emeryt21
09.04.09, 07:01
Kolejny etap polowania na czarownice w naszej najjasniejszej.
Przeciez to oczywiste,ze skoro byl prokuratorem to kogos tam
oskarzal.Czy to jego wina,ze sam nie byl oskarzonym???
Jesli to robil skutecznie to znaczy,ze byl dobry w swoim zawodzie.
Czy mozna miec o to do niego pretensje?
Do kazdego mozna miec pretensje,ze pracowal uczciwie w swoim
zawodzie w czasach"komunistycznych".
Nawet jak to pokolenie wymrze to troche poluzuja "lowcy komunistow".
Moze jednak nie,bo teraz poluje sie juz na dziadkow z Wehrmachtu
wujkow z Armii Czerwonej......
To wszystko typowo polskie piekielko.....