o rzekomej nienawiśći narodu do władz PRL w 1989

07.02.09, 10:17
znów trzeba przypominać .
Okrągły Stół a potem wybory czerwca 1989 niosły nadzieję .
Solidarność cieszyła się wtedy ogromnym zaufaniem i takąż popularnością .
Nic dziwnego,że zapowiadając zmianę stylu sprawowania władzy ludzie
w wyborach gromko poparli wszystkich wręcz ,którzy byli namaszczeni przez Wałęsę .
Niestety nadzieje Polaków szybko zgasły.
Okazało się bowiem,że ludzie Solidarności okazali się nie tylko
nieprzygotowani do rządzenia, ale co gorsza jeszcze bardziej pazerni na stołki
przywileje i pieniądze.
Wkrótce też nowa lewica w postaci SLD wróciła do władzy.
Naród wybrał ludzi przewidywalnych.
    • bubba49 Re':a wybory czerwcowe' baranie to co????????????? 07.02.09, 10:22
      • tensamjest Re: Re':a wybory czerwcowe' baranie to co???????? 07.02.09, 10:27
        40% uprawionych do głosowania nie wzięło udziału .
        Wygrana Solidarności nie była wynikiem nienawiści do tamtej władzy,lecz
        wynikiem ogromnych nadzieji na lepsze jutro.
        Nic więcej.
        Solidarnośc szybko jednak roztrwoniła zaufanie.
        • bubba49 Re:ale 64% głosowalo,!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!! 07.02.09, 10:31
          • detex No to sam sobie opowiedziałeś na pytanie. 07.02.09, 10:37
            Z tych 60% uprawnionych do głosowania na Solidarność zagłosowało
            64% czyli 38% wszystkich uprawnionych do głosowania. Jak nietrudno
            zauważyć pozostałe 62% było przeciw albo to wszystko miało głęboko w
            d[oo]pie.
            • irma223 Jak to niektórzy zapomnieli jak było... 07.02.09, 13:15
              detex napisał:

              > Z tych 60% uprawnionych do głosowania na Solidarność zagłosowało
              > 64% czyli 38% wszystkich uprawnionych do głosowania. Jak nietrudno
              > zauważyć pozostałe 62% było przeciw albo to wszystko miało głęboko > w d[oo]pie.

              Kompletna bzdura. Na kandydatów bezpartyjnych wystawionych przez Komitety
              Obywatelskie głosowała ogromna większość z tych, którzy brali udział w wyborach.

              W czasie ustalania list (na których i tak PZPR miała zagwarantowane 65%, choćby
              nie padł na ich kandydatów żadne głos, walka się rozgrywała jedynie o 35% miejsc
              - i dlatego był to "Sejm kontraktowy"), PZPR starała się pozyskać na swoje listy
              apolityczne autorytety nie należące do PZPR (np. prof. Mikołaj Kozakiewicza).

              wiadomosci.polska.pl/kalendarz/kalendarium/article.htm?id=45587
              "Spośród 161 kandydatów "Solidarności" do Sejmu, tylko jeden nie zdołał uzyskać
              mandatu już w pierwszej turze. Na 100 kandydatów "Solidarności" do Senatu w
              pierwszej turze wybranych zostało 92."

              "Prócz tego, na „bezpartyjne” miejsca w Sejmie i do Senatu kandydowała również
              pewna ilość ludzi wywodzących się z innych, niż „Solidarność” odłamów
              politycznej opozycji. Najliczniejszą taką grupą byli działacze KPN, w tym jej
              przywódca, Leszek Moczulski, który kandydował na posła w Krakowie (uzyskał ok.
              10% głosów, przegrywając z Janem Marią Rokitą)."

              "Spośród 241 mandatów "koalicyjnych" jakie były obsadzane w okręgach, w
              pierwszej turze obsadzone zostały…3. Wyborcy w swej większości skreślali bowiem
              kandydatów, oprócz tych, których popierała „Solidarność”.

