Recepta na lekarstwo

IP: *.gdynia.mm.pl 17.11.03, 00:09
Lista leków refundowanych dobra alee przez kogo od nowego roku
i kto będzie dopłacał ?
    • Gość: ag Re: Recepta na lekarstwo IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 17.11.03, 05:07
      Możeby przestać oszczędzać na lekarstwach i sprawniej pokierować
      odsłaniającą swoje braki służbą zdrowia.
      Pewien margines na nowe leki byłoby dobrze gdyby zawsze się
      znalazł, to chyba dobra ekonomiczna zasada, nie wydawać się do
      ostatniej złotówki. Na litość się nie dało złowić, ani rządu,
      ani społeczeństwa. Opieka stomatologiczna się postarała o
      dostateczne zobojętnienie na ból.
      Gorzej już naprawdę być nie może.
    • Gość: mrek a reklama ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 06:59
      A reklama leków jest zakazana ... Rzekomo dla naszego dobra, ale
      właśnie w ten sposób chroniony jest monopol. No bo pacjent nie
      wie, że lekarz może zapisać mu lek tańszy - że jest to to samo
      (choć nie będę sie upierał, że zawsze).
    • Gość: ks Re: Recepta na lekarstwo IP: *.net.autocom.pl 17.11.03, 07:47
      A ile państwo wydało na złodziei np. z PZU czy z ministerstwa
      zdrowia ?
    • Gość: fredek Re: Recepta na lekarstwo IP: *.radom.pilickanet.pl 17.11.03, 07:53
      To, co robią koncerny farmaceutyczne, jest BANDYTYZMEM i
      kwalifikuje ich właścicieli zdzierających z biednych, chorych
      ludzi za kratki.
    • Gość: g@mdan Re: Recepta na lekarstwo IP: *.tvsat364.lodz.pl 17.11.03, 09:50
      "Firmy produkujące leki droższe starają się przekonać lekarzy,
      że "ich proszek jest lepszy od zwykłego proszku" i dzięki armii
      swoich reprezentantów stosujących najróżniejsze metody
      marketingu i zachęt - nie zawsze etycznych - osiągają tyle, że
      koszty leków w Polsce stale rosną."

      Irytujące staje się stałe powtarzanie bzdur takich jak cytat
      powyżej.
      Przestawiciele firm produkujących drogie leki starają się
      przekonać lekarzy o wyższości własnych leków, natomiast
      przedstawiciele firm produkujących leki generyczne (tanie)
      robią dokładnie to samo. Lekarze nie są bandą baranów, której
      można wmówić wszystko. Lekarze podlegają wpływom marketingu jak
      każdy, jak pacjenci, jak dziennikarze.
      Ponieważ w Polsce nadal lekarz nie jest wynagradzany zależnie
      od wyników i ilości swojej pracy (jest niedobór lekarzy w
      stosunku do potrzeb społecznych), więc daje się skusić tym,
      którzy oferują lepszy zarobek. Czy to jest naganne? Wypisanie
      drogiego leku może być sposobem na pozbycie się nadmiaru
      pacjentów. "Dwie pieczenie na jednym ogniu".
      Koszty leków stale rosną nie tylko w Polsce. To jest
      ogólnoświatowa tendencja związana z postępem naukowym.
      Poznajemy coraz więcej procesów biologicznych i staramy się na
      nie wpływać za pomocą środków chemicznych.
      Państwo chciałoby rękami lekarzy oszczędzić trochę kasy, a
      stale oszczędza na lekarzach.
      • Gość: Homo politicus Re: Recepta na lekarstwo IP: *.konin.sdi.tpnet.pl 17.11.03, 13:11
        Czytam, czytam...., patrzę, słucham. W tej sekundzie LEKI.
        Fundują mi tego przed śmiercią aż nadto. Umrę "chorszy". A
        godzinę temu. Kulczyk kupuje G-8 /energetyka/. Zdrożeje prąd.
        Kilometr od Kulczykostrady /A-2/ podwyższyli mi przejazd za 14
        km o 10 zł. Dwie godziny temu TPSA /kto?/ ograniczyła mi
        korzystanie z tańszej łaczności TELE 2. A już w w dzisiaj
        kupionym egzemplarzu "Komputer Swiata" informacja, iż pozbawia
        się od 8 listopada dostępu do wykupionego legalnie przez kilku
        znajomych SDI. I mnie w tej liczbie też. Chyba jednak umrę
        zdrowszy. Bez statyn, komórek macierzystych, GW, stałego dostępu
        i bzdurnej RTV.
      • Gość: Lykos Czy to jest naganne? IP: 150.254.85.* 17.11.03, 14:43
        Gość portalu: g@mdan napisał(a):

