Gość: Travel
IP: *.aster.pl / *.acn.pl
02.12.03, 13:09
"4 listopada funkcjonariusze jednostki Karpackiego Oddziału Straży
Granicznej w Muszynie zatrzymali liczną, aż 22-osobową grupę obywateli
Słowacji, mieszkańców kilku różnych przygranicznych miejscowości, którzy ok.
godz. 7.30 przekroczyli wbrew przepisom przejście graniczne małego ruchu
granicznego w Leluchowie (o tej porze dnia jest ono jeszcze nieczynne).
Najprawdopodobniej ludzie ci przyjeżdżali stopniowo do przejścia granicznego
różnymi samochodami i czekali do godziny jego otwarcia – w okresie od
października do końca marca w godzinach od 9 do 16, ale kiedy jeden z
oczekujących odważył się przekroczyć nieczynne jeszcze przejście graniczne,
to pozostali poszli w jego ślady i dlatego całą grupą pieszo przekroczyli
granicę. Wypowiedź kpt. Marka Jarosińskiego: Mieszkańcy przygranicznych
miejscowości słowackich są zainteresowani zakupami w polskich sklepach, w
przygranicznym Leluchowie. Zatrzymana dzisiaj 22-osobowa grupa Słowaków
przekroczyła granicę wbrew przepisom o tak wczesnej porze, przed otwarciem
przejścia małego ruchu granicznego, żeby zająć pierwsze miejsca w kolejkach w
sklepach przed ich otwarciem. Ludzie ci starają się jak najszybciej zrobić
zakupy, żeby zdążyć na pociąg powrotny do Słowacji, który z Leluchowa
odjeżdża ok. godz. 10.30, bo następny odjeżdża dopiero kilka godzin później,
ok. 17.30. Takie grupy, choć nie tak liczne, tylko kilkuosobowe, obywateli
Słowackich funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej pełniący
służbę graniczną w rejonie Muszyny zatrzymywali w ostatnich tygodniach już
kilkakrotnie."
Szykanuje się ludzi, którzy chcą w Polsce zostawiac pieniądze w sklepach.
Jak widać TREPSTWO jest niereformowalne. Coz za proste rozwiazanie: po prostu
przestac przeszkadzac ludziom chodzic do sklepu. Jesli juz musza istniec
jakies urzedowe godziny otwarcia tego, co jeszcze nazywa sie granica, to PO
PROSTU dostosowac do realiow.
Polska glupota nie zna granic!