Dodaj do ulubionych

Pora zlikwidować ZUS i uczłowieczyć nierolników

27.02.09, 12:33
Ten wątek to żadna nowość. To, że podatki, ZUS i władza są największą
przeszkodą w rozwoju gospodarczym kraju - wiadomo. To, że bezrobocie
zmniejszyłoby się drastycznie po zlikwidowaniu tych barier - też wiadomo.
Uprawiana przez polityków udawana "walka z bezrobociem" za pieniądze
podatników to tylko taki drogi teatrzyk, na którzy rodacy się nabierają.

Chciałbym tylko przedstawić ładną ilustrację do mojej tezy. Otóż czytałem
niedawno porady podatkowe w serwisie pit.pl i znalazłem jedną, bardzo wymowną:

www.pit.pl/pages/i/50005.php?fa_id_s=840

W skrócie: jakaś kobieta wymyśliła, że będzie sprzedawać w internecie figurki
z plasteliny. Co ma zrobić, aby nie podpaść urzędom?

Odpowiedź: założyć działalność gospodarczą i płacić podatki. Czyli, po
rozwinięciu (to już ode mnie): zarejestrować działalność w urzędzie
miasta/gminy, zarejestrować w urzędzie statystycznym, zarejestrować w urzędzie
skarbowym, zarejestrować w ZUS. I płacić podatki zwane składkami ZUS (800zł
miesięcznie) plus dochodowy.

Już mniejsza o te rejestracje. Ale 800zł kary miesięcznie za lepienie ludzików
z plasteliny... Odechciewa się wszystkiego, prawda? A kobieta zapewne chciała
tylko dorobić sobie w ramach hobby. Ciekaw jestem, co kobieta zrobiła po owej
poradzie. Założę się, że zrezygnowała.

Ile osób takich jak ona zrezygnowało ze swojego pomysłu na jakąkolwiek
działalność z powodu drakońskich podatków i ZUSu? Ileż to osób chętnie
podjęłoby się jakiejkolwiek działalności gdyby ZUSu i owych 800zł miesięcznie
nie było? Jakie to są straty dla gospodarki, kiedy ludzie rezygnują z
aktywności z powodu drakońskich podatków, którymi są karani po jej podjęciu?

A politycy dalej chrzanią swoje farmazony o wrażliwości społecznej, walce z
bezrobociem, aktywizacji zawodowej kobiet oraz osób starszych, płacy
minimalnej, zasiłkach i pomocy dla pokrzywdzonych! Ale czego tu oczekiwać od
polityków, skoro dla ludu bardziej emocjonujące są takie bzdury jak: "Tusk
został dziadkiem", "czy Marcinkiewicz zostanie tatą", "podnieść składki KRUS",
"wytrysk Rydzyka"...
Obserwuj wątek
    • oszolom-pl Re: Pora zlikwidować ZUS i uczłowieczyć nierolnik 27.02.09, 12:45
      > Co ma zrobić, aby nie podpaść urzędom?
      Założyć działalność w Czeskim Cieszynie, czy gdziekolwiek w UE, gdzie jest
      prościej. Po milionie albo dwóch takich firm, co uciekną z Polski, rządzący
      sobie przypomną, że coś należy zrobić.
      • zamurowany Re: Pora zlikwidować ZUS i uczłowieczyć nierolnik 27.02.09, 12:58
        oszolom-pl napisała:

        > > Co ma zrobić, aby nie podpaść urzędom?
        > Założyć działalność w Czeskim Cieszynie, czy gdziekolwiek w UE, gdzie jest
        > prościej. Po milionie albo dwóch takich firm, co uciekną z Polski, rządzący
        > sobie przypomną, że coś należy zrobić.

        Obawiam się, że nie przypomną. Bawimy się w demokrację, a to znaczy, że politycy
        zajmują się tym, co interesuje i ekscytuje ich wyborców, bo przecież to oni dają
        im władzę i pieniądze. A wyborców interesują wytryski Rydzyka, wnuk/wnuczka
        Tuska, problemy rodzinne Marcinkiewicza, bzdurna bokserka pomiędzy PO i PiSem.
        Wystarczy obejrzeć to forum...
        • oszolom-pl Re: Pora zlikwidować ZUS i uczłowieczyć nierolnik 27.02.09, 13:05
          O tym właśnie mówię. Nie będzie wyborców, bo się przeniosą do, powiedzmy,
          Portugalii - i zauważą.
          • zamurowany Re: Pora zlikwidować ZUS i uczłowieczyć nierolnik 27.02.09, 13:14
            oszolom-pl napisała:

            > O tym właśnie mówię. Nie będzie wyborców, bo się przeniosą do,
            > powiedzmy, Portugalii - i zauważą.

            Ci co zostaną, będą głosować. I ekscytować się bzdurami.

            A z produkcją figurek z plasteliny, kanapek dla pracowników biur lub dorywczym
            naprawianiem samochodów na osiedlu nie przeniesiesz się do Portugalii.
            • oszolom-pl Re: Pora zlikwidować ZUS i uczłowieczyć nierolnik 27.02.09, 13:20
              Nie będa, nie w nieskończoność. Polska demokracja ma 20 lat ledwie. Poza tym to,
              że się o to kłócą na forum, nie znaczy, że tym samym kierują się przy wyborach.
              • zamurowany Re: Pora zlikwidować ZUS i uczłowieczyć nierolnik 27.02.09, 14:00
                Podobno około miliona wyborców wyjechało na wyspy. Czy politycy się przejęli
                utratą wyborców? Nie, nadal próbują rozerwać publikę bezsensowną przepychanką
                pomiędzy PO i PiSem.

    • zamurowany A w Wielkiej Brytanii... 27.02.09, 12:53
      Parę osób już zauważyło, że lubię się podpierać przykładem krajów, którym też
      daleko do liberalizmu, ale jednak dużo bliżej niż nam. Weźmy Wielką Brytanię.

      Samozatrudnienie nazywa się self-employment. Zasada jest taka: masz pomysł, to
      zacznij działać - od razu. Na zarejestrowanie się w urzędzie masz 3 miesiące od
      rozpoczęcia. Jeśli się zagapisz i nie załatwisz sprawy w 3 miesiące, dostajesz
      gigantyczną karę 100 funtów. Sprawę rejestracji załatwiasz telefonicznie,
      listownie lub przez internet.

      A składki ZUS? Proszę bardzo: nazywa się National Insurance contributions.
      Wysokość: 2,30 funta tygodniowo. TAK! Około 12 (słownie: dwanaście) złotych
      tygodniowo! A jeśli twoje zarobki są niskie lub jesteś na emeryturze, to możesz
      wnioskować o zwolnienie z płacenia tych składek.

      W Wielkiej Brytanii opłaca się robić figurki z plasteliny. U nas nie. Ale za to
      nasz rząd bardzo dzielnie walczy z bezrobociem!

      www.direct.gov.uk/en/MoneyTaxAndBenefits/Taxes/WorkingAndPayingTax/DG_10016920
      www.hmrc.gov.uk/faqs/nicqse.htm#3
    • dupetek Zusowski haracz, 27.02.09, 13:02
      w tej formule i kwotach, na dziś wykańcza wszystkich!!! Pracodawców,
      pracowników, a przede wszystkim małe, jednoosobowe firmy!!
      Ponad 800 zł miesięcznie to czasem olbrzymia kwota! Jednoosobowa firma musi
      zarobić na siebie, na koszty uzyskania, na codzienną wegetację i inne.., a z
      płynnością rozliczeń jest różnie. Z tego, co wiem poślizgi w płatnościach są
      duże, bo z jednoosobową firmą nikt się nie liczy! Zus jak wrona nad grobem
      kracze, czy firma zarobiła coś, czy nie:(
      A, emerytura wiadomo, że na życie nie wystarczy, a na umieranie za duża:(
      • zamurowany Re: Zusowski haracz, 27.02.09, 13:13
        dupetek napisał:

        > Zusowski haracz,
        > w tej formule i kwotach, na dziś wykańcza wszystkich!!! Pracodawców,
        > pracowników, a przede wszystkim małe, jednoosobowe firmy!!

        Tak, wykańcza małe firmy o małych dochodach. Ale chciałbym zwrócić uwagę, że
        również powstrzymuje ludzi z pomysłami przed aktywnością zawodową.

        Podałem przykład kobiety, która zapewne zrezygnowała z robienia figurek z
        plasteliny, jak się dowiedziała, że będzie musiała płacić niechciany ZUS w
        wysokości 800zł. A takich przykładów jest na pewno więcej! Dlaczego pani Zosia,
        po odprowadzeniu dzieci do szkoły, nie jeździ trochę po mieście, żeby sprzedawać
        w biurach bułki własnej roboty? Bo musiałaby za taką chęć dorobienia zapłacić
        800zł miesięcznie! Dlaczego pan Staszek na emeryturze nie dorabia naprawiając
        sąsiadom samochody we własnym garażu? Bo musialby płacić za taką chęć dorobienia
        800zł miesięcznie!

        A politycy bezczelnie chrzanią, że walczą z bezrobociem!
        • dupetek Zgadzam sie z tobą zamurowany! 27.02.09, 13:30
          Nie zaprzeczamy sobie! Ja pisałem o człowieku(firmie), którego znam, a jego
          praca wymaga kilku miesięcy na ukończenie zlecenia! To, nie codzienna sprzedaż
          bułek(nie czepiam się bułek, broń Boże), ale długoterminowe i pracochłonne zlecenia!
          Pozdr.
    • man_sapiens Re: Pora zlikwidować ZUS i uczłowieczyć nierolnik 27.02.09, 13:05
      Podatki dla firm nie są u nas drakońskie. Życzyłbym sobie trochę poprawek, ale
      to nie w stawkach podatkowych i ZUS jest problem. Problemem jest skandalicznie
      niska jakość tego, co nam się za te podatki oferuje: ochrona zdrowia, drogi,
      niewydolne sądy - to najbardziej jaskrawe słabości. Generalnie usługi świadcone
      obywatelom przez państwo sa skandaliczne. Chętnie płaciłbym nawet więcej na ZUS
      gdybym miał za to prawdziwą opiekę lekarską. I mógłbym płacić więcej niż 19%
      podatku, gdyby drogi były bez kolein i odśnieżone.
      • zamurowany Re: Pora zlikwidować ZUS i uczłowieczyć nierolnik 27.02.09, 13:29
        man_sapiens napisał:

        > Podatki dla firm nie są u nas drakońskie.

        Podatki, jakie obywatel płaci w Polsce, to łącznie około 70%. Dochodowy, VAT,
        akcyza, ZUS, licencje i setki innych. Podatki dla "firmy" lepiącej ludziki z
        plasteliny to minimum 800zł ZUSu. Jeśli uważasz, że to nie są drakońskie
        podatki, to podziwiam...

        > to nie w stawkach podatkowych i ZUS jest problem. Problemem jest skandalicznie
        > niska jakość tego, co nam się za te podatki oferuje

        Jeżeli jakość towarów/usług w firmie prywatnej jest mizerna, to rezygnujesz z
        jej usług i idziesz do lepszej. Dlaczego tutaj nie domagasz się rezygnacji z
        "usług" świadczonych przez państwo i wycofania twoich składek? Samodzielnie
        lepiej nimi zagospodarujesz.

        Byt państwowej firmy jest zagwarantowany odgórnie - finansuje ją władza, więc
        zależy jej na zadowoleniu władzy, a nie klientów. Czyż nie jest naiwne
        oczekiwanie, że "ktoś" zapewni ci lepszą jakość usług w firmie, na którą każdy i
        tak płaci pod przymusem, bez względu na jakość obsługi?

        > Chętnie płaciłbym nawet więcej na ZUS
        > gdybym miał za to prawdziwą opiekę lekarską.