        > Ponieważ w Polsce nadal lekarz nie jest wynagradzany zależnie
        > od wyników i ilości swojej pracy (jest niedobór lekarzy w
        > stosunku do potrzeb społecznych), więc daje się skusić tym,
        > którzy oferują lepszy zarobek. Czy to jest naganne? Wypisanie
        > drogiego leku może być sposobem na pozbycie się nadmiaru
        > pacjentów. "Dwie pieczenie na jednym ogniu".


        Może jestem człowiekiem starej daty, nie przedwojennym co
        prawda, ale miałem przedwojennych nauczycieli. Uczono mnie, że
        istnieją zawody - powołania, i że do takich należy lekarz.

        Otóż uważam, że jest naganne zapisywanie pacjentowi droższego
        leku, zwłaszcza pacjentowi, któremu się nie przelewa - a takich
        mamy większość. Również uważam, że "pozbywanie się nadmiaru
        pacjentów" w taki sposób jest także naganne. Jak ktoś chce
        ograniczyć się do badania samych bogaczy, niech założy prywatną
        klinikę i ustali sobie odpowiednie honorarium.

        Ale jest w tych uwagach nutka optymizmu: dobrze że taki lekarz
        nie "pozbywa sie nadmiaru pacjentów" przez ich trucie lub
        chociażby celowo niewłaściwe leczenie.
        • Gość: g@mdan Re: Znowu to powołanie. IP: *.tvsat364.lodz.pl 17.11.03, 15:50
          A czy przedwojenni nauczyciele nie uczyli, że "każdy skutek ma swoją
          przyczynę",że patologia rodzi nową patologię, że "wynagrodzenie winno być
          odpowiednie do rangi zawodu", że "świat należy do silnych i bogatych"?
          Czy biedny choruje inaczej?
          I skąd ta pewność, że nie istnieje "tajny proceder pozbywania się pacjentów".
          Czyżby pozostały resztki zaufania społecznego?
          • Gość: kuba Re: Znowu to powołanie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.03, 13:55
            Ot przytaczne odpowiedzi swietnie obrazuja :swiadomosc
            medyczna" naszego spoleczenstwa! Bez watpliwosci jest ona na
            poziomie rownym 0 !!! Gdybyscie Panstwo chociaz mieli blade
            pojecie o tym czym rzeczywiscie roznia sie leki generyczne od
            tzw.oryginalnych. Niestety wiekszosc powtarza za
            dziennikarzami,ze w Polsce mozna leczyc samymi generykami
            oraz ,ze przeciez zapisujac lek drozszy X mozna go zastapic
            lekim tanszym Y przeciez sa takie same. Otoz oswiadczam ,ze to
            ze leki maja ta sama substacje chemiczna to nie znaczy ,ze w
            organizmie czlowieka podlegaja tej samej biotransformacji!!!
            Leki roznia sie m.in masa tabletkowa , forma podania nawet przy
            tym samym skladzie chemicznym !! Na lekach tzw.generycznych
            NIKT NIGDY nie robil zadnych badan klinicznych.A przeciez
            mozliwosc interakcji, uszkodzenia watroby przy przewleklym
            stosowaniu to sa tematy o ktorych wszyscy zapominaja w tej
            dyskusji.Liczy sie tylko to ze zamiast 20 PLN pacjent zaplaci
            10PLN. Nalezy sie zastanowic czy warto ryzykowac?
    • Gość: doktorek Re: Recepta na lekarstwo IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.03, 13:40
      Z art. wynika, że firmy zach. są be a krajowe cacy. A jak to
      wygląda w praktyce? Generyk to po prostu podróbka, tak jak jest
      podróbka Coca Coli czy Pepsi w postaci Hoop Coli czy Polo Cokty,
      tak jak są podróby jeansów, gorsza jakość produktów
      żywnościowych w postaci Leader Price czy też produktów
      produkowanych na życzenie hipermarketów pod nazwami własnymi i
      sprzed. w tych sklepach. A jak z lekami. Przykład wapno prod.
      przez Plivę Kraków za 12 kapsułek w op. po 177 mg kosztuje 4,80
      zł. Wapno firmy zach Calcium Sandoz Forte 20 kapsułek w op. po
      500 mg kosztuje 24 zł. Na oko drożej, ale tylko na oko. Chory
      przy przeziębieniu, odczulaniu stosuje max. do 1000 mg. Proste
      obliczenie: Na pełną kurację terzeba kupić odpowiednio więcej i
      koszt jest większy. W opakowaniu wapna zach. jest 20 x 500
      mg=10 000 mg wapna przy koszcie 24 zł , wapna polskiego jest 12
      x 177 mg= 2124 mg. Musielibyśmy kupić 4,7 op. wapna polskiego by
      była to ta sama ilość. Czyli 4,7 op x 4,80zł =22,56ł Czyli
      różnica prawie żadna . Proponuje spr. jakość. Tak niestety jest
      ze wszystkim. Uznaje się firmy zach za zło. A czy ktoś
      zastanowił się jak ustalane są ceny leków generycznych. nie
      liczy się faktycznego kosztu produkcji, tylko patrzy się jaka
      jest cena leków oryginalnych, troszkę się obniża i jest cena
      podróbki. Powinny istnieć generyki, ale z cenami generycznym
      czyli odpowiednio niskim. Przykład : lek na schizofrenię
      Zyprexa, kosztuje ok. 400 zł na tę cenę składają się wieloletnie
      badania nad wymyśleniem leku, kosztujące miliony dolarów(
      pacjent płaci 2,50), a generyk, podróbka Zolafren kosztuje ok.
      300 zł ( pacjent płaci 2,5 zł). Firma nie poniosła żadnych
      badań, wię na jakiej podstawie została ustalona cena. Taki lek
      powinien kosztować 10-15 zł. Dlacz4ego ministerstwo nie zajmie
      się sprawą sposobu ustalania cen leków generycznych, podróbek.
      Tu należałoby szukać oszczędności. A tak na koniec, to żeby ta
      firma generyczna wyprodukowała po latach lek, to ktoś to musi
      wymyśleć, żeby medycyna szła do przodu. Inaczej cofniemy się.
      Niesprawiedliwie pokazuje się jedną stronę medalu. Pdróbka to
      zawsze podróbka i dotyczy to ubrań, żywności i leków również.
      Każdy ma prawo wyboru, jedni kupują mercedesy a inni fiaciki,
      jedni piją oryginalną Pepsi a inni Polo Coktę, jedni kupują na
      bazarze Levisy a inni kupią oryginał.
      • Gość: Ula Re: Recepta na lekarstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 15:09
        > Każdy ma prawo wyboru, jedni kupują mercedesy a inni fiaciki,
        > jedni piją oryginalną Pepsi a inni Polo Coktę, jedni kupują na
        > bazarze Levisy a inni kupią oryginał

