a.adas
24.05.09, 19:48
Krasowski
Na koniec kwestia Kataryny. DZIENNIK nie chciał jej wystawić władzy. Wiecie
dobrze, że sama Kataryna powiedziała, że jeśli Czuma się zgłosi, to ona się
ujawni i stanie przed sądem. Macie pretensję, że szantażowaliśmy Katarynę, ale
prawda jest taka że wysłaliśmy jej informację o tym, że wiemy kim jest i
chcemy pogadać. (...) Tak się namawia ludzi do przekazywania informacji.
Mówicie, że nie mamy prawa ujawniać Kataryny. Otóż mamy, nie zrobiliśmy tego
tylko dlatego, że nie chcieliśmy wystąpić w roli sojuszników władzy. Ale jeśli
zechcemy, każdego możemy ujawnić. Jesteśmy dziennikarzami, a nie pluszowymi
misiami, jak Wy. Mamy prawo wchodzić wszędzie tam, gdzie rozpościera się sfera
publiczna.
(...)
Budzi to w Was przerażenie? Że jutro taki sam sms, jak do Kataryny, przyjdzie
do Was? Bo tego się właśnie boicie, stąd ten cały wielki szum w sieci, wielki
bój o anonimowość. Uspokoję was, sms do Was nie przyjdzie, bo jesteście za
mali.
co z tego że Krasowski ma sporo racji w "teoretycznej" części swego tekstu?
Jeśli to co cytują poza wszelką krytyką?
Giwi, nie wyrzucaj tego wątku ze względu na temat. Lepszego słowa nie ma.