elfhelm
07.04.09, 16:43
Sąd we Wschowie błędnie porównuje pijanego rowerzystę do pijanego pieszego -
chociażby z uwagi na potencjalną różnicę prędkości. W GW zresztą dziś
idiotyczny artykuł na ten temat - naprawdę, aby rowerzysta po raz pierwszy
złapany "poszedł siedzieć", musiałby jechać środkiem głównej drogi z
3,5promilami chyba.
Ci co siedzą to albo siedzą za niezapłacone grzywny (niewykonane prace
społeczne), albo za któryś już raz, a najczęściej za pozostające w zbiegu
ponowne jeżdżenie rowerem połączone ze złamaniem zakazu prowadzenia rowerów
(zagrożone do 3 lat pozbawienia wolności).
Wystarczyło zapytać kogoś zorientowanego, a nie osadzonego pijaka i
przedstawicieli SW. Sorry. Rzetelność!