bryt.bryt
25.04.09, 15:53
Rzecznik PiS, pan Blaszczak:
"(...)- Darujmy sobie dywagacje Palikota. On swoimi happeningami udowodnił, że nie warto traktować go poważnie (...) Jeśli jednak Donald Tusk zupełnie na to nie reaguje to znaczy, że podpisuje się po tymi teoriami.(...)"
Czyli dla PiS dzialalnosc Palikota jest niepowaznym happeningiem, a dla Tuska ma byc problemem. Jesli Palikot jest lekcewazony przez PiS, to dlaczego mialby go powaznie traktowac Tusk? W koncu prezesowi Jaroslawowi krzywda sie nie dzieje ...
wiadomosci.onet.pl/1958921,11,item.html