              Podobny los spotkał tzw. "listę krajową". Tylko dwóch, na 35 znajdujących się na
              niej kandydatów uzyskało wymagane 50 % głosów w skali kraju i tym samym, mandaty
              poselskie. Osobami, które weszły do Sejmu z "listy krajowej" byli Mikołaj
              Kozakiewicz (ZSL) wybrany później na marszałka Sejmu, oraz ostatni na liście
              Andrzej Zieliński. Ten drugi został wybrany prawdopodobnie dlatego, że część
              wyborców skreślając całą listę krajową "na krzyż" robiła to niedokładnie, co
              komisje wyborcze zinterpretowały jako nieskreślenie ostatniego ze znajdujących
              się na tej liście kandydatów. "

              "Rola "Solidarności" w wyborach w 1989 r. nie ograniczyła się do I tury. Przed
              drugą turą wyborów, która odbyła się 18 czerwca "Solidarność" – oprócz
              popierania tych spośród jej kandydatów, którzy nie uzyskali mandatów 4 czerwca,
              instruowała wyborców, które z osób kandydujących na nie obsadzone w I turze
              "mandaty koalicyjne" należy poprzeć jako mniejsze, lecz nieuniknione zło. Pewną
              zaś część z tych kandydatów tworzyli ludzie de facto związani z „Solidarnością”.
              Oni też otrzymali w II turze największą liczbę głosów."

              Co do frekwencji to można wysnuć jeszcze inny wniosek: i tak wszyscy byli
              przekonani, że wygra "Solidarność", więc uważali, ze mogą sobie udział wyborach
              odpuścić (podobnie było w 2005 roku, gdy wszyscy byli przekonani, że i tak
              powstanie PO-PiS).

              No i jeszcze dodatkowy czynnik:

              "Najbardziej radykalna część opozycji – taka, jak np. „Solidarność Walcząca”
              nawoływała do bojkotu wyborów. Jej zdaniem, udział „Solidarności” w Sejmie i w
              Senacie mógł jedynie legitymizować władzę komunistów – którzy i tak, zgodnie z
              ordynacją, mieli w izbie niższej zagwarantowaną bezwzględną większość."

              Ciekawe, że ani PZPR ani solidarnościowcy nie wiedzieli, jak bardzo zwykli
              ludzie popierali "Solidarność"... Obie strony teraz mówią, że wyniki wyborów ich
              zaskoczyły... A nas ani trochę...
        • star30 Re: Re':a wybory czerwcowe' baranie to co???????? 07.02.09, 10:36
          tensamjest napisał:

          > 40% uprawionych do głosowania nie wzięło udziału .
          > Wygrana Solidarności nie była wynikiem nienawiści do tamtej władzy,lecz
          > wynikiem ogromnych nadzieji na lepsze jutro.
          > Nic więcej.
          > Solidarnośc szybko jednak roztrwoniła zaufanie.


          Masz zupełna rację.Nie tylko Ty i ja tak uważamy,wielu ludzi jest
          do dzisiaj rozczarowanych solidarnością i rządami prawicowych oszołomów.
          • tensamjest Re: Re':a wybory czerwcowe' baranie to co???????? 07.02.09, 10:47
            w dodatku podpieranie się kombatanctwem jest żałosne.
            Powinno się liczyć co umiesz,potrafisz i jakie masz kwalifikacje ,a nie to czy
            strajkowałeś.
          • x2468 Re: Re':a wybory czerwcowe' baranie to co???????? 07.02.09, 19:33
            Rozczarowani sa gleboko wierzacy w gusla i zabobony katolicy.Wierza w cuda.Ja
            nie jestem rozczarowany.Zawsze twierdzilem ze aby dojsc do jako takiego poziomu
            potrzeba minimum 30 lat.Codow nie ma( no chyba ze w geotermi Rydzyka).
            • tensamjest Re: Re':a wybory czerwcowe' baranie to co???????? 07.02.09, 19:48
              po strajkach sierpniowych w 1988 r ,kiedy doszło do pierwszych porozumień
              Solidarności ze strony tzw czerwonych nic nie groziło.chyba że walka z ekstremą
              własnej organizacji
        • x2468 Re: Re':a wybory czerwcowe' baranie to co???????? 07.02.09, 19:28
          tensamjest napisał:

          > 40% uprawionych do głosowania nie wzięło udziału .
          > Wygrana Solidarności nie była wynikiem nienawiści do tamtej władzy,lecz
          > wynikiem ogromnych nadzieji na lepsze jutro.
          > Nic więcej.
          > Solidarnośc szybko jednak roztrwoniła zaufanie.

          Nie wzieli udzialu poniewaz bali sie represji z strony,jak to sie wtedy mowilo
          "czerwonych pajakow".
      • detex Po trzech latach ujadania i opluwania się nawzajem 07.02.09, 10:30
        praktycznie Solidarność straciła władzę w myśl przysłowia:
        "... g[oo]wno bydłu nie zegarek... ".
        • tensamjest Re: Po trzech latach ujadania i opluwania się naw 07.02.09, 10:34
          druga sprawa ,jeszcze dziś prawie połowa społeczeństwa popiera stan wojenny.Tak
          też było w 1989 .
          O jakiej więc nienawiści mowa ?
          • detex Stan wojenny popiera teraz więcej niż połowa .... 07.02.09, 10:40
            ... społeczeństwa. A wtedy (1989 r) Solidarność poparło 38%
            wszystkich uprawnionych do głosowania. Reszta była przeciw, albo to
            wszystko miała głęboko w d[oo]pie.
            • tensamjest Re: Stan wojenny popiera teraz więcej niż połowa 07.02.09, 10:42
              pomijam też fakt,że Jaruzelski sam zrezygnował z prezydentury.
              Pokażcie mi jakiegoś solidarucha ,który rezygnuje dobrowolnie ze stołka i
              przywilejów.
              • detex Re: Stan wojenny popiera teraz więcej niż połowa 07.02.09, 10:54
                No dobrze, tylko napisz mi dlaczego te teksty kierujesz do mnie ?
          • scoutek Re: Po trzech latach ujadania i opluwania się naw 07.02.09, 11:00
            tensamjest napisał:

            > druga sprawa ,jeszcze dziś prawie połowa społeczeństwa popiera stan wojenny.Tak
            > też było w 1989 .
            > O jakiej więc nienawiści mowa ?

            to, ze mysle, ze Jaruzel nie mial innego wyjscia nie zmienia faktu, ze BARDZO go
            wtedy nie lubilam
            ani wtedy ani w 1989
            • tensamjest Re: Po trzech latach ujadania i opluwania się naw 07.02.09, 11:05
              bodaj w 1986 r Urban wygłosić miał tezę ,że jeśli ówczesne władze PRL,chcą
              wygrać ,to niech oddadzą władzę Solidarności.
              Miał pisać - dajcie im władzę .Niech społeczenśtwo zobaczy ich prawdziwe oblicze.
              I okazało się ,ze Urban miał rację .
              Solidarność u władzy to był najgorszy okres chyba po 1989 r/prócz rządów PIS/
              Dlatego szybko społeczeństwo podziękowało Solidaruchom
    • etta2 Re: o rzekomej nienawiśći narodu do władz PRL w 1 07.02.09, 10:35
      > Wkrótce też nowa lewica w postaci SLD wróciła do władzy.
      > Naród wybrał ludzi przewidywalnych.

