oszolom-pl
28.04.09, 17:37
Skąd to przekonanie:
Myślicie, że w pIsPN nie trwa od rana do wieczora (a może i nocami) wielkie
polowanie na jakikolwiek świstek na Palikota? Gdyby kiedyś Palikot na ulicy
zderzył się z esbekiem, przypadkiem uderzył go ramieniem w nos i powiedział
"przepraszam", a następnie ów esbek wytarł nos w chusteczkę, już znaleźliby
ksero tej chusteczki na dowód kontaktów Palikota z bezpieką. I trąbiliby od
rana do wieczora, jak to Palikot z SB rozmawiał.
Myślicie, że w SBA nie ryją, jak opętani, żeby tylko coś znaleźć? Że nie
podsyłają mu lasek, jak Sawickiej podesłali chłopca? Że nie podsłuchują?
Myślicie, że cała reszta opanowanych przez PZPisR urzędów nie przewala
archiwów 24/7 w poszukiwaniu kwitów?
Gdyby znaleźli COKOLWIEK, co rzucałoby jakikolwiek CIEŃ podejrzenia na
Palikota w JAKIEJKOLWIEK sprawie, już dawno byśmy o tym wiedzieli. zi0Berie,
ku***skie, kaczki małe dwa, cała hałastra darłaby mordy ze wszystkich ekranów
i wszystkich szpalt.
A tymczasem nie ma NIC. I to dowodzi, że jedynym człowiekiem w Polsce, o
którym wiadomo na 100%, że nic mu nie ma do zarzucenia, jest Palikot.