Nie mam zamiaru wysłuchiwać co chce ten czy tamten

26.05.09, 04:01
Nie mam zamiaru wysłuchiwać co chce ten czy tamten zrobić lub zrobił w ekonomi
Polski.

Mam dane jedno, krótkie życie i nie jestem w stanie ogarnąć wszystkiego.
Dlatego błogosławioną jest dla mnie sytuacja, gdy mogę mieć kogoś opłaconego z
naszych składek (podatki) którzy zadbają o to abyśmy nie mieli zbyt wielu
utrudnień w procesie konsumowania naszego życia.
Wokół szaleje bzdura medialna zwana kryzysem, samonapędzająca się, obserwuję
jak to wygląda a to w innych krajach Europy, a to w Azji i w Stanach.
I zauważam, że nas to tak bardzo nie dotknęło. Błogosławieństwem dla mnie w
tej sytuacji jest to, że żyję w Polsce.

Nie wiem, czy to dzięki Rostowskiemu, czy interwencji Pana Boga - widzę - że
nie zapadamy się tak jak sąsiedzi.
Widzę także, że podąża drogą która jest skuteczna - wbrew kategorycznym
żądaniam opozycji i ichniego pisiowego Prezydenta RP - a to zadłużania Polski,
a to krytykowania zachwalanego onegdaj zadłużania, dziury budżetowej, a to
cięcia podatków, a to dokładania nowych lub zacieśniania istniejących - i
wszystko to w "trosce o zwykłego człowieka" jak pijani - raz w te, raz wew te
i za każdym razem z przekonaniem, że to dla dobra. Czyjego dobra? Populistów
walczących o poklask zdezorientowanych baranów?

Ciule pokrzykują, że ludziom nie żyje się lepiej.
Przemilczają jednak w tych pokrzykiwaniach fakt kłopotów ekonomicznych jakich
nie zaznał świat od czasu II wojny światowej.

Zakładają, że Polska powinna być oazą szczęśliwości, na którą absolutnie nie
ma wpływu sytuacja gospodarcza sąsiadów bliższych i dalszych.
Dlatego obserwując stan mojej kasy, sytuację życiową moją, mojej rodziny,
bliższych i dalszych sąsiadów - jestem zadowolona z istniejącego stanu rzeczy.
Pokrzykiwanie na Rostowskiego, że nieudolnym jest, że rząd tuskowy nic nie
robi dla Polski jest odruchem zazdrości i chęcią przypodobania się
elektoratowi, siedzącemu z założonymi rękoma i oczekującym na cud.
Żeby tak choć po jednym rowerze marki Ukraina dostać. Za darmo.
    • fredericus Re: Nie mam zamiaru wysłuchiwać co chce ten czy t 26.05.09, 06:30
      To napisałam ja,porannakawa....nad ranem kiedy koguty zaczęły piać.

      > [b]Ciule pokrzykują, że ludziom nie żyje się lepiej

      > I zauważam, że nas to tak bardzo nie dotknęło. Błogosławieństwem dla mnie w
      > tej sytuacji jest to, że żyję w Polsce.


      Dlatego obserwując stan mojej kasy, sytuację życiową moją, mojej rodziny,
      > bliższych i dalszych sąsiadów - jestem zadowolona z istniejącego stanu rzeczy.


      Zupełnie nie rozumiem tych niezadowolonych z istniejącego stanu rzeczy.
      Jak można być niezadowolonym kiedy rządzi nami tak wspaniała partia pod
      przewodnictwem tak wspaniałego premiera (oby żył wiecznie)

      > [b]Ciule pokrzykują, że ludziom nie żyje się lepiej.

      Amen.Łubu dubu,łubu dubu ............

      www.youtube.com/watch?v=DhecpGGOP40
    • konto_ehehehe Re: Nie mam zamiaru wysłuchiwać co chce ten czy t 26.05.09, 06:31
      porannakawa20 napisała:
      Ciule pokrzykują, że ludziom nie żyje się lepiej.
      Przemilczają jednak w tych pokrzykiwaniach fakt kłopotów ekonomicznych jakich
      nie zaznał świat od czasu II wojny światowej.

      no proszę, jaka znajomość faktów...
      :)
      • fredericus Re: Nie mam zamiaru wysłuchiwać co chce ten czy t 26.05.09, 06:40
        Obecnie żyjemy w Najjaśniejszej Rzeczpospolitej Ciulowej.
        Pięknie zaczął się dzień po przeczytaniu tego postu porannej.....
    • maciej508 Re: Nie mam zamiaru wysłuchiwać co chce ten czy t 26.05.09, 06:45
      Popieram taką wypowiedz!PS.Też piję porannakawę!
      • lech.niedzielski [...] 26.05.09, 07:15
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • mondry-tusek Re: Macie rację, Rostowski to taka Gilowska. 26.05.09, 07:24
          Rostowski To taka...Gilowska tylko mniej śmieszny...
          Raczej żałosny i awanturnik.
    • goldenwomen05 POczekajmy do lipca :) 26.05.09, 07:46
      Az nasz (???) rząd zrobi korekte do budzetu.Zobaczymy czy bedzie tak
      słodko jak piszesz.
      A swoja droga to ciekawe że na świecie kryzys, grypy a una błoga
      cisza czyli kraina miodem i mlekiem płynąca.Oby nie było tak jak w
      przysłowiu: było cicho i spokojnie az tu nagle jak pier.....nie :))
      Tusek chce być KONIECZNIE prezydentem więc nie pisza polskojęzyczni
      że ten człowiek nie nadaje sie do niczego.No moze do kopania w piłkę
      i biegania w krotkich spodenkach po boisku.
      • lech.niedzielski [...] 26.05.09, 07:51
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • goldenwomen05 dopiero teraz to wiesz?????????????????!!!!!!!!! 26.05.09, 07:55
    • goldenwomen05 Lura jeśli nie słuchasz to.................. 26.05.09, 07:54
      biznes.onet.pl/0,1977506,wiadomosci.html
      biznes.onet.pl/0,1977508,wiadomosci.html
      moto.onet.pl/5056281,32,4,filmy.html?node=32

      motoryzacja.interia.pl/hity_dnia/news/jak-zyc-za-1500-zl,1312040

      biznes.interia.pl/news/od-lipca-dramatyczny-wzrost-oplat,1312596

      biznes.interia.pl/news/od-lipca-dramatyczny-wzrost-oplat,1312596

      ...przynajmniej czytaj jak to u nas w Polsce zyje sie "luksusowo".
      POwiadasz że jesteśmy naród wybrany ?????
    • cosinusoida Re: Nie mam zamiaru wysłuchiwać co chce ten czy t 26.05.09, 08:06
      Nikt nie przejmuje się tym, że ok. 80 proc. polskiego prawa
      gospodarczego jest tworzone w Brukseli; że o losach całych gałęzi
      produkcji decyduje Komisja Europejska; że w niedługim czasie możemy
      nie mieć nawet swojej waluty itd. Tym rząd się nie przejmuje, nie
      przeszkadza mu, że w wielu sferach przestaje po prostu rządzić.

      Główne zmartwienie to: kto będzie europosłem, a w
      szczególności, kto będzie prezydentem w wyborach za ponad rok.
      Nieustanna kampania prezydencka powoduje, iż w wielu sferach mamy w
      Polsce tylko pozór rządu. Oddawanie kompetencji decyzyjnych na
      zewnątrz jest przyjmowane z szerokim uśmiechem. Nasze władze
      cieszą się, że majątek stoczniowy kupuje jakiś zagraniczny
      kontrahent niejasnego pochodzenia. Nawet, jeśli ów kontrahent będzie
      produkował statki, to faktem jest, że Polacy tracą kontrolę nad
      kolejnym sektorem gospodarki. Czy to powód do radości?


