inna57
20.02.09, 14:53
Jeżeli kredytobiorca utraci pracę to rząd owszem przez rok może mu spłacać
raty ze środków FP. Tenże biedak jednak będzie przez ten rok pracował np. przy
budowie autostrad, niech no nasze białe kołnierzyki zobaczą co znaczy ciężko
zapracować na własne M-ileś tam.
Niestety w innym wypadku możemy znowu mieć do czynienia z tzw "polskim
sprytem", i koleś może i wywalony z roboty załapie się gdzieś na czarno, albo
wyjedzie na saksy, a tak my będziemy bliżej cywilizacji a on przekona się że
zanim zacznie żyć na kredyt to najpierw musi na to zapracować.
Przecież kredyty wymyślono dla ludzi zamożnych a nie dla gołodupców.