elfhelm
04.02.09, 21:17
www.dziennik.pl/polityka/article311755/Prezydent_Duzy_stol_duzo_alkoholu.html
"Dlaczego zabrakło go [Lecha Kaczyńskiego] podczas obrad? "Mnie i brata
zirytowała próba potraktowania nas jako jedną osobę. Powiedziano nam, że
miejsce przy głównym stole jest tylko dla jednego z nas. Dlatego obydwaj
zrezygnowaliśmy" - mówi dziś Lech Kaczyński."
Brzmi to idiotycznie jak cała ta rezydentura. Po prostu nikt braci mniejszych
(zwłaszcza niemającego żadnego większego znaczenia w "S" PiJarka) do
plenarnych obrad nie zapraszał. Czy to leczenie kompleksów?