bo i gorzej tym lepiej

22.05.09, 13:04
Pisrezydent najwyraźniej jest rozczarowany tym, że Polska pod
rządami Tuska nie poszła śladami np. Węgier, więc postanowił trochę
jej w tym dopomóc... strasząc. Trochę się mu nawet to udało - giełda
i złotówka poszły w dół. Na szczęście póki co niewiele.

Straszenie Polaków w sposób, w jaki dzisiaj zrobił to prezydent
Kaczyński jest działaniem odwrotnym od tego, co jest teraz Polsce
potrzebne, pisze w wydanym stanowisku Marek Goliszewski, prezes
Business Centre Club.



"Po co Panie Prezydencie?
Sytuacja gospodarcza naszego kraju jest trudna, działania rządu
niewystarczające, brak informacji o rzeczywistym stanie finansów
państwa mocno niepokojący. Według danych z pierwszego kwartału,
krajowe podatkowe i niepodatkowe dochody budżetu w relacji rok do
roku spadły o 3,8 proc., a wydatki wzrosły o 22,5 proc. To bardzo
niebezpieczna sytuacja, wymagająca nadzwyczajnych działań. Jednak
straszenie Polaków w sposób, w jaki dzisiaj zrobił to prezydent
Kaczyński jest działaniem odwrotnym od tego, co jest teraz Polsce
potrzebne.
Dopiero niedawno opanowane zostały dynamiczne spadki na giełdzie
papierów własnościowych, zatrzymał się spadek wartości złotego. W
decydującym stopniu udało się to osiągnąć przez dotarcie na rynki
finansowe z przekazem, że polska gospodarka jest w nieporównanie
lepszej kondycji, niż większość gospodarek regionu. Decyzje
podejmowane na rynkach finansowych często dyktowane są
powierzchownymi informacjami i emocjami. Prezydent swoim
dzisiejszym orędziem w Sejmie dolał benzyny do ognia. Tak
demagogiczne i dramatyczne w tonie wystąpienie psuje opinię o
polskiej gospodarce, której sytuacja jest trudna, ale nie
beznadziejna.
Prognozy gospodarcze różnych ośrodków – w tym tak
znaczących jak Bank Światowy, Międzynarodowy Fundusz Walutowy czy
Komisja Europejska – różnią się od siebie. Obecny kryzys finansowy
toczący światową gospodarkę nie ma precedensu. Wszystkie modele
ekonomiczne się rozsypały. Aktualne prognozy dotyczące poziomu
wzrostu gospodarczego dla Polski wahają się między minus 1,5 proc.
do plus 1,5 PKB. Wszystkie prognozy jednak łączy jedno: Polska
będzie miała jeden z najwyższych wskaźników w Europie i w regionie.
Fakt ten nie może usypiać czujności nas wszystkich, nie zwalnia
nas od koniecznych działań, ale też z pewnością nie potwierdza
prezydenckiego czarnowidztwa.
Prezydent powoływał się na wysoki wzrost gospodarczy w okresie
rządów PiS. Uczciwie byłoby przypomnieć, że nie wykorzystano wtedy
sprzyjających warunków dla restrukturyzacji (finansowej i rzeczowej)
gospodarki. Zaprzepaszczone szanse reform, w tym brak decyzji o
wejściu do ERM2 i przyjęcie w Polsce waluty euro spowodowały, że
polska gospodarka dzisiaj przechodzi kryzys głębiej, niż by mogła.
BCC zgadza się ze słowami Lecha Kaczyńskiego, kiedy mówi, że
konieczna jest współpraca rządu z prezydentem w sprawach związanych
z ratowaniem gospodarki. Liczymy na poparcie i nacisk prezydenta,
aby rząd jak najszybciej skierował do Sejmu pakiet ustaw
ograniczający wydatki sztywne.
Obniżenie podatku VAT jest propozycja interesującą. W zasadzie to
jedyna godna rozważenia propozycja ekonomiczna zawarta w wystąpieniu
prezydenta. Reszta to czysta polityka. Po co Panie
Prezydencie?
Marek Goliszewski, prezes BCC"

www.pb.pl/2/a/2009/05/22/Po_co_Panie_Prezydencie

Jeszcze jedno ode mnie - na obniżeniu VAT skożystają najbogatsi, dla
najubożsych byłaby to niewielka pociecha.
    • mondry-tusek Re: bo i gorzej tym tragicznie 22.05.09, 13:12
      Vincent jak w tej bajce Puszkina jak będzie się topił pod wodą, to wyciągnie
      łapy i będzie klaskał z radości.
      • kon.by.sie.usrnial Re: bo i gorzej tym tragicznie 23.05.09, 10:09
        a merytorycznego coś w tej kwestii do powiedzenia masz?
        • zgred-zisko Re: bo i gorzej tym tragicznie 23.05.09, 10:16
          Ty, to masz wymagania :)
    • frank_drebin Nie mow a kto straszyl dolarem po 5 zloty i 23.05.09, 10:20
      benzyna po 6 zloty albo odwrotnie jak nie Dowald - jak straszliwi siepacze
      doszli do waaaadzy ? ;)
Pełna wersja