man_sapiens
16.03.09, 07:04
Co mam powiedzieć, kiedy dziecko mnie zapyta, czy przyjmowanie pieniędzy
pochodzących z przestępstwa to paserstwo? Czy tylko mafia zarabia bezkarnie
miliony na oszustwach podatkowych?
Bo za parę minut dziecko zapyta mnie, czy kościół katolicki to instytucja
stojąca na straży moralności...
"Te pieniądze uratowały sytuację - mówi nam osoba związana z gdańską kurią. -
Abp Gocłowski przed przejściem na emeryturę miał pozamiatać problemy finansowe
archidiecezji i to się udało." A chodzi o bagatela, 14 milionów pochodzących z
przestępstw Stella Maris, które wypłaciła skarbówka. To nic nowego, że całe
gadanie PiSu o moralności było jednym wielkim zakłamaniem.
Ale jakim prawem kościół ośmiela w ogóle odzywać się w sprawach moralności,
zaglądać nam do łóżek i gabinetów ginekologicznych, usiłować zakazu in
vitro... Jednocześnie być paserem, przyjmującym pieniądze "wypracowane" przy
pomocy oszustw podatkowych.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6385461,Jak_Stella_Maris_dostala_14_mln.html?as=2&ias=2&startsz=x
a jednocześnie czyta się o czymś takim:
gospodarka.gazeta.pl/firma/1,31560,6372556,Nina_nie_musi_placic__Teraz_zaplaci_fiskus_.html