Bushu wyjdz z wody mam cos dla Ciebie

18.11.03, 13:16
Polscy dziennikarze potraktowani jak przestępcy
Autor: Gość: XXL IP: *.echostar.pl / *.echostar.pl
Data: 18.11.2003 12:50 + dodaj do ulubionych wątków

+ odpowiedz na list

+ odpowiedz cytując

------------------------------------------------------------------------------
--
Wojska okupacyjne USA w coraz większym stresie.
Wietnam i Somalia jakby coraz bliżej.
Strzelają na oślep, zabijają kogo chcą, tylko dla nauczki.
Bez żadnej odpowiedzialności. A takie działanie tylko wzmaga
opór ludności. Niestety, broni dzięki agresji jest w prywatnych
rękach pod dostatkiem. Tylko czekać, aż nowe zastępy desperatów
terrorystów rozleją po świecie.

A wszystko to w imię pokoju....
---------------------------------------------------------------------
Irak: Polscy dziennikarze potraktowani jak przestępcy

Dziennikarze Polskiego Radia wraz z towarzyszącym im tłumaczem zostali
wczoraj zatrzymani do kontroli w pobliżu amerykańskiej bazy wojskowej w
północnej części Bagdadu.

Zdaniem korespondenta PR w Iraku Michała Kukawskiego, Amerykanie nie
zwracając uwagi na to że zatrzymani są dziennikarzami, potraktowali ich jak
przestępców.

Jak relacjonuje Michał Kukawski, na drogę wybiegło około 15 uzbrojonych
żołnierzy, którym towarzyszyła iracka policja. Droga została zablokowana
kolczatkami, a dziennikarzom kazano wysiąść z samochodu.

Polakom polecono ustawić się twarzami do muru okalającego bazę, następnie
przeszukano ich i odebrano telefon satelitarny.

Według Kukawskiego cała akcja przed bazą mogła trwać około kwadransa.

Irackiemu tłumaczowi dziennikarzy Polskiego Radia związano ręce plastikową
linką. Podczas przesłuchania Polaków okazało się, że podejrzenia Amerykanów
wzbudził telefon satelitarny, przez który chwilę wcześniej Michał Żakowski
nadawał korespondencję dla Polskiego Radia.

"Zapowiedziano nam, że będziemy się tłumaczyć z tego wszystkiego przed
dowództwem" - relacjonuje Kukawski, który wraz z Żakowskim spędził potem w
bazie amerykańskiej dodatkowe pół godziny.

W międzyczasie Amerykanie zadzwonili do Polskiego Radia, by sprawdzić numer,
z którym łączył się Żakowski.

"Na pożegnanie jeden z Amerykanów zapowiedział, że jeżeli się jeszcze raz
spotkamy, to nie tylko pokasuje nam nagrania, ale spali nam komputer,
wszystkie notatki i sprzęt nagrywający" - opowiada Kukowski.

Według niego iracki tłumacz, który od wielu lat współpracuje z zagranicznymi
dziennikarzami, został potraktowany w ten sposób po raz pierwszy.

W opinii Kukawskiego Amerykanie są niechętni jakimkolwiek rozmowom z
dziennikarzami. Zdaniem polskiego korespondenta wydają się być ostatnio
bardzo zdenerwowani.

"Wczoraj na jedną z głównych ulic Bagdadu wyjechały aż cztery amerykańskie
czołgi po to tylko, żeby rozgonić 30-osobową demonstrację" - relacjonuje
Kukowski.

Jego zdaniem świadczy to o zmianie amerykańskiej taktyki w Iraku.




.
    • gini Re: Bushu wyjdz z wody mam cos dla Ciebie 18.11.03, 13:35
      Bushu drogi az cztery czolgi na 30 osob.Czy Ty aby nie przesadzasz Bushu
      drogi.Wyjdz z tej wody wreszcie.
      • gini Re: Bushu wyjdz z wody mam cos dla Ciebie 18.11.03, 14:49
        Czy ja ewentualnie moge odkupic te rakiete, za 2000 zl?
        Wiesz bushu te co ja dziennikarze na targu kupili.
        Potrzebna mi jest a do Bagdadu sama przeciez nie bede jechac.
        • basia.basia Bushu wyjdz z wody mam cos dla Ciebie 18.11.03, 15:24
          gini napisała:

          > Czy ja ewentualnie moge odkupic te rakiete, za 2000 zl?
          > Wiesz bushu te co ja dziennikarze na targu kupili.
          > Potrzebna mi jest a do Bagdadu sama przeciez nie bede jechac.

