homosovieticus
05.02.09, 20:01
Poruszyła mnie swoboda z jaką wszyscy "herosi opozycji" utażsamiali
swój interes i sukces z interesem i sukcesem wszystkich pozostałych
Polaków, wsród,których większość poniosła straty na tak
przeprowadzonej transformacji ustrojowej, jaka
została "wynegocjowana" przy OS.
To utażsamianie się z Narodem to psychologiczny wynik zbratania się
w Magdalence.
Tak sądzę.
Przykro, także, było widzieć tak wielu TW wśród świetujacych.
Na tym tle nieobecność "Bolka" była politycznie wymowna wielce.