Gość: patipata IP: *.tele2.pl 24.11.03, 21:55 Rewelacja!!!Tak trzymać!!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Gregorius Co za bzdura?? IP: *.bb.online.no 24.11.03, 22:53 Urzednicy MEN powinni wystapic w charakterze klownow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alojzy swiat sie zmienia IP: 200.232.137.* 24.11.03, 23:23 pare stuleci temu, konie pracowaly jako silniki calej gospodarki swiata, dzis to by bylo znecanie sie nad zwierzyna te kola pchaly konie cale dnie, w kolko aby napedzac co bylo do napedzania Dzis nawet tresura swierzat jest meczeniem zwierzat;...ciekawe czy kiedys rozkazywanie komputerowi wielu operacji tylko aby rozbawic publicznosc, bedzie sie nazywalo meczeniem komputerow..... przeciez wszyscy ludzie ktorzy uzywaja komputerow wiedza ze komputery maja dusze.... Nie jestm za lub przeciw....kiedys na zabijanie gladiatorow sie chodzilo z dziecmi w niedziele; teraz to juz nie w modzie,...czy to nie kwestia mody? Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Re: swiat sie zmienia 25.11.03, 07:54 Ja bym potresowal pania Lybacka. To co robi w MEN to tez nienajgorszy cyrk. Glupota urzednikow nie zna granic. Odpowiedz Link Zgłoś
oszolom.z.radia.maryja Re: Szkoły bez promocji cyrków 24.11.03, 23:34 Lewacwteo tez chce coś usuwać i wzięło się za cyrki..niezły cyrk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alojzy lewactwo IP: 200.232.137.* 24.11.03, 23:52 Panie, kto nie jest lewakiem? Bush? Papiez? Hitler....nie no Hitler byl przec socjalista,....Mussolini to komunista prawie,...wiem,... ten snajper ktoru pozabijal parenascie osob w USA to dopiro nie lewak.... Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Uwolnic slonia! 25.11.03, 10:27 Oczywiscie, ze w cyrku meczy sie zwierzeta. To zreszta male piwo w porownaniu z barbarzynstwem hiszpanskiej corridy a rzecz sie dzieje w europejskim kraju w XXI wieku w UE, ktora jest takze "wspolnota wartosci". Badzmy zatem konsekwentni. Zadnych zwierzat w cyrku. Niech sie tylko ludzie mecza, rozni klowni itp. A jak sie kon w zaprzegu meczy. Wypuscic go. I Burka nie tylko z lancucha (koniecznie) ale w ogole ze sluzby dla czlowieka. Psina sie meczy przeciez. Kanarki w klatkach i rybki w akwariach winny byc zabronione. Zlikwidowac zoa i rybolowstwo. Zadnych hodowli, futer, skor, polowan. Po prostu przyznac wszystkim zwierzetom status swietych krow i tak jak w Indiach, glodujac na chodniku, przygladac sie tonom "befsztykow" przechadzajacych sie spokojnie po ulicach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ratan Re: Szkoły bez promocji cyrków IP: *.visp.energis.pl 25.11.03, 11:31 Gratuluje Empatii za kontruktywne działanie. Niestety wpisy niektórych komentatorów nie mogą się obyć bez infantylnego operowania skrajnościami, jednak prawda jest prawdą i na szczęście żeby być wysokim urzędnikiem chociażby MEN trzeba mieć choć troszkę mądrości pozwalającej na normalną rozmowę i obietkywne patrzenie na świat. Czego życzę każdemu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gocha BRAWO! IP: *.expro.pl 25.11.03, 12:08 wreszie, wreszcie, nie do uwierzenia! Gratuluje i z tęsknotą czekam na czasy kiedy Kraków zabroni wjazdu do miasta tym sadystom!! Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Re: Szkoły bez promocji cyrków 25.11.03, 12:38 A ja proponuje, zeby "animalsi", czy jak sie tam te oszolomki nazywaja zakazali hodowli psow w blokach. Toz to wieksza tortura dla zwierzat, a szczegolnie dla sasiadow niz tresura zwierzat w cyrkach. Wielkie psy chowane w M3!!! Powinni zakazc udoju krow, tez sie napewno je tam torturuje. Zabierania kurom jaj - bo sie pewni zbyt mocno stresuja itp, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dream Re: Szkoły bez promocji cyrków IP: *.sggw.waw.pl 26.11.03, 18:41 rzeczywiście, brak wiedzy niektórych komentatorów jest oszałamiający... legal.alien - jestes przykladem ignoranta wypowiadajacego sie w kwestiach mu obcych. Dla Twojej wiadomosci: Tak fermowa produkcja jaj jest dla kur stresująca, podobnie jak mleka dla krów. Podobnie jak trzymanie dużych psów nawet w M5. I nie chodzi o zakazanie tylko o to aby persony Tobie podobne wyszły poza swój mały egoistyczny światek i nabrały trochę wrażliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: June Re: Szkoły bez promocji cyrków IP: *.am.wroc.pl 25.11.03, 12:40 Fantastycznie widzieć jak dzieci dostrzegają że cyrk zabawny nie jest...i cieszę się bardzo że działania "Empatii: przynoszą skutek. Oby tak dalej! A. Choja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pomomoc Ludziom i Zwierzętom O OBOWIĄZKOWYM SCENARIUSZU WYSTĘPÓW ZWIERZĄT IP: *.crowley.pl 26.11.03, 04:24 Ostatnio Cyrk Zalewski był w Poznaniu i nie mogłem się dowiedzieć od pracowników czy posiadają scenariusza występów zatwierdzonego przez głównego lekarza weterynarii, nawet powiatowy lekarza weterynarii nie umiał udzielić odpowiedzi, odsyłał mnie do Warszawy. DOPÓKI NIE WPROWADZI SIĘ ZAKAZU UŻYWANIA DZIKICH ZWIERZĄT W CYRKACH, WINNY ONE NA TABLICACH PRZY KASACH WYWIESZAĆ TAK ZATWIERDZONY SCENARIUSZ. Fragment ze strony - www.klubgaja.pl/zwierzeta/cyrk/: Stowarzyszenie Ekologiczno-Kulturalne Klub Gaja z Bielska-Białej złożyło właśnie do kilku rejonowych prokuratur doniesienie o popełnieniu wykroczenia przez Cyrk Zalewski. który nie miał wymaganego przez ustawę z 1997 r. o ochronie zwierząt scenariusza występów zatwierdzonego przez głównego lekarza weterynarii. Do ustawy nie udało się wprowadzić przepisu o całkowitym zakazie tresury dzikich zwierząt. Uchwalono natomiast, że do celów rozrywkowych mogą być wykorzystywane jedynie zwierzęta urodzone w niewoli i tylko takie, którym można zapewnić warunki egzystencji stosowne do potrzeb gatunku. Nie wolno także zmuszać zwierząt do wykonywania czynności, które powodują ból lub są sprzeczne z ich naturą. Gdyby zapisy te potraktować dosłownie, cyrki ze zwierzętami właściwie powinny zniknąć. Foki w naturze przecież nie grywają w piłkę, w naturze słonia nie leży stanie na głowie, a tygrysa - skoki przez obręcz. Można jeszcze prościej - w naturze dzikich zwierząt nie leżą publiczne występy. Ale urzędnikom potrzebne są zapisy jednoznaczne. - Cyrk Zalewski złożył już projekt scenariusza, ale właściwie nie wiem, według jakich kryteriów mam go zatwierdzić - mówi Piotr Kołodziej, główny lekarz weterynarii. - Sprawdzę, czy nie ma możliwości okaleczenia lub upadków zwierzqt, a w przyszłości zamierzam powołać komisję, która ustali i ujednolici reguły, które będę mógł egzekwować. W jej skład wejdq przedstawiciele Klubu Gaja. Dwanaście baterii Często pada pytanie, czego właściwie ci ekolodzy chcą od cyrków? Gdy spojrzeć na to od strony widowni, nie dzieje się przecież nic strasznego. Gorzej, gdy patrzy się od kulis. Kilka lat temu członkowie angielskiej organizacji Animal Defenders przez 18 miesięcy śledzili życie cyrków. Ich raport został zatytułowany "Najobrzydliwszy show na Ziemi". Po obejrzeniu efektów ich obserwacji na kasecie wideo 200 członków parlamentu wsparło kampanię przeciw cyrkom. Krzyki, bicie metalowym prętem, szturchanie ostrym szpikulcem to były co- dzienne metody pracy ze zwierzętami. Prawdziwa tresura odbywa się jednak zawsze zamkniętymi drzwiami. To co oglądają członkowie organizacji prozwierzęcych, gdy uda się im dostać za kulisy, to trening ćwiczeń już nauczonych. Żeby zacząć tresurę. zwierzę najpierw trzeba złamać, poddać. woli i dominacji człowieka. Jak to się robi, można dowiedzieć się od treserów, którzy przechodzą na drugą stronę. Elmar Osterberg wyznaje: "Łamię tabu, ponieważ nikt z mojej branży nie mówi o tym, co poprzedza tresurę cyrkową - radykalne podporządkowanie zwierzęcia za pomocą wszelkich środków. Szok elektryczny w celu przeprowadzenia tresury jest czymś normalnym. Elektryczność otrzymana z 12 płaskich baterii czyni każde zwierzę posłusznym". Inny były treser Georg Lewis opowiada: "Mieliśmy tylko dwa tygodnie do premiery, więc musieliśmy przyspieszyć prace ze słoniami. Sadie, najmłodsza, była płochliwa i przestraszona. Nie mogła zrobić swoich trików i uciekała z areny, Złapaliśmy ją, sprowadziliśmy z powrotem. powaliliśmy na ziemię i zaczęliśmy karać za głupotę. Nagle przestaliśmy ją tłuc i spojrzeliśmy po sobie. Sadie płakała jak człowiek. Leżała powalona, łzy płynęły jej z oczu, a ciałem wstrząsał szloch". Kolejny treser, który odszedł z cyrku, wspomina historię młodej niedźwiedzicy brunatnej, która miała kłopoty z balansowaniem na linie. Pobito ją metalowym prętem do krwi. Po tym doświadczeniu stała się neurotyczna, całymi dniami tłukła głową o klatkę,. w końcu zdechła. Telewizja RTL pokazała kiedyś scenę, jak krnąbrnego tygrysa ciągnięto na linie za samochodem. Za ciasno na kiwanie Są cyrki lepsze i gorsze, ale żaden cyrk objazdowy z natury rzeczy nie jest w stanie zapewnić dzikim zwierzętom przyzwoitych warunków egzystencji, właściwych dla ich gatunku. To co od lat zabronione w ogrodach zoologicznych, w cyrkach jest codzienną praktyką. Ciągły transport, nienaturalna bliskość zwierząt różnych gatunków, ciasne klatki, w których spędzają większość czasu, Słonie, które w naturze przemierzają ogromne przestrzenie, w cyrkach przykute łańcuchami za przednią i tylną nogę mogą się tylko kiwać. Wielkie koty większość czasu spędzają w małych klatkach, w których o normalnym ruchu nie może być mowy. - Niedźwiedzie miały klatki tak małe, że właściwie nie mogły nawet dostać choroby .sierocej, bo nie miały się gdzie kiwać - opowiada Paweł Kwaśniewski, który przepracował kiedyś miesiąc w cyrku. - Ich treser Rumun Doru twierdzi, że i tak jest dla nich dobry, bo w jego kraju większość niedźwiedzi cyrkowych ma powyrywane kły i pazury. Zwierzęta spętane lub uwięzione całymi dniami w ciasnych cyrkowych klatkach nie zachowują się normalnie. U większości obserwuje się stereotypię ruchową: kołyszą się; monotonnie, drepczą w miejscu. Żują własne ciała. Zdaniem etologów cierpienia psychiczne spowodowane przez ciągły stres i uwięzienie mogą być dla zwierząt cyrkowych bardziej dolegliwe niż fizyczne, spowodowane tresurą. Ich wzorce zachowań, które ewolucja kształtowała przez miliony lat. w żaden sposób nie mogą być realizowane. Desmond Morris, ekspert współpracujący z WSPA (World Society for the Protection of Animals - Światowe Towarzystwo Ochrony Zwierząt) i autor wielu książek o zachowaniu zwierzą,. opisuje, jak zwierzęta próbują radzić sobie z monotonią: "Młody szympans, który nie ma nic do zabawy oprócz własnego ciała, wynajduje nowe sposoby poruszania się - toczenie się, wirowanie. Wpycha sobie do uszu słomki, rozmazuje kał po ścianach klatki, kreśli bezładne wzory, robi miny, klaszcze, wymachuje rękami. Ale bez współtowarzyszy i w nudnym otoczeniu pomimo śmiałych wysiłków i pomysłowości staje się otępiałym, głupim klaunem, zamiast jednym z najbardziej rozumnych zwierząt na Ziemi", Miasta zamknięte Na Zachodzie walka z cyrkami trwa od lat. Występów z tresurą dzikich zwierząt zakazały kraje skandynawskie, 160 miast w Wielkiej Brytanii oraz wiele miast w Australii, Szwajcarii, USA, Kanadzie, Nowej Zelandii. Już w 1981 r. Konferencja Narodowego Związku Kierowników Szkół w Wielkiej Brytanii zaleciła, by zniechęcać uczniów do uczestnictwa w pokazach tresury zwierząt. Coraz bardziej popularne są cyrki bez zwierząt, takie jak Cyrk Chiński czy kanadyjski Cirque du Soleil. Wysłał: Jurek Duszyński "Pomoc Ludziom i Zwierzętom" Ruch Społeczno-Ekologiczny 60-655 Poznań, ul. Lazurowa 14/74 tel.kom. 0-504 609 797 j.duszynski@rsepliz.most.org.pl www.zielonapolska.org.pl Odpowiedz Link Zgłoś