      Owszem, bo faktycznie zdobycie władzy przez "Solidarność" było dla
      niej samej sporym zaskoczeniem. I faktycznie w tym środowisku ludzi
      potrafiących sprawować władzę nie było zbyt wielu, bo skąd mieli się
      wziąć? No i "ciemny lud" przyzwyczajony do parasola ochronnego
      państwa dość ciężko znosił nowe warunki (bez parasola), więc
      sięgnięto po starych łudząc się nadzieją...do czasu afery Rywina i
      kumpli. Wtedy wylazlo jak to "nowa lewica" świetnie sobie radzi w
      gospodarce rynkowej. Skończyły się złudzenia ostatnich naiwnych.
      Lewicę szlag trafił, bo chyba temu nie zaprzeczysz? Gdzie masz dziś
      lewicę? Jakieś strzępy, które się usiłują zebrać do kupy z okazji
      wyborów do PE, co oczywiście absolutnie nie świadczy o pogoni za
      intratnymi stołkami, haha.
      Myslisz, że w tak prymitywny sposób zdołasz obrzydzić ludziom
      wolność i demokrację wywalczoną przez Solidarność? Naiwnyś czy
      głupiś?
      • tensamjest Re: o rzekomej nienawiśći narodu do władz PRL w 1 07.02.09, 10:40
        sprawa Rywina to chyba najlepszy przykład wirtualnej afery.
        Nikt nikomu nic nie dał ,niczego nie załatwił .
        Prawicowe media wykorzystały szansę rozprawy z lewicą .
        A co do Solidarności -to naród wie swoje .
        I tak samo czuł obrzydzenie dla tych "odnowicieli" od siedmiu boleści .
        • etta2 Re: o rzekomej nienawiśći narodu do władz PRL w 1 07.02.09, 10:59
          Daruj sobie wypowiadanie się w imieniu narodu, zbyt wielu już to
          robi. O tym, jak naród ceni komusze rządy masz dowód (twardy) w
          postaci wyników wyborow i twoje chciejstwo jest o kant d* potłuc.
          • tensamjest Re: o rzekomej nienawiśći narodu do władz PRL w 1 07.02.09, 11:11
            dzisiejsze wyniki wyborów to gra mediów.
            Nie ma lewica szans ,nie mając tuby .
            Wszystkie media są opanowane przez prawicę .
            Od TVP po TVTRWAM.
            Wszechogólna prawicowa propaganda wżera się w mózgi ludzi narzucając
            punkt widzenia.
      • detex No dobrze. To jeszcze mi odpowiedz na pytanie .... 07.02.09, 10:50
        ... gdzie masz dzisiaj Solodarność ?
        U władzy, w Sejmie, Senacie w zakładach pracy ?
        U władzy Sejmie i Senacie widzę stado cwaniaczków-dorobkiewiczów,
        zwykłuch krętaczy i oszustów politycznych.
        W prywatnych zakładach pracy praktycznie wszystkie związki zawodowe
        zostały rozbite.
        Gdzie widzisz tę Solidarność ?
    • elfhelm No proszę 07.02.09, 10:53
      nie dość, że spamer, to jeszcze baran
      • tensamjest Re: No proszę 07.02.09, 10:58
        pisząc Solidarność używam skrótu myślowego,który myślałem każdy jak trzeba odczyta.
        Skoro jednak potrzebne jest odrębne tłumaczenie to wyjaśniam ,że pod tym
        terminem kojarzę siły tzw opozycji z lat 80tych , które to są w PO-PIS .
        • elfhelm Re: No proszę 07.02.09, 16:43
          Zatem obawiam się, że skrót myślowy stanowi twoje największe myślowe
          osiągnięcie. Sorry.
    • irma223 Aleś bajkę sobie opowiedział :)) 07.02.09, 11:39
      tensamjest napisał:

      > Okazało się bowiem,że ludzie Solidarności okazali się nie tylko
      > nieprzygotowani do rządzenia,

      Oczywiście, że byli nieprzygotowani i świetnie o tym wiedzieliśmy głosując na
      nich. Ale byli nasi. Wiedzieli, czego chcemy. Nie wydawali odgórnych zarządzeń
      chroniąc się za czołgami.

      > ale co gorsza jeszcze bardziej pazerni na stołki przywileje i
      > pieniądze.

      Kuroń wówczas mówił, że żeby chcieć być w Polsce ministrem to trzeba być albo
      wielkim idiotą labo wielkim patriotą... Ubrał się wprawdzie w garnitur, ale do
      garnituru - z przyzwyczajenia - sandałki...

      > Wkrótce też nowa lewica w postaci SLD wróciła do władzy.
      > Naród wybrał ludzi przewidywalnych.

      Hihihihi! Piękna bajka, tylko, że nieprawdziwa.

      W naród uderzył ten najtrudniejszych okres transformacji, a SLD obiecało
      częściowy odwrót i osłony socjalne. "Balcerowicz musi odjeść" to nie hasło
      Leppera, a SLD z ówczesnej kampanii wyborczej.

      Po wyborach oświadczyli, że będą wszystkie reformy Balcerowicza kontynuować i
      odwrotu nie ma.
      Na szczęście zatem okazało się, że są bardziej odpowiedzialni niż np. Łukaszenko
      na Białorusi...
      • tensamjest Re: Aleś bajkę sobie opowiedział :)) 07.02.09, 16:23
        SLD wygrało wybory,bo większość solidarnościowych ministrów
        zbankrutowała się moralnie i pod względem fachowości .
        • tensamjest Re: Aleś bajkę sobie opowiedział :)) 07.02.09, 16:24
          leżenie na styropianie okazało się zbyt małą kwalifikacją do sprawowania władzy.
        • irma223 A pamiętasz, czemu przerżnęli w 2005-tym? 07.02.09, 17:55
          tensamjest napisał:

          > SLD wygrało wybory,bo większość solidarnościowych ministrów
          > zbankrutowała się moralnie i pod względem fachowości .
          • tensamjest Re: A pamiętasz, czemu przerżnęli w 2005-tym? 07.02.09, 19:26
            po raz pierwszy mieliśmy dowód ,ze tzw czwarta władza potrafi być pierwszą .
            Prawicowe media /innych przecież nie ma/ zmówiły się i dokonały egzekucji na SLD.
            Takiej propagandy nie powstydziłby się Goebbels
            • irma223 Nie cytuj J. Kaczyńskiego... 07.02.09, 20:20
              tensamjest napisał:

              > po raz pierwszy mieliśmy dowód ,ze tzw czwarta władza potrafi być
              > pierwszą .
              > media ... zmówiły się i dokonały egzekucji ...
              > Takiej propagandy nie powstydziłby się Goebbels

              ... bo zabawnie to wygląda.

              Pisała wprawdzie w 2001 roku "Wyborcza" na pierwszej stronie "Powstrzymać SLD!",
              ale jakoś nie powstrzymała.

              W 2005 roku TVP była w rękach lewicowych (Danuta Waniek szefową KRRiTV, prezesem
              TVP Robert Kwiatkowski), więc opowiastki o złych prawicowych mediach kupy się
              nie trzymają...

              Za to Tusk zauważył słusznie prawidłowość: trawestując słynne powiedzenie
              Rakowskiego: kto ma media - ten traci władzę.
    • pulkownik.mietkowski Re: o rzekomej nienawiśći narodu do władz PRL w 1 07.02.09, 12:03
      Zadnej nienawisci narodu do Partii i Bezpieczenstwa w 1989 roku nie bylo. Wedlug
      naszych badan w uczciwych wyboarch PZPR mogla liczyc na jakies 85-88% glosow.

      Czyli pomijajac grupki warcholow i indywidualistow oplacanych z kasy niemieckich
      ziomkowstw i cia caly narod popieral sluszny kierunek wyznaczany przez Partie i
      wieczny sojusz z bratnim Zwiazkiem Sowieckim.

      Jeden z naszych najlepszych analitykow tow Czarzasty z Wybrzeza pokazywal mi
      wyniki w ktorych mielismy olbrzymia przewage.

      Niestety wybopry zostaly sfalszowane - olbrzymie sumy z Watykanu, USA oraz
      ziomkowstw niemieckich odebraly nam uczciwe zwyciestwo.

      Od tego czasu faszyzm w polskiej republice parl do wladzy wspomagany przez
      zdrade wielu bylych towarzyszy.

      Tow Jaruzelski i tow Kiszczak jeszcze chcieli zatrzymac faszystow jak w 1956
      roku na Wegrzech ale spisek siegnal samego Kremla i zostali zatrzymani przez
      zdrajce gorbaczowa.

    • zoil44elwer Re: o rzekomej nienawiśći narodu do władz PRL w 1 07.02.09, 20:06
      Kilkadziesiąt lat propagandowego obrzydzania PRL przez opozycję,po 89 już nawet
      urzędowo jednak nie zrobiły Polakom wody z mózgu.Wystarczy spojrzeć na różne
      sondaże.Np Sejm w PRL miał lepszą opinię niż aktualny Sejm zdominowany przez
      PO(14 % poparcia?!)/"W Polsce wszyscy krzyczą że posiadają większość"(J Piłsudski)
      • tensamjest Re: o rzekomej nienawiśći narodu do władz PRL w 1 07.02.09, 20:09
        media mamy prawicowe i ładują w PRL jak w kaczy kuper.
        Gdyby człowiek nie wiedział , to by pomyślał słuchając ich,że był to jeden obóz
        koncentracyjny.
        • zoil44elwer Re: o rzekomej nienawiśći narodu do władz PRL w 1 07.02.09, 20:13
          Jak mówił S Kisielewski:Polska to był najweselszy barak w obozie KDK.
    • boblebowsky Re: o rzekomej nienawiśći narodu do władz PRL w 1 07.02.09, 20:15
      To co wychodzi z twoich ust to zwykła uryna, której nikt poza łajzą z SB-skimi
      konotacjami nie mógł by napisać. Normalnie bym cię w ten głupi łeb
      najchętniej pie...ął.
      • bercik38 Re: o rzekomej nienawiśći narodu do władz PRL w 1 07.02.09, 20:58
        boblebowsky napisał:

        > To co wychodzi z twoich ust to zwykła uryna, której nikt poza łajzą z SB-skimi
        > konotacjami nie mógł by napisać. Normalnie bym cię w ten głupi łeb
        > najchętniej pie...ął.

        Ja ciebie też.
        • boblebowsky Re: o rzekomej nienawiśći narodu do władz PRL w 1 07.02.09, 21:34
          Połóż się lepiej dziadu, bo już twoja godzina dawno wybiła.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja