Jaki to niby problem z tą Fotygą?

06.03.09, 14:02
Że małpę wysyłają z Polski daleko, daleko, do ONZ, w której się nic nie dzieje
i która na bieg spraw na świecie ma wpływ zerowy? Przecież to dla nas dobrze -
im dalej pojedzie, tym lepiej! Lepiej byłoby wprawdzie do Gabonu, ale ONZ też
zła nie jest.

A niech małpa jedzie w cholerę!
    • a.adas Re: Jaki to niby problem z tą Fotygą? 06.03.09, 14:05
      problem jest taki, że realizuje obce - niemieckie - interesy narodowe, a nie
      polskie. To taka tajemnicy poliszynela, że rodziców Pani Minister utrzymują
      rewanżyści, dawniej z Bonn, obecnie Berlina.
      • oszolom-pl Re: Jaki to niby problem z tą Fotygą? 06.03.09, 14:08
        A niech se realizuje - lepiej w ONZ, niż w MSZ. Równie dobrze, jak w ONZ,
        mogłaby realizować w Kole Gospodyń Wielskich w Sraczykowie Dolnym - taki sam
        wpływ na sprawy Polski i świata, jak ONZ.
    • dupetek Szkoda, że na Księżycu nie mamy jeszcze 06.03.09, 14:09
      mety dyplomatycznej. Przy takich okazjach byłaby jak znalazł:)
    • l.george.l Re: Jaki to niby problem z tą Fotygą? 06.03.09, 14:27
      Ano taki, że ona jest taka wolacka aż do bólu. W zasadzie to taka kwintesencja
      wolackości pod każdym względem. Co oni tam w tym oenzecie o nas pomyślą, gdy ją
      zobaczą. To może być funkcja, owszem dla pani, ale o słowiańskim uśmiechu, a nie
      wolackim grymasie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja