elfhelm
24.01.09, 00:10
www.rp.pl/artykul/92106,252727_Kownacki__odrzucenie_weta_to_arogancja_.html
"- Sytuacja jest bezprecedensowa, całe środowisko, od sędziów sądów rejonowych
po prezesów sądów najwyższych, skrajnie negatywnie ocenia rozwiązania, które w
tej ustawie zostały zawarte - mówił Kownacki."
Przeciw niektórym rozwiązaniom modelu aplikacyjnego opowiadał się
przewodniczący KRS.
Kownacki lub inny akolita z pałacu brata prezesa PiS twierdził, że o weto
zwracał się pierwszy prezes SN. Dzień po tym ukazało się sprostowanie
rzecznika SN zaprzeczające takim wzywaniom.
Kownacki nie czytał też uzasadnienia weta :) Tam 90% poświęcono przepisowi
zakreślającemu termin do nominacji. O systemie kształcenia kadr napisano parę
zdań.
Brak tej ustawy z kolei groził paraliżem znacznej części sądów rejonowych z
uwagi na wejście w maju w życie orzeczenia TK zakazującego orzekania przez
asesorów.
Wreszcie model sędziego grodzkiego (de facto "na próbę") promowany przez
prezydenta i ponoć przez część KRS mógłby być również uznany za niezgodny z
KRP. Ich wersja stanowiła w znacznej mierze utrzymanie obecnego modelu przy
zmianie nazewnictwa. A tak zwana idea "sędziego jako korony zawodów" nie
będzie możliwa do zrealizowania dopóki w Polsce sądy będą zajmowały się wszystkim.
A jakie były faktyczne powody weta? Oczywiście to, że likwiduje się krajowej
centrum (powstaje krajowa szkoła). Krajowe centrum to z kolei przechowalnia
dawnych współpracowników Ziobry (np. sędziego Kryże), którzy za bzdurne
posiedzenia rady pobierają znaczne apanaże.
Czyli chodzi o kasę i stołki. Jak zwykle.