zapijaczony.ryj
07.03.09, 14:38
Uważąm tak bo:
Był dobrym premierem( właściwie to miał tylko jedną wpadkę z niefortunną
wypowiedzią w sprawie powodzian w lipcu 97 roku).
Był dobrym ministrem sprawiedliwości ( Fakt , ze nie aż tak dobrym jak Lech
Kaczyński i Zbigniew Ziobro, ale ci byli "wybitni", a wybitnych poza PiS nie ma).
Był też dobrym ministrem spraw zagranicznych ( co prawda nie aż tak jak min
Fotyga z tej racji, ze On nie z wybitnych i tańcować,ani za mima robić nie umI
jak w/w)
Marszałkiem też był niezłym, choć nie najlepszym, bo nie skorzystał z sił
nadprzyrodzonych jak jeden z jego następców z PiS (nijaki Jurek marek lub
odwrotnie) co poprzez zbiorową modlitwę o deszcz wygrał z suszOM.
Jest pewnym też, ze nas nie ośmieszy publicznie robiąc z siebie idiotę mocując
się ze słuchawkOM z tej racji, ze po pierwsze jej nie potrzebuje, ze zna
języki obce no i nie jest kretynem.
Co oczywiście nie oznacza, ze pan Cimoszewicz jest ideałem. Jego "coś" z
nijaką Jarucką strasznie mściwOM babOM kładzie się cieniem na jego bardzo
dobrym wizerunku.
Wiem też , ze PiS_dogłowi wytkną zaraz jakieś zaszłości z ubiegłego wieku i
czasów komuny, typu ZMS. czy PZPR, ale mnie nie interesuje czy dzisiejsi
politycy walili kupę w amerykańskie pampersy, czy komunistyczne pieluchy.
Liczy się to, czy człowiek był świnią, czy człowiekiem.
No i jeszcze jedna drobnostka. Nie będzie się zachlewał i jeżdził cudzymi
meleksami po pijaku i nie ma czerwonego nosa od antybiotyków -to pewnik