Wybuch w fabryce wagonów we Wrocławiu, ranny je...

IP: *.it 18.11.03, 12:02
Al Kaida jak nic. Cholerni terroryści!
    • Gość: KING1 Re: Wybuch w fabryce wagonów we Wrocławiu, ranny IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 18.11.03, 14:30
      to napewno AL - kaida !!!!!!!
    • Gość: waldiq Jesli fabryka nazywa się BOMBARDIER to nic dziwnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.03, 15:23
      że coś tam wybucha :P
    • Gość: qwe NOMEN OMEN...Skąd ta głupia nazwa? IP: 66.98.130.* 18.11.03, 15:32
      • Gość: T. Re: NOMEN OMEN...Skąd ta głupia nazwa? IP: *.dozamel.ssk.pl 18.11.03, 15:55
        Wlascicielem firmy jest kanadyjska rodzina Bombardier.
      • Gość: snowmobiler Re: NOMEN OMEN...Skąd ta głupia nazwa? IP: 207.245.32.* 18.11.03, 16:03
        Nazwa pochodzi od nazwiska kanadyjczyka Josepha-Armanda
        Bombardier'a, zalozyciela firmy, genialnego wynalazcy (m. in.
        skutera snieznego) i autora mnostwa patentow. Siedziba firmy
        jest Montreal, zatrudnia okolo 58 tys. ludzi na calym swiecie,
        przychody ok 11 miliardow dolarow. Gama produktow obejmuje
        wysoko cenione na calym swiecie samoloty, lokomotywy, kolejki
        metra, skutery sniezne i wodne, lodzie itd. Zyczmy sobie aby w
        Polsce bylo wiecej firm z takimi "glupimi" nazwami.
      • Gość: boss Re: NOMEN OMEN...Skąd ta głupia nazwa? IP: *.ipt.aol.com 18.11.03, 16:24
        "Glupia nazwa" pochodzi od nazwiska zalozyciela firmy J.Bombardier. Glowna
        jej kwatera miesci sie w Montrealu.
        A oto probka wyrobow: skutery sniezne (Ski-Doo), traktory, wagony dla metra
        w Nowym Jorku, skutery wodne (See-Doo), lodzie ,samoloty turbosmiglowe i
        odrzutowe, pojazdy terenowe (ATV), wagony kolejowe itd.
        Podpisala rowniez umowe na uslugi zwiazane ze szkoleniem pilotow NATO
        w Kanadzie.
        Calkowita wartosc zamowien i kontraktow - ponad 44 miliardow dolarow
        kanadyjskich. Niezle jak na firme z "glupia nazwa". Dawny PaFaWag trafil
        w dobre rece; miejmy nadzieje ze nie zmarnuje szansy.
Pełna wersja