          :)))))

          Widzę, że już Cię Rywin i spółka nie interesują! A właśnie się ciekawe rzeczy
          dzieją, bo Nałęcz magluje tę Ziemiszewską bez litości. I jeszcze będzie - po
          przerwie. A Ty chcesz kupić rakietę! I co masz zamiar z nią zrobić? Gruchnąć
          w Agoragate?
          • Gość: marcee a mnie nurtuje IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.03, 15:30
            czy Bushujacy w Wodzie to kwiatek-bratek czy nie?
            • gini Re: a mnie nurtuje 18.11.03, 15:36
              Gość portalu: marcee napisał(a):

              > czy Bushujacy w Wodzie to kwiatek-bratek czy nie?
              kwiatek bratek we wodzie, czyz to nie piekne jest?
              Nie zwiednie nam przynajmniej.
              • maksimum Re: a mnie nurtuje MASZ RACJE GINI 18.11.03, 21:12
                gini napisała:

                > Gość portalu: marcee napisał(a):
                >
                > > czy Bushujacy w Wodzie to kwiatek-bratek czy nie?
                > kwiatek bratek we wodzie, czyz to nie piekne jest?
                > Nie zwiednie nam przynajmniej.

                Cos mnie sie zdaje,ze jemu juz dawno podwiedlo to i owo,a szczegolnie wkasciwa
                ocena kobiet na forum.
                • bush_w_wodzie straszne sny pana maksia 18.11.03, 22:07
                  straszne sny pana maksia zawsze zaczynaja sie tak samo. pan maksio sni o tym ze
                  siada do komputera czujac ten charakterystyczny dreszczyk tak dobrze znany
                  palaczom milosnikom milego ciepelka w gardle rozlewajacego sie potem po calym
                  organizmie i wielu innym. nareszcie nadchodzi ten moment w ktorym bedzie mozna
                  stac sie czlowiekiem sukcesu miec namiastke przyjaciol moc bezpiecznie
                  uzewnetrznic co gra w duszy no i wreszcie pomarzyc sobie o dziewczynie znacznie
                  od niego inteligentniejszej. pan maksio loguje sie drzacymi dlonmi i szuka czy
                  przypadkiem pani kataryna nie zgubila gdzies przecinka. tym razem ma szczescie.
                  znalazl! kataryna napisala ze jezyk uzywany przez amerykanow jest znacznie
                  ubozszy niz jezyki w uzywane przez ludnosc w innych krajach rozwinietych. pan
                  maksio wie juz ze wygral. ten polityczny blad kataryny da mu kilka cennych minut
                  jej uwagi a moze nawet cos wiecej... mozna pomarzyc. bedzie mogl wyglosic tyrade
                  na temat wyzszosci bogactwa ogolnej i szczegolnej madrosci kto wie co z tego
                  wyniknie. juz palce zaczynaja tanczyc po klawiaturze emocje rosna... ale na
                  progu ekstazy ... co to za plamka z w prawym gornym rogu ekranu? jakas taka
                  niebieskawa troche jakby zoltawa czasem fioletowa a innym razem znowu zielona.
                  jakby rosnie... co to moze byc? oj na srodku druga a z lewej strony trzecia
                  najmniejsza. pan maksio przeczuwa juz najgorsze... w koncu byly te poprzednie
                  sny. moze jeszcze jest nadzieja? najwieksza plamka zaczyna juz byc na tyle duza
                  ze widac wyraznie ksztalt... a w srodku cos rozowego z z blekitnym... zaby
                  zacisniete dreszcz przebiega po plecach... teraz jest juz widocznych kilkanascie
                  plamek na ekranie i dalej rosna... tak nie moze byc watpliwosci to znowu to.
                  pan maksio nie pomyli ksztaltow tego kwiatka z niczym innym... wie juz co
                  zobaczy wewnatrz kazdego z kwiatkow... bratkow rzecz jasna. bedzie w kazdym
                  opalona na brzoskwiniowo zgrabna kobieca figurka w turkusowym bikini... widac
                  juz dwie jasniejace literki symetrycznie rozmieszczone na topie... podobne do
                  siebie... tak... czy to moze R? niedawna euforie zastepuje czarna rozpacz.
                  zamiast bialej strony fgw kraj znow caly ekran wypelnia soczysta laka z
                  rosnacymi na niej kwaitkami-bratkami, a w kazdym jarza sie te neszczesne dwie
                  literki... i juz wiadomo ze jest sie bez szans... figurki znikaja zostaja tylko
                  szyderczo smiejace sie bratki... setki... tysiace... miliony.... wszedzie te
                  bratki. teraz bedzie najgorze. ekran zafaluje a coraz wieksze bratki wyciagna z
                  niego to swoje listowie... oblepiaja.. wdzieraja sie wszedzie... dusza... nie
                  starczy juz tchu by krzyczec o pomoc...
                  • bush_w_wodzie moze troche zbyt... 18.11.03, 22:19
                    ...kwieciscie (przepraszam za alergenne slowo) ale jestem to winien bratkowi
                    rzeby za mnie batow nie zbieral. dajcie sobie spokoj z ta mania
                    kwiatkowo-bratkowa. byc moze poglady bratka4 i moja na temat pana maksia sa
                    zblizone ale zapewne nasze poglady na ksztalt ziemi tez sie niewiele ruznia co
                    nie oznacza bynajmniej ze jestesmy ta sama osoba. ciekaw jestem co tu sie dzialo
                    ze panuje tu taka podejrzliwosc.
          • gini Re: Bushu wyjdz z wody mam cos dla Ciebie 18.11.03, 15:35
            basia.basia napisała:

            > gini napisała:
            >
            > > Czy ja ewentualnie moge odkupic te rakiete, za 2000 zl?
            > > Wiesz bushu te co ja dziennikarze na targu kupili.
            > > Potrzebna mi jest a do Bagdadu sama przeciez nie bede jechac.
            >
            > :)))))
            >
            > Widzę, że już Cię Rywin i spółka nie interesują! A właśnie się ciekawe rzeczy
            > dzieją, bo Nałęcz magluje tę Ziemiszewską bez litości. I jeszcze będzie - po
            > przerwie. A Ty chcesz kupić rakietę! I co masz zamiar z nią zrobić? Gruchnąć
            > w Agoragate?
            >
            > A kto byl w spolce z Rywinem tak naprawde bo ja jeszcze nie wiem Basienko.
            W Agore nie gruchne bo ja sie staram u nich o prace.
            Bede musiala chyba przeczytac jak dziala moja ulubiona Naleczowianka ,ale juz
            nie dzis.Ja mam uczulenie na Naleczowianke.
            A w co chce gruchnac to ja nie moge napisac bo to tajemnica jest.
    • bush_w_wodzie caly bukiet kwiatow 18.11.03, 16:41
      panie gini basia i marcee wszystkie pisza na watku poswieconym takiemu
      nieokrzesanemu prostakowi jak ja. nisko sie paniom klaniam i z serca dziekuje.
      na poczatek zapraszam panie do wspolbushowania bo w wodzie moze byc naprawde
      fajnie jak sie bushuje w dobrym towarzystwie. pani marcee juz nawet nurtuje
      wiec moze moja propozycja nie jest byc moze od rzeczy.

      dziekuje pani gini za ciekawy tekst. jestem jednak tylko bush wiec prosze o
      wskazowki dotyczace interpretacji. czy chodzi moze o to ze szewc zawinil a
      kowala powiesili. czy moze chodzi o to ze ta kompletnie nieciekawa i bez
      znaczenia informacja o rakiecie zdenerwowala bardzo usarmy. czy moze usarmy
      chce ograniczyc swobode dzialania dziennikarzy wogule w celu uchronienia opinii
      publicznej od traumatycznej konfrontacji z (powszechnie znanymi) szczegolami
      sytuacji w iraku. prosze uprzejmnie mi to wytlumaczyc.

      cena ktora oferuje pani za rakiete jest moze atrakcyjna w bagdadzie ale sadze ze
      trzeba sie bedzie tam jednak pofatygowac. tamta rakieta jak pani swietnie wie
      zostala przekazana usarmy. zapytania o mozliwosc kupna trzeba adresowac do
      donalda r on sie zajmuje tymi sprawami.

      pani marcee czy pani intuicja nie podpowiada pani ze to moga byc nowe geny? jak
      inaczej wytlumaczyc obecnosc az trzech pan w tym watku

      pania basie uprasza sie o nielanie oliwy na wzburzone fale bo to jest bardzo
      nieekologicznie

      do widzenia paniom
      • maksimum ZAWROCILYSCIE MU W GLOWIE DZIEWCZYNY 19.11.03, 01:28
        bush_w_wodzie napisał:

        > panie gini basia i marcee wszystkie pisza na watku poswieconym takiemu
        > nieokrzesanemu prostakowi jak ja.

        JA TEZ PATRZE I OCZOM NIE WIERZE!


        > nisko sie paniom klaniam i z serca dziekuje.
        > na poczatek zapraszam panie do wspolbushowania bo w wodzie moze byc naprawde
        > fajnie jak sie bushuje w dobrym towarzystwie. pani marcee juz nawet nurtuje
        > wiec moze moja propozycja nie jest byc moze od rzeczy.
        >
        > dziekuje pani gini za ciekawy tekst. jestem jednak tylko bush wiec prosze o
        > wskazowki dotyczace interpretacji. czy chodzi moze o to ze szewc zawinil a
        > kowala powiesili. czy moze chodzi o to ze ta kompletnie nieciekawa i bez
        > znaczenia informacja o rakiecie zdenerwowala bardzo usarmy. czy moze usarmy
        > chce ograniczyc swobode dzialania dziennikarzy wogule w celu uchronienia
        opinii
        > publicznej od traumatycznej konfrontacji z (powszechnie znanymi) szczegolami
        > sytuacji w iraku. prosze uprzejmnie mi to wytlumaczyc.
        >
        > cena ktora oferuje pani za rakiete jest moze atrakcyjna w bagdadzie ale sadze
        z
        > e
        > trzeba sie bedzie tam jednak pofatygowac. tamta rakieta jak pani swietnie wie
        > zostala przekazana usarmy. zapytania o mozliwosc kupna trzeba adresowac do
        > donalda r on sie zajmuje tymi sprawami.
        >
        > pani marcee czy pani intuicja nie podpowiada pani ze to moga byc nowe geny?
        jak
        > inaczej wytlumaczyc obecnosc az trzech pan w tym watku
        >
        > pania basie uprasza sie o nielanie oliwy na wzburzone fale bo to jest bardzo
        > nieekologicznie
        >
        > do widzenia paniom
    • bush_w_wodzie moze nie mialem racji ... plagiator? 18.11.03, 17:14
      oni maja chyba straszny balagan w tej grupie trzymajacej prase. moze
      niepotrzebnie rozplaszczalem maksia w obronie tego chlopaka. przepraszam cie
      maksiu. dobrze chociaz ze tanio kupil chociaz to byl inny typ rakiety.

      Irak/Polskie wojsko odkupiło od Irakijczyków 60 rakiet Strzała

      (PAP) 18-11-2003, ostatnia aktualizacja 18-11-2003 15:07

      18.11.Obóz Bravo (PAP) - Ponad 60 rakiet przeciwlotniczych typu
      Strzała kupili polscy żołnierze stacjonujący w Obozie Bravo od
      mieszkańców okolic Hilli. W całej polskiej strefie w Iraku
      funkcjonuje kilkanaście podobnych "punktów skupu broni
      przeciwlotniczej"

      Za jedną rakietę wojsko płaci 500 dolarów. Dla porównania: napełnienie
      samochodowego baku kosztuje jeden dolar, a za 20 dolarów można przejechać
      taksówką nawet 200 kilometrów

      Wojsko prowadzi akcję od początku swojej misji stabilizacyjnej

      Jak podkreśla dowódca Obozu Bravo płk Zenon Szczybyło, "za pieniądze wojsko
      kupuje bezpieczeństwo"

      "Ta cena jest atrakcyjna dla mieszkańców okolicy. Jak przyniosą trzy rakiety,
      mają 1500 dolarów. Dla wielu z nich wyszukiwanie pocisków jest źródłem
      utrzymania" - opowiada Szczybyło

      O tym, że w bazie można sprzedawać rakiety, mieszkańcy Hilli i okolic dowiadują
      się z plakatów rozlepianych przez wojsko. Ulotki są w języku arabskim, jest na
      nich zdjęcie rakiety, cena, a także informacja, że za niekompletną rakietę można
      dostać 250 dolarów

      Przy okazji akcji do bazy Irakijczycy przynoszą bardzo dużą liczbę pocisków
      mniejszego kalibru. Za te wojsko nie płaci, są one konfiskowane. "My to wszystko
      sprawdzamy, opisujemy, a potem saperzy to niszczą. Do tej pory wydaliśmy na
      zakup Strzał około 30 tysięcy dolarów" - podkreśla płk Szczybyło

      Pieniądze na zakup wyprodukowanych najczęściej w latach 70. i ważących około 10
      kg rakiet pochodzą ze stworzonego przez Amerykanów funduszu na zakup broni
      przeciwlotniczej. Po wykorzystaniu i rozliczeniu kwoty na zakup rakiet polscy
      żołnierze dostają następną transzę środków
      • maksimum moze nie mialem racji ..NIE MIALES RACJI 19.11.03, 01:18
        bush_w_wodzie napisał:

        > oni maja chyba straszny balagan w tej grupie trzymajacej prase. moze
        > niepotrzebnie rozplaszczalem maksia w obronie tego chlopaka. przepraszam cie
        > maksiu.

        Pan nie jest w stanie mnie obrazic panie, jak panu tam jest dzisiaj.

        > dobrze chociaz ze tanio kupil chociaz to byl inny typ rakiety.
        >
        > Irak/Polskie wojsko odkupiło od Irakijczyków 60 rakiet Strzała

        KILKA LAT TEMU BYLA W NYC AKCJA SKUPOWANIA BRONI I BURMISTRZ MIASTA NAZWAL JA
        SUKCESEM.
        Calkiem co innego jak robia to zawodowcy,a calkiem co innego jak robi to
        obcokrajowiec ze znaczkiem dziennikarza polskiego.


        > (PAP) 18-11-2003, ostatnia aktualizacja 18-11-2003 15:07
        >
        > 18.11.Obóz Bravo (PAP) - Ponad 60 rakiet przeciwlotniczych typu
        > Strzała kupili polscy żołnierze stacjonujący w Obozie Bravo od
        > mieszkańców okolic Hilli. W całej polskiej strefie w Iraku
        > funkcjonuje kilkanaście podobnych "punktów skupu broni
        > przeciwlotniczej"
        >
        > Za jedną rakietę wojsko płaci 500 dolarów. Dla porównania: napełnienie
        > samochodowego baku kosztuje jeden dolar, a za 20 dolarów można przejechać
        > taksówką nawet 200 kilometrów
        >
        > Wojsko prowadzi akcję od początku swojej misji stabilizacyjnej
        >
        > Jak podkreśla dowódca Obozu Bravo płk Zenon Szczybyło, "za pieniądze wojsko
        > kupuje bezpieczeństwo"
        >
        > "Ta cena jest atrakcyjna dla mieszkańców okolicy. Jak przyniosą trzy rakiety,
        > mają 1500 dolarów. Dla wielu z nich wyszukiwanie pocisków jest źródłem
        > utrzymania" - opowiada Szczybyło
        >
        > O tym, że w bazie można sprzedawać rakiety, mieszkańcy Hilli i okolic
        dowiadują
        > się z plakatów rozlepianych przez wojsko. Ulotki są w języku arabskim, jest na
        > nich zdjęcie rakiety, cena, a także informacja, że za niekompletną rakietę
        możn
        > a
        > dostać 250 dolarów
        >
        > Przy okazji akcji do bazy Irakijczycy przynoszą bardzo dużą liczbę pocisków
        > mniejszego kalibru. Za te wojsko nie płaci, są one konfiskowane. "My to
        wszystk
        > o
        > sprawdzamy, opisujemy, a potem saperzy to niszczą. Do tej pory wydaliśmy na
        > zakup Strzał około 30 tysięcy dolarów" - podkreśla płk Szczybyło
        >
        > Pieniądze na zakup wyprodukowanych najczęściej w latach 70. i ważących około
        10
        > kg rakiet pochodzą ze stworzonego przez Amerykanów funduszu na zakup broni
        > przeciwlotniczej. Po wykorzystaniu i rozliczeniu kwoty na zakup rakiet polscy
        > żołnierze dostają następną transzę środków
Pełna wersja