Dodaj do ulubionych

FORUM Kraj Forum

    • Gość: marcee Re: FORUM Kraj Forum IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.04, 09:54
      tel Rolotomasi wypisuje takie glupoty ze zeby bola
      koszmarny facet
      • rolotomasi Re:FORUM Kraj Forum ksHomoCośTam=Marian pląsający 23.01.04, 15:16
        Re: Do Homosovieticusa - ze zrozumieniem
        homosovieticus 08.01.2004 22:47

        No, to z całą pewnością Bill Halley. Puszczam sobie to czasami i tańczę ku
        osłupieniu innych zakonników, ksiezy róznych wyznań, i przeciwnikow posła i
        polityka Rokity z Krakowa.To ,że z Krakowa i UJ też ma swój smaczek.
        Churchil też nie był lubiany przez Labour Party bo miał zalety jak Rokita.
        Klasowo trzeba myśleć klasowo:))
        Niedawno skończyłem seminarium wielowyznaniowe więc młodym, mądrym, pięknym,
        jak...no zgadnij?

        Gość portalu: Abi napisał(a):
        > No już dobrze, nic się nie stało. Rozumiem, ze nie chodzi tu o sam halny co
        > raczej o wpływ "środków ratunkowych". Znam to, znam.
        > Co do Rokity. Jeżeli mogę, oczywiście. Zwróć uwagę, że nie jest to postać
        nowa
        > na scenie politycznej. Sądzę, ze pamiętasz kim był i co robił i nie bardzo
        > pamiętasz jego dotychczasowe sukcesy, prawda? Ja też nie. Nie patrz na niego
        > wyłącznie przez pryzmat Komisji Śledczej, bo tam zabłysnąć nie jest tak
        trudno.
        > I chyba nie muszę wyjaśniać dlaczego. Ma swoje pięć minut, to oczywiste,
        ale,
        > drogi mój, to naprawdę za mało, aby okrzyknąć go wybitnym politykiem. Jest
        > niewątpliwie piekielnie (to nie aluzja!) inteligentny co budzi sympatię, u
        mnie
        > również, nie ukrywam, mimo, że jestem z innej wsi. Ale to trochę za mało,
        > przynajmniej na dziś. Życzę mu jak najlepiej (mówię to szczerze, słowo!),
        > szczególnie dlatego, że wysyp mądrych, inteligentnych i błyskotliwych jakiś
        > ostatnio nie najbogatszy, ale wolę poczekać. Jestem ostrożny, widziałem już
        > tyle pięknie zapowiadających się karier....Ty zresztą też, bo jak sądzę po
        tym
        > Halleyu jesteśmy w zbliżonym wieku. Ja oczywiście jestem starszy! Co wymaga
        z
        > Twojej strony określonych zachowań! I nie zapominaj się więcej! Żartuję
        > oczywiście:)
        > Co do Halleya - powiedz po cichu, też przechodzi Cię dreszczyk, kiedy go
        > słuchasz? Mnie to nie przejdzie aż do śmierci.
        > Czuj się pozdrowiony! Jak sobie przypomnisz, do kogo tak napisałeś to
        wszystko
        >
        > się wyjaśni. See you later aligater!
        • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 124 -|-Czesław Niemen17-01-04 23.01.04, 19:02
          urodził się 16 lutego 1939 roku.

          Niemen niedoceniony. hanka9
          Pamiętam Jego powrót z paryskiej Olimpii. Nazywał się wtedy Czesław Niemen
          Wydrzycki. Miał chórek Błękitne Pończochy. Wtedy Niebiesko Czarni szukali po
          Polsce młodych talentów - a ja miałam 16 lat!
          Nie byłam zachwycona Jego utworem DZIWNY JEST TEN Świat - uważałam ze musi być
          dziwny jeśli chodzą po nim tacy Niemeni.
          Dziś uważam inaczej, ale CZESŁAWA NIEMENA już nie ma.
          Odszedł niedoceniony!
          Pozdrawiam HANKA[’4.01.19]

          Pogrzeb Niemena na Powązkach Gość: Jarek M: 212.160.234.*
          To był naprawdę Artysta przez duże "A".
          Pierwszy raz wzruszam się czytając te wszystkie spamy choć był to obcy człowiek.
          Raz byłem na jego koncercie w filharmonii w Częstochowie ok. 20 lat temu, ale
          atmosferę pamiętam do dziś. Może córka Niemena będzie częściej pokazywana w tv.
          a nie bojkotowana jak dotychczas Niemen ?
          Żegnam z Częstochowy.

          Czesław Niemen - biografia Gość: transoptor: *.coig.katowice.pl
          Ktoś, kiedyś napisze:
          "Niemena pamięci...."
          Dziś jeno żal gardło dusi i łza ciśnie się do oka. [’4.01.18]

          • Niemen a hieny polityczne stanislaw.sidor Skarżysko-Kamienna
          W różnych miejscach różnie piszą o Czesławie Niemenie. Nikt oczywiście nie
          umniejsza jego geniuszu, ale wyraźnie dorabiają mu twarz polityczną. Przypisuje
          mu się różne postawy: od walki z komuną w okresie PRL-u po zdecydowaną negację
          komercjalizacji muzyki w okresie transformacji ustrojowej.
          Powszechnie wiadomo, że Niemen był przede wszystkim wielkim artystą muzykiem
          i temu powołaniu poświęcił swoje życie. Był zdecydowany w ocenach ale nigdy
          nie osądzał i nie brał udziału w rozgrywkach politycznych - był ponad to. I
          takim Go zapamiętajmy St.S. [’4.01.19]

          Moja Ojczyzna Gość: Mariusz (Meksyk *.block.alestra.net.mx
          Prawie cale moje dotychczasowe życie (40 lat) upłynęło pod znakiem Czesława
          Niemena, który pomógł mi je ubogacić. Maturę z polskiego ’82r zdałem z
          wyróżnieniem, bo dzięki Czesławowi miałem Norwida w jednym palcu. Zawdzięczam
          Mu tez pierwszy kontakt ze Zbig. Herbertem (Kamyk). Nauczycielka od polskiego
          pożyczała ode mnie płytę’ Bema Pamięci... i puszczała ja na lekcjach w innych
          klasach.Trzykrotnie w moim życiu miałem przywilej być na Jego koncertach.
          Ostatni raz w ‘96r w fortach poaustriackich na Kopcu Kościuszki. W połowie lat
          80 tych w hali Korony w Krakowie, a następnie w sali Filharmonii, gdzie na bis
          zaśpiewał a capella [ ‘4.01.15]

          Re: Wieczne odpoczywanie racz mu dac Panie Gość: hm *.dial.froggy.com.au
          Wszystkie żyjące pokolenia Polaków zawdzięczają coś temu Wielkiemu Artyście i
          człowiekowi Polska jest winna mu dług. Pogrzeb powinien odbyć się na koszt
          państwa i z pompa należną człowiekowi wyjątkowemu. Niemen powinien spocząć
          wśród najbardziej zasłużonych Polaków [’4.01.20]

          Czesław Niemen nie żyje -|- pi, PAP 17-01-200 Gość: jaski:
          *.dsl.emhril.ameritech.net
          Nigdy nie lubiłem Jego muzyki. Co wcale nie znaczy, że była zła. Drażniła mnie
          maniera Jego wokalu. Co nie znaczy, ze był zły. Był legendą, szanowałem Go,
          choć nie lubiłem. Raz byłem tylko na Jego koncercie(w Chicago) i to
          nieporozumienie wielkie było. /../
          Razem z Wami pokornie chylę głowę przed kimś nieprzeciętnym. [’4.01.20]
          „Dziś, gdy ciebie mi brak,
          I gdy stało się tak,
          Że odszedłeś już i nie wrócisz tu,
          Muszę być sam."

          Odszedł kiedy płonie stodoła, czas na mnie!Gość: Memort: .neoplus.adsl.tpnet.pl
          /../
          Kiedyś, jak miałem 20 lat namawiałem, aby na złość komunie postawić mu pomnik,
          jak bracia Czesi Palachowi na Smreku. Obok podobnie jak bracia Czesi Lennonowi
          młodzież zaangażowana mogłaby postawić pomnik jakiemuś zapiewajłę o budowie
          socjalizmu. Pora umierać jak płonie stodoła. On tak kochał Polskę[’4.01.18]

          Czesław Niemen nie żyje Gość: Zasmucona
          "Mimozami jesień się zaczyna..." To już ponad 30 lat pamiętam każde słowo które
          wyśpiewał. Perfekcyjnie, z kresowym zaśpiewem. Cudowna harmonia słów i muzyki.
          I artysta, który połączył je w zachwycająca całość: Czesław Niemen!
          Zaśpiewał - na zawsze, bo słuchać jego głosu będą ci co po nas. [’4.01.20]

          Czesław Niemen nie żyje Gość: ZR: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
          Dziś rano dowiedziałem się o śmierci Czesława Niemena. Dla mojego pokolenia był
          opoką i kamieniem milowym. Jego stratę docenimy dopiero teraz, kiedy go nie ma.
          Jak stratę każdego, kto o głowę przerasta współczesnych, nie waha się mieć
          własnego zdania i zawsze jest ponad otaczającą go zewsząd miernotę i nijakość.
          Czy mnie jeszcze pamiętasz?
          Wiem, że nie wrócisz.
          Jednego serca.
          Dziwny jest ten świat.

          • Re: Czesław Niemen nie żyje Gość: wetton *.neoplus.adsl.tpnet.pl
          Człowieku, dziękuje Ci za uwrażliwianie. Twoja muzyka więcej dobra dala, więcej
          ciepła i otuchy w serca wlała niż nie jedno słowo powołanych niejako do tego
          ludzi- całej rzeszy księży, nauczycieli, pogromców niepokorności... [’4.01.17]
          Dzięki !

          • Niech Ci jasne anioly nadwislanski swit.. Gość: bizon*.net81-65-26.noos.fr
          [’4.01.18]
          ...jeśli gdzieś tam jest, po drugiej stronie....
          Żegnaj, Artysto......
          Żal........

          • Re: Czesław Niemen nie żyje Gość: sambicze: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
          [’4.01.18]
          Czesław szacunek!
          [']

          • Re: Czesław Niemen nie żyje Gość: abc *.neoplus.adsl.tpnet.pl
          To był jeden z największych twórców jakich nosiła polska ziemia. Często słucham
          Jego takich piosenek jak "Pod papugami", "Sen o Warszawie" i innych.
          Gdy byłem sporo młodszy, zasłuchiwałem się w Jego wykonaniu wiersza Norwida
          Bema pamięci rapsod żałobny". To dzięki Niemu dotarłem do poezji Norwida. Gdy o
          Nim myślę, to niezmiennie nasuwa mi się maksyma autorstwa A. Schweitzera:
          Prawdziwa siła nie czyni wrzawy; ona jest i działa".

          Trzeba znaleźć w Jego Warszawie jakieś piękne miejsce (to nie musi być ulica,
          to może być skwer lub park) i nadać temu miejscu Jego imię. [’4.01.18]

          • Re: Czesław Niemen nie żyje Gość: Gugu: 195.117.96.* [’4.01.18]

          smutno, bardzo smutno.

          • Re: Czesław Niemen nie żyje Gość: Hanys *.crowley.pl [’4.01.18]
          Szkoda chopa. Kiedyś podciągnął SBB."Warszawskie" piosenki też pachniały Litwą.
          Mimozy ,papugi, stodoła,a także JEGO C.K.Norwid zostaną z nami.

          • Re: Czesław Niemen nie żyje Gość: nn: *.uz.zgora.pl / *.uz.zgora.p [’4.01.18]
          "Trąby długie we łkaniu aż się zanoszą

          • Re: Czesław Niemen nie żyje Gość: piszedalej *.cpe.net.cable.rogers.com
          "mam tak samo jak ty
          miasto moje a w nim..."
          Urodziłem się kiedy był już gwiazdą, ale on był kimś kto zawsze był elementem
          mojej świadomości. Pamiętam jak mój tata tłumaczył mi, ze jest on fenomenem na
          skalę światowa a 'Dziwny jest ten świat' to być może najlepsza kompozycja w
          polskiej muzyce. Dziękuję za wszystko,
          szczególnie za 'Sen o Warszawie.' [’4.01.18]

          Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie...

          Czesław Niemen nie żyje Gość: Jarek.Zrost: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
          Mam łzy w oczach. Wychowaliśmy się na Jego muzyce. Moje pokolenie stawia go w
          tym samym szergu co Pink Floyd, Black Sabbath czy Carlos Santana. Jego muzyka
          będzie trwać latami. Przykro i smutno. Bardzo smutno. [’4.01.18]

          • Re: Czesław Niemen nie żyjeGość segovia[’4.01.18]

          [`] [`] [`]

          smutno mi...

          Gość: Hipokrates *.dsl.lsan03.pacbell.net [’4.01.18]
          Byłem na jego koncercie kilka lat temu w poznańskiej auli UAM. Stał samotny na
          scenie, otoczony swoimi urządzeniami, ale wypełniał aule muzyka, jak by za nim
          stało 30 osób. Nie byłem jego fanem, to nie mój czas. Ale wielki szacunek dla
          niego zawsze miałem. Szkoda, że odchodzą ludzie, których nikt nie potrafi
          zastąpić. Dziwny jest ten świat....

          • Re: Czesław Niemen nie żyje Gość terraya
          Tak...wszystkie gwiazdy, gwiazdeczki, stare i młode, dopiero upieczone i nie
          wypieczone, idole i kandydaci na idoli, piosenkarki i piosenkarze, nie wa
          • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 124 -|-Czesław Niemen17-01-4cd 23.01.04, 21:29
            • Re: Czesław Niemen nie żyje Gość terraya
            Tak...wszystkie gwiazdy, gwiazdeczki, stare i młode, dopiero upieczone i nie
            wypieczone, idole i kandydaci na idoli, piosenkarki i piosenkarze, nie ważne
            jak się nazywacie i co gracie- przyjmijcie do wiadomości; CZESŁAW NIEMEN TO
            JEST ARTYSTA( bo On żyć będzie zawsze!)
            Uczcie się od Niego;(pomijam talent, jako rzecz wrodzona!) skromności,wierności
            sobie i sztuce, pracowitości. I to by było na początek... [’4.01.18]

            • Re: Czesław Niemen nie żyje Gość: GregP: *.a.006.syd.iprimus.net.au
            Ogromna strata dla polskiej kultury. Niemen był dla mojego pokolenia
            ewenementem, kimś bardzo docenianym, szanowanym i czasem niedocenianym i często
            ośmieszanym. Odszedł wielki Artysta...R.I.P. "Dziwny jest ten świat"[’4.01.18]

            Respect Gość: k.janda: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
            Smutek po Twej śmierci...
            Dlaczego nie mówiło się o Tobie, gdy chorowałeś? Czy musiałeś umrzeć, aby
            zainteresowali się Tobą dziennikarze i ludzie słuchający Twojej muzyki?
            Czy ktoś zdaje sobie sprawę z ostatnich dni Twego życia? /../
            Smutek po Twej śmierci... [’4.01.18]

            :( Gość: jacus *.jasna.tarnow.pl
            Strata o której trudno mówić i pisać...

            • Re: Czesław Niemen nie żyje Gość: Lech N: *.lodz.dialog.net.pl
            Odkąd interesuję się muzyką - zawsze BYŁ NIEMEN... Coś się skończyło. Odeszła
            wielka postać całej epoki. Nigdy go nie zapomnę. [’4.01.18]

            • Re: Czesław Niemen nie żyje Gość: Kryske: *.telia.com [’4.01.18]
            To tak jakby umarł ktoś bardzo bliski...

            • Re: Czesław Niemen nie żyje Gość: Ja: *.neoplus.adsl.tpnet.pl [’4.01.18]
            Stałem w oknie
            długo w noc...
            :((

            Niemożliwe.... Gość: omega *.lodz.dialog.net.pl [’4.01.18]
            Przed chwilą dopiero dowiedziałam się o tej Śmierci. Po raz pierwszy w życiu
            płaczę po kimś, kogo nie znałam osobiście. Żegnaj, Wielki!

            Czesław Niemen nie żyje Gość stipeanka [’4.01.18]
            Tylko łza szczera... Odszedł prawdziwy Artysta... Smutny to niedzielny
            poranek...

            Czesław Niemen nie żyje Gość: pol: *.chello.pl [’4.01.18]
            Bardzo smutno

            Czesław Niemen nie żyje Gość: borek *.neoplus.adsl.tpnet.pl
            szkoda chociaż żyję dopiero 12 lat wiem że był to wielki człowiek :-(

            • Re: Czesław Niemen nie żyje Gość: ponurak [’4.01.18]

            Spakowałeś swoje klocki
            z cicha szepcząc "mat"
            bez czekania braw publiki
            dziś odszedłeś
            dziwny jest ten świat.

            Lat sześćdziesiąt oraz pięć
            Charon na cię ręką skinął
            czegoś mu nie odpyskował?
            nie zacisnął ręki w pięść?
            a czas jak rzeka, jak rzeka płynął.

            Jednym rytmem serca
            biją dziś miliony:
            Czesiek nam spasował,
            odszedł se w anioły.
            na co mi świat? zapytał
            a Polsce opadły ręce
            i kwita.

            Czesiu, Czesiu, głupiś ty
            sądzisz, że tak łatwo spłynąć?
            walkowerem życie skadzić?
            to Ty, tylko Ty potrafisz.
            a gdy zechcesz...

            No i siedzisz na huśtawce
            pijąc życia haust odmienny
            otoczony papug rojem
            - tu zostawiłeś wszak kolory -
            ok, spytam więc spokojny:
            posuniesz się na tej ławce?

            Re: Czesław Niemen nie żyje Gość: tucia2 [’4.01.18]
            Jestem wstrząśnięta tą wiadomością. To był wspaniały artysta, a jeszcze większy
            człowiek. Młodzi artyści bierzcie z niego przykład, bo macie z kogo. Smutno mi
            bardzo.

            " Dziwny jest ten świat" Gość: jan IP: *.multicon.pl 17.01.2004 23:53

            Czesiuuuuuuu !
            (:

            /> Dajemy radę/

    • Gość: CoJest Dziwny jest ten świat IP: *.chello.pl 24.01.04, 00:14
      Dziwny jest ten świat
      gdzie jeszcze wciąż
      mieści się tyle zła.
      I dziwne jest to,
      że od tylu lat
      człowiekiem gardzi człowiek.
      Dziwny ten świat,
      świat ludzkich spraw.
      Czasem aż wstyd przyznać się,
      a jednak często jest,
      że ktoś słowem złym
      zabija tak, jak nożem.
      Lecz ludzi dobrej woli jest więcej
      i mocno wierzę w to,
      że ten świat
      nie zginie nigdy dzięki nim.
      Nie! Nie! Nie!
      Nadszedł już czas
      nienawiść zniszczyć w sobie!

      • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 125>> Nowość>admini na Forum 25.01.04, 19:07
        /Gazeta ze swoich skromnych funduszy zafundowała nam społecznych adminów, po
        jednym na forum tematyczne/

        za> Perła 7.12
        Przychodzi forumowicz do spowiedzi do Admina i mówi:
        - Tępiłem forumowiczów, niszczyłem, obrażałem...
        - Ty tu przyszedłeś spowiadać się czy chwalić?

        giwi 21.01.2004 23:31 odpowiedz na list odpowiedz cytując
        Jedno jest pewne, trzeba przestrzegac prawa autorskiego. Na pewno nie można
        wklejac całych tekstów i podawac za własne. Trzeba podac źródło. /../

        ^^^Tak powiedziała GiWi - Nasza Kochana Prezes Forum Kraj.
        Łubu dubu, łubu dubu, niech nam żyje Prezes naszego klubu,
        nieeech żyje nam.
        To powiedziałem Ja, RoloTomasi, byt forumowy, nie_materiałowy

        to be > ciąg dalszy
    • basia.basia FORUM Kraj Forum Nr 126 29.01.04, 17:01
      Co tam Kwacha, Lis, Lepper & co - "prze" na pre ! IP:
      *.neoplus.adsl.tpnet.pl
      Gość: marynat 29.01.2004 13:53 odpowiedz na list odpowiedz cytując


      Szanowny p. Marianie, podczytując na tym i innych forach dyskusje na przerózne
      tematy - spostrzegłem, ze ma Pan wyrobioną opinię o niemal każdej sprawie jaką
      sobie tylko można wyobrazić, a także o wielu innych. Prezentuje Pan zdrowy,
      narodowo-konserwatywny zestaw poglądów, patriotyzm jak dzwon, antykomunizm,
      antysocjalizm i proamerykanizm najwyższej próby i jakości. Ale nie znalazłem
      żadnych informacji wskazujących na to, że zajmuje sie Pan polityką czynnie,
      czy - nie daj Bóg - profesjonalnie. Pana poglądów gospodarczych też nie znam,
      skąd wnioskuję, że nie ma Pan potrzeby zawracać sobie głowy takimi marnościami
      jak prowadzenie biznesu w celach zarobkowych - czego Panu zazdroszczę. A to
      głównie dlatego, że zarówno polityka jak biznes bywają zajęciami niegodnymi
      gentlemana, gdyż, od strony moralnej - są to zajęcia mało schludne. A tak -
      zajmując się jedynie obserwacją, analizą i oceną cudzych postepków - można
      zachować czystość lelui i ezoteryczną przejrzystość cherubina, czyli anioła
      wyższego rzędu. Po przeanalizowaniu wszystkich "pro" i "contra" - doszedłem do
      wniosku, że ma Pan wszelkie kwalifikacje, a nawet nadmiar kwalifikacji, żeby
      wetować ustawy, które uzna Pan za głupie, usmiechać się, nadawać nominacje i
      ordery, ułaskawiać w dniach dobrego humoru, lub wysyłać wojska - gdy migrena
      lub wzdęcie skwaszą (to nie miała być aluzja) Panu samopoczucie. Już Pan
      wyczuwa, ku czemu zmierzam? Dla ułatwienia dodam, że przeprowadziłem wśród
      znajomych ankietę, z której wynika, że na osobę o Pańskich zaletach charakteru
      i umysłu - ponad 80% oddało by głos bez wahania, a tylko jedna z wahaniem (ale
      to jedynie dlatego, że osoba ta, w chwili gdy ja pytałem - akurat huśtała sie,
      ćwicząc kręgosłup w zwisie na drążku rozpartym we framudze). Co Pan na to
      Panie Marianie, że moi respondenci cenią Pana jeszcze wyżej od Kwasniewskiej,
      Lisa, Leppera i parki Kaczyńskich oraz Tuska z Olechowskim - zusamen w miestie
      i together do kupy, jak mówią Amerykanie? Kandyduj Pan, choćby wirtualnie!!!
      Awans z "prze" na "homosovieticusa wszystkich Polaków" - masz Pan w zasiegu
      ręki! Mam tylko nadzieję, że tutejszy admin, pod naciskiem AM, do którego
      zadzwoni niewątpliwie WR, z wiadomością, że telefonowano do niej w tej sprawie
      z kancelaryj LM i AK, oraz z Sejmu, Senatu i Ordynackiej - nie zawiesi Pana w
      prawie do wypowiadania sie na forum GW. Cóż, nie ma jednak róży bez kolców.
      Więc gdy już się rozejdzie w narodzie, Panie Marianie, że Pan taki popularny -
      to sobie tacy różni zawistnicy zrobią z Pana spluwaczkę i dowie sie Pan o
      sobie takich rzeczy, które Pana zaskoczą. Ale ufam w Pańską nieprzemakalność,
      wytrwałość i niezłomność! Niech Pan sobie zainstaluje dubeltowy firewall na
      wejściu - w przeciwnym wypadku, gdyby ten cały spam, którym Pana obrzucą
      dotarł do celu - do końca życia mógłby Pan mieć kompleks niższości i
      agorafobię (znów żadnych aluzji), nawet gdyby miał Pan próg frustracji wysoki
      jak śp wieże WTC. Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia. Per aspera ad
      astra !!!
      • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 126 29.01.04, 18:20
        Co to za osoba ?
        *
        Sukienkę mosi
        Do łoża nie prosi


        Na koniec 2003
        * * *
        Kiedyś miłe panie.
        To nie pisanie
        wierszy klepanie
        lecz Mas kierowanie.

        A tu kobita
        rymami napita
        przez konia walnięta
        sama się wprzęgnięta.

        I na kożle siedzi
        I że Wojsko ona
        coś tam sobie bredzi
        rechtig potłuczona.

        Ksiądz i kobita
        z czymś tam nie obyta.
        Jak mam ją przekonać
        że zupa zważona.

        Że męskie tematy
        nie babskie łachmaty.
        Walnąć przyjdzie pora
        za późno po doktora.
        /‘3.12.30/

        /Było o upadku logiki, później morale a teraz >
        Obyczaje
        *
        Niewiasta
        od ciasta
        na honor speca
        wyrasta
        **
        W kącie skwaszony
        zakonnik wkurzony
        hurtem odrzucony
        A honor? << skundlony.

        ~~
        Kto frajerskie nicki montuje
        W pracy zawodowej łacinę stosuje
        Na forum Kraj manipuluje
        tu na Rolo‘Chicago’Tomasi kabluje
        Pod lufę sam się ładuje
        Od Admina pomocy oczekuje ?
        To ksMarian HomoCosioWaty
        Swej klęski wciąż nie kumaty
        *
        Marian re-akty-wacja



        Kto kogo
        *
        Braciaszku zakonny
        lud Nasz zabobonny
        Gdy z kurii słyszy bluzgi
        Z czasem i tobie da rózgi
        • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 126 >> Prze.M_ian 01.02.04, 00:50
          PRZE.M_ian
          *
          Na cóż PRZE.M znana łacina i greka
          Jeśli nie widzi za nią Człowieka?
          Komuż teksty o krytej istocie ?
          Skutku to nie da, tej ciemnej

          Na Prze.M
          *
          Przeor znowu życzy ?
          Czy jak kobra syczy
          Słodkości składa?
          Młodym podpowiada?
          **
          A Ja szczerze
          Bo w Szefa wierze !
          Miewam się dobrze
          Gdy łeb gryzę Kobrze !


          /już> Dajemy radę/
          • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 125 >> Nowość>Admin forum cd 01.02.04, 01:05
            Przez kogo mamy Cenzorów na forum i dlaczego jest to Marian'Kobra'de HomoCośTam
            Część I. Wejście Szacika.

            • Witam ADMIN szacik [‘4.01.21]
            jestem szacik i witam wszystkich uczestników Forum Aktualności.

            Zostałem 'oddelegowany' do zapanowania nad panującym tu czasem chaosem
            i 'niekulturą',więc na początek przypomnę wszystkim tu piszącym o obowiązującym
            nas Regulaminie Forum Gazeta.pl oraz zasadach Netykiety.Żeby uniknąć niepotrzeb-
            nych dyskusji na temat "znikających" wątków i postów proszę o unikanie wkleja-
            nia do postów tasiemcowych 'elaboratów' skopiowanych ze stron Portalu Gazeta.pl
            lub innych (link w zupełności wystarczy); wzajemnego obrażania się; cytowania i
            zamieszczania wypowiedzi niezgodnych z Regulaminem Forum, Netykietą lub prawem
            polskim. Wypowiadając się wątku niezgodnym z powyższymi zasadami, lub odpowia-
            dając na taki post, proszę się liczyć z usunięciem go. Ta zasada dotyczy
            również spamerów, "reklamodawców" i właścicieli niekulturalnych nicków.
            Mam nadzieję, że nasza "współpraca" będzie przebiegać miło i spokojnie.
            Pozdrawiam
            • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 125 >> Nowość>AdminForum cd2 01.02.04, 01:54
              • SZACIK TO ZAWADZKI?? /nt Gość: wielki_czarownik
              • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 125 >> Nowość>AdminForum cd3 01.02.04, 01:59
                • Re: wcale nie anonimowo, ale o.HomoCośTam=Marian Gość: rolotomasi

                beło"- temu się wciąż wydaje,
                że jest kimś ważnym i ponad poziomy wylatuje."

                I masz Adminie>> że mu się wydaje, korekta i wzorzec 1 metra, skarbnica morale
                Nie trzeba za bardzo serio te go brać.
                PZDR
                • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 125 >> Nowość>Admini cz4 01.02.04, 17:11
                  Cz II Przebudzenie adm.Szacika
                  • Oooo, szacik się obudził, nożyce poszły w ruch... Gość: XXL: *.echostar.pl /
                  217.153.106.*
                  Luka, a nie mówiłem, że z tą inteligencją szacika przesadzasz ??

                  • Czyżby 12 godzinne dyżury ? Od 13 do 1 ? nt Gość snajper55 [‘4.01.23]
                  Gość portalu: XXL napisał:
                  „ Luka, a nie mówiłem, że z tą inteligencją szacika przesadzasz ?? ”
                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 125 >> Nowość>Admini For cd 5 01.02.04, 17:57
                    Cz III Lojalka

                    • Łubu dubu - lojalka Gość: januszcz
                    Adminie Szacik proszę posłuchać:))
                    łubu dubu,
                    łubu dubu,
                    niech nam żyje
                    moderator naszego klubu
                    nieeeeech żyje naaaaaaaaaam!

                    To śpiewałem ja Janusz Szczeciński.
                    I jeszcze zwracam się z apelem gorącym do koleżanek i kolegów aby naszemu
                    Szacikowi na złość nie robili, bo on ci nasz koooochany admin.
                    Wszystkich, którym dobro Forum Aktualności leży na wątrobie wzywam do
                    podpisania deklaracji lojalności.
                    :)) janusz
                    navigare necesse est, vivere non necesse

                    • Re: Łubu dubu - lojalka Gość: XXL *.echostar.pl / 217.153.106.*
                    Twoja ironia zostanie zapamiętana !!
                    :-)))

                    • Re: Łubu dubu - lojalka Gość: jaski *.dsl.emhril.ameritech.net
                    TAAA- JEST. Szaciki wszystkich krajow laczcie sie!!!

                    • Re: Łubu dubu - lojajka Gość: snajper55
                    Znów jakieś świństwa o jajkach wypisujesz ? Wstydziłbyś się ! Snajper.
                    - veritas odium parit, obsequium amicos

                    • Re: Łubu dubu - lojajka Gość: rolotomasi
                    I Ja też się dołączę> wierszyk napiszę,jak złapię cuś.Mam rym Szacik - bacik.O!
                    -
                    właśnie> Dajemy radę

                    • Re: Łubu dubu - lojajka Gość: januszcz
                    Podnoszę. Trza po dobroci próbować.
                    Łubu dubu
                    Łubu dubu...
                    :)janusz
                    • basia.basia FORUM Kraj Forum nr 127 02.02.04, 01:03
                      Szanowna komisjo, czy mogę skłamać???
                      Autor: katarsis
                      Data: 01.02.2004 01:40 + dodaj do ulubionych wątków


                      A Rokita do Sołtysińskiego:

                      „Niech pan już nie przesadza z tym boskim pochodzeniem władzy Leszka Millera”

                      Jan Rokita do Łopackiego; Na litość boską, niech pan sobie przypomni, no.

                      Jan Rokita: Jak mi pan tego nie wytłumaczy, to pan stąd nie wyjdzie.

                      Przewodniczący Nałęcz (do Łopackiego): Przewodniczący czuwa i do dręczenia
                      świadka nie dopuszczę.
                      -------------
                      Tomasz Łopacki: Należy zakładać, że zarówno wziąłem tekst wydrukowany,
                      jak i na dyskietce.

                      Jan Rokita: ...i oba panu przepadły.
                      ------------
                      Włodzimierz Czarzasty do Ziobro: Zmusza mnie pan do tego, czego nie zrobię,
                      i obiecuję panu przewodniczącemu, że ja również będę musiał opowiadać, jak
                      pana odbieram.
                      ---------------
                      Włodzimierz Czarzasty: Mogę skłamać po raz pierwszy...?

                      Przewodniczący Nałęcz: Panie ministrze, skłamać pan nie może. Może pan czegoś
                      nie pamiętać.

                      Włodzimierz Czarzasty: A jak się tak zastrzegę, że mogę skłamać?
                      --------------------
                      Włodzimierz Czarzasty: cała moja logika, całego mojego życia, polega na tym,
                      żeby odpowiadać na każde
                      pytanie i żeby dawać jasne i precyzyjne odpowiedzi.
                      ---------------------
                      Włodzimierz Czarzasty: ”Panie pośle, mnie prawdę powiedziawszy, chociaż
                      jestem młodym człowiekiem w średnim wieku...”
                      ---------------------
                      Włodzimierz Czarzasty: Nobody is perfect.
                      -------------------
                      Włodzimierz Czarzasty: Taki mam charakter, że zwykle z wieloma jestem (po
                      imieniu), po prostu tak Pan Bóg chciał.
                      --------------
                      Pan Włodzimierz Czarzasty: Pamiętam też,... jak piękny był pierwszy pocałunek
                      między mną a moją żoną, a też nie pamiętam, kiedy on był.
                      ------------
                      Włodzimierz Czarzasty: No to może dziwić, panie pośle, dlatego że to jest
                      oczywiste.

                      Jan Rokita: Czy dla pana to również jest dziwne i dlatego pan mówi, że
                      jest dziwne?(...) znaczy, nie jest dla mnie do końca jasne, co pana dziwi w
                      tej sprawie, skoro pan mówi, że to jest oczywiste.

                      Włodzimierz Czarzasty: Jestem pewien, że nie pamiętam(...) Tak. To oczywiście,
                      że pamiętam(...) To jest bardzo logiczne.

                      Włodzimierz Czarzasty o Kwiatkowskim: Ja bym leżał u wrót jego domu i jego
                      pracy dzień i noc, żeby mu pomóc.
                      ----------------
                      Poseł Jan Rokita: Szanowny Panie Sekretarzu!

                      Włodzimierz Czarzasty: Ja uważam, że to świadczy o głębokiej uczciwości
                      Kwiatkowskiego
                      (...) jeżeliby się czuł wmieszany to by przyjechał do mnie, przywiózłby - w
                      zależności od tego, jakie byśmy mieli
                      nastroje - butelkę jedną albo większą (...) w tej chwili mi to przyszło do
                      głowy, no i w związku z tym będę to powtarzał. To znaczy absolutnie świadczy
                      to o uczciwości Kwiatkowskiego

                      Włodzimierz Czarzasty: Tę wersję przedstawiam na bazie swojego
                      myślenia.
                      -------------
                      Przewodniczący Nałęcz: Komisja pyta, pan minister odpowiada. Ról nie odwracamy.

                      Włodzimierz Czarzasty: Ale jak nie rozumiem pytań, to mogę zapytać?


                    • rolotomasi Re: FORUM Kraj Forum nr 125 >>Z OstatniejChWili 04.02.04, 01:42
                      Z ostatniej chwili>>
                      Znany z niekonwencjonalnych zachowań, były redaktor Organu Michnika, Stanisław
                      Remuszko dokonał publicznego samowycięcia. Stało się to na środku forum
                      Aktualności Gazetty Wybrańczej. Nim interweniowała ochrana portalu, zdążył
                      zręcznym ruchem wyciągniętego ostrego narzędzia błyskawicznie pociąć wątki
                      tematyczne zawierające opis jego obrazoburczej książki. Książki o kulisach
                      dyktatury Adama zwanego Wymownym, w pewnym środkowoeuropejskim koncernie
                      prasowym.
                      Remuszko, w swoim czasie współzałożyciel imperium Adama, po pionierskim okresie
                      burz i naparów, dokonał był samowycięcia się ze składu personalnego grupy
                      inicjatywnej, tuż przed prywatyzacją Gospodarstwa.
                      Od tego czasu taką formę autodestrukcji nazywa się potocznie rymuszeniem.
                      Niestety, tę formę happeningu- zwracanie(uwagi na się) przez wycinanie- zaczęli
                      także stosować nagminnie Ochotniczo-społeczni Admini (OSA) na forumGazetty.
                      Zdarza im się w zapędzie tfurczym wycinać wypowiedzi osób postronnych i niczemu
                      winnych. Za co niniejszym , zainteresowanych, nie przeprasza się wcale.
                      Jednocześnie demontuje się inseminacje nielicencjonowanych stacji nadawczych,
                      że rymuszeń dokonuje się z niskich pobudek komercyjnych, potwierdza to -
                      cytowany in extenso- jeden jedyny ocalały z wycinki link o ideowej książce
                      reda.Stanisława Rymuszko.
                      www.remuszko.pl/gw/?page=prasa&text=06-sejm
                      Podała Lokalna Stacja TiWi w Świeciu nad Wisłą w wiadomościach pokontrolnych.
                      • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 128 >>Sezon na samobójstwa 04.02.04, 15:51
                        Sezon na samobójstwa

                        Samobójstwo w sposób oczywisty i zrozumiały wynika głównie z faktu istnienia
                        stresu lub depresji i braku wsparcia. Na naszym wybrzeżu wywołują je podstawowe
                        przyczyny, takie jak: pesymizm z braku pracy, negatywna ocena przyszłości,
                        poczucie beznadziejności, winy, przekonanie o sytuacji bez wyjścia i niemożnoś-
                        ci uzyskania gdziekolwiek pomocy, wydają się stanowić dostateczny motyw do
                        wyboru samobójstwa jako sposobu rozwiązania beznadziejnej sytuacji. Takie
                        jednostronne, wyłącznie psychologiczne, widzenie samobójstw, w depresjach i
                        stanach stresowych, jest naszym zdaniem niesłuszne i pozostaje w jaskrawej
                        sprzeczności z obserwacjami. Każdego, kto styka się z osobą zestresowaną często
                        z depresją, zastanawia fakt, że aczkolwiek przeważająca większość ich zdradza
                        niechęć do życia to jedynie część z nich realizuje samobójstwo. Z drugiej
                        jednak strony są to ludzie zagubieni, którzy wypowiadają wręcz absurdalne sądy
                        o swojej sytuacji materialnej, perspektywach życiowych i nie podejmują
                        jednocześnie działań, które byłyby adekwatną konsekwencją tych ocen. Przyczyny
                        samobójstw okazują się bardziej złożone, niż to można sądzić na podstawie
                        powierzchownej oceny. Dokonujący samobójstwa to często osoby samotne,
                        niedostosowane do warunków środowiskowych, nie utrzymujące bliskich kontaktów z
                        innymi lub pozostające z najbliższymi w kontakcie formalnym. Rodziny, z którymi
                        zamieszkują,często są zjawiskiem konfliktowym, sytuacje kryzysowe w małżeństwie
                        (zazwyczaj kobieta tworzy typ roszczeniowy)i inne. Pozytywy można stwierdzić w
                        przypadku ludzi, którzy świadomie lubią “sytuacje karkołomne”. Zazwyczaj
                        postępują tak sportowcy ekstremalni; (alpiniści, skoczkowie spadochronowi,
                        lotniarze, kajakarze i inni). Dzięki b. silnym emocjom doznawanym podczas
                        wspinaczki często bez zabezpieczeń czy skoku na linie w przepaść ludzie ci uczą
                        się kontrolować strach i lęk co sprawia ,że zazwyczaj są bardzo spokojni w
                        zwykłych kontaktach z ludźmi. Ostatnią z technik kontrolowania emocji w
                        sytuacjach jaką można wymieniać są stałe zajęcia sportowo-rekreacyjne np. w
                        Ognisku TKKF lub w klubie.Drugi rodzaj technik kontroli to kontrola nad
                        wewnętrznymi wyznacznikami emocji. Są to techniki oddziaływujące głównie na
                        poznawczy oraz fizjologiczny komponent emocji.
                        Szczególnie ciekawy i warty przytoczenia jest specjalny program ćwiczeń
                        terapeutycznych np. na siłowni. Z technik kontroli oddziaływujących na
                        fizjologiczny komponent emocji, szczególnie ważna jest kontrola nad własnym
                        oddechem. Jest to technika, której każdy może się nauczyć na własny użytek.
                        Wystarczy nauczyć się oddychać w chwilach gdy jesteśmy bardzo zestresowani.
                        Należy wtedy zapanować nad własnym oddechem, poprzez wykonywanie głębokich
                        wdechów nosem i wydechów ustami. Dzięki temu jesteśmy w stanie zwolnić akcję
                        serca, zmniejszyć ciśnienie krwi i obniżyć tętno. Sztuka oddychania przydaje
                        się także do dotlenienia mózgu. W tym celu należy wykonywać regularne serie
                        oddechów, raz sama przeponą, a raz samą klatka piersiową (oczywiście leżąc).
                        To ćwiczenie bardzo pomaga przed stresującymi stanami i zadaniami oraz stanami
                        depresyjnymi.

                        Autor:TKKF*.revers.nsm.pl Data: '3.12.16
                        --
                        /> Damy radę/
                        • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 130 >> Sex wg Tolkiena 04.02.04, 20:42
                          "Tolkien - Władca perwersji" Marcjanna Wrzód-Grzyb
                          Niewiele jest książek tak mistrzowsko skrywających, a jednocześnie
                          ujawniających seksualne odchylenie autora jak "Władca Pierścieni" J.R.R.
                          Tolkiena. [...] W teoretycznie czystej, wręcz dziecięcej literaturze zawiera
                          się cały mrok podświadomości Jowialnego profesora literatury staro angielskiej
                          (!) z Oxfordu.

                          Mówi się "No sex - we are hobbits". Ale jakże nietrafne to spostrzeżenie i
                          niezrozumienie słynnej (niestety) trylogii. Już w pierwszym tomie spotykamy
                          się z polem pieczarek niejakiego Maggota, z którym to wiąże się traumatyczne
                          wspomnienie z dzieciństwa głównego bohatera powieści - Frodo Bagginsa.

                          Pieczarki, no cóż, całe pole symboli fallicznych. Zły sąsiad? A jak było
                          naprawdę i co kryje się za słowami "boję się starego Maggota'"? Nie wiadomo.
                          [...] Potem hobbici (sami mężczyźni), szykują "słodką kąpiółkę o zmierzchu".
                          Proszę bardzo, może mydło leży na podłodze? [...] Jakiś czas później Tom
                          Bombadil bawi się pierścieniem, zakładając i zdejmując go z czubka palca.
                          Żadnych sugestii, proszę odczytać to samemu. [...]

                          Jesienią Drużyna Pierścienia rusza na południe. Przeszkodą jest łańcuch Gór
                          Mglistych, a konkretnie okrutny Karadhras - potężny, sterczący, morderczy.
                          Męski. Sama nazwa brzmi jak środek na potencję. A dla Szarej Drużyny jest to
                          przeszkoda nie do przeskoczenia (co takiego chciał nam powiedzieć profesor
                          Tolkien?!). [...] Decyzja zapada - spróbują inaczej, przez kopalnię Morię.
                          Przez jaskinię - długą, czarną, tajemniczą i niebezpieczną. Nic dodać, nic
                          ująć. Najpierw jednak trzeba do niej wejść, co nie jest łatwe. Starzec Gandalf
                          próbuje różnych sztuczek i zaklęć, w końcu objawia się jako przyjaciel i
                          wchodzi. Kobietę nietrudno omamić, deklarując przyjaźń. [...]

                          W Morii też nie jest łatwo, co prawda drużyna idzie do celu, niby (czyż nie to
                          autor miał na myśli?) męskie nasienie, pojawiają się jednakże trudności.
                          Balrog niczym środek antykoncepcyjny eliminuje najsilniejszego plemnika -
                          Gandalfa. Reszta idzie dalej, o ile słabsze są to jednak osobniki.

                          Dalej jest Lorien, gdzie wzajemną i nieskrywaną obopólną fascynacją wybuchają
                          królowa elfów Galadriela i krasnolud Gimli. Twardziel i słodka blondynka.
                          Topomik i zwiewna, choć starsza i doświadczona elfka... U Tolkiena kończy się
                          na słowach, wzajemnych zapewnieniach o miłości, prezentach [...]. Tacy jak
                          Gimli nigdy nic kończą w ten sposób. Czasu i miejsca w Złotym Lesie nie
                          brakowało. Mały, krępy, umięśniony Gimli musiał być odmianą w życiu
                          Galadrieli, obcującej w zasadzie jedynie z nieco efemerycznymi elfami. [...]

                          Potem jaskinia Szeloby, opisana już w pewnym naukowym eseju, gdzie Frodo z
                          Żądełkiem znów męskim symbolem, przebija się przez włosy łonowe pajęczyn i
                          wchodzi w świat, podobny do Morii. [...] Eowina przebierająca się za Dernhelma
                          w poszukiwaniu swojej osobowości. [...] Oko Saurona-pozbawione rzęs,
                          przenikające przez myśli i ubrania. Zgroza! Choć niektórzy z niejaką
                          przyjemnością "zmagali się" nocami z Nieprzyjacielem. Nie można przecież
                          odmówić sobie odrobiny przyjemności.

                          W końcu scena finałowa - znów wyrastająca z płaskowyżu Mordoru góra - samotna
                          Orodruina. 1 mały Frodo próbujący rozwiązać ostatecznie swój problem. Jaki to
                          problem? Dlaczego czerwona lawa jest taka gorąca? I dlaczego Frodo tak się
                          boi, nie chce stawić czoła temu wyzwaniu - może dlatego, że nigdy w życiu nie
                          miał kobiety? Co na to Tolkien? Frodo nie zasmakował wielu przyjemności w
                          życiu. I teraz, stojąc nad szczeliną (nomen omen Szczeliną Zagłady), boi się.
                          Dopiero stary, doświadczony Gollum załatwia sprawę. Wiedząc że dla tego ciepła
                          warto nawet zginąć [...].


                          Większość bohaterów "Władcy Pierścieni" nie wie, jak to jest. [...] Autor
                          przedstawił jawiącą się w jego umyśle perwersyjną wizję świata. Podobno sam
                          siebie opisywał jako hobbita - jeśli to ma oznaczać, że tak jak Frodo cierpiał
                          skrywane katusze, przelewając żal i fantazje na papier [...] to przykre.
                          • basia.basia FKF 131 - Robert Terrorysta 05.02.04, 14:06
                            Budynek TVP, 20 lutego. Po czterech dniach ciężkiej, nieprzerwanej pracy,
                            ślusarzom udało się wyłamać drzwi, za którymi zabarykadował się Robert K., były
                            już prezes telewizji publicznej. Do środka wkroczyli funkcjonariusze Grupy
                            Ewakuacyjnej. Przywitały ich ciemności a w nozdrza uderzył silny fetor uryny.
                            Padł rozkaz i w mroku zamigotały światełka latarek. Najpierw powędrowały w
                            stronę przeciległej ściany,następnie skierował się na podłogę, by wyłowiwszy
                            postać Roberta K. wreszcie skończyć swój taniec. Obraz, jaki odsłoniły
                            zaskoczył wszystkich; okna zabite grubymi deskami tak szczelnie, że nie mogły
                            przepuszczać nawet odrobiny światła, po podłodze walały się puste butelki po
                            wodzie i sterty papierków po batonikach energetycznych, w kącie leżał palnik i
                            okulary do spawania. W fotelu siedział przywiązany do niego Robert K.,
                            podkrążone oczy zerkały bojaźliwie w stronę zgromadzonych. Już sam wygląd
                            twarzy zdradzał, że były prezes musiał stracić na wadze conajmniej kilkanaście
                            kilogramów. Przepasany był czymś co wyglądało na ładunki wybuchowe, cały czas
                            mamrotał cicho "nie odejdę...protestuję przeciwko łamaniu...".
                            Podobno zagroził wsadzeniem w powietrze całego gmachu. Trwają negocjacje.
                            Mówiła dla Państwa Katarzyna Kolenda-Zaleska, tvn24.


                            / wizja t1s /
                            • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 129 >> Heja, hej USA 05.02.04, 22:21
                              Przemyślenia Amerykanina o współczesnym świecie – znalezione w sieci..

                              KTOŚ POWIEDZIAŁ, A MYŚMY MU UWIERZYLI...
                              W świetle niedawnych przypadków strzelaniny w szkołach Massachusetts i w
                              Kalifornii, jak również ostatnich tragedii w Nowym Jorku, Pensylwanii i
                              Waszyngtonie [11 wrzesień 2001], zastanówmy się, kiedy się to wszystko zaczęło?
                              Gdy Madeline Murray O’Hare – zamordowana, niedawno znaleziono jej ciało –
                              złożyła skargę, że nie życzy sobie żadnych modlitw w naszych szkołach, my
                              powiedzieliśmy: zgoda. Następnie, ktoś powiedział, abyśmy lepiej nie czytali
                              w szkołach Pisma Świętego, które powiada „nie zabijaj”, „nie kradnij”, „kochaj
                              bliźniego jak siebie samego”. Powiedzieliśmy: w porządku.
                              Doktor Benjamin Spock powiedział, że nie powinniśmy karać klapsem naszych
                              dzieci, kiedy się zachowują nieprawidłowo, bo ich małe osobowości mogą zostać
                              przez to wykrzywione i możemy naruszyć ich poczucie wartości.Byliśmy przekonani
                              że specjalista powinien wiedzieć, co mówi, więc powiedzieliśmy: Racja, nie
                              będziemy im więcej dawać klapsów. Syn doktora Spocka popełnił samobójstwo.
                              Potem ktoś powiedział, że nauczyciele i dyrektorzy szkół nie powinni karać
                              naszych dzieci, kiedy się źle zachowują. I władze szkolne uznały, że żadnemu
                              nauczycielowi nie wolno dotknąć ucznia, kiedy się źle zachowuje, bo nie chcemy
                              przecież złej opinii o szkole, i nie chcemy być ciągani po sądach. A przecież
                              istnieje duża różnica pomiędzy karaniem a dotykaniem, biciem, upokarzaniem,
                              kopaniem... My jednak przyjęliśmy ich argumenty.
                              Następnie ktoś powiedział: pozwólmy naszym córkom dokonywać aborcji do woli i
                              nie muszą nawet informować o tym rodziców. Powiedzieliśmy na to: wspaniały
                              pomysł! Potem, jakiś mądry członek rady szkolnej powiedział, że odkąd chłopcy
                              są chłopcami, to tak czy inaczej będą to robić, dajmy więc naszym synom tyle
                              prezerwatyw, ile potrzebują, aby mieli całą tę radość, której pożądają. Nie
                              powiemy rodzicom, że rozdajemy im prezerwatywy w szkołach. I powiedzieliśmy,
                              że to jest następny wspaniały pomysł.
                              Następnie jakiś wysoki, wybrany przez nas urzędnik, stwierdził, że nie jest
                              ważne, co robimy prywatnie, dopóki wykonujemy dobrze naszą pracę. I my,
                              zgadzając się z nim, dodaliśmy, że nie jest ważne co, ktokolwiek, włączając w
                              to naszego prezydenta, robi prywatnie, dopóki my mamy pracę, a ekonomia jest
                              w porządku.
                              I ktoś powiedział, wydrukujmy kolorowe magazyny ze zdjęciami nagich kobiet i
                              nazwijmy to zdrową, zrozumiałą pochwałą piękna kobiecego ciała. My stwierdziliś-
                              my, że nie mamy z tym problemu. A ktoś posunął tę pochwałę ciała nieco dalej, i
                              opublikował zdjęcia nagich dzieci, i posunął się jeszcze dalej, udostępniając
                              je w internecie. A my powiedzieliśmy, że ma prawo do wolności słowa. Wtedy
                              przemysł rozrywkowy powiedział: zróbmy telewizyjne programy i filmy promujące
                              profanację, przemoc i nielegalny seks. Stwórzmy muzykę, która zachęca do
                              gwałtów, narkotyków, samobójstw i satanizmu.
                              Powiedzieliśmy: to jest tylko rozrywka, że nie ma szkodliwego oddziaływania i
                              skoro nikt nie bierze tego na serio, rozwijajmy tę rozrywkę szeroko. Teraz,
                              pytamy siebie: dlaczego nasze dzieci nie mają sumienia, dlaczego nie odróżniają
                              dobra od zła i dlaczego nie mają problemów z zabijaniem obcych, kolegów z klasy
                              i siebie. Proszę, dopisz sobie w tym miejscu więcej:...........................
                              Możliwe, że jeśli zastanowimy się nad tym wystarczająco długo i głęboko,
                              wyjaśnimy to sobie. Myślę, że pasuje w tym miejscu stwierdzenie: „Zbieramy
                              to, cośmy zasiali!”
                              Pytanie: Dobry Panie B., dlaczego nie uratowałeś tej małej dziewczynki w
                              Michigan? Z poważaniem, Zaniepokojony Uczeń. Odpowiedź:
                              Drogi,Zaniepokojony Uczniu. Wyrzucono mnie ze szkół. Z poważaniem, SZEF

                              To śmieszne, jak łatwo ludzie obrzucają SZEFa błotem, a następnie zastanawiają
                              się nad tym, że świat zmienia się w piekło...
                              To śmieszne, jak łatwo wierzymy w to, co jest w prasie i telewizji, ale
                              podważamy wszystko, co jest w Starym i Nowym Testamencie.
                              To śmieszne, że każdy chce iść do Nieba, pod warunkiem, że nie będzie musiał
                              wierzyć, myśleć, mówić czy robić cokolwiek z tego, co nakazuje Biblia.
                              To śmieszne, jak ktoś, kto mówi: „wierzę w Boga”, wciąż kroczy za szatanem,
                              który – nawiasem mówiąc – również „wierzy” w Szefa. To śmieszne, jak szybko
                              jesteśmy gotowi oskarżać, ale nie chcemy być oskarżanymi.
                              To śmieszne, że kiedy wysyłasz tysiące żartów przez e-mail, rozprzestrzeniają
                              się jak pożar lasu, ale kiedy zaczniesz słać wiadomości o Bogu, ludzie zastana-
                              wiają się dwa razy, zanim podzielą się nimi z innymi.
                              To śmieszne, że podczas gdy niemoralność, brutalność, wulgarność i nieprzyzwo-
                              itość latają swobodnie w cyberprzestrzeni, publiczne dyskusje o Szefie są
                              zakazywane w szkołach i w miejscach pracy.
                              To śmieszne, że można być podniosłym, nabożnym chrześcijaninem w niedzielę, a
                              przez resztę tygodnia nie dać po sobie poznać, że się wierzy w Szefa.
                              Wesoło ci? Śmiejesz się?
                              To dziwne, ale kiedy będziesz chciał wysłać ten tekst innym, nie wyślesz go
                              do wielu osób, bo nie masz pewności, w co wierzą, lub co o tobie pomyślą,
                              kiedy im to wyślesz. Śmieszne, jak można być bardziej przejętym tym, co inni
                              o mnie pomyślą, niż tym, co pomyśli o mnie Szef. Myślisz? Przekaż więc dalej
                              powyższe przemyślenia, jeśli uważasz, że są ważne. Jeśli nie – wyrzuć je.
                              Nikt przecież nie będzie o tym wiedział. Na pewno! Ale jeśli wyrzucisz te
                              myśli, nie siedź i nie narzekaj, że świat jest w jakim złym stanie Ja
                              wysłałem ten tekst do wszystkich moich znajomych. Ludzkie serca są dzisiaj
                              bardziej wrażliwe z powodu wydarzeń, które miały miejsce w Nowym Jorku,
                              Pensylwanii i Waszyngtonie.
                              Spróbujmy zmienić świat.

                              za> Caton *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl '3.12.16

                              /już> Dajemy radę/
                              • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 132 >> POLSKA Dmowski R. 06.02.04, 22:20
                                Jestem Polakiem !
                                "Jestem Polakiem - to znaczy, ze należę do Narodu Polskiego na całym jego
                                obszarze i przez cały czas jego istnienia zarówno dziś, jak w wiekach ubiegłych
                                i w przyszłości; to znaczy, ze czuję swą ścisłą łączność z całą Polską: z
                                dzisiejszą, która bądź cierpi prześladowanie, bądź cieszy się strzępami swobód
                                narodowych, bądź pracuje i walczy, bądź gnuśnieje w bezczynności bądź w
                                ciemności swej nie ma nawet poczucia narodowego istnienia; z przeszłą - z tą,
                                która przed tysiącleciem dźwigała się dopiero, skupiając koło siebie pierwotne
                                pozbawione indywidualności politycznej szczepy, i z tą, która w połowie
                                przebytej drogi dziejowej rozpościerała się szeroko, groziła sąsiadom swa
                                potęgą i kroczyła szybko po drodze cywilizacyjnego postępu, i z tą, która
                                później staczała się ku upadkowi, grzęzła w cywilizacyjnym zastoju, gotując
                                sobie rozkład sił narodowych i zagładę państwa, i z tą, która później walczyła
                                bezskutecznie o wolność i niezawisły byt państwowy; z przyszłą wreszcie, bez
                                względu na to, czy zmarnuje ona prace poprzednich pokoleń, czy wywalczy sobie
                                własne państwo, czy zdobędzie stanowisko w pierwszym szeregu narodów.

                                Wszystko co polskie jest moje: niczego się wyrzec nie mogę. Wolno mi być dumnym
                                z tego, co w Polsce jest wielkie, ale muszę przyjąć i upokorzenie, które spada
                                na Naród za to co jest w nim marne.

                                Jestem Polakiem - więc całą rozległą stroną swego ducha żyję życiem Polski,
                                Jej uczuciami i myślami, Jej potrzebami, dążeniami i aspiracjami. Im więcej nim
                                jestem tym mniej z jej życia jest mi obce i tym silniej chcę, żeby to, co w mym
                                przekonaniu uważam za najwyższy wyraz życia stało się własnością całego Narodu.

                                Jestem Polakiem - więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej
                                się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka.Bo im szersza strona
                                mego ducha żyje życiem zbiorowym Narodu, tym jest mi ono droższe, tym większą
                                ma ono dla mnie cenę i tym silniejszą czuję potrzebę dbania o jego całość i
                                rozwój. Z drugiej strony, im wyższy jest stopień mego rozwoju moralnego, tym
                                więcej nakazuje mi w tym względzie sama miłość własna. (...)

                                Człowiek cywilizowany nie postępuje nikczemnie dlatego przede wszystkim, że
                                zanadto siebie samego szanuje. To poszanowanie samego siebie wytwarza też
                                odpowiedni stosunek do własnego Narodu. Poczucie swej godności, które zabrania
                                człowiekowi kraść lub żebrać,nie pozwala mu również korzystać z dóbr narodowych
                                nie dokładając nic do nich od siebie, nie pracując nad ich pomnożeniem i nie
                                biorąc udziału w ich obronie.

                                Pewien stopień inteligencji pozwala człowiekowi zrozumieć, w jakiej mierze
                                duchowe bogactwo narodu jest podstawą rozwoju jednostki, jak wiele zatem każdy
                                korzysta z narodowego dobra, odpowiednia zaś dojrzałość moralna zmusza go do
                                uznania faktu, że korzystając z tych dóbr, a nie dając nic w zamian lub dając
                                za mało,jest na łasce swego społeczeństwa, jak żebrak w dobroczynnym przytułku.
                                I sama miłość własna, niezależnie od przywiązania do Ojczyzny, nakaże mu uznać
                                obowiązki narodowe, pracować dla Ojczyzny, walczyć za nią, dawać jak najwięcej,
                                w zamian za to, co od niej bierze."

                                Rok 1902 - "Myśli nowoczesnego Polaka" - Roman Dmowski

                                za>Gość:romek 5.3.1D* / *.cache.pol.co.uk
                                '3.12.28


                                /właśnie> Dajemy radę/
                                • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 133 >>zwyczajna Polska,Suwałki 08.02.04, 21:33
                                  na forum Suwałki>>
                                  • Re: Piramidalne głupie, śmieszne z regionu i Suwałk Gość: ny4 [‘3.11.28]
                                  W Ełku wybierano ławników. Jak się dowiedziała „Rzeczpospolita”, przypadkiem
                                  wśród wybranych znaleźli się żona wiceprezydenta Ełku, żona radnego, matka
                                  radnego oraz dyrektorzy samorządowych placówek. „Najważniejsze, aby ławnik był
                                  kompetentny” – skomentował wybory członek komisji oceniających kandydatów.

                                  • Re: Piramidalne głupie, śmieszne z regionu i Suwałk Gość: ny4 [‘3.11.29]

                                  Wzruszył mnie nowy przejaw duchowej kultury:
                                  Pielgrzymka policjantów na szczyt Jasnej Góry.

                                  Przynieśli swą chorągiew - nader okazałą
                                  Na której św. Jerzy wali smoka pałą.

                                  Bili się gromko w piersi, powstał hałas wielki
                                  Gdy się w kuloodporne tłukli kamizelki.

                                  Upadli też na klęczki, taka jest w nich wiara,
                                  Tu wyleciał pistolet, tam kajdanków para.

                                  Gdzie indziej granat z gazem błysnął jak meteor,
                                  Co później cudem nazwał naiwny ksiądz przeor.

                                  W tymże czasie włamywacz przepiłował sztabę,
                                  zabito gdzieś staruszka, uduszono babę.

                                  Oszust z ludzką krwawicą nawiał za granicę
                                  I zgwałcono ostatnią w tym kraju dziewicę.

                                  Wysnuwam stąd, przy dużej myślowej fatydze,
                                  Bardzo niesłuszny wniosek, którego się wstydzę.

                                  Że dla mnie gliniarz, może nie wierzyć kompletnie,
                                  Byle złapał bandziora, nim mi łeb odetnie.

                                  Taka jest moja własna prywatna opinia.
                                  Kurcze, ale ja jestem samolubna świnia...

                                  • Re: Piramidalne głupie, śmieszne z regionu i Suwałk Gość: ny4 [‘3.12.9 ]

                                  Wojciech F., mistrz olimpijski w skokach narciarskich, trafił na dwa miesiące
                                  do aresztu w Nowym Sączu, po tym jak sąd w Zakopanem od sierpnia ścigał go
                                  listem gończym. Sportowiec oskarżony jest o znęcanie się nad najbliższą
                                  rodziną.

                                  Wiceprezes Sądu Rejonowego w Zakopanem, Marek Marchalewicz poinformował PAP,
                                  że Wojciech F. został zatrzymany przez policję w sobotę w Zakopanem.

                                  Dodał, że w 1998 roku Wojciech F. został oskarżony, ale wyjechał do USA i nie
                                  stawiał się na wezwania sądu. Kiedy w sierpniu tego roku wrócił do Polski, sąd
                                  wydał za nim list gończy.

                                  W poniedziałek Sąd w Zakopanem aresztował sportowca na dwa miesiące. W tym
                                  czasie dojdzie do procesu, w którym Wojciech F. odpowie za znęcanie się nad
                                  członkami swojej rodziny oraz groźby pod jej adresem. Chodzi o wydarzenia z
                                  lat 1996-1997, kiedy Wojciech F. był w pierwszym związku małżeńskim.

                                  Kiedy mistrz olimpijski był w USA, w Chicago poznał suwalczankę, z którą wziął
                                  ślub i po przyjeździe do Polski bardzo często przebywał w Suwałkach. Stąd
                                  policja miała trudności z jego zatrzymaniem. Tymczasem Wojciech F. mieszkając
                                  w Suwałkach udzielał nawet wywiadów dziennikarzom, głównie lokalnych mediów.

                                  • Re: Piramidalne głupie, śmieszne z regionu i Suwałk Gość: ny4 [‘3.12.10 ]

                                  Jeszcze niedawno udzielał wywiadu " Porannemu" i korzystał ze sławy jedynego
                                  polskiego mistrza olimpijskiego w sportach zimowych. W 1972 roku na
                                  olimpiadzie w Sapporo wykonał skok życia. Pofrunął na 111 metrów, co zapewniło
                                  mu złoty medal.
                                  F. miał wkrótce wystąpić na imprezie organizowanej przez jedną z suwalskich
                                  szkół, jako przykładny człowiek i sportowiec, ale w sobotę został zatrzymany
                                  przez policję w Zakopanem.
                                  - Zatrzymanie nastąpiło na podstawie listu gończego wystawionego przez sąd -
                                  mówi Katarzyna Cisło, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w
                                  Krakowie.
                                  Szczegóły ujawnia Marek Marchalewicz, wiceprezes Sądu Rejonowego w Zakopanem: -
                                  W 1998 roku do naszego sądu trafił akt oskarżenia przeciwko temu panu -
                                  mówi. - Okazało się jednak, że oskarżony wyjechał za granicę.
                                  Prokuratura przedstawiła F. zarzuty dotyczące znęcania się, uszkodzenia ciała
                                  oraz formułowania gróźb. Nie wiadomo jednak w stosunku do kogo, bo zarówno
                                  prokurator, jak i sąd odmawiają udzielenia informacji na ten temat. Wiadomo,
                                  że grozi za to kilka lat więzienia.
                                  Kilka lat temu w Chicago Wojciech F. poznał suwalczankę - Marylę. Dwa lata
                                  temu wzięli ślub.
                                  - Jestem kompletnie zszokowana - mówi żona mistrza. - Z tego co wiem, sprawa
                                  dotyczy byłej konkubiny, a nie rodziny, jak słyszałam w telewizji.
                                  Telefonowały do mniej dzieci Wojtka z jego pierwszego małżeństwa. Skarżyły się
                                  na podawanie nieprawdy przez media. One ze strony ojca nigdy nie doznały
                                  krzywdy.
                                  Pani Maryla zapewnia, że jej mąż, to dobry człowiek.
                                  - W czasach naszego związku nie było ani alkoholu, ani awantur - dodaje.
                                  Wkrótce zamierza wybrać się do Zakopanego i poprosić o widzenie z mężem. Ma
                                  też nadzieję, że małżonek szybko wyjdzie na wolność.
                                  List gończy za Wojciechem F. został wysłany w sierpniu, kiedy mistrz wrócił do
                                  kraju i zaczął pojawiać się w różnych gazetach i telewizji. Suwalscy
                                  policjanci też czytali o pobycie mistrza w mieście, ale nie interweniowali.
                                  Jak tłumaczy nadkom. Wojciech Rutkowski, rzecznik prasowy policji, tego typu
                                  listy gończe nie są rozsyłane po komendach. Gdyby F. został zatrzymany np. w
                                  czasie rutynowej kontroli drogowej, dopiero wówczas jego dane zostałyby
                                  sprawdzone w policyjnej bazie. - Wtedy wyszłoby zapewne, że jest poszukiwany -
                                  mówi Rutkowski./../
                                  • homosovieticus Z wdziekiem zapewne wykorzystasz 09.02.04, 01:29
                                    Z cyklu: Bajeczki Babci Pimpusiowej

                                    Dwie durne myszy były dumne niesłychanie,
                                    Że je kocur zaprosił do siebie na śniadanie.
                                    Jakoż było śniadanie; kocur dwakroć mlasnął,
                                    Zjadł obie, ziewnął, pierdnął i z powrotem zasnął.
                                    • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 134 >> Inkwizycja 09.02.04, 01:37
                                      (Według Adama Mickiewicza „Pan Tadeusz” – gra Wojskiego na rogu)

                                      Ojciec Dyrektor ujął na pasku przypięty
                                      Mikrofon pozłacany, namaszczony, święty
                                      Jak obcęgi prawicą mocno go zacisnął,
                                      Wzdął policzki jak banie, gniewem się zachłysnął,
                                      Wzniósł oczy do góry, wciągnął w głąb pół brzucha
                                      i wygłosił kazanie jak niszczyć komucha!

                                      Kunszt krasomówczy którym w dawnych czasach słynął
                                      Jeszcze raz przed uszami słuchaczy rozwinął
                                      Dźwięczy głos potężny przez miasta, ulice
                                      Jako pneumatyczny młot na czarownice.
                                      Zadrżeli dziennikarze oraz politycy,
                                      Wszelkiej maści działacze oraz heretycy
                                      Ci co żyją beztrosko oraz niegodziwie
                                      I ci co swe troski co dzień topią w piwie.
                                      Tu przerwał by tchu nabrać! Wszystkim się zdawało,
                                      Ze to koniec kazania, lecz to było mało!

                                      Znów brzmi głos potężny że aż w uszach dzwoni
                                      Biada bezbożnicy, żydzi i masoni!
                                      Słowa potępienia dla tych co by chcieli
                                      Bez pardonu sprzedać Polskę do Brukseli,
                                      Bo im obca całkiem przyzwoitość wszelka
                                      Nam zamiast Brukseli potrzebna brukselka!
                                      Tu przerwał by tchu nabrać! Wszystkim się zdawało,
                                      Ze to koniec kazania, lecz to jeszcze mało!

                                      Teraz atak na prasę przypuścił od razu
                                      Oraz inne środki masowego przekazu.
                                      Prasa to szatana przecież zbrojne ramię
                                      Wyłącz telewizor! Telewizja kłamie!
                                      Tylko jedno Radio z prawdą się nie mija!
                                      O ludzie kochani, to Ci komedyja!
                                      Tu przerwał by tchu nabrać! Wszystkim się zdawało,
                                      Ze to koniec kazania, lecz to jeszcze mało!

                                      Wiele zła się pleni na świecie niestety
                                      Są jeszcze sex shopy i supermarkety!
                                      Zadrżeli grzesznicy i wszelkie niecnoty.
                                      Kazanie powtarzają inne wibromłoty
                                      Jak każe średniowieczna prastara tradycja
                                      Do łask znowu wraca wielka inkwizycja!

                                      autor>nieznany, i nic dziwnego.
                                      • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 135 >> Warszawa Dirty Kfaki 09.02.04, 15:14
                                        Obietnic wór

                                        Obietnic wór
                                        Dał pewien gbur
                                        Gdy miał na władze chrapkę
                                        Wyborców tłum
                                        Liczył na boom,
                                        Więc fundnął mu posadkę.
                                        Niezwłocznie gbur
                                        Sprowadził dwór
                                        By miejską doił kasę
                                        Sam tobie też
                                        Wziął pensję fest
                                        Bo miał wydatków masę
                                        Wydoić lud
                                        To żaden trud,
                                        I daje szybkie skutki.
                                        Biedakom nul
                                        Bogatym full
                                        Parcele i ogródki
                                        Na polu wprost
                                        Kończy się most
                                        W ulicach dziur, jak w serze
                                        Wszędzie brud, kurz
                                        I metra już
                                        budowę też szlag bierze
                                        Z obietnic nic! -
                                        Bowiem z nich pic
                                        Był dla elektoratu.
                                        Przestępców moc
                                        Hula w dzień i noc,
                                        Policji brak etatów.
                                        Daremnie lud
                                        Liczy na cud,
                                        Że gbur zmieni zasady.
                                        Natrętnych zbyt,
                                        Zastraszy krzyk:
                                        - Jazda, spieprzajcie dziady!

                                        /Janusz Maciej Jastrzębski/
                                        "Czas Warszawski" 27.11.2003
                                        za>www.spieprzajdziadu


                                        /już> Dajemy radę/
                                        • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 136 >> Profi Zawodowcy 09.02.04, 20:03
                                          Porozmawiajmy o Komputerach

                                          • Do czego służy tryb debugowania?? Gość: albercik .icpnet.pl [‘4.01.9]

                                          • Re: Do czego służy tryb debugowania?? Gość: DeBug Masta MC.icpnet.pl [‘4.01.9]

                                          Tryb debugowania służy do debugowania, jak sama nazwa wskazuje. Na poważnie :
                                          jest to specjalny tryb pracy systemów operacyjnych firmy Windows, który polega
                                          na bugowaniu bugów systemu. Przedrostek de przed bugowaniem oznacza, ze będzie
                                          ono zrobione w najlepszej wydolności Twojego procesora tzw. de best performance
                                          clock debugging.

                                          Tryb debugowania swoją nazwę wziął od greckiego słowa Tebugos, które oznaczało
                                          mniej więcej tyle co petronelka z niebios. Nie wiem jak z Twoim polskim, ale
                                          petronelka to inaczej piedronka albo boża krówka, czyli taki mały robaczek.

                                          Debugowanie więc polega drogi Alberciuku na wyłapywaniu przez Twój system
                                          wszystkich bierdonek (bugów) znajdujących się samopas w Twoim komputerze. Jest
                                          to bardzo pożyteczny tryb, bo pozwala na uratowanie komputera przed
                                          przegrzaniem wywołanym przez tzw. Traffic Bug Overload - w slangu mówimy na to
                                          TeBO - czyli przegrzanie wywołane przez nadmierny transfer petronelek na płycie
                                          głównej komputera.

                                          Wnioski: Debuguj tak często jak się da, nie zważaj na protesty ekologów i nie
                                          słuchaj komputerowców mówiących z uporem maniaka .

                                          Biedrony w kompie to plaga naszych czasów. Wytępimy je...

                                          • Re: Do czego sluży tryb debugowania?? Gość: mały: 217.97.135.*

                                          skromne pytanie, jak przejść w ten tryb w xp pro?

                                          • Re: Do czego sluży tryb debugowania?? Gość: azor .icpnet.pl

                                          Przy włączaniu kompa przytrzymaj F8 aż ci się pojawią różne opcje na czarnym
                                          ekranie - wtedy wybierz tryb usuwania petronelek czyli debugowania

                                          • O ja cię przepraszam Gość: cs 194.255.20.*
                                          to jest najlepsza definicja debugowania w całej historii informatyki, techniki
                                          cyfrowej i zoologii; dokładnie - bugologii, czyli nauki o petronelkach.
                                          Jestem pełen podziwu.


                                          forumKomputery Gazetty

                                          /już> Dajemy radę/
                                          • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 137 >> 10.02.04, 15:21
                                            CO SIĘ KOMU NALEŻY OD BUDŻETU

                                            MINISTER = porshe, whisky i artystki
                                            POSEŁ - mercedes, koniaki i kociaki
                                            DYREKTOR - polonez, starka i sekretarka
                                            KIEROWNIK- fiat, wyborowa i koleżanka biurowa
                                            PRAC UMYSŁOWY - autobus, czysta czerwona i własna żona
                                            PRAC WYKWALIFIKOWANY - motocykl, 2 piwa i byle dziwa
                                            PRAC NIEWYKWALIFIKOWANY - tramwaj, zupa i byle dupa
                                            ROBOTNIK - łopata, taczki i dupa sprzątaczki
                                            CHŁOP - bimber, kilka uli i dupa krasuli
                                            BEZROBOTNY - modlitwa, łączka i własna rączka
                                            WIĘZIEŃ - okno, krata i dupa kamrata
                                            EMERYT - telewizor, herbatka i "Jacek i Agatka"
                                            Pozdr / Jacek

                                            za>jacek#jw *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
                                            '4.02.4

                                            /już> Dajemy radę/
                                            • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 138 >> Koniec sld 15.02.04, 00:12
                                              Re: Kiedy koniec SLD?
                                              Mnie się wydaje– że ważniejsze od pytania o polski system partyjny i poszczegól-
                                              ne partie, jest pytanie o kondycję polskiego społeczeństwa, jego aspiracje,
                                              nadzieje i szanse. Bez obiektywnej diagnozy stanu dzisiejszego polskiego
                                              społeczeństwa – wszelkie rozmowy o przyszłości,a więc o ideologiach i polityce,
                                              są jedynie budowaniem wizji ze słów. Marzeniami. Snem na jawie.
                                              Niekiedy apokalipsą. Czy jak to kto nazwie..
                                              A obiektywnej diagnozy brak
                                              Ku czemu zmierzam? Ku stwierdzeniu, że do dupy jest polska inteligencja. Niby
                                              wykształcona, ale w sprawach społeczno-politycznych jakoś tak kombinuje „tyłem
                                              do przodu”. Bardziej zwraca uwagę na stare kompleksy, sympatie personalne,
                                              kombatanckie animozje i urazy niż na przyszłość. I to już tak trwa 15 lat. A,
                                              tak na dobra sprawę – drugie pokolenie. To jest bez sensu. Bo przeszłość już
                                              była i jej nie zmienimy. Owszem, możemy ją odkłamywać i coraz lepiej poznawać.
                                              Ale przecież to ma znaczenie jedynie dla wiedzy historycznej.
                                              To, na co my, obecne, aktywne pokolenie, możemy mieć wpływ – to jest przyszłość.
                                              O ile wiedza historyczna i diagnozy stanu dzisiejszego mogą być przedmiotem
                                              studiów naukowych. O tyle – do rozważań o przyszłości – nauka może wnieść
                                              jedynie prognozy i projekcje. A potrzebne są POMYSŁY, IDEE, IDEOLOGIE.
                                              Nikt, ani lewica ani prawica, ani bogobojny lud, ani bezbożnicy, ani blondyni,
                                              ani bruneci, ani europofile, ani amerykofile... Słowem – nikt, ani z „warstwy
                                              ludzi oświeconych”, ani z „klasy politycznej”, ani z internetowych „omnibusów”
                                              nie potrafił, jak dotąd, zaprezentować i poddać pod dyskusję POMYSŁU NA
                                              RZECZPOSPOLITĄ. A powinno ich być kilka do wyboru.I dopiero potem nabrałaby
                                              sensu dyskusja o tym JAK , JAKIMI ŚRODKAMI, można osiągnąć zamierzone narodowe
                                              cele. W polityce wewnętrznej i zagranicznej, w funkcjonowaniu struktur admini-
                                              stracyjnych państwa, w gospodarce, w wychowaniu i kształceniu obywateli. Partie
                                              służą do promowania i realizacji celów politycznych.
                                              Słowem – społeczna dyskusja o partiach „jako takich” jest bez sensu. Dyskusja
                                              o „kuchni politycznej” powinna być bardzo profesjonalna i wolna od wtrętów
                                              emocjonalnych. Powinna służyć analizom modelowym, ale to robota teoretyczna,
                                              dla politologów.
                                              To, co obserwujemy obecnie – to ogromne pomieszanie materii. Na dobrą sprawę –
                                              zasadne byłoby wręcz zadanie pytania – czy w Polsce są w tej chwili jakieś
                                              partie polityczne (z ideologią i programem), czy tylko sformalizowane grupy
                                              towarzyskie (mafie?) uczestniczące w grze o władzę, wpływy, pieniądze...
                                              Jaką przyszłość proponuje Polakom SLD? A jaką - PO? PiS? „Samoobrona”?. Jaką,
                                              konkretnie – maja wizję państwa za 10, 20 50 lat? A sytuacji Polaków w Europie?
                                              Długofalowy program naszej gospodarki?
                                              To, co pisze, cytowany przez „wartburga” p. Jacek Wódz: „ Teraz nadszedł czas
                                              na trzecią formację lewicową, która - w odróżnieniu od SLD - toczyłaby dialog
                                              ideologiczny i produkowała wizje przyszłości” - nie tylko zwraca uwagę na fakt,
                                              że SLD jest bezideowe, ale też, że bardziej pasuje do niego nazwa „formacja”
                                              niż „partia”. A więc hierarchiczna struktura oparta na koncepcji tzw. centraliz-
                                              mu demokratycznego.. (To znaczy –”centrala” desygnuje kandydatów, na których
                                              doły „demokratycznie” głosują..). A, jak dowodzi praktyka, ile demokracji w
                                              partii rządzącej – tyle w państwie. Jeśli w partii dominują „koledzy Leszka
                                              Millera” – to w państwie również. Można mieć wątpliwość, czy to, co jest dobre
                                              dla SLD jest dobre dla Polski. Ale to, co jest złe nawet dla SLD – to dla
                                              Polski jest dramat ściągający ją na dno.
                                              G-no mnie obchodzi przyszłość SLD -tego postkomunistycznego,skompromitowanego
                                              wspomnienia z PRL-owskiej przeszłości. Natomiast, dla higieny życia polityczne-
                                              go byłoby źle, gdyby odwracający się od SLD ludzie o lewicowych poglądach nie
                                              mieli innej oferty politycznej niż „Samoobrona” i jakiś kanapowy plankton.
                                              Ale – czasy są takie, że przez najbliższe – co najmniej – 10 lat Polską powinna
                                              rządzić prawica. Patriotyczna. Ograniczająca do niezbędnego minimum funkcje
                                              państwa (obrona, bezpieczeństwo obywateli, sprawnie działający system prawny).
                                              Liberalna w sprawach gospodarczych. Konserwatywna, przywiązana do tradycyjnych
                                              wartości w kwestiach moralnych i prawnych. Niestety – takiej partii na prawicy
                                              w tej chwili nie ma.
                                              za> Gość: marynat*.neoplus.adsl.tpnet.pl ['4.02.13]

                                              Uważam, że Sojusz powinien się szybko rozwiązać - bo jest formułą bez przyszłoś-
                                              ci, która szkodzi uczciwym ludziom o lewicowych poglądach. Ponadto z polityki
                                              powinni odejść obecni liderzy Sojuszu, którzy sądzą, że partia lewicowa to
                                              właśnie oni. Sojuszem włada bowiem grupa ludzi, którzy na początku lat 90.
                                              zrozumieli, że ich szansa na funkcjonowanie w demokratycznym kraju opiera się w
                                              dużej mierze na umiejętnościach manipulatorskich. Leszek Miller, Krzysztof
                                              Janik znają techniki społeczne i dzięki temu łatwo manipulowali w polityce i w
                                              gospodarce. Tyle że z umiejętności manipulatorskich nic nie wynika. Sojusz nie
                                              produkuje żadnych wizji przyszłości i nawet trudno mieć o to pretensję, skoro
                                              przywódcy SLD to ludzie pięćdziesięcio-, sześćdziesięcioletni, którzy zostali
                                              ukształtowani myślowo w minionym systemie i mają naturalną niechęć do debaty.
                                              Liderzy SLD tworzą ponadto grupę ludzi, którzy się wzajemnie wspierają, bo
                                              mają wspólną przeszłość oraz wspólne przedsięwzięcia gospodarcze. I właśnie
                                              te powiązania biznesowe "zagrały" w Sojuszu szczególnie negatywnie ze względu
                                              na obowiązujące w naszej partii myślenie, iż wszystko można zrobić, byle się
                                              nie wydało. Jedni działali nieuczciwie, gdy SLD był w opozycji, bo sądzili,
                                              że nikt nie będzie im się przyglądał, inni podejmują nieuczciwe działania
                                              teraz, bo widzą, że ich kariera polityczna się kończy i chcą się zabezpieczyć.

                                              W efekcie mamy partię wstrząsaną aferami, pozbawioną wizji i nieodpowiadającą
                                              na oczekiwania ludzi o lewicowych poglądach. Sądzę, że po wakacjach nastąpi
                                              na tyle duże parcie oddolne, że zostanie zwołany nadzwyczajny kongres, który
                                              zdecyduje o samorozwiązaniu się partii. Uważam zresztą, że SLD jest pewnym
                                              etapem przejściowym na drodze od dawnej partii komunistycznej do nowoczesnej
                                              lewicy europejskiej. SdRP była pierwszym etapem tej ewolucji, SLD jest drugim.
                                              Teraz nadszedł czas na trzecią formację lewicową, która - w odróżnieniu od SLD -
                                              toczyłaby dialog ideologiczny i produkowała wizje przyszłości. (E.O.)
                                              Jacek Wódz. prof.socj.,SLD

                                              za>Gość: wartburg *.b.dial.de.ignite.net ‘4.02.13.
                                              • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 139 >> Hipokrates i inni 20.02.04, 23:35
                                                Przysięga Hipokratesa [lekarza]
                                                Przysięgam na Apollona lekarza, na Asklepiosa, Hygieje, i Panaceje oraz na
                                                wszystkich bogów i boginie, biorąc ich na świadków, że wedle mej możności i
                                                rozeznania będę dochowywał tej przysięgi i tych zobowiązań.
                                                Mistrza mego w tej sztuce będę szanował na równi z rodzicami, będę się dzielił
                                                z nim mieniem i na żądanie zaspokajał jego potrzeby: synów jego będę uważał za
                                                swoich braci i będę uczył ich swej sztuki, gdyby zapragnęli się w niej
                                                kształcić, bez wynagrodzenia i żadnego zobowiązania z ich strony; prawideł,
                                                wykładów i całej pozostałej nauki będę udzielał swym synom, synom swego mistrza
                                                oraz uczniom, wpisanym i związanym prawem lekarskim, poza tym nikomu innemu.
                                                Będę stosował zabiegi lecznicze wedle mych możności i rozeznania ku pożytkowi
                                                chorych, broniąc ich od uszczerbku i krzywdy.

                                                Nikomu, nawet na żądanie, nie dam śmiercionośnej trucizny, ani nikomu nie będę
                                                jej doradzał,podobnie też nie dam nigdy niewieście środka poronnego.W czystości
                                                i niewinności zachowam życie swoje i sztukę swoją.

                                                Nie będę operował chorych na kamicę, pozostawiając to ludziom zawodowo
                                                stosującym ten zabieg.

                                                Do jakiegokolwiek wejdę domu, wejdę doń dla pożytku chorych, nie po to, żeby
                                                świadomie wyrządzać krzywdę lub szkodzić w inny sposób, wolny od pożądań
                                                zmysłowych tak wobec niewiast jak i mężczyzn, wobec wolnych i niewolników.

                                                Cokolwiek bym podczas leczenia, czy poza nim, z życia ludzkiego ujrzał, czy
                                                usłyszał, czego nie należy na zewnątrz rozgłaszać, będę milczał, zachowując to
                                                w tajemnicy.

                                                Jeżeli dochowam tej przysięgi, i nie złamię jej, obym osiągnął pomyślność w
                                                życiu i pełnieniu tej sztuki, ciesząc się uznaniem ludzi po wszystkie czasy;
                                                jeżeli ją przekroczę i złamię, niech mnie los przeciwny dotknie.

                                                ^^A propos przysięgi Hipokratesa - aby nią nie wycierać gęby, cytuję ją i konia
                                                z rzędem temu, kto znajdzie tam słowo nakłaniające do leczenia za darmo "
                                                za>autor maszar Data: '4.02.10
                                                • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 140>Klub Anonmowego Netoholika 22.02.04, 11:06
                                                  Opowieść byłej netoholiczki

                                                  Chcecie, to przeczytajcie.
                                                  To było właściwie tylko wirtualne życie. Real został zepchnięty do rozmiarów
                                                  potrzebnych to tego, by nie umrzeć z głodu. A każdy dzien wyglądał tak samo >>
                                                  Pobudka-odpalenie kompa, wyjście do pracy i sama praca to męka duszy, bo w
                                                  robocie netu nie było. Potem grzanie do domu na łeb na szyję, bo szkoda nawet
                                                  5 minut. Herbata w pośpiechu, jedzenie zminimalizowane i uproszczone do granic
                                                  możliwości. W domu syf, dzieci bawiące się same, ja z sińcami pod oczami z
                                                  niewyspania ( chodziłam spać o 24-2.00 w nocy, wstawałam o 5.30). Istny kosmos!
                                                  Kiedyś przyszła chwila refleksji, popatrzyłam na siebie, na to, co net zrobił
                                                  ze mną i moim życiem, rodziną, kontaktami ze znajomymi itp. Istna rozpacz!
                                                  Ciężko było się odzwyczaić, powoli ograniczać pobyty w sieci.
                                                  To wszystko było 1,5 roku temu. Od prawie roku, net to dla mnie chwilowa
                                                  rozrywka, a nie niewolnictwo. Sama uporałam się z tym uzależnieniem, bo to
                                                  było uzależnienie.
                                                  Mam nadzieję, że Wasze życie tak nie wygląda. Nikomu podobnych doznań nie
                                                  życzę. Wszystko jest dla ludzi, ale trzeba umieć zachować proporcje.
                                                  Pozdrawiam.

                                                  za>caf-ka '4.02.21 Forum Klub anonimowego netoholika
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 140>Klub Anonimowego Neto czII 22.02.04, 17:48
                                                    Opowieść byłej netoholiczki
                                                    Witam! To, co napisałam o swoim uzależnieniu to tylko wierzchołek góry lodowej,
                                                    a wyjście z tego uzależnienia to były miesiące istnej męki, które tylko ja znam
                                                    Mnie net wciągnął bardzo szybko. Chyba w grudniu 2001 zaczęłam bywać w sieci, a
                                                    już po miesiącu to był mój nałóg. Przed kompem przesiedziałam zimę,wiosnę,lato.
                                                    Słońce, deszcz, program TV, prasa, kino-to dla mnie nie istniało. Wkurzało
                                                    mnie, jak ktoś przychodził do mnie, bo mnie odrywał od czata, forum, gg.
                                                    Z perspektywy czasu widzę, jakie to wszystko było beznadziejne. Na dodatek
                                                    muszę przyznać, ze te rzekome wirtualne znajomości to była tylko namiastka
                                                    realnych relacji międzyludzkich. Wtedy jeszcze nie wierzyłam, że w necie nie ma
                                                    przyjaźni, przekonywałam wszystkich, że sieć to takie samo miejsce jak każde,
                                                    by poznawać ludzi, ale to nie jest prawdą. Co innego, jeśli pozna się kogoś w
                                                    sieci i od razu kontynuuje się znajomość w realu. Wtedy taka znajomość może
                                                    zaowocować np. przyjaźnią. Inna sprawą jest to, że nacięłam się w sieci,
                                                    sparzyłam i to ostro na tych niby dobrych znajomych. Stałam się przez to
                                                    nieufna i bardzo ostrożna również w realu. A z nałogu pomogły mi wyjść moje
                                                    dzieci. Małe kochane brzdące, które na pytania wszystkich "Co robi mama?"
                                                    odpowiadały ze smutkiem "Komputeruje"... Ech..dużo by jeszcze pisać, ale nie
                                                    będę Was zanudzać. Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli. Czasem, jeśli pozwolicie
                                                    będę do Was zaglądać.
                                                    za>caf-ka
                                                    ['4.02.22]
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 140>Klub AnonimowegoNeto czIII 22.02.04, 23:24
                                                    Uzależnienie od Internetu (siecioholizm)
                                                    Kiedy w latach 50-tych pojawiły się pierwsze próby komunikowania się pomiędzy
                                                    pierwowzorami obecnych komputerów nikt nie przypuszczał, że z czasem stanie się
                                                    to problemem społecznym i zdrowotnym.

                                                    Podstawy dzisiejszej techniki komputerowej zostały stworzone w USA na początku
                                                    lat 60-tych. W 1969 roku w ośrodku badawczym wojsk amerykańskich powstała
                                                    pierwsza sieć komputerowa (połączono ze sobą dwa komputery). Po upływie trzech
                                                    lat "sieć" obejmowała już 23 komputery i zajmowała powierzchnię całego pokoju.
                                                    Umożliwienie komputerom wzajemnego komunikowania się między sobą dało początek
                                                    poczcie elektronicznej (e-mail). Pod koniec lat 70-tych powstały pierwsze grupy
                                                    dyskusyjne. Milowym krokiem w rozwoju Internetu czyli światowej sieci kompute-
                                                    rowej było powstanie "Websites", tzn. stron w systemie World Wide Web (WWW).

                                                    W 1993 r. dzięki wprowadzeniu przeglądarki stron WWW Internet stał się
                                                    powszechnie dostępny. Od tego czasu coraz więcej użytkowników komputerów ma
                                                    dostęp do Internetu. Okazało się wkrótce, że "żeglowanie" po sieci może stać
                                                    się tak pasjonującym zajęciem, że bez wahania odsuwane zostają na bok - szkoła,
                                                    praca, rodzina i znajomi.
                                                    W sieci Internetu można bowiem znaleźć wiele bardzo interesujących informacji
                                                    oraz setki przyjaciół, z którymi można "porozmawiać" przy pomocy klawiatury.
                                                    Internet daje bowiem możliwość autoprezentacji oraz uzyskania wielu interesują-
                                                    cych informacji na temat innych osób, miejsc itp. (strony internetowe websites)
                                                    szybkiego przesyłania informacji z tekstem, obrazem i dźwiekiem na cały świat
                                                    (poczta elektroniczna [e-mail]), dokonywania zakupów bez wychodzenia z domu
                                                    (sklepy internetowe [online shops]), prowadzenia konferencji, uczestniczenia w
                                                    grupach dyskusyjnych, wymiany zdań czy zwykłej rozmowy (chat rooms), a nawet
                                                    prowadzenia rozmów z możliwością oglądania osoby, z którą rozmawiamy (video
                                                    conferences).
                                                    **
                                                    Szacuje się, że Internetem posługiwało się w końcu lat 90-tych ok.200 mln ludzi
                                                    Z badań przeprowadzonych przez Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne wynika,
                                                    że około 6% osób korzystających z Internetu jest od niego uzależnionych a ok.
                                                    30% traktuje go jako sposób na ucieczkę od rzeczywistości.Podczas 107 doroczne-
                                                    go spotkania Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego w Bostonie w 1999
                                                    roku, zwracono m.in. uwagę na fakt, że ponad połowa osób zdiagnozowanych jako
                                                    uzależnione od Internetu ma poważne problemy małżeńskie, zaś sam Internet
                                                    prowadzi do izolacji społecznej, bowiem wiele osób spędza mniej czasu z realnymi
                                                    ludźmi niż z komputerem.
                                                    Badania przeprowadzone w styczniu 2000 roku,na grupie 1012 polskich internautów
                                                    wybranych w próbie kwotowej wykazały, że 43% polskich internautów to ludzie w
                                                    wieku 18-25 lat, a 20% w wieku 26-35 lat. Kobiety stanowią wśród nich 37%. Co
                                                    trzeci korzystający z sieci mieszka w mieście liczącym powyżej 500 tys.mieszkań-
                                                    ców. 58% ankietowanych łączyło się z Internetem codziennie lub kilka razy w
                                                    tygodniu. Szacuje się, że odsetek korzystajacych z Internetu zbliża się w
                                                    Polsce do 11% ogółu społeczeństwa.
                                                    Ten rodzaj uzależnienia stanie się prawdopodobnie jedną z plag XXI wieku i
                                                    najprawdopodobniej jest tylko kwestią czasu oficjalne sklasyfikowanie uzależnie-
                                                    nia od Internetu (siecioholizmu) jako jednostki chorobowej.

                                                    Young wyróżnia pięć podtypów uzależnienia związanego z komputerem:
                                                    1. erotomanię internetową (cyberseksual addiction),
                                                    2. socjomanię internetową czyli uzależnienie od internetowych kontaktów
                                                    społecznych (cyber-relationship addiction),
                                                    3. uzależnienie od sieci internetowej (net compulsions),
                                                    4. przeciążenie informacyjne czyli przymus pobierania informacji
                                                    (information overload),

                                                    za>hepik1 Forum:KlubAnonimNetoholika
                                                    ['4.02.18]

                                                    wic>> Wróżka mówi do klienta:
                                                    -Widzę tu dwie wiadomości, dobrą i złą-
                                                    Powiedz mi dobrą, mówi mężczyzna bez namysłu.
                                                    -Po smierci bedziesz spiewał w anielskim chórze -
                                                    To świetnie, wspaniale.
                                                    A ta druga wiadomość?
                                                    -Zbiórka chóru, jutro, o dziewiątej.

                                                    za>kendo Forum prywatneVistula
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 140>Klub AnonimowegoNeto czIII 22.02.04, 23:28
                                                    Uzależnienie od Internetu (siecioholizm)
                                                    Kiedy w latach 50-tych pojawiły się pierwsze próby komunikowania się pomiędzy
                                                    pierwowzorami obecnych komputerów nikt nie przypuszczał, że z czasem stanie się
                                                    to problemem społecznym i zdrowotnym.
                                                    Podstawy dzisiejszej techniki komputerowej zostały stworzone w USA na początku
                                                    lat 60-tych. W 1969 roku w ośrodku badawczym wojsk amerykańskich powstała
                                                    pierwsza sieć komputerowa (połączono ze sobą dwa komputery). Po upływie trzech
                                                    lat "sieć" obejmowała już 23 komputery i zajmowała powierzchnię całego pokoju.
                                                    Umożliwienie komputerom wzajemnego komunikowania się między sobą dało początek
                                                    poczcie elektronicznej (e-mail). Pod koniec lat 70-tych powstały pierwsze grupy
                                                    dyskusyjne. Milowym krokiem w rozwoju Internetu czyli światowej sieci kompute-
                                                    rowej było powstanie "Websites", tzn. stron w systemie World Wide Web (WWW).

                                                    W 1993 r. dzięki wprowadzeniu przeglądarki stron WWW Internet stał się
                                                    powszechnie dostępny. Od tego czasu coraz więcej użytkowników komputerów ma
                                                    dostęp do Internetu. Okazało się wkrótce, że "żeglowanie" po sieci może stać
                                                    się tak pasjonującym zajęciem, że bez wahania odsuwane zostają na bok - szkoła,
                                                    praca, rodzina i znajomi.
                                                    W sieci Internetu można bowiem znaleźć wiele bardzo interesujących informacji
                                                    oraz setki przyjaciół, z którymi można "porozmawiać" przy pomocy klawiatury.
                                                    Internet daje bowiem możliwość autoprezentacji oraz uzyskania wielu interesują-
                                                    cych informacji na temat innych osób, miejsc itp. (strony internetowe websites)
                                                    szybkiego przesyłania informacji z tekstem, obrazem i dźwiekiem na cały świat
                                                    (poczta elektroniczna [e-mail]), dokonywania zakupów bez wychodzenia z domu
                                                    (sklepy internetowe [online shops]), prowadzenia konferencji, uczestniczenia w
                                                    grupach dyskusyjnych, wymiany zdań czy zwykłej rozmowy (chat rooms), a nawet
                                                    prowadzenia rozmów z możliwością oglądania osoby, z którą rozmawiamy (video
                                                    conferences).
                                                    **
                                                    Szacuje się, że Internetem posługiwało się w końcu lat 90-tych ok.200 mln ludzi
                                                    Z badań przeprowadzonych przez Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne wynika,
                                                    że około 6% osób korzystających z Internetu jest od niego uzależnionych a ok.
                                                    30% traktuje go jako sposób na ucieczkę od rzeczywistości.Podczas 107 doroczne-
                                                    go spotkania Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego w Bostonie w 1999
                                                    roku, zwracono m.in. uwagę na fakt, że ponad połowa osób zdiagnozowanych jako
                                                    uzależnione od Internetu ma poważne problemy małżeńskie, zaś sam Internet
                                                    prowadzi do izolacji społecznej, bowiem wiele osób spędza mniej czasu z realnymi
                                                    ludźmi niż z komputerem.
                                                    Badania przeprowadzone w styczniu 2000 roku,na grupie 1012 polskich internautów
                                                    wybranych w próbie kwotowej wykazały, że 43% polskich internautów to ludzie w
                                                    wieku 18-25 lat, a 20% w wieku 26-35 lat. Kobiety stanowią wśród nich 37%. Co
                                                    trzeci korzystający z sieci mieszka w mieście liczącym powyżej 500 tys.mieszkań-
                                                    ców. 58% ankietowanych łączyło się z Internetem codziennie lub kilka razy w
                                                    tygodniu. Szacuje się, że odsetek korzystajacych z Internetu zbliża się w
                                                    Polsce do 11% ogółu społeczeństwa.
                                                    Ten rodzaj uzależnienia stanie się prawdopodobnie jedną z plag XXI wieku i
                                                    najprawdopodobniej jest tylko kwestią czasu oficjalne sklasyfikowanie uzależnie-
                                                    nia od Internetu (siecioholizmu) jako jednostki chorobowej.

                                                    Young wyróżnia pięć podtypów uzależnienia związanego z komputerem:
                                                    1. erotomanię internetową (cyberseksual addiction),
                                                    2. socjomanię internetową czyli uzależnienie od internetowych kontaktów
                                                    społecznych (cyber-relationship addiction),
                                                    3. uzależnienie od sieci internetowej (net compulsions),
                                                    4. przeciążenie informacyjne czyli przymus pobierania informacji
                                                    (information overload),

                                                    za>hepik1 Forum:KlubAnonimNetoholika
                                                    ['4.02.18]

                                                    *wic* Wróżka mówi do klienta:
                                                    -Widzę tu dwie wiadomości, dobrą i złą-
                                                    Powiedz mi dobrą, mówi mężczyzna bez namysłu.
                                                    -Po smierci bedziesz spiewał w anielskim chórze -
                                                    To świetnie, wspaniale.
                                                    A ta druga wiadomość?
                                                    -Zbiórka chóru, jutro, o dziewiątej.

                                                    za>kendo, Forum prywatne Vistula
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 140>Klub AnonimowegoNetoh czIV 23.02.04, 16:14
                                                    Wyszperane w necie
                                                    Sprawdź czy już jesteś ..holikiem?
                                                    1. Właśnie usiłowałeś wprowadzić swój pin-kod do mikrofalówki.
                                                    2. W notesie masz listę 15-stu numerów telefonów swojej 3-osobowej rodziny.
                                                    3. Wysyłasz synowi SieMaSia z informacją o tym, że już pora na kolację, a on
                                                    odsyła ci e-maila z odpowiedzią, że zaraz przyjdzie do kuchni.
                                                    4. Twoja córka sprzedaje lizaki przez witrynę internetową.
                                                    5. Kilka razy dziennie gawędzisz z nieznajomym z Południowej Afryki, ale w tym
                                                    miesiącu nie rozmawiałeś jeszcze ze swoim sąsiadem zza ściany.
                                                    6. Matka prosi cię o przysłanie zdjęcia twojego noworodka w formacie JotPeGu,
                                                    by móc z niego zrobić wygaszacz ekranu.
                                                    7. Wracając z pracy zatrzymujesz auto na podjeździe do garażu i dzwonisz z
                                                    komórki, by sprawdzić, czy ktoś jest w domu.
                                                    8. Sprawdzasz czy reklama w telewizji posiada adres www na dole ekranu.
                                                    9. Kupujesz komputer, a po 1/2 roku narzekasz, że jest on przestarzały i wart
                                                    połowę ceny za którą go kupiłeś.
                                                    10. Wyjście z domu bez telefonu komórkowego- którego nie miałeś przez 20 lat
                                                    swojego dorosłego życia- powoduje panikę i to że w popłochu wracasz do domu.
                                                    11. Zapłacenie żywą gotówką, zamiast karty kredytowej, to przedsięwzięcie,
                                                    które wymaga wcześniejszego przygotowania.
                                                    12. Sprzątanie pokoju stołowego przypomina Ci o torebkach po fastfudach na
                                                    tylnym siedzenia samochodu.
                                                    13. Przyczyną braku kontaktu z rodziną jest to, że nie posiadają oni adresu
                                                    emaliowego.
                                                    14. Jeśli masz na ścianie/lodówce przyklejonych mnóstwo kolorowych
                                                    karteczek to znaczy, że jesteś człowiekiem zorganizowanym.
                                                    15. Większość dowcipów poznajesz po raz pierwszy przez internet.
                                                    16. Aby w ogóle móc rozmawiać przez telefon, zakładasz sobie drugą linię telefo-
                                                    niczną, bo 1-sza linia zajęta stale przez internet.
                                                    17. Wyłączasz internet i masz paskudne uczucie, jak to, że właśnie rozstałeś
                                                    się z ukochaną.
                                                    18. Budzisz się o 2-ej nad ranem by pójść do łazienki, a w powrotnej drodze do
                                                    łóżka sprawdzasz jeszcze czy ktoś nie przysłał Ci emali.
                                                    19. Wstajesz rano i wchodzisz do internetu, nim wypijesz kawę.
                                                    20. Gdy uśmiechasz się, albo robisz inne miny, odruchowo przekrzywiasz głowę na
                                                    bok jak np. :-)
                                                    21. Czytasz ten tekst.
                                                    22. Co gorsza, prześlesz go komuś dalej, tjaaa....

                                                    • Diagnoza - Czy Internet i komputer są problemem w Pani/Pana życiu?
                                                    Problem zaczyna się wówczas, kiedy komputer zaczyna pochłaniać coraz więcej
                                                    czasu, a jednocześnie jest używany w celu nagradzania siebie, odprężenia się,
                                                    odreagowania czy ucieczki od codzienności. Do tego dołączają rosnące koszta
                                                    połączeń internetowych oraz związane z nimi kłopoty finansowe a także współis-
                                                    tniejące problemy rodzinne, zawodowe i inne.
                                                    Jeżeli chcielibyśmy spojrzeć na ten problem podobnie jak na inne uzależnienia
                                                    wówczas do objawów przemawiających za uzależnieniem od komputera należałoby
                                                    zaliczyć:

                                                    * spędzanie przy komputerze coraz większej ilości czasu kosztem innych
                                                    dotychczasowych zainteresowań;
                                                    * zaniedbywanie obowiązków rodzinnych czy zwodowych (szkolnych) w związku
                                                    z komputerem;
                                                    * pojawianie się konfliktów rodzinnych w związku z komputerem;
                                                    * kłamanie odnośnie ilości czasu spędzonego przy komputerze;
                                                    * podejmowanie prób kontrolowania czasu spędzanego przy komputerze;
                                                    * przeznaczanie coraz większej ilości pieniędzy na zakup sprzętu komputerowego
                                                    * oprogramowania, akcesoriów czy książek i czasopism o tematyce komputerowej;
                                                    * reagowanie rozdrażnieniem czy nawet agresją w sytuacjach, kiedy korzystanie z
                                                    komputera jest utrudnione bądź niemożliwe.

                                                    Kimberly Young, psycholog z University of Pittsbourgh (USA) przedstawiła
                                                    propozycję pytań ułatwiających postawienie diagnozy uzależnienia od Internetu
                                                    (Internet Addiction Disorder). Zdaniem autorki, udzielenie twierdzącej
                                                    odpowiedzi na pięć spośród ośmiu pytań przemawia za istnieniem patologicznego
                                                    uzależnienia od Internetu. Oto pytania:

                                                    1. Czy czuje się Pan/i zaabsorbowana/y Internetem do tego stopnia, że
                                                    ciągle rozmyśla o odbytych sesjach internetowych i/lub nie może doczekać się
                                                    kolejnych sesji)?
                                                    2. Czy odczuwa Pan/i potrzebę zwiększenia ilości czasu spędzanego w
                                                    Internecie, aby uzyskać większe zadowolenie (mieć więcej satysfakcji)?
                                                    3. Czy podejmował/a Pan/i wielokrotnie, nieudane próby kontrolowania,
                                                    ograniczania lub zaprzestania korzystania z Internetu?
                                                    4. Czy odczuwał Pan/i wewnętrzny niepokój, miał/a nastrój depresyjny albo
                                                    był/a rozdrażniona/y wówczas, kiedy próbował Pan/i ograniczać lub przerwać
                                                    korzystanie z Internetu?
                                                    5. Czy zdarza się Pani/Panu spędzać w Internecie więcej czasu niż
                                                    pierwotnie było zaplanowane?
                                                    6. Czy kiedykolwiek ryzykował/a Pan/i utratą bliskiej osoby, ważnych
                                                    relacji z innymi ludźmi, pracy, nauki albo kariery zawodowej w związku z ze
                                                    spędzaniem zbyt dużej ilosci czasu w Internecie?
                                                    7. Czy kiedykolwiek skłamał/a Pan/i swoim bliskim, terapeutom albo komuś
                                                    innemu w celu ukrycia własnego nadmiernego zainteresowania Internetem?
                                                    8. Czy używa Pan/i Internetu w celu ucieczki od problemów, albo w celu
                                                    uniknięcia nieprzyjemnych uczuć (np. poczucia bezradności, poczucia winy,
                                                    niepokoju lub depresji)?

                                                    za> hepik1 R.Śl. Forum KlubAnonimowego Alkoholika
                                                    ['4.02.18]
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 141>> Ślunsko autonomio 27.02.04, 18:32
                                                    • Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę Gość: realista*.fwhq2nat.dot.ca.gov
                                                    Ludzie, czy mało jeszcze macie problemów? Nie napełniajcie beczki prochem,
                                                    kiedy nie ma takiej potrzeby. Nie ma narodowości śląskiej - podobnie, jak nie
                                                    ma narodowości małopolskiej, góralskiej, kujawskiej itd. Nie podoba wam się w
                                                    Polsce? wyjedźcie do Niemiec, i tam twórzcie narodowość śląska. Ciekawe czy wam
                                                    pozwolą?

                                                    • Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę działac Gość: sila
                                                    Śląsk jest w granicach Polski - dlaczego mam wyjeżdżać do Niemiec - ja się nie
                                                    czuję Niemcem, ani Czechem, ani Polakiem, tylko Ślązakiem.
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 141>> Ślunsko autonomia cd 27.02.04, 21:44
                                                    • Re: Trybunał w Strasburgu odrzucił skargę działaczy Gość: korn *.chello.pl.
                                                    Czytając to forum można odnieść mylne wrażenie, że większość Ślązaków nie czuje
                                                    się Polakami. Można powiedzieć, że na tym forum na dobre zalęgli się przedstawi-
                                                    ciele i sympatycy RAŚ, co jednak nie znaczy, że są oni wszędzie. Na onecie, w
                                                    wiadomościach pojawił się temat: "Narodowość śląska, Wyrok Trybunału", a pod
                                                    nim wypowiedzi forumowiczów. Oto niektóre z nich (z góry przepraszam, że zaśmie-
                                                    cam ten wątek, ale pomyślałem sobie, że te wypowiedzi ładnie go uzupełnią):

                                                    ---Na Śląskiej ziemi, od Zgorzelca po Katowice osiedlali się
                                                    Sasi, Łużyczanie, Prusacy, Walonowie, Morawianie, Flamandowie, Czesi, Szwabowie
                                                    Wszyscy jeśli nie w pierwszym, to w drugim, lub trzecim pokoleniu stawali się
                                                    Ślązakami. Podobnie będzie z Polakami z ukraińskich stepów. Bo ta ziemia to
                                                    takie dziwne miejsce, które nie tylko jest zmieniane, ale także zmienia tych,
                                                    którzy na niej żyją. Jeszcze chwila, i nie tylko ci, których nazwiska można
                                                    znaleźć w księgach parafilnych 800 letnich śląskich kościołów będzie można
                                                    nazwać Ślązakami. A wszyscy tamtejsi "obrońcy polskości" niczym się nie różnią
                                                    od tego XIX w. desantu germańskiego, przybywającego z "misją" na niemieckie
                                                    kresy wschodnie "zaszczepić narodowego ducha" rudyraf

                                                    ---RAŚ kieruje się pieniędzmi, rządzą władzy. Czym różnią się od Targowiczan?
                                                    Czym różnią się od tych haniebnych zdrajców? PYTAM ??
                                                    Tadeusz K.


                                                    ---Nie ma narodu śląskiego !!! I nigdy nie będzie!!!!
                                                    Pyrsk!
                                                    Ślonzok Polok

                                                    ---Nie ma narodu śląskiego !!!
                                                    Też tak uważam. Starszym panom po prostu odbija... Ja jestem Polką ze Śląska i
                                                    tyle...
                                                    dżagietka,

                                                    ---Narodowość
                                                    zakładam NARODOWOŚĆ LUBELSKĄ.
                                                    lusterko

                                                    ---Narodowość Śląska to jakaś banda folksdojczów
                                                    "Są oni wspierani przez pieniądze z Niemiec i przez hitlerowskich
                                                    wysiedleńców. Zwykle tych zdrajców nazywa się "volkswagendeutsch e" bo
                                                    sprzedali by własną matkę za kilka euro. Chętnie, kiedyś zamieniali polski
                                                    paszport z pięknym białym orłem na niemiecki z czarną, zdechłą wroną. Teraz już
                                                    im ochota przeszła, więc zaczęli wymyślać cuda ze śląską narodowością. Na Śląsku
                                                    jest ich może 2-3% ogółu społeczeństwa (na 6 milionów Ślązaków jest tych
                                                    oszołomów tak ze 100.000).
                                                    Większość tych partyjniaków narodowościowych to darmozjady. Chcieli
                                                    zarejestrować coś,czego nie było,żeby pobierać dotacje od państwa. Dobrze,że ci
                                                    ze Strasburga się nie dali nabrać na to" <-to cytat
                                                    junak

                                                    ---I bardzo dobrze, ja się z tym zgadzam
                                                    Sam mieszkam na Śląsku i nie czuję się żadnym Ślązakiem lecz Polakiem. A gwara
                                                    i obyczaje to nie argument. Niedługo np. górale będą może chcieli [robić za]
                                                    mniejszość narodową ? :) z całym szacunkiem do górali
                                                    bartong44

                                                    ---Panie Gorzelik !
                                                    Jestem Ślązakiem, ale przede wszystkim jestem Polakiem. Tak usilnie promując
                                                    narodowość" śląską, działa Pan praktycznie dla Niemców, z pokrzywdzeniem
                                                    polskich interesów. Wiele pokoleń mieszkańców Śląska zrobiło wiele dla zachowa-
                                                    nia polskości, płacąc za to często najwyższą cenę. Niech Pan tego nie rozmienia
                                                    na drobne.
                                                    ~h,

                                                    ---Proponuje zarejestrowanie związku narodowości przemyskiej! Też nam się coś
                                                    od Polski należy. Ludzie rejestrujcie swoje regiony. Bo nam szwabscy Ślązacy
                                                    ukradną ŚLĄSK! Wysłać ich do Niemiec, jak czują się Niemcami. Precz z POLSKI!
                                                    przemyślanin

                                                    ---Ruch Autonomii Śląska tylko dlatego chciał powołać coś takiego jak
                                                    narodowość śląska, żeby w wyborach występować jako partia mniejszości narodowej
                                                    i nie mieć obowiązku przekraczania 5% progu wyborczego! A MY Ślązacy zawsze
                                                    będziemy Polakami. Żaden Gorzelik, czy jak mu tam, tego faktu nie zmieni. Pozdr.
                                                    Jacek

                                                    ---To wszystko przez kompleksy. Można by nie przyznawać się do polskich porażek
                                                    polskiej biedy, małego znaczenia na arenie politycznej, itp. i czuć się lepiej.
                                                    Fox

                                                    ---Mnie ten śląski naród z biedaszybów nie przeszkadza, niech sobie fedruje
                                                    lis
                                                    [‘4.02.17/18]

                                                    *wic* Śniadanie tenisowych sióstr Williams
                                                    Wiesz mam dziwne wrażenie że ojciec dosypuje nam sterydy do do jedzenia -
                                                    mówi Venus
                                                    -czemu tak sądzisz? - pyta Serena.
                                                    A, bo zaczynają mi rosnąć włosy w miejscach, w których wcześniej nie rosły.
                                                    - na przykład gdzie - dopytuje się Serena.
                                                    Na przykład na jądrach.

                                                    za> Gość: wqrwiony IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 142>> muzułmanie ante portas 29.02.04, 19:32
                                                    Re: jak było
                                                    Ryszard Kapuściński przewiduje, że jeszcze w tym stuleciu Europa zatraci swój
                                                    chrześcijański charakter i stanie się chrześcijańsko-muzułmańska. Na naszym
                                                    kontynencie mieszka, według różnych szacunków, od 25 do 33 milionów muzułmanów,
                                                    a ich liczba rośnie na skutek imigracji i wysokiego przyrostu naturalnego.
                                                    Odwrotnie jest wśród rdzennych Europejczyków, których społeczeństwa kurczą się
                                                    i starzeją.
                                                    Poza tym większość muzułmanów w Europie nie poddaje się sekularyzacji, lecz
                                                    pozostaje wierna swojej religii. W niektórych krajach, np. w Holandii czy w
                                                    Norwegii, zajmują oni pierwsze miejsce pod względem liczby praktykujących
                                                    wiernych, wyprzedzając katolików i protestantów. W Niemczech, stanowią zaledwie
                                                    3,4 proc. mieszkańców, i zarazem 25_proc. praktykujących spośród wyznawców
                                                    wszystkich religii. Włoska reporterka i pisarka Oriana Fallaci uważa, że
                                                    muzułmanie mają w sobie żarliwość i pasję, które większość Europejczyków już
                                                    utraciła.
                                                    Imigracja z krajów muzułmańskich ma charakter nie tylko ekonomiczny, lecz
                                                    również misyjny. Wiele rodzin islamskich przybywa do Europy po to, by szerzyć
                                                    swoją religię. Budują meczety, otwierają medresy, zakładają wspólnoty.
                                                    Znakomicie wykorzystują przy tym obowiązujące w Europie prawo. Na przykład w
                                                    Belgii islam został uznany za jedną z pięciu oficjalnych religii, a rząd w
                                                    Brukseli od trzech lat przeznacza co roku 20 milionów euro na utrzymanie około
                                                    trzystu meczetów oraz opłacenie nauczycieli islamu w szkołach. Jak doniósł
                                                    dziennik "Le Soir", w ostatnich latach przeszło na tę wiarę około 20 tysięcy
                                                    Belgów.
                                                    W islamie nie istnieje podział na sacrum i profanum - wszystkie dziedziny życia
                                                    mają charakter sakralny, także polityka. Dlatego muzułmanin ma obowiązek dążyć
                                                    do podporządkowania nakazom religii całej przestrzeni publicznej.
                                                    Mahometanie dzielą świat na dwie części: dar al Islam (dom islamu - czyli
                                                    tereny pod kontrolą muzułmańską) oraz dar al Harab (dom niewiernych - wszystkie
                                                    pozostałe kraje). Tam, gdzie wyznawcy Allacha żyją w mniejszości, mogą podporzą-
                                                    dkować się panującym powszechnie prawom, ale mają obowiązek dążyć do tego, by
                                                    stać się większością i narzucić pozostałym swoje prawo religijne - szarijat. Z
                                                    tego nakazu nie mogą zrezygnować nigdy.
                                                    Warto w tym kontekście przytoczyć słowa, jakie skierował katolicki arcybiskup
                                                    Izmiru Giuseppe Bernardini w liście do II Synodu Biskupów Europy: "Świat islamu
                                                    zaczyna dominować w Europie dzięki pieniądzom pochodzącym ze sprzedaży ropy
                                                    naftowej. Petrodolary są wykorzystywane w celu zintegrowania społeczeństw
                                                    muzułmańskich w krajach europejskich.To dobrze przygotowany program ekonkwisty"
                                                    Arcybiskup zacytował słowa,jakie usłyszał od jednego z przywódców muzułmańskich
                                                    "Dzięki waszym demokratycznym przepisom podbijemy was. Dzięki waszemu prawu do
                                                    wolności religijnej zdominujemy was. Można wierzyć lub nie, ale dominacja już
                                                    się rozpoczęła".
                                                    Podobne zapowiedzi padają zresztą ze strony autorytetów muzułmańskich. We
                                                    wrześniu 1998 roku szejk Omar Bakri w wywiadzie dla dziennika "La Repubblica"
                                                    powiedział: "Po Konstantynopolu przyjdzie kolej na Rzym. Żaden muzułmanin nie
                                                    ma wątpliwości, że Włochy ulegną islamizacji, a sztandar islamu powiewać będzie
                                                    nad kopułą św. Piotra".
                                                    Ewangelizacja czy dialog
                                                    Taki stan jest wyzwaniem dla Kościoła w Europie Zachodniej. Lokalne episkopaty
                                                    reagują różnie. O ile francuscy biskupi katoliccy zdecydowali się powołać
                                                    specjalną instytucję do prowadzenia ewangelizacji wśród diaspory muzułmańskiej,
                                                    o tyle niemieccy hierarchowie postanowili tego nie robić, przedkładając dialog
                                                    ponad misję.
                                                    Problemów takich nie mają natomiast przedstawiciele protestantyzmu, zwłaszcza
                                                    odłamów zielonoświątkowych i baptystycznych, którzy prowadzą aktywną
                                                    działalność misyjną wśród muzułmanów. W bawarskim miasteczku Kempten od kilku
                                                    miesięcy zbiera się 13-osobowa wspólnota modlitewna złożona z nawróconych
                                                    Irańczyków. Jako muzułmanie trafili do tamtejszego ośrodka dla azylantów i pod
                                                    wpływem baptystycznych misjonarzy przyjęli chrzest. Kiedy muzułmańscy sąsiedzi
                                                    grozili im śmiercią, interweniować musiała policja. Pastor Stefan Vatter cieszy
                                                    się, że na szczęście Niemcy są jeszcze państwem prawa i do tragedii nie doszło.
                                                    Co takiego odnaleźli w chrześcijaństwie Irańczycy z Kempten, czego brakowało im
                                                    w islamie? Hesamodin opowiada, że gdy był muzułmaninem, przytłaczał go ciężar
                                                    win i dokuczało poczucie grzechu.Dopiero w chrześcijaństwie zaznał odpuszczenia
                                                    grzechów i odnalazł wewnętrzny spokój. Jego żona Shira mówi z kolei, że odkryła
                                                    głębię modlitwy: - Dawniej, kiedy się modliłam jako muzułmanka, musiałam się
                                                    trzymać określonych procedur, czytać odpowiednie wersety Koranu, dokonywać
                                                    oczyszczenia, nakładać na głowę chustę itd. Teraz, jako chrześcijanka odkryłam,
                                                    że mogę modlić się zawsze. Modlę się, kiedy gotuję, piorę, sprzątam, spaceruję.
                                                    Najważniejsze jest wewnętrzne nastawienie: to, co się dzieje w sercu. Modlitwa
                                                    przestała być dla mnie tylko wypełnieniem obowiązku, a stała się osobistą,
                                                    intymną relacją z Bogiem. Ich znajomy, Behnam, opowiada, że w chrześcijaństwie
                                                    odkrył to, czego nie ma w islamie - że można kochać nieprzyjaciół i przebaczać
                                                    wrogom. Od swoich byłych współwyznawców, lokatorów tego samego ośrodka azylanc-
                                                    kiego, usłyszał: - Dla ciebie przebaczenia nie będzie.
                                                    Tekst powstał w wyniku wspólnej akcji "Rzepy" i tiwi Polsat,
                                                    którą wczoraj wyemitowała reportaż "Fatwa, zemsta islamu"
                                                    ...
                                                    za> tete *w3cache.* / *.2-0.pl '4.02.29

                                                    *wic*
                                                    Kobieta zamówiła nową szafę. Przyjechała ekipa. Zamontowała wszystko i
                                                    odjechała. Po pewnej chwili, za oknem, na ulicy, przejechał tramwaj, a tu nagle
                                                    szafa się otwiera. I tak kilka razy. Kobieta zamyka szafę, jedzie tramwaj i
                                                    szafa się otwiera. Zdesperowana idzie po sąsiada. Opowiada mu wszystko.
                                                    Zamykają razem szafę, jedzie tramwaj i szafa się otwiera. Tak kilka razy pod
                                                    rząd. W końcu sąsiad proponuje:
                                                    - Ja wejdę do środka szafy, gdy będzie jechał tramwaj i szafa się
                                                    znowu otworzy, wtedy zobaczę od wewnątrz i będę wiedział, co się dzieje.
                                                    Jak zaproponował, tak i zrobił.
                                                    W międzyczasie przyszedł mąż z pracy. Ściąga płaszcz i widzi:
                                                    - O nowa mebel! Pewnie żona chciała mi zrobić prezent.
                                                    Otwiera szafę i ze zdumieniem pyta:
                                                    - A pan, co tutaj robi?
                                                    - I tak pan nie uwierzy. Czekam na tramwaj! - grzecznie odpowiada sąsiad.

                                                    za> slo-onko '4.02.13 <<" Nie wierzcie zegarom-czas wymyślił je dla zabawy."
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 143 >> kobieta jako mężczyzna 02.03.04, 17:38
                                                    Re: Neonazista sponsorowany przez Adminów GW

                                                    Arnold to świr. Niestety jest kolegą drugiego świra niejakiego Graba, który
                                                    administruje forum Katowice. Doprowadził on z kolegami to forum do takiego
                                                    poziomu jaki reprezentuje cały katowicki dodatek Gazety Wyborczej.

                                                    A oto próbka poziomu dziennikarskiego Gazety w Katowicach:

                                                    Zofia Szłowieniec wymyśliła anatomiczny lejek dla kobiet
                                                    Rozmawiała Małgorzata Goślińska aktualizacja '4.02.27,11:15

                                                    Nazywa się podkładka albo anatomiczny lejek do oddawania moczu dla kobiet.
                                                    Jednorazowego użytku, zapewnia higienę i komfort. Po złożeniu zmieści się w
                                                    torebce.
                                                    M. Goślińska: To przypomina dziurawy but.
                                                    Zofia Szłowieniec: Prawda? Taki ciap góralski. Nazywa się podkładka albo
                                                    anatomiczny lejek do oddawania moczu dla kobiet. Jednorazowego użytku, zapewnia
                                                    higienę i komfort. Po złożeniu zmieści się w torebce.
                                                    Jak tego używać?
                                                    - Do urządzenia dołączona jest instrukcja obsługi. "Podkładkę należy wyjąć z
                                                    opakowania, rozchylić komorę, przystawić do krocza tak, aby owalny kształt
                                                    oparł się o wewnętrzną część pośladków. Następnie należy oddać mocz do komory,
                                                    która jest zakończona tuleją wylotową".
                                                    Pod instrukcją znajduje się przekreślona kobieta w pozycji kucającej.

                                                    - A w imię czego ma kucać? Dzięki tej podkładce kobieta może oddać mocz, stojąc
                                                    pod drzewem jak facet. Gdy byłam małą dziewczynką, podglądałam starszych braci.
                                                    Pewnego razu wysikałam się z płotu na stojąco. Bracia donieśli o tym mamie.
                                                    Dostałam takie lanie!
                                                    Czy to przeżycie z dzieciństwa zainspirowało Panią do wynalazku?
                                                    - Raczej późniejsza sytuacja życiowa. Byłam zmuszona do oddania moczu w
                                                    warunkach ekstremalnych - brudnej ubikacji w lokalu. Ponieważ jestem estetką,
                                                    nie mogłam nawet dotknąć tych urządzeń. Wyrwałam z notesu kartkę papieru,
                                                    złożyłam ją podobnie do tego lejka i wysikałam się.

                                                    W listopadzie poszła Pani ze swoim lejkiem na casting do teleturnieju "Złoty
                                                    Interes".
                                                    - Casting odbywał się w siedzibie "Trybuny Śląskiej" w Katowicach. Miałam ze
                                                    sobą dwa modele lejka. Jednego użyłam na miejscu. W budynku "Trybuny" z powodu
                                                    awarii wody nieczynne były ubikacje. Za pomocą lejka załatwiłam się w bramie.
                                                    To był dla mnie znak.
                                                    Przyjęli Panią?
                                                    - W komisji siedziały same kobiety. Były zachwycone lejkiem. Powiedziały, że to
                                                    rewelacyjny pomysł i że same chętnie się w to urządzenie zaopatrzą. Kilka dni
                                                    później w "Trybunie" napisali, że się zakwalifikowałam do programu. 12 grudnia
                                                    o godz. 12 miałam być w telewizji we Wrocławiu.

                                                    Nigdy jednak nie wystąpiła Pani w "Złotym Interesie".
                                                    - Najpierw dostałam telefon od firmy Fajgel, współorganizatora programu, że mam
                                                    im dostarczyć dokumentację wynalazku. Odpowiedziałam, że przecież mają prototyp
                                                    urządzenia, że mogę im przesłać opis i instrukcję obsługi, a dokumentacji nie,
                                                    bo właśnie złożyłam ją u rzecznika patentowego. To panie z komisji doradziły
                                                    mi, żebym opatentowała lejek.

                                                    Podejrzewa Pani, że ktoś chciał ukraść pomysł oddawania moczu na stojąco?
                                                    - Sam rzecznik patentowy przyznał, że ta historia jest szyta grubymi nićmi.
                                                    Napisałam list do Janusza Weissa, prowadzącego teleturniej "Złoty Interes", z
                                                    pytaniem, dlaczego mnie odrzucili. Odpowiedział, że główna pani redaktor II
                                                    pr. tv nie wyraziła zgody, bo to wstydliwy pomysł i nie ma go jak pokazać.

                                                    No właśnie, jak można zademonstrować lejek publicznie?
                                                    - Przecież bym się nie rozbierała i nie sikała w telewizji! W instrukcji
                                                    obsługi na rysunku jest kobieta zdejmująca spodnie, ale w bieliźnie. Teraz
                                                    robią takie majteczki, że do oddawania moczu za pomocą lejka nie trzeba ich
                                                    ściągać. Na castingu w "Trybunie" zademonstrowałam lejek, będąc w spodniach.

                                                    Nie było Pani wstyd?
                                                    - Reklamuje się podpaski i prezerwatywy, dlaczego ma być wstydliwe urządzenie
                                                    do oddawania moczu? Mam opinie lekarzy, że lejek może służyć kobietom otyłym,
                                                    ciężarnym, ze schorzeniem stawów. To może szokujący pomysł, ale przecież
                                                    idziemy do Unii. Sikanie to konieczność. Stolec jeszcze da się zatrzymać, moczu
                                                    nie. Już nieraz nabawiłam się grzybicy w toaletach publicznych. Mam dosyć
                                                    wiszenia w powietrzu nad klopem!

                                                    za> gość: ballast '4.03.02

                                                    *wic* Damskie porządki
                                                    Mąż mówi do żony:
                                                    > Kochanie, nie mogę znaleźć herbaty!
                                                    - Ty beze mnie to z niczym byś sobie nie poradził !
                                                    Herbata jest w łazience, w szafce pod umywalką
                                                    w pudełku z napisem ‘apteczka’, w puszce po kakao,
                                                    w torebce z nalepką ‘sól’.
                                                    za>gość: slo-onko
                                                  • rolotomasi FORUM KrajForum nr 144>forumowy bełkot yntelygenta 02.03.04, 21:43
                                                    Bełkot to:
                                                    mowa ludzka pozbawiona sensu. Sam bełkot nie jest zabobonem; jest nim natomiast
                                                    wierzenie, że za jego pomocą można przekazać informacje o przedmiotach.
                                                    Istnieją dwa podstawowe rodzaje bełkotu: pierwszy polega na używaniu słów,
                                                    których nikt w ogóle nie rozumie, drugi na używaniu wyrażeń w zasadzie zrozumia-
                                                    łych dla słuchacza czy czytelnika ale stosowanych w znaczeniu obcym w danym
                                                    środowisku.
                                                    Przykładem drugiego rodzaju bełkotu jest często spotykane,zwłaszcza u filozofów
                                                    teologów i niektórych piszących na naszym forum Kraj,nadużywanie znaczenia słów
                                                    Chodzi najczęściej o wyrażenia, które robią wrażenie uczonych, lub, które mają
                                                    podkreślić uczoność mówiącego. Kiedy na przykład uczony teolog rozprawia o
                                                    dialogu wierzących z Bogiem, bełkocze - jako że „dialog „ wyrażenie greckie,
                                                    znaczy tyle co rozmowa, a wierzący oczywiście z Bogiem nie rozmawiają.
                                                    Używający bełkotu niekoniecznie sam wierzy w możność przekazania informacji w
                                                    ten sposób, nie jest wiec koniecznie zabobonny – bywa , że chce po prostu
                                                    zaimponować słuchaczom lub czytelnikom albo wprowadzić ich w błąd.
                                                    Głównym powodem dlaczego tak łatwo do tego dochodzi jest pomieszanie dwóch
                                                    funkcji słowa. Słowo może mianowicie z jednej strony – o ile jest zrozumiałe –
                                                    przekazać pewną informacje o jakimś przedmiocie, o czymś różnym od stanów
                                                    mówiącego: tak wiec np. powiedzenie „pali się” komunikuje informacje o pożarze,
                                                    który wybuchł niedaleko od człowieka, który je wygłasza.Z drugiej strony słowo,
                                                    nawet gdy nie jest zrozumiałe, pokazuje pewną postawę, pewien stan psychiczny
                                                    mówiącego."

                                                    za>pewien ksionc'4.03.1
                                                  • rolotomasi FORUM KrajForum nr 145>Prawica czy LewicaŚ<sprawdź 07.03.04, 03:34
                                                    Ułóżmy test na lewicowość i prawicowość
                                                    ----------------------------------
                                                    1. Czy ziemia powinna być wspólną własnością całego narodu, czy powinna być
                                                    prywatną własnością ludzi i firm prywatnych?
                                                    1.L Ziemia powinna być w większości wspólną własnością całego narodu
                                                    1.P Ziemia prawie w całości powinna składać się z odrębnych działek i
                                                    terytoriów, będących prywatną własnością.

                                                    2. Czy system ustawodawczy powinien być jedno- czy dwuizbowy?
                                                    2.L Wystarczy sejm
                                                    2.P Powinny być sejm i senat

                                                    3. Do kogo powinna trafiać pomoc socjalna np. ulgowe wczasy, zasiłki, darmowe
                                                    posiłki w szkołach czy szpitalach ?
                                                    3.L Pomoc socjalna powinna trafiać do całej ubogiej większości obywateli.
                                                    3.P Pomoc socjalna powinna trafiać wyłącznie do kilku(nastu) procent
                                                    najbiedniejszych obywateli i tylko na ich prośbę.

                                                    4. Czy widząc włamywacza wdzierającego się do twojego domu masz prawo strzelić
                                                    do niego i go zabić?
                                                    4.L Nie wolno zabijać w obronie mienia
                                                    4.P Wolno zabić w obronie prywatnej własności.

                                                    5. Czy przemysł strategiczny powinien być w rękach państwa?
                                                    5.L Przemysł strategiczny powinien być w rękach państwa.
                                                    5.P Cały przemysł powinien być w prywatnych rękach.

                                                    6. Czy wolno zrywać umowy międzynarodowe i sojusze, jeśli parlament zmieni
                                                    prawo zwykłą większością głosów w taki sposób, że umowa ta staje się sprzeczna
                                                    z nowym prawem?
                                                    6.L Umowy i sojusze automatycznie ulegają zerwaniu, jeśli okazują się
                                                    sprzeczne z nowymi prawami.
                                                    6.P Umowa międzynarodowa pozostaje ważna - staje się automatycznie częścią
                                                    nowego prawa, jako wyjątek o niego, jeśli nowe prawo w ogólności jest sprzeczne
                                                    z tą umową.

                                                    7. Czy z zebranych podatków więcej pieniędzy powinno iść na pomoc socjalną
                                                    czy na policję, bez uwzględniania tajnych służb?
                                                    7.L Na pomoc socjalną powinno iść więcej pieniędzy niż na policję
                                                    7.P Na policję powinno iść więcej pieniędzy niż na pomoc socjalną

                                                    8. Czy obywatel ma służyć państwu, pomagać państwu i je wspierać, czy to
                                                    państwo ma służyć obywatelom, pomagać im i ich wspierać?
                                                    8.L. Obywatel powinien służyć i pomagać państwu
                                                    8.P Państwo powinno służyć i pomagać obywatelom

                                                    9. Czy każdemu człowiekowi lub prywatnej firmie wolno sprzedać swoją własność
                                                    na wolnym rynku?
                                                    9.L W pewnych sytuacjach nie wolno, np. gdy grozi to zbytnią konsolidacją w
                                                    jednym ręku danej gałęzi przemysłu, albo gdy jest to sprzedaż majątku
                                                    narodowego w obce ręce.
                                                    9.P Każdemu podmiotowi prywatnemu wolno sprzedać swoją własność komu chce

                                                    10. Czy każdy może produkować co chce i świadczyć jakie chce usługi?
                                                    10.L Tylko osoby kompetentne i godne zaufania powinny mieć zezwolenie na
                                                    produkcję czy świadczenie usług, szczególnie tych niebezpiecznych
                                                    10.P Każdy powinien mieć prawo prowadzić dowolną działalność niesprzeczną z
                                                    prawem karnym.

                                                    11. Czy emerytury powinny być rodzajem renty (tak jak czynsz, dywidenda,odsetki
                                                    z banku), czy rodzajem świadczenia socjalnego (zasiłek wypłacany z zebranych
                                                    podatków)?
                                                    11.L Emerytury powinny być wypłacane z zebranych podatków
                                                    11.P Emerytury powinny być wypłacane jako wartość dodatkowa wytworzona w
                                                    oparciu o zgromadzony kapitał.

                                                    12. Czy na kulturę, oświatę i badania naukowe powinno iść więcej pieniędzy,
                                                    czy na dotacje dla przedsiębiorstw?
                                                    12.L Na dotacje powinno iść więcej pieniędzy niż na kulturę, oświatę i
                                                    badania naukowe.
                                                    12.P Na kulturę, oświatę i badania naukowe powinno iść więcej pieniędzy niż
                                                    na dotacje.

                                                    13. Czy państwo powinno ubezpieczać każdego obywatela za pieniądze zebrane z
                                                    podatków lub innych obowiązkowych składek na służby państwowe?
                                                    13.L Powinny istnieć powszechne ubezpieczenia państwowe.
                                                    13.P Nie powinno być powszechnych ubezpieczeń państwowych.

                                                    14. Z czego powinna być finansowana kampania wyborcza do sejmu?
                                                    14.L Z pieniędzy publicznych.
                                                    14.P Z darowizn prywatnych.

                                                    15. Czy sąd może zakazać publikacji, zanim jeszcze publikacja wyrządziła komuś
                                                    krzywdę w sposób karany przez prawo karne?
                                                    15.L Jeżeli sąd lub inna kompetentna władza uzna, że publikacja jakiegoś
                                                    materiału wyrządzi komuś krzywdę, to powinien móc zakazać publikacji
                                                    15.P Media czy wydawnictwa traktowane są jak każdy inny potencjalny przestępca,
                                                    a więc karane mogą być dopiero po dokonaniu czynu zabronionego lub w wypadku
                                                    usiłowania.
                                                    16. Czy związki zawodowe powinny działać jak stowarzyszenia poza miejscem
                                                    pracy, czy powinny móc prowadzić swoją działalność w miejscu pracy swoich
                                                    członków?
                                                    16.L Związki zawodowe powinny móc działać w miejscu pracy i w godzinach pracy
                                                    swoich członków.
                                                    16.P Związki zawodowe powinny działać jak zwyczajne stowarzyszenia: prywatnie,
                                                    poza miejscem pracy i nie kosztem godzin pracy swoich członków.

                                                    17. Najwyższa dopuszczalna kara to:
                                                    17.L dożywocie
                                                    17.P kara śmierci

                                                    18. Optymalny kształt Unii Europejskiej to:
                                                    18.L państwo federalne
                                                    18.P strefa wolnego handlu

                                                    19. Czy człowiekowi pragnącemu popełnić samobójstwo należy przeszkodzić?
                                                    19.L Jeżeli ktoś przygotowuje się do samobójstwa, to należy uszanować
                                                    jego wolę i mu pomóc
                                                    19.P W przygotowaniach do samobójstwa należy przeszkodzić.

                                                    20. Czy powinny istnieć szkoły publiczne?
                                                    20. L Tak
                                                    20. P Nie

                                                    21. Czy jesteś za uprzywilejowanie niektórych grup społecznych wyróżnionych ze
                                                    względu na np.: kolor skóry, wyznanie, stan zdrowia, płeć, sytuację majątkową,
                                                    pochodzenie społeczne, sytuację rodzinną itp.?
                                                    21.L Grupy upośledzone w jakiejś dziedzinie powinny mieć przywileje,
                                                    które zrekompensują to upośledzenie
                                                    21.P Wszyscy powinni mieć równe prawa

                                                    22. Czy uważasz, że wychowanie i edukacja powinny wspierać przekształcanie
                                                    natury ludzkiej w taki sposób, aby ludzie chętniej rezygnowali z wrodzonych
                                                    potrzeb na rzecz budowy lepszego społeczeństwa?
                                                    22.L Należy zmieniać naturę ludzką tak, aby łatwiej było ludziom tworzyć
                                                    lepsze społeczeństwo
                                                    22.P Należy tak budować społeczeństwo, aby jak najlepiej służyło ono
                                                    wrodzonym potrzebom ludzi

                                                    23.Kiedy wg ciebie powinno być wolno zmienić Konstytucję?
                                                    23.L Wprowadzanie poprawek do Konstytucji powinno być możliwe już
                                                    kwalifikowaną większością głosów, także w wyniku referendum
                                                    23.P Konstytucję powinien móc zmienić tylko parlament i tylko specjalną
                                                    kwalifikowaną większością przynajmniej 70% głosów w każdej z dwu izb

                                                    24. Jak ważna jest ojczyzna?
                                                    24.L Pomyślność całej ludzkości jest ważniejsza niż pomyślność ojczyzny
                                                    24.P Pomyślność ojczyzny jest ważniejsza niż pomyślność reszty ludzkości

                                                    25. Jakim jesteś człowiekiem?
                                                    25.L Jestem wrażliwym i zaangażowanym członkiem swojej społeczności, świadomym
                                                    łączących mnie z innymi więzów społecznych, ufającym potęgom naturalnym i
                                                    nadnaturalnym, determinującym los wszystkich społeczeństw.
                                                    25.P Jestem odpowiedzialną za siebie jednostką świadomą swojej
                                                    odrębności, ufnie patrzącą w przyszłość i podejmującą dowolne, niczym
                                                    nieograniczone działania.

                                                    26. Czy umowy prywatne, np. o pracę, powinny być zawsze zgodne
                                                    z prawem pospolitym?
                                                    26.L Wszystkie umowy powinny być zgodne z prawem pospolitym np. takim
                                                    jak Kodeks Pracy
                                                    26.P Powinno być dopuszczalne zawieranie umów prywatnych, niezgodnych z prawem
                                                    pospolitym (jak np. związki sado-maso), pod warunkiem, że obie strony umowy
                                                    explicite napiszą i oświadczą w obecności wiarygodnych świadków, że nie będą
                                                    miały pretensji do danego prawa, zacytowanego w całości w wyeksponowanej części
                                                    umowy.

                                                    27. Co jest słuszne i prawdziwe?
                                                    27.L Słuszne i prawdziwe jest to, co jest zgodnie uznawane przez większość
                                                    ludzi i powszechnie uznane autorytety.
                                                    27.P Słuszne i prawdziwe jest to, co jest zgodne z prawem obowiązującym
                                                    we wszystkich krajach cywilizowanych oraz potwierdzone przez nauki ścisłe
                                                    i przyrodnicze uprawiane w tych krajach.

                                                    28. Jaki powinien być cel ochrony środowiska - które zdanie jest bliższe
                                                    twojemu sercu?
                                                    28.L Lasy i Parki Narodowe powinny ułatwiać i uprzyjemniać życie; mamy je
                                                    po to, żeby móc w nich wypoczywać i korzystać z ich zasobów
                                                    28.P Lasy i Parki Narodowe są źródłem czystej wody dla naszych rzek
                                                    i świeżego powietrza, który
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 145>Prawica czy LewicaŚ czII 07.03.04, 03:58
                                                    28. Jaki powinien być cel ochrony środowiska - które zdanie jest bliższe
                                                    twojemu sercu?
                                                    28.L Lasy i Parki Narodowe powinny ułatwiać i uprzyjemniać życie; mamy je po
                                                    to, żeby móc w nich wypoczywać i korzystać z ich zasobów.
                                                    28.P Lasy i Parki Narodowe są źródłem czystej wody dla naszych rzek i świeżego
                                                    powietrza, którym oddychamy.30. Jakim jesteś człowiekiem
                                                    29--
                                                    30. Jakim jesteś człowiekiem ?
                                                    30.L Jestem wrażliwym i zaangażowanym członkiem swojej społeczności, świadomym
                                                    łączących mnie z innymi więzów społecznych, ufającym potęgom naturalnym i
                                                    nadnaturalnym, determinującym los wszystkich ludzi.
                                                    30.P Jestem odpowiedzialną za siebie jednostką świadomą swojej odrębności,
                                                    ufnie patrzącą w przyszłość i podejmującą dowolne, niczym nieograniczone
                                                    działania.

                                                    31. Jak ważna jest ojczyzna
                                                    31.L Pomyślność całej ludzkości jest ważniejsza niż pomyślność ojczyzny.
                                                    31.P Pomyślność ojczyzny jest ważniejsza niż pomyślność reszty ludzkości.

                                                    32. Kto powinien sprawować władzę?
                                                    32.L Władzę powinni sprawować przedstawiciele najliczniejszej klasy społecznej.
                                                    32.P Władzę powinni sprawować przedstawiciele wyższych warstw (klas)
                                                    społecznych.

                                                    33.Kiedy wolno zmienić konstytucję ?
                                                    33.L Konstytucję wolno zmienić już kwalifikowana większością głosów, także w
                                                    wyniku referendum.
                                                    33.P Konstytucję może zmienić tylko parlament i tylko specjalną kwalifikowaną
                                                    większością przynajmniej 2/3 głosów w obu izbach.

                                                    34. Czy umowy prywatne np. o pracę, mogą być sprzeczne z prawem pospolitym
                                                    34.L Wszystkie umowy muszą być zgodne z prawem pospolitym.
                                                    34.P Umowy prywatne, mogą być niezgodne z prawem pospolitym, tak jak np.
                                                    związki sado-maso, pod warunkiem, że obie strony umowy explicite napiszą, że
                                                    nie będą miały pretensji po danego prawa, zacytowanego w pełni w wyeksponowanej
                                                    części umowy.

                                                    35. Co jest słuszne i prawdziwe?
                                                    35.L Słuszne i prawdziwe jest to, co jest zgodnie uznawane przez większość
                                                    ludzi i powszechnie uznane autorytety.
                                                    36.P Słuszne i prawdziwe jest to, co jest zgodne z prawem obowiązującym we
                                                    wszystkich krajach cywilizowanych oraz potwierdzone przez nauki ścisłe i
                                                    przyrodnicze uprawiane w tych krajach.

                                                    Autor: Gość: doku IP: 81.18.216.* forAktu
                                                    ['4.02.23 ]
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 146>Poeta i jego Muza a dzieło 08.03.04, 01:46
                                                    Muza>>
                                                    — współczynnik filtracji (K) [m-s1'1],
                                                    WŁAŚCIWOŚCI MECHANICZNE
                                                    Właściwości mechaniczne są to takie właściwości gruntu, które w powiązaniu z
                                                    cechami fizycznymi pozwalają określić jego wytrzymałość i odkształcalność.
                                                    Konieczna jest tu znajomość następujących charakterystyk:
                                                    — pozorny kąt tarcia wewnętrznego (<D„) H,
                                                    — spójność (c,,) [N-m^2],
                                                    c„ i <!>„ stosuje się, gdy stan naprężeń w gruncie określa się całkowitym
                                                    naprężeniem normalnym n. Wówczas całkowita wytrzymałość na ścinanie
                                                    —— f.-Hrtg*,, (2-2)
                                                    — efektywny kąt tarcia wewnętrznego (O') i efektywną spójność (c')-c' i <!>'
                                                    stosuje się, gdy stan naprężeń określa się efektywnym naprężeniem normalnym
                                                    <y'. Wówczas:
                                                    —f •= c'-\ a'tg $'
                                                    zaś G-' — a—w,
                                                    gdzie: u — ciśnienie porowe.
                                                    Zarówno kąt tarcia wewnętrznego, jak i spójność mogą być określane badaniami
                                                    przeprowadzanymi w laboratorium w trojaki sposób:na próbkach niekonsolidowanych
                                                    i niedrenowanych (UU}*\ wówczas są one oznaczane indeksami «, a więc c„ i <P„,
                                                    na próbkach konsolidowanych niedrenowanych (CŁ7)9 z oznaczeniami ccu i
                                                    ®cu i na próbkach konsolidowanych drenowanych (CD),
                                                    — Wytrzymałość na ściskanie (Rc) [N-m-2]. Jest to największe obciążenie
                                                    jednostkowe przyjmowane przez grunt przy jednoosiowym ściskaniu próbki pobranej
                                                    w sposób zapewniający zachowanie naturalnej struktury gruntu (NNS).
                                                    Badanie wytrzymałości na ściskanie zwykle ma zastosowanie tylko w gruntach
                                                    spoistych, gdy O„ — O, a ich konsystencja jest przynajmniej plastyczna,
                                                    zapewniająca spójność cu > 50 kN-m-2.
                                                    Spójność c„ (bez konsolidacji i drenowania) będzie równa:
                                                    <:„- 2''-[kNlin~2] (2-3)
                                                    —Wytrzymałość na ścinanie (T,.) [N-m-*]. Norma PN-74/B-02480 podaje, że
                                                    wytrzymałość tę określa największe naprężenie ścinające przejmowane przez
                                                    grunt w idealnej płaszczyźnie w danych warunkach; Przekroczenie wytrzymałości
                                                    na ścinanie prowadzi do zniszczenia gruntu w tej idealnej płaszczyźnie.
                                                    Ściśliwość gruntu. Określa się ją wartościami modułów, ustalonymi dla różnych
                                                    warunków przeprowadzania procesu ściskania. Rozróżnia się : a)Moduł pierwotnego
                                                    (ogólnego) odkształcenia gruntu (E„) [36].
                                                    E0 — — [N -m 2] w jednoosiowym stanie naprężeń w warunkach umownej konsolidacji
                                                    gruntu. Jest to stosunek przyrostu efektywnego naprężenia normalnego (+^T') do
                                                    przyrostu całkowitego odkształcenia względnego (-f <fe„), mierzonego w kierunku
                                                    działania </. b. Moduł wtórnego (sprężystego) odkształcenia gruntu (E}
                                                    da' E=—r- -[N>m-2], z tym że (+tfo') jest przyrostem efektywnego naprężenia
                                                    normalnego, zaś (+<fe) przyrostem względnego, przeważające sprężystego
                                                    (odwracalnego) odkształcenia, mierzonego w kierunku działania a'. c. Moduł
                                                    podatności gruntu p
                                                    Es — — - [N -m 2], gdzie v — współcz. Poissona E„ oznacza się w określonych
                                                    warunkach in situ,
                                                    d. Edometryczny moduł ściśliwości pierwotnej (ogólnej) - (Af„) określany w
                                                    jednoosiowym (edometrycznym) stanie odkształceń: Af.- j" [N -m"2]

                                                    • Do Muzy mej i do Nobla wspólniczki
                                                    Jakie to piękne! Nauczę sie na pamięć i poproszę kolegę, żeby napisał muzykę
                                                    do tego tekstu. A moze to da się rapować?
                                                    Re: dobranoc K. ['4.03.05]
                                                    Tak. Myślę, że metody posadawiania nasypów drogowych na gruntach podmokłych to
                                                    temat, w którym artysta odnalazłby prawdziwe bogactwo form wyrazu. Zagrzewam:
                                                    Do dzieła!

                                                    Miłość określić współczynnikiem?
                                                    W stalowe sidła zakuć wzoru?
                                                    Fizyko-chemii niewolnikiem
                                                    Bez duszy i prawa wyboru?...

                                                    Probabilizm sentymentalny
                                                    Ma jakieś cechy mechaniczne?
                                                    A uczuć wiew ezoteryczny -
                                                    Osiowe ściskanie plastyczne?

                                                    Niedomówienia ciche szepty,
                                                    Podrywu hazardowe dreszcze
                                                    Marzenia i zbyt śmiałe gesty
                                                    Zastąpić wzorem: M = s (przed) / s (po) jeszcze...

                                                    Bez fiu bździu Miłość to normalnie:
                                                    Stosunek stosunku do stosunku
                                                    przed stosunkiem, gdy naprężenia ekstremalnie...
                                                    Do stosunku do stosunku po stosunku
                                                    Kiedy, wstyd mówić, już niemal nie...

                                                    Rytm pogubiłem, wątłe rymy,
                                                    Wiersz się zapada jak w muł grobla
                                                    Lecz furda forma, gdy odkrycie
                                                    Predystynuje nas do Nobla!

                                                    „Nas” piszę, chociem świadom tego
                                                    Że dopisałem się, nieboże
                                                    Do erotyki fundamentu usypanego
                                                    Przez K* w seksownej prozie.

                                                    Te „kąty tarcia wewnetrznego”
                                                    Lubieżne „naprężenia w gruncie”
                                                    „odporność na ściskanie” tego
                                                    co tak wrażliwe jest na tarcie...

                                                    Drżą niepokojem i nadzieją
                                                    Te „próbki nieskonsolidowene”
                                                    Czekając na „proces ściskania”
                                                    I na solidne drenowanie.

                                                    Napisz, Katarsis, bardzo proszę
                                                    Jak się ta sprawa potoczyła?
                                                    Czy swe kruszywo nasyp wcisnął?
                                                    I czy się warstwa rozstąpiła?

                                                    A co z kożuszkiem, tym torfowym –
                                                    Zdjęli go, czy też, niecierpliwie
                                                    W sposób czołowy pchał się nasyp
                                                    I porozrywał to badziwie?

                                                    • do M. w sprawie Nobla odpowiedź:

                                                    I dalej zapuszczała się na południe
                                                    Inżynieryjna robocza grupa
                                                    By po rzeźbionym kształcie terenu
                                                    Usypać nasyp, gdzie pot z czoła i upał.

                                                    Wprzódy glebę należało zbadać
                                                    Próbki odpowiednie pobrać
                                                    By znać szlaku lepszy sposób
                                                    Jak do posady nasypu się dobrać.

                                                    Wzory fizyko-chemii, odczynników frakcje
                                                    Co rusz poddawane odmiennemu istoczeniu
                                                    Nie mogły nie ulec:
                                                    Inżynieryjno-drogowo-
                                                    Miłosnemu zabarwieniu.

                                                    Przeciskać się przez lite skały począł
                                                    Młot Pneumy do góry wzniesiony
                                                    zgodnie z planem inżynieryjnym
                                                    By kanał został wydrążony.

                                                    Skała ma te właściwości, że
                                                    Ciężarowi metalu się opiera
                                                    Lecz delikatnie muśnięcie wiatru i wody
                                                    Chęć jej do walki odbiera.

                                                    Czy dojdzie do końca ten proces?
                                                    Czy nastąpi erupcja wulkanu?
                                                    Na to tej pory wieczornej
                                                    Odpowiedzi nie mogę dać Panu.

                                                    Erotyka bez erozji uczuć się nie obywa
                                                    Z pomieszania porządków
                                                    pismo się w glebę przemienia
                                                    Siła słabszego, silniejsze słabszym:
                                                    Prawda ci to: nie-do-mówienia.

                                                    m. zadumany [g.02:59 ]

                                                    O, jak miło, już w drzwiach stałem
                                                    Na szczęście się obejrzałem
                                                    I ta ręka, co wyłączyć już komputer zamierzała,
                                                    przed tym świetokradczym gestem
                                                    na moment się zawahała.

                                                    Tak, masz rację, że dosłowność
                                                    słów byś może domem myśli
                                                    a dla uczuć cieniowania - subtelności
                                                    trzeba więcej, co zwiędła z nieużywania...

                                                    Napisałaś bardzo pięknie:

                                                    "Skała ma te właściwości, że
                                                    Ciężarowi metalu się opiera
                                                    Lecz delikatnie muśnięcie wiatru i wody
                                                    Chęć jej do walki odbiera."

                                                    Lata walk jednak sprawiają
                                                    Że zastygła w skałę lawa
                                                    warstwą pyłu sie pokrywa
                                                    z nim woda i wiatr igrają...

                                                    A dla skały, dla opoki,
                                                    by wrażliwosci progi przekroczyć
                                                    trza pneumatycznego młota,
                                                    dynamitem ja zaskoczyć...

                                                    Dobranoc.

                                                    Idę nucąc sobie cicho,
                                                    Zeby nie budzić rodziny
                                                    Kto pomyślałby że ścisłą
                                                    wiedzę, w tajne urodziny
                                                    z liryką pomiesza licho?...


                                                    Autorka: Katarsis '4.03.5/6/7 forum Kraj
                                                    Gość: marynat*.neoplus.adsl.tpnet.pl
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 147>> Tora Tora Tora ! 09.03.04, 17:52
                                                    /Uwaga , Nadchodzi ! /
                                                    Tusk czy inna Rokita, czy w ogóle rzekomi gentelmani z Sejmu, zatykając
                                                    publicznie nosy na widok Leppera czy wyśmiewając jego prostactwa, tylko mu
                                                    przysparzają popularności, dają mu coś jakby certyfikat niekoszerności w
                                                    antysemickim kraju, bo jelity i establiszmęty to jednak mniejszość.
                                                    Ma więc Lepper wszystkie profity jelitarności, a zawiści nie przyciąga: i zjada
                                                    ciastko, i je wciąż ma. Nie Lepper jest problemem, tylko kompletna negacja sceny
                                                    politycznej przez większość, a na niej zawsze zarabiają różni fuehrerowie. A
                                                    nawiasem mówiąc, w naszej epoce schyłkowej profesorzy sadzą nie mniej głupot niż
                                                    jarmarczne mędrki. Słyszałem i niezłe teksty gospodarcze w wykonaniu Leppera, i
                                                    kompletne idiotyzmy Balcerowicza, choć oczywiście żaden z nich nie ma
                                                    wyłączności.
                                                    Jest tu jeszcze jeden aspekt: czas. Dojście Leppera do władzy mogłoby w
                                                    konsekwencji tylko przyśpieszyć procesy sanacyjne, choć obawiam się, że
                                                    lokalnie sanacja jest już niemożliwa, a globalnie Lepperów brak jeszcze.

                                                    za> herr.tick forKra '4.03.9
                                                  • Gość: katarsis Re: FORUM Kraj Forum nr 427>> mur IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.04, 00:27
                                                    kierowca wozu 427 sikał na mur

                                                    Autor: Gość: żabaka IP: *.zwm.punkt.pl / 217.153.196.*
                                                    Data: 11.03.2004 20:04

                                                    kierowca taxi nr 427 -godz. 14.10 odjechał z postoju przy opolaninie podjechał
                                                    na parking wis awi przystanku, wyszedł osikał mur-na oczach oczekujących,
                                                    wsiadł w taxi i podjechal pod opolanin na parking.Moze trzeba im postawic
                                                    sławojkę. Sikanie pod teatrem tudzież pod byłym gmachem KCpzpr to wstyd nie?

                                                  • maksimum Re: FORUM Kraj Forum nr 427>> mur 29.03.04, 02:37
                                                    Gość portalu: katarsis napisał(a):

                                                    > kierowca wozu 427 sikał na mur
                                                    >
                                                    > Autor: Gość: żabaka IP: *.zwm.punkt.pl / 217.153.196.*
                                                    > Data: 11.03.2004 20:04
                                                    >
                                                    > kierowca taxi nr 427 -godz. 14.10 odjechał z postoju przy opolaninie
                                                    podjechał
                                                    >
                                                    > na parking wis awi przystanku, wyszedł osikał mur-na oczach oczekujących,
                                                    > wsiadł w taxi i podjechal pod opolanin na parking.Moze trzeba im postawic
                                                    > sławojkę. Sikanie pod teatrem tudzież pod byłym gmachem KCpzpr to wstyd nie?

                                                    A czy nie lepiej byloby pobierac oplaty od ogladajacych?
                                                    I niech facet stoi tylem do muru jak sika!
                                                  • rolotomasi Re: FORUM Kraj Forum nr 427>> mur 29.03.04, 03:32
                                                    Wpisałeś się, i co?
                                                    I nic.
                                                    Akurat ten pakiet nie jest Duży ilością ale jakością wpisów.
                                                    Twój wpis nie podniósł poziomu, więc
                                                    Daruj sobie następne.
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 140>Klub AnonimowegoNetoho czV 09.04.04, 18:56
                                                    Stadia -holizmu = rodzaje upojenia >>
                                                    1. na Kopciuszka – przyjść do domu w jednym bucie,
                                                    2. na Królewnę Snieżkę - obudzić się w łóżku z siedmioma facetami,
                                                    3. na Czerwonego Kapturka – obudzić się w łóżku babci,
                                                    4. na Śpiącą Królewnę - przez 100 lat niczego nie pamiętasz,
                                                    5. na Myszkę Miki - opuchnięte uszy, białe rękawiczki i nie masz fraka,
                                                    6. na Krzysztofa Kolumba - nie wiesz gdzie jedziesz, jak już przyjedziesz,
                                                    to nie wiesz gdzie jesteś, ale za przejazd i tak płaci państwo,
                                                    7. na Reksia - obudziłeś się w budzie dla psa,
                                                    8. na Władcę pierścieni - obudziłeś się na komisariacie w kajdankach,
                                                    9. na Ogniem i mieczem - obudziłeś się w kotłowni na węglu,
                                                    10. na W pustyni i w puszczy - obudziłeś się w parku miejskim na grządce
                                                    z różami,
                                                    11. na Rejtana - obudziłeś się przed własnymi drzwiami z rozdartą koszulą,
                                                    12. na Wakacje z duchami - obudziłeś się na strychu przykryty
                                                    prześcieradło,
                                                    13. na trzeźwo - nie jesteś na prawdę pijany ! gdyż jesteś w stanie leżeć na
                                                    podłodze, i nawet bez trzymania !

                                                    udanej walki z białą myszą !

                                                    za> f.pryw:Kultura
    • Gość: Moderator Re: FORUM Kraj Forum IP: *.chello.pl 11.03.04, 00:01
      Autor: iza.bella.iza
      Data: 08.03.2004 21:33

      Wiesz co Rolo - dość żartów, bo się na nich nie znasz. Dość kulturalnych
      odzywek, bo ich nie rozumiesz. Powiem więc tak, że zrozumiesz - jesteś cham i
      prostak, zakompleksiony prowincjonalny dupek. A nienawiść tak Cię chwilami
      zaślepia, że nie widzisz iż sam się podkładasz. Zobacz, co napisałeś w tym
      wątku i jak się to ma do Twojej odpowiedzi C.P.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=11232231&a=11233463

      I nawet stary (siwy lub łysy) głupku nie zauważasz jak się tu z Ciebie ludzie
      podśmiewają, bo brakuje Ci inteligencji na odczytanie ukrytej ironii. I
      naprawdę wolę polemiki z Marianem, bo on przy wszystkich swoich wadach ma jedną
      wielką zaletę – poczucie humoru i dużo dystansu do samego siebie. A swoje
      życzenia z okazji „mieżdunarodnowo żenskowo” dnia możesz sobie w d... wsadzić
      seksisto. I jeszcze jedno – jesteś grafomanem, a myślisz, żeś wielki poeta i
      prozaik. Na koniec przekazuję Ci pozdrowienia od Moderatora i Cojest.
      I to jest wszystko, co miałam Ci do powiedzenia. Wszelkich obraźliwych słów pod
      Twoim adresem użyłam świadomie i celowo. Należą Ci się od dawna, bo Ty takich
      środków stylistycznych nadużywasz od dawna w stosunku mnie i innych.


      p.s. A Twoje "> już> Dajemy radę" oznacza tylko tyle, że już od dawna dajesz
      rady, których nikt nie chce i nie potrzebuje.
      • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 148>> Z ostatniej Chwili 11.03.04, 00:24
        Z ostatniej Chwili>>
        Z kaplicy w tawernie portowej w Wielkiej Wsi Gdyńskiej dała nogę Krzywa Iża,
        podająca się za poetkę nawiedzoną. Poszukiwanej towarzyszy kaloryfer, do
        którego przykuwana była na czas występów estradowych jej kuratora.
        Psy pościgowe podjęły trop, ale urwał się on tuż przed forum Gazetty Wybiórczej.
        Rysopis: włos długi, kręcony, na oczy zarzucony; Szata szarawa, cokolwiek
        plugawa. Wzrok chmurny, nie całkiem durny.
        Znaki szczególne : w momentach szczytowych używa nieobyczajnych wyrazów
        wskazujących na pochodzenie ze środowiska mewek .
        Przypadkowego znalazcę o zwrot uprasza zrozpaczony o.opiekun Maryjan. Nagrody
        za doręczenie nie przewiduje się – dopuszcza się późniejsze inkasso naturalle.
        - Podano kodem flagowym z ORP’Błyskawica’ via Biskupia Górka w wiadomościach po
        apelu wieczornym.
        ['4.03.10]
        • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 150>> BroneknotGeld - Wiktory 16.03.04, 00:09
          Wiktory 2003

          Choć żech jest teroz ździybeczko "chory"
          Dyć żech se blikoł na te Wiktory.


          • Re: Polityk Roku

          Rokita - Polityk Roku
          Jakby sie prynżoł do skoku
          Na razie ku tyj Europie
          Dyć kaj tyn Lepper go dropie?
          • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 151>> come back Stan Tymiński 19.03.04, 01:55
            Barbarzyńcy i Złodzieje
            Scena polityczna w Polsce jest znana z tego, że szybko się zmienia i jest
            nieprzewidywalna. Dzieje się tak z powodu najbardziej niesprawiedliwej i
            skomplikowanej ordynacji wyborczej, która jest zawsze modyfikowana tak, żeby
            faworyzować partie rządzące i dać im większe szanse w każdych nadchodzących
            wyborach. Po drugie dzieje się tak, ponieważ polityka w Polsce odznacza się
            stałymi manipulacjami opinią publiczną, we wszystkich głównych gazetach,
            radiu i telewizji.
            Tym razem jednak następuje nagły zgon rządzącej partii SLD, składającej się z
            byłych komunistów. Oni zrujnowali kraj przez swoją niekompetencję, chciwość,
            korupcję i nieodpowiedzialne nadużywanie wewnętrznego i zewnętrznego długu.
            Nagle SLD jest martwe i scena polityczna została zmonopolizowana przez
            Platformę Obywatelską i Samoobronę. Te dwie wysoce spolaryzowane partie mają
            zastąpić monopol politycznej władzy, utrzymywanej dotąd przez byłych
            komunistów. Nowy polityczny slogan w tej walce brzmi: „Barbarzyńcy i Złodzieje”
            parafrazując niesławną publikację Witolda Jedlickiego „Żydy i Chamy”.
            Barbarzyńcy to Samoobrona. W większości prości, niewykształceni, ale energiczni
            i sprytni chłopi, wprawnie sterowani przez garstkę byłych komunistów. Ostatnio
            ich popularność szybko rośnie w badaniach opinii publicznej. Spadek poparcia
            dla byłych komunistów z SLD do jednocyfrowego, w ostatnich sondażach, pobudza
            wielu członków SLD do wyskakiwania z tonącego okrętu i przechodzenia do
            Samoobrony, żeby zostać przy władzy. To nie jest niespodzianką i jest powszech-
            nie wiadome, że Samoobrona stała się znaną partią polityczną z pomocą dużego
            finansowego wsparcia ze strony SLD. Teraz nawet oficjalny organ SLD, dziennik
            Trybuna, chwali zuchowatą Samoobronę, że jest odpowiedzialną partią polityczną,
            zdolną rządzić krajem.
            Złodzieje to Platforma Obywatelska, vel Unia Wolności, vel Unia Demokratyczna,
            vel Komitety Obywatelskie przy Lechu Wałęsie, vel KOR. Częste zmiany nazwy były
            konieczne z powodu stałego spadku popularności tej grupy. Jednak z szybkimi
            zmianami nazwy i wsparciem wszechobecnych kontrolowanych przez Żydów mediów,
            oni idą łeb w łeb w badaniach opinii publicznej z Samoobroną. Teraz otwarcie
            ogłaszają Samoobronę jako swojego głównego przeciwnika i obiecują walczyć
            przeciwko niej do końca.
            Polacy będą musieli zdecydować w przyszłych wyborach, kto ma nimi rządzić –
            finansowana przez komunistów Samoobrona czy finansowani przez George’a Sorosa
            Złodzieje z neoliberalnej Platformy Obywatelskiej. Wielu mówi, że deklaracja
            otwartej wojny, ogłoszona przez Platformę, spełznie na niczym, ponieważ
            większość wyborców będzie głosowało na Barbarzyńców. Ale Złodzieje przekonują,
            że oni są zręczniejsi niż Barbarzyńcy, i mogą użyć międzynarodowych powiązań,
            żeby wyprowadzić Polskę z najgorszego kryzysu, jaki ma miejsce od momentu,
            kiedy stała się ona wolnorynkową gospodarką. Ale ktokolwiek wygra, z pewnością
            przegra. Jest wiele przeszkód dla możliwości szybkich sukcesów. Całkowity dług
            Polski wynosi teraz 100 miliardów dolarów i wciąż rośnie. Deficyt budżetowy
            wynosi prawie 60% Produktu Krajowego Brutto. Plany emerytalne są w większości
            zbankrutowane i nie ma możliwości ich naprawy. 80% absolwentów wyższych uczelni
            chce pracować za granicą. Nawet jeśli oni zostaną w Polsce, to nie będą w
            stanie wiele pomóc w finansowaniu rozsądnych, racjonalnych emerytur, jeżeli
            przeciętna pensja absolwenta uniwersytetu wynosi niewiele ponad 400 dolarów
            miesięcznie. Oficjalna stopa bezrobocia jest na najwyższym poziomie, ponad 20%.
            Narodowy Fundusz Zdrowia właściwie zawalił się, a przez lata był on nękany
            przez strajki i protesty lekarzy i pielęgniarek. Nie będzie więcej pieniędzy
            pochodzących z procesów prywatyzacji, które łatały dziurę w budżecie aż do
            teraz. Do tego wszystkiego Polska została obarczona ogromnymi kosztami kupna
            amerykańskich samolotów F-16 i została wciągnięta w kosztowną wojnę w Iraku.
            Polski budżet wojskowy jest 4 razy większy niż budżet nuklearnego Pakistanu.
            W tym roku w maju Polska wstępuje do Unii Europejskiej i w tym samym momencie
            straci uprzywilejowane cła eksportowe do USA. Dodać do tego trzeba zajadłą
            rywalizację w zakresie produktów, ze strony dużo silniejszych, bardziej
            chciwych i zdesperowanych członków UE. Poza tym Polska jest całkowicie
            uzależniona od dostaw gazu potrzebnego do ogrzewania z Rosji, która już raz w
            tym roku zakręciła kurek.
            Polska jest teraz na krawędzi całkowitej zapaści, ale pod kierownictwem
            wysokiej jakości mogłaby podnieść się, wzrastać i prosperować. Problem polega
            na tym, że ani SLD, ani Złodzieje, ani Barbarzyńcy nie mają przywódców,
            którzy potrafią zlikwidować deficyt budżetowy, renegocjować międzynarodowe
            kontrakty i pobudzić rynek pracy. Dlatego, że to właśnie ci ludzie są źródłem
            problemów w Polsce. Oni są na scenie politycznej od wielu lat, ale zawsze
            woleli wymuszanie i usprawiedliwianie się od przywództwa wysokiej klasy. Nawet
            teraz Złodzieje prowadzą negatywną polityczną kampanię przeciwko chamom.
            Kampanie typu „mniejsze zło” są popularne w Polsce i zawsze oznaczają wybór
            miernych przywódców, podobnie jak w USA. W tym samym czasie polityczne centrum
            Polski jest wolne i gotowe do zajęcia przez nową partię polityczną uczciwych i
            zdolnych jednostek, które będą rozwiązywać wiele problemów i doprowadzą kraj do
            porządku. Ani chciwi liberalni Złodzieje, ani głodni władzy lewicowi
            Barbarzyńcy nie mogą zaproponować zdroworozsądkowego centrowego podejścia,
            które większość Polaków poparłaby swymi głosami. Członkowie obu partii nauczyli
            się występować i stepować na swoich politycznych mityngach i w telewizyjnych
            show, ale jest duża różnica między amatorskim tańcem a profesjonalną ciężką
            pracą.
            Kto będzie rządził Polską po następnych wyborach, Barbarzyńcy czy Złodzieje?
            Czy ktoś inny? Dla wielu Polaków to jest pytanie „być albo nie być”. Jeżeli
            żyjecie tu i troszczycie się o przyszłość Polski, musicie znaleźć odpowiedź.
            Ponieważ prawo głosowania za lepszą przyszłością Polski jest w waszych
            rękach, jak nigdy przedtem.

            Stan Tymiński
            ['4.03.15]
            • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 152>> 100 powodów do (za)dumy 29.03.04, 02:34
              • <> 100 powodów do (za)dumy Polaków <>

              1. Jeden z mieszkańców Katowic chciał w lombardzie zastawić swojego syna.

              2. Jako pierwsza nacja na świecie, opracowaliśmy sposób na picie denaturatu,
              płynu borygo, kwasu siarkowego i wody kolońskiej.

              3. Janusz Chomontek podbił piłkę głową 30 tysięcy razy. Ustanowienie rekordu
              świata zajęło mu 2 godziny i 22 minuty.

              4. Grabarz z Krakowa miał we krwi 9,5 promila alkoholu i przeżył. Mieszkaniec
              Wrocławia w 1995 r. osiągnął absolutny medyczny rekord świata - 14,8 promila.
              Nasz bohaterski rodak przekroczył trzykrotnie śmiertelną dawkę.

              5. W zachodniej Europie pojawiają się alkohole z ostrzegawczym napisem: "Dawka
              śmiertelna 3,5 promila. Nie dotyczy Polaków".

              6. Szesnastoletni Tomasz K. z Kietrza w marcu 1998 r. odbył w kaplicy stosunek
              seksualny ze zwłokami 70-letniej kobiety.

              7. Powszechnie znany i masowo lubiany polski polityk przeszedł do najnowszej
              historii Europy jako człowiek, w obecności którego jego podwładny gestami
              zarezerwowanymi dla hierarchów kościelnych pobłogosławił zebranych oraz
              ucałował ziemię.

              8. Marta Rudzka, absolwentka Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej,
              jest autorką projektu najwyższego budynku świata. Trump World Tower będzie miał
              90 pięter wysokości i powstanie na Manhattanie w Nowym Jorku.

              9. Anonimowy profesor UJ w Krakowie wymyślił przed wojną reklamę prezerwatywy,
              która jest wykorzystywana do dziś na całym świecie. Hasło brzmi: "Prędzej ci
              serce pęknie".

              10. 25-letni satanista z Rumii zabił i zjadł wnętrzności kota. Nie wiadomo czy
              chciał w ten sposób potraktować swą matkę, którą zaatakował młotkiem.

              11. Tadeusz Kościuszko tak się spił pod Maciejowicami (1794), że zapomniał
              wziąć mapy i nie mógł dowodzić bitwą. Dlatego Polacy ponieśli klęskę w starciu
              z rosyjskimi wojskami.

              12. Biolodzy z Centrum Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej w Warszawie jako
              pierwsi na świecie wyhodowali komórki mózgowe człowieka z komórek macierzystych.

              13. Zbigniew Z. z Kowar 44 razy zdawał na prawo jazdy. Pierwszy egzamin miał w
              1980 r. Ostatni oblał w sierpniu 2000 r.

              14. Waldemar K. z Gdańska strzelał z ostrej amunicji do hałasujących na
              podwórzu dzieci. Mężczyzna tłumaczył się, że krzyk dzieciaków przeszkadzał mu w
              oglądaniu 'Miodowych lat'.

              15. 27 czerwca 1978 r. major Ludowego Wojska Polskiego Mirosław Hermaszewski
              publicznie i - jak się okazuje z perspektyw lat - symbolicznie obsikał koła
              sowieckiego autobusu, który miał go zawieść na plac startowy statku kosmicznego
              Sojuz 30. Wszyscy kosmonauci robią to od 1961 roku, kiedy to po raz pierwszy
              oddał mocz na szczęście Jurij Gagarin.

              16. Tylko Polacy zrywają azbest z dachów w Nowym Jorku. Zajęcie to jest uważane
              za pracę najbardziej niebezpieczną dla zdrowia.

              17. Andrzej K. z Warszawy jest rekordzistą świata w szybkości picia piwa. Pół
              litra piwa wypija w 3 sekundy.

              za> gość; hanys_hans ‘4..03.27
              • maksimum CO SIE DZIEJE ZE STANEM TYMINSKIM? 29.03.04, 03:40
                Przytaczasz jego komentarze,to napisz cos wiecej o nim.
                • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 153 < >trwa IV Wojna Światowa 04.04.04, 03:18
                  Ofensywa wojującego islamu często wymyka się uwadze, gdy kładzie się nacisk na
                  al-Kaidę i inne, wysoko rozwinięte sieci. Spojrzenie na dzienny rytm tej wojny
                  jasno to uzmysławia. Poniżej zebrano niektóre najważniejsze doniesienia
                  prasowe, z losowo wybranych dwóch tygodni w ostatnim okresie roku 2002:

                  20 listopad, Arabia Saudyjska: islamista podpala [restaurację] McDonalda
                  niedaleko Rijadu.
                  20 listopad, Nigeria: gwałtowne zamieszki na północy kraju, podczas których
                  muzułmanie wykrzykują hasło „Bóg jest wielki!” i atakują chrześcijan,
                  powodują śmierć około 215 osób - po tym jak nigeryjski krytyk mody, Isioma
                  Daniel, skomentował planowane w Nigerii wybory Miss Świata mówiąc, że Prorok
                  Mahomet „prawdopodobnie wybrałby sobie żonę z pośród [uczestniczek]”.
                  21 listopad, Kuwejt: policjant w samochodzie patrolowym zatrzymuje dwóch
                  amerykańskich żołnierzy, jadących szosą przez pustynię, rzekomo za
                  przekroczenie dozwolonej szybkości, a następnie strzela do nich i poważnie
                  ich rani.
                  21 listopad, Liban: islamista morduje amerykańską pielęgniarkę i misjonarkę –
                  Bonnie Penner, kiedy otwiera tego dnia klinikę.
                  21 listopad, Indonezja: zostaje pojmany imam Samudra, który sam przyznał się
                  do zorganizowania ataku bombowego [na turystów zagranicznych] na Bali, 12
                  października [2002]. W zamachu tym zginęło ponad 180 osób.
                  21 listopad, Izrael: palestyński islamista – samobójca detonuje bombę w
                  izraelskim autobusie, zabijając jedenaście osób i raniąc kilkadziesiąt
                  innych.
                  22 listopad, Francja: policja aresztuje pięciu islamistów, w tym Redouane
                  Daouda (który w czerwcu uciekł z holenderskiego aresztu) i oskarża ich o
                  logistyczne wspieranie islamistów prowadzących jihad.
                  24 listopad, Indie: islamiści atakują świątynię hinduistyczną w [prowincji]
                  Jammu i Kaszmiru, zabijając co najmniej dwunastu ludzi i raniąc
                  pięćdziesięciu.
                  24 listopad, Pakistan: siły bezpieczeństwa aresztują trzech mężczyzn, którzy
                  próbują wjechać do Pakistanu z Afganistanu ciężarówką wyładowaną setkami
                  pocisków moździerzowych i rakiet przeciwpancernych, ukrytych pod workami
                  suszonych owoców.
                  24 listopad, Jordania: zamieszki, spowodowane przez islamistów w Maan,
                  powodują śmierć jednej osoby i zranienie wielu innych.
                  25 listopad, Nigeria: zastępca gubernatora jednego ze stanów Nigerii,
                  Mahamoud Shinkafi, oznajmia, że „można przelać krew Isiomy Daniela [krytyka
                  mody]”.
                  26 listopad, Hong Kong: trzej islamiści, pochodzący z Azji Południowej, stają
                  przed sądem orzekającym o ekstradycji, pod zarzutami, że sprzedawali
                  narkotyki, aby zdobyć pieniądze na kupno rakiet dla al-Kaidy.
                  26 listopad, Malezja: władze aresztują trzech podejrzanych członków
                  indonezyjskiej grupy Jemaah Islamiyah, oskarżając ich o planowanie
                  samobójczych zamachów przeciwko ambasadom państw Zachodu w Singapurze.
                  26 listopad, Zjednoczone Emiraty Arabskie: celnik strzela do amerykańskiego
                  helikoptera wojskowego, lecz nie trafia go.
                  26 listopad, Francja: prokuratorzy prowadzą śledztwo przeciwko pięciu
                  mężczyznom, z pochodzenia Algierczykom, za „przestępcze kontakty z grupą
                  terrorystyczną”, związaną z Richardem C. Reidem, który miał odpalić [w
                  samolocie] ładunek wybuchowy, ukryty w butach.
                  27 listopad, Stany Zjednoczone: prokuratorzy oskarżają Jessego Maali z
                  Orlando na Florydzie o kontakty finansowe z organizacjami z Bliskiego
                  Wschodu, nawołującymi do stosowania przemocy.
                  28 listopad, Turcja: Parlament zatwierdza rząd, sformowany przez Partię
                  Sprawiedliwości i Dobrobytu, umiarkowaną partię islamistów.
                  28 listopad, Kenia: zamachowcy – samobójcy zabijają trzech Izraelczyków i
                  dziesięciu Kenijczyków, w ataku bombowym na hotel w Mombasie, będący
                  własnością obywateli Izraela; poza tym, dwie rakiety wystrzelone w kierunku
                  izraelskiego samolotu pasażerskiego z 271 pasażerami na pokładzie,
                  startującego z Mombasy, ledwie mijają cel.
                  28 listopad, Belgia: policja aresztuje szefa Europejskiej Ligi Arabskiej,
                  grupy islamistycznej – Dyaba Abou Jahjaha – pod zarzutem wywołania
                  dwudniowych muzułmańskich zamieszek w Antwerpii.
                  29 listopad, Pakistan: pro-talibski islamista wygrywa wybory i przejmuje
                  rządy w ważnej prowincji kraju.
                  30 listopad, Indie: fala przemocy w Kaszmirze, islamiści zabijają dziesięć
                  osób i ranią ponad dwadzieścia, w czterech osobnych incydentach.
                  2 grudzień, Holandia: czterech islamistów, prawdopodobnie związanych z al-
                  Kaidą, staje przed sądem w Rotterdamie, oskarżonych o planowanie ataków na
                  amerykańskie cele w Europie, w tym na Ambasadę USA w Paryżu.
                  3 grudzień, Niemcy: sprawa prowadzona przez sąd w Berlinie ujawnia, że
                  rzekomy członek hamburskiej komórki [terrorystycznej], która przygotowywała
                  ataki 11 września [2001] w USA, posiadał kartę płatniczą saudyjskiego
                  dyplomaty, akredytowanego w Berlinie.
                  3 grudzień, Wielka Brytania: władze w Manczesterze aresztują Hassana Butta,
                  który twierdził, że przeprowadził rekrutację około dwustu brytyjskich
                  muzułmanów, którzy mieli walczyć po stronie Talibów [w Afganistanie].
                  3 grudzień, Niemcy: Aerubi Beandalis, jeden z czterech Algierczyków,
                  oskarżonych o planowanie zdetonowania bomb na francuskim kiermaszu
                  gwiazdkowym w 2000 roku, przyznał się, że miał zamiar przerobić szybkowary na
                  bomby.

                  Eliot Cohen, usa
                  za> Janusz *.neoplus.adsl.tpnet.pl forAktu
                  (Zimna Wojna była faktycznie III Wojną Światową)

                  /> Damy radę/
                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 154 < > Będzie Lepper? 18.04.04, 00:12
                    • Będzie Lepper? Gość: optymista .bater.net.pl / 213.186.71.*
                    Zrobienie fortuny politycznej na prostactwie i chamstwie= brutalizacja polityki-
                    a teraz łagodnie, aby pokazać, jaki jestem już spokojny, gotowy do rządzenia
                    tylko z kim, i kim, i dla kogo - bo trzeba będzie spełnić obietnice, którymi
                    tak łatwo się szastało - negowało to co było i co jest - przepowiednia to po
                    haśle: Balcerowicz musi odejść po roku góra dwóch hasło Balcerowicz musi
                    wrócić - aby zahamować inflację i na nowo, przez 15 lat naprawić to, co Lepper
                    i Samoobrona zepsuje przez dwa lata - NIESTETY TAK BĘDZIE, ale tylko nieliczni
                    to czują i to jest najbardziej przykre.Jedyne wyjście to inwestycja w normalnie
                    rozumianą oświatę, a nie, tę którą uskuteczniają członkowie Samoobrony - matura
                    i studia w dwa lata .

                    • Re: Będzie Lepper? Gość: podlipa
                    Co znaczy słowo: samoobrona, jako nazwa parti politycznej ?
                    Przed kim lub czym Samoobrona jako partia rządząca będzie się bronić ?
                    Co z resztą społeczeństwa będzie po dojściu do władzy Leppera ?
                    Żyjemy w czasie pokoju [?]a nie walki, a Lepper ze wszystkim walczy- nie wyrósł
                    jeszcze z epoki totalitaryzmu.
                    • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 154 < > Będzie Lepper ? cz2 18.04.04, 14:52
                      *wic*
                      Pewien gbur (gospodarz) z Kaszub chciał sobie kupić Mercedesa C180 D. Strasznie
                      zdenerwowało go to, że za każdą drobnostkę trzeba ekstra dopłacać.
                      Zacisnął zęby i kupił wymarzony samochód.

                      Wkrótce potem, sprzedawca samochodów kupił sobie w pobliżu gospodarstwa gbura
                      wiejski domek, na lato. Pożyczył narzędzia rolnicze i zdecydował dokupić
                      żwierzątka, na początek- krowę. Najlepszym hodowcą krów w okolicy był nasz
                      gbur. Sprzedawca samochodów kupił więc od niego krowę. Jakież było jego
                      zdziwienie, gdy otrzymał rachunek, dwukrotnie większy, niż umówiono:

                      Rachunek:
                      Krowa sztuk 1 - wykonanie standardowe, cena podstawowa 4.800 €
                      Model dwukolorowy, czarno-biały, dopłata 300 €
                      Pokrycie - skóra bydlęca, dopłata 200 €
                      Pojemnik na mleko z klimatyzacją na warunki letnie i zimowe, dopłata 100 €
                      4 zawory na mleko a' 25 €, razem 100 €
                      2 Urządzenia do kłucia z naturalnego rogu 70 €
                      Półautomatyczny oganiacz much, lewo- i prawoburtowy 60 €
                      BIO-SYSTEM do nawożenia zadnego 120 €
                      Dwustpniowy układ hamulcowy, na przednie i tylne kopyta 800 €
                      Instalacja do wielotonowej sygnalizacji dźwiękowej 270 €
                      Halogenowe detektory drogi z osłonami 300 €
                      Opcjonalne, do-paszczowe zasilanie różnymi rodzajami paliw 2.500 €
                      RAZEM: Krowa z wyposażeniem 9.620 €
                      Uwaga:
                      Cena nie obejmuje kosztów dostawy oraz łańcucha .
                      szczęść Boże !
                      -*_*-*_*-*_*-

                      • Re: Będzie Lepper? Gość: Mosze Goldblumen .neoplus.adsl.tpnet.pl
                      Nu, pani Paradowska. Co Pani szaty rozdziera, przecież już umieściliśmy swoich
                      ludzi u Leppera - vide Maja Jankowska.
                      Jakakolwiek, więc opcja by nie wygrała, my wygrywamy. SLD- nasi, PO- nasi, itd.
                      Ale, przepraszam, ten artykuł adresowała Pani do goi, wszystko jasne.

                      • Leper ROZGONI w końcu ZŁAODZIEI Gość: Maksimo .twmi.rr.com.
                      Za "politykę" utrwalania ZODZIEJSTWA i KORUBCJI po "grubej kresce" błazenady
                      Mazowieckiego i tych buziakch Wałęsy, Geremka i Kwasa z Jaruzelskim,Kiszczakiem
                      i innymi ZŁODZIEJAMI PRL-u oraz tej całej tych żydo-komuny, co jest teraz u
                      steru rzadu w Polsce ponosimy konsekwencje wszyscy i musimy za to PŁACIĆ.
                      CIĘŻKO PŁACIĆ i cichutko spłacać DŁUGI, za które bawiła się i dalej bawi się
                      komuna PRL-u i śmieje się w oczy Polakom.
                      Polakom w Kraju, jest potrzebny taki właśnie GBUR i CHAM, jakim jest Lepper,
                      aby dobrał się do dupy tym złaodziejom, co niszczą Polaków do tego stopnia że
                      60% młodych ludzi myśli o wyjechaniu z Polski.
                      Oczywiście, STARYM złodziejom z PRL-u i tym NOWYM złodziejom skóra cierpnie na
                      widok Leppera i dlatego próbują w każdy możliwy sposób ośmieszyć i zrobić
                      prostaka.
                      W obecnej Polsce jest potrzebny NACJONALISTA, co stanie z wielkim BATEM i
                      wychłosta tych KURWA ich MAĆ "inteligentnych" złodziei wyuczonych profesorów
                      po tych stypendiach z „fundacji” FULBRIGHTA i innych GLOBALISTYCZNYCH międzyna-
                      rodówek, co używają swoich tytułów, aby sprytnie oraz „inteligentnie”
                      KRAŚĆ i służyć globalistycznej MIĘDZYNARODÓWCE żydowskiej, która wykupuje
                      polski przemysł za 5% jego wartości.
                      Ta globalistyczna MIĘDZYNARODÓWKA, stypendiami kupiła sobie w Polsce gwardię
                      POSŁUSZNYCH realizatorów własnych interesów, tak jak posłusznym narzędziem w
                      rękach Kominternu była Komunistyczna Partia Polski tej „elity” żydo-komuny z
                      Polski.
                      Lepper jest ANARCHISTĄ, bo podważa praktyki różnych „cimosiewiczów” i „odświęt-
                      ne mowy”, tych którzy próbują oddać Polskę w PRYWATNĄ dzierżawę jakimś lewacko-
                      liberalnym SAMOZWAŃCOM –„komisarzom” z Brukseli.
                      Dlatego te „gadające ryje” w telewizji, piszący PROPAGANDĘ „dziennikarze”, jak
                      Michnik - i inne SŁUGUSY Rockefelera próbują zrobić z Leppera kompletnego
                      prostaka czy nawet wyrzutka, aby ludzie nie głosowali w wyborach na Leppera, bo
                      jak Lepper dostanie się do władzy to im ODSUNIE te świńskie RYJE od polskiego
                      koryta, w którym teraz żrą te wieprze - ZA DARMO.
                      Leper jest BRUTAL i właśnie trzeba tych ZŁODZIEI rozgonić BRUTALNIE, a ci co
                      będą trzymać się SIŁĄ chcieć DALEJ żreć za darmo z polskiego koryta – to tych
                      trzeba po prostu ODERZNĄĆ i właśnie tym się Lepper odgraża.

                      PRZYJRZYJCIE się ludzie DOKŁADNIE - stypendia tzw. "fundacji" są
                      OBECNYM KODEM, czyli przepustką do kariery politycznej w Polsce po MEDIALNEJ
                      PROPAGANDZIE - z GW napędzającej wyborców polskich do "demokratycznego"
                      głosowania na tego prelegowanego "kandydata" MIĘDZYNARODÓWKI globalistycznej,
                      co potem Polaków robi w KONIA ich OKRADA.
                      Czy nie DOSYĆ już tego ?
                      Problem polega na tym, że ZŁODZIEJE , którzy rządzili i rządzą Polską, czy to
                      SLD, czy byłego PZPR, czy to z Unia Wolności, czy to AWS, czy też PO, czy PiS,
                      obawiają się jednego:
                      żeby przypadkiem nie rządziła lub NIE powstała PRAWDZIWA Polska Partia NARODOWA
                      która mogłaby zagrozić aktualnie istniejącemu "porządkowi" skorumpowanym
                      GLOBALISTOM, którzy OKRADAJĄ przeciętnych Polaków z ich pracy na rzecz kapitału
                      zagranicznego.
                      Samoobrona jest tą formacja BRUTALI co ROZGONI tych wykształconych „specjalis-
                      tów” od NARZUCANIA KORUBCJI, "profesorów" których sponsorowała ta
                      żydowska „fundacja” np. Fulbrighta czy "Batorego"
                      NA PEWNO już WIADOMO że ta partia Platforma Obywatelska (PO) to banda OSZUSTÓW
                      co była kiedyś w Uni Wolności i NIE MOŻNA im wierzyć bo przecież wiemy, że to
                      BANDA GANGSTERÓW i OSZUSTÓW, z którą też walczył właśnie Lepper i dlatego oni
                      próbują ośmieszyć i wyrzucić Leppera z polityki.
                      Pamiętacie, jak Lepper "sypał" oskarżenia na Cimoszewicza i resztę
                      SKORUMPOWANYCH ZŁODZEI i oszustów z trybuny Sejmowej i potem wyrzucili go z
                      fotela wicemarszałka Sejmu ?
                      Leper nie taki głupi i musiał zdawać sobie sprawę z tego, co będzie i nawet z
                      tym że mogą go za to zabić, ale widzieliście, co się potem stało?
                      Te skurwesyny co urzędowo mają egzekwować praworządność trochę się „poprawiły”,
                      zaczęli się trochę BAĆ i jeszcze dalej KRADNĄ, ale już nie tak BEZCZELNIE.
                      Ludzie w kraju mają dosyć KORUPCJI i na to JEDYNYM rozwiązaniem jest wybranie
                      CHAMA Leppera, aby Lepper ROZPRAWIŁ się z „inteligentnymi” ZŁODZIEJAMI w Polsce
                      po tym dokształcie z „fundacji” Fulbrighta, które są GRABARZAMI polskich
                      interesów.

                      • Re: Leper ROZGONI w końcu ZŁODZIEI Gość: Muerte *gawex.pl / 81.15.132.
                      Maksimo, właśnie przez takich debili jak ty, Lepper może dojść do władzy, a
                      wtedy dopiero zacznie się emigracja polskiej młodzieży na zachód, tyle, że tej
                      wykształconej, która bez trudu poradzi sobie na rynku pracy.Mieszkam na Pomorzu
                      jak pewnie wiesz, stąd pochodzi Lepper, jeżeli Samoobrona wygra wybory, to ja
                      będę pierwszym, który wyjedzie. Nie zauważyłeś pewnie, że jesteś antysemitą,
                      ba, za wszystko, co w Polsce złe, obwiniasz Żydów(czy ty aby nie jesteś skinem?)
                      wszędzie dopatrujesz się spisku, ale spokojnie, takie rzeczy się już leczy (TO
                      JEST SCHIZOFRENIA- ulubione słowo twojego idola Leppera). Nie popieram sld, ale
                      na pewno wolę złodziei niż idiotów.Przez ludzi twojego pokroju już w pierwszych
                      wyborach prezydenckich wygrał Wałęsa (chociaż jego,w przeciwieństwie do Leppera,
                      przynajmniej szanuję), a nie, właśnie Mazowiecki, który byłby 100 razy lepszym
                      prezydentem. chciałbyś usunąć inteligencję od władzy wtedy pewnie byłbyś
                      szczęśliwy żyjąc ze świadomością, że rządzi tobą rolnik jako premier, dźwigowy-
                      jako minister infrastruktury, ministrem skarbu zostałby strażnik z banku w
                      Wąbrzeźnie, a ministrem zdrowia pielęgniarka. A,jeżeli chodzi o dorabianie się
                      na polityce to Samoobrona jest w czołówce.
                      Pozwolę sobie zakończyć w sposób tobie bliski. Mam nadzieję, że może wtedy
                      zrozumiesz: bierz swoich kolesi oraz sz.p. Leppera i NA MARSA. Dziękuję.

                      • ujawnienie przestępstwa-ujęcie sprawców -osądzenie Gość: Helka
                      twmi.rr.com
                      ze stony internetowej Samoobrony:
                      www.s[..]
                      Bez wątpieni
                      • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 154 < > Będzie Lepper ? cz 3 18.04.04, 23:40
                        •ujawnienie przestępstwa-ujęcie sprawców -osądzenie Gość: Helka twmi.rr.com
                        ze stony internetowej Samoobrony:
                        www.[..]
                        Bez wątpienia, ich realizacja spowoduje umocnienie się międzynarodowego kapita-
                        łu spekulacyjnego, który w dużym stopniu zwielokrotni swoje zyski w Polsce -
                        ale nie tylko.
                        Odebranie Obywatelom Polskim kolejnych, należnych im miliardów złotych znacząco
                        zmniejszy ich siłę nabywczą, co w konsekwencji, zgodnie z regułami ekonomiczny-
                        mi, doprowadzi do kolejnej fali bankructw i upadłości przedsiębiorstw.
                        Proceder ten uprawiany praktycznie nieprzerwanie przez ostanie 14 lat, służy
                        do "zbijania" ceny polskiego majątku narodowego, na którym za bezcen pragną się
                        uwłaszczyć kolejni przedstawiciele tak zwanych elit władzy.
                        Ten przestępczy mechanizm, przez który cierpią nędzę i niedostatek milionowe
                        rzesze współobywateli, należy bezwzględnie ujawnić - co z konsekwencją i
                        ogromną determinacją czyni Samoobrona RP.
                        Pomimo, iż najlepsze "srebra rodowe" zostały już wyprzedane, lub rozkradzione,
                        to jednak pozostałe resztki polskiego majątku narodowego w dalszym ciągu
                        przedstawiają wymierną wartość, stanowiąc dla ciągle niezaspokojonych "elit"
                        łakomy kąsek.
                        Jak udowodniłem, strach niektórych polityków przed Samoobroną nie jest irracjo-
                        nalny - ma on swoje realne podstawy.
                        Samoobrona RP jest jedynym liczącym się ugrupowaniem na polskiej scenie politycz
                        nej, które nie jest sygnatariuszem porozumień "okrągłego stołu", w związku z
                        tym nie ma żadnych zobowiązań w stosunku do innych polityków i partii
                        politycznych.
                        Politycy rządzącej koalicji SLD-UP PO zdają sobie sprawę, że po przegranych
                        przez nich wyborach parlamentarnych do polskiego Sejmu, elektorat Samoobrony
                        upomni się o swoje prawa, nie tylko socjalne, ale również o prawo do
                        elementarnej sprawiedliwości.
                        Jest to realny strach przed konsekwencją zdarzeń, jakie wówczas bez wątpienia
                        nastąpią:
                        ujawnienie przestępstwa =) ujęcie sprawców =) osądzenie i ukaranie winnych.

                        •Re:ujawnienie przestępstwa-ujęcie sprawców-osąd: Trek .neoplus.adsl.tpnet.pl
                        Świętą naiwnością jest oczekiwanie, że Lepper zaprowadzi porządek!! Ukarze
                        złodziei itp!! Tak samo z rządami "silnej ręki". To się nam obiecuje od lat,
                        kolejne partie niosą to hasło na sztandarach wyborczych. Wygrywają (vide. SLD).
                        I co?? I kicha !! Samoobrona już się bogaci, a jeszcze nie doszła do rządzenia -
                        jak się dorwie, będzie się bogacić jeszcze bardziej. A frajerzy w to wierzą.

                        • Re: Raport "Polityki" Będzie Lepper? Gość: atcnn2
                        Pisze Obywatel Unii Europejskiej, zamieszkały w Polsce.

                        Przyczyny zaistnienia zjawiska „LEPPER ”

                        1. Sięgająca szczytów nieodpowiedzialności bezkarność, kradzieże własności
                        publicznej i narastające łapownictwo rządzących, zarówno na prawicy jaki i
                        lewicy.

                        2. Od lat dziewięćdziesiątych tworzone są przez rządzących konstrukcje,
                        podkreślam konstrukcje - nie reformy, a konstrukcje,, które umożliwiają
                        przejmowanie przez kogo się da majątku państwa. Żadna z tych afer nie została
                        wyjaśniona. Kolejne sypią się, jak z rozerwanego worka. Do tego - niesprawne i
                        skorumpowane sądy, aparat kontrolny zamieniony na aparat represji
                        przedsiębiorców itp.

                        3. Nowe propozycje np. reforma służby zdrowia, z założenia nie szukająca
                        solidnych i zrozumiałych dla obywateli rozwiązań, lecz wręcz przeciwnie –
                        obciążająca ich finansowo - są gwoździem do trumny SLD i wszystkich
                        popierających te dodatkowe obciążenia (z Platformą i TOK FM włącznie). W
                        momencie kiedy społeczeństwo idzie na kolanach. Proszę też, wyjaśnić ludziom
                        aspekt korupcjogenny tej reformy i odpowiedzieć na pytanie: dlaczego jeden z
                        najwyższych podatków na Służbę Zdrowia w innych krajach wystarcza, a w Polsce
                        nie, i kto na Reformie zarobi?

                        4. Gigantyczne bezrobocie i manipulacje liderów związkowych wykorzystujące
                        zadłużenie przedsiębiorstw państwowych i postawę głodnych mas pracowników dla
                        własnych potrzeb i zysków ( powiązania pomiędzy związkami zawodowymi a firmami
                        skupującymi długi zadłużonych państwowych zakładów pracy).

                        5. Środki masowego przekazu, z opiniotwórczą Gazetą Wyborczą na czele,
                        działając nieumiejętnie, systematycznie, dzień po dniu, wypracowały ostatnio
                        próżnię polityczną.

                        6. Całkowicie niezrozumiały dla wyborcy, ruch „PO” kreującej się nagle na
                        pierwszego rycerza Rzeczpospolitej.
                        7. Obywatel tylko zadaje sobie jedno pytanie: kto ukradł, i ile? I jak od tego
                        uciec ?

                        Nie ma co wiele dyskutować i próbować wyśmiać Leppera. On jest jaki jest, ale
                        jest inny i tylko w tej inności wyborca upatruje zmiany.

                        Lekcja: Trzeba było myśleć wcześniej nie później i kraść mniej.

                        • Re: Raport "Polityki" Będzie Lepper? Gość: Waldek: *.telco.ras.pl
                        Widzę, że zaczyna się nagonka na Leppera i Samoobronę - wszystkie opcje, poza
                        Samoobroną,już rządziły, i jak wyrządzili, przez te 14 lat,to widać na co dzień-
                        zwykłych ludzi uczciwych spotkała nędza i ubóstwo - więc dajmy teraz porządzić
                        Samoobronie - i tak nic nie mamy do stracenia, jako zwykli ludzie, a takich
                        jest więcej –na razie mamy skrajną nędzę- więc może Samoobrona poprawi sytuację
                        najbiedniejszych -a takie jest jej Hasło.

                        • Re: Raport "Polityki" Będzie Lepper? Gość: Waldek *.telco.ras.pl
                        Pytanie - kto dzisiaj w tym Państwie jest wiarygodny?- od 14 lat ci sami ludzie
                        się układają, tylko że, w innych partiach zmienianych jak rękawiczki -a bieda z
                        nędzą z roku na rok coraz większa -i co ? oni są wiarygodni? a Leper nie -więc
                        niech porządzi - Dno już osiągnęliśmy - nic nie ma do stracenia.

                        • Re: Raport "Polityki" Będzie Lepper? Gość: Pio: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                        Kiedy czytam opinie zwolenników Leppera, to nasuwa mi się dość niegrzeczne, ale-
                        niestety w ich przypadku prawdziwe powiedzenie:Biedny bo głupi,głupi bo biedny.

                        Z góry i szczerze przepraszam wszystkich biednych, którzy głupi nie są, a ufam,
                        ze takich jest na świecie znacznie więcej. Ale, być może, sam jestem głupi,
                        choć szczęśliwie - biedny nie.

                        Jest jeszcze inne powiedzenie, które w tym kontekście jest konsekwencją pierw-
                        szego: Biednemu wiatr w oczy. Jestem przekonany, ze dojście Leppera wznieci
                        taki właśnie wiatr. Bogaty i wykształcony wyjedzie z kraju, mniej bogaty
                        zbiednieje, a biedny i tak biednym pozostanie, bo wiatru nie zatrzyma.
                        Za Leppera, bieda może tylko wzrosnąć, nie zmaleć.

                        Lepper umie tylko niszczyć, nie tworzyć. I nie nauczy się tworzyć, jego
                        mentalność jest czysto destrukcyjna. Więc będzie niszczyć to, co rękami wielu
                        ludzi zostało przez te 14 lat zbudowane.

                        Bieda i bezrobocie, to tylko częściowo efekt korupcji i niekompetencji władz.
                        Ta część to efekt zaniechań ze strony władz w konsekwentnym prowadzeniu reform.

                        Z kolei korupcja i niekompetencja to efekt częściowo niedojrzałości wyborców (w
                        końcu jesteśmy dziećmi komunizmu) a z drugiej strony braku kontroli władzy.
                        Wybieramy, róbcie swoje, czekamy na efekty. Władza się rozpanoszyła, to prawda.
                        Próbuje panoszyć się wszędzie, ale obowiązkiem wyborców jest jej kontrolowanie.
                        W tym sensie wszyscy jesteśmy winni rozkładowi klasy politycznej.

                        Nędza i bezrobocie to przede wszystkim skutki transformacji ustrojowej,
                        pierwszego w historii eksperymentu na taką skalę. Ten eksperyment, w dużym
                        stopniu się powiódł. Przeżyliśmy okres prosperity, później jednak przyszedł
                        kryzys światowy i na własne oczy odczuliśmy[zobaczyliśmy]- po latach euforii-że
                        rzeczywistość gospodarcza nie zawsze jest różowa. Polska powoli wydobywa się z
                        gospodarczego i społecznego jarzma komunizmu. Celem transformacji było dążenie
                        do osiągnięcia poziomu gospodarczego i stopy życiowej bliskiej Zachodowi.
                        Czternaście lat temu Zachód był dla przeciętnego Polaka Ziemią Obiecaną.

                        Teraz koniunktura światowa poprawia się, stajemy się członkiem UE. To olbrzymia
                        szansa dla Polski na wyjście z dołka, na to żeby biedny przestał być biedny,
                        aby
                        • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 154 < > Będzie Lepper ? cz 4 19.04.04, 17:09
                          cd.
                          Teraz koniunktura światowa poprawia się, stajemy się członkiem UE. To olbrzymia
                          szansa dla Polski na wyjście z dołka, na to żeby biedny przestał być biedny,
                          aby mógł godziwie żyć, uczyć się, pracować.

                          Nasze dzieci nie wybaczyłyby nam, gdybyśmy zmarnowali te szansę, oddając Polskę
                          w niszczące łapy Leppera.

                          • Re: Raport "Polityki" Będzie Lepper? stefan4
                          Pio: ) Nasze dzieci nie wybaczyłyby nam, gdybyśmy zmarnowali tę szansę, oddając
                          ) Polskę w niszczące łapy Leppera. (

                          Tylko że, w wyborach nie będzie chodziło o oddanie kraju w ręce żadnego leppera
                          ani rokity (dla Twojej przyjemności stosuję się do Twojego zwyczaju pisania
                          nazwisk polityków małą literą). Również nie od rokity, ani tuska, ani leppera
                          będzie zależeć rozwój kraju. NA SZCZĘŚCIE
                          • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 154 < > Będzie Lepper ? cz 5 19.04.04, 17:17
                            • Lepper a to kto??? Gość: chłoporobotnik *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.
                            Trochę opamiętania- wyobraźcie sobie Lady Beger (KOFANA ANANA) w Parlamencie
                            Europejskim od razu wołają Piggy, to ta urocza z Muppetów, albo
                            Chojarską???

                            • Re: Raport "Polityki" Będzie Lepper? Gość: jack *.proxy.aol.com
                            Nareszcie pojawił się ktoś na polskiej scenie politycznej, który mówi językiem
                            zrozumiałym dla ludzi.
                            Charyzma Leppera polega na tym, że nie czając się, "wali prawdę z mostu".
                            I mówi "ja to mówię".
                            Wszystkie "drętwiaki", pseudo intelektualiści, schizofrenicy polityczni, tego
                            języka NIE ZNAJĄ.
                            Ich charyzma jest "0", i nikt im NIE WIERZY.
                            Dla mnie żałosny był występ Rokity u Olejnik.
                            "Nicea albo śmierć" pogrzebał swym wystąpieniem, jak i swym przedwczesnym
                            raportem komisji, zaistnienie W OGÓLE na poważnej scenie politycznej.
                            Zachowuje się jak indor po zastrzyku adrenaliny.
                            Praktycznie na tym forum zebrała się taka grupa "pseudo-intelektualistów",
                            Ludzi bez specjalnej osobowości, wiecznych akademickich dyskutantów, nic poza
                            swoim punktem widzenia [nie]rozumiejących.
                            Zero podobne do wydania: Ziobro i Rokita.
                            Blichtr, którym krótko zachwycili okazuje się BLICHTREM OSOBOWOŚCI.
                            Naturalne i oczywiste będą spadki notowań PO.
                            Ludzie są mądrzejsi, niż niektórym poniekąd się tu wydaje.

                            • Re: Raport "Polityki" Będzie Lepper? homos.
                            jack napisał: „ | ”

                            Pamiętasz jaką Piłat otrzymał odpowiedź, jak o prawdę zapytał?
                            Lepper raczej ćwierć a może i półprawdy "wali".

                            • Re: Raport "Polityki" Będzie Lepper? Gość: jack *.proxy.aol.com

                            Wiesz, do tej pory tak na prawdę, NIE MA PRAWDY o Lepperze.
                            Są pogłoski, zarzuty, zdania z wypowiedzi wyrwane z kontekstu.
                            Wiadomo, ze nie ma wykształcenia akademickiego, obycia.
                            Bo skąd miałby wziąć właściwie. Jego sztab kapujący massmedia polerują jego
                            image. Istotne jest tylko [jedno[: Czy jest WIARYGODNY.
                            Trochę tła na jego osobowość rzuca pon. artykuł: kiosk.onet.pl/
                            Jeśli to się potwierdzi, to już nie ma pół swojej charyzmy. Punkt.

                            Kieruję się sposobem myślenia człowieka płacącego podatki i krytycznie
                            obserwującego "bałwanów"„ chcących coś "dobrego" dla kraju.
                            Większość mniej czy więcej wykształconych obywateli potrafi wbrew pozorom, mimo
                            wciskanej jej "ciemnoty" ze strony mediów, wyszukać ziarno wśród plew.

                            za>foKraj '4.03.16/17/18
                            • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 155 < > Wywiad z Kataryną 26.04.04, 18:05
                              • Wywiad z Kataryną
                              Szanowna Pani Kataryno.Kataryno. Nie znam zbyt dobrze obowiązujących tu zasad,
                              ale wydaje mi się, że to, co robię teraz, nie narusza niczego, co wyczytałem w
                              tzw. netykiecie.
                              Zwracam się do Pani jako antropolog, który bada rozwój wirtualnych form
                              dominacji, terytorializmu, trybalizmu, własności, formowanie się wirtualnych
                              plemion i ich powiązania ze światem rzeczywistym. Z zainteresowaniem śledzę
                              od pewnego czasu Forum-Kraj, a zwłaszcza kolejne akty obrony jego terytorium
                              przez Pani grupę przed różnymi intruzami.
                              Przypomina mi to nader sytuację sprzed kilku lat, kiedy mieszkałem przez
                              kilka tygodni w Bombaju, gdzie ulokowano mnie w pokoju z oknem wychodzącym
                              wysypisko śmieci. Początkowo byłem tym poirytowany, ale szybko odkryłem, że
                              zasoby tego wysypiska zmonopolizowała spora horda małp, która broniła ich
                              nawet przed ludźmi. Prowadziłem tam jedne z najbardziej fascynujących
                              obserwacji w moim życiu.
                              Nie chcę rozwijać tego wątku, żeby nie być posądzonym o nieuprzejmość, a wiem
                              przecież, że umysły proste czują się często urażone paralelami czy
                              uogólnieniami międzygatunkowymi. Mam jednak do Pani i do Pani Grupy jedno
                              zasadnicze pytanie: czy mógłbym liczyć, oczywiście za wynagrodzeniem, na
                              przeprowadzenie przy Państwa pomocy badań ankietowych, mających na celu
                              określenie różnych relacji między stosunkami i postawami w świecie wirtualnym
                              a podobnymi zjawiskami ze świata rzeczywistego?
                              Dla mnie najwygodniej byłoby zgromadzić Państwa na 1-2 dni w jednym miejscu
                              celem przeprowadzenia odpowiednich badań i pomiarów; jeśli jednak w
                              rzeczywistości pozostajecie sobie Państwo nieznani, jestem gotów -z pomocą
                              moich współpracowników- przeprowadzić te badania w miejscach państwa
                              zamieszkania w dogodnych dla Państwa terminach. Personalia i inne tego typu
                              dane zostaną oczywiście objęte tajemnicą, choć sam oczekiwałbym możliwości
                              weryfikacji ankiet przez wgląd w dokumenty.
                              Czy w imieniu swojej grupy, mogłaby Pani określić oczekiwaną kwotę
                              wynagrodzenia za udział w tego typu badaniu ? Najwygodniej byłoby mi operować
                              kwotą zbiorczą, którą Państwo sami rozdzielicie między sobą, zgodnie z
                              przyjętą hierarchią.
                              Serdecznie pozdrawiam i liczę, że kiedyś poznamy się szczegółowiej,
                              bliżej, mam na myśli.

                              autor: bronek44 '4.04.23 forum Ośla Ławka (!)
                              • leszek.sopot Re: FORUM Kraj Forum nr 155 < > Wywiad z Ka 26.04.04, 18:08
                                Grozi ci spad na oślą ławkę.
                                • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 156 >> Dla admina 27.04.04, 17:23
                                  Dla admina

                                  Co witryna to nowina
                                  Zostań w pracy po godzinach
                                  Los admina!

                                  Jak obłędna ta maszyna
                                  Wszędzie kabli plątanina
                                  Los admina!

                                  Gdzie jest skutek, gdzie przyczyna?
                                  Gdzie początek a gdzie finał?
                                  Dla admina!

                                  Wciąż poprawkom końca ni ma
                                  Pisze, wkleja i wycina
                                  Los admina!
                                  Los admina!

                                  Nie kochanka nie dziewczyna
                                  Tylko ekran i witryna
                                  Dla admina!

                                  Nie ma córki, ani syna,
                                  Nie zaśpiewa nikt na chrzcinach
                                  Dla admina!

                                  Prawie świtać już zaczyna
                                  A tu zimna wciąż pierzyna
                                  Los admina!

                                  Zapomniała go rodzina
                                  On ją też już zapomina
                                  Los admina!
                                  Los admina!

                                  Znów odciski ręka sina
                                  Tylko wata i lignina
                                  Dla admina!

                                  W brzuchu burczeć już zaczyna
                                  Tylko chleb i margaryna
                                  Dla admina!

                                  Ani wódki ani wina
                                  Ani drób ni cielęcina
                                  Dla admina!

                                  Senne oczy smutna mina
                                  Mocna kawa co godzina
                                  Dla admina!
                                  Dla admina!

                                  Suchy język, wyschła ślina
                                  Klimat suchy tak jak w Chinach
                                  Los admina!

                                  Już komputer z nóg go ścina
                                  Krok ma chwiejny jak marynarz
                                  Los admina

                                  To nie żarty ani kpina
                                  Tylko troski odrobina
                                  Dla admina

                                  Internetu pajęczyna
                                  Tak go wciągać rozpoczyna
                                  Taki finał!
                                  Dla admina!

                                  Autor: fred
                                  ’3.09.4
                                  portal: fabrica librorum
                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 157 >> 1 MAJA<Wł.Broniewski 02.05.04, 02:48
                                    Pierwszy Maja

                                    Temat? – jak rzeka. Miejsce? – świat.
                                    Cel? – szczęście. Wróg? – kapitalizm.
                                    Myśmy widzieli świat spoza krat,
                                    kraty pękły od młota ze stali.

                                    My pójdziemy Pierwszego Maja
                                    ulicami stolic tego świata,
                                    my za ręce się będziemy trzymali,
                                    my każdego przyjmiemy jak brata...

                                    Każdego? – nie!
                                    bo jest gniew,
                                    bo są banki, kajdany i trony...
                                    Nasz sztandar?... Jego kolor czerwony,
                                    „bo w nim robotników krew”.

                                    Myśmy szli, raczej nasi ojcowie
                                    (ileż to lat?...)
                                    w Warszawie, w Łodzi i Żyrardowie
                                    myśmy szli na Pierwszego Maja
                                    jak na bój!
                                    Trony, banki się jeszcze trzymają.

                                    Trzymaj sztandar,
                                    bo twój.
                                    Był rok Piąty, był Siedemnasty,
                                    błysnął Petersburg: natchnienie – miasto,
                                    była dokoła wroga banda,
                                    błyszczał Październik: sztandar!

                                    Ten sam sztandar szumiał nad Madrytem,
                                    pieśń szumiała tym samym rytmem,
                                    na placu Grzybowskim, jak dziś pod Grammos,
                                    w sercach i w pieśni było to samo.

                                    Nie będzie tronów, nie będzie banków,
                                    złamiemy fronty Kuomintangu,
                                    nie będzie City i Wall Street,
                                    błyśnie wolności świt!

                                    Pokój, pokój, pokój narodom,
                                    braterstwo dla wszystkich ras,
                                    w przyszłość – pierwszomajowym pochodem,
                                    wyżej sztandarów las!

                                    Młot, kielnia, młotek, kilof, pióro,
                                    pług za traktorem, mosty w dal.
                                    I ty tam pójdziesz, literaturo:
                                    słowo – stal.

                                    Pięćdziesiąt osiem lat
                                    liczy Pierwszy Maj.
                                    Towarzyszu, masz zdobyć świat.
                                    W trudzie trwaj.


                                    Robotnik z Radomia

                                    Nie wiem, co to poezja,
                                    nie wiem, po co i na co,
                                    wiem, że czasami ludzie
                                    czytają wiersze i płaczą.

                                    a potem sami piszą,
                                    mozolnie i nieudolnie,
                                    by od dławiącej ciszy
                                    łkające serce uwolnić.

                                    A kiedy synka stracił
                                    pewien robociarz z Radomia,
                                    o wierszu pomyślał z płaczem
                                    i list napisał do mnie:

                                    "Chłopczyk był śliczny jak róża,
                                    dobre, kochane dziecko...
                                    Wierszyk niech będzie nieduży,
                                    nie religijny-świecki..."

                                    Nie wiem, co to poezja,
                                    jest w niej coś z laski Mojżesza:
                                    strumień dobędzie ze skały,
                                    umie zabijać i wskrzeszać.

                                    autor: Władysław Broniewski
                                    • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 158 >>Patriota< K.Tetmajer-Prz 06.05.04, 02:02
                                      W zdrowym ciele zdrowa dusza!
                                      Hoc! Hoc! Hopsa! tylko śmiało!
                                      Jeszcze Polska nie zginęła!
                                      Co się stało, to się stało!
                                      Jak Bóg da, to odbierzewa!
                                      Hulaj dusza bez kontusz!
                                      Huha! Vivat "patryota"!

                                      Rozum, wiedza, talent, praca
                                      U nas, bratku, nie popłaca!
                                      Postęp i cywilizacja
                                      W kąt, gdy wchodzi do gry nacya!
                                      I "guanem" wnet dostanie
                                      Kto nie z nami, mocium panie,
                                      Bo jest jedna tylko cnota,
                                      Byś był, wasze, "patryota"!
                                      Możesz kpem być i cymbałem,
                                      Możesz dureń być siarczysty,
                                      Byleś z mocą i zapałem
                                      Kraj miłował macierzysty!
                                      Co się stało, odstać może!
                                      Jedno, drugie, trzecie morze...

                                      Huha! Hopsa! Każdą nową
                                      Myśl witamy krzyżem pańskim
                                      Precz z geniuszem Europy
                                      Farmazońskim i szatańskim!
                                      My o jedno tylko szlemy
                                      Modły k niebu z naszej chaty:
                                      By nam buty mogły śmierdzieć,
                                      Jak śmierdziały przed stu laty!

                                      Gdzieś tam jakiś Francuz wściekł się –
                                      Bęc! Już sterczy na indeksie!
                                      Ojciec święty siedzi w Rzymie,
                                      Na plebanii ksiądz Walenty –
                                      Wara, chłystku, mi tu wnosić
                                      Swoje "ludzkie dokumenty"!
                                      Londyn, Berlin i Warszawa
                                      Niech Ci krzyczy: Sława! Sława!
                                      Chociaż wiem, jak ci zależy,
                                      Abyś u mnie był przyjęty,
                                      Ja ci domu nie otworzę
                                      Nie dla takiej on hołoty!
                                      U mnie w duszy cnota leży –
                                      Vivat skromność "patrioty"!

                                      Hoc ha! Hopsa! Byle zdrowo,
                                      Zdrowa dusza - zdrowe ciało!
                                      Niechaj śmierdzi, jak śmierdziało,
                                      Byle tylko narodowo!
                                      Wolę polskie g... w polu
                                      Niż fiołki w Neapolu!
                                      Swojsko, polsko, po naszemu,
                                      Hoc! Hoc! Hopsa! Tak jak wtedy,
                                      Gdy nas naprzód tłukły Szwedy,
                                      Potem Niemcy i Moskale –
                                      Hoc! Hoc! Hopsa! Doskonale!
                                      Po swojemu! Po staremu!
                                      Lepiej dostać w łeb w kontuszu,
                                      Niż we fraku natrzeć uszu!
                                      Niechaj żyje stara cnota!
                                      Daj nam dalej kisnąć Boże!
                                      Jedno, drugie, trzecie morze –
                                      Vivat "prawy patryota"!...

                                      Kazimierz Przerwa-Tetmajer : „Patryota” wiersz z 1898 roku
                                      • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 159 >Ślonsko godka 21.05.04, 19:03
                                        Prywatyzacjo ślonski godki

                                        "Ryba psuje sie łod gowy"
                                        Wiycie ło tym przeca
                                        To niy jakiś pomysł nowy
                                        Ze naszego neca

                                        Możno tyż Wyborczo - myśla
                                        Na zło strona idzie?
                                        Taki rym na forum wyśla
                                        Co z niym dali bydzie?

                                        Chciołby ktosik tympić godka?
                                        Publiczno mo niy być?
                                        Trza kajś chować jom do środka?
                                        Ślonzoki niy ryby!

                                        Powiym wiyncy - tyż niy gyńsi'
                                        Bo 'swoj jynzyk majom'
                                        Choć echt-Polok niymi krynci
                                        Godka przeca znajom

                                        Czy nom yno mo sie zdować
                                        Że my som u siebie?
                                        Polska jakby świynto krowa?
                                        Ciynżko żyć w tym niebie

                                        Nawet prosto fraszka ślonsko
                                        Kero radość niesie
                                        Potympi kto myślo wonsko
                                        We tym polskim lesie

                                        Czamu tako? - Znom łodpowiydź
                                        We łańcuchach dusze!
                                        Niy zaradzi tymu spowiydź
                                        Za mocne by skruszeć!

                                        Jednak jest tyż na to rada
                                        Trza w nos szukać Boga
                                        Znojdziesz - zniknie kożdo zwada
                                        Tela szkryfnońć moga.

                                        autor>broneknotgeld '4.05.21 FoRudaŚl

                                        /ADM.zdjęła fraszkopisarza, z prowadzenia foRudaŚl. bo za dużo pisał. Nie może
                                        zakładać nowych pakietów./
                                        • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 159 >Ślonsko godka cd. 2 23.05.04, 18:34
                                          /Bal w portalu/
                                          Co mogom zrobić władcy portalu
                                          Jak niy tańcuje sie na ich balu
                                          Tako, jak łoni yno durś chcom?
                                          To jej ich problym - jo na to srom

                                          To przipomino mi już za wiela
                                          Folwark zwierzyncy - tego Orwella
                                          Kury w kurniku wieprzki we chlywie
                                          No i tak dali, w tym forum - dziwie

                                          Klotki we Unii? Klotki na forum?
                                          By ze tym wygrać trza nom humoru
                                          Ciymnogrod boji sie przeca kpiny
                                          Przi tymu zowdy mo kwaśne miny.

                                          autor>broneknotgeld FoRudaSl
                                          '4.05.2
                                          • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 159 >Ślonsko godka cd 3. 24.05.04, 16:20
                                            Wontek literacki?
                                            `
                                            Wontek literacki - co to tukej znaczy
                                            Wiela szło by ło tym richtig połonaczyć
                                            Toż literaturom poezjo i proza
                                            Łoj! Czy z tego wieje richtig jakoś groza?

                                            Hehe - by znaczyło : Niy tworz nowych wontkow !
                                            Niy bydzie dlo ciebie we tym nic wyjontku.
                                            Sekować trza fraszka? Se deliberuja
                                            Jest literaturom wszysko co zrymuja?
                                            Abo co we prozie sie na forum gichna
                                            Spoko! Dyć se teroz yno głymbi dychna

                                            Pewno idzie ło to, coby dyszkurs lecioł
                                            A niy yno Bronek w jedyn tymat klecioł
                                            Dyć nikomu szkryflać we wontku niy bronia
                                            To mie czasym goniom - jo inkszych niy gonia
                                            Mom prawo sie poczuć ździybko sekowany
                                            Jak żech przez adminow niby piyntnowany

                                            Jakby tu se radzić ze tymatym nowym
                                            łotworzyć! poczekać, Aż przidzie do gowy
                                            komuś tam coś szkryfnońć, bych radocha mioł
                                            Jakoś dali ciongnońć tyn Swoj Ślonski Fioł.

                                            Ja - dyć teroz nowo fondli mi ~zabawka~
                                            Żech 'niyprawomyślny'? Czeko łoślo Ławka ?
                                            Tako se adminy chcom forum ~szlifować~ ?
                                            Czy łoni som po to, by durś cynzurować?

                                            autor>broneknotgeld '4.05.22 foRudaŚl
                                            • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 160 > Dyktatura Cymbałów 24.05.04, 23:01
                                              Dyktatura Cymbałów
                                              Czy pamiętacie: W filmie kultowego Barei, Dyrektor (grany congenialnie przez
                                              Jerzego Dobrowolskiego) wprowadza odgórne zmiany na makiecie osiedla
                                              przestawiając klocek stanowiący dom na niebieską plamę "grającą" jezioro?, a na
                                              nieśmiałą uwagę z boku, że to niebieskie to jezioro i dom na nim nie pasuje -
                                              mówi: " Dom tu zostaje, a jezioro przeniesiemy, o tam!".
                                              Tak było za ośmieszanej i wyszydzanej Komuny. Sęk w tym, że to nie odeszło
                                              wraz z nieboszczką Ludową.
                                              W pewnym mieście, gdzieś na Pomorzu, podobny filmowemu Dyrektorowi, Cymbał z
                                              miną Katona Młodszego zarządził trzy (3) lata temu rozdzielenie czterech (4),
                                              dotychczas połączonych, ulic osiedlowych czyniąc je ' ślepymi', gdyż to
                                              pozwoliło mu prawie wygospodarować działkę budowlaną.
                                              Prawie, bo nawiózł jeszcze masę ziemi, aby zasypać nią koniec doliny, jako że,
                                              hipotetyczna działka ma tu właśnie być oraz zmienił mapę i plan
                                              zagospodarowania miasta itp. ~drobiazgi~
                                              Po każdym deszczu, na końcu owej dolinki, na i przed nasypem gromadzi się woda
                                              i stoi jak głupia nie wiedząc jak spłynąć dalej - głupia ta woda. Parceli z
                                              tego raczej nie będzie. No i jaka szkoda, że Państwo tego nie widzą, jak
                                              mawiają sprawozdawcy radiowi - tego lasu znaków drogowych p.t. ślepa ulica.
                                              Nie udał się Cymbałom pomysł w jednym miejscu, to sfrustrowani, w ramach
                                              rekompensaty psychofinansowej, spróbowali tuż obok i sprywatyzowali grunt
                                              miejski wraz z instalacją kanalizacyjną i częścią drogi osiedlowej sprze-dając
                                              (?) ją jednemu, sobie miłemu, a drugiego nawet nie informując, że mu się droga
                                              do domu skomplikuje, a i kanaliza miejska stała się prywatną.
                                              I co ? I nic.
                                              Lata mijają. Woda stoi jak głupia, ludzie chodzą w błocie, samochody jeżdżą na
                                              około.
                                              Obok tego osiedla pyszni się przedwojenna część miasta, co to ją inż.
                                              Kwiatkowski i Wenda budowali: te kwadraty ulic!, ta lekkość myśli technicznej! -
                                              i komu to przeszkadzało?

                                              Jakieś refleksje, czy wnioski ? Cóż zostawiam to Katonom Starszym, jest ich u
                                              Nas sporo. Ludzie mówią, że za dużo i jeden, jak dawniej, by wystarczył.

                                              Jedyna pociecha to w tym, że Cymbały to wynalazek niepolski, i mają ich też w
                                              Europie a nawet w Ameryce.
                                              Przykłady? Z innego, szerszego niż urbanizacja pola: Chociażby zeszłoroczne,
                                              zimowe huragany demolujące Zjednoczoną Europę. Co prawda demolkę spowodowały
                                              siły natury - głupi wiatr - ale sprowokowane min. efektem cieplarnianym, a ten
                                              to już dzieło Cymbałów, nie potrafiących lub nie chcących przewidzieć
                                              globalnych efektów działań poszczególnych państw.
                                              Albo dla odmiany kwietniowo–majowa anormalna susza, na wiosnę!, przecież nie
                                              latem.
                                              Inny przykład, o skali wręcz światowej, kiedy to pewien ~Mąż Stanu~ ,niemal
                                              władca Ziemi, wprowadził cały świat w histeryczne i długotrwałe drgawki lękowe,
                                              przez to, że wprowadził swego zwiędłego fiuta w młodą a podwładną sobie
                                              stażystkę nie bacząc na skutki, nie tylko ginekologiczne ale polityczne.
                                              Marna to pociecha, że i u Nich decydują tacy sami, ale zawsze jakoś raźniej,
                                              tak po naszemu, tak po polsku.

                                              za> Z. Z Miasta ’00 - 6
                                              • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 161 , UB > SB >UOP > Abw 25.05.04, 19:00
                                                Kwestia zaufania
                                                UB
                                                • maksimum Re: FORUM Kraj Forum nr 161 , UB > SB >UOP 28.05.04, 20:22
                                                  Caly problem z SB,UB,ABW zniknie,kiedy wladzy odbierzemy wladze.
                                                  Tak jak nie pomyslano po amerykansku organizujac referendum w Szczecinie,tak
                                                  wlasnie wladza zostaje przy wladzy.
                                                  Minimalne podatki trzeba w kraju zastosowac i nie bedzie sie o co bic dazac do
                                                  wladzy.
                                              • leszek.sopot Gdynia? 25.05.04, 19:10
                                                Trzeba chyba odgadnąć o jakie miasto chodzi, wydaje mi się, że o Gdynię, ale
                                                dlaczego w ten sposób to opisano? Chciałoby się dowiedzieć więcej o co chodzi.
                                                Zgaduję, że chodzi o Gdynię po tym fragmencie:
                                                "Obok tego osiedla pyszni się przedwojenna część miasta, co to ją inż.
                                                Kwiatkowski i Wenda budowali: te kwadraty ulic!, ta lekkość myśli technicznej! -
                                                i komu to przeszkadzało?"
                                                Ten tekst "ładnie" kontrstuje z kryptoreklamowym tekstem opublikowanym w
                                                jubileuszowym wydaniu GW na 15-lecie z portretem prezydenta Gdyni.
                                                • rolotomasi Re: Gdynia ! 28.05.04, 20:40
                                                  Z zasady nie odpisuję tu na opinie o FORUM, tylko w pakiecie OPINIE O FORUM
                                                  PZDR.
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 162 >> "Lokomotywą" Tuwima do 31.05.04, 01:44
                                                    Siedzą w pociągu ważni Unici
                                                    Grubi, nadęci, lekko podpici
                                                    Wiozą do Polski ustaw czterdzieści
                                                    Każda w wagonie ledwo się mieści
                                                    Pierwsza zawiera setki koncesji
                                                    Pewną przyczynę rychłej recesji
                                                    Druga przynosi drogą benzynę
                                                    Kolejną naszych nieszczęść przyczynę
                                                    Trzecia wprowadza nowe podatki
                                                    Podnosi vaty, akcyzy, składki
                                                    By ~ludzie pracy~ pieniądze mieli
                                                    W kieszeniach swoich przedstawicieli
                                                    Czwarta rozwala polskie mleczarnie
                                                    Wszak 'smrodu i brudu to wylęgarnie'
                                                    Piąta morderców od kary zwalnia,
                                                    W więzieniach będzie miła sypialnia
                                                    Szósta pomnoży nam urzędników
                                                    W siódmej są wzory nowych pomników
                                                    W ósmej feminizm i parytety
                                                    Wybierz Cymbałów - byle kobiety
                                                    W dziewiątej nakaz indoktrynacji
                                                    Za hojną kasę z eurodotacji
                                                    Aktor, panienki i dziennikarze
                                                    Wyklepią wszystko, co im się każe.
                                                    Zaś szkolnej dziatwie
                                                    Przyniesie chlubę
                                                    Udział w błękitnym EuroJugend
                                                    Miłość do Unii w wierszu, w piosence
                                                    Wszystko co robisz, nawet w łazience
                                                    Robisz dla Unii. Pamiętaj o tym
                                                    Inaczej szybko wpadniesz w kłopoty
                                                    Nie skończysz studiów
                                                    Wylecisz z pracy
                                                    Eurogestapo zrobi cię w-cacy
                                                    W dziesiątej, i dalej
                                                    Czytać się nie chce
                                                    Można z Pociągu wyskoczyć jeszcze

                                                    za> Borek *.g.pppool.de foUnia '4.05.30
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 163 >>Słowacy w gościnie na Fo 04.06.04, 14:32
                                                    Dilema

                                                    Šoféruješ, si sám(a) v aute. Je noc a vonku je hrozná búrka.
                                                    Práve prechádzaš okolo autobusovej zastávky a vidíš tam stáť troch ľudí:

                                                    1. Starú pani, ktorá vyzerá veľmi choro, tak že jej do smrti chýba iba pár
                                                    minút.
                                                    2. Starého priateľa, ktorý ti raz zachránil život.
                                                    3. Perfektného muža/ženu, o ktorom(ej) si celý život sníval(a).

                                                    Koho by si zobral k sebe do auta, s tým že tam máš miesto iba pre jednu
                                                    osobu ?
                                                    Predtým ako budeš čítať ďalej, porozmýšlaj nad touto otázkou.







                                                    Je to morálno/etická dilema, ktorá bola raz použitá ako časť príjmacieho
                                                    pohovoru do zamestnania.

                                                    Môžeš so sebou zobrať starú pani, pretože zomiera, a preto by si ju mal
                                                    zachrániť ako prvú.
                                                    Alebo môžeš so sebou zobrať starého priateľa, pretože ti zachránil život a ty
                                                    mu to môžeš splatiť. Alebo sa ti už nikdy v živote nepodarí nájsť perfektného
                                                    milenca.

                                                    Kandidát, ktorý vyhral pohovor (z 200 uchádzačov) nemal problém s odpoveďou.

                                                    ČO POVEDAL ?

                                                    ....
                                                    ........
                                                    ...............
                                                    .................................

                                                    Jednoducho povedal: "Dal by som kľúče od svojho auta najlepšiemu priateľovi a
                                                    nechal by som ho odviezť chorú pani do nemocnice. Zostal by som na zastávke a
                                                    čakal by som na autobus so ženou svojich snov."

                                                    Niekedy naozaj získame viac ak sme schopní vzdať sa našich vytrvalých
                                                    myšlienkových obmedzení. Nikdy nezabúdaj pozerať sa na veci "ZVONKU".

                                                    Ale aj tak by mala byť správna odpoveď takáto: zraziť starú a oslobodiť ju od
                                                    utrpenia, pretiahnúť perfektnú ženu na zastávke a potom odfrčať so starým
                                                    kamošom na pivo. "

                                                    za> islescapture foRuda Śl '3.10
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 164 >> Nasi w Amgli 11.06.04, 01:31
                                                    Sukces na Zachodzie w kilku paradoksach:

                                                    1. Paradoks Kariery Kiblowej
                                                    Czasy dorabiania się fortun na Zachodzie przez mycie kibli dawno się skończyły.
                                                    Taka sytuacja trwała tylko przez parę lat i tylko dzięki wysocenienaturalnemu
                                                    przelicznikowi złotówki na waluty zachodnie podczas upadku ekonomicznego Komuny.
                                                    To było w czasach, kiedy inżynier w Polsce zarabiał $15 na miesiąc. Włączenie
                                                    do Unii paradoksalnie uczyni sytuacje kiblowych fortun nawet gorszą, gdyż
                                                    unormowanie stosunków politycznoprawnych utrudni pracę na czarno (bez płacenia
                                                    ubezpieczenia i podatków).

                                                    2. Paradoks Nauki Języka.
                                                    Aby nawet zacząć marzyć o zyciu lepszym niż parszywa wegetacja na najniższym
                                                    szczeblu, należy biegle znać język kraju docelowego PRZED wyjazdem. Uczenie
                                                    się obcego języka w Polsce jest dziś 100 razy prostsze, niż było to w latach
                                                    80-tych. Dziś można oglądać telewizje satelitarną i DVDs w każdym języku i z
                                                    napisami - dawniej kuło się słówka przez wysłuchiwanie starych płyt, az igła
                                                    wycięła dziury na wylot.

                                                    3. Paradoks Współżycia z Polakami na Wygnaniu
                                                    To prawda - wielu Polaków dorobiło się na Zachodzie i wielu pracuje w swoim
                                                    zawodzie, i są bardzo często o wiele lepsi niż konkurenci wykształceni na
                                                    Zachodzie. Aby dojść do tego etapu należy biegle(powtarzam) znać język i
                                                    unikać polskich gett, jak ognia. Paradoksalnie, polskie getta marzycieli
                                                    zwyrodnialców sa tutaj największą przeszkodą. Mi -dość dobremu informatykowi
                                                    znającemu biegle angielski- Polscy ~przyjaciele~ wmawiali, abym zapomniał o
                                                    informatyce i skoncentrował się na 'polskich' zawodach np. myciu garów.
                                                    Kiedy w po kilku tygodniach zacząłem pracować, jako informatyk - wtedy
                                                    doświadczyłem prawdziwej ~miłości ziomków~.
                                                    Z jednej strony zawiść Polaków nie
                                                    pozwala żyć za daleko od Polskiego getta, z drugiej pracodawca nie chce płacić
                                                    normalnej stawki, no bo słyszał, że Biedni Polacy pracują za 1/4, czyli trzeba
                                                    wywalać masę pieniędzy, aby żyć tak, jak zachodni konkurenci, ale z mniejsza
                                                    płacą, więc ciężko jest cokolwiek odłożyć.

                                                    4. Paradoks Współżycia z Tubylcami.
                                                    Wtedy zaczynają się przepychanki w pracy z Tubylcami - jak Polak, Biedny
                                                    i Głupi, to wtedy jest największym przyjacielem. Jak za daleko się posunie w
                                                    karierze, to staje się największym wrogiem. Jak to jest, że Polaczek dostał
                                                    awans i kierownicze stanowisko a naturalnie urodzony, potrzebujacy
                                                    Amerykanin/Anglik/Niemiec - nie dostał>> skandal. To, że Bidny Polak sam
                                                    zaprojektował najnowszy produkt, który wyciągnął firmę z tarapatów i finansuje
                                                    wszystkim płace, już się nie liczy. Kulminacyjnym punktem w mojej karierze był
                                                    dzień w którym (po druzgocącym sukcesie mojego projektu) firma postanowiła
                                                    gwałtownie rozwinąć działalność. Jeden problem - potrzeba większej ilości
                                                    kompetentnych programistów. Próby zatrudnienia wykwalifikowanych tubylców
                                                    kończą się niepowodzeniem, bo nikt na Zachodzie, tak na prawdę, nie uczy dzieci
                                                    matematyki. Nasz Wierny Polak (czyli Ja) w desperacji proponuje ściągniecie
                                                    paru kolegów z Polski. Tej obrazy już nasi Tubylcy akceptować nie
                                                    mogą. W nocy na ścianie firmy pojawia się napis – "Przytułek dla biednych
                                                    Polaczkow - musza tylko znać jezyk." Więc nasz "Polaczek" dopisuje -
                                                    "Szukaliśmy ludzi z mózgiem - z powodu klęski poddajemy się Polaczkom." Cała
                                                    firma milczy przez pół dnia, aż sam szef R&D osobiście wymazuje napis. Ambitne
                                                    plany rozwoju są skasowane.

                                                    5. Paradoks Konsultanta/Właściciela firmy
                                                    Jeśli robienie dla Tubylców, w zamian za połowę zarobku i obwinianie, szybko
                                                    się znudzą - trzeba otworzyć własną firmę. Tutaj zaczyna się forsa - najpierw
                                                    można zacząć oskubywać ex-pracodawców. Skoro nikt w firmie nie jest w stanie
                                                    pojąć, co Bidny Polak tam dłubał, aby to wszystko działało. Tubylcy próbują
                                                    udawać, ze pracują, a za pięć 12-a i tak należy dzwonić po Bidnego Polaka i
                                                    negocjować w wysoce niesprzyjających warunkach na zasadach arabskiego bazaru
                                                    ($4000 per day going once, going twice - sold to the screaming asshole on the
                                                    other end of the phone line). Forsa jest dobra, ale wizyty sa dość męczące -
                                                    trzeba słuchać skomlenia Tubylców, jak to Niedobry Polak wykorzystuje i
                                                    oskubuje biedne 'ofiary', które z jego powodu mogą niedługo znależć się na
                                                    ulicy wraz z biednymi dziećmi. Próby dyskutowania, że Ten Polak kiedyś naiwnie
                                                    chciał to wszystko robić normalnie, ale mu nie pozwolono, kończą się
                                                    niepowodzeniem. Wniosek - na zawsze zrezygnować z logiki we współdziałaniu z
                                                    ludźmi. Ale nic to - Czego 1 litr żytniej nie naprawi? :D

                                                    6. Paradoks Sukcesu Niepokornego Polaka
                                                    Sukces - forsa jest, droga bryka jest (nawet dwie), niezła dupa jest. Może
                                                    za niedługo będą nawet dzieci. W końcu jest czas na to, aby się rozejrzeć po
                                                    ciężkiej pracy. Tutaj zaczyna się odkrywanie Zachodu. Tutaj zaczyna się walka
                                                    z głupimi zachodnimi urzędnikami, gliniarzami, którym wydaje się że są władcami
                                                    życia i śmierci. Ach - te przyjemności kupowania pozwoleń na wejście do lasu,
                                                    bądź godziny policyjne na plażach. To Bidny Polak nie wiedział, że trzeba się
                                                    pytać w komitecie mieszkańców, jaki kolor firanek jest legalny??
                                                    Pies bez zezwolenia i chipu identyfikujacego? skandal! A kim to Bida polska
                                                    jest, że mu się nie podoba, że szkoły na Zachodzie uczą głównie teorii Marksa -
                                                    nikt inny się nigdy nie skarżył. Ach - zachodnia wolność. Nagle zaczyna sie
                                                    marzyć o byciu z innymi Niepokornymi Polakami, a polskie warcholstwo zaczyna
                                                    pachnieć jak najlepszy koniak. Pojawia się to głupie przekonanie, że
                                                    warcholscy Polacy być może są jedynymi, ostatnimi, prawdziwie wolnymi ludźmi
                                                    na świecie. Ale czy to warto się tak męczyć? Może lepiej stać się pokornym i
                                                    cieszyć się z dobrobytu? Tutaj odkrywa się sedno przekleństwa paradoksu numer
                                                    6 - Bycie niepokornym całkowicie neguje radość dojścia do punktu 6 – ale
                                                    gdyby bycie pokornym w ogóle było możliwe, nasz Bidny Polak nigdy nie doszedłby
                                                    do punktu 6.

                                                    Tutaj zrobię coś na prawdę bezczelnego - pożyczę wszystkim Polskim
                                                    Marzycielom spełnienia marzeń i zaznania w pełni wszystkich paradoksów Polaka
                                                    tułacza a zwłaszcza paradoksu numer 6. Niech Was trafi szlak, tak jak mnie
                                                    trafił - i do zobaczenia w warcholskiej Polsce, gdzie każdy chłop jest królem.

                                                    za>nick =dwamiecze2 '4.06.8 foUni
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 164 >> Nasi w Angli, epilog 11.06.04, 21:31
                                                    " Po punkcie 6 jest ciąg dalszy nick> gucio60
                                                    jak to było z tym przysłowiem: Pokorne ciele dwie krowy ssie ?!

                                                    • Prawda - Ale jednego bozia stworzyła krową... dwamiecze2
                                                    a drugiego Polakiem. :D

                                                    Dla większości ambitnych Polaków bycie pokornym cielakiem jest po prostu
                                                    niemożliwe. Na tym właśnie polega paradoks Polaka-Tułacza. Także na tym, że im
                                                    bardziej jest się upartym tym łatwiej do czegoś dojść od zera na obczyźnie, ale
                                                    także tym trudniej akceptować ich totalitarne głupoty.

                                                    Usa, do niedawna, były krajem w którym niepokorny Polak mógł się dobrze
                                                    zaaklimatyzować. Teraz już jest to dość trudne, gdyż połączone wysiłki Pruskich
                                                    i Żydowskich fanatyków -to jest następny paradoks Ameryki- zupełnie zniszczyły
                                                    Amerykę.USA, na przykład, skopiowały całkowicie pruski model publicznej edukacji
                                                    i pruską organizację wojska -głównie kadry oficerskiej- ale bez pruskiej dyscy-
                                                    pliny żołnierzy >> przepis na gorszą klęskę, niż cokolwiek Niemcy wymłodzili.

                                                    Mówiąc o Niemczech - to już jest zupełnie różny kraj, w którym żaden Polak
                                                    nawet nie powinien próbować się aklimatyzować. Niemieccy Klemensi,, rejestrują,
                                                    na przykład i płacą pełne ubezpieczenie, nawet za rowery. I numerują wszystko:
                                                    od piskląt do samolotu. Wszystko jest całkowicie podporządkowane władzy
                                                    centralnej - nawet kościoły. Każdy Niemiecki Bubek płaci między innymi podatki
                                                    kościelne państwu, które potem państwo ma oddawać kościołom. Każdy, normalny
                                                    człowiek, od razu wie, że celem takich schematów jest całkowite podporządkowanie
                                                    Kościoła władzy świeckiej, która kontroluje cały przepływ pieniędzy, ale tępawy
                                                    teutoński sługus nigdy tego się nie domyśli. Dzięki takim pomysłom, Niemcy
                                                    nigdy nie mieli i nie będą mieli prawdziwej opozycji: politycznej, religijnej,
                                                    moralnej, ani żadnej alternatywy dla dyktatury władzy centralnej. Oczywiście
                                                    oni będą w takim wypadku pieprzyć trzy po trzy, jak to bycie zdyscyplinowaną
                                                    mrówą jest o wiele bardziej efektywne niż bycie dzikim Polskim Rebeliantem."

                                                    Ale cóż - każdy człowiek musi kiedyś wybrać: czy lepiej być dobrze karmioną
                                                    świnką: w ZOO, bądź tuczarni, czy dzikim i wolnym wilkiem, ciągle ryzykującym a
                                                    czasami głodnym.
                                                    ---
                                                    Po latach tułaczki doszedłem do wniosku, że miejsce każdego Polaka jest w Polsce
                                                    Także uważam, że każdy Polak, który minie fazę zrównywania się z tubylcami -
                                                    dochodzi do tego wniosku. Skoro wielu ludzi dochodzi do tego punktu, po tym, jak
                                                    mają już dorosłe/półdorosłe dzieci w kraju tubylców - jest to dla nich za późno
                                                    i chcąc nie chcąc muszą tolerować, jak tamtejsze szkoły uczyniły z nich małych
                                                    komunistów bądź faszystów. To jest na prawdę ciężki problem, który męczy wielu
                                                    'dorobionych' Polaków w Usa, ale nie ośmielą się do tego przyznać. "

                                                    za>nick =dwamiecze2 '4.06.10/11 foUni
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 165 >Z pamiętnika znale /oślej 16.06.04, 02:02
                                                    1997.Żydzi Spowodowali Powódź we Wrocławiu

                                                    Jedną z ciekawszych kwestii w sprawie powodzi wrocławskiej w 1997 roku jest
                                                    wyjaśnienie przyczyn tej powodzi.
                                                    Otóż daje się zaobserwować powiększoną obecność syjamistycznych agentów
                                                    Mossadu we Wrocławiu w czerwcu 1997 roku . Czym ją wyjaśnić? Czym oni się we
                                                    Wrocławiu zajmowali?
                                                    Że syjamistyczne państwo Izrael mieści się na pustyni Negev nikogo na tym
                                                    Forum uczyć nie trzeba. Nasuwa się oczywiste pytanie. Skąd żydy mają wodę
                                                    na pustyni? Otóż w tajnych laboratoriach Mossadu odkryto nowy sposób przepełnia-
                                                    nia rzek. Przy pomocy czarnej kabalistycznej magii, której świat nie widział od
                                                    średniowiecza, żydy wynaleźli sposób kilkakrotengo powiększania ilości wody w
                                                    rzekach. W ten sposób nawodnili pustynię Negev wodą z rzeki Jordanu. W ten
                                                    sposób spowodowali powódź we Wrocławiu wodą z Odry.
                                                    Perfidia żydów nie ma granic. Zamiast używać czarną kabalistyczną magię dla
                                                    dobra ludzkości, jak zwykle używają ją wyłącznie dla zagłady niewinnych ludzi.
                                                    Bądź to pokój miłujący naród palestyński, bądź to Naród polski zamieszkujący
                                                    pokojowo od dziesiątek tysięcy lat nad Odrą i Nysą.

                                                    autor: IP*.nettel.cz , foAktu '4.06.16 g. 0:09
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 166 >Dyktando Ortografia! 19.06.04, 00:00
                                                    Pierzasta białorzytka na przemian ze sczerniałym niedźwiedziem wypłukiwała
                                                    ekstraeliksir z nibykwiatów. Siedzieli w rzędzie tui, w parku-ogrodzie w
                                                    Trzebieży i po raz n-ty sprawdzali probierz, raz w raz ciężko wzdychając.
                                                    Menzurka w probierzu była bowiem ponadosiemdziesięcioletnia, z czasów monarchii
                                                    austro-węgierskiej, i jej celuloidowe fragmenty trzeba by było jak najrychlej
                                                    wymienić. Jednakże gapiostwo ekswładcy niby-dżungli, które tłumaczyć by można
                                                    jego inwalidztwem, odebrało im resztki nadziei na nowe oprzyrządowanie. Ponadto
                                                    hoja, z której spuszczali pseudolikwor, zawczasu niepielęgnowana,
                                                    nieoczekiwanie stężała na półtwardo i nawet długodzioby kszyk nie wyżymał z
                                                    niej ani kropli. "Chodźmyż stąd z powrotem do naszej ostoi w jarmużu, bo choć
                                                    tam nie bursztynowy świerzop, lecz tylko drobnolistny lwipazur, toćby można
                                                    było stamtąd nie wychylać dzióbka po wsze czasy" - szepnęła
                                                    białorzytka. "Ubierzemy się na po domu. Ty włożysz swoje hąjdawery, bonżurkę i
                                                    szlafmycę, ja zrzucę spodnium i narzucę lizeskę. A potem: na naszym pachnącym
                                                    staroświecczyzną gramofonie puścimy slow-foksa, a ty, misiu, jak małpikról
                                                    zaczniesz podrygiwać". "Gdzieżby - mruknął kudłacz - przecież ten
                                                    postkubistyczny pseudouczony dorznąłby nas tępym nożem, nimbyś zrobiła tę
                                                    striptizową przebierankę". Westchnęli pospołu i jęli półprzytomnie doić
                                                    nibykwiaty.

                                                    za>foKultyra pryw.
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr167 >Wierchowe słowa z Poronina 21.06.04, 15:54
                                                    Ta nasa gwara tyz piykno...wasa godka piykno, hale nasa gwara piykniyjso,
                                                    hehe...

                                                    Siedzi baba przy piecu na stołku
                                                    Mo zopaske zgrzebnom na podołku
                                                    grulki skrobie i śpiywo godzinki
                                                    po jednyj grulce wruco do pócienki.

                                                    Pócienecka bielućko, drewniano,
                                                    w niej cyściutko wodecka źródlano,
                                                    co jom wcora przyniesło jej dziecko,
                                                    kie sie kryło za wierskiem słonecko.

                                                    Opłukała, na piec postawiyła,
                                                    zaś pod blachom scypki zaiskrzyła
                                                    i juz w piecu waterka sie jorzy
                                                    baba swoim śniodanecko warzy.

                                                    Uwarzyła, ocedzarkom cedzi
                                                    bo chłop głodny na kłodku juz siedzi,
                                                    i usuła do glinianej miski
                                                    wloła do niyj maślonecki z dziezki.

                                                    Na stolicy miske postawiyła
                                                    i drewniane łyzki połozyła:
                                                    dokolućka z rodzinkom se siedli
                                                    i cieplućkie grulki z miski jedli.

                                                    Na tym chlebie syćka my tu rośli
                                                    cy biedniejsi, cy tyz jedynica,
                                                    tym jodełkiem nikt haw nie pogardziył,
                                                    bo to naso góralsko pszenica.

                                                    "Wierchowe słowa" Autor: Zofia Graca z Poronina
                                                    za> Ciupazka, foZakopane '04.02.3
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr168 > Chrześcijańska prokreacja 21.06.04, 16:03
                                                    "Niemiecka para, która zjawiła się z prośbą o pomoc w klinice leczenia niepłod-
                                                    ności dowiedziała się po 8 latach małżeństwa, że ich bezdzietność wynika z ..
                                                    braku seksu.
                                                    Naukowcy z uniwersyteckiej kliniki w Lubek przyznali, że jeszcze nigdy nie
                                                    mieli do czynienia z podobnym przypadkiem.
                                                    Po serii testów okazało się, że zarówno kobieta jak i mężczyzna są całkowicie
                                                    płodni i nie powinni mieć jakichkolwiek problemów z posiadaniem dzieci.
                                                    Rzecznik kliniki opowiedział później: "Kiedy małżonkowie zostali zapytani -
                                                    jak często uprawiają seks, ze zdziwieniem zapytali zgodnie »co pan ma na myśli?"

                                                    Rzecznik dodał, że niewiedza małżonków, co do prokreacji wynikała z tego, że
                                                    oboje wzrastali w bardzo religijnych rodzinach i po prostu byli nieuświadomieni
                                                    pomimo 8-letniego stażu małżeńskiego.
                                                    Obecnie 30-letnia kobieta i jej 36-letni mąż biorą udział w terapii, która
                                                    jest dla nich swoistą nauka seksu." [portal Onet]

                                                    Alleluja - i do przodu! "

                                                    za> gość: lewa.noga[..]'4.06.21 foKra
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr169 > JanKrzysztof Kielus 24.06.04, 19:36
                                                    JanKrzysztof Kelus: BALLADA O SZOSIE E7

                                                    Czerwony Radom pamiętam siny
                                                    Jak zbite pałką ludzkie plecy
                                                    Szosę E7, na dworcach gliny
                                                    Jakieś pieniądze, jakieś adresy

                                                    Czerwiec nas zastał z dala od miasta
                                                    Jesienią Konrad już na nas czekał
                                                    Pierwsze pieniądze właśnie zebrano
                                                    Pojechaliśmy - ktoś musiał jechać.

                                                    Naprawę trzeba było coś zrobić
                                                    Naprawdę gliny były na dworcach
                                                    I stąd to całe nasze jeżdżenie
                                                    Szosą E7 - dziwny autostop

                                                    Czerwony Radom pamiętam siny
                                                    Jak zbite pałką ludzkie plecy
                                                    Szosę E7, na dworcach gliny
                                                    Jakieś pieniądze, jakieś adresy

                                                    Strach w ludzkich oczach, upokorzenie
                                                    W spotniałych palcach świstki wyroków
                                                    Pamięć odbitą na ścieżkach zdrowia
                                                    Listy z więzienia lekarz adwokat

                                                    Nadziei miałem bardzo niewiele
                                                    Że na coś przyda się to jeżdżenie
                                                    Mówiąc, po prostu, raczej myślałem
                                                    Że to się znowu skończy więzieniem

                                                    Sto kilometrów - to niedaleko
                                                    Można się było w końcu pocieszać
                                                    Logicznie biorąc mógł ktoś im spalić
                                                    Miejski komitet w miasteczku Cieszyn

                                                    Czerwony Radom pamiętam siny
                                                    Jak zbite pałką ludzkie plecy
                                                    Szosę E7, na dworcach gliny
                                                    Jakieś pieniądze jakieś adresy

                                                    Strach w ludzkich oczach, upokorzenie
                                                    W spotniałych palcach świstki wyroków
                                                    Pamięć odbitą na ścieżkach zdrowia
                                                    Listy z więzienia, lekarz, adwokat

                                                    Kuba jeździła zwykle w soboty
                                                    Wracała stamtąd, jakby z daleka
                                                    Pamiętam dobrze te jej powroty
                                                    Każdy z nas wolał jeździć, niż czekać

                                                    Ta moja żona jest taka drobna
                                                    Czasem jest całkiem trudno uwierzyć
                                                    Że przesiedziała w więzieniu dłużej
                                                    Niż ta wariatka Angela Davis

                                                    Szosa E7 - znajoma szosa
                                                    Jak na gitarze akord E7
                                                    Długie wieczory oczekiwania
                                                    Kuba wracała ze świeżym chlebem

                                                    To był jej taki prywatny pomysł
                                                    Kiedy myślała, że za nią idą
                                                    Stanęła w zwykłej kolejce w sklepie
                                                    Gdy wyszła z siatką tajniak już spłynął

                                                    Czerwony Radom pamiętam siny
                                                    Jak zbite pałką ludzkie plecy
                                                    Szosę E7, na dworcach gliny
                                                    Jakieś pieniądze, jakieś adresy

                                                    A tak naprawdę lubiłem tylko
                                                    Z tego Radomia po prostu wracać
                                                    Zmęczony z lewej profil kierowcy
                                                    Nocna E7 i wozów światła

                                                    W szumie silnika strzępy rozmowy
                                                    Wspólne patrzenie na szosy wstęgę
                                                    Ta romantyczna tania sceneria
                                                    Co z urzędnika robi włóczęgę

                                                    Na różnych szosach jadąc nocami
                                                    Wiem, że się Radom przypomni jeszcze
                                                    Gdy wycieraczki będą zmazywać
                                                    Półkola w kroplach rzadkiego deszczu

                                                    Czerwony Radom pamiętam siny
                                                    Jak zbite pałką ludzkie plecy
                                                    Szosę E7, na dworcach gliny
                                                    Jakieś pieniądze, jakieś adresy

                                                    Strach w ludzkich oczach, upokorzenie
                                                    W spotniałych palcach świstki wyroków
                                                    Pamięć odbitą na ścieżkach zdrowia
                                                    Listy z więzienia lekarz adwokat

                                                    Szum zagłuszaczki - to o Radomiu
                                                    Jak o procesach mówią już Brzeskich
                                                    Znowu jesteśmy z dala od miasta
                                                    Co też tam słychać u Romaszewskich

                                                    Kuba coś mówi, że nie rozumie
                                                    Przy mikrofonie ktoś ponoć zasłabł
                                                    To już naprawdę pięć lat minęło
                                                    Znowu jesteśmy z dala od miasta

                                                    I tylko nie wiem, czy będę umiał
                                                    Znowu pojechać szosą E-ileś
                                                    Gdy przyjdzie pora, i co odpowiem
                                                    Gdy ktoś mnie spyta: Gdzie wtedy byłeś?

                                                    za>gośćSOPOT foKra '4.06.24
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr170 >Z pamiętnika znale naoślej 25.06.04, 17:59
                                                    Zyciorys Ślązaka poczciwego

                                                    Gdzieś około Wigilli 1899 roku Hubertowi Wenglorzowi i jego żonie Franciszce,
                                                    z domu Przibylla, urodził się syn, któremu nadano imię Hans. Hans wyrastał w
                                                    zabrzańskiej dzielnicy Zaborze na porządnego karlusa. Bogobojny był, służył
                                                    za ministranta farorzowi Olschowskiemu i miał także talent do spiewania - nie
                                                    tylko w kościele. Nic więc dziwnego, że mając lat 12 zapisał się do polskiego -
                                                    jakże inaczej na Górnym Ślonsku- chóru Lutnia,o czym nie wiedziała, ani rodzina,
                                                    ani krewni. Grzeczny na codzień Hanys, potajemnie zapisał się do
                                                    Polskiej Organizacji Wojskowej oraz do Związku Zawodowego Polskiego. Kiedy wy-
                                                    buchła I wojna światowa, Hanys ktory nie chciał umierać za Kajzra i Vaterland,
                                                    załatwił sobie zaświadczenie lekarskie, że ma tuberkolozę - tak uniknął wciele-
                                                    nia do nienawistnego wojska. Nie przeszkadzało mu to oczywiście brać udział w
                                                    ćwiczeniach w zabrzańskim kole Sokoła i oczywiście tajnych zebraniach POWu.
                                                    Kiedy nastał czas Plebiscytu, Hanys aktywnie agitował za Polską, no i oczywiście
                                                    brał udział we wszystkich trzech Powstaniach Śląskich.
                                                    Niestety, Komisja Plebiscytowa przyznała Zabrze Niemcom, więc Hanys,który wraz
                                                    ze ślubną małżonką optował za Polską, przeniósł się do Siemianowic, na polską
                                                    stronę Górnego Śląska,.
                                                    Poczatkowo Hanys zachłystywał się odzyskaną Polską. Jego zapał prysnął jednak,
                                                    jak bańka mydlana, gdy podanie o przyjęcie do pracy w magistracie,która mu się
                                                    słusznie należała -w końcu wywalczył Polsce najbogatszą prowincję- zostało
                                                    odrzucone. Hanys nie chciał przyjąć do wiadomości, że jedynym powodem były
                                                    liczne błędy w mowie i piśmie -w końcu Hanys całe życie godoł, a nie mowił, lecz
                                                    z uporem zaczął twierdzić, że przybysze z Polski przyjmowali tylko swoich,olewa-
                                                    jąc Ślązaków. Hanys zamknął się w sobie i czekał na swoją szansę. Tej szansy
                                                    doczekał się we wrześniu 1939 roku, kiedy to zdumieni sąsiedzi stwierdzili, że
                                                    Hanys, potajemnie, ze strychu swojego domu, kieruje ogniem artylerii niemieckiej
                                                    , która bombardowała broniących się polskich obrońców szybu kopalni w Michałko-
                                                    wicach. Sam, 2 lata wcześniej wstapił do niemieckiego Freikorpsu. Nikogo więc
                                                    nie dziwiło, że Hanys kwiatami witał wkraczających żołnierzy niemieckich, a
                                                    wkrótce po ustanowieniu administracji niemieckiej na Śląsku otrzymał upragnioną
                                                    pracę w magistracie, w niemieckiej Kreisverwaltung, mianowicie - szczególnie po
                                                    tym jak zmienił swoje nazwisko: z Wenglorz, na Köhler. Mimochodem został w swoim
                                                    domu Blockwartem, który kapował wszystkich mówiących choćby jedno polskie słowo.
                                                    Szczególnie dumny był Hanys ze swojego syna Heinza, podoficera Wehrmachtu.
                                                    Minęły kolejne dwa lata i entuzjazm Hanysa do III Rzeszy zaczął słabnąć, zwłasz-
                                                    cza w obliczu komunikatów z frontu wschodniego, a jeszcze bardziej po wizycie
                                                    Gestapo, które oznajmiło zdumionemu Hanysowi, że jego syn zdezerterowal we
                                                    Włoszech i znajduje się teraz w polskim korpusie Andersa. I znów zamknął się
                                                    Hanys w sobie i swoim domu, a zdumionym jego metamorfozą sąsiadom, dawał do
                                                    zrozumienia, że działa aktywnie w polskim ruchu oporu. Nic dziwnego, że gdy w
                                                    styczniu 1945 roku Armia Czerwona wkraczała do Siemianowic, nasz Hanys znajdo-
                                                    wał się wśród tych, którzy z białoczerwoną opaska na rękawie i flagą w oknie,
                                                    witał żołnierzy radzieckich. Oczywiście nasz Hanys znowu był gorliwym patriotą
                                                    polskim, i jako były Powstaniec Śląski stał się aktywnym członkiem ZBOWiDu. Ta
                                                    radosna polskość trwała kilkanaście lat, do momentu kiedy syn Henryk, wcześniej-
                                                    szy Heinz,(po kampanii wojennej, pracownik Metalexportu w Katowicach) nie
                                                    powrócił z podróży na Zachód i osiadł w Niemczech. Kolorowe widokówki, entu-
                                                    zjastyczne listy, a zwłaszcza paczki z Reichu, otworzyły oczy Hanysowi: że całe
                                                    życie czuł się Niemcem, pielęgnującym w domu germańskie tradycje.
                                                    Korzystając z zaproszenia od syna na chrzciny wnuka, Hanys wyjechał na odwiedzi-
                                                    ny do Niemiec, z których oczywiście już do Polski nie wrócił. Sowita niemiecka
                                                    renta pozwalała wygodnie żyć. Ale Hanys nie zapomniał udzielać się politycznie-
                                                    będąc aktywnym członkiem związku przesiedleńców Landsmanschaft der Oberschlesier
                                                    , gdzie na każdej akademii barbórkowej, ze łzami w oczach opowiadał, jak to w
                                                    styczniu 45 roku, rankiem, Polacy obudzili go łomotem kolb w drzwi i pognali w
                                                    zimowy krajobraz, w stronę Niemiec. Historię tę opowiadał kilka lat, do momentu,
                                                    kiedy jeden z uczestników zadał mu bezczelne pytanie: Jak to było z tym wygna-
                                                    niem, skoro do Niemiec przyjechał dopiero pod koniec lat sześćdziesiątych?
                                                    Oburzony Hanys zerwał oczywiście wszelkie kontakty z tymi niedowiarkami.
                                                    Kilkanaście lat później pewien katowicki znajomy Hanysa przypadkiem znalazł się
                                                    w polskim kościele w Dortmundzie, gdzie akurat odbywała się msza z udziałem
                                                    Radia Maryja i ku swemu ogromnemu zdziwieniu zobaczył, jak o.Rydzyka, w imieniu
                                                    Koła Przyjaciół Radia, wita i przemawia, przewodniczacy =nasz Hanys Wenglorz.
                                                    Przemówienie, rzecz jasna, pełne było miłości do naszej ukochanej Ojczyzny itp.
                                                    Dodać trzeba, że kiedy Hanys umierał, nad jego grobem zagrano oczywiście "Boże
                                                    coś Polskę".

                                                    PS Jeżeli ktoś odkrył podobieństwo do życiorysów wielu Ślązakow, to dobrze -
                                                    podobieństwo nie jest przypadkowe!!

                                                    za>murcek '4.06.25 (i KaKa)
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr171 >Mistrzostwa w komentowaniu 27.06.04, 15:58
                                                    [ Mistrzostwa w komentowaniu piłki nożnej ]

                                                    Komentarz Szpaka z Meczu Gwiazd gość sir_fred 23.06.

                                                    Owczinnik wykopem do Wiery, Wiera przegrywa przez obrońców i piłka trafia do
                                                    Romendala. Romendal pędzi lewą stroną i podaje do Runiego. Runi do Sziry,
                                                    Szira do Ha... Hra... Har... Hargriusa. Piłkę przejmuje Puziol, ale zabiera
                                                    mu ją Runi, podaje do Heskiego i gooool!!!! O, nie ma gola. Trafił w boczną
                                                    siatkę. Kariak wyprowadza piłkę, teraz ma ją Wincente, Wincente, ciągle Wincente
                                                    i proszę państwa, koniec meczu! Można powiedzieć, że sprawiedliwości stało się
                                                    zadość, wynik remisowy - dwa zero jest może niezasłużony, ale nikogo nie
                                                    krzywdzi, bo przecież w piłkę gra się nie tylko po to, żeby wygrać, ale przede
                                                    wszystkim, żeby zwyciężyć. Ze stadionu Wembley żegna państwa Dariusz
                                                    Szpakiewski :)

                                                    Gość: skibol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                                                    Bartez głębokim wykopem uruchamia napastnika gości występującego w swych
                                                    białoniebieskoczerwonych barwach. Koniec meczu. Dobranoc państwu, ale chyba
                                                    jeszcze nie pora na sen, bo jest dopiero trzecia po południu, ale i tak na
                                                    ulicach Barcelony całą noc będzie trwała radosna sjesta, a może nawet
                                                    przeciągnie
                                                    się do późna w nocy.

                                                    Komentarz Szpaka z Meczu Gwiazd Gość: szira .neoplus.adsl.tpnet.pl
                                                    : Zapraszamy na do oglądania ccudwnego spektaklu, meczu marzeń galaktycznego
                                                    spotkania stratosferycznych cudownych dzieci magików futbolu. zaczęło się.
                                                    akcja lewą stroną, Runi, Runi, Wiera, Szira, Runi, Zizu, Runi yyyyyyyy, to nie
                                                    Runi tylko Wiera, ale teraz Runi, aut. Wyrzut piłki Szira, Runi, Ołen podanie
                                                    Zizu, Puziol, atmosfera na stadionie, wybicie piłki. I jedni i drudzy
                                                    przystąpili do tego spotkania maksymalnie skoncentowani. O goooooool. O to czym
                                                    się kończy brak koncentracji na początku spotkania. Wznowienie gry od środka,
                                                    podanie, przechwyt Runi do Puziola, a nie to był Larson do do Figo, Figo, Figo,
                                                    Puziol Puziol znowu przy piłce Bekam. Ogromny potencjał możliwości tego piłkarza
                                                    nie ujawnił się jeszcze dziś. Kiedy pytałem angieleskich korespondentów o
                                                    przyczyny jego słabszej,. Ale przerwijmy na chwilę, bo oto akcja: prawą stoną
                                                    pędzi Puziol, Puziol, Zizu Figo Runi - wspaniała uczta dla wytrawnych znawców
                                                    futbolu.

                                                    gość: superdziadzia
                                                    "wspaniały spektakl zgotowali nam podopieczni Svena Jorana Eriksona".
                                                    Wprawdzie dzisiaj przegrali ale czy na pewno?
                                                    Wspaniałe podanie Zizu , tylko trochę za długie ileż on widzi".

                                                    • gość:dziewczyna_mickiewicza
                                                    a teraz pierwszej zmiany w tym spotkaniu na szczycie dokona Niejaki Saez... na
                                                    boisko wchodzi... ale nie, jeszcze nie wchodzi, wejdzie za chwile, gdy swój
                                                    pokaz majestrii panowania nad piłką zakończy Gat - tuso. teraz wspaniały wślizg
                                                    Winsente. Gat-tuso zwija się z bólu na murawie, ale to nic, nic nie było,
                                                    pokazuje sędzia, gramy dalej... pamiętam, jak w 76 roku, ale nie, przerwijmy te
                                                    rozważania, bo oto przy piłce Runi, Runi przeciska się przez zagęszczenie
                                                    obrońców, nagle staje - jakby zastanawia się, szuka Bekama, i jest, znajduje
                                                    go, jednak decyduje się na strzał.. proszę państwa, co za atomowe uderzenie
                                                    tego genialnego, niespełna 17..ee.. 18? niespełna 19 letniego zawodnika...
                                                    strzela i... gooool.. !!!!! stadion szaleje!!! co za bramka!!! widzimy teraz
                                                    zbliżenie na jej zdobywcę: Skols może być z siebie dumny. Cóż to było za
                                                    uderzenie! jednak zastanawiam się, co by w tym miejscu zrobił Zizu... ale le
                                                    ble!! i fala!! meksykańska aaa

                                                    gość: szira
                                                    po tej akcji było tak:
                                                    stending owejszyn na całym stadionie, tylko w sektorach zajmowanych przez
                                                    holendreskich tifozich kibiców składra azura panuje przygnębienie. Losy meczu
                                                    zależą teraz od tego, czy jedni, czy drudzy strzelą bramkę. Jeśli i jedni i
                                                    drudzy już nie strzelą bramki to wynik spotkania już do końca meczu nie
                                                    ulegnie zmianie. Atmosfera na stadionie. Wczujmy się w nią i posłuchajmy
                                                    przez chwilę, jak holenderscy kibice śpiewają pomarańczową rapsodię. Olala Ole
                                                    le ble!!

                                                    gość:krzycho
                                                    w młodości Zidane miał problemy z głową /słabo główkował/

                                                    mecz Francja Grecja Gość: Fan BASAŁAJA: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

                                                    "Francuzi starają się WYPCHAĆ Greków ze swojej połowy"
                                                    "Grecy ŚWIETNIE wzięli to sobie do serca"
                                                    a "Francuzi nie UMIĄ"

                                                    Gość: mal
                                                    Kan-nawaro odbiera piłkę Runiejemu...ciągle Kanawarro...podanie do
                                                    Zizu..Zizedin Zidan...śliczne podanie do Manicze..Manicz...przydałoby się
                                                    trochę szybciej. .Manisz...ten do Luisa Figi...to już Larsen.. gąszcz nóg. .ale
                                                    wciąż przy piłce Hendrik..chyba powinien oddać do Olici.. albo do Roberto
                                                    Kowacza, ..a tak, przejmują piłkę obrońcy, a konkretnie, nie kto inny jak
                                                    Rikardo Kalwario...oddaje do Ałdonina....Ałdonow do niezwykle szybkiego
                                                    Romendala.. i wreszcie gwizdek sędziego Coliniego.

                                                    Gość: superdziadzia

                                                    "cieszą się Portugalczycy cieszy się cała Portugalia i my się cieszymy dzieląc
                                                    się bólem z Anglikami" to był hit !

                                                    Gość: Tarus .wroclaw.dialog.net.pl
                                                    Serensen wykopuje piłkę wysoko w powietrze, by zyskać kilka cennych sekund. Tre-
                                                    nował te wykopy z graczami rugby.Piłkę przejmuje Wieira -brutal kochający dzieci

                                                    Gość: grzegorz s 81.186.232.
                                                    - nogi są ciężkie jak z waty a w powietrzu brakuje już płuc..
                                                    - numerki widać tylko przy zbliżeniach zawodników
                                                    -
                                                    gość:Aman
                                                    Dzisiejszy mecz poprowadzi Tiere Hełge. No trzeba przyznać że sędzia Hałge jest
                                                    debiutantem to znaczy już nie jest, bo był w pierwszym meczu! Ale to nie ważne.
                                                    bo niemieccy pomocnicy grają tak dobrze jak jeszcze niedawno Efenberger! Ale to
                                                    nie ważne bo Rud Woler pobiegł wzdłuż linii, jakby chciał wejść na boisko, jakie
                                                    to ciężkie życie tych byłych trenerów, to znaczy byłych piłkarzy, co są renerami
                                                    Jeszcze 3 minuty tego spotkania i będzie koniec meczu, bo sędzia pokazał, że
                                                    dolicza 4 minuty!

                                                    Gość: putek .multicon.pl / *.MultiCon.PL

                                                    Szwajnsztajger przypomina Effenbergera

                                                    Gość: Rur .connector.net.pl

                                                    Ładne zgranie do Zinedana
                                                    Piłkarz polewa sobie wodę głową .

                                                    Gość: savio .comarch.pl

                                                    Wachołszek (poprawnie, ale grali też: Wachuszek, Wochałszek)

                                                    gość: aputz
                                                    Był też i Wałchoszek...

                                                    z ostatniej chwili Gość: wincenty 172.28.252.*

                                                    ależ się uzupełniają!
                                                    jak ołen zostaje to wessl wraca
                                                    a jak wessl wraca to ołen zostaje

                                                    Gość: kubaa10
                                                    "Włosi bardzo urozmaicenie atakują w ataku pozycyjnym"
                                                    "Faul na Zindanie"

                                                    gość arkadiusz42 25.06.
                                                    Sędzia widział ten faul, ale jego gwizdek milczał, jak zaklęty

                                                    Portugalia - Anglia Gość: czwórka .chello.pl

                                                    „Tym walorem bardziej potrafią podeprzeć się Portugalczycy.”

                                                    " Zawisnął w powietrzu Campbell, wykorzystał to, nie dał się wyprzedzić przez
                                                    brońcę "

                                                    „Owen!!! Ależ dzisiaj jest naprawdę w wielkim uderzeniu!”

                                                    „Gerrard dziś szczególnie umotywowany, marzą mu się losy przejścia do Chelsea.”

                                                    „Nunio Gomesz wewnętrzną częścią próbował szukać strzału w długi róg.”

                                                    „I jedni i drudzy bez zmian - jedyne co zmienili to kostiumy.”
                                                    [ przed rozpoczęciem drugiej połowy ]

                                                    „Jak groźnym potrafi być zawodnikiem z jednego momentu na drugi.”
                                                    [ o Luisie Figo]

                                                    „Odżyli angielscy kibice.”
                                                    [po strzeleniu gola przez Portugalczyków ]

                                                    „Brawa od stojącej portugalskiej publiczności.”

                                                    „Od faulu zaczną Anglicy.”
                                                    [ o rzucie wolnym ]

                                                    „Teraz grają to, co potrafią najbardziej.”

                                                    „Portugalia od momentu wyrównania naprawdę urosła’”

                                                    „Campbell w ostatniej chwili ratuje, i słusznie!”

                                                    „To jest deprymujące i budujące.”

                                                    Gość: ja .zgora.dialog.net.pl

                                                    "Mostowoj z dziesiątką, Gusjev z włosiemkom"
                                                    [ skład reprezentacji Rosji ]

                                                    "Był kontakt między zawodnikiem a piłkarzem"

                                                    "Francuscy kibice śpiewają " allez les bleus’ " [podczas gdy angielscy fani
                                                    krzyczeli " England, England " ]

                                                    "Bramkarz podobno musi być trochę wariatem i ten warunek spełnia Joerg Stiel"

                                                    "Hiszpanie czują się tutaj jak w domu, ponad
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr171 >Mistrzostwa w komentow c2 27.06.04, 16:10
                                                    Portugalia - Anglia Gość: czwórka .chello.pl
                                                    „Tym walorem bardziej potrafią podeprzeć się Portugalczycy.”

                                                    „Zawisnął w powietrzu Campbell, wykorzystał to, nie dał się wyprzedzić przez
                                                    obrońcę.”

                                                    „Owen!!! Ależ dzisiaj jest naprawdę w wielkim uderzeniu!”

                                                    „Gerrard dziś szczególnie umotywowany, marzą mu się losy przejścia do Chelsea.”

                                                    „Nuno Gomes wewnętrzną częścią próbował szukać strzału w długi róg.”

                                                    „I jedni i drudzy bez zmian, jedyne co zmienili to kostiumy.”
                                                    przed rozpoczęciem drugiej połowy

                                                    „Jak groźnym potrafi być zawodnikiem z jednego momentu na drugi.”
                                                    o Luisie Figo

                                                    „Odżyli angielscy kibice.”
                                                    po strzeleniu gola przez Portugalczyków

                                                    „Brawa od stojącej portugalskiej publiczności.”

                                                    „Od faulu zaczną Anglicy.”
                                                    o rzucie wolnym

                                                    „Teraz grają to, co potrafią najbardziej”

                                                    „Portugalia od momentu wyrównania naprawdę urosła ”

                                                    „Campbell w ostatniej chwili ratuje, i słusznie!”

                                                    „To jest deprymujące i budujące.”

                                                    Gość: ja .zgora.dialog.net.pl

                                                    "Mostowoj z dziesiątką, Gusjev z włosiemkom"
                                                    [ skład reprezentacji Rosji ]

                                                    "Był kontakt między zawodnikiem a piłkarzem"

                                                    "Francuscy kibice śpiewają " allez les bleus " [ podczas gdy angielscy fani
                                                    krzyczeli " England, England" ]

                                                    "Bramkarz podobno musi być trochę wariatem i ten warunek spełnia Joerg Stiel"

                                                    "Hiszpanie czują się tutaj jak w domu, ponad 15 [słownie: piętnaście]
                                                    hiszpańskich kibiców na stadionie..."

                                                    "Strzał niecelny, a do tego nie w światło bramki"

                                                    "Marchena poznał świetnie hiszpańskie boiska, grał w Benfice ”
                                                    [Benfica Lizbona - Portugalia]

                                                    "A co ten chłopak miał zrobić. Podciągnął, walnął, no i jest"
                                                    /Trener Jacek Gmoch/
                                                    "W naszym zawodzie trener musi trawić żelazne łyżki w żołądku"
                                                    /Trener Jacek Gmoch/

                                                    "Hiszpanie antycypują posunięcia przeciwnika"

                                                    "Te morale zostają podwyższone, co widać po reprezentacji Grecji"

                                                    "trener dał piłkarzom ’przysłowiowy kwadrans’..." [Przy zmianie w 60 minucie
                                                    meczu odkrył nowe przysłowie ludowe ]

                                                    "Przed przyjazdem każdy z piłkarzy dostał kasety DVD"

                                                    "Widać było że zawodnik celował wewnętrzną stroną stopy w róg bramki"

                                                    Bociana dziobał szpak Gość: skibol .neoplus.adsl.tpnet.pl

                                                    A to było tak:
                                                    Bociana dziobał szpak
                                                    I potem była zmiana:
                                                    szpak dziobał bociana
                                                    były aż dwie zmiany.

                                                    Ile razy szpak był dziobany?
                                                    za> foSPORT> Piłka Nożna '4.06.23-26
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr172 > 10 Przykazań Wymiaru Spr 07.07.04, 16:13
                                                    10 PRZYKAZAŃ ORGANÓW SPRAWIEDLIWOŚCI
                                                    dla adeptów sztuki prawniczej.

                                                    1. TY jesteś panem i bogiem na sali sądowej, TY ustalasz prawa. Oceniaj i
                                                    wyceniaj motłoch według swego uznania i zapotrzebowania, albowiem nie ma
                                                    możliwości podważenia TWOICH błędnych, czy sugestywnych decyzji i nawet
                                                    najgłupszych pomysłów.

                                                    2. Pamiętaj, abyś nigdy nie podważał, umarzał, zmieniał żadnych wcześniej
                                                    wydanych decyzji, wyroków i postanowień, przez inne organy sprawiedliwości,
                                                    nawet te najbardziej kretyńskie, albowiem, może to wiązać się z wzajemnymi
                                                    stratami materialnymi, jako i opinią. Pamiętaj, że możesz sam znaleźć się w
                                                    podobnej sytuacji.

                                                    3. Czcij wzajemną wspólnotę, wzajemne zależności wszelkich organów
                                                    sprawiedliwości, wychwalaj wzajemne działania decyzyjne. Świętuj tylko we
                                                    własnym towarzystwie adoracji. Uważaj, aby żadne opinie i perwersyjne
                                                    zachowania organów nie przedostały się do opinii społecznej, zwłaszcza
                                                    dziennikarskiej. Wspólnota bowiem, nie dopuszcza żadnych odstępstw od kliki.

                                                    4. Dbaj o interesy wspólnoty, jako o swoje własne. Zabieraj biednym, oni
                                                    niczego nie potrzebują, dawaj bogatym, ponieważ nie potrafią żyć bez luksusów.
                                                    Starannie skrywaj wspólne matactwa, a szczególnie uważaj na tych, którzy mogą
                                                    opublikować i ośmieszyć organy, a będziesz miał możliwości awansu.

                                                    5. Niszcz i uciskaj każdego wyznającego odmienne od TWOICH opinie: dowolnym
                                                    przekrętem prawnym, i dowolnym sposobem. Takiego, gdy tylko spróbuje powoływać
                                                    się na prawo, a nie będzie chciał poddać się osądowi i wymyślnej karze, poddaj
                                                    badaniom psychiatrycznym. Tam już wiedzą, co z nim zrobić.

                                                    6. Przyklaskuj głośno i spontanicznie, wychwalaj wszelkie wzajemne działania
                                                    organów wspólnoty, nawet jeśli są jawnie niesprawiedliwe i krzywdzące innych,
                                                    bo TY i tak będziesz miał z tego pożytek.

                                                    7. Karaj śmiało i bezzasadnie wszystkich niezależnych, chłopów i roboli od
                                                    czarnej roboty. Mają byś posłuszni i zależni od TWOJEJ woli i samopoczucia,
                                                    a w szczególności wtedy, gdy odważą się mówić, odwoływać i pisać coś złego na
                                                    TWOJĄ instytucję lub kolegów po fachu.

                                                    8. Cel uświęca środki, tak więc, każda prawda jest rzeczą względną, a TWOJA
                                                    decyzja, czy interpretacja ma służyć wyłącznie organom sprawiedliwości i
                                                    innym społecznościom żywotnie z nimi powiązanymi.

                                                    9. Żadnym sposobem nie próbuj odejść od wspólnoty, zdradzić komukolwiek jej
                                                    sekretów, ponieważ zostaniesz wtedy zniszczony i pozbawiony możliwości
                                                    jakiegokolwiek działania. Pamiętaj, że siła leży we wzajemnej zależności i
                                                    wspólnym jednomyślnym działaniu zespolonych organów.

                                                    10. Wszystko to czyń w imię utrzymania trwałej wzajemnej zależności,
                                                    majętności majętnych, biedy biednych, ukrycia afer sfer rządzących i wpływowych
                                                    prominentów, a będziesz doceniony i łaskawie nagrodzony w stosownym czasie.

                                                    Na koniec: pomódl się, żeby te tajemne przykazania, jak i wszystkie matactwa
                                                    organów sprawiedliwości nigdy nie ujrzały światła dziennego, i jako Ściśle Tajne
                                                    materiały wiekami przeleżały w Czarnej Teczce".

                                                    Wspólnoto nasza,
                                                    Wielki Organie Sprawiedliwości,
                                                    ktoraś jest wszechobecna,
                                                    Święć się w Państwie bezprawia,
                                                    Ty Przyjdź - daj prawa bogatym,
                                                    Ty Bądź - dla rządzących,
                                                    Twoje Tak - jako w przykazaniach,
                                                    tako i w rządzeniu NASZYM powszednim, daj NAM dzisiaj moc matactw.
                                                    I odpuść nam NASZE przekręty,
                                                    Jako i MY odpuszczamy sobie, a karamy niepokornych,
                                                    I nie sądź NAS, bądź z NAMI, NAS zbaw od wszelkich mediów,
                                                    Bo wierne są sobie organy sprawiedliwości,
                                                    zespolone we wzajemnej wspólnocie, na wieki wieków - Manus manut lovat.

                                                    za>Informator *.igateway.net / *.igateway.net foKra '4.07.7
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 173 > KaszebsciGbur i mercedes 08.07.04, 22:44
                                                    *wic* na gift

                                                    Pewien gbur (gospodarz) z Kaszub chciał sobie kupić Mercedes C180 D. Strasznie
                                                    zdenerwowało go to, że za każdą drobnostkę trzeba ekstra dopłacać.
                                                    Zacisnął zęby i kupił wymarzony samochód.

                                                    Wkrótce potem, sprzedawca samochodów kupił sobie w pobliżu gospodarstwa gbura
                                                    wiejski domek, na lato. Pożyczył narzędzia rolnicze i zdecydował dokupić
                                                    żwierzątka, na początek- krowę. Najlepszym hodowcą krów w okolicy był nasz
                                                    gbur. Sprzedawca samochodów kupił więc od niego krowę. Jakież było jego
                                                    zdziwienie, gdy otrzymał rachunek, dwukrotnie większy, niż umówiono:

                                                    Rachunek:
                                                    Krowa sztuk 1 - wykonanie standardowe, cena podstawowa 4.800 €
                                                    Model dwukolorowy, czarno-biały, dopłata 300 €
                                                    Pokrycie - skóra bydlęca, dopłata 200 €
                                                    Pojemnik na mleko z klimatyzacją, na warunki letnie i zimowe, dopłata 100 €
                                                    4 zawory na mleko a'25 €, razem 100 €
                                                    2 Urządzenia do kłucia z naturalnego rogu 70 €
                                                    Półautomatyczny oganiacz much, lewo- i prawoburtowy 60 €
                                                    BIO-SYSTEM do nawożenia zadnego 120 €
                                                    Układ hamulcowy, dwustpniowy -na przednie i tylne kopyta 800 €
                                                    Instalacja do wielotonowej sygnalizacji dźwiękowej 270 €
                                                    Halogenowe detektory drogi z osłonami 300 €
                                                    Opcjonalne, do-paszczowe zasilanie różnymi rodzajami paliw 2.500 €
                                                    RAZEM: Krowa z wyposażeniem 9.620 €
                                                    Uwaga:
                                                    Cena nie obejmuje kosztów dostawy oraz łańcucha .
                                                    szczęść Boże !
                                                    -*_*-*_*-*_*-

                                                    Każdy ma według potrzeb, co kto chce: merca, mećkę, mędrka, mamonę, mittelEuropę
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 174 >> Z pamiętnika heteryka 14.07.04, 21:44
                                                    Z pamiętnika heteryka.

                                                    jest 14.40, środa. Nie lubię środy - ani to początek tygodnia, ani koniec.
                                                    Taki środek, nic nie rokujący. Nie lubię środków. Żadnych środków. Nawet
                                                    antykoncepcyjnych. Co prawda, miałem koncepcję, by rozpocząć nowy wątek, ale
                                                    czy to koncepcja słuszna? Jestem heterykiem, a niektórzy mi mówią, że także
                                                    heretykiem. Głoszę herezje heteryczne. W kościele mnie nie lubią, bo każdy na
                                                    mnie się gapi, kiedy gubię się w celebracji machania palcyma i ręcami,
                                                    mylę się kiedy klęczeć, kiedy stać. Mówią, że praktyka czyni mistrza, ale ja
                                                    nie mam czasu na praktykę, poza tym w życiu doczesnym kosciół nie pomaga,
                                                    więc porozmawiam sobie z Szefem Najwyższym, kiedy nadejdzie ten czas. I tak
                                                    właśnie niektórzy traktują moje obycie - heretyk. Do tego heteryk. Mam problem -
                                                    wszyscy w mojej rodzinie sa heterykami. Na szczęście nie są heretykami. Mój
                                                    syn też jest heterykiem - jest mały i zaczepia w większości ładne kobitki.
                                                    Ale widzę, że ilość uwagi poświęcana dla homo w mediach i na forum, stawia mnie
                                                    heteryka w mniejszości. Dlaczego, nikomu nie chce się pisać o heterykach? Stąd
                                                    właśnie moja koncepcja wzięta z braku antykoncepcji na rozpoczecie wątku o
                                                    zwierzeniach heteryków: jak trudno nam odnaleźć się w szarej rzeczywistosci
                                                    naszych herezji. Może my, heterycy, mamy problemy: prawne, społeczne, seksualne,
                                                    z których nawet nie zdawaliśmy sobie sprawy!! Może czas głębiej przemyśleć nasze
                                                    szare, heteryczne życie i zauważyć, że jego szarość wynika najprawdopodobniej z
                                                    tego, że coś lub ktoś stoi nam na drodze naszego pełnego szczęścia!

                                                    za>warzaw_bike_killerz foWawa '4.07.14
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 1745>>Z nocnego pamiętnika K. 25.08.04, 21:29
                                                    ***Długie nocne Kwaśniaka rozmowy***
                                                    Nasi romantyczni wieszcze przewidzieli wszystko. Słowacki pisał o słowiańskim
                                                    papieżu na 150 lat przed wyborem Karola Wojtyły. Z kolei na naszych oczach
                                                    rozgrywają się wydarzenia żywcem wyjęte z Mickiewicza. Mini ster Wiesław
                                                    Kaczmarek ujawnił, że los największej polskiej firmy „Orlen” został
                                                    rozstrzygnięty podczas nocnego spotkania przezydemta Kwaśniawskiego, premiera
                                                    Mylera i dra Jana Kulczyka. Leszek Myler powiedział natychmiast coś o zwidach i
                                                    omamach, a to nasuwa przypuszczenie, że czytał, albo słyszał gdzieś o
                                                    wywoływaniu duchów z „Dziadów” albo nawiązuje do motta „Romantyczności”:
                                                    „Widzę... Gdzie? Przed oczyma duszy”.
                                                    Nowa afera wybucha w momencie kiedy już stolicznej prokuraturze ~udało się~ w
                                                    pocie czoła ustalić, że nie było żadnej Grupy Trzymającej Waadzę, oraz że Rywin
                                                    jest w gruncie rzeczy pospolitym wariatem. Aż tu nagle! zjawia się ten rudy
                                                    Kaczmarek niczym duch. Aż chciałoby się zawołać: „Nie chciałeś ministerialnego
                                                    jadła, ni napoju - zostawże nas w spokoju.. a kysz!”. Ale nie, on nie zostawia,
                                                    i ciągle nowe rewelacje ujawnia, wywołując zgrozę na salonach, jak nie
                                                    przymierzając pani Rollinson na balu u senatora.
                                                    Z miejsca wszystkie opozycyjne posły: Giertych, Kaczyński a nawet wierny Lepper
                                                    rzuciły się na Mylera i Kwaśniawskiego żądając powołania nowej komisji śledczej.
                                                    „Ach sowy, puchacze, kruki - szarpajcie ciało na sztuki, niechaj nagie świecą
                                                    kości” - woła przezydemt, wydając dementi.
                                                    Ale co tam dementi: „sowy, puchacze, kruki” są głodne. Giertych już woła, że
                                                    lepiej usunąć ze stanowiska prezydenta, tak jak to zrobili Litwini, niż pozwalać
                                                    , żeby rządził nami złodziej. A wszystko przez tego Mickiewicza, który cięgiem
                                                    ino o tej Litwie: „Litwo, Ojczyzno moja...”, „Skąd Litwini wracali?” itd.
                                                    Najgorzej, że skoro dobierają się do Olka, to i Jolka nie pozostanie bez
                                                    uszczerbku na cnocie. Jeszcze gotowa przerżnąć wybory i już całkiem będzie jak
                                                    u Mickiewicza: „zostanie po nim (prezydenckim fotelu?) krótki płacz kobiecy i
                                                    długie nocne rodaków (z Kulczykiem) rozmowy”.
                                                    No, ale o czymże rozmawiać z Kulczykiem? Jeśli się przerżnie wybory to z
                                                    prywatyzacji Orlenu wyjdą nici, a jakiś nowy prokurator gieneralny wyciągnie
                                                    świętokradczą rękę na majestat przezydemta. U nas, w Polszcze, wszystko możliwe.
                                                    Wczorajsze autorytety, mocarze, owi męszczyźni-co-tak-pięknie-kończą, nagle
                                                    popadają w niełaskę, że niedługo psi po nich nie zawyją.
                                                    Wiadomo: „Ręce za lud walczące, sam lud poobcina”.
                                                    A wszystko przez onego Rywina! Jeszcze dwa lata temu ~nasz Lew~ paradował w
                                                    glori współczesnego Jankiela, o którym Wieszcz pisał: „Żyd poczciwy, ojczyznę
                                                    jako Polak kochał”. Wszystko pasowało~, i co do narodowości, i dzieła polskiej
                                                    literatury filmował, ale poniosło go do „Agory”, gdzie Michnik, jak ów fałszywy,
                                                    zarażony Almanzor całuje, ściska, a pod stołem: dżuma, zaraza, bo włączone
                                                    magnetofony! No i z całej „Pieśni Wajdy(loty)” zostały tylko „gruzy i trupy”, a
                                                    jeszcze na dodatek właśnie „Hiszpanie trwożni z miasta uciekli” wycofując wojska
                                                    z Iraku.
                                                    Jakby tego wszystkiego było mało, Leszek Myler nabawił się uczulenia na LOT,
                                                    Polskie Linie Lotnicze i do Irlandii postanowił lecieć samolotem Luftwaffe wraz
                                                    z kanclerzem Schroederem.
                                                    Schroeder jakby nie wiedział, ze popełnia tu dużą nieostrożność. Ja tam bym się
                                                    bał wsiąść do tego samego samolotu co Leszek. Ilość wpadek, porażek i zwykłego
                                                    pecha towarzyszących Mylerowi jest taka, że występuje on wyraźnie już jako
                                                    „Ojciec zadżumionych” w roli, jakby napisanej na zamówienie dla niego przez
                                                    innego wieszcza - Juliusza Słowackiego.
                                                    Sam Schroeder też nie należy w Niemczech do szczególnie uwielbianych polityków.
                                                    Jako żywo przypomina się przypowieść ludowa z okresu schyłkowego PeeReLu:
                                                    Leci samolot, na pokładzie Breżniew, Jaruzelski, Honecker. Katastrofa - wszyscy
                                                    giną. No cóż zdarza się.. Powstaje pytanie: Który Naród poniósł największą
                                                    stratę? Odpowiedź: Bułgarzy. Dlaczego akurat oni? Bo Todor Żiwkow nie leciał.

                                                    Zdobycze Demokracji sprawiają na szczęście, że nie musimy czekać na lotnicze
                                                    katastrofy. Wybawieniem mogą być następne wybory, co w całej tej opowieści
                                                    stanowi pocieszające zakończenie.

                                                    za> Gość: michal klepacki *.dallas-16rh15-16rt.tx.dial-access.att.net
                                                    foKra'4.08.25
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 176 > Cz.Miłosz 27.08.04, 14:03
                                                    który skrzywdziłeś człowieka prostego
                                                    Śmiechem nad krzywdą jego wybuchając...
                                                    Nie bądź bezpieczny...
                                                    [..]
                                                    Nie bądź bezpieczny. Poeta pamięta.
                                                    Możesz go zabić, narodzi się nowy.
                                                    Spisane będą czyny i rozmowy.
                                                    I sznur i gałąź pod ciężarem zgięta.

                                                    Czesław Miłosz, 1911 : 2004
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 177 >> Generał Chwastek 27.08.04, 22:32
                                                    Drylowanie armii
                                                    Mam zaszczyt i nieprzyjemność zapoznać państwa z nowopowstałym bon motem:
                                                    drylowanie armii polskiej®. Powiedzenie to zawdzięczamy - Ja i Państwo - naszym
                                                    niezastąpionym, a jakże, politykom. Podaję definicję drylowania armii: Jest to
                                                    wyciskanie, czyli drylowa-nie jaj, co lepszym dowódcom i żołnierzom: Wpierw
                                                    jajo prawe z tatuażem Honor, następnie jajo lewe z trwałą pisanką: Odwaga.Po wy-
                                                    drylowaniu pozostaje nam to co Państwo sami widzicie, a w przyszłości - oby nie
                                                    - odczujecie na własnej skórze. Całe to pisanie i zamieszanie powstało w efekcie
                                                    dziondzenia przez cywilnych dowódców Wojskiem Polskim, których - przypomnę -
                                                    powołano, bo Mundurowi nie umieli - podobno - sami sobie radzić z tą wojną. Tak
                                                    się składa, że podstawowym wyróżnikiem żołnierza jest odwaga, którą to cechą
                                                    GENERAŁ RYSZARD CHWASTEK - bo o Nim tu głównie mowa - wykazał się dobitnie.
                                                    Wykazał także posiadanie cechy równorzędnej tj. patriotyzmu - mógł przecie sie-
                                                    dzieć cicho i liczyć dni do nieodległej emerytury. Ale ponieważ jest nie tylko
                                                    odważnym, ale i kochającym Ojczyznę manem,więc wystąpił przeciw złym i zabójczym
                                                    decyzjom cywilnych polityków i zarazem przeciw całej tej niezamądrej strukturze
                                                    - co jedna z gazet skwitowała piórem redakcyjnego speca od wojskowości: chyba
                                                    zwariował?! Otóż ja życzyłbym sobie i Polsce więcej takich wariatów, to wtedy -
                                                    być może - przeciwstawimy się kolejnemu rozbiorowi. Kolejnemu, bo rozebrano już
                                                    przemysł zbrojeniowy, stocznie, huty, budownictwo, a obecnie rolnictwo. Przy
                                                    okazji, mam pytanie: Czym wy tam, w Centrali, mierzycie mądrość: wysokością
                                                    pensji, ilością szmalu na koncie bankowym, wielkością silnika służbowego auta?
                                                    ilością garniturów w szafie? Można odnieść wrażenie, że zupełnie zgłupieliście,
                                                    a głupota, w przeciwieństwie do wariactwa to stan stały i nienaprawialny,i żadne
                                                    leczenie jej nie pomoże, za wyjątkiem - być może - słuchania mądrzejszych od
                                                    się. Ja się tu nie wymądrzam z perspektywy swojej 1jednorocznej służby w armii,
                                                    jeno powtarzam co usłyszałem w kilkugodzinnej rozmowie z oficerem zawodowym, w
                                                    czasie jazdy autostopem, na przykład. A oficerowie są solą wojska, po prostu.
                                                    Można spytać innych zawodowców, mówią to samo, chociaż rzadko się to drukuje.
                                                    I, żeby było jasne, nie mam zamiaru przepraszać z francuska za słownictwo, bo w
                                                    koszarach usłyszelibyście dużo bardziej soczyste określenia oddające istotę rze-
                                                    czy i tragizm sytuacji. /Armia to nie PGR-y, które jednym podpisem zlikwidował
                                                    Balcerek, wraz z kilkudziesięcioma tysiącami ludzi zresztą./
                                                    I nawet jeśli ten tekst nie zostanie upowszechniony, bo: zasady, przepisy,
                                                    agenci i co tam jeszcze, to zwracam uwagę Wielce Szanownych Państwa, że tekst
                                                    został napisany, czyli jest, znaczy istnieje, tak jak tragedia przed której
                                                    spełnieniem ostrzega GENERAŁ CHWASTEK.To że GENERAŁ to chyba oczywiste: wysłużył
                                                    i zasłużył sobie aż nadto - już dzisiaj jest bohaterem, choć bez daniny krwi -
                                                    taki mądry. A głupota struktur samoutrwala się takimi rozkazami jak zwolnienie
                                                    GENERAŁA z wojska, czy - jak teraz - sądzeniem Go. Toż nie trzeba wiele rozumu,
                                                    żeby wiedzieć, że takie rozkazy tylko potwierdzają Prawdę i Odwagę tego Dowódcy.
                                                    Jaka szkoda, że nie rozumieją tego cywile: tacy żołnierze jak GENERAŁ są Bohate-
                                                    rami z chwilą kiedy odważnie występują przed bezimienny szereg, i stają się
                                                    iberBohaterami dzięki kolejnym a błędnym rozkazom swoich, pożal się Boże, cywil-
                                                    nych dowódców.

                                                    *wic* Gorszy(pieniądz) wypiera lepszego ( np. żołnierza).
                                                    Który to powiedział? - Kopernik!
                                                    Tak? To , Kopernik, wystąp! - Nie żyje!
                                                    To czemu żeście mi o tym nie zameldowali? - Bo to dawno temu było.
                                                    Tak, no to dawajcie mi jego dowódcę do raportu karnego. - Ale to Szef Niebiański
                                                    Hmm..

                                                    Chcecie poprawiać prawa Natury, reguły Szefa? To już przerabialiśmy.
                                                    Kilkanaście lat temu zaledwie. I chwatit.
                                                    c.b.d.n.
                                                    Zbigniew Z Miasta'02.09.1


                                                    Aha: Siedzę ci ja sobie w domu ze swoimi dyplomami i osiągnięciami, zawodowo
                                                    nie pracuję, bo nie mam nerw do Cymbałów i tworzonej przezeń rzeczywistości, i
                                                    nigdy, ale to nigdy nie przypuszczałbym, że Cymbały tak mnie wkurzą, że aż
                                                    zmuszą do pisania listów, po redakcjach, wstyd się przyznać. Ale nie wytrzymuję
                                                    po prostu, bezmiaru ich głupoty i patrząc na to reaguję odruchowo, jak ten,
                                                    który łapie wypadającego za burtę zucha -
                                                    A propos wody: obyśmy nie byli jak w powiedzeniu Głupi jak Niemiec z Drezna (w
                                                    czasie powodzi ) Dume als Deutsche aus Dresden - miał wały ochronne i instrukcje
                                                    , ale i tak go zalało; My mamy wojsko i procedury, ale i tak nas

                                                    za>Z Miasta, blog Gazety
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 178 >> Woody Boy 21.11.04, 01:07
                                                    SMUTNA wiadomość >> Aaaaktualnie nie przyjmuję już ofert kupna na WOOD9MIN
                                                    czyli>>
                                                    "Wpływ występu reprezentacyjnego futbolisty Rasiaka w meczu z 17 listopada 2004r
                                                    przeciwko Francji na Saint Denis a ruchy finansowe na giełdach światowych w
                                                    korelacji z socjopolitycznymi zmianami na planecie Ziemia."

                                                    "p.KIBICE - mam SMUTNĄ wiadomość - nie przyjmuję już ofert kupna na cyfrowy
                                                    zapis meczu z Rasiakiem ‘The Woody boy’.
                                                    Wiedziony przeczuciem, że COŚ wielkiego się wydarzy UDAŁO mi się nagrać CAŁE
                                                    9 minut występu tego geniusza futbolu. I NIE MYLIŁEM SIĘ. Tak oto stałem się
                                                    posiadaczem UNIKALNEGO nagrania, które stanowi niedościgniony wzór zachowania
                                                    na boisku dla wszystkich współczesnych piłkarzy i następnych ich pokoleń.
                                                    Po zamieszczeniu oferty sprzedaży na aukcji Allegro zostałem zasypany gradem
                                                    zamówień, a samo Allegro, aby uniknąć zablokowania giełdy stworzyło dodatkowy
                                                    serwis 'Woodegro' poświęcony wyłącznie sprzedaży tego wyjątkowego nagrania.
                                                    Cały świat dosłownie oszalał na punkcie Rasiaka: Na światowych giełdach
                                                    zauważalny jest wzrost cen drewna; Sprzedaż książki 'Pinokio' przewyższyła cały
                                                    łączny utarg z Pottera, a Mel Gibson kręci już film 'Pinokio II', zaś Michael
                                                    Goldenberg, który zabierał się już do opracowania piątego tomu przygód Harry
                                                    Pottera pod roboczym tyytułem 'Harry Potter i Zakon Feniksa' porzucił ten
                                                    niekasowny pomysł i kręci już 'Pinokio III' i 'Pinokio IV'. Na całym świecie
                                                    rodzice zaczynają nazywać nowonarodzone maleństwa płci męskiej imieniem naszego
                                                    wesołego drewnianego chłopca (wyjątek stanowi Rosja - mają tam swojskiego
                                                    Buratino). Od razu powstał problem z dziewczynkami: Jak je nazwać, aby nie
                                                    uchybić równouprawnieniu kobiet ?? – Feministki, wyczuwając okazję do
                                                    przypomnienia swego zamierającego ruchu, organizują już głodówki i marsze
                                                    protestacyjne.
                                                    Tak oto, krótkie, z pozoru nieistotne, 9 minutowe nagranie vydeo, może stać się
                                                    przyczynkiem do powstania Nowej Europy! Nawet niby nowa konstytucja
                                                    Zjednoczonej Europy stała się już przestarzała, a europosłowie debatują, jakby
                                                    tu uczcić to wiekopomne wydarzenie. Czy umieszczenie w preambule eurokonstytucji
                                                    JEGO IMIENIA wystarczy? Amerykanie, ze swojej strony Atlantyku, przymilnie
                                                    proponują nazwać nowoodkryty kontynent, kiedyś pochopnie nazywany Atlantydą,
                                                    WOODLANDIĄ, po prostu.
                                                    OU YES! TAK, USMIECHNĘŁO SIĘ do mnie szczęście: mam to nagranie i na razie
                                                    wstrzymałem sprzedaż – czekam, jak zareaguje giełda w Nowym Jorku, Paryżu i
                                                    Tokio. Ustawiajcie się w kolejki - część akcji WOOD9MIN trafi też na polski
                                                    rynek. Powodzenia!
                                                    (Powiem w tajemnicy: Ludzie wyprzedają nowozakupione akcje PKO, pozbywają się i
                                                    innych, aby zakupić WOOD9MIN - przebitka na starcie 9 krotna! czyli 900% ! )
                                                    Tak więc, gdy w przyszłości Wasze wnuki zapytają: "dziadku, skąd on wziął
                                                    tyle pieniędzy = dlaczego jest taki bogaty" odpowiecie ze smutkiem "wiedział
                                                    które 9 minut nagrać; Nagrał 9-minutowy fragment z występem Woody Boya i
                                                    sprzedał to z wielkim zyskiem, a ja, wasz dziadek, kupiłem tylko100 akcji
                                                    WOOD9MIN, i jak widzisz wnusiu, mieszkamy w tym pałacu, a mogłem kupić 1000 ! i
                                                    mielibyśmy własną wyspę na Kanale la Manche".

                                                    Obserwujcie więc następne mecze z GREAT WOODOLIO, a może i Wam ~uda się~ trafić
                                                    unikalny materiał równie rzadkowidzianej klasy, niczym YETI, potwór z Loch Ness
                                                    czy UFO-ludka.

                                                    Wierzcie mi: Naprawdę pierwszego miliona nie trzeba ukraść :)) "

                                                    za> WOOD9MINowner*.internetdsl.tpnet.pl
                                                    foSport ‘4.11.18
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 179 >> wiersz i analiza 25.11.04, 01:40
                                                    ŻABA DU.Ę W WODZIE MOCZY
                                                    [ wierszyk i jego analiza ]

                                                    Wierszyk
                                                    Ptaszek sobie frunie z dala,
                                                    w górze słońce zapier.ala..,
                                                    Żaba du.ę w wodzie moczy.
                                                    Ku.a.! CO ZA DZIEŃ UROCZY!

                                                    Analiza
                                                    Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy z rymem sylabowym, z równomiernie rozłożo-
                                                    nym akcentem.
                                                    Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie zadowolenie z otaczającego go świata,
                                                    przepełnia go kwitnący stoicyzm i szczęście, które człowiekowi żyjącemu we
                                                    współczesnym zamęcie, może dać tylko otaczająca przyroda. Dla podmiotu
                                                    lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody du.a żaby jest powodem do wejścia w
                                                    stan niekontrolowanej euforii. Zapie.dalające inne stworzenia sugerują wczesne
                                                    lato, kiedy to świat zwierzęcy budzi się z otchłani zimy. Pointa liryku jest
                                                    jednoznaczna i łatwo odczytywalna: liryczne Ja personifikuje słońce. W słowie
                                                    ‘zapie..’ widzimy szybkość i złożoność ruchu Słońca, które przecież nie jest
                                                    istotą ludzką i nie może „zapie..ć” senso stricto i par excelance.
                                                    Uwagę zwraca także użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy o ludowych
                                                    korzeniach poety i jego głębokiej więzi ze społeczeństwem, a raczej z jego
                                                    niższymi warstwami. W rozumieniu analizy, autor chciał się tym utworem
                                                    odwdzięczyć środowisku społecznemu, z którego wyrósł, za poświęcenie i trud
                                                    włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia.
                                                    Jakaż szkoda, że tak mało w dzisiejszej poezji wierszy o równie pogodnym
                                                    nastroju!

                                                    za>leszek.sopot foKra
                                                    '4.11.22
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 180 >> Ballada o Mylleru 26.11.04, 02:03
                                                    PIOSNKA KOMUSZA
                                                    albo: Ballada o Mylleru

                                                    Godzina piąta minut trzydzieści
                                                    kiedy pobudka zagrała
                                                    Grupa komuchów szła do więzienia
                                                    niejedna w parti płakała

                                                    Niejednym w parti żal się zrobiło
                                                    i serce z bólu zadrżało,
                                                    Że ich baronos szedł do więzienia
                                                    a im się goo.no zostało

                                                    Na placu głównym, w mieście centralnym
                                                    znani posłowie się zebrali
                                                    Z cebulą w ręku, a ktoś ze słoniną
                                                    na towarzysza czekali

                                                    Lecz to nie honor dla komunisty
                                                    by z byle śmieciem długo stać
                                                    Wsiadł do więźniarki, łomotnął drzwiami
                                                    - tak się pożegnał z kumplami

                                                    Wsiadł do więźniarki, usiadł przy kracie,
                                                    a pojazd ruszył z łoskotem
                                                    Wszyscy posłowie głowy spuścili
                                                    poszli do domu z powrotem

                                                    Poszli do domu, przy flaszce siedli
                                                    i w nią cichutko płakali
                                                    - Ach co ja zrobię, baron w więzieniu,
                                                    a jego adres nieznany -

                                                    Nazajutrz rano poszli do Sejmu
                                                    pytać o adres onego
                                                    Marszałek na to - spier.alaj szmato |
                                                    u nas nie było takiego .| bis

                                                    za>Rezerwista IP: 80.55.171.*
                                                    foKra'4.11.20
                                                    już-Dajemy radę
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 181 >> Vietnam vs Vatican 28.11.04, 00:52
                                                    [GW’4.11.19 „Nie wyrzucajmy Wietnamczyków "
                                                    kuch , ostatnia aktualizacja 19:55
                                                    150 intelektualistów podpisało się pod listem w obronie szóstki wietnamskich
                                                    opozycjonistów, których Polska chce wydalić ”]

                                                    Pan Osiołom ma Rację!
                                                    Autor: nasza.dziennikarka foKra’4.11.20
                                                    W naszym środowisku dziennikarskim (ale nie tym polskojęzycznym) mówi się od
                                                    dawna, że cała sprawa warszawska jest prowokacją wymierzoną w Polskę i powagę
                                                    toruńskiego Radyja.

                                                    O co chodzi?

                                                    Mógłby kto pomyśleć, że przeciwko Polsce knują tylko Żydzi. Otóż nie. Istnieją
                                                    uzasadnione przypuszczenia, że za ostatnimi atakami na prałata Jankowskiego
                                                    stoją Vietnamczycy z Grupy trujMiasto, dybiący na jego samochód i szpital,
                                                    które prowadzi.
                                                    Najpierw kazali mu wozić się mercedesem po całym Helu (Vietnamczycy, jak
                                                    wiadomo, ze swojego Półwyspu Indochińskiego nigdy nie widzieli prawdziwego
                                                    morza!). Ponadto, przez parę miesięcy wywierali presję na kapłona, żądając
                                                    podpisania umowy o dostawę sajgonek i kaczek po vietnamsku do przytułku sióstr
                                                    Brygidek, po sztucznie zaniżonych cenach, zresztą (razem z tofu, sic!).
                                                    Ksionc Jankowski nie chcąc doprowadzić do ruiny gdańskich restauratorów, nie
                                                    zgodził się na tę propozycję i o całej sprawie powiadamił rydzą kurię w
                                                    Toruniu. - Przyślę Ci świeży kosz rydzyków razem z wódką nowakówką -odparł
                                                    ojciec Dyrektor. - W żadnym wypadku nie kupuj u Vietnamczyków, bo oni zatruwają
                                                    ciała i dusze judeoPolaków! Poza tym aktualnie są pod wpływem sekty Kao Dai,
                                                    która dopiero co nie zgodziła się na druk nowej dzieła Jerzego Roberta Nowaka,
                                                    książki pt. "1000 trucizn vietnamskich restauratorów << Za co Azjaci muszą
                                                    przeprosić Polaków!
                                                    Na pożegnanie Rydzyk rzucił: „Jakoś, trzymaj się Jankoś ”, i trzasnął słuchawką.
                                                    - Znowu zawraca ci ..ę ten redemptorek! - ryknęła wszechgosposia Prałatowa[patrz
                                                    Kurier Wechszpolski, lipiec 2004]

                                                    Parę tygodni później polskojęzyczne mendia doniesły o innym przypadku. W
                                                    Warszawie otwarli nową restaurację vietnamską, dostępną dla szerokiej widowni
                                                    przy ulicy Rybarskiego [nie muszę chyba dodawać, że wybór miejsca też był
                                                    prowokacją, uwaga moja - Maria Luiza]. Odwiedzający po spożyciu kurczaków w so-
                                                    sie chińskim oraz ananasa i banana w cieście, dostali jakichś fiksacji: zaczęli
                                                    bluźnić na o.Rydzyka, wymiotować na kioski udostępniające Nasz Dziennik, a
                                                    jedna staruszka wyraziła nawet gotowość wyjazdu do Torunia, aby, jak to ujęła,
                                                    cyt: „wygrzmocić tego starego kacyka parasolką po głowie“. Zajmujący się sprawą
                                                    dr Krajski przyjmuje, że mogło tu dojść do wszczepienia ludziom specjalnych
                                                    czipów, za pomocą których masoneria chce wykonywać swą wrażą władzę (3xW) nad
                                                    Polakami [Nasz Dziennik, 4 sierpień 2004 "Czy już strach mieszkać wWarszawie?" ]

                                                    Skojarzyłam te dwie notki (trzymam je obie wycięte w szufladzie) z artykułem w
                                                    Wybiórczej. Oczywiście wszystko w nim jest nieprawdą, gdyż demokracji w
                                                    Vietnamie jest więcej niż w będącej pod okupacją liberalnych mediów Polsce, a
                                                    Vietnamczycy pewnie nie przez poglądy uciekli, tylko za przekręty (w SocRepViet
                                                    dość dzielnie walczy się z korupcją. Postępowanie tamtejszych władz przynosi
                                                    chwałę Azji, zostało nawet pochwalone przez surowo zazwyczaj oceniający te
                                                    sprawy Instytut Schyllera). Niemniej sprawa śmierdzi, a ja jako stara wyżeraczka
                                                    dziennikarska, pracująca w zawodzie już 40 lat (Słowo Powszechne i okolice),
                                                    mogę podejziewać, że to dopiero przygrywka do kolejnej antypolskiej hecy - tem
                                                    bardziej,im bardziej, że artykuł skrobnął pewnikiem sam Michnik [piszący
                                                    ostatnio pod pseudonimem 'kuch', co jest skrótowcem od ko-much, a to w prostej
                                                    lini pochodzi od KOlaborant Masonerii Ujadający na wszystko Co polskie]

                                                    Tak więc Panie Osiołomie, takem cięta na tych Vietnam-menschów, żem gotowa
                                                    nawet jutro z Panem ich wyrzucić z Polski.
                                                    Gdzie Pan mieszka? Czy moglibyśmy się umówić na jakąś wspólną akcję?
                                                    Nie wykluczam wspólnej z Panem rozgrzewki (wiadomo jakiej :)) przed akcją główną

                                                    PS. Jak ich wyrzucimy, to se podjemy kaczek i kurczaków, bo sporo ich zostawią.
                                                    Oczywiście nie tych zarażonych grypą azjatycką!

                                                    Z atencją i wszechogarniającym uciskiem –
                                                    Nasza=Wasza Szparka=Dziennikarka
                                                    --
                                                    PAX zwycięży !
                                                    Układ nadwyręży
                                                    --
                                                    ?już?
                                                  • maksimum Re: FORUM Kraj Forum nr 181 >> Vietnam vs 28.11.04, 02:36
                                                    To jest dobry text,TYLKO nie mow ,ze sam to piszesz.
                                                  • maksimum JA MAM JEDNO PYTANIE:CZY JEMU TYLKO CHODZILO O TRE 28.11.04, 02:38

                                                    > Chyba wszystkim uważnym obserwatorom sprawy Rywina ,
                                                    > interesującym się jednocześnie różnymi zjawiskami z dziedziny
                                                    > życia społecznego, wiadomym jest, że:
                                                    >
                                                    > 1)Robert Kwiatkowski ma niejakie trudności w komunikowaniu się z
                                                    > otoczeniem (potwierdzają to zgodnie Czarzasty i Sulik).
                                                    > 2)Polacy mają wielką skłonność do spieszczania słów
                                                    > („pieniążki”, „piwko” itd. itp.).
                                                    >
                                                    > Wychodząc z dwóch powyższych przesłanek postaram się opowiedzieć
                                                    > historię, która może choć w części wytłumaczyć zachowanie
                                                    > prezesa TVP.
                                                    >
                                                    > Otóż w przeddzień pierwszego przesłuchania przed komisją prezes
                                                    > Kwiatkowski postanowił zadbać o swój wizerunek (image) i w
                                                    > związku z tym wybrał się do fryzjera (hairdresser). Wszedł do
                                                    > zakładu fryzjerskiego (barber-shop) i krótkim, męskim uściskiem
                                                    > dłoni (handshake) przywitał się z panem Czesiem. Następnie
                                                    > rozsiadłszy się wygodnie w fotelu (arm-chair) pan prezes
                                                    > pogrążył się w rozmyślaniach na temat strategii (strategy), jaką
                                                    > powinien zastosować w najbliższych dniach (days), tygodniach
                                                    > (weeks) a nawet miesiącach (cholera wie, jak to jest po
                                                    > angielsku). Po pewnym czasie, coraz bardziej zmęczony
                                                    > bezproduktywnymi rozważaniami postanowił przełamać swą
                                                    > powszechnie znaną, typowo angielską rezerwę, i zwrócił się do
                                                    > pana Czesia takimi oto słowy:
                                                    > - I co by mi pan, panie Czesławie, poradził w tej beznadziejnej
                                                    > sytuacji?
                                                    > - No cóż, szanowny panie prezesie – odpowiedział pan Czesio
                                                    > przyglądając się uważnie swemu klientowi- sytuacja, jak sam pan
                                                    > prezes raczył zauważyć, wesolutka nie jest. I nie stawiałbym
                                                    > dużych pieniążków na to, że kiedykolwiek będzie weselsza. Krótko
                                                    > mówiąc – panie prezesie kochaniutki – ja, ze swej strony,
                                                    > doradzałbym tupecik.
                                                    >
                                                    > Morałów z tej historii płynie aż nadto, ale proponuję zatrzymać
                                                    > się tylko na trzech:
                                                    > 1)Spieszczanie, szczególnie spieszczanie niekonsekwentne, może
                                                    > być przyczyną wielu brzemiennych w skutki nieporozumień.
                                                    > 2)Zagadywanie fryzjera podczas pracy może sprawić, że będzie nam
                                                    > później łyso (pod warunkiem, oczywiście, że w ogóle zachowamy
                                                    > głowę na karku).
                                                    > 3)Jeśli się nie wie, jak po angielsku jest "miesiąc" to się,
                                                    > kurna, nie pisze takich tekstów.

                                                    Czy on to cale wypracowanie napisal,bo chodzilo mu o zwyklom treske?
                                                  • rolotomasi Re: FORUM Kraj Forum nr 181 >> Vietnam vs Vatican 28.11.04, 16:10
                                                    " To jest dobry text, TYLKO nie mów, że sam to piszesz."

                                                    It wasnt me, rzecz jasna >> With the little help of my friends
                                                    & the small support of The Holy Ghost, of course.
                                                    -Dajemy radę
                                                  • maksimum A TU NASZ DZIEWCZYNY W PELNEJ OKAZALOSCI 30.11.04, 05:19
                                                    channels.netscape.com/ns/men/rateababe.jsp
                                                  • maksimum Re: A TU NASZ DZIEWCZYNY W PELNEJ OKAZALOSCI 05.12.04, 03:15
                                                    maksimum napisał:

                                                    > channels.netscape.com/ns/men/rateababe.jsp

                                                    Zadnego glosowania nie widze na ulubienice?
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum - *wic* 10.12.04, 23:50
                                                    *wic*
                                                    Pani z włosami w kolorze wiadomo jakim bierze udział w telewizyjnym quizie.
                                                    Prowadzący stawia następujące pytania:
                                                    1. Jak długo trwała Wojna Stuletnia?
                                                    * 116 lat
                                                    * 99 lat
                                                    * 100 lat
                                                    * 150 lat
                                                    Pani korzysta z możliwości nieudzielenia odpowiedzi na jedno pytanie.
                                                    2. Z którego kraju pochodzi kapelusz typu panama?
                                                    * Brazylii
                                                    * Chile
                                                    * Panamy
                                                    * Ekwadoru
                                                    Pani prosi o pomoc publiczność.
                                                    3. W którym miesiącu Rosjanie obchodzą rocznicę Rewolucji Październikowej?
                                                    * w styczniu
                                                    * we wrześniu
                                                    * w październiku
                                                    * w listopadzie
                                                    Pani korzysta z telefonu do przyjaciela.
                                                    4. Jak ma na imię król Georg IV?
                                                    * Albert
                                                    * Georg
                                                    * Manuel
                                                    * Jonas
                                                    Pani bierze "pół na pół".
                                                    5. Od jakiego zwierzęcia pochodzi nazwa Wysp Kanaryjskich?
                                                    * od kanarka
                                                    * od kangura
                                                    * od szczura
                                                    * od psa
                                                    Zabrakło bocznych furtek i tutaj jasnowłosa odpada z gry.

                                                    Jeżeli uznałeś to wszystko za zabawne, to tu masz właściwe odpowiedzi:
                                                    1. Wojna Stuletnia trwała 116 lat - od 1337 do 1453 r.
                                                    2. Kapelusz panama pochodzi z Ekwadoru.
                                                    3. Rocznicę Rewolucji Październikowej obchodzi się 7 listopada.
                                                    4. Właściwe imię króla Georga IV brzmi Albert - zmienił je w 1936 r.
                                                    5. Nazwa Wysp Kanaryjskich pochodzi z łaciny, w której "canis" oznacza psa.
                                                  • rolotomasi Re: FORUM Kraj Forum nr 162 >> "Lokomotywa"śłonsko 12.12.04, 02:20
                                                    Julian Tuwim

                                                    Lokomotywa!
                                                    Jest na banhowie ciynszko maszyna
                                                    Rubo jak kachlok - niy limuzyna
                                                    Stoji i dycho, parsko i zipie,
                                                    A hajer jeszcze wongiel w nia sypie.
                                                    Potym wagony podopinali
                                                    I całym szwongym kajś pojechali.

                                                    W piyrszym siedziały se dwa Hanysy
                                                    Jeden kudłaty, a drugi łysy,
                                                    Prawie do siebie niy godali,
                                                    Bo się do kupy jeszcze niy znali.

                                                    W drugim jechała banda goroli
                                                    Wiyźli ze soba krzinka jaboli
                                                    I pełne kofry samych presworsztóf
                                                    I kabanina prościutko z rusztu.
                                                    Pili i żarli, jeszcze śpiywali,
                                                    Potym bez łokno wszyscy rzigali.

                                                    W czecim Cygony, Żydy, Araby
                                                    A w czwartym jechały zaś same baby.
                                                    W piontym zaś Ruski. Ci mieli życie!
                                                    Sasza łożarty siedzioł na tricie.
                                                    Gwiozda mioł na czopce, stargane łachy,
                                                    Krziwiył pycholem i ciepoł machy.
                                                    A w szóstym zaś były same armaty,
                                                    Co je wachował jakiś puklaty.
                                                    W siódmym dwa szranki, pufy, wertikol,
                                                    Smyczy maszyna może donikąd.
                                                    Jak przejyżdżali bez Śląskie Piekary
                                                    Kaj wom to robiom kółka do kary,
                                                    Maszyna sztopła! Kufry śleciały
                                                    I każdy latoł jak pogupiały.

                                                    To jakiś ciućmok i łajza!
                                                    Ciupnął i ślimtoł sygnal na glajzach.
                                                    Mog iść do haźla abo do lasa,
                                                    Niy pokazywać tego mamlasa!
                                                    Potym mu ale do szmot nakopali,
                                                    Maszyna ruszyła, cug jechoł dali.
                                                    Bez pola, lasy, góry, tunele,
                                                    Dar za sobom samym te duperele
                                                    Aż się zagrzoły te biydne glajzy,
                                                    Maszyna sztopła i koniec jazdy.


                                                    w przekładzie na gwarę śląską:
                                                    dr polonistyki Alessandro Amenta
                                                    Uniwersytet La Sapienza, Rzym
                                                    z: Dzi-k Zachodni
                                                  • rolotomasi FORUM Kraj Forum nr 182 >> Wojna Polsko-jaruzelska 15.12.04, 20:16
                                                    Świadectwo

                                                    Jaja w kraju nie wyjęte -
                                                    Solidarność dała ciała
                                                    Spawacz gra w bambuko z Glempem,
                                                    Partia trzyma się na pałach.
                                                    W dzień handelek czym podleci,
                                                    Za to w nocy ostra bania -
                                                    Pieniądz tańszy już od śmieci,
                                                    Milion poszedł bez gadania.

                                                    ZOMO tanio się sprzedaje,
                                                    Buce tępe i uczynne,
                                                    Za dwa Króle czyli Cwaję
                                                    Sami wiozą na melinę.
                                                    Starczy z okna się wychylić,
                                                    Krzyknąć: pokot ma pragnienie!
                                                    A już dwaj pod drzwiami byli
                                                    Z odpowiednim obciążeniem!

                                                    Koleżanki wychowane
                                                    Nie certolą się na marne,
                                                    Dają chętnie i na zmianę -
                                                    Wszystkie bardzo solidarne!

                                                    Zdjęcia w dupie przemyciłem,
                                                    Patrz: tu dym, tu gaz, tu glina.
                                                    Zginął potem ten, co tyłem,
                                                    Dostał w brzuch ten, co się zgina.
                                                    A tu całkiem kadr, jak z Wajdy:
                                                    Człowiek, sztandar, dymu chmury.
                                                    Bracie, ale były rajdy!
                                                    Potem pojechałem w góry.

                                                    Luźno w knajpach i na trasach
                                                    I w "Kasprowym" znów kultura.
                                                    Choć raz w życiu wczasy - klasa,
                                                    Jak nie w Polsce, jak nie w górach!
                                                    Paszport ? Paszport mam wojenny,
                                                    Własność Pana Generała.
                                                    Nawet ci nie podam ceny,
                                                    Przyjm, że się mnie WRONA bała.

                                                    Tam nie wracaj, grunt spalony,
                                                    Nie ma życia, stan krytyczny.
                                                    Słuchaj, czy na paszport WRON-y
                                                    Dadzą azyl polityczny?...
                                                    [Jacek Kaczmarski]


                                                    Gdy tak siedzimy na bimbrem

                                                    Gdy tak siedzimy nad bimbrem,
                                                    Ojczyzna nam umiera,
                                                    gniją w celach koledzy,
                                                    wolno się kręci powielacz.

                                                    Drukujemy ulotki
                                                    o tym, że jeszcze żyjemy.
                                                    Grozi nam za to wyrok
                                                    dziesięciu lat więzienia.

                                                    Gdzieś niedaleko patrol
                                                    znów kogoś z nas zatrzymał.
                                                    Pijemy jego zdrowie,
                                                    wiemy, że nas nie wyda.
                                                    [Leszek Szaruga]


                                                    Siejkiera, motyka

                                                    Siekiera, motyka, Smok Wawelski
                                                    Przegrał wojnę Jaruzelski
                                                    Choć przyjaciół ma na Kremlu
                                                    Polski mieć nie będzie w pierdlu

                                                    Siekiera, motyka, życie nudne
                                                    Wojtuś miał dzieciństwo trudne
                                                    Teraz nastał czas ciekawy
                                                    Dostał Polskę do zabawy

                                                    Siekiera, motyka, dwa balony
                                                    Zgubił Siwak kalesony
                                                    Widać wszystko jak na dłoni
                                                    W którą stronę partia goni

                                                    Polskiej parti ten Belmondo
                                                    Wzrok ma mocny niczym kondor
                                                    Czego KC nie dowidzi
                                                    Siwak wyznać się nie wstydzi

                                                    Siekiera, motyka, Mleczna Droga
                                                    Partia już wykryła wroga
                                                    Każdy Polak to jej wróg
                                                    Wszystkich wyśle nas na bruk

                                                    Siekiera, motyka, klucz francuski
                                                    W sklepach widać tylko pustki
                                                    Partia kartki wciąż drukuje
                                                    Im wystarcza, my głodujem

                                                    Siekiera, motyka, karuzela
                                                    Partia naród rozpierdziela
                                                    Ale koniec ich jest bliski
                                                    Skopiemy im wredne pyski

                                                    Naród zawiódł zaufanie
                                                    Grzmi Jaruzel na ekranie
                                                    Wybrać sobie innych musi
                                                    Nas nie zdusi i nie skusi

                                                    Wrona Polskę okupuje
                                                    Aresztuje, internuje
                                                    Praw człowieka nam żałuje
                                                    Głodzi, straszy i pałuje

                                                    Siekiera, motyka, ćwierć kotleta
                                                    Mamy swego Pinocheta
                                                    Pały duże, mózgi ciasne
                                                    Mamy wreszcie łagry własne

                                                    Siekiera, motyka, grabie, brona
                                                    Orła chce rozdziobać wrona
                                                    Ale tego nie dokona
                                                    Prędzej skona pie_dolona

                                                    Władza, zamach, stanu racja
                                                    Junta to nie demokracja
                                                    Wszystkich Polaków nie skują
                                                    Niech nas w du_ę pocałują

                                                    Siekiera, motyka, trąd, cholera
                                                    Kupczy Polską nasz generał
                                                    Ślepa, łysa i malutka
                                                    Prosowiecka prostytutka

                                                    ZOMO, ROMO, inne szuje
                                                    Drani na nas władza szczuje
                                                    My to waadzy przypomnimy
                                                    Rachuneczek wystawimy

                                                    Kontrrewolta się tu szerzy
                                                    Już objęła część młodzieży
                                                    'Solidarność' to miliony
                                                    A 'margines' - zdaniem Wrony

                                                    Siekiera, motyka, śmierć głodowa
                                                    Nas Rakowski nie wychowa
                                                    Choć traktuje Nas jak dzieci
                                                    Wyrzucimy go na śmieci

                                                    Siekiera, motyka, ruskie tanki
                                                    ZOMO robi wciąż łapanki
                                                    Samodzielne twe myślenie ->
                                                    Marsz trzy lata na więzienie

                                                    Siekiera, motyka, demonstacje
                                                    Reżim twierdzi - konsultacje
                                                    Ale jak masz własne zdanie
                                                    To z SB ci się dostanie

                                                    Siekiera, motyka, stan wojenny
                                                    Dość już mamy tej gehenny
                                                    WRON, terroru, pałek, głodu
                                                    i Komuny zgniłej k'spodu

                                                    Siekiera, motyka, modny magiel
                                                    Urban uszy ma jak żagiel
                                                    Gruby łysy ryj się krzywi
                                                    Mówi: rząd się sam wyżywi

                                                    Urban zgłosił propozycję
                                                    Zdławić głodem opozycję
                                                    Pała, kałach, parti racja
                                                    To Socjalizm! demokracja?

                                                    Wisi nam nazwa ustroju
                                                    Tylko nie chcem tak żyć w gnoju
                                                    Niech się zowie byle jak
                                                    Lecz już bez was i inaczej,
                                                    _ _ nigdy nie tak

                                                    za> SOPOT, m.marle foKra'4.12.15
    • basia.basia Re: FORUM Kraj Forum 21.07.05, 21:37
      up:)
      • rolotomasi Re: FORUM Kraj Forum 27.10.05, 00:54
        Normalnie się wzruszłem wpisem baby,(że ktoś tu czyta) i zacznę pisać nówki;
        Grudniową rymowankę też napiszę :)
        KrajowyWajchowyForumowy
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka