1normalnyczlowiek11
06.05.09, 09:51
Tusk,wiernym naśladowcą - w skutkach swoich działań również!
"Nie był charyzmatycznym przywódcą, nie znajdzie się w galerii rasowych mężów
stanu pośród europejskich legend: de Gaulle'a czy Adenauera. Brak mu było
odwagi, tonął w oportunizmie, nie był nawet dobrym mówcą, przemawiał rozwlekle
i monotonnie. Ale bez wątpienia był pierwszym polskim politykiem, który
docenił wagę politycznego PR-u.
To dzięki niemu aż do dziś większość dojrzałego pokolenia Polaków jest
przekonana, że lata siedemdziesiąte XX wieku były najlepszym okresem ich
życia, prawdziwą la belle époque, która nigdy już się nie powtórzy."
tinyurl.com/camasd
"PO buduje sztab speców od cudów
Wzmacnia się sztab specjalistów, którzy zajmują się kształtowaniem wizerunku
rządu Donalda Tuska. Nowe osoby od public relations (PR) stworzą grupę do
zadań specjalnych. Będą odpowiadać za planowanie oprawy medialnej takich
superwydarzeń jak 12 miesięcy pracy rządu czy Euro 2012. Ale także reagowanie
na sytuacje kryzysowe i batalie polityczne...
Eryk Mistewicz, specjalista od marketingu politycznego, PR-owców Tuska nazywa
„dobrze naoliwionym mechanizmem do nowoczesnego zarządzania informacją”. Jak
tłumaczy, w polityce skończyły się czasy spin doktorów, którzy kreowali
wizerunek. Ich rolę przejęli story-spinersi, czyli ludzie, którzy kreują
atrakcyjną dla publiczności opowieść.
W Platformie Obywatelskiej tę opowieść układają Rafał Grupiński -
intelektualista i wykładowca związany z kulturą i mediami, obecnie sekretarz
stanu w Kancelarii Premiera i Sławomir Nowak - były prezes agencji reklamowej,
obecnie szef gabinetu politycznego. Technicznie najbardziej pomaga im
ściągnięty przez Grupińskiego jeszcze w czasie kampanii Ostachowicz, politolog
i marketingowiec, który podczas kampanii przygotowywał Tuska do słynnej debaty
z Jarosławem Kaczyńskim, ale także Tomasz Arabski, manager mediów i szef
Kancelarii oraz Agnieszka Liszka, rzecznik prasowy. Zdaniem Mistewicza wszyscy
oni razem piszą story pt. "cud Tuska". "Wszystko, co robi Tusk, jest temu
podporządkowane. Choćby to, że o porozumieniu w sprawie traktatu lizbońskiego
mówi: >cud miłości<" – uważa Mistewicz.
Nowy departament od PR oburza opozycję. "Nie chcę być złośliwy, ale jeśli pół
Kancelarii zajmuje się wizerunkiem premiera, to jest w tym coś podejrzanego" ..."
tinyurl.com/yu5sla
"Ekipa Tuska nazywana jest "dworem". To grono przyjaciół. Grzegorz Schetyna,
Sławomir Nowak, Mirosław Drzewiecki, Paweł Graś i Rafał Grupiński. Poza nimi
do Kancelarii Premiera trafili też inni starzy przyjaciele premiera - Tomasz
Arabski oraz Michał Boni.
"Dwór" cementowało opozycyjne sejmowe nieróbstwo. Plotki, meczyki. Teraz jest
mnóstwo roboty, ale hierarchii towarzyskiej nie zastąpiła służbowa. Struktura
władzy jest więc niejasna. Cechą najważniejszą pozostaje nie kompetencja, lecz
lojalność wobec Tuska.
Zaś wartością najwyższą - wpływy u Tuska. Dawni przyjaciele walczą o dostęp do
premiera. Sprawności działania kancelarii raczej to nie pomaga.
Tusk bezgranicznie ufa dwóm osobom - Schetynie, oraz... Boniemu. Schetyna jest
biurokratą, Boni - wizjonerem. Schetyna rządzi. Boni - wymyśla, jak. Taki jest
układ. Podwójna szara eminencja."
tinyurl.com/cbwsln