masuma
08.05.09, 09:39
"Pomyślałem: jeśli im wolno, to dlaczego nie wolno mnie? Może i ja powinienem
wedrzeć się do siedziby Sierpnia, przykuć dłoń do kaloryfera i zażądać od
szefa związku spełnienia listy moich postulatów?" - dodaje Janusz Palikot.
A oto lista jego żądań:
"1. Zatrzymanie na czas wychodzenia z kryzysu gospodarczego wszelkich strajków
i akcji protestacyjnych o jawnie politycznym podłożu!
2. Ograniczenie liczby etatowych działaczy związkowych o połowę!
3. Zmniejszenie wysokości płac działaczy związkowych do poziomu średniej
krajowej w gospodarce!
4. Ograniczenie liczby związków zawodowych w jednym zakładzie pracy do
maksimum pięciu!
5. Kary więzienia i grzywien dla osób łamiących przepisy obowiązujące
organizatorów demonstracji!
6. Zakaz palenia opon, niszczenia budynków i przewracania barierek podczas
manifestacji!
7. Zakaz używania stylisk do kilofów podczas akcji protestacyjnych!
8. Zakaz walk ulicznych z policjantami!
9. Zakaz okupowania budynków użyteczności publicznej, w tym biur poselskich!
10. Więcej humoru, mniej uporu!
…i proszę nie zapomnieć o jeszcze jednym postulacie:
11. Zerwanie przez związki zawodowe wszelkich, anarchizujących życie w kraju
form współpracy politycznej z Prawem i Sprawiedliwością!"
Gdyby tak zorganizować na tej podstawie zorganizować akcję zbierania podpisów
- naród ruszyłby, jak lawa!
To jak? Organizujemy Społeczny Komitet 11 postulatów w/s związków zawodowych?
Jestem ZA!