        A ja chętnie w ogóle nie płaciłbym na ZUS, a prawdziwą opiekę lekarską załatwił
        sobie prywatnie. Byłoby dużo taniej.
    • barnacle.bill.the.sailor A najzabawniejsze jest to, że po 27.02.09, 13:36
      kilkudziesięciu latach płacenia owego haraczu z ZUSu otrzymuje się jałmużnę
      ledwie wystarczającą na podstawową wegetację... ;(
    • norek.pl to co proponujesz? 27.02.09, 14:31
      konkretnie, krok po kroku i ze wszystkimi składowymi…
      • zamurowany Re: to co proponujesz? 27.02.09, 14:38
        norek.pl napisała:

        > konkretnie, krok po kroku i ze wszystkimi składowymi…

        Pytasz poważnie, czy tylko po to, aby po swojemu zaraz odpalić, że nie
        rozmawiasz z idiotami?
        • norek.pl Re: to co proponujesz? 27.02.09, 14:39
          śmiertelnie poważnie :-)
          • zamurowany Re: to co proponujesz? 27.02.09, 14:49
            norek.pl napisała:

            > śmiertelnie poważnie :-)

            Ok, wolałem się upewnić, aby nie kończyć wymiany zdań tak jak poprzednio - na
            trzech cenzorskich kropkach zastępujących twoją błyskotliwą ripostę.

            Proponuję zlikwidować ZUS. Zarówno instytucję (sprzedać pałace, wyposażenie
            itd.), jak i składki: zdrowotną (niech każdy leczy się sam za te pieniądze,
            które mu państwo do tej pory zabierało), emerytalną (niech każdy sam zorganizuje
            sobie utrzymanie na starość - nawet lokaty są z reguły lepsze od ZUSu) i rentową
            (niech każdy sam oszczędza na wszelki wypadek).

            Oczywiście państwo musi nadal wypłacać emerytury, które zobowiązało się płacić
            dotychczas - słowo jest słowem. Ponieważ obecni emeryci płacili podatki i
            składki, pracowali na firmy państwowe, należy owe firmy państwowe sprzedać i owe
            pieniądze przeznaczyć na utrzymanie emerytów.

            Majątek ZUSu też ma pewną wartość.
            • norek.pl dziękuję 27.02.09, 14:54
              nie mam więcej pytań…
              • zamurowany proszę 27.02.09, 14:57
                norek.pl napisała:

                > nie mam więcej pytań…

                Szkoda, że dyskusji nie chcesz podjąć... Więc po co pytałaś?

                • norek.pl boję się 27.02.09, 15:11
                  że znowu mi wytną...
                  • zamurowany uszy do góry! 27.02.09, 15:16
                    norek.pl napisała:

                    > boję się
                    > że znowu mi wytną...

                    Jeśli podejmiesz uczciwą dyskusję bez obrażania rozmówcy, to nie wytną. Nie
                    musisz się tego obawiać.
            • inna57 To bardzo rozsądna propozycja 27.02.09, 15:32
              Proponuję jednak kilka modyfikacji
              - każdy pracujący byłby zobowiązany ubezpieczyć się emerytalnie - rentowo ale w
              wybranym przez siebie TU, wolny rynek ubezpieczeń wzmocni konkurencję
              - każdy byłby zobowiązany do wykupienia polisy zdrowotnej
              - stare zobowiązania emerytalne pochodzić mogą z kilku źródeł, po pierwsze ze
              sprzedaży majątku obecnego ZUS-u, po drugie z oszczędności jakie powstaną w
              budżecie po likwidacji ZUS-u, resztę można tak jak teraz dodać z budżetu, ale z
              każdym rokiem będzie to kwota malejąca a nie rosnąca jak to jest obecnie

              Powstaje pytanie co zrobić z rzeszą głównie kobiet które obecnie przekładają
              papiery w ZUS-ie a ich kwalifikacje są mizerne, no cóż sądzę że w naszym kraju
              jest wiele prac do których brakuje ludzi. Choćby przy dziennej opiece nad
              osobami starszymi, przy prostych pracach domowych. Pamiętajmy żadna praca nie
              hańbi.
              • zamurowany Re: To bardzo rozsądna propozycja 27.02.09, 15:50
                inna57 napisała:

                > Proponuję jednak kilka modyfikacji

                Postulujesz, aby po likwidacji ZUSu każdy był *ZOBOWIĄZANY* ubezpieczyć się
                emerytalnie i zdrowotnie. Oczywiście, wybór pomiędzy konkurującymi
                ubezpieczalniami jest lepszy niż obecny brak wyboru i w tym sensie byłoby to
                znacznie lepsze niż to, co jest teraz.

                Ale dlaczego uważasz, że każdy musi być zobowiązany do tych ubezpieczeń? Jeżeli
                komuś emerytura nie jest potrzebna (powodów może być wiele), albo sam potrafi na
                nią zaoszczędzić, to dlaczego miałby być zmuszany do ubezpieczenia emerytalnego?

                Jeżeli ktoś woli zaryzykować i zapłacić z własnej (a nie ubezpieczyciela)
                kieszeni w przypadku choroby, to dlaczego zabraniać tego ryzyka?

                Dlaczego państwo miałoby zmuszać do ubezpieczeń? Per saldo na ubezpieczeniach
                zawsze się traci, tak jak na grze w ruletkę. Ale dzięki Bogu państwo nie zmusza
                nas do gry w ruletkę.
                • etwas-geheimnis Re: To bardzo rozsądna propozycja 27.02.09, 16:44
                  Niby masz racje,ale jej nie masz:-)Też uważam że kazdy powinien sam sobie na
                  emeryture odłozyc.Tylko ludzie są mało przewidujacy i wielu by nic nie
                  odłozyło.Wyobrazasz sobie problem Państwa gdyby po jakims czasie było dużo
                  starych obywateli bez środkow do zycia?To XXIw ,jak mozna byłoby patrzec na
                  zdychajacych na ulicach?Przymus oszczedzania jest po prostu konieczny.
                  • zamurowany Re: To bardzo rozsądna propozycja 27.02.09, 17:23
                    etwas-geheimnis napisał:

                    > Niby masz racje,ale jej nie masz:-)Też uważam że kazdy powinien sam sobie na
                    > emeryture odłozyc.

                    Też tak uważasz, ale jednak optujesz za przymusem... Niekonsekwentnie.

                    > Tylko ludzie są mało przewidujacy i wielu by nic nie
                    > odłozyło.

                    A ja na to mówię - trudno, trzeba było myśleć. Ludzie są mało przewidujący, bo
                    państwo za nich myśli. Każe się ubezpieczać, zabrania zawierać pewnych umów.
                    Teraz ponoć chce anulować zawarte dobrowolnie (acz lekkomyślnie) umowy na jakieś
                    opcje walutowe. Przestańmy wreszcie myśleć za ludzi, a przekonasz się, jak
                    bardzo są oni przewidujący! Zwłaszcza w tych obszarach, które dotyczą ich samych.

                    > Wyobrazasz sobie problem Państwa gdyby po jakims czasie było dużo
                    > starych obywateli bez środkow do zycia?

                    To nie jest problem państwa. Nawet jeśli dojdzie do tego, że jakaś grupa
                    obywateli zostanie na lodzie przez własną głupotę, to cóż - trudno. Niech sobie
                    radzą. A ich przykład byłby najlepszym batem na głupców, co chcą przehulać
                    wszystkie swoje pieniądze. Zobaczysz, jak zapobiegliwi staliby się inni mając
                    taki przykład.

                    > To XXIw ,jak mozna byłoby patrzec na
                    > zdychajacych na ulicach?

                    Myślę, że tym się powinien właśnie różnić XXI wiek od wieku XX, że wierzymy w
                    mądrość ludzi, zamiast traktować ich jak niedojdy, którym wszystko trzeba mówić.

                    A poza tym, dlaczego mieliby zaraz zdychać? W XIX wieku nie zdychali mimo, że
                    przymusu ubezpieczeń nie było. Lekarstwa też były wtedy droższe. I żywność też.

                    > Przymus oszczedzania jest po prostu konieczny.

                    Przymus jest zły, bo oducza myślenia.
                    • mietowe_loczki Re: To bardzo rozsądna propozycja 27.02.09, 18:43
                      Oczywiście, że nie byłby to problem państwa :) Rzesze ludzi bez emerytury i
                      dostępu do służby zdrowia = potworne rozwarstwienie społeczeństwa, wzrost
                      przestępczości i wiele innych skutków, których nie sposób sobie wyobrazić.
                      • zamurowany Re: To bardzo rozsądna propozycja 27.02.09, 18:57
                        mietowe_loczki napisała:

                        > Oczywiście, że nie byłby to problem państwa :) Rzesze ludzi bez emerytury i

                        Dlaczego "rzesze"? Aż za tak głupich uważasz ludzi?

                        > dostępu do służby zdrowia

                        Dlaczego bez dostępu? Przecież mają pieniądze, które do tej pory przekazywali w
                        ramach podatków zwanych "składkami ZUS". Za te pieniądze można sobie
                        zorganizować niezłe ubezpieczenie medyczne. Albo odkładać i płacić samodzielnie.

                        > potworne rozwarstwienie społeczeństwa

                        Aż mnie ciarki przeszły od tego "potwornego". Wyobraziłem sobie potwornie
                        bogatych ludzi i mnie zmroziło...

                        Dlaczego rozwarstwienie jest problemem? Mnie by cieszyło kilku miliarderów w
                        Polsce, którzy z nudów latają w kosmos na przykład.

                        > wzrost przestępczości

                        Dlaczego? Silne państwo z przestępcami się nie cacka, więc przestępcą niezbyt
                        opłaca się być.

                        > wiele innych skutków, których nie sposób sobie wyobrazić.

                        Spróbuj.
                • inna57 Re: To bardzo rozsądna propozycja 27.02.09, 16:52
                  Zobowiązany dlatego żeby ograniczyć do minimum osoby które jak ten konik polny
                  który całe lato balował... Z tym że każdy sam określałby kwotę na jaką chciałby
                  się ubezpieczyć emerytalnie i zdrowotnie z całą świadomością tego co za to
                  otrzyma. Jednocześnie do absolutnego minimum ograniczyłabym socjalną pomoc ze
                  strony państwa, np tylko do osób od urodzenia niezdolnych do żadnej pracy. Z
                  pomocy socjalnej państwa nie mógłby w żadnym wypadku skorzystać nikt kto
                  wcześniej był zobowiązany do ubezpieczenia. Takie rozwiązanie ograniczy do
                  minimum wykorzystywanie państwa (czyli nas wszystkich płacących podatki)jako
                  dojnej krowy, a z drugiej z strony zmuszałoby do ponoszenia odpowiedzialności za
                  własne decyzje.
                  Przecież obecnie w Konstytucji mamy zapis który daje nam prawo do ubezpieczania
                  się, PRAWO nie OBOWIĄZEK, i co ano nic, kolejne rządzące ekipy zmuszają nas do
                  wyrzucania pieniędzy za okno nic w zamian nie dając.
                  Najbardziej upokarzające jest to że tak naprawdę to pieniądze wpłacane do zus na
                  I i II filar natychmiast przestają być naszymi pieniędzmi. Pamiętam doskonale
                  jak premier Buzek zachwalając wprowadzenie reformy emerytalnej mówił że składki
                  wpłacane na II filar a niewykorzystane przez ubezpieczonego będą podlegały
                  dziedziczeniu przez prawnych spadkobierców. I co i jak zwykle wyszło na to że po
                  naszej śmierci nawet współmałżonek zobaczy figę z makiem, a swoją ciepłą łapkę
                  na naszych pieniądzach położy państwo wespół zespół z nowymi wymyślonymi
                  instytucjami zarządzającymi.
                  • zamurowany Re: To bardzo rozsądna propozycja 27.02.09, 17:35
                    inna57 napisała:

                    > Zobowiązany dlatego żeby ograniczyć do minimum osoby które jak ten
                    > konik polny który całe lato balował...

                    Powtórzę moje słowa z powyższego posta - jak ktoś balował to trudno, niech liczy
                    się z konsekwencjami! Nie wolno zmuszać 95% rozsądnych ludzi tylko po to, aby
                    ratować przed własną głupotą pozostałe 5%! Niech przykład tych głupców , co na
                    starość zostali bez środków (jestem przekonany, że bardzo rzadki!), będzie
                    ostrzeżeniem dla tych młodszych, co balują teraz! Wtedy liczba nierozsądnych
                    zmaleje do 0,5%.

                    Dlaczego uważam, że byłby to przypadek bardzo rzadki? Zauważ, że państwo nie
                    zapewnia nam na przykład "darmowego" wyżywienia w ramach ubezpieczeń
                    pokarmowych. Nie zmusza nas do ubezpieczeń czynszowych. I mimo wszystko ludzie
                    wiedzą, że nie można wydać wszystkich pieniędzy na imprezy i kino, lecz
                    zostawiają na jedzenie i czynsz! Potrafią myśleć zamiast wydawać całą wypłatę na
                    błahostki.

                    > Jednocześnie do absolutnego minimum ograniczyłabym socjalną pomoc ze
                    > strony państwa, np tylko do osób od urodzenia niezdolnych do żadnej pracy.

                    I bardzo słusznie.

                    > Przecież obecnie w Konstytucji mamy zapis który daje nam prawo do ubezpieczania
                    > się, PRAWO nie OBOWIĄZEK,

                    I dlatego nie może być obowiązkowych ubezpieczeń. Jak ktoś chce się ubezpieczyć
                    - proszę bardzo, jeśli woli ryzyko - jego sprawa. Ubezpieczenia to de facto
                    hazard. I - jak każdy hazard - jest per saldo korzystny tylko dla tego, kto ów
                    hazard organizuje. Dlaczego zmuszać ludzi do hazardu?

                    > Najbardziej upokarzające jest to że tak naprawdę to pieniądze wpłacane do zus
                    > na I i II filar natychmiast przestają być naszymi pieniędzmi.

                    Zgadza się. To jest draństwo i świetny przykład na to, do czego prowadzą
                    ubezpieczenia państwowe. Jak państwu zacznie brakować pieniędzy, to jest zdolne
                    do każdego draństwa. Twój przykład dziedziczenia jest tutaj idealny.
                    • mietowe_loczki Re: To bardzo rozsądna propozycja 27.02.09, 18:48
                      Czytam twoje wypowiedzi typu:

                      > Nie wolno zmuszać 95% rozsądnych ludzi tylko po to, aby
                      > ratować przed własną głupotą pozostałe 5%!

                      > I mimo wszystko ludzie
                      > wiedzą, że nie można wydać wszystkich pieniędzy na imprezy i kino, lecz
                      > zostawiają na jedzenie i czynsz! Potrafią myśleć zamiast wydawać całą wypłatę n
                      > a
                      > błahostki.


                      i zastanawiam się, ile ty masz lat. Sory, ale po którejś twojej mądrości
                      życiowej objawionej na tym forum, nie mogę się powstrzymać, żeby takie pytanie
                      zadać.
                      • zamurowany Re: To bardzo rozsądna propozycja 27.02.09, 18:52
                        mietowe_loczki napisała:

                        > Czytam twoje wypowiedzi typu:
                        >
                        > (...)
                        >
                        > i zastanawiam się, ile ty masz lat. Sory, ale po którejś twojej
                        > mądrości życiowej objawionej na tym forum, nie mogę się
                        > powstrzymać, żeby takie pytanie zadać.

                        Można zadawać pytania sensowne, można dyskutować - jeśli się ma argumenty. A
                        można też zadawać durne pytania o wiek.
                        • mietowe_loczki Sam się o nie dopraszasz n/t 27.02.09, 19:03
                          • zamurowany Gdzie się dopraszam? 27.02.09, 19:05
                            Nie rozumiem, po co przyszłaś do tego wątku. Pytać mnie o wiek? To nie jest
                            forum dla samotnych serc ani wątek towarzyski...
                            • mietowe_loczki Re: Gdzie się dopraszam? 27.02.09, 19:08
                              zamurowany napisał:

                              > Nie rozumiem, po co przyszłaś do tego wątku.

                              Zobaczyć, co tym razem wysmarowałeś, i utwierdzić się w przekonaniu, że to co
                              piszesz, jest bardzo naiwne, a nawet infantylne.

                              A co do reszty - nie wlewaj sobie.
                              • zamurowany Re: Gdzie się dopraszam? 27.02.09, 19:14
                                mietowe_loczki napisała:

                                > > Nie rozumiem, po co przyszłaś do tego wątku.
                                >
                                > Zobaczyć, co tym razem wysmarowałeś, i utwierdzić się w
                                > przekonaniu, że to co piszesz, jest bardzo naiwne, a nawet
                                > infantylne.

                                No to już się utwierdziłaś. Szkoda, że jak zwykle nie potrafisz podjąć z tym
                                dyskusji, lecz poprzestajesz na wątpliwych ludowych mądrościach wyssanych z
                                telewizji i gazet. I na wymysłach nie dotyczących tematu.

                                A skoro nie potrafisz z tymi "infantylizmami" podjąć dyskusji, to tym gorzej
                                świadczy o tobie i twoich zasadach.
                                • 0skar Re: Gdzie się dopraszam? 27.02.09, 19:16
                                  No właśnie. Mnie bawią te dyżurne inwektywy nie poparte żadną
                                  argumentacją.
                                  • mietowe_loczki Re: Gdzie się dopraszam? 27.02.09, 19:19
                                    Mnie bawi to, że widzisz tu jakieś inwektywy.
                                    • 0skar Re: Gdzie się dopraszam? 27.02.09, 19:31
                                      Mnie twoje przygłupie i nic nie wnoszące komentarze nie bawią. Nie
                                      używasz jakichkolwiek argumentów, ograniczasz się wyłącznie do
                                      zaśmiecania wątku.
                                      • mietowe_loczki Re: Gdzie się dopraszam? 27.02.09, 19:34
                                        Dziękuję za opinię. Jednak cały czas proszę o podanie przykładu inwektyw,
                                        których rzekomo używam.
                                        • 0skar Re: Gdzie się dopraszam? 27.02.09, 19:40
                                          Nazywanie rzeczowych argumentów 'infantylnością' bez podania
                                          jakichkolwiek kontrargumentów jest inwektywą.
                                          A ja zapytam o jakiekolwiek argumenty przez ciebie przytoczone.
                                          • mietowe_loczki Re: Gdzie się dopraszam? 27.02.09, 19:44
                                            Proponuję zatem zakup dobrego słownika wyrazów obcych albo przynajmniej
                                            sprawdzania znaczenia słów, których się używa.
                                            pl.wikipedia.org/wiki/Inwektywa
                                            > A ja zapytam o jakiekolwiek argumenty przez ciebie przytoczone.

                                            W tym wątku ich nie znajdziesz. Nie oznacza to, że nie próbowałam podejmować
                                            rozmowy wcześniej. Kariera zamurowanego na tym forum nie rozpoczyna się
                                            niniejszym wątkiem.
                                            • 0skar Re: Gdzie się dopraszam? 27.02.09, 19:53
                                              "obraza słowna wyrażona mową lub pismem, przez przypisanie danej
                                              osobie cech negatywnych". No, wszystko się zgadza. Chyba nie
                                              użyłaś 'argumentu' o infantylności celem podkreślenia cech
                                              pozytywnych?

                                              Ja chetnie wysłucham jakichkolwiek argumentów w tym wątku, stać cię?
                                              • mietowe_loczki Re: Gdzie się dopraszam? 27.02.09, 19:56
                                                0skar napisał:

                                                > "obraza słowna wyrażona mową lub pismem, przez przypisanie danej
                                                > osobie cech negatywnych". No, wszystko się zgadza. Chyba nie
                                                > użyłaś 'argumentu' o infantylności celem podkreślenia cech
                                                > pozytywnych?

                                                Nie zgadza się. Napisałam, że zamurowany jest infantylny, czy że jego argumenty
                                                są infantylne?

                                                > Ja chetnie wysłucham jakichkolwiek argumentów w tym wątku, stać
                                                > cię?

                                                Tak. Jednak w tym wątku się ich nie doczekasz z powodów, o których już wspomniałam.

                                                Coś jeszcze?

                                                • 0skar Re: Gdzie się dopraszam? 27.02.09, 20:02
                                                  Przypisałaś mu infantylność czyli cechę negatywną.
                                                  Rozumiem twoją bezradność.
                                                  • mietowe_loczki Re: Gdzie się dopraszam? 27.02.09, 20:05
                                                    Niestety nie odróżniasz krytyki osoby od krytyki jej argumentów. Nic na to nie
                                                    poradzę.
                                                  • 0skar Re: Gdzie się dopraszam? 27.02.09, 20:06

                                                  • 0skar Re: Gdzie się dopraszam? 27.02.09, 20:07
                                                    Ja też nic nie poradzę na twoją bezradność. Bo, jak mniemam,
                                                    argumentów się nie doczekam?
                                                  • mietowe_loczki Re: Gdzie się dopraszam? 27.02.09, 20:18
                                                    A ja nic nie poradzę na to, że nie rozróżniasz między krytyką osoby a krytyką
                                                    jej zachowania/argumentów. Nie, nie doczekasz się - skoro nie udało ci się
                                                    zrozumieć tego już wcześniej. Jakieś problemy z czytaniem?
                                                  • 0skar Re: Gdzie się dopraszam? 27.02.09, 20:19
                                                    Skądże. To twoje problemy z argumentowaniem. To chyba nie od dzisiaj?
                                                  • mietowe_loczki Re: Gdzie się dopraszam? 27.02.09, 20:29
                                                    Oczywiście, że masz rację. Tylko wciąż nie rozumiem, co moje nie-od-dzisiejsze
                                                    problemy z argumentacją mają wspólnego z tym, że nie rozumiesz słów, których
                                                    używasz.
                                                  • inna57 Pozwólcie że się wtrącę 27.02.09, 20:23
                                                    Nie jestem trzynastoletnią dziewczynką więc infantylizm mi nie grozi,
                                                    jednocześnie uważam że sama idea zakończenia funkcjonowania bismarckowskiego
                                                    systemu ubezpieczeń jest naprawdę godna przedyskutowania. Szkoda tracić czas na
                                                    słowne utarczki.
                                                  • 0skar Re: Pozwólcie że się wtrącę 27.02.09, 20:26
                                                    Ależ mnie właśnie o argumenty chodzi. A loczek przyszła li tylko
                                                    puscić bąka.
                                                  • inna57 Re: Pozwólcie że się wtrącę 27.02.09, 20:35
                                                    Skoro chodzi Ci o argumenty to pora przerwać tą dziecinną zabawę w słowo za
                                                    słowo i wrócić do meritum wątku. Nie zaglądam nikomu w metryki ale chociaż być
                                                    może dla mnie samej dalszy rozwój sytuacji wokół zus pewnie nie ma żadnego
                                                    znaczenia, emeryturę sama sobie zapewniłam, zusowi haracz płacę od ponad 25 lat,
                                                    i mam świadomość że byłam przez te 25 lat okradana. A dziś uważam że pora z tym
                                                    skończyć, czas najwyższy żeby państwo przestało traktować swoich obywateli jak
                                                    idiotów niezdolnych do podejmowania samodzielnych właściwych decyzji.
                                                  • d82 Re: Pozwólcie że się wtrącę 03.03.09, 19:22
                                                    inna57 napisała:

                                                    A dziś uważam że pora z tym
                                                    > skończyć, czas najwyższy żeby państwo przestało traktować swoich
                                                    obywateli jak
                                                    > idiotów niezdolnych do podejmowania samodzielnych właściwych
                                                    decyzji.

                                                    Cóż mogę napisać? Popieram!
                                                  • zamurowany Re: Pozwólcie że się wtrącę 03.03.09, 19:26
                                                    d82 napisał:

                                                    > Cóż mogę napisać? Popieram!

                                                    Ja również. I pozdrawiam.
                                • mietowe_loczki Re: Gdzie się dopraszam? 27.02.09, 19:18
                                  Podejmować dyskusję? Z czym podejmować dyskusję? Rozmowa z tobą to jak walenie
                                  głową w mur. Do ciebie nie dociera żaden argument, więc po co tracić czas.

                                  > A skoro nie potrafisz z tymi "infantylizmami" podjąć dyskusji, to tym gorzej
                                  > świadczy o tobie i twoich zasadach.

                                  rotfl
                                  • zamurowany Re: Gdzie się dopraszam? 27.02.09, 19:25
                                    mietowe_loczki napisała:

                                    > Podejmować dyskusję? Z czym podejmować dyskusję?

                                    Z moimi argumentami. Nawet nie spróbowałaś.

                                    > Rozmowa z tobą to jak walenie
                                    > głową w mur. Do ciebie nie dociera żaden argument

                                    Do mnie? No nie żartuj... Ty nie mnie masz przekonać, lecz czytelników!
                                    Widziałaś kiedyś, aby w programie publicystycznym jeden polityk przekonał
                                    drugiego? Nie, oni przekonują widzów a nie siebie nawzajem. Tutaj mamy taki mały
                                    program publicystyczny.

                                    Na razie jesteś takim politykiem, co to zamiast przekonywać widzów puszy się,
                                    wydyma usta, rozpiera się w fotelu i protekcjonalnym tonem oświadcza, że
                                    głupiego rozmówcy i tak nie przekona.

                                    > > A skoro nie potrafisz z tymi "infantylizmami" podjąć dyskusji,
                                    > > to tym gorzej świadczy o tobie i twoich zasadach.
                                    >
                                    > rotfl

                                    No cóż. Masz naprzeciw siebie niemądrego szczeniaka (jak zapewne sądzisz). Z
                                    łatwością mogłabyś go przyskrzynić argumentami i doświadczeniem. A ty co
                                    robisz?... Żałość.

                                    Miłego weekendu.
                                    • mietowe_loczki Re: Gdzie się dopraszam? 27.02.09, 19:31
                                      Przecież twoja kariera na tym forum nie ogranicza się do tego tylko wątku,
                                      prawda? Widzę też, w jaki sposób dyskutujesz z innymi i się w tę dyskusję nie
                                      włączam. Odechciewa się.
                                      • norek.pl on ma chody w Redakcji 27.02.09, 19:37
                                        która albo te "poglądy" podziela, albo używa autora jako osobliwą osobliwość...
                                      • zamurowany Re: Gdzie się dopraszam? 27.02.09, 21:53
                                        mietowe_loczki napisała:

                                        > Przecież twoja kariera na tym forum nie ogranicza się do tego
                                        > tylko wątku, prawda?

                                        Tutaj się rozmawia o czym innym, a nie o mnie.

                                        > Widzę też, w jaki sposób dyskutujesz z innymi i się w tę dyskusję
                                        > nie włączam.

                                        Dyskutuję bez obrażania. Zawsze mam dobrze uzasadnione argumenty. I uwierz mi -
                                        ja naprawdę dobrze rozumiem twoją frustrację po rozmowie ze mną. I wierzę, że ci
                                        się odechciewa.

                                        Ale naprawdę, dość o mnie. Nie zasługuję na tyle szumu.

                                        Masz w tym wątku parę tez, możesz się włączyć.
                                        • mietowe_loczki Re: Gdzie się dopraszam? 27.02.09, 22:14
                                          zamurowany napisał:

                                          > mietowe_loczki napisała:
                                          >
                                          > > Przecież twoja kariera na tym forum nie ogranicza się do tego
                                          > > tylko wątku, prawda?
                                          >
                                          > Tutaj się rozmawia o czym innym, a nie o mnie.

                                          O tobie nie, o twoim sposobie rozmowy owszem. Ten sposób jest wspólny dla
                                          każdego wątku, który zakładasz.

                                          > > Widzę też, w jaki sposób dyskutujesz z innymi i się w tę dyskusję
                                          > > nie włączam.
                                          >
                                          > Dyskutuję bez obrażania. Zawsze mam dobrze uzasadnione argumenty. I uwierz mi -
                                          > ja naprawdę dobrze rozumiem twoją frustrację po rozmowie ze mną. I wierzę, że c
                                          > i
                                          > się odechciewa.

                                          Dobrze uzasadnione argumenty, według ciebie. To dobrze, że wiesz, może to będzie
                                          krok w kierunku jakiegokolwiek uznania argumentów drugiej strony.

                                          > Ale naprawdę, dość o mnie. Nie zasługuję na tyle szumu.

                                          Oczywiście, że nie zasługujesz.

                                          > Masz w tym wątku parę tez, możesz się włączyć.

                                          Dziękuję, łaskawco, ale parę razy w tym wątku wyjaśniłam, dlaczego tego nie będę
                                          robić.
                    • inna57 Wybacz ale się nie zgodzę 27.02.09, 19:44
                      Po pierwsze dlatego że państwowość to jest przynajmniej teoretycznie organizacja
                      której głównym celem jest organizacja i dbanie o los obywateli. To w jaki sposób
                      to jest realizowane, no cóż raz lepiej raz gorzej ale zawsze jakoś.
                      Moim zdaniem obowiązek oszczędzania na starość to nie jest jakaś fanaberia tylko
                      metoda wykształcenia samoodpowiedzialności, która nie spłynie na społeczeństwo z
                      dnia na dzień. Najlepszą metodą nauczanie jest obserwacja dobrych i złych
                      przykładów. Człowiek jest istotą myślącą potrafiącą analizować i wyciągać
                      wnioski zwłaszcza wtedy kiedy warunki dla wszystkich będą identyczne.
                      Koniec ze świętymi krowami, na swoją emeryturę musiałby samooszczędzać każdy
                      zatrudniony. Piszę o samooszczędzaniu bo przecież inną formą zabezpieczenia
                      emerytalnego mogłyby być blokowane konta emerytalne, z których środki można by
                      wypłacić dopiero po osiągnięciu wieku emerytalnego lub w momencie kiedy
                      rzeczywisty stan zdrowia uniemożliwi dalszą aktywność zawodową.
                      • inna57 Wybacz ale się nie zgodzę cd 27.02.09, 19:57
                        Obowiązki samooszczędzania na emeryturę miałby każdy wykonujący pracę, w tym
                        także policjanci, żołnierze, rolnicy, górnicy, przedsiębiorcy. Niech każdy
                        odłoży sobie tyle ile chce, a jeżeli uważa że jego potrzeby na starość będą
                        żadne, albo jak mu wróżka powie że nie dożyje emerytury to przynajmniej niech to
                        absolutne minimum wystarczy na pochówek (przecież w założeniach zus-u już nie ma
                        więc nie ma również zasiłków pogrzebowych).
                        Temat jest bardzo trudny choćby dlatego że wprowadzenie takiego systemu
                        musiałoby zawierać klauzule uniemożliwienie politykom majstrowanie przy nim
                        zgodnie z kierunkiem wiatru historii.
                        Natomiast wprowadzenie proponowanej tu całkowitej wolnej amerykanki jest
                        niemożliwe ze względów społecznych, im bardziej jesteśmy cywilizowani tym
                        bardziej jesteśmy wrażliwi na los drugiego człowieka.
                        Buć może z czasem wytworzyłyby się nawyki usprawiedliwiające wykreślenie słowa
                        "obowiązek", niestety dziś jeszcze do tego nie dorośliśmy.
                      • zamurowany Re: Wybacz ale się nie zgodzę 27.02.09, 22:00
                        inna57 napisała:

                        > Po pierwsze dlatego że państwowość to jest przynajmniej teoretycznie
                        > organizacja której głównym celem jest organizacja i dbanie o los
                        > obywateli.

                        Zgoda, ale czy "opieka" nad dorosłym człowiekiem jest faktycznie dbaniem o jego
                        los? Czy matka, która chroni przed wszystkim dorosłego syna faktycznie mu
                        pomaga, czy raczej szkodzi? Oczywiście - szkodzi!

                        Analogicznie, państwo chroniąc obywateli przed niebezpieczeństwami dorosłego
                        życia, szkodzi obywatelom! Przez taką opiekę nigdy nie zmądrzeją i nie wydorośleją.

                        > Moim zdaniem obowiązek oszczędzania na starość to nie jest jakaś
                        > fanaberia

                        Oczywiście, każdy we własnym zakresie powinien o to zadbać.

                        > tylko metoda wykształcenia samoodpowiedzialności, która nie
                        > spłynie na społeczeństwo z dnia na dzień.

                        Spłynie z dnia na dzień jeśli postawisz sprawę jasno. Tak samo, jak spływa na
                        dorosłego syna kiedy wreszcie opiekuńcza matka przetnie pępowinę.

                        > Najlepszą metodą nauczanie jest obserwacja dobrych i złych
                        > przykładów.

                        Dokładnie! I dlatego złe przykłady też są potrzebne. Jako ostrzeżenie dla
                        balujących głupców.

    • 0skar Re: Pora zlikwidować ZUS i uczłowieczyć nierolnik 27.02.09, 17:46
      Mnie podoba się przykład dany onegdaj przez Gwiazdowskiego - żebrak,
      który siedzi z czapką pod kościołem, nie płaci podatków za datki,
      które litościwe osoby mu wrzucają. Natomiast ta sama osoba gdy
      znajdzie na wysypisku smieci ostrzałkę do noży i będzie chciała
      świadczyć usługi ostrzenia noży na podwórku za kilka groszy - taka
      działalność będzie nielegalna bo w myśl przepisów trzeba
      zarejestrować działalność gospodarczą, płacić podatki i ten
      nieszczęsny ZUS... czyli nie opłaca się i żebrak wraca pod kościół.
      Socjalizm niestety promuje nieróbstwo.
      Słusznie podkreśla się, że nawet w najmroczniejszych czasach
      stalinizmu i hitleryzmu fiskalizm państwa nie był tak drakoński jak
      dzisiaj.
      • zamurowany Re: Pora zlikwidować ZUS i uczłowieczyć nierolnik 27.02.09, 17:57
        0skar napisał:

        > czyli nie opłaca się i żebrak wraca pod kościół.

        Dokładnie. A bezrobotny pan Mietek ze wsi popegeerowskiej ma przykładowy wybór:
        * rozpocząć działalność gospodarczą polegającą na prostych pracach remontowych:
        dochód nieregularny, wysokości nie da się przewidzieć, a 800zł miesięcznie
        płacić trzeba
        albo:
        * zostać na zasiłku dla bezrobotnych, a potem wykombinować sobie jakąś rentę:
        mały, ale stały dochód, bez żadnej pracy

        Które rozwiązanie wybierze?

        I dlaczego w Wielkiej Brytanii może być "ZUS" wysokości 2,30 funta na tydzień, a
        u nas nie?
    • alfa.alfa7 Re: Pora zlikwidować ZUS i uczłowieczyć nierolnik 27.02.09, 18:02
      Początek lat 90-tych
      2x zasiłek rodzinny = składka na Zus
      Co się stało?
    • w0man29 ułatwienia dla przedsiębiorców 28.02.09, 00:33
      miało być "jedno okienko" a jest możliwość ... zawieszenia działalności gospodarczej
    • d82 Re: Pora zlikwidować ZUS i uczłowieczyć nierolnik 05.03.09, 15:22
      Wszyscy w tym wątku zgodnie krzyczą: ZLIKWIDOWAĆ ZUS!!!
      To skąd ta niekonsekwencja podczas wyborów?
      Czyżby wszyscy chcieli czego innego, a co inne robili?
      Chyba wielu nie zdaje sobie sprawy z tego, że im więcej socjalizmu i
      państwa opiekuńczego, tym gorzej dla tych którymi państwo chce się
      opiekować.
      Mam nadzieję, że przeżyję ZUS.
      Pozdro!
      • zamurowany Re: Pora zlikwidować ZUS i uczłowieczyć nierolnik 05.03.09, 18:32
        d82 napisał:

        > Wszyscy w tym wątku zgodnie krzyczą: ZLIKWIDOWAĆ ZUS!!!

        No nie, trzeba przyznać, że nie wszyscy. Miętowe_Loczki oraz Norek.pl
        najwyraźniej się z tym postulatem nie zgadzają...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka