Sprawa doktora G.

26.01.09, 21:14
Nie wiem , czy ja dobrze zrozumiałam relację reporterki.
Jeden z młodych lekarzy skarżył doktora G. o mobbing w pracy, bo ten pozbawił
go premii po tym jak jeden z pacjentów młodego lekarza rzucił się przez okno
    • republika.republika Re: Sprawa doktora G. 26.01.09, 21:39

      gdy ordynatorem był Religa to personel się obijał a premie dostawał, dlatego gdy
      nowy szef zaczął wymagać od nich solidnej pracy to uznali to za mobbing
      • etykietka Re: Sprawa doktora G. 26.01.09, 21:41
        Młody lekarz nawet rodziny nie raczył o śmierci zawiadomić:(
        Rano przyszła żona do zmarłego pacjenta w odwiedziny....;(
    • republika.republika a tu pozostałe oskarżenia (kontrowersje.SAWA) 26.01.09, 21:42
      - Musiałem przychodzić do pracy wcześniej, by przygotować wszystko do opreracji.
      - Mnie nie dał nagrody. …. No tak, pacjent wyskoczył z okana, … tak, nie
      wykonałem polecenia dra G. by powiadomić rodzinę i potem jego żona stała się
      naszą pacjentką po doznanym szoku. No ale fakt jest faktem – nagrody dawał tylko
      za efekty w pracy.
      - Przychodził do kliniki o różnych godzinach i człowiek nigdy nie był pewny
      dnia, ani godziny.
      - Kazał mi stać przy operacji wiele godzin i nie mogłem usiąść, a to szkodziło
      moim nogom i krążeniu.
      - Poszturchiwał mnie w czasie operacji i się złościł, …. gdy wypadły mi z rąk
      narzędzia.
      - Mówił mi, że się nie nadaję na kardiochirurga. To fakt, że teraz jestem
      ortopedą, bo to przynosi lepsze zarobki.
      - Raz gdy spałem na dyżurze obudził mnie i pogonił do pracy. Teraz mam od tamtej
      pory traumę.
      - Wiedział, że mam chrzest dziecka na drugi dzień, ale mimo to wezwał mnie
      poprzedniego dnia na operację. …. Przyznaję, że wszystko się dobrze skończyło –
      i operacja i chrzest na drugi dzień. Jestem teraz wdzięczny, że miałem szansę
      jako stażysta w niej uczestniczyć. Pracuję teraz gdzie indziej i w nowym miejscu
      przez rok uczestniczyłem tylko w jednej, a przy doktorze G. miałem wiele takich
      okazji.

      www.kontrowersje.net/node/1678
      • etykietka Re: a tu pozostałe oskarżenia (kontrowersje.SAWA) 26.01.09, 21:47
        Ja bym faceta za same jego zeznania postawiła przed sądem pracy i pozbawiła
        prawa wykonywania zawodu.
        Za kilka lat przyjdzie na dyżur pijany i jeszcze pewnie będzie się dziwił
        dlaczego go aresztowali
        • jestemchocmnietunie_lubiom wierzysz w te "zeznania" ? 26.01.09, 22:07
          ( ... )
          • etykietka Re: wierzysz w te "zeznania" ? 26.01.09, 22:11
            A dlaczego w te akurat mam nie wierzyć?
          • doc.na O co ci chodzi? Że ich ni było? 26.01.09, 22:15

            Klasyczne podejście Rafała Ziemkiewicza z ŁRzepy.
            Nie masz ani grama dowodu na to że masz racje,
            ale pomówienia rzucasz!

            PiSiorska gadzina!
      • wanda43 Re: a tu pozostałe oskarżenia (kontrowersje.SAWA) 26.01.09, 22:15
        Ręce i gacie opadaja, jak sie te oskarżenia czyta. Każdy z nich powinien na
        zbity pysk wyleciec z roboty. Niestety, tacy oni sa niemal wszyscy.
    • obraza.uczuc.religijnych Re: Sprawa doktora G. 27.01.09, 08:57
      G. to istny zamordysta, nadawałby się na siepacza tuskowego reżimu.
    • fredoo Re: Sprawa doktora G. 27.01.09, 10:41
      Byłem kiedyś u dr.P (to kolega i tasama szkoła).Faktycznie chamowaty
      ale wszystko co powiedział się sprawdziło. Można zapytać co
      ważniejsze u doktora wersal czy kompetencje???Poza tym jak się żyje
      w takim stresie jak mają ci chrurdzy to wszystko jest możliwe.
    • prawieemeryt Jeden z młodych lekarzy 27.01.09, 10:52
      czy to nie kumpel ziebro?
    • zoro_wieczorowo_poro Uuuuu, to jest niezłe: 27.01.09, 11:16
      "Narzekał na "zmienność nastrojów szefa", "reprymendy" nawet przy chorych,
      "szturchanie" podczas operacji i ograniczanie możliwości otworzenia
      specjalizacji. Czy protestował? - pytali adwokaci. - Nie. - Baliśmy się, ja się
      bałem - mówi.
      Czy o naruszeniu kodeksu pracy zawiadamiał organa ścigania? - dociekała mec.
      Magdalena Bentkowska. - Nie, same się zgłosiły - oświadczył dr Łukasz Ch.

      Wybuchła sensacja. Okazało się, że agenci CBA zgłosili się do niego już jesienią
      2006 r. A sprawa dr. G. formalnie zaczęła się dopiero w grudniu. CBA spotykało
      się z nim w szpitalu i w kawiarniach, np. na pl. Narutowicza. Rozmowy nagrywano
      na dyktafon. - Co agentów interesowało? - System transplantacji, korupcja, błędy
      w sztuce lekarskiej - chodziło o naprowadzenie na konkretne dowody - odpowiadał
      na pytania sędziego i adwokatów Łukasz Ch.
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Uuuuu, to jest niezłe: 27.01.09, 11:29
        Czy jest w Polsce bardziej przestępcza organizacja niż CBA?
        • zoro_wieczorowo_poro Re: Uuuuu, to jest niezłe: 27.01.09, 11:36
          przestaje rozumieć o o tu chodzi. Wczoraj pojawiła się informacja że CBA nie
          wykonała zarządzenia premiera w sprawie zgłaszania swoich akcji, i co? i
          nic..jakby się nic nie działo. CBA pracuje i w doopie ma wszystko
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Uuuuu, to jest niezłe: 27.01.09, 11:40
            Mięczak Tusk nie kopnie tego towarzycha bo sam za nim głosował.
      • prawieemeryt Uuuuu, to nie wystarczy: 27.01.09, 12:33
        Muszom czymś porządnie Tuska uuuuuupier......ić. Albo się obudzi
        albo zdymisi. On już wyraźnie srakop_rem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja