Co ósmy chętny student ze Śląska pojedzie do pr...

IP: *.dip.t-dialin.net 19.11.03, 13:37
I na tym polega tradycyjny etos Polaka od setek lat- wyjechać na
saksy.Gdzie jest postęp od stu lat? Czy po to wybijaliśmy się na
niepodległość? Po to walczyliśmy z wielkim nakładem ofiar
przeciw hitlerowcom i przeciw Himmlerowskim ustawom zezwalającym
łaskawie Polakom na cztery klasy podstawówki i umiejętność
liczenia do pięciuset? ( więcej euro tam nie zarobią - co za
zbieg okoliczności!)Co za hańba! I jeszcze przedstwia się ją
jako "szansę na poprawienie umiejętności językowych"! No, no!
Zakłamanie po pachy.
    • Gość: Rafal Re: Co ósmy chętny student ze Śląska pojedzie do IP: *.dip.t-dialin.net 19.11.03, 14:01

      > Po to walczyliśmy z wielkim nakładem ofiar
      > przeciw hitlerowcom i przeciw Himmlerowskim ustawom
      > zezwalającym
      > łaskawie Polakom na cztery klasy podstawówki i umiejętność
      > liczenia do pięciuset? ( więcej euro tam nie zarobią - co za
      > zbieg okoliczności!)

      Czytaj dokladnie. Jedna studentka i jej kolezanki zarabialy po
      1000 (slownie: tysiac) Euro miesiecznie. Czyli ok. 4000 PLN na
      miesiac!! Kto tyle zarobi w Polsce pracujac tylko na wakacje?


      > Co za hańba! I jeszcze przedstwia się ją
      > jako "szansę na poprawienie umiejętności językowych"! No, no!
      > Zakłamanie po pachy.

      Oj, moze nie przesadzaj ;)
      Faktycznie w wielu przypadkach jest to tylko pretekst (tzn. nauka
      jezyka, poznanie kultury itp. itd.) zeby wyjechac i lepiej zarobic.
      Ale sa tez osoby, ktore na takich wyjazdach oprocz kasy zyskuja
      znacznie wiecej! Wlasnie poznaja nowych ludzi, nowa kulture,
      jezyk itd.

    • toja3003 W czym problem? 19.11.03, 14:08
      Droga Rosso,

      chcialbym uzupelnic Twoja wypowiedz.
      Owszem, m.in. wlasnie po to walczylismy z
      dyktaturami zeby polski student
      mogl sobie podczas wakacji poznawac jezyk
      jaki chce i w kraju gdzie chce.

      Wielu studentow spedza w ten sposob
      wakacje w najrozniejszych krajach
      czy to anglojezycznych, czy to niemieckojezycznych
      (4 Europie), czy np. francusko- badz
      hiszpanskojezycznych, by wymienic
      kilka z wazniejszych jezykow europejskich
      czy swiatowych. Coz w tym zlego?
      Gdzie tu hanba? Chyba tylko dla tych,
      ktorzy nie znaja obcych jezykow.

      Etos Polaka wyjezdzajacego na saksy
      dawno juz ulegl zmianie. Niejeden z tych,
      ktorzy kiedys to robili dzis ma
      w Polsce fabryczke odziezy, w ktorej zatrudnia
      Ukraincow albo buduje nowy dom czy ma inne gospodarstwo gdzie tez
      ciezko pracuja obywatele WNP, ktorzy teraz do nas
      przyjezdzaja na "polaksy".

      Zreszta wszyscy jezdza gdzie sie da.
      W samych Niemczech sa co roku dziesiatki tysiecy
      (to tylko oficjalne statystyki) chetnych
      do wyjazdu do USA do pracy czy nawet do
      przesiedlen do Australii na przyklad.
      • Gość: Dorota do Niemiec na saksy IP: *.uznam.net.pl / 172.20.6.* 19.11.03, 14:38
        a niech jadą i tak Ślązacy nigdy nie czuli się Polakami
    • Gość: someone Tak do Gazety IP: *.matarnia.pl / 192.168.10.* 19.11.03, 14:37
      Nie ma już kraju o nazwie RFN.. Od czasu zjednoczenia nasz
      sąsiedzki kraj występuje tylko pod nazwą Deutschland (NIEMCY).
      • toja3003 A jednak RFN istnieje 19.11.03, 15:23
        Droga somono,

        oficjalna nazwa Niemiec (BRD czyli po polsku RFN)
        nie zmienila sie od poczatku istnienia tego
        panstwa czyli od ponad pol wieku.

        To co przestalo istniec nazywalo sie DDR czyli
        po polsku NRD.

        Owszem, w PRL-owskim (blednym) tlumaczniu
        istnial kiedys skrot NRF.

Pełna wersja