        Tylko jest mała różnica między przedmiotem codziennego użytku a lekiem ! A
        podróba to zawsze podróba, mimo iż skład teoretycznie identyczny to zawartość
        ampułi np. z insuliną zagraniczną znacznie różni się od insuliny polskiej i to
        zdecydowanie na niekożyść polski !
        Mogę wypowiadać się tylko co do insuliny, i wiem jedno wielu lekarzy nie
        przepisuje polskiej insuliny, gdyż pacjęci mieli przykre przejścia po jej
        zarzyciu. Moim zdaniem bardziej opłaca się dopłacić do insuliny zagranicznej
        niż płacić za pobyt diabetyków w szpitalach, ale to tylko moja opinia,
        ministerstwo zapewne ma inne zdanie na ten temat.
    • lukaszka Re: Recepta na lekarstwo 17.11.03, 15:23
      Lekarz ma obowiązek zgłosić działania niepożądane występujące po podaniu leku,
      ciężkie zdarzenia niepożądane są zgłaszane natychmiast do Inspektora
      Farmaceutycznego, który natychmiast wycofuje daną partię leku z rynku i podaje
      badaniom.
      Polska insulina nie jest zanieczyszczona, gdyby była to nie zostałaby
      zarejestrowana, poza tym to akurat jest czystsza bo spełnia ostrzejsze
      wymagania zawarte w farmakopeach, oprócz tego musiała przejśc badania
      kliniczne. Ciekawa jestem na jakiej podstawie lekarz to stwierdził, zrobił
      badania na podręcznym chromatografie?
      Rynek farmaceutyczny podlega stałej kontroli i nie ma tak, ze ktoś sobie coś
      wyprodukował co nie jest takie same (bzdura te 3 insuliny dostępne w P. sa
      takie same bo muszą być, poza tym czy myslicie, że zagraniczne nie są
      generykami?), zanieczyszczone i złe. Troche wiedzy by się przydało.
      • Gość: doktorek Re: Recepta na lekarstwo IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.03, 16:14
        Zapamiętaj!, że najlepszą reklamą leku dla lekarza jest efekt
        terapeutyczny tego leku i to jak reaguje i jak czuje się
        pacjent. To czy przedstawiciel firmy farmaceutycznej zachodniej
        czy generycznej przedstawi jakieś słupki z badaniami to nie ma
        żadnego znaczenia. Znam masę przykładów, kiedy pacjent na
        oryginalnym decydował się na generyk i wracał do oryginału
        mimio, że musiał zapłacić więcej. Proszę zapamiętać, że lekarz
        przepisuje leki dobre, po których pacjenci dobrze się czują i ma
        pewność, że lek będzie działał. Po lekach generycznych,
        odtwórczych nie ma takiej pewności. Nie mam nic przeciwko
        istnieniu lekom generycznym, ale ta cena ma być adekwatna do
        leku podróbkowego. Drażni mnie robienie ludziom wody z mózgu, że
        to to samo. Jestem za rzetelną informacja, a nie dopisywaniem
        ideologii do leków generycznych. Generyk to generyk. Każdy z
        lekarzy praktyków wie jaka jest różnica między oryginałem a
        generykiem. Ordynowanie leków dopasowuje się do kieszeni
        pacjenta. Są pacjenci na leki tańsze i droższe, ale na miłość
        boską, nie oszukujmy, że to to samo i że nie ma różnicy.
        Opwieści pacjentów wracających na różnch lekach generycznych są
        dla mnie najlepszą odpowiedzią.
        • Gość: anka Re: Recepta na lekarstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 20:52
          Swieta racja. Zajmuje sie na co dzien badaniami klinicznymi
          przyszlych lekow i za zadne skarby swiata nie dam sobie przepisac
          generyka. I kompletnie mnie chodzi mi o pieniadze. Firma
          farmnaceutyczna zanim wprowadzi lek na rynek bada go na wszelkie
          mozliwe sposoby w tym zaprasza do badan ludzi chorych na dana
          chorobe-ok. kilkunastu tysiecy!Caly proces trwa ok. 10 lat i
          kosztuje srednio 800 mln USD-stad min. ceny lekow. po utracie
          ochrony patentowej substancje czynna wykrzystuja firmy
          generyczne, co nie oznacza ani troche, ze to ten sam lek. To beda
          inne podloza, substancje dodatkowe i masa innych rzeczy. Firmy
          generyczne musza przeprowadzac tylko badania tzw. biodostepnosci
          i biorownowaznosci na paru (DOSLOWNIE!) zdrowych ochotnikach. ja
          to widze na codzien i uprzejmie dziekuje. Wole wydac kase, miec
          mniej dzialan nieopozadanych i lepsza skutecznisc a nie np.
          stosowac lek immunosupresyjny przetestowany na paru zdrowych
          facetach.


          Gość portalu: doktorek napisał(a):

          > Zapamiętaj!, że najlepszą reklamą leku dla lekarza jest efekt
          > terapeutyczny tego leku i to jak reaguje i jak czuje się
          > pacjent. To czy przedstawiciel firmy farmaceutycznej zachodniej
          > czy generycznej przedstawi jakieś słupki z badaniami to nie ma
          > żadnego znaczenia. Znam masę przykładów, kiedy pacjent na
          > oryginalnym decydował się na generyk i wracał do oryginału
          > mimio, że musiał zapłacić więcej. Proszę zapamiętać, że lekarz
          > przepisuje leki dobre, po których pacjenci dobrze się czują i ma
          > pewność, że lek będzie działał. Po lekach generycznych,
          > odtwórczych nie ma takiej pewności. Nie mam nic przeciwko
          > istnieniu lekom generycznym, ale ta cena ma być adekwatna do
          > leku podróbkowego. Drażni mnie robienie ludziom wody z mózgu, że
          > to to samo. Jestem za rzetelną informacja, a nie dopisywaniem
          > ideologii do leków generycznych. Generyk to generyk. Każdy z
          > lekarzy praktyków wie jaka jest różnica między oryginałem a
          > generykiem. Ordynowanie leków dopasowuje się do kieszeni
          > pacjenta. Są pacjenci na leki tańsze i droższe, ale na miłość
          > boską, nie oszukujmy, że to to samo i że nie ma różnicy.
          > Opwieści pacjentów wracających na różnch lekach generycznych są
          > dla mnie najlepszą odpowiedzią.
      • Gość: dr Re: Recepta na lekarstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 20:45
        Lukaszko, a sledzilas tzw. spontaniczne doniesienia o dzialaniach
        niepozadanych lekow od polskich lekarzy? Faktem jest ze zaczyna
        byc lepiej, ale moze od roku. Nie raportuja! Bo im sie nie chce,
        nie oplaca sie. Pojecia nie mam. Firmy do tego zachecaja bo od
        tego zalezy czesciowo los leku na rynku. I niewiele to daje...

        lukaszka napisała:

        > Lekarz ma obowiązek zgłosić działania niepożądane występujące
        po podaniu leku,
        > ciężkie zdarzenia niepożądane są zgłaszane natychmiast do
        Inspektora
        > Farmaceutycznego, który natychmiast wycofuje daną partię leku z
        rynku i podaje
        > badaniom.
        > Polska insulina nie jest zanieczyszczona, gdyby była to nie
        zostałaby
        > zarejestrowana, poza tym to akurat jest czystsza bo spełnia
        ostrzejsze
        > wymagania zawarte w farmakopeach, oprócz tego musiała przejśc
        badania
        > kliniczne. Ciekawa jestem na jakiej podstawie lekarz to
        stwierdził, zrobił
        > badania na podręcznym chromatografie?
        > Rynek farmaceutyczny podlega stałej kontroli i nie ma tak, ze
        ktoś sobie coś
        > wyprodukował co nie jest takie same (bzdura te 3 insuliny
        dostępne w P. sa
        > takie same bo muszą być, poza tym czy myslicie, że zagraniczne
        nie są
        > generykami?), zanieczyszczone i złe. Troche wiedzy by się przydało.
        • lukaszka Re: Recepta na lekarstwo 18.11.03, 08:56
          Niestety tak jest cos z tym trzeba zrobić ale jak.
          Pusty śmiech mnie ogarnia kiedy słysze o systemie działającym w UE - "Dear
          Doctor Letter" w 24 godziny po zanotowaniu ciężkiego zdarzenia niep. wysyłany
          jest fax do każdego lekarza z informacją o zmianie w SmPC a my to też będziemy
          musieli wprwadzić, już to widzę!
    • Gość: Martyna nie na temat IP: *.syscomp.pl / 192.168.2.* 17.11.03, 16:46
      To jest nie na temat, ale muszę coś udowodnić nie wierzącym.
      Martyna N.
    • Gość: Tomasz Florczyk Złodziejstwo!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.03, 18:40
      Złodziejstwo!!!! Lekarze i firmy farmaceutyczne to banda
      krwiopijcow, zerujaca na ludzkim nieszczesciu!!!!!!!
    • Gość: elde23 Re: Recepta na lekarstwo IP: *.aster.pl / *.acn.pl 17.11.03, 19:31
      Jestem aptekarzem,na dodatek bardzo starym.Przez wiele lat mogłem obserwować
      zjawisko które można nazwać zaufaniem do jakości leku.Leki markowe muszą
      przejść bardzo wymagajace wszechstronne badania,z reguły wieloletnie.Natomiast
      leki generyczne POWINNY przejść tę samą drogę,ale NIGDY nie przechodzą.Tutaj
      udam głupiego i powiem że zupełnie nie orientuję się DLACZEGO.Toteż uważam,że
      słuszne jest to co tutaj powiedziano,a mianowicie:"lek generyczny to tak jak
      polskie dżinsy,trabant limuzyna,czy parlamentarzyści radzieccy".dopiero chory
      bioracy lek może powiedzieć,czy jest on identyczny z oryginalnym,a jeżeli
      nie,to dlaczego.Przepraszam za porównanie,ale plastikowa lalka z daleka i po
      ciemku,też jest generyczną kobietą.Dlatego pacjenci którzy dali się skusić na
      lek generyczny,z reguły wracają do leku markowego.Pozatem ceny leków
      generycznych różnią się od oryginalnych z reguły o ułamek procenta.Bowiem
      producenci generyków uważają,że skoro ludzie potrafią jeździć przez całe
      miasto aby kupić cukier tańszy o 10 groszy,to napewno kupią lek tańszy o 2
      złote,a takie są różnice na cenach.Niedowiarków zapraszam do pierwszej lepszej
      apteki,a tam podadzą im ceny oryginałów i podróbek.A dociekliwym zadam
      zagadkę:dlaczego z listy kilku dowolnych identycznych leków generycznych,tylko
      NIEKTORE trafiają na listę leków refundowanych, chociaż powinny trafić
      WSZYSTKIE.
    • Gość: Dexxa Re: Recepta na lekarstwo IP: *.kalisz.mm.pl 17.11.03, 21:51
      Mam prośbę, może ktoś dać mi adres strony, na której można
      zapoznać się z ta nową lista leków refundowanych?
    • Gość: medyk Gdzie się ta lista znajduje?? IP: *.kalisz.mm.pl 17.11.03, 21:53
      Chciałbym sobie tę listę obejrzeć, jednakże jeszcze nie udało mi
      się jej na stronie MZ znaleźć. Ma ktoś dokładny adres?
      • Gość: doktorek lista leków IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.03, 22:32
        Też nie mogę znaleźć, mam teraz dużo pracy i nie mogę
        poszperać,pewnie cierpliwie trzeba posprawdzać zakładki, albo
        wysłać do nich maila. Srtona MZ: www.mz.gov.pl
        • Gość: dr T.P. Re: lista leków IP: *.visp.energis.pl 17.11.03, 23:21
          Ciekaw jestem czy Pan doktoorek w ogóle wypróbował ten niedobry
          Zolafren, że takie sądy tutaj głosi. Jedstem psychiatrą dr n.
          med i specjalizuję się w farmakologii klinicznej. Tak się
          skłąda, że za nim uwierzę, której kolwiek firmie w jej argumenty
          sam najpierw sprawdzę. I w tym momencie nie mogę się zgodzić, że
          wszystkie generyki są i muszą być gorsze. Na przykładzie
          Zolafrenu moge wysunąć tezę, że nawet mogą być lepsze. Koszty
          produkcji oczywiście są niższe, ale nie znaczy to, że bardzo
          niskie. Firmy polskie często korzystają z nowocześniejszych
          metod syntezy, oczyszczania itd przez co mogą uzyskać nawet lek
          lepszy, czystszy - przez co lepiej tolerowany niż oryginał. Nie
          tyczy się to oczywiście wszystkich leków generycznych, bo też
          czasami miałem z nimi problemy np. z Bioxetinem. Ale....ludzie
          nie generalizujcie. Chwała firmom oryginalnym za innowacje,
          jednak możecie być pewni, że tym firmom pomimo istnienia
          generyków koszty badań zwracją się z ogromną nawiązką. Dla
          Polski potrzebne są dobrej klasy tańsze generyki - i mam
          nadzieję, że takich jak ww. będzie jak najwięcej. dr T.P.
          • Gość: 8 kółek Re: lista leków IP: *.kalisz.mm.pl 18.11.03, 08:59
            Powtórzę to, co już napisałam. O tym, jaki lek chory stosuje powinien decydować
            lekarz i pacjent, a nie urzędnik, który ustala limity na ceny leków. Jeżeli
            jakiś lek jest dobry i skuteczny to znajdzie odbiorców, i podejrzewam, że nie
            cena o tym zadecyduje. A zmuszanie ludzi ceną specyfiku do zmiany terapii i
            sposobu leczenia uważam za draństwo. Zwłaszcza, jeżeli są to leki niezbędne do
            przeżycia.
            Sad but true, tak sądzę...
Pełna wersja