      Mamy więc dziś w Polsce do czynienia z władzą, która nie chce
      rządzić, raczej z władzą szukającą zagranicznych zaszczytów,
      szczególnie na brukselskich salonach.
      Urzędy o niskich
      kompetencjach, ale o wielkim splendorze są przedmiotem największego
      upodobania. Władzę wyprzedajemy na zewnątrz. Szczególnie boleśnie
      widać to na przykładzie wspomnianych tzw. procesów integracyjnych.
      Społeczeństwo godzi się na wyprzedaż suwerenności w zamian za
      unijne dotacje, elity w zamian za wysoko opłacane brukselskie
      stanowiska.
      Zauważmy np., że w obecnej kampanii wyborczej nikt
      prawie nie dyskutuje nad traktatem lizbońskim. Mamy zaś walkę na
      billboardy, spoty wyborcze, uśmiechnięte twarze. Politycy zatem nie
      za bardzo chcą rządzić, lecz pragną osiągnąć stan szczęśliwości
      opisany w komedii "Kochaj albo rzuć" Sylwestra Chęcińskiego. Gdy
      dwaj bohaterowie filmu (Kargul i Pawlak) lecieli samolotem, Kargul
      stwierdził, że czuje się jakby był sołtysem: najedzony, siedzi
      wysoko i za nic nie odpowiada. Siedzieć wysoko na stanowiskach,
      pobierać ogromne pensje i za nic nie odpowiadać - oto marzenie wielu
      polskich polityków. Tego typu marzenia naszych elit spowodowały, że
      żyjemy dziś w czymś w rodzaju nieustannego polityczno-medialnego
      serialu, nie mając realnego doświadczenia rzeczywistości. Jestem
      przekonany, że przebudzenie z tego quasi politycznego snu będzie
      kiedyś bardzo bolesne.

      Wydaje się, że zbliżający się rok upłynie nam pod znakiem
      nieustającej kampanii przed wyborami prezydenckimi. Po
      zmarginalizowaniu przez nową ustawę telewizji publicznej
      przygotowane zostaną medialne, wirtualne igrzyska, będące niczym
      więcej tylko telewizyjną manipulacją zorganizowaną na ogólnonarodową
      skalę. Być może jest to ostatni moment, aby wymusić debatę o
      realnych problemach, tak w sferze polityki wewnętrznej, jak i
      zagranicznej. Paradoksalnie dyskusję na realne tematy może przede
      wszystkim wymóc trudna sytuacja gospodarcza, w jakiej się
      znaleźliśmy.

      Dr hab. Mieczysław Ryba
      "Nasz Dziennik"
      • lech.niedzielski [...] 26.05.09, 08:10
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • mariner4 Mam podobne odczucia 26.05.09, 08:10
      Przez 20 lat Polska dokonała ogromnego postępu. Sprawy szły do przodu, pomimo
      obszczekiwania rządów przez wszystkie partie opozycyjne. Dzisiaj PiSowi chodzi,
      aby rząd ich posłuchał i rozwalił kraj, po to aby oni mogli rządzić.
      Ja za mało wiem aby samemu oceniać ministra finansów a opierać się na
      wypowiedziach naczelnej idiotki tego forum nie ma sensu.
      Motłoch z trudem przyjmuje, że "wiodąca rola klasy robotniczej" to przeszłość,
      pomimo rozpaczliwych prób obrony.
      Pożyjemy, to zobaczymy. Jestem jednak optymistą.
      M.
      • lech.niedzielski [...] 26.05.09, 08:16
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • wanda43 Re: Mam podobne odczucia 26.05.09, 08:17
        Taaaaaak. Zycie byloby znacznie piękniejsze, gdyby nie było kaczyńskich z tym
        całym ich PiSem.
        • lech.niedzielski [...] 26.05.09, 08:19
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • goldenwomen05 a to niby co? pikuś? 26.05.09, 08:22
        ....cyt."Zresztą mniejsza o to, bo znacznie ważniejsza jest kwestia,
        co za lody zamierza w Gdyni i Szczecinie kręcić Mosad, zwłaszcza, że
        zrobił znakomity interes, kupując stocznie za równowartość terenu,
        jaki obejmują. Czyżby przygotowania do rozbioru Polski i
        utworzenia Żydolandu na „polskim terytorium entograficznym” były
        bardziej zaawansowane, niż sądzimy?
        Z jednej strony wydaje się
        to mało prawdopodobne, jako że Polska cieszy się w świecie opinią
        kraju antysemickiego, co ostatnio przypomniał niemiecki
        tygodnik „Der Spiegel”, stawiając tezę, że Niemcy dlatego
        zdecydowali się na wymordowanie europejskich Żydów, bo mogli liczyć
        na chętną współpracę Polaków, Ukraińców, Litwinów, Łotyszy i
        Estończyków i właściwie wyszli naprzeciw ich najgorętszym
        oczekiwaniom. Z drugiej jednak strony – czyż Palestyna i w ogóle –
        obszar Bliskiego Wschodu nie jest jeszcze bardziej antysemicki, niż
        Polska, nawet jeśli brać pod uwagę jej wizerunek sporządzony
        przez „światowej sławy historyka” Jana Tomasza Grossa? Jak
        pamiętamy, nie tak dawno w jednej z niemieckich gazet ukazał się
        artykuł pewnego malarza, postulujący z tego właśnie powodu
        przeniesienie Izraela do Europy, na przykład – na teren Polski. W
        Niemczech malarze niekiedy dochodzą do dużego politycznego
        znaczenia, więc coś może być na rzeczy.

        Na tym świecie pełnym złości niczego z góry wykluczyć nie można,
        zwłaszcza, że minister Sikorski właśnie ogłosił, że niezależnie
        od tego, czy tarcza antyrakietowa będzie, czy nie, to już niedługo
        zostaną w Polsce zainstalowane rakiety „Patriot”, obsługiwane przez
        kompanię wojska amerykańskiego, która przybędzie razem z nimi.

        Ponieważ wygląda na to, że tarczy antyrakietowej w Polsce chyba
        już nie będzie, to tym bardziej aktualne staje się pytanie, co
        Amerykanów skłoniło do takiej determinacji i czego te „Patrioty”
        będą pilnowały.
        Jak wiadomo, jedynym stałym elementem
        amerykańskiej polityki, jest wspieranie Izraela żeby tam nie wiem
        co, więc ta okoliczność rzuca na tę kwestię snop światła, ale
        pewności, rzecz prosta, nie ma. Oczywiście pytanie jest aktualne pod
        warunkiem, że te „Patrioty” zostaną w Polsce zainstalowane naprawdę,
        to znaczy – że nie jest to tylko tak zwany „bąk”, puszczony przed
        wyborami do Parlamentu Europejskiego przez rząd premiera Tuska,
        który dla popularności gotów jest na wszystko – nie tylko na
        upodobnienie się do Aleksandra Kwaśniewskiego, z którym nigdy nie
        było wiadomo, czy mówił serio, czy nie, a nawet na jeszcze gorsze
        rzeczy.


        Stanisław Michalkiewicz

        • lech.niedzielski [...] 26.05.09, 08:24
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • mariner4 1.Kto to jest Stanisław Michałkiewicz? 26.05.09, 12:56
          2.Dlaczego ma być dla mnie autorytetem?

          M.
          • cosinusoida Kto to jest Stanisław MichaLkiewicz? 26.05.09, 13:04
            To ten POLAK, który jako pierwszy odważył się napisać o tym jak to
            Żydzi chcą wyłudzić od Polski 65 mld $$$ po czym został uznany za
            antysemitę.A to ,że te wyłudzenie okazało sie być prawdą to już inna
            para kaloszy.
            • mariner4 Czy to ten piłkarz "Legii"? 26.05.09, 14:14
              Oni za dużo pod sufitem nie mają.

              M.
              • cosinusoida nie afiszuj sie tak bardzo ze swoją głupotą 26.05.09, 14:17
                mariner4 napisał:

                > Oni za dużo pod sufitem nie mają.
                >
                > M.
    • cosinusoida uprasza się o przeczytanie ze zrozumieniem 26.05.09, 14:17
      wyborca.blox.pl/2006/05/Zydowskie-roszczenia-cd.html
      • who.is.who Re: uprasza się o przeczytanie ze zrozumieniem 27.05.09, 08:05
        Grunt na wiarę

        Nikt dokładnie nie wie, ile gruntów Kościół już przejął i ile jeszcze dostanie w ramach rekompensowania mu strat ­poniesionych za czasów PRL. Od lat obowiązuje zasada: dyskretnie i hojnie.

        www.polityka.pl/grunt-na-wiare/Text01,933,280384,18/
        P/S. KK to "polscy patrioci" podobno ;-(((
Inne wątki na temat:
Pełna wersja