dr.krisk
03.04.09, 15:47
Bo powoli się w tej nowej Wolsce gubię....
Przez pół wieku myślałem, że nieślubne dzieci, obyczaje erotyczne,
oraz temu podobne rzeczy są prywatną sprawą zainteresowanych. I że
jakoś niekomilfo jest grzebać ludziom w prywatnym życiu, niezależnie
od tego jak sa sławni i znani. Że to raczej sprawa szmatławych
tabloidów, których po prostu się nie kupuje i nie czyta.
A tu masz - młodociany histotyk-paparazzi zaczyna być dla niektórych
Wzorem Postępowania...
Ja do tej Wolski zupełnie się nie nadaję...