważył wzmiankę o telefonach Ungiera i Siwca, czy
też uważa, że to nieistotne. Po krótkiej przerwie Nałęcz znowu nałęczy,
niestety.


fakty.interia.pl/news?inf=443896
    • Gość: P-77 Re: Nałęcz - "Szymczycha jak wiejski wesołek" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 13:22
      Wszystko to gra pozorów- Nałęcz to osobisty przyjaciel KWaśniewskiego, więc
      będzie go bronił jak lew (nomen omen). NAtomiast zmiana frontu przez SLD-
      owskich członków komisji to część gry grupy trzymającej władzę, która chce
      skompromitowac Michnika i Kwaśniewskiego jako faktycznych autorów tej intrygi.
      Do tego wzywał wprost Marek Barański. Pamiętajmy, że KWaśniewski nie może już
      ubiegać się o kolejną kadencję, więc SLD nie musi stać za nim murem a nawet
      przeciwnie - jego plany polityczne (lista obywatelska, kandydowanie żony) mogą
      nawet zagrażać Sojuszowi.
      To co mówi NAłęcz jest o tyle głupie, że w tzw. sprawę Rywina poza samym
      Rywinem nikt nie został uwikłany z własnej woli. W samym tylko wywiadzie KWacha
      dla Zetki można się dopatrzeć kilku sprzeczności, jeśli Nałęcz tego nie
      dostrzega to nie tylko ze słuchem ale i z wzrokiem zdaje się mieć problemy.
      Warto pamiętać o dwóch sprawach - po pierwsze w stenogramie komisji każdy
      świadek określony jest imieniem i nazwiskiem a nie urzędem, zatem wezwany
      byłby "pan Aleksander KWaśniewski" a nie prezydent. Z prawnego punktu widzenia
      obywatel KWaśniewski ma takie same obowiązki jak każdy w Polsce.
      Po drugie nie mam zbyt wysokiego zdania o obiektywiżmie Rokity czy Ziobry, ale
      gdyby od początku zależało im na skompromitowaniu prezydenta, złożyliby taki
      wniosek na początku prac komisji. Pamiętajmy, że w artykule w "GW" nic nie było
      o Kwaśniewskim a jego nazwisko w kontekście sprawy Rywina pojawiło się bodaj w
      marcu.
      Pozdr.
      • kataryna.kataryna Re: Nałęcz - 'Szymczycha jak wiejski wesołek' 10.11.03, 13:28
        Gość portalu: P-77 napisał(a):

        > Wszystko to gra pozorów- Nałęcz to osobisty przyjaciel KWaśniewskiego, więc
        > będzie go bronił jak lew (nomen omen). NAtomiast zmiana frontu przez SLD-
        > owskich członków komisji to część gry grupy trzymającej władzę, która chce
        > skompromitowac Michnika i Kwaśniewskiego jako faktycznych autorów tej
        intrygi.
        > Do tego wzywał wprost Marek Barański. Pamiętajmy, że KWaśniewski nie może już
        > ubiegać się o kolejną kadencję, więc SLD nie musi stać za nim murem a nawet
        > przeciwnie - jego plany polityczne (lista obywatelska, kandydowanie żony)
        mogą
        > nawet zagrażać Sojuszowi.
        > To co mówi NAłęcz jest o tyle głupie, że w tzw. sprawę Rywina poza samym
        > Rywinem nikt nie został uwikłany z własnej woli. W samym tylko wywiadzie
        KWacha
        >
        > dla Zetki można się dopatrzeć kilku sprzeczności, jeśli Nałęcz tego nie
        > dostrzega to nie tylko ze słuchem ale i z wzrokiem zdaje się mieć problemy.
        > Warto pamiętać o dwóch sprawach - po pierwsze w stenogramie komisji każdy
        > świadek określony jest imieniem i nazwiskiem a nie urzędem, zatem wezwany
        > byłby "pan Aleksander KWaśniewski" a nie prezydent. Z prawnego punktu
        widzenia
        > obywatel KWaśniewski ma takie same obowiązki jak każdy w Polsce.
        > Po drugie nie mam zbyt wysokiego zdania o obiektywiżmie Rokity czy Ziobry,
        ale
        > gdyby od początku zależało im na skompromitowaniu prezydenta, złożyliby taki
        > wniosek na początku prac komisji. Pamiętajmy, że w artykule w "GW" nic nie
        było
        >
        > o Kwaśniewskim a jego nazwisko w kontekście sprawy Rywina pojawiło się bodaj
        w
        > marcu.
        > Pozdr.



        Po co dawać pretekst do kwestionowania raportu? Przecież jak się nie przesłucha
        prezydenta, Rokita i Ziobro będą to międlić aż do wyborów, w interesie
        prezydenta jest wyjaśnienie sprawy do końca, w przeciwnym razie daje opozycji
        powód do niekończących się rozważań na temat roli prezydenta w aferze Rywina.
        Ja z radością przyjęłabym zeznania, które jednoznacznie zdjęłyby podejrzenia z
        prezydenta, a tak, im dłużej i bardziej się opiera, tym większe mam wątpliwości
        co do jego czystości w tej sprawie. Polityk z klasą powiedziałby, że oczywiście
        się stawi, jeśli konstytucjonaliści nie widzą przeszkód. I tyle, żadnych
        durnych żartów, żadnego zarzekania się, ze się nie ma nic do powiedzenia,
        żadnych "ale przeciez już powiedziałem prokuratorowi". Problem w tym, że
        Kwaśniewskiemu klasy męża stanu brakuje i zachowuje się jak głuptas, na dodatek
        głuptas, który ma coś na sumieniu.
    • Gość: bratek o niespodziewanych talentach IP: *.biaman.pl 10.11.03, 13:23
      We "Wprost", o czym pewnie już wiesz, jest fajny rysunek prezydenta w stroju
      ludowym przed komisją.

      ------
      "Poza tym jestem utalentowany w kilku dziedzinach, nie tylko w boksie".
      Dariusz Tiger Michalczewski
      • kataryna.kataryna Re: o niespodziewanych talentach 10.11.03, 13:30
        Gość portalu: bratek napisał(a):

        > We "Wprost", o czym pewnie już wiesz, jest fajny rysunek prezydenta w stroju
        > ludowym przed komisją.


        Fajny :)
        A ten z tańczącymi Łybacką, Millerem i Nikolskim też niczego sobie.
        • Gość: bratek Re: o niespodziewanych talentach IP: *.biaman.pl 10.11.03, 13:34
          A dalej to już nie widziałem, bo miałem "Wprost" tylko na chwilę w rękach.
          Zdążyłem jeszcze zobaczyć Gwiazdę Pierwszej Wielkości, czyli Naszą
          Futurystyczną Prezydentową.
          A właśnie zauważyłem, że cytacik Witołda o Starachowicach jużeś umieściła gdzie
          indziej. Cóż, miałem paręnaście godzin przerwy...
        • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: o niespodziewanych talentach IP: *.clean4all.com 10.11.03, 14:24
          Choć trudno sobie wyobrazić, aby cokolwiek mogło konkurować ze zdjęciem
          Majestatu i zdjęciem Leppera (że też ten chłop jeszcze nie zagrał w Serie A),
          to nie sposób nie wspomnieć o "Organie Ludu". To zdjęcie jest świetne. I ten
          Rywin po rosyjsku :). Tylko dlaczego Anitę wywalili na koniec stołu? Choć
          trzeba przyznać, że nieźle się prezentuje. Można powiedzieć towarzyszka na
          miarę XXI w. Fakt, na zdjęciu wygląda, jakby była opóźniona intelektualnie, ale
          takie szczegóły przecież nie mogą stanąc jej na drodze ku partyjnym szczytom.

          • Gość: bratek Re: o niespodziewanych talentach IP: *.biaman.pl 10.11.03, 14:26
            ". Fakt, na zdjęciu wygląda, jakby była opóźniona intelektualnie, ale
            takie szczegóły przecież nie mogą stanąc jej na drodze ku partyjnym szczytom".

            Wręcz przeciwnie, takie szczegóły bardzo w karierach pomagają.



    • Gość: franek Re: Nałęcz - "Szymczycha jak wiejski wesołek" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 14:08
      Fajny docip ma Pan Prezydent, się uśmiałem.
      A Nałęcz przed komisją ostatnio bardzo mi się podobał, szkoda, że tak błaźni
      się kretyńskim zasłanianiem prezydenta.
    • basia.basia "Przyśpiewka Prezydencka" 10.11.03, 16:56
      Prezydentem jestem,
      Oj, da dana, dana,
      Mogę śpiewać, tańczyć
      do białego rana,
      lecz po co? ...
      Odpowiem Jego Ekscelencji:
      to niezłe zajęcie po końcu kadencji.

      /Marek Majewski/
Pełna wersja