Gość: Delir
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
24.01.02, 14:24
100 dni normalności? Jakiej - może takiej kiedy był członkiem KC i rozłożył
m.in. handel w tym kraju do poziomu octu, nagich haków w sklepach i pensji
wysokości max. 20USD na głowę. Jakoś obecna sytuacja nie przypomina mi tej z
1989 roku. W sklepach jest wszystko od poziomu lumpexu do Royal Collection
obiad w niezłym barze jak chcę to znajdę za 2-4USD, za pół średniej krajowej
kupię (średnia 2400zł)na Allegro.pl używany zachodni wóz na chodzie.
Wydatki kancelarii ograniczył o 12mln. Po co wogóle im były te pieniądze.
Okazuje się przecież, że za lojalność urzędników nie opłaca się płacić z
państwowej kasy, bo i tak ukradną biorąc łapówki.
Za co się Belka nie weźmie, który temat nie rzuci, to Miller mo go cofa. Forsy
nie ma i nie będzie. Jedyną szansą stary wypróbowany PRL-owski trik w postaci
dodruku. Jak wejdziemy do Unii i tak tego nikt nie będzie sprawdzał. Trzeba
jednak wcześniej odsunąć Radę Polityki Pieniężnej. O dochodach z prywatyzacji
nawet nikt nie wspomina, bo jest i tak po cichu dla kolesiów. KSAP szkołę
administracji publicznej Miller zamieni w kuźnię kadr do startu na stanowiska
unijne.
Nie ma żadnej koncepcji długofalowej reformy fiskalnej, poza starym wynalazkiem
Rakowskiego, który kiedyś nazywano "50000", a teraz "lokatami niepodlegającymi
opodatkowaniu". Ciekawe ile podobnych pomysłów w stylu Nikusia Dyzmy ma jeszcze
w zapasie. Trwoni unijne pieniądze na różne restrukturyzacje (tak jak i rząd
Buzka), bo każdy boi się złożyć podpis pod projektym, którego % realizacji
wynosi 1 promil.
W obliczu rozpieprzonego systemu nie pozostaje nic innego jak sprawowanie
rządów zgody narodowej (ostatecznie europa też sie jednoczy mimo nacjonalizmów).
Jeśli tego pacan jeden z drugim, obojętnie z której strony jest, nie zrozumie,
to szlag nas trafi. Na wyżynanie komuchów już za późno w kraju, w którym 80%
ludzi jest za Kwaśniewskim.