homosovieticus
20.05.09, 21:31
Wygląda,że zrobiła to bądź przez brak rozumienia tekstu prawniczego
jaki dzisiaj został odczytany publicznie przez sędziego Trybunału
Konstytucyjnego, bądź z pośpiechu w jakim musiała przygotowac swoje
wystąpienie.
Za pomyłkę jednak nie przeprosiła.
Przemęczona pracą "dziennikarka" powinna udac się na urlop.
Dobrze by było gdyby podczas urlopu zaznajomiła się dokładniej z
językiem jakiego używają prawnicy.