man_sapiens
16.03.09, 21:16
Uczcie się od swoich kolegów z Austrii.
Sprawa Fritzla zaczęła się bodaj w kwietniu zeszłego roku. W międzyczasie
gotowe są opinie rzeczoznawców, badania psychiatryczne, badania genetyczne,
diabli wiedzą co jeszcze - no i akt oskarżenia. Dzisiaj zaczął się proces,
jest całkiem prawdopodobne, że wyrok będzie już w czwartek.
Jakby to wyglądało u nas? Najpierw areszt "wydobywczy", tak pewne z dwa albo
trzy lata. Potem sprawa do sądu, po sześciu miesiącach proces. Po pierwszej
rozprawie przerwa, następna rozprawa za trzy miesiące itd., itd.