prawo, ktore ogranicza posla Poncyliusza ...

08.05.09, 20:04
Rzecz dotyczy nielegalnie wywieszanych na stolecznych latarniach tekturowych tabliczek promujacych posla PiS Pawla Poncyliusza. Pan Poncyliusz komentuje:

"(...)- Biję się w piersi. Rzeczywiście rozlepiliśmy te plakaty nielegalnie. Ale to skutek polityki miasta, która zakazuje wieszania ich na latarniach. Urzędnicy mogliby zrobić wyjątek na te wybory.(...)"

Okazuje sie, ze za postepek Poncyliusza odpowiada ... PO. Bo ci niedobrzy urzednicy to - jak wiadomo z pisowskiego spotu - ludzie Hanny Gronkiewicz-Waltz. Nie dosc, ze nie chcieli zrobic wyjatku, to jeszcze tego prawa rygorystycznie przestrzegaja i beda sie domagac za to kary, czyli pieniedzy. A stwierdzenie, ze nielegalne dzialanie to wina tych, co prawo ustanawiaja i przestrzegaja, jest kuriozalne.


miasta.gazeta.pl/warszawa/1,86767,6578807,Poncyljusz___nielegalny_kandydat_PiS_u.html
    • porannakawa20 Re: prawo, ktore ogranicza posla Poncyliusza ... 08.05.09, 20:08


      Facet zgwalcil.
      Zaskoczony dzialaniem sluzb.
      Mogliby przeciez odpuscic bo mu sie tak akurat zachcialo pobzykac,
      po prostu poczul niodparta potrzebe.
      Ten wyjatek powinni zrobic? Tak jak dla Poncylisza?
      • bryt.bryt Re: prawo, ktore ogranicza posla Poncyliusza ... 08.05.09, 21:42
        porannakawa20 napisała:

        > Facet zgwalcil.
        > Zaskoczony dzialaniem sluzb.
        > Mogliby przeciez odpuscic bo mu sie tak akurat zachcialo pobzykac,
        > po prostu poczul niodparta potrzebe.
        > Ten wyjatek powinni zrobic? Tak jak dla Poncylisza?

        To oczywiscie przesada, nie ma sensu rzucac przykladow skrajnych. Wazne jest to,
        ze czlowiek spod szydlu "prawo i sprawiedliwosc" publicznie wyraza poglad o tym,
        ze prawo mozna czasem nagiac lub odpuscic sobie jego zastosowanie, a swiadome
        jego lamanie nie jest w sumie niczym szczegolnym.
        • wilk_z_wolfow Re: prawo, ktore ogranicza posla Poncyliusza ... 08.05.09, 21:57
          bryt.bryt napisał:


          > To oczywiscie przesada, nie ma sensu rzucac przykladow skrajnych.
          Wazne jest to
          > ,
          > ze czlowiek spod szydlu "prawo i sprawiedliwosc" publicznie wyraza
          poglad o tym
          > ,
          > ze prawo mozna czasem nagiac lub odpuscic sobie jego zastosowanie,
          a swiadome
          > jego lamanie nie jest w sumie niczym szczegolnym.

          Swiadome lamanie prawa to Przekretasy i Sprzedawczyki opanowaly
          w stopniu celujacym .
    • pollack5 Re: prawo, ktore ogranicza posla Poncyliusza ... 08.05.09, 22:57
      W poniedziałek pojadę do Pani Prezydent prosić o zgodę na powieszenie
      Poncyliusza na latarni.
      • porannakawa20 Re: prawo, ktore ogranicza posla Poncyliusza ... 09.05.09, 00:28
        pollack5 napisał:

        > W poniedziałek pojadę do Pani Prezydent prosić o zgodę na powieszenie
        > Poncyliusza na latarni.

        Uzasadnij jednorazowym i krótkotrwałym naruszeniem przeszkadzającego ci prawa.
        • kaczyjar Re: prawo, ktore ogranicza posla Poncyliusza ... 09.05.09, 00:33
          Tak jest panie wladzo - przejechalem na czerwonym swietle ale - ale ale tylko
          troche.
          • bryt.bryt postulat 09.05.09, 13:58

            kaczyjar napisał:

            > Tak jest panie wladzo - przejechalem na czerwonym swietle ale -
            > ale ale tylko troche.

            Powinno chyba obowiazywac domniemanie bezkarnego naruszenia prawa na zyczenie
            naruszajacego. Trzy razy w ciagu roku, bez mozliwosci naruszenia tego samego
            przepisu ponownie w tym okresie.
    • trzymilionowy.post Re: prawo, ktore ogranicza posla Poncyliusza ... 09.05.09, 02:30
      Mógł bydlak pomajstrować legalnie w komisji sejmowej nad tym problemem
      odpowiednio wcześniej ale on woli prawie sprawiedliwie.
      • elementabtypisowski Re: prawo, ktore ogranicza posla Poncyliusza ... 09.05.09, 07:25
        oni tak zawsze mają
    • kon.by.sie.usrnial Re: prawo, ktore ogranicza posla Poncyliusza ... 09.05.09, 11:39
      > "(...)- Biję się w piersi. Rzeczywiście ukradliśmy te sztachety
      nielegalnie. Ale to skutek polityki państwa, która zakazuje
      zabierania ich, gdy komuś przyjdzie na to ochota. Politycy mogliby
      zrobić wyjątek dla potrzebujących.(...)"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja